nowyczlowiekforumu
16.07.23, 15:04
Pytam, bo nie znam się na prawie. Świetojwbliwa kuzynka się rozwodzi, a właściwie to ona nie chce tego rozwodu, mówi o tym na każdej rozprawie, wygadywała na sali bzdury, że to sakrament, że nierozerwalny itd, ale mąż ma kochankę, mówi jej, że chce rozwodu, chce żyć z tamtą. Mają dwoje dzieci, więc kuzynka uznała, że jak złoży w sądzie pismo, że nie życzy sobie kontaktów dzieci z kochanką ojca, to sąd nie wyrazi zgody, żeby ojciec miał z dziećmi kontakt. Czy to jest w ogóle realne, czy dziewczynie się coś z rozpaczy poprzestawiało?