Dodaj do ulubionych

Nie 253 ale 315km/h

09.10.23, 20:46
Różnica prędkości wynosiła blisko 200km/h, droga hamowania BMW to ponad pol kilometra, na ucieczkę przed nadjeżdzającym BMW i zmiane pasa kierowca kia miała Ok 1 Sek.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,190451,30278947,symulacja-wypadku-na-autostradzie-a1-sebastian-m-mogl-jechac.html#s=BoxOpImg4
Obserwuj wątek
    • no_name33 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 07:38
      😳

      To nie pierwszy debil mrugający światłami. To jest typowe dla takich wypadków. Zawsze zastanawia mnie cel tego mrugania, ofiary maja się w sekundę teleportować??

      Powinna zmienić się kwalifikacja, bo tutaj to tylko dożywocie byłoby w miarę sprawiedliwe. Takie osobniki nigdy się nie zmieniają. Toniesz jakieś uszkodzenie mózgowe.

      • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 08:49
        no_name33 napisała:

        > 😳
        >
        > To nie pierwszy debil mrugający światłami. To jest typowe dla takich wypadków.
        > Zawsze zastanawia mnie cel tego mrugania, ofiary maja się w sekundę teleportowa
        > ć??
        No wiesz, mruganie światłami daje mu +100 do pierwszeństwa. Poczytaj sobie wypowiedzi podobnych mu debili, wg których kierowca kii jest winny, bo jechał lewym pasem, a przecież jeździ się prawym. No, chyba że się zapierd... w BMW, to wtedy jeździsz gdzie chcesz i jak chcesz, a reszta ma się usunąć. A jak nie zrobią tego, to sami się prosili.
        • bistian Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 09:03
          runny.babbit napisał(a):

          > Poczytaj sobie wypowiedzi podobnych mu debili, wg których kierowca kii jest winny, bo jechał lewy
          > m pasem, a przecież jeździ się prawym. No, chyba że się zapierd... w BMW, to w
          > tedy jeździsz gdzie chcesz i jak chcesz, a reszta ma się usunąć.

          Jechał 315 km/h a mógł 330, bo taką maksymalną prędkość miał ten samochód po przeróbkach. Nie umiem tego skomentować. Noga go bolała czy może jechał bezpiecznie według niego?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 09:09
            bistian napisał:

            > runny.babbit napisał(a):
            >
            > > Poczytaj sobie wypowiedzi podobnych mu debili, wg których kierowca kii j
            > est winny, bo jechał lewy
            > > m pasem, a przecież jeździ się prawym. No, chyba że się zapierd... w BMW
            > , to w
            > > tedy jeździsz gdzie chcesz i jak chcesz, a reszta ma się usunąć.
            >
            > Jechał 315 km/h a mógł 330, bo taką maksymalną prędkość miał ten samochód po pr
            > zeróbkach. Nie umiem tego skomentować. Noga go bolała czy może jechał bezpieczn
            > ie według niego?


            Może pisał smsa.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 09:11
          runny.babbit napisał(a):

          > no_name33 napisała:
          >
          > > 😳
          > >
          > > To nie pierwszy debil mrugający światłami. To jest typowe dla takich wypa
          > dków.
          > > Zawsze zastanawia mnie cel tego mrugania, ofiary maja się w sekundę telep
          > ortowa
          > > ć??
          > No wiesz, mruganie światłami daje mu +100 do pierwszeństwa. Poczytaj sobie wypo
          > wiedzi podobnych mu debili, wg których kierowca kii jest winny, bo jechał lewy
          > m pasem, a przecież jeździ się prawym. No, chyba że się zapierd... w BMW, to w
          > tedy jeździsz gdzie chcesz i jak chcesz, a reszta ma się usunąć. A jak nie zrob
          > ią tego, to sami się prosili.

          Zaraz się zlecą i tu mądrzy inaczej typu thank.you, którzy Ci wytlumaczą, że jechanie lewym pasem z maksymalną dopuszczalną prędkością to TAKIE SAMO zagrożenie, jak zap.erdalan.e z lewym kierunkowskazem i długimi 300+.
          • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 16:57
            I z argumentami typu, " a w Niemczech wszyscy tak jeżdżą i żyją"
          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:07
            A gdzie masz w Polsce na trasie ekspresowej 150 km/h, bo z taka prędkością jechałas wjeżdżając S do W-wy i byłaś urażona, ze ktoś chciał jechać szybciej niż ty, a wszak to ty ustalasz o ile można przekraczać limit i twoje przekroczenie o jedyne 30 km/h było ok. big_grin

            Dla zainteresowanych cytat z mamkotanagoracymdachuindifferent

            bo jak ja miałam wczoraj na tempomacie 150

            To nie była sytuacja typu puścisz i poleci, tylko dość gesty ruch na wjeździe do Warszawy o 15 w ostatni dzień długiego weekendu.


            Ten pan tez leciał w ostatni dzień ciepłego weekendu i pojęcie o poruszaniu się lewym pasem ma takie same jak ty, ośle, choć forum od czerwca ci tłumaczy, ze masz się poruszać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Nawet ci wklejano czym jest jezdnia - ale tępa byłaś i tępa pozostaniesz, przestań mnie przywoływać i bredzc, bo będę ci wklejała to co wyżej, kłamczuszku i piratko drogowa, popierana przez trolla Araceli i nie zdajaca sobie z tego sprawy.
            • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:54
              thank_you napisała:

              ...

              przeżyjmy to jeszcze raz, piratko drogowa z ciężkim kopytem:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,168397165,168397165,Warszawka_ruszyla_na_wakacje_.html
              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:08
                O tak, nasza brendzia sie powymadrzala, prawie jak ty, a ja sie wtedy dowiedziałam i w odroznieniu od takiej oślich jak wyżej - doedukowalam - ze wyprzedzanie z prawej jest dozwolone. Oślica zaś nie przyswaja czym jest poruszanie sie jak najbliżej prawej krawędzi. Mam nadzieje, ze Odróżniasz błyśnięcie debilom, którzy jechali lewym pasem choć z prawej nic nie było? 😂 I ich powrót na lewy natychmiast po tym, gdy ich wyprzedzilam? Błysnęłam, zeby im pokazać, ze robią zle Tak jak błyskam światłami tym, którzy mi dziękują - bo w Polsce oznacza to „nie ma za co” lub blyskam nocą z kilkuset metrów zeby pokazać samochodom, ze ktoś jest z tylu - tym ba prawym pasie, a jie na lewym. Nie blyskam, aby ich staranować, kretynko i nie siadam nikomu na ogonie, ale co ty możesz o tym wiedzieć. smile
                • anorektycznazdzira Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 06:36
                  "blyskam nocą z kilkuset metrów zeby pokazać samochodom, ze ktoś jest z tylu "
                  ojp, żartujesz?
                  Co jeszcze robisz, trąbisz jak zmieniasz pas? W Albanii i przykładowo Gruzji trąbią, jakie jeszcze dzikie zwyczaje wprowadzimy?
                  Błyskanie światłami przeszkadza i sugeruje, że coś się dzieje złego. Gdyby każdy samochód dojeżdżający do mnie z tyłu nocą uważał, że go nie widzę i świecił mi długimi w oczy chyba bym zrezygnowała z jeżdżenia w kraju czubów. To jakiś Twój autorski pomysł i zaprawdę powiadam Ci, NIE RÓB TEGO.
                  A dziękuje się w Polsce mignięciem żółtymi (awaryjne) a nie długimi!
                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:28
                    anorektycznazdzira napisała:

                    > "blyskam nocą z kilkuset metrów zeby pokazać samochodom, ze ktoś jest z tylu "
                    > ojp, żartujesz?
                    > Co jeszcze robisz, trąbisz jak zmieniasz pas? W Albanii i przykładowo Gruzji tr
                    > ąbią, jakie jeszcze dzikie zwyczaje wprowadzimy?
                    > Błyskanie światłami przeszkadza i sugeruje, że coś się dzieje złego. Gdyby każ
                    > dy samochód dojeżdżający do mnie z tyłu nocą uważał, że go nie widzę i świecił
                    > mi długimi w oczy chyba bym zrezygnowała z jeżdżenia w kraju czubów. To jakiś T
                    > wój autorski pomysł i zaprawdę powiadam Ci, NIE RÓB TEGO.

                    Nie jest to mój autorski pomysł, jakbys przejechała autostradami nocą Tyle km co ja to byś zauważyła, ze ludzie, którzy dużo jeżdżą, tak właśnie się ostrzegają.

                    > A dziękuje się w Polsce mignięciem żółtymi (awaryjne) a nie długimi!
                    Tak jak błyskam światłami tym, którzy mi dziękują - bo w Polsce oznacza to „nie ma za co”
                    >
                    • anorektycznazdzira Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:06
                      Jeżdżę autostradami, wyobraź sobie...
                      Długie to specyficzne światła, pomysł, żeby ich nagminnie używać specyficznie nocą jest kosmiczny. Na szczęście jest to Twój autorski pomysł, przemyśl go sobie jeszcze raz, dla dobra wszystkich użytkowników drogi.

                      Komu błyskasz "nie ma za co" kiedy Ci dziękuje, zgodnie z Twoim opisem poniżej, machając przez szybkę kiedy go mijasz? Temu komuś, kogo minęłaś? I walisz po oczach tym, co jadą z przeciwka, bo ten za Tobą ma sobie zobaczyć przed Tobą "nie ma za co"?
                      Sorry, ale poczytaj sama siebie,
                      a jeszcze lepiej nie upieraj się przy nawalaniu długimi kiedy jedziesz autostradą i nie przedstawiaj tego jako SV.
                      • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:19
                        Jprdle, po co łączysz kilka spraw w jedną?

                        Komu błyskasz "nie ma za co" kiedy Ci dziękuje, zgodnie z Twoim opisem poniżej, machając przez szybkę kiedy go mijasz?

                        Blyskam temu, który został przeze mnie wpuszczony i podziękował awaryjnymi.

                        Walę po oczach? Widziałaś ty kiedyś jak jest zbudowana autostrada albo S? Ma tak zaprojektowane plotki aby nie oślepialy światła jadących z naprzeciwka.

                        Między "nawalaniem długimi" , "nagminne używanie"" , "autorski pomysł" a tym co ja piszę (mrugnięcie półsekundowe) jest przepaść i właśnie w nią wpadłaś. tongue_out Jeździsz autostradami - a jak często nocą? big_grin big_grin big_grin big_grin
                        • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:28
                          Masz, jaki to jest mój AUTORSKI pomysł:

                          .e5
                          Alfabet rozsądku cd.
                          16.12.03, 01:01
                          8.Przepuszczenie, zaproszenie do jazdy - dwa średnie mrugnięcia długimi.
                          9.Poinformowanie o rozpoczęciu wyprzedzania - jedno krociutkie mrugnięcie
                          długimi.
                          10.Zablokowanie ("Ja mam pierwszeństwo, stój!") - jedno dość długie mrugnięcie.
                          11."Wyłącz halogeny" - włączam i wyłączam swoje

                          Pzdr.

                          Post opublikowany 20 lat temu. Widać jak dużo się poruszasz po drogach.

                          PA.
                          • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:48
                            No i gdzie tu o dziękowaniu długimi?
                            • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:49
                              Sory, o "nie ma za co" długimi?
                            • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:27
                              anorektycznazdzira napisała:
                              Długie to specyficzne światła, pomysł, żeby ich nagminnie używać specyficznie nocą jest kosmiczny. Na szczęście jest to Twój autorski pomysł, przemyśl go sobie jeszcze raz, dla dobra wszystkich użytkowników drogi.

                              thank_you napisała:

                              Masz, jaki to jest mój AUTORSKI pomysł:

                              .e5
                              Alfabet rozsądku cd.
                              16.12.03, 01:01
                              8.Przepuszczenie, zaproszenie do jazdy - dwa średnie mrugnięcia długimi.
                              9.Poinformowanie o rozpoczęciu wyprzedzania - jedno krociutkie mrugnięcie
                              długimi.


                              • anorektycznazdzira Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 16:48
                                Co to jest? Post xuj wie kogo z 2003 roku? Noooo, to cała Polska powinna natychmiast zacząć stosować.
                                Mogę napisać swój, albo coś ściągnąć skąstam. Pierwszy paragraf będzie brzmiał: "nie nadużywaj długich", a drugi "jak sobie wymyślasz zasady, to zostań następnie wyznawcą, że one wszystkich obowiązują"
                                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 17:40
                                  To napisz i pokaz date z 2003 r, wpisz sobie w Google to ci wyskoczy data napisania tego posta. To było odniesienie do teho, ze to moj autorski pomysł. Nie moj i mnóstwo ludzi, którzy REGULARNIE jeżdżą różnymi trasami, w szczegolnosci w nocy, go stosuje. Ty nie musisz, ale nie bredź, ze to moj wymysl.
                                  Pa
              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:14
                Ale podoba mi sie jak nabierasz wody w usta w przypadku pani wyżej, która przekraczała o 30 km/h predkosc, jechała lewym pasem w ogromnym ruchu. Cóż, odbieram twoje chodzenie za mna jako jakas obsesję i osobisty uraz, skoro masz w wątku piratkę drogowa i nawet sie do tego nie odniesiesz.
                Nie gniewam sie, po prostu współczuje i od dzis bede traktowała cie jak istotę niepełnosprawna. smile
                • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:15
                  thank_you napisała:

                  > Ale podoba mi sie jak nabierasz wody w usta

                  wyłącznie w twoich urojeniach, bezmózga wanna be "arystokratko" z ciężkim kopytem by proxy.
                  Gdyż i albowiem wpisałam ją sobie w notesiku za raz za tobą, shellerką i ziutą 🤣🤣🤣.
                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:22
                    Cudownie. 🤩
                • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:24
                  Tak jak błyskam światłami tym, którzy mi dziękują - bo w Polsce oznacza to „nie ma za co” lub blyskam nocą z kilkuset metrów zeby pokazać samochodom, ze ktoś jest z tylu - tym ba prawym pasie, a jie na lewym.

                  Yyy co?
                  Jedyne blyskanie długimi (pomijam popędzanie) jakie znam jako jakoś tam przyjęty sygnał to blysniecie żeby pokazać że się kogoś wpuszcza np. z pasa rozbiegowego, no ewentualnie ostrzeżenie przed policją, co jest durne ale jakoś tam funkcjonuje.
                  Jakbym komuś podziękowała awaryjnymi za wpuszczenie a on mi błysnął długimi to bym myślała że coś się stało, jak żyje nie spotkałam się z tym że miałoby to znaczyć "nie ma za co".
                  Tego drugiego przypadku w ogóle nie rozumiem - blyskanie z kilkuset metrów żeby pokazać że ktoś jest na prawym pasie? I jeszcze nocą to robisz? Dlaczego, po co?
                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:32
                    Bo tirowcy lub inni sie zagapiaja i potrafia wytoczyć sie na lewy pas aby wyprzedzić kolegę - wtedy mrugasz krotko raz, z kilkuset metrów. Nigdy tego nie widziałaś? Ja wiele razy, ale to skuteczne w nocy, dla zaspanych. smile))

                    Tak, sygnalizuje sie „nie ma za co”, „prosze” potrójnym mrugnięciem długimi, ale to wlasnie za podziękowanie awaryjnymi.

                    • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:42
                      No przyznam że nigdy nie widziałam ale też nie do końca rozumiem opis i kto komu miałby w tej sytuacji mrugać.
                      O sygnalizowaniu "nie ma za co" słyszę po raz pierwszy, też nigdy się z tym nie spotkałam.
                      • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:49
                        To takie otrzeźwienie dla tych, którzy czasami zagapia sie i nie zerkną w lusterka przed manewrem wyprzedzania - bo przecież jadą do przodu (tak pisały nawet panie u nas na forum, ze one jadą do przodu wiec im lusterka nie są potrzebne 😅). Jedno mrugnięcie z daleka.

                        Nie ma za co zdecydowanie funkcjonuje w dużych miastach, w Wawie to naturalne - o ile kogos wpuszczasz i ktos ci dziękuje. Bo ci, którzy nie wpuszczają, to raczej tych znaków nie dostają. Ja wpuszczam, zawsze. smile
                        • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:53
                          Wpuszczam, mnie wpuszczają, ale spotkałam się tylko z podziękowaniem awaryjnymi i sama tak dziękuję, nikt nie błyska później jeszcze długimi.
                          O tej drugiej sytuacji się nie wypowiadam bo jak wyżej, nie rozumiem które auto ostrzega które w tej sytuacji.
                          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:18
                            Nie mam siły juz tłumaczyć, jutro przeczytasz, ze taranuję auta, jeżdzę 500 km/h, rozjeżdżam emerytów i takie tak. Przeforumowalam sie w innym wątku, moze kiedyś ci wytłumaczę. smile Ide grać w szachy, dobranoc!
                            • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:56
                              thank_you napisała:

                              > Nie mam siły juz tłumaczyć, jutro przeczytasz, ze taranuję auta, jeżdzę 500 km/
                              > h, rozjeżdżam emerytów i takie tak. Przeforumowalam sie w innym wątku, moze kie
                              > dyś ci wytłumaczę. smile Ide grać w szachy, dobranoc!

                              Ja mam wrażenie, ze tu jest raczej większość typowych kierowców jeżdżących wkoło komina. Trasa dom, praca, market, dom. W dłuższe trasy wożą ich mężowie. Nie przetłumaczysz, bo one nie znają i nie rozumieją większości niuansów drogowych.
                              Szkoda nerwów. Jesteśmy piratkami i tyle. A samochody powinny mieć ograniczniki prędkości do 140 km/h, bo jak tu przeczytałam - przy 300 km/h samochód unosi się nad ziemią 💁‍♀️
                              • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:04
                                W Polsce mogłyby mieć, takie jest ograniczenie, nie ma powodu żeby jeździć szybciej.
                                Oczywiście nie jest to możliwe bo auta mają to do siebie że przekraczają granice, a ci, którzy mają przepisy w dupie są skłonni modyfikować samochody żeby łamać ich techniczne możliwości więc żadne ograniczniki by nie pomogły.
                              • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:27
                                shellyanna napisała:


                                > Szkoda nerwów. Jesteśmy piratkami i tyle.

                                Owszem, jesteście.

                                A samochody powinny mieć ograniczniki
                                > prędkości do 140 km/h, bo jak tu przeczytałam - przy 300 km/h samochód unosi się nad ziemią 💁‍♀️

                                A po co jeździć szybciej, biorąc pod uwagę, że w PL maksymalna prędkość na autostradzie wynosi ile?.....
                        • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 00:00
                          Nie słyszałam o "nie ma za co". W UK albo oznacza że ktoś cię przepuszcza albo dziękuje za przepuszczenie.
                        • wena-suela Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:07
                          Jeżdżę w Warszawie ponad 30 lat i jak mi bug miły pierwszy raz słyszę o "nie ma za co" i pierwszy raz o mruganiu długimi w tejże wymianie zbędnych uprzejmości.
                          • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:29
                            Ja w Warszawie co jakiś czas jestem 😁 i tak jak w każdym innym mieście zdarza mi się mrugnąć długimi dając znak, ze kogoś wpuszczam, dziękując awaryjkami za czyjaś uprzejmość lub ręka pokazywać „nie ma za co” 😁
                    • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 06:29
                      thank_you napisała:

                      > Bo tirowcy lub inni sie zagapiaja i potrafia wytoczyć sie na lewy pas aby wyprz
                      > edzić kolegę - wtedy mrugasz krotko raz, z kilkuset metrów. Nigdy tego nie widz
                      > iałaś? Ja wiele razy, ale to skuteczne w nocy, dla zaspanych. smile))
                      >
                      > Tak, sygnalizuje sie „nie ma za co”, „prosze” potrójnym mrugnięciem długimi, al
                      > e to wlasnie za podziękowanie awaryjnymi.
                      >

                      Ale poganianie światłami jest zdaje się niezgodne z przepisami.
                      • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:18
                        Ale ja nie poganiam uncertain))) Dlatego napisałam, ze dzis tu bedą opisy pełne fantazji o spychaniu aut przeze mnie itp. Serio, tak robią ludzie którzy dużo jeżdżą i jeżdżą tez w nocy po A, czesciej niż raz w roku, wtedy można to zauważyć. Ja nie mam siły tłumaczyć każdemu z osobna. Kto zechce ten zrozumie, kto nie / ten sobie dopowie. big_grin Dla każdego cos miłego. big_grin
                        • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:47
                          thank_you napisała:

                          > Ale ja nie poganiam uncertain))) Dlatego napisałam, ze dzis tu bedą opisy pełne fantaz
                          > ji o spychaniu aut przeze mnie itp. Serio, tak robią ludzie którzy dużo jeżdżą
                          > i jeżdżą tez w nocy po A, czesciej niż raz w roku, wtedy można to zauważyć. Ja
                          > nie mam siły tłumaczyć każdemu z osobna. Kto zechce ten zrozumie, kto nie / ten
                          > sobie dopowie. big_grin Dla każdego cos miłego. big_grin

                          Ja się odnosiłam do tego że, jak zrozumiałam, migałas długimi na auto jadące lewym pasem które chciałaś wyprzedzić. To jest to poganianie, zwał jak zwał. Chodzi o to że światła drogowe są użyte niezgodnie z przeznaczeniem i to zdaje się jest karalne. No i wiadomo że każdy sobie dopowie co chce zwłaszcza że w kwestii przepisów to każdy jest specjalistą wink
                          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:57
                            W teorii jest karalne, w praktyce ja nie migam żadnemu samochodowi PRZEDE MNA, na moim pasie tylko w sytuacji, gdy lewy całkowicie wolny i wszyscy jadą prawym, wiec nikogo nie poganiam. I jest to jedno, polsekundowe mrugnięcie z KILKUST metrów.

                            Nielegalne jest w ogóle usuwanie drogowych, także w tej sytuacji m, gdy kogos wpuszczasz ito. Ostatnio była sprawa w sadzie w temacie ostrzegania kierowcow prezes policja - wlasnie światłami drogowymi. Sad uznał, ze takie nasze prawo i nie było mandatu za takie użycie.
                            smile Wracam do swoich spraw, sorry. smile
                            • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:21
                              w praktyce ja nie migam żadnemu samochodowi PRZEDE MNA, na moim pasie tylko w sytuacji, gdy lewy całkowicie wolny i wszyscy jadą prawym

                              W sensie jak ktokolwiek jest na lewym to zawsze mu migasz? Nie migasz tylko jak pas jest całkiem pusty?
                              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:40
                                Wlasnie ns odwrot, gdy nikogo nie ma na lewym smile To głownie dla tirowców, którzy jadą kolumna i często znienacka chcą sie wytoczyć na lewy. Wbrew temu, co forum zaraz zrobi z mojego „mrugnięcia” (juz jest mruganie), to jak potem koło nich przejeżdżam to dziękują smile Naprawdę, mozecie juz tworzyć rzeczywistość, ja dzis na to czasu nie mam. smirk
                                • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:48
                                  Nie wiem kto co tworzy, po prostu wczorajszy jest dla mnie zupełnie niezrozumiały i nie umiem określić w którym miejscu się znajdujesz i komu migasz, natomiast zdanie, które zacytowałam powyżej brzmi dla mnie tak jak napisałam.
                                • anorektycznazdzira Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 10:07
                                  "potem koło nich przejeżdżam to dziękują"
                                  nie bardzo wiem jak może Ci podziękować wyprzedzane auto jadące prawym pasem, ale zgaduję, że mruga długimi- Ty się cieszysz, że podziękował, za Twoje mruganie, a on chce Ci pokazać, jaka to przyjemność dostać długimi po gałach.
                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 10:13
                                    Macha ręka, Sherlocku, w geście podziękowania. Współpracuj kiedyś z innymi kierowcami to zauważysz rożne gesty, nie tylko fucki smile
                                    • anorektycznazdzira Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:12
                                      Jadąc autostradą i wyprzedzając masz czas bezpiecznie zaglądać do wyprzedzanego auta a oni wszyscy do Ciebie machają i pozdrawiają ponieważ mrugałaś. Zazdroszczę fantazji.
                                      • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:16
                                        Tak, wszyscy, cala kolumna, bez wyjątku!. A w trakcie jazdy nie wolno odwracać głowy, tylko patrzymy do przodu, więc nigdy nie dziękuję ręką ani nikt mi nie dziękuje, więc tego się nie widzi. A czasami gdy wyprzedzasz tira i on ci oświetla drogę swoimi światłami, które wyłącza gdy tylko wrzucisz kierunkowskaz - kto to słyszał o takich miłych gestach.
                                        W mojej krainie jednorożców tak jest, pozwól, ze w niej zostanę. smile
                                      • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:31
                                        Jeśli nie jedziesz w pozycji „małpy na brzytwie”, to tak, możesz. Mnie rozwala jak mało ludzi używa lusterka wstecznego w trakcie jazdy na wprost.

                                        Taka mam propozycje - jezdzijmy tyle, ile wynosi ograniczenie. To szczególna prośba do tych, co na 90tce jadą 50km/h, a na 50tce jadą 30tka.

                                        • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:33
                                          Ograniczenie określa MAKSYMALNĄ prędkość, nie minimalną.
                                        • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:33
                                          shellyanna napisała:


                                          > Taka mam propozycje - jezdzijmy tyle, ile wynosi ograniczenie. To szczególna pr
                                          > ośba do tych, co na 90tce jadą 50km/h, a na 50tce jadą 30tka.
                                          >

                                          Naprawdę? Bardziej zależy Ci, żeby na 90 ten co jedzie 50 przyspieszył, niż ten co jedzie 300 żeby zwolnił? Szczególna prośba do tych pierwszych, nie do tych drugich?
                                          • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:41
                                            Takich, którzy jadą 300 na 90tce jeszcze nie widziałam. Tych drugich niestety sporo. Jak widzisz sznur aut na DK to na 90% na początku tego sznura jedzie taki 50tką, kurczowo trzymając kierownice pod brodą.
                                            • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 18:04
                                              shellyanna napisała:

                                              > Takich, którzy jadą 300 na 90tce jeszcze nie widziałam. Tych drugich niestety s
                                              > poro. Jak widzisz sznur aut na DK to na 90% na początku tego sznura jedzie taki
                                              > 50tką, kurczowo trzymając kierownice pod brodą.

                                              No i co z tego? 90 to jest MAKSYMALNA dopuszczalna prędkość, a nie zalecana.
                                              • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 06:32
                                                Wiesz, ze za spowalnianie RD tez można dostać mandacik? I co to jest wg ciebie zalecana prędkość? 🤓
                                                • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 07:16
                                                  shellyanna napisała:

                                                  > Wiesz, ze za spowalnianie RD tez można dostać mandacik? I co to jest wg ciebie
                                                  > zalecana prędkość? 🤓

                                                  Nie za spowalnianie a utrudnianie, gdy musisz nagle hamować albo wyprzedzać. Zalecana prędkość to jest to co co ty uważasz że widnieje na znakach ją ograniczających. Najwidoczniej. Shell, ile ty masz lat? Bo się zachowujesz jakbyś uważała że szarżowaniem na drodze będziesz strasznie komuś imponowała. I nie, to cię nie odmładza.
                                                  • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 08:50
                                                    😁 nic tak nie odmładza jak relaks…
                                        • bajgla Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:07
                                          shellyanna napisała:


                                          > Taka mam propozycje - jezdzijmy tyle, ile wynosi ograniczenie. To szczególna pr
                                          > ośba do tych, co na 90tce jadą 50km/h, a na 50tce jadą 30tka.
                                          >

                                          wypij se melisy przed jazdą, albo nie jedź w ogóle, jak cię tacy denerwują i uważasz ich za zagrożenie.
                                          • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:08
                                            bajgla napisała:

                                            > shellyanna napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > Taka mam propozycje - jezdzijmy tyle, ile wynosi ograniczenie. To szczegó
                                            > lna pr
                                            > > ośba do tych, co na 90tce jadą 50km/h, a na 50tce jadą 30tka.
                                            > >
                                            >
                                            > wypij se melisy przed jazdą, albo nie jedź w ogóle, jak cię tacy denerwują i uw
                                            > ażasz ich za zagrożenie.

                                            Kochaaana… mnie już mało co denerwuje 😁
                                        • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:34
                                          shellyanna napisała:

                                          > Taka mam propozycje - jezdzijmy tyle, ile wynosi ograniczenie. To szczególna pr
                                          > ośba do tych, co na 90tce jadą 50km/h, a na 50tce jadą 30tka.

                                          No właśnie - tyle, ile wynosi ograniczenie. Ktoś podrzuci ten piękny cytat o jeżdżeniu 180, a nawet 200?...
                                          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:37
                                            Masz tutaj, autorki mamkotanagoracym dachu, strażniczki lewego pasa:

                                            Jak jestem na drogach bez limitu i są do tego warunki, to z przyjemnością jadę 200,
                                            Wrzucisz sobie w sygnaturkę jak z shell czy to były jednak osobiste wąty i wcale nie chodzi o prędkość tylko o osobę, która to pisze?
                                            • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:49
                                              Pragnę tylko zauważyć, że u nas limit prędkości JEST.
                                              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:29
                                                Aaaa czyli jednak pobudki osobiste.
                                                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:30
                                                  Za granicom prędkośc nie zabija, to tylko shell w Polsce. big_grin big_grin big_grin
                                                  • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:33
                                                    A powiedz mi, co taką prędkość ma uzasadniać? U kierowcy karetki czy straży pożarnej to rozumiem, ale u pospolitego kierowcy? W czym problem, żeby się trzymać tych 140?
                                                    Tylko tak wiesz, logicznie, nie emocjonalnie.
                                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:35
                                                    Musisz zapytać mamkotanagoracymdachu, ja odpowiedzi nie znam. Wygasiła mnie, nie ciebie, wiec na pewno ci odpowie.
                                                  • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:37
                                                    Nie, pytam ciebie. Ty się znasz na prowadzeniu aut, ja nie. No więc?
                                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:42
                                                    Ale ja nie jeżdżę 200 km/h więc zapytaj mamkotanagoracym dachu, która tak jezdzi (byle nie koło STU).
                                                  • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 16:39
                                                    Pytam ciebie.
                                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 17:41
                                                    To pytaj, ja nie odpowiem, bo to nie ja jeżdzę z takimi prędkościami, wiec skąd mam znac pobudki mamkotanagoracymdachu?
                                                  • pursuedbyabear Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 17:56
                                                    Pytam, bo lubisz uchodzić za forumowego eksperta od jazdy. Nie odwracaj kota ogonem, forum nadal pamięta walkę w kisielu o docieranie sportowych aut i dyskusję o "ja bym zauważyła" po wypadku w Krakowie. Jakoś bardzo zawsze czujesz się wywołana - jak i shell - w wątkach automoto. Nawet domorosły psycholog zadałby sobie pytanie, co za tym stoi.
                                                    Pozdrowienia!
                                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 21:27
                                                    O, jakim cudem zawsze spotykamy sie w wątkach auto moto i dlaczego to ty zawsze mi wypominasz, ze jestem w tym
                                                    Samym wątku? Swojej obecności nie zauwazasz? 😅 Dość zabawne, widac, ze jestes ofiara takiego domorosłego psychologa albo sama do takiego aspirujemy sadzac po tych „wnioskach”, którymi sie dzielisz. smile

                                                    Rozumiem, ze ty z obrazku z drwalem wyprowadzilabys funkcje równoległa - tyle warte są twoje dedukcje jak wyżej. 😂 I cóż, udowodnilas, ze nie chodzi ci o bezpieczeństwo a personalne dowalanki - masz jak wol wypowiedz mamkotanagoracymdachu z podana prędkością 200 km (przypomnę - przy predkosci 253 gość podpalił 3 osobowa rodzine) a ty tak sobie leciutko koło tego przechodzisz. Gdybym to była ja lub Shell to byś latami sie brandzlowala i była W KAŻDYM wątku z nami. smile Wot, twoja „logika”. Pa
                                          • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:27
                                            pursuedbyabear napisała:

                                            > Ktoś podrzuci ten piękny cytat o jeżdżeniu 180, a nawet 200?...

                                            Voilà:

                                            just_shelly napisał(a):

                                            > Sama rzadko jeżdżę na autostradach mniej niż 180, a często powyżej 200, wiec nie widzę >w tej prędkości nic nadzwyczajnego.

                                            • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 18:01
                                              alicia033 napisała:

                                              > pursuedbyabear napisała:
                                              >
                                              > > Ktoś podrzuci ten piękny cytat o jeżdżeniu 180, a nawet 200?...
                                              >
                                              > Voilà:
                                              >
                                              > just_shelly napisał(a):
                                              >
                                              > > Sama rzadko jeżdżę na autostradach mniej niż 180, a często powyżej 200, w
                                              > iec nie widzę >w tej prędkości nic nadzwyczajnego.
                                              >

                                              No ewidentnie nadaje się to do gabinetu psychologicznego.
                            • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:20
                              thank_you napisała:

                              > W teorii jest karalne, w praktyce ja nie migam żadnemu samochodowi PRZEDE MNA,
                              > na moim pasie tylko w sytuacji, gdy lewy całkowicie wolny i wszyscy jadą prawym
                              > , wiec nikogo nie poganiam. I jest to jedno, polsekundowe mrugnięcie z KILKUST
                              > metrów.
                              >
                              > Nielegalne jest w ogóle usuwanie drogowych, także w tej sytuacji m, gdy kogos w
                              > puszczasz ito. Ostatnio była sprawa w sadzie w temacie ostrzegania kierowcow pr
                              > ezes policja - wlasnie światłami drogowymi. Sad uznał, ze takie nasze prawo i n
                              > ie było mandatu za takie użycie.
                              > smile Wracam do swoich spraw, sorry. smile

                              Ale jeśli ktoś jest na twoim lewym pasie a prawy jest wolny i jedzie jak dla ciebie za wolno to właśnie mu migasz światłami, czyż nie tak?
                              Nie mam pojęcia o jaką sprawę chodzi, wrzuć linka bo inaczej trudno dyskutować z czymś co sama relacjonujesz jako dowód na swoją tezę.
                              • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:23
                                Chyba chodzi o to że miga jadąc pustym lewym żeby ci na prawym ją widzieli. Nie rozumiem po co, ale wydaje mi się że o to chodziło.
                                Jakby był przecinek przed "tylko" w tym zdaniu, które obie zacytowałyśmy to by się zmienił sens tego zdania (chyba) zgodnie z tym co miała na myśli. Tak mi się wydaje w każdym razie.
                                • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:34
                                  35wcieniu napisał(a):

                                  > Chyba chodzi o to że miga jadąc pustym lewym żeby ci na prawym ją widzieli. Nie
                                  > rozumiem po co, ale wydaje mi się że o to chodziło.
                                  > Jakby był przecinek przed "tylko" w tym zdaniu, które obie zacytowałyśmy to by
                                  > się zmienił sens tego zdania (chyba) zgodnie z tym co miała na myśli. Tak mi si
                                  > ę wydaje w każdym razie.
                                  >

                                  Ale to by nie miało sensu biorąc pod uwagę to, co wcześniej pisała, czyli że jezdzi prawym a używa lewego tylko do wyprzedzania... Ale pomijając już te samowykluczajace się wypowiedzi to chyba masz rację.
                                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 10:14
                                  Tak, zabrakło przecinka.
                              • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:17
                                thank_you napisała:

                                > W teorii jest karalne, w praktyce ja nie migam żadnemu samochodowi PRZEDE MNA,
                                > na moim pasie tylko w sytuacji, gdy lewy całkowicie wolny i wszyscy jadą prawym
                                > , wiec nikogo nie poganiam. I jest to jedno, polsekundowe mrugnięcie z KILKUST
                                > metrów.
                                >

                                Czyli zjeżdżasz na lewy pas KILKASET METRÓW przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania?
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:21
                                  mamkotanagoracymdachu napisała:

                                  > thank_you napisała:
                                  >
                                  > > W teorii jest karalne, w praktyce ja nie migam żadnemu samochodowi PRZEDE
                                  > MNA,
                                  > > na moim pasie tylko w sytuacji, gdy lewy całkowicie wolny i wszyscy jadą
                                  > prawym
                                  > > , wiec nikogo nie poganiam. I jest to jedno, polsekundowe mrugnięcie z KI
                                  > LKUST
                                  > > metrów.
                                  > >
                                  >
                                  > Czyli zjeżdżasz na lewy pas KILKASET METRÓW przed rozpoczęciem manewru wyprzedz
                                  > ania?
                                  >

                                  A tymczasem sama tak właśnie jeździsz prawym pasem, jak powyżej opisałaś big_grin big_grin big_grin
                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:26
                                    Ja kretynko nie jezdze lewym pasem a w trakcie manewru wyprzedzania innych aut mrugam z kilkuset m innym autom na prawym, ze coś jest na lewym. Nawet w tym wklejonym wątku jasno pisze, ze ZAWSZE zjeżdżam na prawy, gdy ktoś za mną nadjeżdża i jedzie szybciej, nawet jeśli to oznacza dla mnie zwolnienie lub przerwanie manewru wyprzedzania. Ale twórz sobie historie, nie jesteś w stanie pojąć czym jest jezdnia i jazda jak najbliżej prawej krawędzi a będziesz tu kreowała historie.
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:29
                                    Ja kretynko nie jezdze lewym pasem a w trakcie manewru wyprzedzania innych aut mrugam z kilkuset m innym autom na prawym, ze coś jest na lewym.

                                    Czyli zaczynasz manewr wyprzedzania KILKASET METRÓW przed tym, kiedy masz inny pojazd na swoim pasie. No to cudownie, tak to możesz być wiecznie "w trakcie manewru wyprzedzania" big_grin

                                    Weź już oszczędź sobie kompromitacji, wygaszam Cię z powrotem, bo szkoda czasu.
                                    • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:36
                                      Nie, jestem w trakcie wyprzedzania innych.


                                      Wygaś, koniecznie, bo tam niżej wkleiłam jak się kompromitujesz.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:14
                OMG, thank you, do Ciebie trzeba naprawdę dużymi literami pisać.

                Doczytałaś, geniuszko, że opisywałam trasę o długości 800 km?
                Czy może wydaje Ci się, że jeździłam te 800 km obwodnicą Warszawy?
                Czy też zwyczajnie łżesz, żeby Ci się spieła teza?
                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:17
                  Nie, ty łżesz, opisałaś konkretna sytuacje z wjazdu do W-wy - złapana na kłamstwie i przekroczeniu przedkosci zaczęłaś brnąc jak w tym dowcipie co auta rozdawali w Moskwie.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:20
                  O, nawet nie 800, tylko 1000 km jechałam w kółko dookoła stolicy, bo w Polsce nie ma innych dróg big_grin

                  Przeczytanie pierwszego zdania Cię przerosło, geniuszko?
                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:34
                    Zapierała się żaba błota:

                    Serio, wolę jechać na południe Włoch przez całą Europę niż z Warszawy na Mazury.

                    To nie była sytuacja typu puścisz i poleci, tylko dość gesty ruch na wjeździe do Warszawy o 15 w ostatni dzień długiego weekend

                    bo jak ja miałam wczoraj na tempomacie 150, to co chwilę ktoś mrugał.

                    Jak jestem na drogach bez limitu i są do tego warunki, to z przyjemnością jadę 200,


                    A to wszystko w odnodze, gdzie runny.babbit podpięła się pod twój komentarz z tekstem: Zaraz się zlecą i tu mądrzy inaczej typu thank.you, którzy Ci wytlumaczą, że jechanie lewym pasem z maksymalną dopuszczalną prędkością to TAKIE SAMO zagrożenie, jak zap.erdalan.e z lewym kierunkowskazem i długimi 300+.



                    runny.babbit

                    I z argumentami typu, " a w Niemczech wszyscy tak jeżdżą i żyją"

                    Powtórzę jeszcze raz cytat z Ciebie: Jak jestem na drogach bez limitu i są do tego warunki, to z przyjemnością jadę 200,

                    Ups. Ups. Ups.
                    • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:19
                      Problem z takimi jak ty jest taki, że uważacie że jesteście sami na drodze. Że tylko szybcy, sprawni, w świetnych samochodach, z dużym doświadczeniem mają prawo jeździć po drogach publicznych. A w rzeczywistości mamy kierowców słabszych, starszych z wolniejszym refleksem, że słabszym silnikiem etc. Są też sytuacje nieprzewidywalne, typu zwierzę na drodze, albo jakaś przeszkoda. Zapierdalanie w rzeczywistości, która nie składa się z idealnych warunków do jazdy to po prostu głupota i igranie z życiem, swoim lub cudzym.
                      • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:41
                        To chyba do mamkotanagoracym dachu.

                        Ja jestem kierowcą uprzejmym, wpuszczającym innych - nawet chamów, wiem, że mam mocne i duże auto i w zderzeniu ze mną inni mają mniejsze szanse, więc uważam po dwukroć. Mam prawie3 40 lat i od wielu, wielu lat jeżdżę optymalnie - a nie jak wtedy, gdy się dorwałam do dobrych aut po zdaniu egzaminu.
                        Ustępowałam pieszym zanim był taki wymóg - zawsze wtedy, gdy nie było ryzyka wrzucenia ich na minę. Robiłam po 30 tyś km rocznie i mam duże doświadczenie nie tylko w jeździe po mieście na znanej trasie, ale po różnych drogach/krajach. Brałam udział w różnych kursach a panie wyżej pierd... na mój temat tylko dlatego, bo od x lat nie przyłączam się do wspólnego jazgotu tam, gdzie nie uważam za słuszne i wytykam błędy innym (jak poruszanie się lewym pasem) i że mam samochód pewnej marki, która ma świadczyć o tym, iż właściciel jest niespełna rozumu.Gdy ktoś mi pokazał, że sama popełniam błąd∂ - przyznałam rację, zaakceptowałam i jeszcze raz usiadłam do kodeksu, bo zapomniałam o tym, że można wyprzedzać prawym. W odróżnieniu od pani wyżej, której pół wątku xx osób tłumaczyło ze robi złe - nie ma znaczenia, ona wie lepiej. Nie jest dla mnie dyshonorem jazda prawym pasem, jak co niektórych - bo oni maja prawo i jadą w limicie prędkości (co jest bullshitem).
                        Doskonale wiem, ile jest aktualnie starszych osób, które nie odświeżają wiedzy, a więc nieintencjonalnie łamią przepisy. Ile jest osób, które na A czy S wyjeżdżają raz na 2 lata i nie wiedzą jak się zachować. Ilu jest przygłupów, którzy się napinają na trasie. Będąc kierowcą - uważam na innych.
                        Będąc pieszą - boję się kierowców i czmycham sobie ostrożnie.
                        Jako matka - uczulam, ostrzegam, edukuję, zabraniam - bo wolę dziecko żywe niż mające rację.
                        • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:50
                          Nie, to do ciebie i wszystkich innych którzy jeżdżą bardzo szybko, bo są doświadczeni, potrafią etc. Nie ma to znaczenia w sytuacji gdy bezpieczeństwo zależy od tylu czynników, w tym większość poza kontrolą kierowcy. Taki jest zresztą cel ograniczeń prędkości, bo błędy zdarzają się każdemu, warto by błąd nie był ze skutkiem śmiertelnym.
                          I ciekawe że o ile dziecku klarujesz, że lepiej nie mieć racji i być żywym, do siebie tej zasady nie stosujesz 😏Zdejmij nogę z gazu, nie zabijesz siebie ani innych.
                          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:59
                            Ale ja nie jeżdżę szybko. Sorry.
                            • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:13
                              Aha. Czyli łamiesz różne inne przepisy, ale akurat nie te o limitach prędkości.
                              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:14
                                Które?
                            • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:14
                              thank_you napisała:

                              > Ale ja nie jeżdżę szybko. Sorry.

                              taaaaaa...
                              "Zabawne jest to, że ostatnio dostałam ochrzan od kolegi, który od Zawsze ma sportowe auta, jeździ b. szybko,
                              i powiedział mi, że przeginam za kółkiem, wszak mam rodzinę".

                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,168105038,168105038,Matka_albo_ematka_za_kierownica_.html#p168113208
                              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:24
                                A to na drodze publicznej? <facepalm>

                                Ja KIEDYŚ jeździłam szybko, byłam mloda. Od DAWNA już nie. Sorry.
                                • 71tosia Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 22:08
                                  No tak pisałaś o tej szybkiej jeździe baaardzo dawno temu w czasach młodości … w 2019 roku, i „zabawne” ale nie wspominałaś wtedy ze szybko jeździsz szybko tylko na prywatnych torach wyścigowych. To błyskanie światłami to tez tylko na prywatnych torach wyścigowych?
                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 22:33
                                    Zabawne skąd moj kolega miałby wiedzieć jak jeżdzę? Śledzi mnie? 😅 Wez Trochę pomysł zanim sie dowalisz. smile
                                    • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 07:18
                                      thank_you napisała:

                                      > Zabawne skąd moj kolega miałby wiedzieć jak jeżdzę? Śledzi mnie? 😅 Wez Trochę
                                      > pomysł zanim sie dowalisz. smile

                                      Mógł jechać z tobą w aucie, mógł jechać za tobą, mógł cię widzieć na drodze. A skąd miałby wiedzieć jak jeździsz po prywatnej drodze?
                                  • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 22:34
                                    Błyskanie/taranowanie/siadanie na ogonie/rozjeżdżanie emerytów/trąbienie jak w Albanii/jazda lewym pasem - wybierz co wolisz 🤣
                                • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 07:30
                                  thank_you napisała:

                                  > A to na drodze publicznej? <facepalm>

                                  nie, no skąd, ty? Ależ nigdy w życiu 🤣🤣🤣
                                  Na pewno chodziło ci o tę kosmiczną autostradę, między Wenus a Marsem. Peretti i ten mordera z bmw też pewnie po tej samej gnali.
                                  Cóż, wątki wiszą, jeszcze nic nie napisałaś, wzorem pissuaru, o tym, że to wcale nie ty, tylko włamano ci się na konto, więc każdy może sobie sam ocenić twoje podejście do innych użytkowników i przepisów ruchu drogowego...
                            • abidja Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 08:52
                              thank_you napisała:

                              > Ale ja nie jeżdżę szybko. Sorry.

                              Co oznacza dla ciebie "szybko" ?
                        • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:04
                          Podpisuje się, z tym już bardziej przed 50tka 😁
                          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:14
                            Ty jesteś przed 50? Czy ledwo po 40-stce?
                            • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:23
                              Pośrodku możnaby rzec 😁 za kilka tygodni.
                              • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:24
                                Ale wole mówić, ze przed 50tka - wtedy jest takie: „o jak młodo wyglądasz” 🤓😁
                                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:32
                                  Wiem o co chodzi. big_grin
      • bulzemba Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:31
        no_name33 napisała:

        > Zawsze zastanawia mnie cel tego mrugania, ofiary maja się w sekundę teleportowa
        > ć??

        To mruganie to odpowiednik rzucenia "spierd..aj
        bo cię rozjadę " za pomocą samochodu. To zachowanie bandyty który grozi bronią.
    • trampki-w-kwiatki Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 11:47
      Jak to było? Szybko ale bezpiecznie?
      To ten kejsik.
      • bulzemba Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:32
        Szybko ale bezpiecznie to można zrobić sobie dobrze ręką.
    • abria Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 11:49
      Ja to aż mam teraz sympatię do tego P., który zginął w Krakowie.

      Zginął ze swoimi kolegami też lubiącymi wrażenia i właściwie to nic się nie stało.
      • la_mujer75 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 12:03
        Prawda?
        A tu zginęły taką straszną śmiercią trzy niewinne osoby sad
        I jeszcze sprowadzenie tego sqrwysyna tyle nas kosztowało.
      • trampki-w-kwiatki Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 12:22
        I owszem, przynajmniej nikomu nie zagraża.
      • lauren6 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 13:49
        Nom. Ten kierowca posiedzi kilka lat i wróci za kółko BMW. Majątek poukrywa po rodzinie i za granicą, więc będzie go stać na dalsze podkręcanie silników.
        • heca7 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 14:25
          On to powinien mieć dożywotni zakaz prowadzenia nawet roweru tongue_out
          • lauren6 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 14:26
            Tacy uważają, że zakazy są po to by je łamać.
        • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 16:58
          Posiedzi? Nie za daleko idący optymizm?
          • dwa_kubki_herbaty Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 17:08
            Też mi się wydaje, że nie posiedzi.
            Na filmach gówno widać, chyba że mają lepsze, albo świadków.
            Jak filmów lepszych brak to moze równie dobrze mówić że kia zajechała mu drogę i dlatego światłami migał.
            Prędkość była duża ale za prędkość to mandat czy odebranie samochodu a nie więzienie.
            Poczekamy, zobaczymy.
            • dwa_kubki_herbaty Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 17:09
              A uciekł z kraju, bo bał się o życie ;P
              • arwena_111 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:10
                No przecież nie uciekł tylko miał w planach jakieś biznesy. Takie tłumaczenie jego adwokata gdzieś mi mignęło.
                • 71tosia Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:06
                  To ten sam adwokat który byl z nim w samochodzie w czasie tego rajdu? Pod artykułem ludzie podają jego nazwisko.
                  • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:14
                    Przedziwny pomysł. Nie, ten, który reprezentuje kierowcę to nie ten, który z nim jechał.
    • heca7 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 12:11
      Nawet sobie tego nie wyobrażam jak szybko samochód jadący z prędkością 300km/h pojawia się za jadącym prawidłowo sciana Czas na reakcję? Chyba tylko Superman by dał radę.
      • bazia_morska Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 13:29
        Shellerka pisała, że to Kia popelnila błąd jadąc lewym pasem. 🤯
        • bajgla Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 13:31
          Bo Kii nie wolno, tylko zapierdalaczom wolno lewym pasem.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 13:50
          bazia_morska napisała:

          > Shellerka pisała, że to Kia popelnila błąd jadąc lewym pasem. 🤯

          Ta. Już coraz mniej takich głosów, bo w sumie wstyd trochę stać dalej po stronie mordercy, ale nadal niektóre próbują.
          • bajgla Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 14:03
            Nie po to sobie kupili BMW czy Lambo żeby dzieci do przekszkola wozić.
        • heca7 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 14:24
          bazia_morska napisała:

          > Shellerka pisała, że to Kia popelnila błąd jadąc lewym pasem. 🤯


          Że coooo?!?

          Nieważne kto by jechał lewym pasem i tak przy tej szybkości BMW by go zmiotło. Nooo chyba, że akurat TIR by wyprzedzał...
          • joana.mz Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 17:05
            a szkoda, że to nie był TIR...
          • piabodensteinweinsberg Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 17:07
            Miałam podobną sytuację na S8 w okolicach Wyszkowa. Zjechałam na WOLNY lewy pas, aby wyprzedzić dwa tiry, nagle tuż za mną pojawił się mknące z gigantyczną prędkością audi i zaczęło mi wisieć na ogonie i poganiać światłami. Nie miałam gdzie uciec, bo po prawej miałam tira i musiałam go wyprzedzić. Audi na ogonie, mruga i trąbi, żebym spier... z pasa. Ja spanikowana pędzę coraz szybciej, w koncu udało mi się wcisnąć między te dwa tiry, ale cała się trzęsłam ze zdenerwowania. Dopiero po tym wypadku na A1 uzmysłowiłam sobie, że mogłam skonczyć tak samo jak Ci z KIA.
            Kierowca BMW powinien dostać najwyższy wyrok.
            • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:58
              piabodensteinweinsberg napisała:

              > Miałam podobną sytuację na S8 w okolicach Wyszkowa. Zjechałam na WOLNY lewy pas
              > , aby wyprzedzić dwa tiry, nagle tuż za mną pojawił się mknące z gigantyczną pr
              > ędkością audi i zaczęło mi wisieć na ogonie i poganiać światłami. Nie miałam gd
              > zie uciec, bo po prawej miałam tira i musiałam go wyprzedzić. Audi na ogonie, m
              > ruga i trąbi, żebym spier... z pasa. Ja spanikowana pędzę coraz szybciej, w kon
              > cu udało mi się wcisnąć między te dwa tiry, ale cała się trzęsłam ze zdenerwowa
              > nia. Dopiero po tym wypadku na A1 uzmysłowiłam sobie, że mogłam skonczyć tak sa
              > mo jak Ci z KIA.
              > Kierowca BMW powinien dostać najwyższy wyrok.

              Ja w takich sytuacjach zwalniam. I jadę sobie grzecznie 105 km/h wyprzedzając tiry jadące 100. Mogę? Mogę. I mam nadzieję że kierowca za mną właśnie sobie stresogennie psuje zdrowie.
          • jowita771 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 21:52
            heca7 napisała:

            > bazia_morska napisała:
            >
            > > Shellerka pisała, że to Kia popelnila błąd jadąc lewym pasem. 🤯
            >
            >
            > Że coooo?!?
            >
            > Nieważne kto by jechał lewym pasem i tak przy tej szybkości BMW by go zmiotło.
            > Nooo chyba, że akurat TIR by wyprzedzał...
            >


            Szkoda, że nie wyprzedzał, byłoby po idiocie, a tak zginęli niewinni ludzie.
        • shellyanna Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 18:10
          bazia_morska napisała:

          > Shellerka pisała, że to Kia popelnila błąd jadąc lewym pasem. 🤯

          🙄 nawet nie będę tego komentować. Byłabyś doskonała w PiS.
          • pitupitt Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 18:44
            Nie komentuj, nie komentuj, bo znowu coś palniesz...
          • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:13
            Nie w PiS tylko w TVPPiS.
          • bazia_morska Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:45
            wystarczy umieć w wyszukiwarkę. Twoje słowa:

            No cóż… BMW jechał narowisty agresywny debil. Obstawiam, ze po prochach.
            Takich boje się na drodze.

            Natomiast niestety, ale tam był odcinek trzypasmowy. Na drodze raczej nie widziałam ciągnących się jedna za druga ciężarówek…

            Gdyby Kia trzymała się prawej strony…

            To nie jest kwestia złośliwości. To jest ta sama kwestia co w przypadku pieszych wchodzących na pasy bez spojrzenia, czy auto się zatrzyma, bo ON PIESZY ma pierwszeństwo. No ma.

            Ewidentnie debil z BMW jest winny wypadku. Powinien iść siedzieć na długo.
            Mam nadzieje, ze inni miłośnicy lewego pasa pójdą po rozum do głowy i polubią się z prawym i środkowym.


            • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:52
              Rozumiesz, co Shell miała na myśli? Ze gdyby jechał prawym pasem to by żył - co nie zdejmuje odpowiedzialności 1000000% za ten wypadek z debila w BMW.

              Tak jak nie pozwalasz dziecku wchodzić bez pomyslunku na zielonym - bo co z tego, ze winny bedzie debil, który przejechał ci dziecko, jak tego dziecka miec nie bedziesz?

              Serio, skończcie z tym wmawianiem tych bzdur, ze ktoś oskarża kogos z kii. Winny jest jeden - zapierdalacz.
              • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:56
                thank_you napisała:

                > Rozumiesz, co Shell miała na myśli? Ze gdyby jechał prawym pasem to by żył

                Paradne. Bezmózga z ciężkim kopytem broni drugiej bezmózgiej z ciężkim kopytem.
                • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:09
                  Taaaak, niech ci bedzie. Możemy uznać temat juz za zakończony? smile
                  • bazia_morska Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:13
                    Gdyby nie wyszedł z domu też. Nie pogrążaj się gwiazdo szos.
                    • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 21:17
                      No dobrze dobrze, mimo iz shell napisała jasno, kto jest winny to forum bedzie twierdziło, ze obwinia Kię. Znamy schemat działania forum. Ciao!
                      • 71tosia Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:17
                        Tak z ciekawości jaka prędkość dopuszcza jazdę lewym pasem, kierowca z Kii powinien trzymać się prawej a ten z BMW nie musiał?
                        • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:19
                          Ten z BMW to zabójca, o czym tu dyskutowac?
                      • bzdety2019 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:21
                        Tak, a ta dziewczyna,
                        Którą zgwałcili mogła jednak założyć habit. Wiadomo że mężczyźni mają swoje popędy i jak widzą kobietę w spódnicy albo czerwonym swetrze to nie wytrzymują. Oczywiście wina jest całkowicie podstronie gwałciciela, ale gdyby jednak panienka ubrała się inaczej to by dziś zgwałcona nie była.
                        Taka argumentacja…
                        • kandyzowana3x Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 08:32
                          ot tak delikatnie przeniesmy ciezar odpowiedzialnosci na ofiare, Zamiast wininic i edukowac sprawcow uczynmy ofiary odpowiedzialne za nieunikniecie przestepstwa.
                        • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:19
                          Oczywiście, tak po prostu rzucona uwaga, bo przecież nie po to, żeby rozmywać winę i przenieść ciężar odpowiedzialności na ofiarę. Sprawca jest winny, ale .....
    • 11marlenka Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 19:09
      Najgorsze jest to, że on może się wymigać od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jeśli pasażer który z nim jechał to adwokat którego ciotką jest babsko powiązane z PIS i z Radiem Maryja - to nic sebiksom nie zrobią... za duże plecy.
      • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 20:58
        11marlenka napisała:

        > Jeśli pasażer który z nim jechał to adwokat którego ciotką jest babsko powiązane z PIS i z Radiem Maryja - to nic sebiksom nie zrobią... za duże plecy.

        czego się dziś naćpałaś, nieszczęsna?
        • piabodensteinweinsberg Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 22:53
          alicia033 napisała:

          > 11marlenka napisała:
          >

          > .
          >
          > czego się dziś naćpałaś, nieszczęsna?

          Ale przecież mataczenie, kłamstwa i krętactwa były już od samego początku. Zatem wszystkiego można się spodziewać.
          • alicia033 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 09:49
            piabodensteinweinsberg napisała:


            > Ale przecież mataczenie, kłamstwa i krętactwa były już od samego początku.

            no, były. I wyszły całkowicie przeciwskutecznie, bo o sprawcy i jego powiązaniach dowiedziała się cała Polska...
        • 71tosia Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:31
          Nie często wierze w spiskowe teorie ale … policja która widzi spalony samochód a kilkaset metrów dalej inny z rozwalonym bokiem, przesłuchuje świadków wypadku a mimo to publikuje raport „samochód wypadł z trasy z niewiadomych przyczyn” - no jakoś trudno uwierzyć ze nie ma tu drugiego dna.
          W internecie huczy ze jednym z pasażerów BMW był znany adwokat (w komentarzach pod artykułem jest jego nazwisko) …
          • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:37
            Przecież sam to potwierdził.
            • abria Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 18:07
              nie - potwierdził dopiero gdy pokazali jego nazwisk,o zdjęcie, stronę do kancelarii itd.
              a tak ogólnie to gdyby go nie znaleli i nie pokazali w necie, to nikt by o nim nie wiedział
    • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 10.10.23, 23:54

      Kocham Cruise Control miłością wielką i cieszę się że coraz więcej osób w UK korzysta na autostradach. Jazda się robi przyjemna i bardzo płynna. Marzy mi się by takie systemy były obowiązkowe i przede wszystkim niemożliwe do wyłączenia. Jak miło będzie poczytac komentarze wściekłych sebow gdy ogłoszą wprowadzenie obowiązku posiadania takiego systemu w każdym samochodzie. Miodzio
      • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 00:00
        Wiem że jesteś oderwana i nie po drodze ci z rzeczywistością ale pozwól że spróbuję wyjaśnić: tego typu kierowcy sra*ą na "obowiązki posiadania" tego czy tamtego a ich auta są tuningowane specjalnie żeby złamać fabryczne możliwości w zakresie m. in. prędkości. Rozumiesz- mają w dudzie przepisy, tak ogólnie.
      • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 00:13
        A na razie miło będzie też poczytać wpisy wściekłych emataczek że jest to absolutnie niemożliwe i bez sensu i ograniczenie praw 🤣 miodzio podwójne.
        • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 07:29
          Emateczki, w przeciwieństwie do sarenek, żyją w kraju gdzie niemożliwe jest możliwe. Mamy kierowców jeżdżących bez prawa jazdy, przeglądy kupowane za 100 zł, a policja, spytasz? - ano, tuszuje skandaliczny wypadek drogowy, a komendant wysadza granatnikiem komendę.
          • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 11:39
            A to w takim razie niech płoną żywcem pięciolatki i ich matki.
            • 35wcieniu Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 11:46
              Gdyby tak na przykład dało się wprowadzić prawo zakazujące jazdy z prędkością większą niż 140. Gdyby tylko się dało... Takie proste rozwiązanie, wszyscy musieliby się stosować, wystarczyłoby wprowadzić i już... Doprawdy, no dlaczego nikt jeszcze na to nie wpadł...
              Prawda, sarenko?
              • thank_you Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 11:52
                Auta autonomiczne, przynajmniej w UE.
                • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 12:42
                  Wystarczy że wszelkie manipulacje i próby zdjęcia ograniczeń są traktowane na równi z użyciem nielegalnej broni. Samo posiadanie takiego auta nie mówiąc o jeździe powinno być równie nielegalne co spacer po mieście z naładowanym karabinem, a posiadacz takiego auta powinien być traktowany jak kryminalista. Po co komu auto które rozwija prędkość samolotu jeśli nie do celów nielegalnych...
                  • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:54
                    I co z tego jak są traktowane, skoro przepisy sobie, a w rzeczywistość nie ma komu ich egzekwować. Czy masz też inne światłe rady w zanadrzu, typu wystarczy nie mieć skorumpowanej władzy?
                  • abria Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 21:31
                    w PL to nic nie da - internet twierdzi, że Seba naruszał przepisy wielokrotnie i nic mu nie było, i nigdy nie dostał żadnego mandatu, gdyż ten wujek w policji...
                    • sueellen Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 21:53
                      Masz rację. Nic się nie da zrobić .Niech płoną.
            • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:52
              No przecież płoną. Ale tobie chodziło o wściekłe emateczki, a nie ofiary.
    • irma223 Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:43
      Mnie zastanowiła jedna rzecz: jeśli jacyś tacy YouTuberzy, nie mający bezpośredniego dostępu do nawierzchni, nie mogący wstrzymać ruchu, widzieli tak mocne ślady 2 tygodnie po wypadku, to dlaczego nie widzieli ich policjanci? Ciemno było?
      • runny.babbit Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 13:55
        Bo nie chcieli widzieć 🤦‍♂️
      • 71tosia Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 14:46
        te ślady hamowania zbadano z cała pewnością bo to standard w takich dochodzejiach, tylko ze ktoś w policji podjął decyzje by wyników „na razie” nie podawać mając nadzieje ze z rejestratora pokładowego samochodu wyjdzie mniej (bo już w czasie hamowania) no moze trochę więcej niż dopuszczalna prędkość ale jednak nie ponad trzysta km, a w między czasie sprawa przyschnie i się rozmyje. Myśle ze p Majtczak i pijani współpasażerowie maja bardzo mocne przełożenie na lokalna policję ale pech tym razem in nie wyszło.
        • midge_m Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 18:03
          Pech bo to jednak jest gruby skandal i komuś, czytaj zwykłym obywatelom, coś jednak śmierdziało. Ile razy jednak ten człowiek uniknął mandatu, bo przecież nikt normalny nie pędzi z taką prędkością po polskich drogach, i to przy nowym taryfikatorze. On po prostu był zawsze bezkarny.
    • abidja Re: Nie 253 ale 315km/h 11.10.23, 15:46
      Dzis tez na zderzaku siedział mi kierowca, gdy jechalam lewym pasem probujac znalesc miejsce pomiedzy autami na prawym. Deszcz, slisko, ciemni bo wczesnie rano. Gdyby mogl to by mnie popchnal zderzakiem. Gdy mnie wymijal, patrze na blach PL. No, kuźwa król autostrady w starym wolsvagenie, z rdzą na klapie bagaznika.
      Wkurzaja mnie takie sytuacje, a gdy widze pedzace BMW, ktore w 90 % ma chyba fabrycznie "uszkodzone kierunki" mam ciary z przerazenia.
    • wena-suela Re: Nie 253 ale 315km/h 12.10.23, 11:59
      Okazuje się, że niewiele nas różni od Azerbejdżanu czy Meksyku, gdzie prawo jest dla wybranych, a możni i ustawieni okazują się nietykalni. Fałszuje się dowody, zaciera ślady a typy pokroju tego kierowcy i pasażera adwokata kpią sobie ze wszystkiego. Izba adwokacka nie widzi podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka