Dodaj do ulubionych

Emamy maturzystów

30.04.24, 10:15
Już za tydzień matura, a tu wątków nie ma 😉
Jak Wasi? Mój niby luz, ale lekko nerwowy się zrobił. Chyba sobie uświadomił, że nie tylko trzeba zdać (o to się nie martwił) ale ważny też wynik.
Ja narazie zajmuję głowę porządkami i oddalam myśli maturalne, ale łatwo nie jest.
Aha, to pierwsze nasze dziecko maturzysta, więc wiecie.
Może jakieś pomysły od doświadczonych na wsparcie młodego człowieka?
Obserwuj wątek
    • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:21
      Nie mam porad, ale na pewno stresuję się o wiele bardziej niż własną maturą wink
      U nas najtrudniejsze będą rozszerzenia, biologia i chemia,taki los ematki.
    • bei Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:22
      Z doświadczeń czterech maturzystów- wyniki z matury zawsze są wyższe.
      • panna.nasturcja Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:19
        Wyższe niż co?
        • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:20
          No właśnie?
        • asia_i_p1 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:25
          Wyniki próbnych na przykład.
          • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:29
            U nas próbne to była rzeźnia, ale znajomi studenci zwracali uwagę, że matury z Operonu sa inne, niż CKE, to prawda?
            • kurt.wallander Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:47
              Tak. Mojej córce próbna z CKE poszła dużo lepiej niż te z wydawnictw.
              • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 19:09
                Tego się będę trzymać wink
          • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:47
            No, ale to nie zawsze przecież. U mojego np się nie sprawdziło w przypadku niektórych przedmiotów 😃
            • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:49
              Sorry, nie sprawdziło się z jednego 😁
    • bei Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:25
      Kochane mamy maturzystów, przecież będzie dobrze! Później stres przy pierwszej sesji na studiach , a później to już luzik .
      Kciuki będziemy trzymać za dzielne dzieciaki i ich mamy.
      Mam w bliskiej rodzinie dwójkę- z jednego roku, i u braciszka jego córcia podchodzi do matury. Julka ma milion pomysłów co by zrobiła, gdyby nie zdała, a pomysły takie, że rodzice mało co i by trzymali kciuki by nie zdała🤩
      Będzie dobrze! Przecież zawsze jest!
    • primula.alpicola Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:29
      Dziwbe, ale jestem zupełnie spokojna. Aż mi glupio.
      • alfa36 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 23:38
        No to tak, jak ja🤔 . Mój dzieć twierdzi, że stresują go pytania o maturę.
    • heca7 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:36
      Mam dwoje maturzystów za sobą. Przy córce luz, ona zero nerwów, na studia dostała się pół roku wcześniej. Ale przy synu myślałam, że zejdę od stresu. Dzieciak wysłany rok wcześniej z dysleksją, dysgrafią, dysortografią, zaburzeniami koncentracji zdążył zaliczyć przedłużenie szkoły o dwa lata (pierwszy rocznik 8-klasowy), strajk nauczycieli i zdalną naukę. On spokojny, ja w sztywna ze strachu wink stres nie chciał mnie puścić nawet po tym jak dostał się na studia tam gdzie chciał. Trzymało mnie jeszcze z miesiąc tak bardzo się spięłam.
      A matura poszła mu świetnie, napisał ją o wiele lepiej niż próbne. Wyniki miał naprawdę świetne i finalnie okazało się, że cały ten mój stres był psu w d.. tongue_out
      • joasia33 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:09
        Mój syn dysgrafik będzie zdawał za dwa lata, już się boję. I on do tego jest tak bardzo, hm, jak to ująć? Zwięzły. Boję się, że gotów zamknąć wypracowanie w 3 zdaniach. big_grin
        • heca7 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:15
          Mój też taki jest wink Ale rzeźbił dzielnie i policzył słowa , było chyba z 20 powyżej limitu wink
          • joasia33 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 19:49
            Hahaha, mój też zawsze skrupulatnie liczy słowa. big_grin
            • heca7 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 10:38
              Powiedział, że początkowo było za mało więc wymyślił ze dwa zdania więcej wink
              Naprawdę nie było się czego bać. Dobrze, że moje dzieciaki są przyzwyczajone, że ja to trzęsidupa i nie przenoszą moich lęków na siebie wink
    • jdylag75 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 10:40
      Młody człowiek w miarę spokojny, stres wynika z okropnej dysgrafii, niestety wszystkie potknięcia na próbnych maturach wynikały właśnie z tego sad i problemów zdrowotnych. Ale jak już jakkolwiek zda to kwestia studiów jest rozwiazana, bo ma indeks. A jak nie zda to zda za rok, po okropnych minionych 12 miesiacach moj stres maturalny jest nikły, ja juz się wydenerwowałam dużo grubszymi rzeczami związanymi ze zdrowiem dziecka.
      • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:22
        Pisze na komputerze?
        • jdylag75 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:35
          Tak, bo normalnie pisze drukowanymi,a podobno to by go zdyskwalifikowało, więc na komputerze.
          • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:36
            Przy dysgrafii chyba nie dyskwalifikuje. Ale komputer lepszy. Będzie dobrze!
      • ekstereso Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 19:58
        Ojej! Życzę zdrowia.
        Mój też dysgrafik i teraz popołudniu stres mnie dopadł a rano chojrakowalam...
        • anatewka11 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 21:14
          Mój dysgrafik pisał 2 lata temu . Na komputerze . Poszło bardzo dobrze, teraz jest na drugim roku studiów i oczywiscie wszystkie notatki na komputerze i wszyscy od niego biorą bo jako jedyny nadąża .
          • little_fish Re: Emamy maturzystów 02.05.24, 12:18
            Mój tak samo.
            Młodszy w pierwszej klasie średniej i też już wszystko na komputerze.
        • jdylag75 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 23:55
          Dzieki. Moje dziecko jest na dodatek autystyczne więc wszystko razem daje niefajną mieszankę.
    • joasia33 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:08
      Mam wrażenie, że denerwuję się o wiele bardziej, niż córka. Aaaaa! Podziwiam jej spokój. Chyba, że to zasłona dymna. Ale raczej nie, bo czasem słyszę, jak zaśmiewa się wieczorem do rozpuku, rozmawiając online z przyjaciółmi. Z drugiej strony próbuję racjonalnie sobie wytłumaczyć, że po pierwsze, zakończyła szkołę ze znakomitymi wynikami, czyli coś tam jednak wie. wink Po drugie, jest dorosła i to jej odpowiedzialność. Po trzecie, no kurczę blade, czemu miałaby nie zdać? I po czwarte, tak czy siak da sobie radę w życiu.
      • grey_delphinum Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:23
        Córka maturę zdawala 5 lat temu i owszem stres byl, bo chodziło o dobry wynik, ale wszystko się udalo, a za rok corka bwdzie juz konczyc studia (z kolei pewnie będę się stresować wynikiem LEK-u).
        Inaczej rzecz ma się z synem. Zdaje maturę za rok, a ja juz nie mogę z teho powodu spać po nocach, bo u niego z kolei chodzi o to, by w ogole zdał maturę (szczegolnie z polskiego). Wynik w sumie mam w nosie, pewnie i tak skończy się płatnym studiami (o ile studia będą grane, nic na siłę).
        • malaperspektywa Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:04
          Dołączam do klubu denerwujących się za rok. W tym roku trzymam kciuki.
          • slonko1335 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:11
            Bosze już? Po e8 obiecałam sobie, że nie dam się ematce więcej w to wciągnąć a potem weszłam jak w maslo z młodszym. Teraz sobie wmawiam, że za rok się nie dam maturze córki .....
            • turkusowozlota Re: Emamy maturzystów 02.05.24, 15:29
              Ja też dołączam do tych panikujacych na za rok.
              Chyba jakieś leki będę musiała zapodać, albo pic melisę litrami.
              Moja córka słaba z polskiego, wypracowania to najlepiej, żeby w punktach zapisać. Ścisła głowa, nie umie kompletnie lać wody.
    • ekstereso Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:17
      U nas na razie ok ale to trzeci maturzysta. On sam mówi że teraz powtarza a co będzie to będzie, przecież nie padnie trupem.
      • gajmal Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 11:56
        Najtrudniejszy jest pierwszy dzień matur. Potem już stres będzie mniejszy. Przynajmniej u mnie tak było. Pierwszego dnia poszliśmy na wspólne lody , żeby odreagować 😁.
    • szeptucha.z.malucha Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:22
      Trzymam kciuki. Jakby co maturę można powtarzać kilkakrotnie a w międzyczasie robić fajne rzeczy.
      Mój syn znów (trzeci rok z rzędu) podchodzi do matury - tym razem chce poprawić wynik z rozszerzonej matmy, bo zamierza aplikować na kolejny kierunek a z ostatniego wyniku nie był zadowolony. Na szczęście to chyba ostatni raz. W końcu niedługo czas na pracę licencjacką.
      Drugi syn za dwa lata będzie kończył LO (choć to rówieśnik tegorocznych maturzystów) ale do matury nie będzie podchodził. Super, gdyby poszedł do szkoły policealnej.
      Życzę Wam spokoju.
      W zasadzie dla młodzieży ostatnie dni to krótkie powtórki i odpoczynek dla głowy powinien być.
    • eagle.eagle Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:26
      Będę trzymać kciuki żeby poszła na nią. Jak zda to będzie cud.
    • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:26
      Będzie dobrze, będziemy trzymać kciuki.
      A zawsze można wdrożyć jakiś plan B ✊
      Ale to teraz jestem taka mądra. Dwa lata temu gryzłam pazury z nerwów 😉. Niepotrzebnie oczywiście,😃
      • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:32
        U mojej są plany B, C i D. Zawsze chciała mieć kocią kawiarnię, pracy się nie boi, jakoś to będzie, ale mamusia i tatuś pazury gryzą 😀
        • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:38
          Całkowicie rozumiem 😃
          • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 15:06
            😍
    • taje Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:34
      Mój w systemie brytyjskim, teraz zaczyna miesięczny maraton egzaminów GCSEs (taka mała matura), z 10 przedmiotów, a z każdego 1-3 egzaminy więc ogólnie masakra. Ja o tym staram się nie myśleć, bo bardziej się stresuję niż on.
      • fogito Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 08:31
        I to jest dopiero wysiłek intelektualny. Polska matura to pikuś w porównaniu z egzaminami ze wszystkiego.
        • taje Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 10:50
          GCSEs to jest dopiero „mała matura”, czyli na polskie, egzaminy zdawane na koniec II klasy LO. Sama matura, czyli A-levels to będzie tylko 4 przedmioty, czyli nie tak bardzo inaczej niż w Polsce. Natomiast intensywność tych GCSEs mnie zdumiała - oprócz samego egzaminu z geografii musieli np. napisać dużą pracę badawczą na temat ukształtowania dna rzeki, gdzie rok wcześniej robili pomiary, z muzyki oprócz testu wiedzy, mają kompozycję i grę indywidualną na instrumencie oraz w zespole, etc (oczywiście muzyka to jedna z opcji, nie ma obowiązku jej wybrać).
          • fogito Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 16:09
            Wiem. Mój syn był w systemie brytyjskim i zdawał Alevel już w UK.
            • taje Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 16:28
              Jak syn oceniał przeskok w poziomie miedzy GCSE a A-levels miedzy tymi samymi przedmiotami? Jest duża różnica?
              • fogito Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 18:29
                W matematyce była spora. Reszty nie mam pojecia.
    • feniks_z_popiolu Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:35
      "Ty weeeź, nie panikuj. Dobrze będzie. Dlaczego miałoby być źle?"

      Nie, nie, to nie był mój tekst do maturzystki. To maturzystka tak żartobliwie pocieszała mamusię smile

      Najważniejsze chyba to nie okazywać paniki. Oraz pomyśleć, że zdających jest jednak zdecydowana większość. Jeśli dziecię dawało radę do tej pory to i dalej będzie okey.

      Wiem, łatwo się mówi post factum ale to prawda.


      • joasia33 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 19:52
        Moja to samo do mnie mówi, jakby lekko zbulwersowana moim stresem. Bezczelna. wink Ona i tak planuje gap year i w razie "w" poprawienie rozszerzenia w przyszłym roku, gdyby nie poszło tak wybitnie, jak chce. Ale zdaje 4 rozszerzenia i myśli nad piątym za rok.
        • szeptucha.z.malucha Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 21:54
          Multimaturzystka jak mój syn😁
          Też zdawał 4 (5 była olimpiada wpisana jako przedmiot maturalny) a w kolejnym roku następne 2 (polski i matmę). W tym roku jeszcze chce poprawić matmę.
          Potem trochę żałował, że przy pierwszym rzucie tyle wybrał, bo czas mu przygotowania zeżarły. Mówi, że 2 z 4 pierwszych robił z rozpędu, bo już wtedy zrezygnował z kierunków wymagających tych rozszerzeń (czyli WoS i niemiecki).
          Generalnie wybrać to, co zdawać to już sztuka. A jak szerokie spektrum atrakcyjnych studiów to trudno zdecydować.
          Mam nadzieję, że Twoja córka nie przemęczona przygotowaniami.
          Powodzenia!
          • joasia33 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 10:30
            Dziękuję w imieniu córki! smile Multimaturzysta, fajne. Moja marzy o biologii morskiej, więc założyła, że oprócz rozszerzanego z automatu angielskiego weźmie matematykę, biologię i geografię. A za rok ewentualnie chemię lub fizykę. Kyrieelejson. Ale w jej szkole był rok temu taki, co 7 rozszerzeń zdał i to ze świetnymi wynikami, więc można jak najbardziej. Córka czekała na moment, kiedy pozalicza wszystko i będzie, wedle jej słów, mogła się skupić wyłącznie na tym, co ją interesuje. A nie chciała odpuścić wysokich not z niczego. Chyba zatem nie jest przemęczona. No zobaczymy.
            • ophelia78 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 11:12
              A to faktycznie ciekawostka bo maksymalnie można zdawać 6 rozszerzen
          • em_em71 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 16:45
            A zdecydował się na coś, czy tak dla sportu tłucze te matury?
            • szeptucha.z.malucha Re: Emamy maturzystów 02.05.24, 12:04
              Tak, zdecydował. Konczy 2 rok studiów. Chciał wybrać się na międzydziedzinowe ale ostatecznie wybrał kierunek humanistyczny (filozofia) i drugi przyrodniczy (bardziej praktyczny) oraz przymierza się do matematycznego. A matury wybierał pod SGH, z którego w drugim półroczu klasy maturalnej zrezygnował.
              A co do 6 matur to można w jednym roku. Jak mój syn zdawał to miał 5 wpisanych a w drugim roku kolejne 2 pod konkretny plan.
    • bieda_tubka Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 12:49
      przecież to tylko matura - poprawiać ją można, można dostać się na uczelnię X i po roku zmienić na Y, można podejść drugi raz, jak się obleje, nie płaci się za nią jak za niektóre egzaminy.
    • la_mujer75 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 13:17
      Mój Starszy rok temu miał maturę. Od września się nastawiałam, że pewno nie zda. Potem, po próbnych, które były calkiem ok, zaczęłam wierzyć, że zda, ale... Wiadomo- syn w spektrum, głęboka dysleksja (i wszystko, co z tym idzie w bonusie też ma), ADD . Mogło być bardzo różnie, bardzo.
      On sprawiał wrażenie, że jest spokojny. Dopiero niedawno mi się przyznał, że był spanikowany , ale nie chciał nas martwić.
      Wyjechaliśmy na weekend na działkę, a potem 1 maja wróciliśmy, bo on zaczynał 4 maja (mieli niecały tydzień pomiędzy zakończeniem szkoły, a polskim).
      Wrócilismy, aby duchowo wspierać i dogadzać wink
      Noc przed polskim oboje z mężem obudziliśmy się o 3 w nocy! I już nie zasnęliśmy do rana. Dziecko udawało spokój.
      Osobiście zawoziłam synusia na każdy egzamin (miał słabe połączenie- jeden autobus, który w ogole nie trzyma się rozkładu).
      I za każdym razem się denerwowałam zanim otrzymalam sms lub zadzwonił.
      On miał wydłużony czas i błagałam go, aby z tego skorzystał. Ani razu nie wykorzystał dodatkowego czasu.
      Ba, wręcz kończył przed normalnym czasem.
      I matury poszły mu super. Absolutnie nie zakładaliśmy takich wyników. Jedynie polski słabiej, niż normalnie pisał oraz rozszerzony angielski też ciut niżej, niż zakładaliśmy. W przypadku angielskiego nie podeszlo mu wypracowanie. Temat. Potem był zły, że powinien inna formę wybrać. Nieważne. Na 100 i tak nie liczyliśmy, bo zawsze cos tam mu się wydarzyło.
      Finalnie dostał się na 5 obstawianych przez siebie kierunków. W I turze na trzy. W tym na wymarzony wydział.
      Uwielbia te swoje studia. I znowu- ku naszemu zdumieniu- idzie mu super. Odpukać, tfu, tfu, tfu.
      W I sesji tylko z jednego egzaminu wpadła mu 3, ale i tak polowę roku zawaliło ten przedmiot.
      I od września mieszka sam. Też się tego obawialam, ale znowu- super wszystko ogarnia. Raz na dwa lub trzy tygodnie wpadam tam z jedzeniem i różnymi rzeczami, na ktore dzieciątko zglosi zapotrzebowanie.

      Myślę, że za dwa lata, jak Młodszy będzie maturzystą, to bedziemy się bardzij denerwować. Bo Młodszy jest inny. Bardzo wrażliwy. I - nie da się tego ukryć- chyba mamy większe oczekiwania w stosunku do niego, więc myslę, że on z tego zdaje sobie sprawę i będzie zestresowany. CHyba musimy przestać chwalić Starszego wink I przyjąć podobną strategię- będziemy uspakajająco mówić, że maturę można zawsze powtarzać.


      Będzie dobrze. Ematki na pewno będą trzymać kciuki.
      Cieszę się jednak, że dopiero za dwa lata czekają mnie te emocje smile
      • bazia_morska Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 15:09
        Wzruszylam się!'🥰
      • ga-ti Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 15:14
        Niezła historia. Gratulacje dla syna!
    • kurt.wallander Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 13:43
      U mnie to trzecia już maturzystka. Ja się denerwuję, ale tylko w takim sensie, że ona będzie smutna i zła, jeśli pójdzie jej nie tak, jakby chciała.

      Dziecko ma jakiś tam plan, trochę nietypowy, nie będę się rozpisywać, ale zakłada on zrobienie sobie roku przerwy od nauki zinstytucjonalizowanej, pracę, zgłębianie zainteresowań i podjęcie studiów za rok. Oczywiście, i ona, i my chcemy, żeby ta matura poszła jak najlepiej, żeby za rok nie było potrzeby poprawiania któregoś wyniku. Ma dwa trudne rozszerzenia (biol i chem) plus angielski, ale największe obawy mam co do polskiego podstawowego... Z drugiej strony - no właśnie, maturę można zdawać wielokrotnie, można poprawiać wynik. Dla kogoś, komu nie zależy na jak najszybszym podjęciu studiów, tym bardziej jest to korzystną opcją.

      A dziecko chyba zaczęło się stresować. Zamiast już trochę wyluzować, siedzi w swoim pokoju i zakuwa sad Łatwo się irytuje....
    • paszczakowna1 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 13:48
      Trochę nerwów jest, nie tyle z powodu samej matury, co okoliczności towarzyszących. Córka musi wstać przed 6:00 (dziękujemy Szkole w Chmurze za organizację, mieliście jedną rzecz do zrobienia i nawet z tym macie problemy), co dla niej jest bardzo ciężkim przedsięwzięciem (chronotyp sowy plus bezsenność). No i pisemne egzaminy trwają w nieskończoność i trzeba tam przepisywać rzeczy, a ona ma dysgrafię.

      Przygotowana jest raczej dobrze do rozszerzonej matematyki, w miarę OK do fizyki, dwujęzyczny angielski powinna jako tako napisać z marszu. Do polskiego się nie uczyła, o ile mogę ocenić, wcale (poza tym, że faktycznie przeczytała lektury, a nie streszczenia, co mam wrażenie nie jest powszechne), z tym że polski jest jej mało potrzebny.

      Moim zdaniem powinno być OK (tym bardziej że planowane studia nie mają jakichś niebotycznych progów), ale czarne wizje kompletnego załamania ze stresu i braku snu owszem się zdarzają.

      Porad nie mam, sama bym chętnie przyjęła.
      • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 13:52
        "trzeba tam przepisywać rzeczy, a ona ma dysgrafię." - pisze ręcznie czy na komputerze?
        • paszczakowna1 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 14:49
          Ręcznie. Problem zresztą przede wszystkim dotyczy matematyki i (w mniejszym stopniu) fizyki: źle przepisuje przy wyprowadzeniu wzorów.
          • little_fish Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 14:59
            No to pozostaje trzymać kciuki. Będzie dobrze!
            Mój dysgrafik też matmę i fizykę pisał ręcznie.
      • ophelia78 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 11:14
        A co Chmura ma wspólnego z godzina wstania córki?
        • paszczakowna1 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 17:07
          A jak ci się zdaje, co ma wspólnego organizator matury z jej organizacją?

          Matury zaczynają się o 9:00. Oni zamykają rejestrację zdających o 7:30 (co jest zrozumiałe, przy tej liczbie uczniów boją się zatorów i opóźnień, zwłaszcza że w zeszłym roku strasznie oberwali w mediach za opóźnioną maturę). Gdyby lepiej to zorganizowali (czyli nie w jednym miejscu w Warszawie, tylko w kilku lub kilkunastu mniejszych, dzieląc sobie uczniów np. alfabetycznie), mogliby zamykać rejestrację o 8:30.

          Co dałoby zdającym dodatkową godzinę spania rano, a zarazem brak długiego bezsensownego czekania na rozpoczęcie matury.
          • b.bujak Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 20:35
            nie wiem, jaka jest ilość uczniow w porównaniu do zeszłego roku, ale i tak jest postep, bo matury są zorganizowane w trzech miastach a nie tylko w stolicy
      • ga-ti Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 19:55
        Moje dziecko ma być w szkole o 8.00 do szkoły jedzie godzinę z kawałkiem, żeby zjeść śniadanie też musi wstać o 6.00, no może 5 po 😉 Takie życie.
    • magia Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 14:00
      dziecko drugie, woec nibym otrzaskana, bo poprzednia matura w zeszlym roku, ale stres wiekszy bo i to dziecko bardziej leniwe i stresujace sie.
      Będzie ciężko, najwiekszy stres tp ustny polski, bo dziecko scislowiec, zwiezle w wypowiedzi
    • ga-ti Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 15:13
      Trochę się nas uzbierało smile
      U nas plan B to tytuł technika, więc coś tam wie i potrafi, w razie co pójdzie do pracy i poprawi za rok, choć wolałabym nie, bo już miał akcje z przebąkiwaniem, że on może na zaoczne i do pracy pójdzie, jakieś biznesy rozkręci itp. No nie uśmiecha mi się to, ma możliwość studiowania dziennie i życia życiem studenta, nie musi pracować na cały etat, wiecie o co mi chodzi.
      Trzymajmy kciuki smile
    • b.bujak Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 18:08
      mojego maturzysty nie widziałam od świąt, przyjeżdża wieczorem;
      ale raczej luz... w jego przypadku matura to tylko formalność, wcale mu nie potrzebna w tym momencie - zdaje tylko jako zwieńczenie szkoły średniej i na wszelki wypadek, żeby wpiąć do teczki, gdyby jednak taki papier był kiedyś potrzebny; odkarmię go, spakuję koszulę i w poniedziałek odstawiam na pociąg, będzie przyjeżdżał w weekendy;
      mam jeszcze w domu ósmoklasistę, ale tu również luz, bo zapracował konkursami na pierwszeństwo przyjęcia do wybranej szkoły;
      ale jeszcze na początku tego roku perspektywa wydarzeń majowych nieco mnie przerażała....
    • slonko1335 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 20:06
      Luzik przecież to dziecko ematki. Zda super!
    • 123zielona123 Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:05
      Moj już parę dobrych lat temu zdawał maturę, ale mu powtarzałam, że maturę można poprawić, iść na rok do pracy zdobyć jakiś inny zawód w policealce itp. Najgorszy był egzamin gimnazjalny, bo nie da się poprawić, a do jakiego otoczenia trafi się do LO jest naprawdę ważne
    • subskrybcja Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:30
      ga-ti napisała:

      > Już za tydzień matura, a tu wątków nie ma 😉
      > Jak Wasi? Mój niby luz, ale lekko nerwowy się zrobił. Chyba sobie uświadomił, ż
      > e nie tylko trzeba zdać (o to się nie martwił) ale ważny też wynik.
      > Ja narazie zajmuję głowę porządkami i oddalam myśli maturalne, ale łatwo nie je
      > st.
      > Aha, to pierwsze nasze dziecko maturzysta, więc wiecie.
      > Może jakieś pomysły od doświadczonych na wsparcie młodego człowieka?


      kiedyś rodzice nie przeżywali matur swoich dzieci.
      To sprawa dziecka, czy zna czy nie.
      • ekstereso Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:32
        . No nie wiem, moi na pewno nie było obojętni i też przeżywali. Mama donosiła mi ciasteczka, koktajle, ojciec woził.
        • ekstereso Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:32
          Oczywiście donosiła do pokoju a nie na maturę 😁
      • szeptucha.z.malucha Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 22:47
        Moja mama przeżywała. Zrobiła fajne śniadanie. Mówiła, że nie mogła się skupić w pracy a jak wróciłam to od razu dzwoniła (na stacjonarny). Podobnie egzaminy na studia.
      • ga-ti Re: Emamy maturzystów 30.04.24, 23:02
        Moi przeżywali.
        • little_fish Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 00:37
          Moi też. A dosyć dawno to było...
    • birch70 Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 01:05
      Sama miałam taki wątek właśnie zakładać...
      Moja maturzystka, mam wrażenie, mniej jest zestresowana ode mnie, spokojnie robi powtórki z polskiego (to jej słaby punkt) oraz ostatnie przedmaturalne korki z matmy. Jakies plany dalszej edukacji ma, aczkolwiek nie do końca skrystalizowane jeszcze... czas na decyzję nadejdzie po maturach. Jeśli nie dopadnie ją blokada na ustnym polskim, to wszystko będzie dobrze, ten egzamin to jej największa bolączka.
      Ja generalnie dość kiepsko funkcjonuję w tej stresowej sytuacji, choć przed córką jestem oazą spokoju i staram się być opoką, na której może się emocjonalnie oprzeć. Nocami zaś mam koszmary z najgorszym egzaminami z okresu moich studiów (np z chemii fizycznej) w roli głównej 😬 Ech...

      • antykaa Re: Emamy maturzystów 01.05.24, 08:26
        Ja nie przeżywam, bo corka od kilku lat się przygotowuje do matury - jestem spokojna. Druga corka ma w tym roku egzamin osmoklasisty, tutaj denerwuje się trochę, bo Warszawa ma chore progi punktowe.
        Maturę zawsze można poprawić - słaby wynik to nie koniec świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka