Dodaj do ulubionych

Problem z 5 latką

03.09.24, 00:09
Tylko prośba bez hejtu, szukam mądrych rad. Od jakiegoś czasu mam problem z córka, która przy każdej mojej rozmowie telefonicznej dostaje "amoku". Tych rozmów nie jest dużo, od czasu do czasu dzwoni np klient albo ktoś z rodziny. Notorycznie akurat w tym momencie córka coś natychmiast chce, przeszkadza, szarpie, krzyczy. Oczywiście najczęściej przepraszam rozmówcę i tłumaczę dziecku że rozmawiam i za chwilę skończę i się zajmę jej sprawą. Nic z tego, wrzeszczy że natychmiast. Jest mi głupio zwłaszcza przed klientami, którzy to słyszą. Nie mogę w spokoju porozmawiać w ważnych sprawach z rodziną. To trwa już dosyć długo i mam wrażenie że się eskakuje. A córka ma 5 lat, dużo już rozumie 🤦 Potem często przeprasza, tłumaczy ze nie może się nauczyć cierpliwości, no ale kurcze taka rozmowa czasem trwa 3 minuty. Rozmów było sporo i tłumaczen, grochem o ścianę. Jak ona coś chce to natychmiast z prędkością światła. I dotyczy to w sumie wielu rzeczy nie tylko tel. Czy jest jakiś sposób??? Córka jest trochę nadpobudliwa ale była badana testowana i jest w normie.
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:22
      Kto ją „badał i testował”?
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:31
        Psycholog, pedagog, była w poradni PPP. Jest opinia wszystko w normie.
        • blue_meerkat1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:22
          W wieku 5 lat ciezko powiedziec co jest norma, co roznica, jesli problem nie zniknie wrocilabym do poradni.
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:08
            Ok, chyba póki co pójdę znów do psychologa przedszkolnego. Chociaż mam negatywne doświadczenia, mało kompetentni.
    • taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:36
      I tak 3 minuty wrzeszczy?
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:37
        Ba, nawet dłużej.
        • taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:40
          A jak kończysz rozmowę, to wrzeszczy dalej czy automatycznie się zamyka?
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:42
            Zamyka się. I domaga natychmiastowego "załatwienia jej sprawy" 😁 Słowem nie działa opcja za chwilę.
            • eagle.eagle Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 04:37
              milupaa napisała:

              > Zamyka się. I domaga natychmiastowego "załatwienia jej sprawy" 😁 Słowem nie dz
              > iała opcja za chwilę.

              Ale to że ona się domaga nie oznacza że ty masz to robić. Może spróbuj na zasadzie : nie pomogłaś mi jak rozmawiałam przez telefon , to ja Ci nie pomogę w rzeczach których się domagasz.
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:44
            A najlepsze jest jak chce ode mnie 2 różnych rzeczy, które jednocześnie są niemożliwe do wykonania, bo najpierw muszę zrobić jedno a potem drugie. Ale chce, a jakże. Ja tego nie ogarniam 🙂
            • taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:50
              A jak ją spytać, co ma być pierwsze?
            • obrus_w_paski Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:37
              5 latek coś tam jednak powinien ogarniać. Może źle tłumaczysz. Córka pewnie ciebie testuje. Szukaj innych technik komunikacji. Może kiedy codziennie/ w dni kiedy spodziewasz się telefonów przypominaj „jesi będzie dzwonił telefon to muszę odebrać i porozmawiać bez hałasów” u przypominać codziennie? Albo jak ona coś robi i potrzebuje skupienia, np rysuję, to powiedz „o! To tak jak mama kiedy dzwoni telefon”. Albo po prostu zrób to o co ciebie dziecko prosi wcześniej (o co ciebie w ogóle prosi?). W najgorszym wypadku przenieś do innego pokoju na czas rozmowy
              • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:10
                Ok no właśnie rozmawiamy na ten temat, że jak mama ma telefon potrzebuje chwilę porozmawiać. Póki co nie działa, potem tłumaczy ze ona nie ma cierpliwości. Prosi np aby jej w tej chwili cos zdjąć, pomoc z czymś, albo chce natychmiast coś zjeść, wypić. Przy czym jak mówię że za 3 minuty to zaczyna krzyczeć.
                • berdebul Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:28
                  Bidon w zasięgu ręki rozwiązuje problem picia.
                  Jeżeli telefony są z zaskoczenia, a nie są umawiane, to wprowadziłabym sygnał na „czas ciszy” i ćwiczyła codziennie, typu jak świeci się lampka-zwierzątko to jesteśmy cichutko/siadamy z książeczka/możesz w tym czasie poszukać gry w która zagramy i przygotować planszę/jest to czas rysowania/kolorowania/co tam lubi. Takie wydłużanie skupienia to też typowa metoda stoliczkowa w przedszkolach - zaczyna się od chwili i wydłuża.
    • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:37
      Skoro rozmawiasz z klientami to jak rozumiem są to godziny pracy, tak więc jedynym powodem dla którego pięciolatka w tych godzinach nie jest w przedszkolu jest choroba. W takiej sytuacji nic dziwnego , że dziecko jest rozdrażnione i domaga się twojej uwagi
      Jeżeli natomiast problem nie dotyczy godzin pracy to zachowanie córki świadczy o tym, że jednak tych rozmow jest więcej niż ci się wydaje . Warto przewartościować pewne rzeczy i czas dla rodziny przeznaczyć dla rodziny .
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 00:40
        Nie, klienci dzwonią czasem wieczorami, 19 czy 20 nie jest niczym niezwykłym. Ja pracuje na własny rachunek, nie mam godzin pracy od do.
        Rozmów jest mało tak jak pisałam, nie codziennie, może to być 3 razy w tyg, poza tym zdarza się przecież że muszę porozmawiać z bankiem czy jakimś urzędem. I jrst to problem bo czasami rozmowa jest niemożliwa.
        • makurokurosek [...] 03.09.24, 01:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 01:15
            Dobrze się czujesz? Prowadzę działalność usługowa i ludzie czasami dzwonią o takiej porze, nie jest to częste ale się zdarza. Czasami muszę też pracować wieczorami i wieczorami wysyłam maile. Przy czym w mojej branży z tego co widzę to norma. Córka nie ma tu nic do rzeczy bo jej zachowanie nie jest związane tylko z klientami ale każdym telefonem do mnie o każdej porze dnia i od różnych osób.
            Banki pracują do 18 🙂 Córkę w domu mam od 16. Jeszcze jakieś "mądre" pytania?
            • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 01:19
              Nic więc dziwnego , że dziecko na które nie masz czasu domaga się twojej uwagi.
              • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:23
                A skad wiesz ile ona ma czasu dla dziecka?
            • pffpffpff Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 06:48
              Ale ona ma trochę racji. Mój mąż bardzo wiele rozmów odbębnia późnym popołudniem, bo przed południem z nikim by się nie połączył.
              I bylo bardzo irytujące, że wtedy kiedy wracałam z pracy, a dzieci z placówek, nie mógł poświęcać nam swojej uwagi.
              Miewałam momenty, że prawie walnęłam jego tel w ścianę.
              Trudno więc dziwić się dziecku.
              • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:21
                pffpffpff napisał:

                > Ale ona ma trochę racji. Mój mąż bardzo wiele rozmów odbębnia późnym popołudniem, bo przed południem z nikim by się nie połączył.
                I bylo bardzo irytujące, że wtedy kiedy wracałam z pracy, a dzieci z placówek, nie mógł poświęcać nam swojej uwagi.

                Ale ona pisze: "Rozmów jest mało tak jak pisałam, nie codziennie, może to być 3 razy w tyg, poza tym zdarza się przecież że muszę porozmawiać z bankiem czy jakimś urzędem." Po co porównujesz sytuację do swojego męża, który gadał dużo i często. Sorry ale oczekiwanie, że dorosla osoba wykona wszystkie niezbędne telefony służbowe i prywatne w godzinach pobytu dziecka w placówce jest niedorzeczne. Czasem trzeba zadzwonić do lekarza czy do jakiegoś urzędu, a popołudniowe telefony od klientów przy dg nie są niczym dziwnym, problemem jest gdy człowiek całe popołudnie i wieczór wisi na słuchawce, ale to przecież nie ten przypadek.
                • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:18
                  "Ale ona pisze: "Rozmów jest mało tak jak pisałam, nie codziennie, może to być 3 razy w tyg, poza tym zdarza się przecież że muszę porozmawiać z bankiem czy jakimś urzędem"

                  Po pierwsze wszystkie urzędy pracują do 15, a w banku mając konto firmowe masz opiekuna i wszystko załatwiasz z nim bezpośrednio i to mailowo , twoja obecność jest potrzebna tylko i wyłącznie do złożenia podpisu.
                  • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:19
                    Nie, nie wszystkie urzędy pracują do 15.
                  • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:26
                    Buahahaha...dobre. Maukro!!! Udało ci się.
                    Pomijając ze masa urzędów ma godziny pracy do 18...to taki urząd celny działa całą dobę!!
                    Nie dziękuj, twój wąziutki świat minimalnie się poszerzył
                  • memphis90 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:06
                    >w banku mając konto firmowe masz >opiekuna i wszystko załatwiasz z nim >bezpośrednio i to mailowo
                    Eeee, what…? Pierwsze słyszę, żebym miała jakiegoś „opiekuna” i nigdy nie załatwiam niczego mailowo z „opiekunem”, tylko dzwonię na infolinię, jak czegoś potrzebuję.

                    >twoja obecność jest potrzebna tylko i >wyłącznie do złożenia podpisu.
                    Odkąd założyłam konto w bodajże 2001r (wysyłając dokumenty pocztą) nie składałam nigdy żadnych podpisów w banku…
              • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:24
                Nie kazdy jest twoim mężem. Tez czasami muszę odebrać wieczorem czy w niedziele i nawet wysłać jakieś dokumenty...ale mam przez to czas odebrać dziecko ze szkoły o 13
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 01:20
            Proponuję nie udzielać się już w moim wątku, uderz w stół a nożyce się odezwa 🙂 Za chwilę wymyślisz, że mam nie odbierać telefonów. Szukam rozwiązania problemu córki a nie jak spławić klientów i rodzinę i wierzyć się w kłopoty.
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 01:21
              Wpędzić. Mam dla córki dużo czasu.
            • makurokurosek [...] 03.09.24, 01:25
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kira_03 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 02:57
                Jakież złośliwe i chamskie insynuacje. Hamuj się, bo w swoim zacietrzewieniu przekraczasz dalece granicę zdrowego rozsądku.
              • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:35
                makurokurosek napisała:

                > Ciekawe jakie to usługi w godzinach nocnych świadczysz.


                Jesteś obrzydliwa
              • alpepe Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:38
                My na przykład świadczymy usługi produkcyjne w branży reklamowej i tak, bywały telefony z klientami o 22, bo czasem klientowi się posypała dostawa od konkurencji, dzwonił do nas o 18, dogrywaliśmy sprawę do 22, a o siódmej rano towar był u klienta w Berlinie dostarczony transportem bezpośrednim, a to 600 km od siedziby firmy. Czasem też zdarzało się, że klienci dzwonili, a mamy sklep internetowy, o 22, bo oni nie wiedzieli, że się nie dzwoni. Owszem, odbierałam.
                • memphis90 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:08
                  A ja niedawno widziałam sklep internetowy nieczynny w niedziele i katolickie święta 😱 Normalnie strona wyszarzona i nawet menu się nie da kliknąć, a broń bosze zamówienie złożyć… 😂
              • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:14
                O, nie zauważyłam kurosek że z nami mieszkasz. Pod pod łóżkiem się ukrywasz? 😀 Bo tak wszystko wiesz. No już sobie wymyśliłaś że nierząd to tego się trzymaj .
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:10
            "Jeżeli dla ciebie od córki istotniejsze są nocne pogawędki z klientami to pytanie kim są dla ciebie ci klienci i kim jest dla ciebie córka."

            Podpisze sie. Odbieranie telefonow o 19? 20? Czyli w czasie kiedy dziecko w lozku, pptrzebuje rodzica, poczytania, wyciszenia?
            Ktos chyba nie umie ustawiac granic, tudziez priorytetow.
            • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:30
              brenya78 napisała:
              > Podpisze sie. Odbieranie telefonow o 19? 20? Czyli w czasie kiedy dziecko w loz
              > ku, pptrzebuje rodzica, poczytania, wyciszenia?
              > Ktos chyba nie umie ustawiac granic, tudziez priorytetow.

              Napisała Brenya jadąca z cycka pięciolatkę.
            • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:25
              Dziecko ma dwoje rodziców. I nie kazde w wieku 5 lat jest przyspawane do piersi matki
            • heca7 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:12
              Pięciolatka o 19.00 w łóżku? Radziłabym iść z dzieckiem do psychologa skoro sporadyczny telefon zaburza do tego stopnia codzienne rytuały, że dziecko to dostaje szału. A gdyby zamiast klienta zadzwoniła babcia/dziadek/ ciocia czy starsze rodzeństwo? Czy wy się tam zamykacie na noc jak w "Jestem legendą" przed zombie? tongue_out
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:34
                "Pięciolatka o 19.00 w łóżku? "

                Nie, 19ta to u nas czas kolacji, potem jeszcze zabawa, wyciszenie, czytanie, czy jakies tam wycinanki. 20ta kapiel i zabawa w wodzie, pogaduszki, a potem do lozka.
                W tym czasie mam odbierac telefony od klientow? Albo dziwic sie, ze dziecko protestuje?

                " A gdyby zamiast klienta zadzwoniła babcia/dziadek/ ciocia czy starsze rodzeństwo? "

                To wtedy mamy pogaduszki z rodzina.
                • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:54
                  brenya78 napisała:

                  > To wtedy mamy pogaduszki z rodzina.

                  A jakby zadzwonili zeby pogadac o czyms, czego 5-latka nie powinna sluchac (choroba, problemy rodzinne)? Mowisz zeby spadali bo nie masz na to czasu?
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:54
                    "Mowisz zeby spadali bo nie masz na to czasu?"

                    No, dla mnie oczywiste że sprawy tego kalibru omawiam gdy dziecka w poblizu nie ma...
                    • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:57
                      Czyli w czasie pracy czy bierzesz urlop?
                      A jak zadwoni zaplakana matka ze ojciec sie zle poczul i czekaja na karetke to jej odpowiesz ze oddzwonisz jutro w czasie lunchu?
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:45
              Moje dziecko chodzi spać ok 21a priorytetem jest dla mnie utrzymać rodzinę bo musimy jeść, płacić rachunki itp. Nikt mi nie pomaga. Co mi po komforcie olewania klientów jeśli wejdzie mi na konto komornik albo zabiorą mi mieszanie
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:48
                "mi po komforcie olewania klientów"

                Wyznaczenie godzin pracy to nie jest olewanie klientów tylko szanownie siebie i wlasnego zdrowia psychicznego, które jest Ci potrzebne. Zwłaszcza Tobie. A klienci naucza się dzwonić w normalnych porach. A jeśli nawet stracisz jakiegoś buraka, to na świecie są kulturalni klienci którzy będą szanować ciebie i twój czas. Naprawdę nie warto się szarpać.
                • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:14
                  Ja nie pracuje w okienku w urzędzie 😀 Godziny mojej pracy są długie (co nie oznacza że cały cza w tym czasie pracuje) , pomiędzy 9 a 20 można dzwonić. Tak samo działa w drugą stronę. Ja żyje w 21 wieku, w Europie, w dużym mieście.
                  • wapaha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:08
                    milupaa napisała:

                    > Ja nie pracuje w okienku w urzędzie 😀 Godziny mojej pracy są długie (co nie oz
                    > nacza że cały cza w tym czasie pracuje) , pomiędzy 9 a 20 można dzwonić. Tak sa
                    > mo działa w drugą stronę. Ja żyje w 21 wieku, w Europie, w dużym mieście.

                    ludzie 21 wieku, europejczycy, w dużych miastach właśnie teraz potrafią stawiać granice między czasem prywatnym a służbowym, doceniać czas wolny i rodzinę

                    zwłaszcza, gdy mają wyraźne sygnały, że elementy życia służboweg źle wpływają na najważniejszego członka rodziny..
                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:27
                      "ludzie 21 wieku, "

                      Niektórym się epoki pomyliły, wyraźnie. 21 wiek, cywilizacja - mnie sie raczej kojarzą z work-life balance, a nie bycie pod telefonem przez 11 godzin w ciągu dnia.
          • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:22
            Tak makuro, bo twoja DG to jest wzór dla innych.
            Też mam czasami telefon od klienta jak mu produkty utkną na cle...bywa i o 4 rano.
            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:38
              "Też mam czasami telefon od klienta jak mu produkty utkną na cle...bywa i o 4 rano."

              Tak pozwalasz, tak masz big_grin nic chwalebnego.
              • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:55
                Taką mam podpisaną umowę.
                Ja wiem czy chwalebne.
                Robię zlecenie, wystawiam FV.
                Nie ratuję dzieci w Afryce abym miała mieć chwalebną pracę.
      • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:44
        Godziny pracy są różne u różnych ludzi i nie zawsze pokrywają się z przedszkolem. Istnieje też coś takiego, jak strefy czasowe... Z tego co pisze, nie rozmawia ciągle tylko kilka razy w tygodniu. Inna sprawa, że w ogóle nie może być tak, że rodzic nie ma prawa poza czasem kiedy dziecko jest w przedszkolu oderwać się od niego na chwilę bo jest histeria.
        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:36
          grruu2.0 napisała:

          > Godziny pracy są różne u różnych ludzi i nie zawsze pokrywają się z przedszkole
          > m.

          Już widzę jakaś byłaby reakcja, gdybym napisała na forum, że telefony od klientów odbieram tylko do 16.00.
          Że potem "mam czas dla rodziny." Ciekawe ile byłoby wpisów, że forumki w godzinach swojej pracy nie mogą odbywać rozmów w sprawach prywatnych i mogą dzwonić dopiero po 16.00.

          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:35
            daniela34 napisała:

            > Już widzę jakaś byłaby reakcja, gdybym napisała na forum, że telefony od klient
            > ów odbieram tylko do 16.00.
            > Że potem "mam czas dla rodziny." Ciekawe ile byłoby wpisów, że forumki w godzin
            > ach swojej pracy nie mogą odbywać rozmów w sprawach prywatnych i mogą dzwonić d
            > opiero po 16.00.
            >
            No ja odbieram tylko do 16. Nie wiem co w tym dziwnego? Też mam działalność usługową. Nie wyobrażam sobie odbierania telefonów od 8 rano do 20 wieczorem. Bo niby co? Jak mam działalność to równocześnie jestem niemal całodobową infolinią? Szanujmy się trochę.
            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:05
              Z tego co kojarzę nieco inną niż ja. I nie chodzi o bycie infolinią. Ale ja mam taką działalność, że czasem trzeba omówić ostatnie pismo w sprawie rozpadu pożycia. No nie każdy ma taką pracę, żeby w jej czasie moc przez na przykład godzinę omawiać, czy to co mąż napisał w pozwie o romansie z Franiem to prawda czy nie. Nie zawsze jest czas, nie zawsze są warunki na to, żeby taką rozmowę odbyć dyskretnie.
              Oczywiście jeśli jest możliwość to omawiam to na spotkaniu w 4 oczy. Zwykle jednak po godzinach pracy klienta.
              Ale nie zawsze jest taka możliwość (bo klient na przykład mieszka po drugiej stronie kraju).
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:17
                "Ale ja mam taką działalność, że czasem trzeba omówić ostatnie pismo w sprawie rozpadu pożycia. "

                Ale czemu?? Cóż się takiego stanie jak powiesz, że skończyłaś pracę na dzisiaj i zapraszasz jutro? Jesteś pracocholiczka?

                "No nie każdy ma taką pracę, żeby w jej czasie moc przez na przykład godzinę omawiać, czy to co mąż napisał w pozwie o romansie z Franiem to prawda czy nie. "

                Przecież to nie jest twoja sprawa Daniela! Ty masz swoje życie, a pani niech sobie weźmie pół dnia urlopu, skoro nie może dyskretnie rozmawiać w trakcie pracy.
                To co piszesz jest zwyczajnie kuriozalne.
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:28
                  brenya78 napisała:


                  > Ale czemu?? Cóż się takiego stanie jak powiesz, że skończyłaś pracę na dzisiaj
                  > i zapraszasz jutro? Jesteś pracocholiczka?

                  No ale jutro bedzie tak samo czyli klient będzie pracował do 17.00 i będzie mógł rozmawiać po tej tej godzinie. I pojutrze i popojutrze nadal będzie tak samo. A kolejnego dnia będzie weekend (no i jakby chce odpoczac) a po weekendzie minie termin na złożenie pisma🤷‍♀️


                  Spróbuję wytłumaczyć chociaż widzę, że idzie opornie - właśnie dlatego, że nie jestem pracoholiczką staram się rozkładać swoją pracę tak, żeby w ostatnim dniu terminu nie pisać do 23.45 i nie lecieć na dworzec na ostatnią czynną pocztę. To oznacza, że rozmowy z klientami muszą uwzględniać ich grafik, mój grafik, termin sporządzenia pisma i czas na jego sporządzenie.

                  > Przecież to nie jest twoja sprawa Daniela! Ty masz swoje życie, a pani niech so
                  > bie weźmie pół dnia urlopu, skoro nie może dyskretnie rozmawiać w trakcie pracy


                  Aha. Jasne. Bo pracodawcy dają urlopy na "muszę porozmawiać z prawnikiem."
                  Rozwieję twoje wątpliwości - nie dają. Mowia, że prywatne sprawy załatwia się w czasie prywatnym.
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:36
                    "No ale jutro bedzie tak samo czyli klient będzie pracował do 17.00 i będzie mógł rozmawiać po tej tej godzinie. I pojutrze i popojutrze nadal będzie tak samo. "

                    To jeszcze raz się dopytam. Czyli TY pracujesz po godzinach, bo KLIENTOWI nie chce się wziąć paru godzin wolnego? I żadna syrena alarmowa Ci nie wyje? Aha.

                    "kolejnego dnia będzie weekend (no i jakby chce odpoczac) a po weekendzie minie termin na złożenie pisma🤷‍♀️"

                    I to jest czyj problem? Twój, czy klienta?

                    "To oznacza, że rozmowy z klientami muszą uwzględniać ich grafik, mój grafik, termin sporządzenia pisma i czas na jego sporządzenie."

                    Rozumiem. Tyle, że to klient powinien dostosować grafik do Twojego, a nie odwrotnie... tymczasem ty się dostosowujesz, a klient nie.

                    "Bo pracodawcy dają urlopy na "muszę porozmawiać z prawnikiem.""

                    Urlop to urlop. Pracodawca nie daje go "na cos".

                    "Mowia, że prywatne sprawy załatwia się w czasie prywatnym."

                    Sorry Daniela, ale zaczynasz chrzanić. Urlopu nie wolno wziąć w Polsce? Bez tłumaczenia się pracodawcy po co? Sorry, ale wkraczamy w jakieś rejony bajek. Szkoda tylko że ta bajka stała się w twojej głowie bardzo realna. Ale tak jest w syndromie zbawcy świata.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:43
                      brenya78 napisała:


                      >
                      > To jeszcze raz się dopytam. Czyli TY pracujesz po godzinach, bo KLIENTOWI nie c
                      > hce się wziąć paru godzin wolnego? I żadna syrena alarmowa Ci nie wyje?

                      Ale po jakich godzinach? Czy ja gdzieś pisałam, jakie mam godziny pracy? Godziny swojej pracy ustalam sobie sama. I jeśli nie mam rozprawy to może to być równie dobrze od 12.00 do 20 00 i gdzie problem?





                      > I to jest czyj problem? Twój, czy klienta?

                      Mój. Bo ja chcę wygrać sprawę i zarobić dużo pinionżków

                      >
                      > Rozumiem. Tyle, że to klient powinien dostosować grafik do Twojego, a nie odwro
                      > tnie... tymczasem ty się dostosowujesz, a klient nie.

                      I dlatego ogrody zoologiczne są zamknięte w niedzielę.


                      > Sorry Daniela, ale zaczynasz chrzanić. Urlopu nie wolno wziąć w Polsce?

                      Urlopu płatnego jest określoną liczba dni. Bezpłatnego pracodawca udzielić nie musi.
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:52
                        "jeśli nie mam rozprawy to może to być równie dobrze od 12.00 do 20 00 i gdzie problem?"

                        Problem to będzie w momencie jak będziesz mieć 5latke na stanie.

                        "Mój. Bo ja chcę wygrać sprawę i zarobić dużo pinionżków"

                        No właśnie. Jesteś młoda ambitna prawniczka na dorobku. Więc wydaje ci się że jedyny sposób żeby zrobić karierę i zarobić dużo pieniążki, to dużo pracować, naginać się dla klienta i być elastyczna i ugodową. Jak się ma 5latke na stanie, to tak się już nie da...

                        "Urlopu płatnego jest określoną liczba dni."

                        I klientowi się nie chce wziąć urlopu, więc Daniela skacze w te pędy. Nice 🙂
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:59
                          brenya78 napisała:


                          > Problem to będzie w momencie jak będziesz mieć 5latke na stanie.

                          A po co mi pięciolatka? Ja nie chce pięciolatki. Ani szescio. Ani dwunasto.


                          > No właśnie. Jesteś młoda ambitna

                          Nie. Jestem stara i leniwa i lubię sobie rozkładać pracę.



                          Jak się ma 5latke na stanie,
                          > to tak się już nie da...

                          Na szczęście nie mam. Uff...wreszcie mam wytłumaczenie na wszystkie wątki o bezdzietnosci. Nie mogę mieć pięciolatki, bo brenya tak powiedziała. Brenya, dzięki, dziewczyno!!!



                          > I klientowi się nie chce wziąć urlopu

                          Nie proponuję brania urlopu klientom, więc nie wiem co im się chce. Ustalam kiedy możemy porozmawiać uwzględniając swój grafik i ich możliwości.
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:11
                            "A po co mi pięciolatka? Ja nie chce pięciolatki. Ani szescio. Ani dwunasto."

                            Tymczasem piszesz w wątku zatytułowanym "problem z 5latka" I jako bezdzietny i bez zobowiązań prawniczo-szczurek próbujesz nam tu matkom wytłumaczyć, że praca w dowolnych godzinach kosztem dziecka to najnormalniejsza rzecz na świecie 😀
                            Pozwol, ze spuszczę na to zasłonę litościwego milczenia. Dobranoc Danielo 🙂
                            • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:15
                              brenya78 napisała:

                              > Tymczasem piszesz w wątku zatytułowanym "problem z 5latka" I jako bezdzietny i
                              > bez zobowiązań prawniczo-szczurek próbujesz nam tu matkom wytłumaczyć, że praca
                              > w dowolnych godzinach kosztem dziecka to najnormalniejsza rzecz na świecie 😀
                              > Pozwol, ze spuszczę na to zasłonę litościwego milczenia. Dobranoc Danielo 🙂


                              Za to wy matki roku próbujecie udowodnić samotnej matce na własnej dg, że jej praca to "praca" a klienci to "klienci". Tego się nawet nie da skomentować bez słów powszechnie uznanych za obelżywe.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:18
                                "Za to wy matki roku próbujecie udowodnić samotnej matce na własnej dg, że jej praca to "praca" a klienci to "klienci". Tego się nawet nie da skomentować bez słów powszechnie uznanych za obelżywe."


                                Chyba mnie z kimś pomyliłaś...
                                • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:34
                                  brenya78 napisała:


                                  > Chyba mnie z kimś pomyliłaś...

                                  No ciekawe z kim...
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:39
                                    "No ciekawe z kim..."

                                    "Praca" w domu, czyli czas bycia matka.
                                    Ale tak to jest jak ktoś sie odpali i zafiksuje na czymś, zamiast na merytorycznej dyskusji...
                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:17
                              A bo tobie się wydaje, że dzieciate prawniczki pracują inaczej.
                              Muszę cie rozczarować. Identycznie, jeśli zajmują się tą działką, którą ja.

                              Dobranoc, skoro już idziesz spać. Ja jeszcze godzinkę poczytam ematkę. Wiesz jako lambadziara przed północą spać nie chodzę.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:20
                                "że dzieciate prawniczki pracują inaczej."

                                Te które ja znam (a znam wiele z racji branzy) nie zaniedbuja dzieci. Potrafią wyznaczyć zdrowe granice.
                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:30
                                  No, ale tak nie za dużo znasz, sądząc po tym, co o wykonywaniu zawodu tu piszesz.
                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:31
                                    (I jeszcze nie śpisz???)
                      • heca7 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:15
                        Daniela, daj spokój to najma. U niej jest tak jak powinno być wszędzie. Jeśli u ciebie jest inaczej to znaczy, że sobie nie radzisz tongue_out I nie istnieją na świecie prace i zawody gdzie trzeba odbierać telefony wieczorem- tzn nie istnieją w świecie najmy suspicious
                        • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:17
                          Brenya to nie najma. Dosia, jak już (jej poprzedni nick).
                          • heca7 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:21
                            chatgris01 napisała:

                            > Brenya to nie najma. Dosia, jak już (jej poprzedni nick).
                            >

                            Jak dla mnie one są prawie identyczne w swoich wypowiedziach wink
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:31
                            chatgris01 napisała:

                            > Brenya to nie najma. Dosia, jak już (jej poprzedni nick).
                            >

                            Ktorys raz juz to widze na forum. I niezmiernie zawsze mnie to bawi. Ale niech ci bedzie...
                            • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:37
                              Mnie by raczej martwiło, a nie bawiło że ludzie mnie biorą za Dosię albo Najmę. 🙄
                              • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:39
                                Najma jest jednak zdecydowanie rozsądniejsza... (nie wierzę, że to napisałam!).
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:40
                                laura.palmer napisała:

                                > Mnie by raczej martwiło, a nie bawiło że ludzie mnie biorą za Dosię albo Najmę.
                                > 🙄

                                Mnie by bardziej martwiło gdybym nie umiała brac udziału w merytorycznej dyskusji i zamiast tego wyciągala stare wątki z nadzieją że się trochę gówna do rozmówcy przyklei...
                                • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:42
                                  Ale że co, w tym starym wątku ktoś ci się włamał na konto? cool
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:43
                                    chatgris01 napisała:

                                    > Ale że co, w tym starym wątku ktoś ci się włamał na konto? cool
                                    >

                                    Nie rozumiem?
                                    • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:44
                                      No bo skoro osobiście się w nim ciskasz, to o jakim g... mowa? Sama je produkowałaś.
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:51
                                        chatgris01 napisała:

                                        > No bo skoro osobiście się w nim ciskasz, to o jakim g... mowa? Sama je produkow
                                        > ałaś.
                                        >

                                        Podtrzymuje wszystko co napisałam w tamtym wątku. I wiele forumek mnie tam poparło.

                                        A wyciąganie starych wątków żeby dowalić komuś, gdy brak argumentów, uważam za świadectwo bardzo niskiej inteligencji wyciągającego....
                                        • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:53
                                          Twoje wątki są kultowe tongue_out
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:57
                                            chatgris01 napisała:

                                            > Twoje wątki są kultowe tongue_out
                                            >

                                            Cieszę się. Aczkolwiek nadal nie rozumiem dlaczego akurat moje - w wielu wątkach czesc osób się zgadza, część nie. Jakoś nie zauważyłam żeby wyciągano je innym forumkom. I to po 5 latach. Urocze.
                                • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:45
                                  brenya78 napisała:

                                  > i zamiast tego wyciągala stare wątki z nadzieją że się trochę gówna do rozmówcy przyklei...

                                  Cieszę się że w końcu dociera, że rozpychanie ludzi tacą w knajpie to g.wniane zachowanie.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:49
                                    "Cieszę się że w końcu dociera, że rozpychanie ludzi tacą w knajpie to g.wniane zachowanie."

                                    😀😀😀 ironia, trudne słowo, co nie?
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:36
                          heca7 napisała:

                          > Daniela, daj spokój to najma.

                          Nie. To nie najma. Najma ma ciuteńkę więcej zdrowego rozsądku i orientacji w świecie, w którym żyje.

                          O tym, że brenya jest nieprzekonywalna to ja doskonale wiem z innych wątków i nie w tym celu tu piszę. Broń boże nie liczyłam na merytoryczną dyskusję o zasadach udzielania pomocy prawnej
                • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:29
                  brenya78 napisała:

                  > Przecież to nie jest twoja sprawa Daniela! Ty masz swoje życie, a pani niech sobie weźmie pół dnia urlopu, skoro nie może dyskretnie rozmawiać w trakcie pracy

                  Sama bierzesz urlop za każdym razem, gdy musisz coś załatwić, gdzieś zadzwonić lub zrobić cokolwiek co nie mieści się w pojęciu "czas rodzinny", czy załatwiasz prywatne sprawy i obowiązki w godzinach pracy?
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:39
                    "Sama bierzesz urlop za każdym razem, gdy musisz coś załatwić, gdzieś zadzwonić lub zrobić cokolwiek co nie mieści się w pojęciu "czas rodzinny", "

                    Wyobraź sobie, że TAK! Biorę parę godzin wolnego, a potem innym razem zrobię parę godzin nadgodzin.
                    • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:41
                      brenya78 napisała:

                      > Wyobraź sobie, że TAK! Biorę parę godzin wolnego, a potem innym razem zrobię pa
                      > rę godzin nadgodzin.

                      Parę nadgodzin w czasie rodzinnym?
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:46
                        "Parę nadgodzin w czasie rodzinnym?"

                        Czasem tak, zdarza mi się pracować w nadgodzinach. Które odbieram jako wolny dzień. Raz tak, raz tak. Da się.
                        • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:50
                          brenya78 napisała:

                          > Czasem tak, zdarza mi się pracować w nadgodzinach. Które odbieram jako wolny dzień.

                          Mieszkasz zdaje się w UK, gdzie jest ściśle przestrzegany obowiązek szkolny. Co twoje dziecko ma z tego, że weźmiesz sobie wolne w tygodniu?
                        • misiamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:19
                          czy nie taki właśnie czas pracy opisywała Daniela? czasem jest w kancelarii o 6 rano (słynna apelacja i aplikantka), a czasem rozmawia z klientem o 20. To nie znaczy, że pracuje codziennie 6-21 (nawet bezdzietna lambadziara padłaby trupem od takiego zapier..olu, o ile nie jest Matczakiem). To znaczy, że dzisiaj pracuje 6-20 a jutro ma wolne, a pojutrze spotyka się z klientem o 15 i pisze to pismo do 23.55 (o 23.59 zakleja kopertę i wysyła).
                          Wchodzę rano w wątasek a tu kłótnia o nienormowany czas pracy. Serio?
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:21
                            " To znaczy, że dzisiaj pracuje 6-20 a jutro ma wolne, a pojutrze spotyka się z klientem o 15 i pisze to pismo do 23.55 "

                            Ale to nie jest dyskusja o nienormowanym czasie pracy, tylko pracy W TRAKCIE OPIEKI nad dzieckiem i tym, ze dziecko ma z tym problem...
                            • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:33
                              Sama pracujesz w trakcie opieki nad dzieckiem. 🥱
                        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 00:01
                          brenya78 napisała:

                          > "Parę nadgodzin w czasie rodzinnym?"
                          >
                          > Czasem tak, zdarza mi się pracować w nadgodzinach. Które odbieram jako wolny dz
                          > ień. Raz tak, raz tak. Da się.

                          A wtedy gdy pracujesz w nadgodzinach po prostu ZANIEDBUJESZ DZIECKO!

                          P.S. Ja prowadzę swoje knajpy. Wg twojej logiki powinnam wyłączać telefon kiedy? Bo w trakcie działania knajp zawsze może się coś wysypać, więc muszę reagować (problemy z kasą fiskalną, płatnościami kartą, klientami), a po zamknięciu może się nam ktoś włamać, więc też mam włączony telefon, bo ochrona może zadzwonić, że jest sygnał włamania. I co wtedy droga Brenyo? Jak powinnam zarządzać swoim czasem pracy wg ciebie, która tak łatwo oskarżasz ludzi o pracoholizm?

                          P.S2. w zamian za "wieczne uwiązanie do telefonu" mogę sobie pójść na zakupy o 13 we wtorek, do kosmetyczki w czwartek o 14, na basen gdy nie ma ludzi, wyjechać niemal z dnia na dzień na 2-3 dni, chodzić na spacery 20 razy dziennie i wszystkie sprawy urzędowe załatwiać bez konieczności proszenia o urlop. No jakoś przeżyję to, że jakieś 360 dni w roku muszę mieć włączony telefon 🤣
                    • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:42
                      brenya78 napisała:

                      > Wyobraź sobie, że TAK! Biorę parę godzin wolnego, a potem innym razem zrobię parę godzin nadgodzin.

                      Aha. Parę godzin nadgodzin zabierając cenny czas z mamą swojemu biednemu dziecku. 😢
                    • kropkaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 02:18
                      W Polsce nie ma urlopu na godziny.
                      • heca7 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:20
                        kropkaa napisała:

                        > W Polsce nie ma urlopu na godziny.

                        W Jukeju jest a najma jak zwykle udaje, że ona nie wie o co chodzi tongue_out I przecież skoro ona ma to na caluśkim świecie musi być tak samo!
                        Ciekawa jestem co ona robi na ematce? Czy to czas wyrwany dziecku czy może bierze kilka godzin urlopu żeby sobie poczytać? suspicious
                        • kropkaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:12
                          Też mnie to dziwi, bo ilość czasu, który poświęca na naprawdę durne jatki jest wprost zdumiewająca.
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:48
              A jeśli klienci pracują do tej 16 czy 17 a zadzwonić mogą po pracy? To są upupieni i z twoich usług zrezygnują. To nie chodzi o szacunek tylko realia.
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:56
                "To nie chodzi o szacunek tylko realia.""

                Rozumiem. Ale realia są tez takie, że Twoje dziecko potrzebuje mamy. Nie wiem jak sprawić żeby siadło w kącie i zaakceptowała że mama pracuje po godzinach. Nie wiem. Wlacz mu bajkę.
                • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:58
                  A do ciebie nadal nie dociera że ona najprawdopodobniej nie pracuje PO godzinach tylko w RÓŻNYCH godzinach.
          • wapaha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:09
            daniela34 napisała:

            >
            > Już widzę jakaś byłaby reakcja, gdybym napisała na forum, że telefony od klient
            > ów odbieram tylko do 16.00.
            > Że potem "mam czas dla rodziny." Ciekawe ile byłoby wpisów, że forumki w godzin
            > ach swojej pracy nie mogą odbywać rozmów w sprawach prywatnych i mogą dzwonić d
            > opiero po 16.00.
            >
            z całym szacunkiem dla twojej rodziny ( pozdrawiam) ale coś mi się wydaje, że potrafią oni wykazać większe zrozumienie i emocjonalnie podejśc jednak inaczej niż 5latka.. suspicious
            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:23
              Już mi się nie chce powtarzać, ale niech będzie - istnieją też adwokatki dzieciate.
              Naprawdę wydaje się tu komuś, że nie pracują po 17.00? Nie odbierają telefonów po 17.00? Nie jeżdżą na komisariaty do zatrzymanych po 17.00 i w weekendy?

              To źle wam się wydaje

              A co do tej mojej wypowiedzi, którą zacytowałaś to od wczoraj śmieję się w kułak. Bo bardzo szybko okazało się, że dobrze pisałam - od usługodawców oczekuje się, żeby pracowali wtedy, kiedy ich klienci mają czas. Mamy sąsiedni wątek o hydrauliku - hydraulik miał przybyc o 17.00 (czyli pracować - mój Boże- może i do 18.00!!! A jeszcze dojazd!). I miał go przyjąć mąż zajonca PO POWROCIE z pracy.
              Dlaczego nikt tam zajoncowi nie nspisal, że mąż powinien wziąć "urlop na godziny" I przyjąć hydraulika wcześniej? Dlaczego nikt nie zapytał o rodzinę hydraulika? A może on też ma pięciolatkę?
              Przecież to już nie jest tak, wg niektórych forumek, że "nasz klient nasz pan." Teraz to jest tak, że jak klient chce usługi to jego problem i niech się dostosuje do hydraulika. A jak hydraulik chciał żeby się do niego dostosować to jednak okazało się, że niekoniecznie.

              Zabawne to jest. Jak zwykle na ematce wystarczy siąść nad brzegiem rzeki i czekać...

              Uprzedzając, ja wiem, że realia świata hydraulików akueat są takie, że większość faktycznie wzięłaby ten urlop, ale tu raczej jesteśmy zgodni, że to patologia A nie norma. I nie wszystkich usług to dotyczy i w większości tego typu dzialalności dostosowuje sie godziny pracy do warunków na rynku,.A milupaa chyba hydraulikiem nie jest.
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:37
                "Naprawdę wydaje się tu komuś, że nie pracują po 17.00? Nie odbierają telefonów po 17.00? Nie jeżdżą na komisariaty do zatrzymanych po 17.00 i w weekendy?"

                Nie powinny. O to się w tym wątku rozbija. Nadal nie rozumiesz ze życie bezdzietnej lambardziary (jak sama się okreslasz, sorry nie wiem czy tak sie posze bo nie znam tego slowa) różni się od życia rodzica. No nie rozumiesz. Dziwujesz się jak lipcowa.
                Nie, twoje koleżanki NIE POWINNY odbierać telefonoe przez cały dzień i być dostępne notorycznie w święta i weekendy. Adwokat to wolny zawód, co nie oznacza że nie powinien mieć work-life balance. To o czym piszesz to polski kocioł- pojeździj po świecie i zobacz jak pracują twoje koleżanki w cywilizowanych krajach. I zrozum wreszcie czym różni się "wyjatkowo" albo '"praca na zmiany", "dyżur nocny" od "od 5 do 20 można dzwonić do mojej ksiegowej". A krzywda dziecka w danej sytuacji rozbuja się o to na ile praca rodzica KOLIDUJE z życiem rodziny. Jeśli nie koliduje to gitara gra, choćby matka jechała 24h/7, ale jeśli koloruje, jak u autorki, to niestety, something's gonna give.

                "hydraulik miał przybyc o 17.00 (czyli pracować - mój Boże- może i do 18.00!!! A jeszcze dojazd!"

                Nadal nie rozumiesz, że hydraulik MOZE pracować np. od 10-18 i nadal może to NIE kolidować z rodziną, bo jego dzieci wracaja dopiero wtedy do domu? Problem jest KIEDY JEST kolozja z rodziną.
                Tobie napraede ciężko przyswoić podstawowe rzeczy, nawet jak ci się sto przykładów poda.
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:38
                  No to musisz się zaangażować i wszystkim karnistkom poodbierac dzieci. Życzę powodzenia, brenyu. Buziaczki
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:39
                    "No to musisz się zaangażować i wszystkim karnistkom poodbierac dzieci. "

                    Wszystkim? Znasz wszystkich? Nie, to twoja banka moja droga. Normalni ludzie wyznaczają granice.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:45
                      Znam realia wykonywania zawodu jeśli ktoś zajmuje się działką karną. Kodeks postępowania karnego nie poczeka. Tobie akurat tego się wytłumaczyć nie da, wiem o tym, ale wapaha powinna kojarzyć, że policjant zatrzymując podejrzanego w piątek wieczorem nie poczeka do poniedziałku z przesłuchaniem, bo w poniedziałek rano zatrzymany musi być albo już na wolności albo wniosek aresztowy musu być w sądzie, co oznacza, że podejrzany wcześniej musi być przesłuchany i przekazany prokuraturze.

                      No ale już buzi, buzi, papapa. Zaczynam czas dla rodziny. W piątek rano.
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:10
                        "karną. Kodeks postępowania karnego nie poczeka. Tobie akurat tego się wytłumaczyć nie da, wiem o tym, ale wapaha powinna kojarzyć, że policjant zatrzymując podejrzanego w piątek wieczorem nie poczeka do poniedziałku z przesłuchaniem, bo w poniedziałek rano"

                        A tobie się nie da wytłumaczyć, że klienta może przejąć inny prawnik, który np. w ten weekend ma dyzur, albo bezdietna lambardziara której to lotto, a nie matka 5latki, która w ten weekend NIE pracuje, bo tak zadecydowała.
                        • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:17
                          Tak, zwłaszcza jak dostaje obronę z urzędu 🤣🤣🤣. Może go ktoś zastąpić. Sorry ale nawet taka ignorantka prawna jak jawie, że pieprzysz bzdury Brenya
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:20
                            "Tak, zwłaszcza jak dostaje obronę z urzędu 🤣🤣🤣. Może go ktoś zastąpić. "

                            Oczywiście, że prawnik może zrezygnować z urzędówek. Zazwyczaj ma młodszych kolegów od tego, którzy w ten sposób zdobywają doświadczenie. Adwokatowi trochę trudniej, dlatego mnóstwo moich koleżanek "przerabiało sie" na radców prawnych po to żeby tych urzędówek nie mieć. Reszta po prostu celowała na kolegów, a sami pojawiali się w sądzie od wielkiego dzwona. Nie znam ZADNEJ która byłaby pod telefonem w weekend bo policja dzwoni. Dlatego wiem, że Daniela jest młoda prawniczka na dorobku, bo nadal to robi.
                            • alicia033 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:27
                              brenya78 napisała:

                              > Adwokatowi trochę trudniej, dlatego mnóstwo moich koleżanek "przerabiało sie" na radców prawnych po
                              > to żeby tych urzędówek nie mieć.

                              🤣🤣🤣🤣🤣

                              Twoja głupota, brenya, jest jak wszechświat: nieograniczona.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:30
                                "Twoja głupota, brenya, jest jak wszechświat: nieograniczona."

                                O kurde. Przysięgłabym że mam cię wygaszona. Błąd, sorry. Bye.
                          • kocynder Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:05
                            A żeby to pierwszy raz... big_grin
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:44
                    Przypominają mi się czasy jak pracowałam notorycznie przy due diligence i closingach - i ta kultura pracy i podniecanie się jak to "closing trwal do 4ej nad ranem", jaki to maraton dzisiaj będzie, dzwońcie po opiekunki bo kolejna nocka przed nami, ha ha ha, hi hi hi. Chore. Te same closingi w UK: ok 16a wybila, dzieki wszystkim, good job, do jutra, lece odebrac dziecko z przedszkola... Wiem Daniela, w głowie się nie mieści...
                    Widzę że nic się w Polsce nie zmieniło.
                • danaide2.0 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:44
                  Rany, brenya, nie rób nam, rodzicom, takiej antyreklamy.
                  Z twoich postów wynika, że rodzice głównie po to chodzą do pracy, żeby od rana się dopieprzać do ludzi w sieci.

                  Ale trochę rozumiem jej złość. Matka Kajetana P. - prawniczka, bodajże prokurator. Matka Michała L., który rozjeżdżał ludzi na Monciaku - prawniczka, też chyba prokurator. Pewnie za dużo wisiały na telefonach...

                  Skoro już jesteśmy przy hydrauliku, to ja tylko zaznaczę, że mój ojciec to i miesiąc w delegacjach siedział, a kolizja z rodziną była, jak wracał...
                  • danaide2.0 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:45
                    To znaczy twoją złość. To akurat napisało mi się do Danieli.
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:13
                    "Pewnie za dużo wisiały na telefonach..."

                    To tylko one wiedza, co poszlo nie tak...
              • wapaha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:44
                abstrahując od hydraulików i dzieciatych adwokatek
                ja tylko zwracam uwagę na poziom zrozumienia 5latki vs poziom zrozumienia dorosłych- czyli tylko i wyłącznie do zdania, które napisałaś a które zacytowałam
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:49
                  Czyli jeśli bralabys obrońcę (płeć dowolna) to odpytalabys go na okoliczność posiadania dzieci?

                  Czy gdyby cie zatrzymali albo wjechali ci na chatę uznałabyś, że to trudno, nie zadzwonisz do niego, bo ma pięciolatkę, która nie zrozumie?

                  Tak. Nawet dla lambadziary jest oczywiste że pięciolatka ma inny poziom zrozumienia rzeczywistości - dlatego jeśli się wczytasz, to ja słowa porady ani oceny co do zachowania pięciolatki tu nie napisałam. Ale grzecznie pytam, czy naprawdę uważacie, że w związku z tym innym poziomem zrozumienia karniści nie powinni mieć dzieci.
                  A może tylko karnistki...hę?
                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:51
                    BTW, gdzie w tym moim zacytowanym przez ciebie zdaniu jest cokolwiek o poziomie zrozumienia kogokolwiek?

                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 13:06
                    daniela34 napisała:

                    > Ale grzecznie pytam, czy napraw
                    > dę uważacie, że w związku z tym innym poziomem zrozumienia karniści nie powinni
                    > mieć dzieci.
                    > A może tylko karnistki...hę?


                    Problem w tym, że pani autorka karnistką nie jest. Oprócz specyficznych zawodów typu lekarz czy strażak, jest jednak cała masa zawodów, które nie wymagają aż UWAGA ponad 11 godzin dostępności telefonicznej. Autorka ma takie godziny "czuwania przy telefonie". Od 9 rano do nawet po 20. Zupełnie niepotrzebnie, moim zdaniem, piszesz w tym wątku o sobie czy o lekarzach bo to nie ma nic wspólnego z sytuacją autorki i jej podobnych osób. Sama autorka w innym poście pisze, że odbiera tak długo bo inaczej straci klienta. A jeść musi. Co to znaczy tak właściwie? Że na jej rynku usług działają podobnie inne firmy i chcąc nie chcąc MUSI mieć te dyżury przy telefonie bo inaczej klient dodzwoni się gdzie indziej. To jest właśnie zepsuty rynek a nie rynek cywilizowany. I skoro troszczymy się o czas pracy pracownika etatowego, mamy wiedzą jak źle na zdrowie człowieka wpływa brak work-life balance po uj tu walczyć o to nadmiarową dyspozycyjność czasową podając przykłady wąskich grup zawodowych zamiast się zastanowić jak zmieniać konieczność desperackiej walki o klienta kosztem prywatnego życia czy zdrowia.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 13:08
                      Istotą mojego zawodu też jest to, że jak nie odbiorę to stracę klienta (oraz niekiedy będę miała dyscyplinarkę, ale to zostawmy)
                      Nie wiem jaki zawód wykonuje milupaa, ale podejrzewam, że jego realia może znać lepiej niż forumki, które piszą jej o zepsutym rynku, nie wiedząc nawet JAKI to jest rynek.

                      Tylko i aż tyle
                    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 13:21
                      nenia1 napisała:

                      Oprócz specyficznych zawodów
                      > typu lekarz czy strażak, jest jednak cała masa zawodów, które nie wymagają aż
                      > UWAGA ponad 11 godzin dostępności telefonicznej.

                      To
                      > jest właśnie zepsuty rynek a nie rynek cywilizowany. I skoro troszczymy się o
                      > czas pracy pracownika etatowego, mamy wiedzą jak źle na zdrowie człowieka wpływ
                      > a brak work-life balance po uj tu walczyć o to nadmiarową dyspozycyjność czasow
                      > ą podając przykłady wąskich grup zawodowych zamiast się zastanowić jak zmieniać
                      > konieczność desperackiej walki o klienta kosztem prywatnego życia czy zdrowia.

                      Nenia na wszystkich bogów. Jestem w stanie podać kilkadziesiąt różnych zajęć/zawodów, w których czasami odbiera się telefon od klientów wieczorem, o co teraz walczysz? Jesteś księgową z własnym biurem rachunkowym i zapewne ugruntowaną pozycją, więc owszem ty możesz sobie pozwolić na nie odbieranie telefonów. O sytuacji autorki nie wiemy nic, poza tym, że niezbyt często odbiera od klientów telefon popołudniami lub wczesnym wieczorem.
                      Naprawdę nie trzeba być jedynym w województwie chirurgiem, żeby mieć nienormowany czas pracy lub ustawiać sobie pracę wg własnych wytycznych.
                      Ja już pisałam, jestem pod telefonem praktycznie 360 dni w roku i jakoś kurna nie czuję się tym przytłoczona i nie uważam, że mam zaburzony work life balance, bo realnej pracy to mam na 2-3 godziny dziennie.
                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:06
                      Bardzo dobrze Nenia piszesz. Bezdzietna lambardziara walczy o "cywilizowany" rynek dla samotnej matki z dzieckiem, który oznacza jeszcze więcej pracy, jeszcze więcej dostępności. Niedźwiedzia przysługa, ot co.
                      A mogłaby napisac: to straszne że muszę być pod telefonem przez weekendy, a już żeby matka 5latkii musiała warowac przy telefonie 11 godzin - tak nie powinno być! Nieeeewee. Bezdzietna lambardzira będzie udowadniała że jest super fajnie, tak trzeba, to cywilizacja i w ogóle. A inna będzie się śmieć w twarz że ona tak pracuje 360 dni, ale tylko 2h dziennie. Kobiety! Oragnijscie się kurka.
                      • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:28
                        brenya78 napisała:

                        > Kobiety! Oragnijscie się kurka.


                        A jak nie macie chleba, to jedzcie ciastka!
                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:34
                          "A jak nie macie chleba, to jedzcie ciastka!"

                          Najlepiej to niech wrócą te czasy gdy pracowało sie 7 dni w tygodniu, a dzieci czekały na matki pod fabryka! Wtedy to było dopiero super...
                          • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 15:00
                            Brenya, podobno mnie wygasiłaś? suspicious
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:40
                          No coś Ty, chat? Na pewno milupaa nie wie co pisze jak pisze, że straci klientów. Pewnie się nie zna na swojej branży. Jak zwykle - jak baba (jakaś inna baba) to pewnie gupia i nie wie.
                    • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:01
                      A wiesz kim z zawodu jest autorką wątku? Adwokatem karnistką? Chirurgiem o rzadkiej specjalizacji? Psychatrą prowadzącą trudnego pacjenta? Właścicielką sieci knajp? Pewnie jeszcze wiele innych zawodów... Do tego to nie jest tak, że ona pracuje 6 - 20. Bywa tylko, że w tych godzinach ktoś zadzwoni służbowo. No, niestety, ale zakładam (jak Daniela), że Milupa zna swoją branżę i WIE, że kontakt w tych godzinach być musi. Ende. Dla mnie to aksjomat. Z całą resztą można polemizować.
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:18
                        "No, niestety, ale zakładam (jak Daniela), że Milupa zna swoją branżę i WIE, że kontakt w tych godzinach być musi. Ende. Dla mnie to aksjomat."

                        Ale tego nie wiesz... Z jej wypowiedzi raczej nie wynika, ze to faktycznie zawod w ktorym jak nie odbierzesz telefonu to kometa rozpierdzieli planete...
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:31
                    "Czyli jeśli bralabys obrońcę (płeć dowolna) to odpytalabys go na okoliczność posiadania dzieci?"

                    Nie, w ogóle nie interesuje mnie jego sytuacja rodzina tylko, uwaga uwaga, trudne! GODZINY PRACY.

                    "Czy gdyby cie zatrzymali albo wjechali ci na chatę uznałabyś, że to trudno, nie zadzwonisz do niego, bo ma pięciolatkę, która nie zrozumie?"

                    Nie. Nie dzwonie do ludzi którzy nie są w godzinach swojej pracy.

                    "jest oczywiste że pięciolatka ma inny poziom zrozumienia rzeczywistości"

                    Mam wrażenie że tego nie rozumiesz.

                    "Ale grzecznie pytam, czy naprawdę uważacie, że w związku z tym innym poziomem zrozumienia karniści nie powinni mieć dzieci."

                    Nie, powinni pracować tak, żeby życie rodzinne na tym nie cierpiało, albo cierpialo jak najmniej. i nie odkrywamy Ameryki mówiąc że jednym ludziom sie to udaje, innym nie. Alw nienukrywajmy tez że jest bosko bo tatuś marynarz jest 6msc poza domem, bo tego wymaga jego praca.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:42
                      Czyli nie korzystasz z obrońcy. Rozumiem. Szlachetne. Iść na przykład do aresztu, żeby przypadkiem nie dzwonić do prawnika po 17.00 lub przed 9.00.
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:52
                        "Iść na przykład do aresztu, żeby przypadkiem nie dzwonić do prawnika po 17.00 lub przed 9.00."

                        Jeżeli mam prawnika, który mi mowi, brenya płacisz mi tyle kasy, dzwon o każdej porze, to owszem zadzwonię. Ale to ON ma zadbać o to, że jego dzieci na tym nie cierpią, rozumiesz, czy dalej nie?
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:57
                          Aha, jednak dzwonisz 😁😁😁

                          No ale przecież od wczoraj bijesz pianę na temat tego, że jednak się nie powinno dzwonić tylko wciąż urlop. Dobrze.
                          No to teraz co jeżeli mulupaa też powiedziała swoim klientom że mogą dzwonić po 17.00 ponieważ wie, że to taka branża, że ludzie mogą mieć potrzebę zadzwonić.
                          Ma zmienić branżę?
                          Aha. No nie powiem, dobrze jest. Wjechało "zmień pracę weź kredyt."
                          • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:57
                            *Wziąć urlop
                          • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 15:00
                            daniela34 napisała:

                            > Aha, jednak dzwonisz 😁😁😁
                            >
                            > No ale przecież od wczoraj bijesz pianę na temat tego, że jednak się nie powinn
                            > o dzwonić tylko wciąż urlop.

                            Żeby tylko od wczoraj, inba trwa już dobre trzy dni 😄
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 16:50
                            "No ale przecież od wczoraj bijesz pianę na temat tego, że jednak się nie powinno dzwonić tylko wciąż urlop. "

                            Co ty wygadujesz? Jaki urlop? W areszcie jestem na urlopie??
                            Tak, jesli prawnik pracuje w danych godzinach to do niego dzwonie. Jesli wyraznie powiedzial, ze pracuje od 9 do 17 to nie dzwonie. Ja pinkole, co jest takiego trudnego do ogarniecia Daniela???
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 16:51
                            "No to teraz co jeżeli mulupaa też powiedziała swoim klientom że mogą dzwonić po 17.00 ponieważ wie, że to taka branża, że ludzie mogą mieć potrzebę zadzwonić."

                            Nie powinna byla tak mowic ludziom bo ma male dziecko, ktore wymaga opieki. Dalej nie kumasz? No to ja nie poradze, sorry...

                            Moj prawnik tez nie powinien byc dostepny w grudniu po poludniu jesli ma rodzine i rodzinne potrzeby. Nadal nie kumasz?
                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 16:55
                              Czyli wracamy do tego - karnista nie powinien mieć dzieci a milupaa powinna zmienić zawód. Okej 😀
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:03
                                daniela34 napisała:

                                > Czyli wracamy do tego - karnista nie powinien mieć dzieci a milupaa powinna zmi
                                > enić zawód. Okej 😀

                                Wracamy do tego że jak na prawnika to jestes napraede SLABA w logikę...
                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:07
                                  Tylko pamiętaj o tym breniu przy następnym tortowym wątku 😀 bo znowu ci się zapomni i będziesz mnie nawoływać łażąc za mną po wątkach.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:03
                                    "będziesz mnie nawoływać łażąc za mną po wątkach."

                                    Oj już daj se siana Daniela i nie schlebiaj sobie. Zachowujesz się jakbyś była tu jedyna wykształcona osoba. Smieszne trochę. Serio, może nie wszystkie tu forumkinsa prawniczkami, co nienoznacza że tylko Ty masz zjakisnzawof inzawodowe osiągnięcia.
                                    Jedynym powodem dla jakiego moglam cie zawolac w tamtym wątku nie było to że padam na kolana p4zed twoimi kwalifikacjami tylko tyle że wiem że jesteś prawniczka. Tak damonjakbym miała pytanie o picie wodybzaczepilabym wapahe. Z forum kojarzę garstkę nikon. Jests jednym z nich. Może sz sobie to poczytać za komplement nawet bo na resztę nikon mam wywalone generalnie i nie mam pojęcia kto jest kim. Ale nie uwazam cię bynajmniej za alfa omegę... mam wrażenie że chyba tak, dlatego robisz te darmowe fuchy, żeby podreperować ego...
                                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:31
                                      Rybeńko, ja już to wszystko od ciebie czytałam- że nie jestem prawnikiem, że jestem nielogiczna - w wątku o siostrach. A jednak, skarbeńku, poszłaś za mną do innego wątku żebym koniecznie zabrała głos w wątku o torcie. Chronologią, misiu, chronologia.
                                      Nie pochlebia mi zatem, że kojarzysz mój nick skoro kojarzysz go z tego, że mnie obrażałaś (wątek o siostrach i współwłasności mieszkania).

                                      Tylko uprzejmie przypominam, żebyś już za mną nie latała. Wiesz - komunikuję ci swoje granice.
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:38
                                        "jednak, skarbeńku, poszłaś za mną do innego wątku żebym koniecznie zabrała głos w wątku o torcie."

                                        Musiała ci samoocena wypierd...olic w kosmos , że ktoś cię poprosił o wypowiedź, skoro do tej pory to pamiętasz 😀😀😀
                                        Chciałam być po prostu miła, ale widzę że megalomania przysłani ci ogląd świata...
                                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:41
                                          No miła chciałaś być tylko ci się zapomniało najpierw przeprosić.

                                          Nie. Nie wywaliło mi samooceny
                                          Olałam cię wtedy i nijak nie zareagowałam.
                                          Rozbawiła mnie twoja bezczelność.

                                          Ale pamięć mam dobrą, zwłaszcza do forumek, które najpierw mnie obrażają, a potem piszą, czy chcę coś z Avonu.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:43
                                            "No miła chciałaś być tylko ci się zapomniało najpierw przeprosić."

                                            Daniela, ogarnij się. Tu jest forum. Mnie tu jeszcze nikt nigdy nie przeprosił. Są nawalanki słowne non stop. Zachowujesz sie ja urazona panienka. Pojadę ematkowym - wyciągnij kij z tyłka.
                                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:58
                                              Misiu, to że tobie się wydaje, że możesz kogoś obrazić a potem za nim łazić "a weź napisz w wątku z tortem" to jest znowu coś, co ci się wydaje. Na forum są dyskusję, czasem ostre i takie chętnie uprawiam z forumkami. Ale jeśli ktoś próbuje po mnie jeździć to wrzucan go do określonej kategorii i nie, wersji, że "chce być miły" I w innym wątku oczekuje wypowiedzi, nie kupuję.
                                              Czyny i konsekwencje, misiu.
                                              Gdybyś chciała być "miła" to byś w pierwotnym wątku napisała "sorry zagalopowałam się, przepraszam."
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:02
                                                "Gdybyś chciała być "miła" to byś w pierwotnym wątku napisała "sorry zagalopowałam się, przepraszam.""

                                                Dlaczego miałabym cię za cokolwiek przepraszać???

                                                Tobie się wydaje, że możesz kogoś nazywać misiem, bredzia, skarbenkiem w dyskusji itp.i jesteś miła i kulturalna?
                                                • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:03
                                                  Miś i skarbeniek to jednak zdecydowanie inny kaliber niż debil i głupol, których ty używasz suspicious
                                                  • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:08
                                                    Jeszcze "szczuł" padło. Tu, w tym wątku. Wyższy poziom kultury dyskusji...
                                                  • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:09
                                                    Szczyl nie szczul
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:15
                                                    Szczyl, gówniarz - skąd w ogóle w słowniku normalnej osoby pojawiają się takie słowa? 😣
                                                  • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:57
                                                    I to osoby pouczającej inny h o kulturze dyskusji, lekceważeniu rozmówcy...
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:20
                                                    "Szczyl, gówniarz - skąd w ogóle w słowniku normalnej osoby pojawiają się takie słowa? 😣"

                                                    Zalinkowac ci Twoje wypowiedzi w stosunku do mnie? Nie graj w ta gre hipokrytko.
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:11
                                                    Ależ bardzo proszę. W życiu na forum nikogo nie obraziłam więc jestem ciekawa do czego pijesz
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 19:59
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Ależ bardzo proszę. W życiu na forum nikogo nie obraziłam więc jestem ciekawa d
                                                    > o czego pijesz
                                                    >


                                                    Ciekawe kogo "nie obrazilas" tutaj:

                                                    "Takiego betonu od czasu vilez tu nie było…"
                                                    "Boże co za pierdolenie. " - na marginesie, jak ja napisze d..a to mnie wycinaja, a tutaj pi...rdolenie sobie stoi...

                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 20:05
                                                    Dlaczego się obrażasz, prawdę przecież napisała!
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 20:13
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Dlaczego się obrażasz, prawdę przecież napisała!
                                                    >

                                                    No nie według mnie. Więc czymże jest prawda według Baudrillarda?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:25
                                                    "szczyl

                                                    mężczyzna, do którego mówiący ma negatywny stosunek i odnosi się do niego z lekceważeniem lub ze złością"

                                                    Czyz to nie Daniela napisala to: "Czy ja nie dałam jeszcze dosc wyraźnie do zrozumienia, że istotnie cię lekceważę???"

                                                    Ona moze, a ja nie? big_grin big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:27
                                                    Owszem.
                                                    Ale miałaś zalinkowac wypowiedzi ichi51e 🤣
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:28
                                                    "Ale miałaś zalinkowac wypowiedzi ichi51e 🤣"

                                                    Wcale nie mialam, tylko zapytalam czy mam.
                                                    Prawniczka, ja chromole...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:29
                                                    No skoro kogoś nazywasz hipokrytką to jakby...udowodnij.
                                                    Dawaj te wypowiedzi ichie do ciebie 😀
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:36
                                                    "No skoro kogoś nazywasz hipokrytką to jakby...udowodnij."

                                                    Na szczescie nie musze... To nie sad Danielo. Znowu ci sie cos pomylilo.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:37
                                                    Czyli po prostu obrażasz ichie beż powodu. Znowu cię biedulka sprowokowała?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:40
                                                    "Czyli po prostu obrażasz ichie beż powodu."

                                                    Ja obrazam Ichi????
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:41
                                                    No nazwanie kogoś hipokrytą bez powodu (a powodu nie przedstawiłaś) jest obraźliwe.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:49
                                                    "No nazwanie kogoś hipokrytą bez powodu (a powodu nie przedstawiłaś) "

                                                    Jako prawniczka powinnas wiedziec, ze nie przedstawienie dowodu nie oznacza, ze powod nie istnieje. Klasyczne Absence of Evidence does not mean Evidence of Absence. No ale wracamy do punkty wyjscia - logika, watsonie, logika! U Ciebie wyjatkowo slabo big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:51
                                                    No niestety. Jako prawniczką wiem, że tylko zarzut udowodniony może zostać uznany za prawdziwy.

                                                    Udowodnij zatem hipokryzję ichie - a dopóki tego nie zrobisz będę pisać, że ja obraziłaś bezpodstawnie.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:01
                                                    "Jako prawniczką wiem, że tylko zarzut udowodniony może zostać uznany za prawdziwy."

                                                    Nie jestesmy w sadzie danielo. W tamtym watku twierdzialas, ze mozna wszystko (nawet zapakowac sie komus do lozka) dopoki sie nie pojdzie do sadu i nie dostanie postanowienia ze nie mozna. Trzymaj sie wiec tego co sama napisalas. Bede nazywac ichi hipokrytka i nie musze Ci nic udowadniac. A jak ci sie nie podoba, to mnie wez do sadu. W tym przypadku jednak ja wygram (bo mam dowody na hipokrycje), a ty kwestie mieszkania bys przegrala (bo sad by potwierdzil, ze wchodzenie komus do sypialni nie zgadza sie wykladnia bezkolizyjnego korzystania ze wspolwlasnosci).

                                                    Handluj wiec z tym. Nara. Mam robote do zrobienia, zanim dziecko przyjedzie z tancow i bede musiala mu poswiecic czas.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:11
                                                    Czyli udowodnić nie potrafisz.
                                                    No ładnie tak obrażać ludzi beż powodu?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:18
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Czyli udowodnić nie potrafisz.


                                                    ZNOWU blad logiczny big_grin No zlituj sie juz Danielo, bo mam robote.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:19
                                                    Jak to masz robotę, a dziecko?!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:22
                                                    No to zajmij się robotą czy tam dzieckiem. Ja ci przecież nie przeszkadzam💁‍♀️
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:27
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No to zajmij się robotą czy tam dzieckiem. Ja ci przecież nie przeszkadzam💁‍♀️

                                                    Niestety w pewnym sensie tak, bo ktos musi prostowac twoje bledy logiczne...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:28
                                                    Musi? A kto ci karze? Kosztem czasu z dzieckiem??? Mój Boże!
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:30
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Musi? A kto ci karze? Kosztem czasu z dzieckiem??? Mój Boże!


                                                    "Kosztem czasu z dzieckiem??? "

                                                    SKUP SIE. Mojego dziecka NIE MA W DOMU. Jest na tancach!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:33
                                                    No to miałaś pracować zanim wróci!
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:35
                                                    Logika wedlug Danieli, wybitnej prawniczki:

                                                    "Mam robote do zrobienia, zanim dziecko przyjedzie z tancow"

                                                    Dziecko WROCILO z tancow.

                                                    Robota = praca.

                                                    Tu, spada zaslona litosciwego milczenia.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:42
                                                    Czyli nie wróciło (wraca i wraca) i ten czas miałaś poświęcić na pracę, ale nie poświęcasz tylko piszesz na forum i już 41 minut zmarnowałaś. Mój Boże!
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:11
                                                    "Czyli nie wróciło "

                                                    Danielo. Jeszcze raz. Dziecko moze wrocic z tancow o 13, 15 albo o 20ej. Z mojej wypowiedzi nijak nie wynikalo ze JUZ wraca. Rowniez nie wynika (jesli faktycznie wraca) ile czasu zajmuje dojazd - moze 3 godziny, tego nie wiesz...
                                                    Brnij dalej.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:16
                                                    Ale miałaś pracować! Zarobiona byłaś (już godzina i 15 minut)
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:18
                                                    "Ale miałaś pracować! Zarobiona byłaś "

                                                    Nie pracuje. Jestem zarobiona - go figure sherlock!

                                                    Otoz byłam zarobiona, ale siadłam na kiblu i miałam chwilę Ci odpisać. A teraz myje zeby... Coś jeszcze chciałabyś wiedzieć? Konsystencję stolca może?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:20
                                                    Dzięki za szczegółową relację.
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:05
                                                  Bredzią cie nie nazwałam. I nie, nie oczekiwałam przeprosin. W ogóle niczego nie oczekiwałam. Nie mialsm wobec ciebie nawet najniższych oczekiwań.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:08
                                                    "Bredzią cie nie nazwałam. I"

                                                    Oj, znalazłoby się trochę tego. W ogóle twoja maniera pisania, nawet w tym wątku, do neni, która jest bardzo miła i bardzo trafne uwagi ma, nawet wobec niejbstosujesz retoryke "mnie, wielkiej pani prawiczce, ktoś będzie tłumaczył..." okropna maniera. I wiele innych w stosunku do mnie. Kiedyś mówiło się na takich "wyżej sra niż d..pe ma" I takie właśnie wrażenie odnosze po tobie....
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:12
                                                    Co to znaczy "odnosić wrażenie po kims"?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:17
                                                    "Co to znaczy "odnosić wrażenie po kims"?"

                                                    To znaczy, że poym dniu pracy inpatu godzinach opieki nad gromada dzieci jestem mega wypompowana.
                                                    A ty po raz kolejny uzywasz w dyskusji red herring fallacy. Mega nuzace. Zwlaszcza u prawnika...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:21
                                                    brenya78 napisała:


                                                    > poym dniu pracy inpatu


                                                    Niestety. Poległam.


                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:25
                                                    "Niestety. Poległam."

                                                    Nie, po raz kolejny uciekasz sie do lekcewazenia rozmowcy.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:26
                                                    Czy ja nie dałam jeszcze dosc wyraźnie do zrozumienia, że istotnie cię lekceważę???
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:29
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Czy ja nie dałam jeszcze dosc wyraźnie do zrozumienia, że istotnie cię lekceważ
                                                    > ę???


                                                    A jednoczesnie to JA mam cie przepraszać... 😀😀😀 dobre.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:31
                                                    Trzeba było przeprosić wtedy kiedy mnie obraziłaś (wielokrotnie) to bym cię nie lekceważyła. Teraz to już za późno. Zdanie mam ugruntowane.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:39
                                                    "Trzeba było przeprosić wtedy kiedy mnie obraziłaś (wielokrotnie) to bym cię nie lekceważyła"

                                                    😀😀😀 ale jaja.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:41
                                                    Wszystkie moje wypowiedzi w wątku o siostrach są. Można sobie poczytać 🤷‍♀️
                                                    Twoje są pokasowane (za niewinnośc, panie sędzio!!!), ale z kontekstu i wypowiedzi innych forumek można sobie wywnioskować kto co pisał.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:53
                                            "Olałam cię wtedy i nijak nie zareagowałam."

                                            Och wielka prawniczka nie zaszczyciła mnie odpowiedzią w sprawie tortu. Normalnienm chyba umrę z tej strasznej zniewagi. Co prawda w ogóle tego nie pamietam i mam generalnie w du...pie ale widzę że przezywasz Danielo swoją "kare" dla mnie już dlugo. No jak ja przeżyje to że nie podzieliłaś się że mną swą prawnicza wiedza. Wiesz co, jak tak, to ja ci nie powiem jak postawić Kubernetes cluster w Google engine i ustawić go w dwoch różnych subnetach w dwóch różnych regionach tak żeby komunikowały się że sobą tylko po wewnętrznych adresach IP. A co! Nie powiem ci za chiny ludowe. Dopóki mnie nie przeprosisz!!! 😀😀😀
                                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:01
                                              Widzisz, różnica między nami jest taka, że Ty za mną łaziłaś a ja nawet nie mam pojęcia jaka jest twoja branża i mnie to kompletnie nie interesuje. Na forum to ja pytam co najwyżej jaka suszarkę kupić albo piżamę. Ale akurat na twojej opinii nawet w tych sprawach zupełnie mi nie zależy.
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:13
                                                "a ja nawet nie mam pojęcia jaka jest twoja branża"

                                                Nie masz pojęcia, ale jako wielka pani prawniczka nazywasz mnie skarbenkiem i misiem i traktujesz lekceważąco. Danielo, czasy wielkiego pana radcy, który był jedynym nie-alfabeta we wsi minęły. Owszem, nie odpowiadam na pytania zawodowe na ttm forum bo nikogo nie obchodzą tu chmury, compute engines, clustery Kubernetes i architektura danych, wiec nic dziwnego ze nie znasz mnie zawodowo. Ale na boga Danielo twoja maniera traktowania wszystkich innych jak debili I robienia za gwiazdę forumowa bo jesteś prawnikiem, jest nader nurzaca i w każdej dyskusji uciekasz się na końcu do argumentu "słonko, co ty możesz wiedzieć o kodeksie karnym". Męczące mega.
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:16
                                                  Innych nie. Co poniektórych, którzy dadzą temu wyraz - owszem.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:23
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Innych nie. Co poniektórych, którzy dadzą temu wyraz - owszem.

                                                    No widzisz. Ja debilka nie jestem. Wyobraz sobie tez mam swoj staz pracy, kariere, klientow i kase. Na glupocie tego nie zbudowalam. Jestem tez od ciebie starsza. Wiec wybacz ale bycie traktowana lekcewazaco przez szczyla ktory uwaza sie za kogos kim nie jest jest mega nuzace. Nie masz tu danielo patentu na nieomylnosc, napraede. Roznica mieszy baminjest taka, ze ja potrafie ci wskazac jakich logical fallacies uzywasz w swoich wypowoedziach, a ty mnie traktujesz per "skarbenku"...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:25
                                                    Kompletnie mnie ten twój biogram nie interesuje. Ani wiek.

                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:25
                                                    Ja jestem brenyu od ciebie starsza, ale nie przeszkodziło ci to w nazwaniu mnie debilem suspicious
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:27
                                                    #zupelnieinnasytuacja
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:31
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > daniela34 napisała:
                                                    >
                                                    > > Innych nie. Co poniektórych, którzy dadzą temu wyraz - owszem.
                                                    >
                                                    > No widzisz. Ja debilka nie jestem. Wyobraz sobie tez mam swoj staz pracy, karie
                                                    > re, klientow i kase. Na glupocie tego nie zbudowalam. Jestem tez od ciebie star
                                                    > sza. Wiec wybacz ale bycie traktowana lekcewazaco przez szczyla ktory uwaza sie
                                                    > za kogos kim nie jest jest mega nuzace. Nie masz tu danielo patentu na nieomyl
                                                    > nosc, napraede. Roznica mieszy baminjest taka, ze ja potrafie ci wskazac jakich
                                                    > logical fallacies uzywasz w swoich wypowoedziach, a ty mnie traktujesz per "sk
                                                    > arbenku"...

                                                    SZCZYLA??? Brenya, czemu ty krzyczysz w wielu wątkach, że jesteś prześladowana, ach czemuż?

                                                    P.s. to była ironia. Wprost i na poważnie: jak śmiesz odzywać się do forumek per debil, szczyl? Rozumiem, że nie mieszkasz w Polsce wiele lat, ale może sprawdź znaczenie słów, których używasz w słowniki, skoro nie pamiętasz? Czy po prostu masz taki styl rozmowy? Bo jak po prostu tak rozmawiasz to czemu beczysz, że inne forumki cię "prześladuje,"????!!!!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:36
                                                    Cóż, miałam okazję sobie podyskutować z brenyą w wątku o siostrach. W tym właśnie stylu pisala (duża część wypowiedzi jest skasowana, można jednak z wypowiedzi innych forumek wywnioskować jak się brenya rozpędzila).
                                                    No i tak to jest - na forum i w życiu do każdego podchodzę z szacunkiem, na forum nawet z sympatią, dopóki nie przekonam się, że na ten szacunek nie zasługuje.
                                                    Brenya okazała się dość wulgarną i zacietrzewioną osobą i tak zamierzam ją traktować.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:46
                                                    Co to za wątek o siostrach?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:47
                                                    Sluże uprzejmie. Wątek został zdominowany historią Turbinkimalinki i jej siostry.forum.gazeta.pl/forum/w,567,176084469,176084469,Przejawy_najwiekszego_wyrachowania_z_.html
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:24
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Sluże uprzejmie. Wątek został zdominowany historią Turbinkimalinki i jej siostry.forum.gazeta.pl/forum/w,567,176084469,176084469,Przejawy_najwiekszego_wyrachowania_z_.html


                                                    Dzięki Daniela. Za przypomnienie jakim slabym jesteś prawnikiem 😀 i jak pięknie odwracasz kota ogonem, jak nie rozumiesz najprostszego przepisu i jak ładnie wchodzisz w ton "skarbenku, nie podskakuj, bo to ja jestem prawnikiem" 😀

                                                    Mogę Ci solennie obiecsc, że z pewnością nigdy i nigdzie o zadna twoja radę cię nie poproszę 😀 ani w godzinach roboczych, ani poza nimi.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:35
                                                    I tego się trzymaj moja droga!
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:38
                                                    "Wprost i na poważnie: jak śmiesz odzywać się do forumek per debil, szczyl?"

                                                    No tak, bo skarbenku, misiu, bredziu, ba w ostatnim wątku psychicznie chora pedofilka, to nic takiego.
                                                    Przestań dziewucha chrzanic.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:39
                                                    Misiu - wątek o siostrach. Trzeba było się tam pohamować. W przeciwieństwie do twoich pokasowanych wypowiedzi - moje są tam wszystkie. Można przeczytać co pisałam.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:44
                                                    W wątku o siostrach dość szybko wlazlas na konia "skarbenku, co ty wiesz o prawie", z tego co pamiętam.
                                                    A wypowiedzi adminki kasują akurat wg znanego sobie klucza, więc to akurat nic nie mówi o tym kto kogo bardziej obraził... wejdź sobie do wątku o próchnicy- posty nazywające mnie pedofilka nadal wiszą, posty w którym napisałam dupa spadły. Więc ten tego...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:45
                                                    Znowu prześladowanie! Za niewinność!

                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:26
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Znowu prześladowanie! Za niewinność!
                                                    >

                                                    Akurat w tamtym wątku jeśli napisałam coś nieładnego to do twoich klakierek, które wtracily się w rozmowę obrażając mnie. A to co pisałam o tobie, to niestety prawda. Więc nie ma.za co ropzepraszac...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:37
                                                    Och do klakierek i cię bidulko obrażały. A jednak ich posty są a twoje jakby nie 😃

                                                    A na forum może pisać każdy i nie jest to "wtrącanie."

                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:09
                                                    "A jednak ich posty są a twoje jakby nie 😃"

                                                    Juz ci napisalam jak tu dzialaja adminki, wiec to akurat o niczym nie znaczy.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:14
                                                    Prześladujoooo!
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 08:37
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > W wątku o siostrach dość szybko wlazlas na konia "skarbenku, co ty wiesz o praw
                                                    > ie", z tego co pamiętam.
                                                    > A wypowiedzi adminki kasują akurat wg znanego sobie klucza, więc to akurat nic
                                                    > nie mówi o tym kto kogo bardziej obraził... wejdź sobie do wątku o próchnicy- p
                                                    > osty nazywające mnie pedofilka nadal wiszą, posty w którym napisałam dupa spadł
                                                    > y. Więc ten tego...

                                                    Cóż, skoro rzeczywiście guano wiesz o prawie to co ci miała napisać? Wydaje ci się żeś taka mądra i nie przejmujesz do wiadomości że się możesz na czymś nie znać. Albo że ktoś zna się lepiej od ciebie.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:06
                                                    "Cóż, skoro rzeczywiście guano wiesz o prawie to co ci miała napisać? "

                                                    W tamtym watku ona nie znala sie lepiej tylko nie umiala uzasadnic swojego rozumowania. Upierala sie, ze wcale nie trzeba trzymac sie przepisow dopoki sadownie sad Ci tego nie nakaze, to jednak glupie tlumaczenie jak na prawnika. To jakby powiedziec, ze no fakt, przepis wszakze mowi, ze nie mozna zabijac, ale mozesz zabijac dopoki sad Ci powie, ze nie. I generalnie zadnego przepisu trzymac sie nie trzeba, dopoki nie ma postepowania sadowego i postanowienia sadu. Upieranie sie, ze wspolwlasnosc polega na tym, ze mozna dzielic nieruchomosc i pakowac sie komus do sypialni z pogwalceniem prywatnosci i wyzej wskazanego przepisu, ktory nakazuje wsplwlascicielom dzielic sie nieruchomoscia w sposob niekolidujacy, to niestety zadna wiedza tylko brak zrozumienia przepisu. Problem w tym, ze jak sie Danieli wytknie blad logiczny albo logical fallacy, ktorych namietnie uzywa, od ktorych sie w jej wypowiedziach roi - to sie dziewczyna unosi i od razu przechodzi na "skarbenku, kotku, ja jestem wielka karnistka, co ty mozesz wiedziec o prawie", a potem przychodza klakierki i tak sie to dalej kreci.
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:35
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Wprost i na poważnie: jak śmiesz odzywać się do forumek per debil, szczyl?"
                                                    >
                                                    > No tak, bo skarbenku, misiu, bredziu, ba w ostatnim wątku psychicznie chora ped
                                                    > ofilka, to nic takiego.
                                                    > Przestań dziewucha chrzanic.

                                                    Ja nie chrzanię. Mnie osobiście wyzwałaś kilkanaście razy od debilek w wątkach o Strefie Gazy. Zwróć może uwagę na swoje zachowanie, co? Bo wiesz, w języku polskim nazwanie kogoś skarbeńkiem może być protekcjonalne, ale nie musi (w zależności od kontekstu), ale szczyl i debil to po prostu są obelgi. Dotarło? Pani "ja jestem niewinnaaaaaaa, wszyscy mnie prześladująąąą"?
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:36
                                                    Dodam jeszcze, że twoja obecna krucjata w stosunku do Danieli ma wszelkie oznaki manii lub innych zaburzeń. Może zbadaj się?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:59
                                                    bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                                    > Dodam jeszcze, że twoja obecna krucjata w stosunku do Danieli ma wszelkie oznak
                                                    > i manii lub innych zaburzeń. Może zbadaj się?

                                                    Moja krucjata? big_grin zdaje sie to Daniela pamieta watki sprzed roku i potrafi je w sekunde zalinkowac. Musialam sie przez polowe watku przegryzc bo nawet hu hu nie pamietalam o co tam chodzilo, ani o co zesmy sie tam tak poklocily. Nadal uwazam, ze jest kiepskim prawnikiem, poczatkujacym, ale zgrywajacym na forum ekspertke i traktujacym kazdego kto sie z nia nie zgadza protekcjonalnie. I grzejaca sie w ciepelku chodzacych za nia klakierek. To zadna krucjata. Jesli juz to jej, bo pojecia nie mam po co i dlaczego wspomniala o jakichs osobistych wycieczkach wobec mnie w tym watku - rzeczach, ktorych ja nawet nie pamietam i nie przywiazuje do nich wagi. A ta przez rok przezywa jak mrowka okres, ze ja ja o cos tam kiedys zapytalam i jakies "kary" urzadza kazac mnie milczeniem. Wiec moze to jednak Daniela powinna sie przebadac, bo tak sie przejmowac jakas forumka, ktora jej jedynie wskazuje logiczne fallacies w jej rozumowaniu, to jednak nie jest normalne, chyba?

                                                    Z wieloma forumkami sie tu kloce, coz taka zabawa forumowa. Ale jak sie spotykamy w innych watkach to jakos jestesmy w stanie gadac dalej bez jakichs wielkich personalnych urazow i histerii typu "dopoki ona mnie nie przeprosi to ja jej nic nie napisze". Tylko Daniela reaguje jak obrazona panienka, bo ktos smial przydeptac jej prawnicze ego...
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:02
                                                    Tak od rana w weekend zaniedbujesz dziecko?!?
                                                    Znowu spędzisz cały dzień bębniąc na forum, że inni powinni poświęcić cały swój czas dziecku, a swoim się nie zajmujesz.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:06
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Tak od rana w weekend zaniedbujesz dziecko?!?
                                                    > Znowu spędzisz cały dzień bębniąc na forum, że inni powinni poświęcić cały swój
                                                    > czas dziecku, a swoim się nie zajmujesz.
                                                    >


                                                    Przestań się czepiać matki karmiącej bo jej mleko skisnie
                                                  • ta_jedna_karen Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:15
                                                    Hue hue, swoją drogą to paradne - psychiczna Brenya od 4 dni w amoku nap…dala w klawiaturę, a dziecko głodne gdzieś pod biurkiem szuka cysia.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:19
                                                    ta_jedna_karen napisała:

                                                    > Hue hue, swoją drogą to paradne - psychiczna Brenya od 4 dni w amoku nap…dala w
                                                    > klawiaturę, a dziecko głodne gdzieś pod biurkiem szuka cysia.


                                                    Dziecko głodne a teściowa na spacer niewyprowadzona
                                                  • ta_jedna_karen Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:40
                                                    Teściowa wyprowadza się już sama, ma przecież nowe buty!!
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:57
                                                    A gdzie ona biedaczka pójdzie bez Breny?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:15
                                                    Z tymi które nazwałaś debilkami też tak miło gadacie w innych wątkach? No jakoś nie bardzo jak widać z tego. Nie chcą z tobą szczebiotać.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:26
                                                    "Z tymi które nazwałaś debilkam"

                                                    A nazwalam tak kiedys ciebie?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:31
                                                    Toteż ja z tobą rozmawiam w tym wątku przecież - tak uprzejmie jak ty ze mną.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:37
                                                    "tak uprzejmie jak ty ze mną."

                                                    No wiec z czym masz problem?
                                                    Naprawde, to ze sie ktos z toba nie zgadza, albo wskazuje ci (liczne) logical fallacies, nie oznacza, ze to wystarczy zeby traktowac go per "skarbenku".
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:39
                                                    W niczym nie ma problemu, rybeńko
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:41
                                                    "W niczym nie ma problemu, rybeńko"

                                                    No wlasnie, szczylku big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:42
                                                    No właśnie, stara
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:35
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Z tymi które nazwałaś debilkami też tak miło gadacie w innych wątkach? No jakoś
                                                    > nie bardzo jak widać z tego. Nie chcą z tobą szczebiotać.


                                                    "Z tymi które nazwałaś debilkami też tak miło gadacie w innych wątkach? No jakoś nie bardzo jak widać z tego. Nie chcą z tobą szczebiotać."

                                                    No widzisz, np. Wapaha, ktora mnie organicznie nie cierpi, i z ktora niejednokrotnie urzadzalysmy nawalanki o picie wody i inne tego typu, jakos nie ma problemu zeby wejsc w watek i na niego merytorycznie odpowiedziec piszac mniej wiecej to co ja (i nie zgodzic sie z Toba), bez automatycznego dowalenia do mnie, co czyni np. chatgris i wredna dziewucha (klakierki, ktore weszly tu tylko, zeby wziac twoja strone i nawalic mi personalnie).
                                                    Wiec tak, sa forumki, ktore potrafia nadal uczesniczyc w watku, a nawet sie ze mna zgodzic, bez automatycznego obrazania sie, albo dowalania. A sa takie, ktore cokolwiek ja napisze to zaczynaja pisac w desen bredzia to bredzia tamto, zero merytoryki, albo wrecz mi napisza, ze wlaza do watku tylko po to zeby mi dokopac i czekaja az sie zdenerwuje i napisze ze sa debilkami big_grin na szczescie teraz po prostu je od razu wygaszam...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:36
                                                    Och się zdenerwujesz biedactwo i rzucisz obelgą.
                                                    Biedna sprowokowana brenya. Nie może się powstrzymać.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:38
                                                    "Biedna sprowokowana brenya. Nie może się powstrzymać."

                                                    Jako karnistka nie wiesz o tym, ze ludzie czasem daja sie sprowokowac i moga wybuchnac? Hmmm....
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:40
                                                    No. Na przykład jak zupa jest za słona...
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:45
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No. Na przykład jak zupa jest za słona...

                                                    Nazywanie kogos bredzia, innyi lekcewazacymi sformulowaniami, dyskredytowanie czyjejs opinii (ona tak zawsze glupio pisze, nie zna sie, patrzcie znowu sie odpalila), albo psychicznie chora pedofilka, chodzenie za kims po watkach (chatgris, wredna) tylko po to zeby sie przywalic, tudziez regularny bullying ze strony grupy forumek, linkowanie historycznych watkow w celu dyskredytacji, a na koniec gremialna radocha bo brenya nazwala kogos debilem i patrzcie, patrzcie, wycieli ja, to wg Ciebie kaliber za slonej zupy? Aha. Brnij dalej.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:46
                                                    No biedulka. Wszyscy prześladują. I moderacja zła.
                                                    Straszne
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:51
                                                    Za niewinność prześladują! big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:52
                                                    No oczywiście. Uciśniona niewinność!
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:02
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Za niewinność prześladują! big_grin
                                                    >
                                                    >

                                                    A moze za to, ze nie wchodze Ci w tylek, albo potrafie komus wytknac glupote, nielogicznosc w ich wypowiedziach i po prostu nie radza sobie z tym emocjonalnie. Trudno powiedziec...
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:04
                                                    Tak, twoje bluzganie na rozmówców na forum z pewnością jest dowodem radzenia sobie emocjonalnie big_grin
                                                    Dla rodziny też jesteś takim agresywnym przemocowcem?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:14
                                                    Swoją drogą to jest ciekawe, chatgris. Wychodzi na to, że brenya nazwała ciebie debilem bo mnie nie wchodzi do tyłka...
                                                    Aha
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:15
                                                    Wot, logika! big_grin
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:25
                                                    "Wychodzi na to, że brenya nazwała ciebie debilem bo mnie nie wchodzi do tyłka..."

                                                    Danielo. To sa naprawde PODSTAWY logiki moj borze. Co ty wypisujesz tu? To, ze Ci nie wchodze do tylka nie IMPLIKUJE, ze to DLATEGO nazwalam chatgris debilka big_grin
                                                    Moze conajwyzej implikowac, ze chatgris mnie przesladuje bo nie wchodze Ci do tylko (nie wiem, tylko ona wie dlaczego to robi w tym watku, ale powody sa chyba inne bo ona tak w kazdym watku, wiec nie schlebiaj sobie). A debilka moglam ja nazwac z kompletnie INNEGO powodu.
                                                    Wiec nie, z tego, ze nie wchodze ci do tylka NIE WYNIKA, ze dlatego nazwalam chatgris debilka.

                                                    LOGIKA, watsonie, LOGIKA. Danielo, kompromitujesz sie tak, ze gwarantuje ci, ze jak ktos Cie tu rozpozna na forum, to to bedzie powod utraty przez ciebie klientow, a nie nieodebranie telefonow w dzikiem porze big_grin
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:27
                                                    I z dzikiem też. Mamy tu dużo dzików.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:12
                                                    Kto sobie nie radzi? Czyżby ten kto "wybucha" bo został "sprowokowany"?
                                                    Czyli TY brenyu.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:19
                                                    "Kto sobie nie radzi?"

                                                    Nie, ten kto prowokuje. Wybuch jest konsekwencja prowokacji.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:21
                                                    Wybuch jest rezultatem nieradzenia sobie z emocjami.
                                                    Nie radzisz sobie i wybuchasz. Gdybyś sobie radziła to umiałabyś się powstrzymać od rzucania obelg lub wulgaryzmów.

                                                    P.S. to jednak nie zajmujesz się tym dzieckiem co z tańców wróciło?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:28
                                                    "Wybuch jest rezultatem nieradzenia sobie z emocjami.
                                                    Nie radzisz sobie i wybuchasz."

                                                    Ok, niech ci bedzie. I co z tego wynika? Ze nie mam racji? Logika, watsonie, logika, przypominam...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:28
                                                    Ok.To jest mi.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:28
                                                    "to jednak nie zajmujesz się tym dzieckiem co z tańców wróciło?"

                                                    A gdzie napisalam, ze wrocilo???
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:29
                                                    Ach, nadal wraca. Udowadnia właśnie paradoks Zenona z Elei.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:32
                                                    "Ach, nadal wraca."

                                                    Tak, NADAL WRACA. Zbyt trudne dla prawniczki?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:34
                                                    Rozumiem. Jak strzała Zenona
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:39
                                                    Sad to musi miec niezla polewke z Twoich pism procesowych Danielo. Jesli roi sie w nich od takich baboli logicznych, to naprawde ktos musi czytac to z zazenowaniem. W sumie wspolczuje. Chociaz, nie wiem komu w sumie bardziej, tobie, czy sadowi. Chyba bardziej tobie jednak, bo sad to moze sie jeszcze przy tym troche posmieje. Na twoim miejscu bym plakala nad zmarnowanym czasem na studia prawnicze.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:43
                                                    A dziecko wciąż wraca...
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:34
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Ach, nadal wraca. Udowadnia właśnie paradoks Zenona z Elei.


                                                    Zawsze nim tłumaczę moje spóźnienia
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:36
                                                    Bardzo przydatna sprawa
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:21
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Kto sobie nie radzi?"
                                                    >
                                                    > Nie, ten kto prowokuje. Wybuch jest konsekwencja prowokacji.


                                                    Tak rozumują psychopaci...
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:24
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > brenya78 napisała:
                                                    >
                                                    > > "Kto sobie nie radzi?"
                                                    > >
                                                    > > Nie, ten kto prowokuje. Wybuch jest konsekwencja prowokacji.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak rozumują psychopaci...
                                                    >

                                                    Nie nudzi wam się dziewczyny? Szkoda czasu na kłótnie w internecie.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:25
                                                    Nie nudzi. A czasu mam oceany, weekend jest.
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:40
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Nie nudzi. A czasu mam oceany, weekend jest.
                                                    >

                                                    Oraz niektórzy mają silny instynkt stadny
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:42
                                                    To akurat nie ja, brenya obraziła mnie osobiście i dlatego jej to wytykam (ale jak widać, obraża hojnie na prawo i lewo, więc stadność nie ma tu nic do rzeczy).
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:23
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > To akurat nie ja, brenya obraziła mnie osobiście i dlatego jej to wytykam (al
                                                    > e jak widać, obraża hojnie na prawo i lewo, więc stadność nie ma tu nic do rzec
                                                    > zy).
                                                    >

                                                    Ale łazić za kimś po wątkach albo scrollować ileś postów i czyhać na to żeby wypomnieć że komuś że cię obraził. Ja myślałam że ta Francja jest ciekawsza.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:29
                                                    A co, mam sprawdzać wątki w których ona pisze i ich unikać? Jak się natknę w wątku który akurat czytam, to się odezwę (albo i nie) i tyle. A tobie co tak nagle zaczęło przeszkadzać? Jak brenya się do kogoś notorycznie doczepia to ci jakoś nie przeszkadzało.
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:15
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > A co, mam sprawdzać wątki w których ona pisze i ich unikać? Jak się natknę w wą
                                                    > tku który akurat czytam, to się odezwę (albo i nie) i tyle. A tobie co tak nagl
                                                    > e zaczęło przeszkadzać? Jak brenya się do kogoś notorycznie doczepia to ci jako
                                                    > ś nie przeszkadzało.
                                                    >
                                                    Przecież ty nie dość ze czytasz każdy wątek to jeszcze masz tabelkę excela z tym co, kto i jak napisał. Czytasz nawet wątki Brenyi a przecież tak okropnie ci dokucza. Ja nie wiem, podobno w tej Francji zabytki piękne, kuchnia znana na całym świecie, ocean, morze i różne łańcuchy górskie a tu się okazuje że to wszystko blednie przy polskim forum dla matek.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:21
                                                    A co cię tak moja Francja uwiera, hę? big_grin
                                                    Jak chcesz, to też przyjedź i zamieszkaj, Polska jest w UE, droga wolna.

                                                    I tabelek excela nie potrzebuję, mam baaardzo dobrą pamięć wink
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:16
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > A co cię tak moja Francja uwiera, hę? big_grin
                                                    > Jak chcesz, to też przyjedź i zamieszkaj, Polska jest w UE, droga wolna.
                                                    >
                                                    > I tabelek excela nie potrzebuję, mam baaardzo dobrą pamięć wink
                                                    >
                                                    Jesteś po prostu pamięciowym geniuszem, chyba że nie żyjesz niczym innym tylko forum. Co w perspektywie tej Francji jest dość smutne (komentarz żeby emigrować litościwie pominę milczeniem).
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:27
                                                    Nie moja wina, jeśli masz pamięć gołębia 🤷

                                                    A twoje czepianie się mojego miejsca zamieszkania jest doprawdy dziwne, tym bardziej, że nie wyprowadzam się na stałe z Polski.
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:39
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Nie moja wina, jeśli masz pamięć gołębia 🤷
                                                    >

                                                    Jak 99 procent ludzi. Jesteś po prostu w gronie geniuszy którzy zapamiętują wszystko w życiu, no chyba że ematka jest twoim wszystkim, w takim razie kondolencje dla rodziny.


                                                    > A twoje czepianie się mojego miejsca zamieszkania jest doprawdy dziwne, tym bar
                                                    > dziej, że nie wyprowadzam się na stałe z Polski.
                                                    >
                                                    Czepianie się? Rzeczywiście, można projektowac na innych własną niepewność. Ile lat nie mieszkasz w Polsce?
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:46
                                                    Projektujesz niepewność to raczej ty big_grin

                                                    Czyli jestem geniuszem. Mogę być big_grin (dodam tylko, że nie jestem jedyną forumką, której wystarczy coś raz przeczytać, żeby zapamiętać, był kiedyś wątek o pamięci, stąd to wiem).
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:54
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Projektujesz niepewność to raczej ty big_grin
                                                    >
                                                    > Czyli jestem geniuszem. Mogę być big_grin (dodam tylko, że nie jestem jedyną forumką,
                                                    > której wystarczy coś raz przeczytać, żeby zapamiętać, był kiedyś wątek o pamię
                                                    > ci, stąd to wiem).
                                                    >

                                                    Jesteś jedyną: non stop obecną na forum EMATKA, która na żądanie wysyła linka z dyskusjami albo ich wynik (mimo że Brenya była taka dla niej okropna). Gratuluję, jest naprawdę czego!
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:59
                                                    Nie odbieraj zasług Borsuczycy, ona z linkami do wątków jest jeszcze lepsza ode mnie (często mnie ubiega zresztą).

                                                    Możesz mi jeszcze pogratulować jeszcze tego, że znam na pamięć numery oraz kody moich kart bankowych, konta w banku oraz wszystkich haseł używanych przeze mnie w necie wink (nie zapisuję i nie mam jednego do wszystkich).
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 19:24
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Nie odbieraj zasług Borsuczycy, ona z linkami do wątków jest jeszcze lepsza ode
                                                    > mnie (często mnie ubiega zresztą).
                                                    >
                                                    Ostatnio nie odkryła że Young to Young więc no z tą pamięcią to raczej różnie bywa. Albo z kojarzeniem.


                                                    > Możesz mi jeszcze pogratulować jeszcze tego, że znam na pamięć numery oraz kody
                                                    > moich kart bankowych, konta w banku oraz wszystkich haseł używanych przeze mni
                                                    > e w necie wink (nie zapisuję i nie mam jednego do wszystkich).
                                                    >
                                                    Wiesz, możesz mieć system albo niewiele kont w necie. Nie mówię że nie masz dobrej pamięci, ale po prostu żal by mi jej było na ematke.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 19:31
                                                    Przecież ja się wcale nie staram specjalnie zapamiętywać ematki, to się robi samo, wystarczy, że raz przeczytam 🙄
                                                    I nie wszystko oczywiście, tylko sporo.

                                                    Co do pamięci, to pamiętam jeszcze dokładnie daty urodzin rodziny, przyjaciół i wszystkich moich kotów 😁
                                                  • ta_jedna_karen Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 20:11
                                                    midge_m napisał(a):

                                                    . Nie mówię że nie masz dob
                                                    > rej pamięci, ale po prostu żal by mi jej było na ematke.

                                                    Nie myślałam, że na tym forum może być ktoś głupszy od Fogito, a jednak😂
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 20:16
                                                    ta_jedna_karen napisała:

                                                    > midge_m napisał(a):
                                                    >
                                                    > . Nie mówię że nie masz dob
                                                    > > rej pamięci, ale po prostu żal by mi jej było na ematke.
                                                    >
                                                    > Nie myślałam, że na tym forum może być ktoś głupszy od Fogito, a jednak😂

                                                    Współczuję twoim dzieciom 🤣
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:26
                                                    Niee, mnie to dość bawi.

                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:30
                                                    "mnie to dość bawi."

                                                    Bawia cie Twoje dziury w logice? No, jak to Ci powiedziec... tylko g l u p i c h (kurde, no nie da sie inaczej...) ludzi bawi ich wlasna ignorancja...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:36
                                                    Ty mnie bawisz. Wczoraj miałaś przymus pisania chociaż byłaś "wypompowana" dziś masz robotę, dziecko wracające i nadal masz przymus.

                                                    Dość to zabawne w całokształcie wątku.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:41
                                                    "nadal masz przymus."

                                                    Zwlaczanie glupoty w necie to czasem walka z wiatrakami. Niestety. Ale czego sie nie robi dla ludzkosci.
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:42
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Niee, mnie to dość bawi.
                                                    >

                                                    Właśnie widać.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:45
                                                    No bawi, bawi, w tym momencie bawi. Aktualnie jestem ciekawa jak długo dziecko będzie wracać. Dwa dno temu byłam ciekawa ile minie od życzenia mi przez brenyę dobrej nocy do momentu aż faktycznie skończy pisać.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:11
                                                    "No bawi, bawi, w tym momencie bawi."

                                                    Szkoda, ze tak cie nie bawia twoje bledy logiczne...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:17
                                                    Już minęło więcej niż 60 minut...
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:21
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Już minęło więcej niż 60 minut...

                                                    No i? Córki nadal nie ma... widzisz 60 minut a teoje mózgowe nadal nie chcą zaskoczyć z tą logika.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:23
                                                    Wiem, wiem, już mi zrelacjonowalas wykonywanie czynności fizjologicznych oraz zabiegów higienicznych. Czekam na więcej 😀
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:23
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No bawi, bawi, w tym momencie bawi. Aktualnie jestem ciekawa jak długo dziecko
                                                    > będzie wracać. Dwa dno temu byłam ciekawa ile minie od życzenia mi przez brenyę
                                                    > dobrej nocy do momentu aż faktycznie skończy pisać.

                                                    Po prostu się striggerowała. Twój udział w tej naparzance nic nie ma wspólnego z zabawą.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:25
                                                    No striggerowała. Już mi zdała relację z zasiadania na tronie.
                                                  • asia.sthm Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 16:38
                                                    Wàtek jak na drożdżach i sterydach rośnie.
                                                    Przepraszam uprzejmie ale mam pytanie:
                                                    czy już Bredzia kupiła buty dla teściowej, a ta jej z wizgiem uciekła?
                                                    Nurtuje mnie 😆
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 16:44
                                                    Kupić chyba kupiła (widziałam w każdym razie taki wątek), co do ucieczki z wizgiem, to nie wiem (współczuję tej teściowej, swoją drogą).
                                                  • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 16:49
                                                    Służę:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,178032688,178032688,Sa_buty_.html#p178032879
                                                  • asia.sthm Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:31
                                                    Dzięki, już czuję się doinformowana.
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 17:09
                                                    Kupiła są zachwyceni.
                                                  • asia.sthm Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 18:35
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Kupiła są zachwyceni.
                                                    >


                                                    Ale wcale nie musi być koniec dramatu. To może być poczátek treningu do pół maratonu.
                                                    Paraolimpiada czy cuś
                                                • beaucouptrop Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:36
                                                  》Ale na boga Danielo twoja maniera traktowania wszystkich innych jak debili I robienia za gwiazdę forumowa bo jesteś prawnikiem, jest nader nurzaca i w każdej dyskusji uciekasz się na końcu do argumentu "słonko, co ty możesz wiedzieć o kodeksie karnym". 《
                                                  10/10 Brenya.
                                                  Wedlug mnie robienie za gwiazdę forumowa zaspakaja jakieś niezaspokojone w realnym świecie potrzeby Danieli.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:39
                                                    I w czym problem?
                                                    Ty możesz być gwiazda w realnym życiu.
                                                  • beaucouptrop Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 16:16
                                                    No mój problem to rzeczywiście nie jest 😉
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 11:41
                                                    " zaspakaja jakieś niezaspokojone w realnym świecie potrzeby Danieli."

                                                    No coz. Po jej tu bledach logicznych wnosze, ze jest po prostu kiepskim prawnikiem, harujacym po x godzin na dobe, robiaca darmochy dla forumek, lapiaca klientow gdzie sie da. Tutaj sie moze dowartosciowac.
                                                  • beaucouptrop Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:32
                                                    Na szczęście widzę, że trend harowania i bycia dostępnym 24/24h powoli odchodzi do lamusa. Ludzie coraz bardziej zdają sobie sprawę jak ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Umiejętność stawiania granic i rozsądnego zarządzania swoimi zasobami.
                                                    Dużo też zależy od sytuacji osobistej. Inaczej inwestują swój czas single bez rodziny, inaczej ktoś kto ma dzieci i partnera i oni są priorytetem. Ja tam uważam, że w zyciu poza robotą jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia 🙂
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 12:47
                                                    Wizję harowania 24 na dobę to wy sobie dośpiewałyście z problemu pięciolatki, która reaguje histerycznie na KAŻDY telefon.
                                        • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:02
                                          Brenya sorry ze pytam ale ty tak mozesz tankowac do komputera jak cyckiem karmisz??
                                          w sensie jakis sposob ogarnelas? masz odciagniete tak? ale to chyba ci szybko schodza te zapasy?
                            • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:00
                              brenya78 napisała:


                              > Nie powinna byla tak mowic ludziom bo ma male dziecko, ktore wymaga opieki.

                              to jest kwestia priorytetów
                              jeśli ktoś ma małe dziecko, którym musi się opiekować osobiście jest w innej sytuacji, niż bezdzietny człowiek
                              • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:01
                                po_godzinach_1 napisała:

                                > brenya78 napisała:
                                >
                                >
                                > > Nie powinna byla tak mowic ludziom bo ma male dziecko, ktore wymaga opiek
                                > i.
                                >
                                > to jest kwestia priorytetów
                                > jeśli ktoś ma małe dziecko, którym musi się opiekować osobiście jest w innej sy
                                > tuacji, niż bezdzietny człowiek

                                inaczej - jeśli ktoś nie ma małych dzieci może sobie odbierać telefony nawet całą dobę i nikomu krzywdy tym nie czyni
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:05

                                > i.
                                >
                                > to jest kwestia priorytetów
                                > jeśli ktoś ma małe dziecko, którym musi się opiekować osobiście jest w innej sy
                                > tuacji, niż bezdzietny człowiek

                                DOKLADNIE!!!
                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:05
                                Na pewno jest w innej sytuacji. Pytanie czy w związku z tym, jeśli jego wyuczony zawód wymaga odbierania telefonów bądź pracy w godzinach niestandardowych, ma tę pracę zmienić. Bo ten zawód może też mieć bonusy, których nie ma praca od 9.00 do 17.00.

                                Ja bym nie miała odwagi powiedzieć innemu człowiekowi, innej kobiecie "zmień pracę" ani "wykonuǰ swoją pracę inaczej." Zwłaszcza nie wiedząc nawet jaka to praca ani jakie motywy stały za wyborem takiej a nie innej.
                                No cóż. Są tu odważniejsze ode mnie. Nie tylko wiedzą jak wykonywać moją działalność (która jest znana), ale i nieznaną działalność milupy.

                                • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:08
                                  daniela34 napisała:

                                  > Na pewno jest w innej sytuacji. Pytanie czy w związku z tym, jeśli jego wyuczon
                                  > y zawód wymaga odbierania telefonów bądź pracy w godzinach niestandardowych, ma
                                  > tę pracę zmienić. Bo ten zawód może też mieć bonusy, których nie ma praca od 9
                                  > .00 do 17.00.

                                  jakie bonusy równoważą brak czasu dla małego dziecka, które ma sie pod osobistą opieką?

                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:14
                                    Na przykład takie, że bez brania urlopu, który nie jest z gumy, można zająć się dzieckiem przed południem, na przykład finanse (niekiedy działalność jest bardziej opłacalna niż etat) - och, ja wiem, pieniądze to taka bzdurka, ale żeby żyć (zwłaszcza będąc samotną matką) trzeba je mieć. Czasem zmiana zawodu oznacza spadek zarobków.

                                    • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:22
                                      daniela34 napisała:

                                      > Na przykład takie, że bez brania urlopu, który nie jest z gumy, można zająć się
                                      > dzieckiem przed południem

                                      a po południu kto się zajmie dzieckiem jeśli jest w domu tylko mama?
                                      nie lepiej żeby mama pracowała w czasie gdy dziecko jest w przedszkolu?


                                      > Czasem zmiana zawodu oznacza
                                      > spadek zarobków.
                                      >

                                      a czasem przeciwnie

                                      ---

                                      jeśli dzieckiem opiekuje się tylko mama, to właśnie to dziecko powinno być priorytetem - czyli mama powinna umieć tak zorganizować swoje życie aby mieć dla dziecka czas

                                      bo ten czas dla małego dziecka to podstawa, uwierz mi na słowo


                                      • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:32
                                        A już wiemy jak jest w przypadku milupyy? Że gdyby poszła na etat zarabiałaby więcej?

                                        O opiece nad dzieckiem po południu to piszemy ogólnie czy konkretnie o milupie?
                                        Bo jak konkretnie to wracamy do początku wątku - ona się zajmuje dzieckiem i czasem musi odebrać telefon. Nie zawsze jest służbowy zresztą. Czasem prywatny.

                                        Tak jak laura.palmer odbiera połączenie podczas gdy jej dziecko odebrane z przedszkola jest pod jej opieką.

                                        I ja nie wiem czy "nie lepiej" bo nie wiem jakie opcje ma milupaa.

                                        Wy wiecie. Okej. Niech wam będzie.
                                        • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:34
                                          daniela34 napisała:

                                          > A już wiemy jak jest w przypadku milupyy?

                                          wiemy, że samotnie opiekuje się 5-letnim dzieckiem a pracę ma tak zorganizowaną, że11 godzin jest w pracy, na czym cierpi jej córka

                                          tyle wiemy
                                          • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:36
                                            po_godzinach_1 napisała:

                                            > daniela34 napisała:
                                            >
                                            > > A już wiemy jak jest w przypadku milupyy?
                                            >
                                            > wiemy, że samotnie opiekuje się 5-letnim dzieckiem a pracę ma tak zorganizowaną
                                            > , że11 godzin jest w pracy, na czym cierpi jej córka
                                            >
                                            > tyle wiemy

                                            Nie, to że dziecko cierpi przez jej pracę i zaniedbanie to wy sobie dośpiewałyście.
                                            • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:42
                                              paskudek1 napisała:

                                              > po_godzinach_1 napisała:
                                              >
                                              > > daniela34 napisała:
                                              > >
                                              > > > A już wiemy jak jest w przypadku milupyy?
                                              > >
                                              > > wiemy, że samotnie opiekuje się 5-letnim dzieckiem a pracę ma tak zorgani
                                              > zowaną
                                              > > , że11 godzin jest w pracy, na czym cierpi jej córka
                                              > >
                                              > > tyle wiemy
                                              >
                                              > Nie, to że dziecko cierpi przez jej pracę i zaniedbanie to wy sobie dośpiewałyś
                                              > cie.


                                              nie napisalam, że jej córka cierpi przez jej pracę i zaniedbanie tylko, że jej córka cierpi na tym, że jej mama nie jest wystarczająco dla niej dostępna

                                              możemy sie spierać, czy tej dostępności jej wystarczająco dużo, ale widać, że dziecko źle znosi gdy mama zajmuje sie czym innym, niż ono, potrzebuje mnóstwo uwagi, jest zaborcze i agresywne

                                              widać, że dziecko ma problem i dopomina sie o całkowitą uwagę matki
                                              • evening.vibes Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:10
                                                po_godzinach_1 napisała:
                                                > ale widać, że d
                                                > ziecko źle znosi gdy mama zajmuje sie czym innym, niż ono, potrzebuje mnóstwo u
                                                > wagi, jest zaborcze i agresywne
                                                >
                                                > widać, że dziecko ma problem i dopomina sie o całkowitą uwagę matki


                                                Nie - autorka opisała problem z rozmawianiem przez telefon. Nie pisała nigdzie, że córka dopomina się o całkowitą uwagę.
                                                • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:13
                                                  evening.vibes napisała:

                                                  > Nie - autorka opisała problem z rozmawianiem przez telefon. Nie pisała nigdzie,
                                                  > że córka dopomina się o całkowitą uwagę.


                                                  pisała, że mała nawet do łazienki za nią chodzi, więc dopomina sie o całkowitą uwagę, moim zdaniem
                                              • lillyinchains Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:52
                                                To może zastanowisz się z równie wielką troską czy ojciec dziecka miliony jest „wystarczająco dla niego dostępny”?







                                                > > Nie, to że dziecko cierpi przez jej pracę i zaniedbanie to wy sobie dośpi
                                                > ewałyś
                                                > > cie.
                                                >
                                                >
                                                > nie napisalam, że jej córka cierpi przez jej pracę i zaniedbanie tylko,
                                                > że jej córka cierpi na tym, że jej mama nie jest wystarczająco dla niej dostępn
                                                > a
                                                >
                                                > możemy sie spierać, czy tej dostępności jej wystarczająco dużo, ale widać, że d
                                                > ziecko źle znosi gdy mama zajmuje sie czym innym, niż ono, potrzebuje mnóstwo u
                                                > wagi, jest zaborcze i agresywne
                                                >
                                                > widać, że dziecko ma problem i dopomina sie o całkowitą uwagę matki
                                          • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:38
                                            Nie. Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy. Pisała, że czasem w obecności dziecks musi odebrać telefon, przy czym nie każda rozmowa jest służbowa. Ot taka różnica między tym co pisała ona a co z tego wyciągnęłaś ty.
                                            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:41
                                              "Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy."

                                              Pisała o odbieraniu telefonów i byciu na standby między 9 a 20. To nie praca? Aha.
                                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:47
                                                Nie. To nie praca. Pracą jest odebranie telefonu JEŚLI jest to rozmowa służbowa.

                                                Ja w tej chwili czekam aż zadzwoni telefon od koleżanki, która urodziła dziecko i aż mi przekaże informacje w sprawie, w której mam ją zastąpić (tak, tak matka noworodks zadzwoni w sprawie służbowej). W tym czasie gadam z wami i podczytuję książkę. Nie jest to praca.
                                                • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:48
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > Nie. To nie praca. Pracą jest odebranie telefonu JEŚLI jest to rozmowa służbowa

                                                  to twoje zdanie, moje jest inne
                                                  > .
                                                  >
                                                  > Ja w tej chwili czekam aż zadzwoni telefon od koleżanki

                                                  a ja nie smile
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:52
                                                    No i fajnie. Obie jesteśmy zadowolone jak mniemam.
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:56
                                                  "Pracą jest odebranie telefonu JEŚLI jest to rozmowa służbowa."

                                                  Bycie on call albo na dyżurze to nie praca...?
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:03
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Pracą jest odebranie telefonu JEŚLI jest to rozmowa służbowa."
                                                    >
                                                    > Bycie on call albo na dyżurze to nie praca...?


                                                    Udało ci się przyswoić informację, że dziecko reaguje histerycznie na KAŻDY telefon czy nadal jest to ponad twoje możliwości umysłowe? Czy może masz złote rady dla samotnej matki jak unikać rozmów telefonicznych W OGÓLE poza godzinami działalności placówek opiekuńczych?
                                              • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:56
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy."
                                                >
                                                > Pisała o odbieraniu telefonów i byciu na standby między 9 a 20. To nie praca? A
                                                > ha.

                                                No właśnie kurde nie jest to praca. W ciągu tych 11 godzin może iść 5 razy na spacer, zrobić pranie, zakupy, ugotować obiad i zająć się dzieckiem. Przecież nie siedzi nieruchomo i nie wpatruje się w telefon, na wszystkich bogów!
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:00
                                                  No wychodzi na to, że ja dziś pracowałam w Parfois kupując biżuterię, w TKMaxx, Homli, Reserved, Home and You, jeszcze w Halfprice. Więcej sklepów nie pamiętam, wszystkich serdecznie żałuję, bo mnie buty obtarły 😄
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:03
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No wychodzi na to, że ja dziś pracowałam w Parfois kupując biżuterię, w TKMaxx,
                                                    > Homli, Reserved, Home and You, jeszcze w Halfprice. Więcej sklepów nie pamięta
                                                    > m, wszystkich serdecznie żałuję, bo mnie buty obtarły 😄


                                                    Po prostu kobieta pracująca jesteś 🤣🤣
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:06
                                                    paskudek1 napisała:

                                                    > daniela34 napisała:
                                                    >
                                                    > > No wychodzi na to, że ja dziś pracowałam w Parfois kupując biżuterię, w T
                                                    > KMaxx,
                                                    > > Homli, Reserved, Home and You, jeszcze w Halfprice. Więcej sklepów nie p
                                                    > amięta
                                                    > > m, wszystkich serdecznie żałuję, bo mnie buty obtarły 😄
                                                    >
                                                    >
                                                    > Po prostu kobieta pracująca jesteś 🤣🤣
                                                    >
                                                    Ja byłam dziś w pracy w piekarni, na łące, w parku, w spozywczaku, w tramwaju, w taksówce, na klatce schodowej, w restauracji oraz w windzie. Ale mam prze.je.ba.ne.
                                                  • evening.vibes Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:12
                                                    bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                                    > paskudek1 napisała:
                                                    >
                                                    > > daniela34 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > No wychodzi na to, że ja dziś pracowałam w Parfois kupując biżuteri
                                                    > ę, w T
                                                    > > KMaxx,
                                                    > > > Homli, Reserved, Home and You, jeszcze w Halfprice. Więcej sklepów
                                                    > nie p
                                                    > > amięta
                                                    > > > m, wszystkich serdecznie żałuję, bo mnie buty obtarły 😄
                                                    > > Po prostu kobieta pracująca jesteś 🤣🤣
                                                    > >
                                                    > Ja byłam dziś w pracy w piekarni, na łące, w parku, w spozywczaku, w tramwaju,
                                                    > w taksówce, na klatce schodowej, w restauracji oraz w windzie. Ale mam prze.je
                                                    > .ba.ne.


                                                    Przebijam - mój chłop miewa nocne dyżury telefoniczne - pracuje leżąc ze mną w łóżku. Zdarza się, że robiąc inne rzeczy też tongue_out
                                              • black.emma Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:13
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy."
                                                >
                                                > Pisała o odbieraniu telefonów i byciu na standby między 9 a 20. To nie praca? A
                                                > ha.

                                                Standby rozumiem jak człowiek siedzi i czeka na tel. nie mogąc zrobić nic innego. A jak normalnie żyjesz w tym czasie to jest zupełnie inna sytuacja. Ja np. dziś wyszłam z biura o 15.20, poszłam na pedicure, wróciłam do domu i zjadłam obiad. Przed chwila zadzwoniła koleżanka w sprawie służbowej (olaboga odebrałam chociaż nie jest ani szefowa ani klientka) i pogadałam 3 min. Czyli do której dziś pracowałam? Mogę powiedzieć, że byłam na standby do 18.00? Może powinnam zgłosić nadgodziny?
                                            • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:43
                                              daniela34 napisała:

                                              > Nie. Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy.

                                              gotowość do pracy to tez praca
                                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:48
                                                Nie w działalność gospodarczej.

                                                Inaczej musiałabyś powiedzieć, że hydraulik leżący w łóżku i czekający aż zadzwoni telefon pracuje.
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:51
                                                  I żeby pociągnąć mój przykład to dziś byłam w galerii handlowej. Czekając na telefon z zakładu karnego (wyjaśnienie dla makurokuroska zanim wezwie CBA, ABW i papieża - z ZK dzwoni klient ale z numeru stacjonarnego zakładu). Kupiłam trzy bransoletki. Uważasz że kupując te bransoletki pracowałam?
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:11
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > I żeby pociągnąć mój przykład to dziś byłam w galerii handlowej. Czekając na t
                                                    > elefon z zakładu karnego (wyjaśnienie dla makurokuroska zanim wezwie CBA, ABW i
                                                    > papieża - z ZK dzwoni klient ale z numeru stacjonarnego zakładu). Kupiłam trzy
                                                    > bransoletki. Uważasz że kupując te bransoletki pracowałam?

                                                    Danielo, mam ci opowiedzieć co dzisiaj robiłam w pracy?

                                                    serio?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:15
                                                    Nie, w ogóle mnie to nie interesuje.

                                                    Ale opowiedz mi o tym hydrauliku - leży, pali papierosa i czeka czy klienci zadzwonią. Pracuje czy nie?
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:16
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Nie, w ogóle mnie to nie interesuje.


                                                    podobnie jak mnie twoja praca zawodowa
                                                  • black.emma Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:20
                                                    A mnie interesuje. Podziel się, zobaczymy ile w tym czasie załatwiłaś prywatnych spraw.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:21
                                                    No to teraz opowiedz mi o pracy milupy - jaka jest i jak ma ją zamienić na etat, jak będą wyglądały jej zarobki i czy na pewno może pracować od 9.00 do 17.00
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:26
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No to teraz opowiedz mi o pracy milupy

                                                    nie wciągniesz mnie w swoje przepychanki, próżny trud
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:31
                                                    No wiem. Bo takie ładne ogólniki to każdy potrafi napisać. Milupa ma "ustawić priorytety."
                                                • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:10
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > Nie w działalność gospodarczej.


                                                  nie?

                                                  ja mam działalność gospodarczą i pracuję (jestem dostępna zawodowo) od 9 rano do 17 po południu
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:11
                                                    Rozumiem że wiesz, że milupaa wykonuje taką samą działalność jak ty
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:15
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Rozumiem że wiesz, że milupaa wykonuje taką samą działalność jak ty

                                                    przepraszam, ale powiem coś, czego nigdy nie robię, taka mała uwaga personalna - nie masz dzieci, Danielo, nigdy nie byłaś samotną matką, która musi godzić różne sfery życia, więc może jednak trochę pokory
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:19
                                                    Czyżby? To wy tu (brenya, ty i nenia) piszecie samotnej matce jak ma pracować, nie wiedząc nawet jaką pracę wykonuje. Ja uważam, że milupaa, samotną matką, jest dorosłą kobietą, ktora dokonała wyboru pracy i sposobu zatrudnienia, znając i oceniając racjonalnie swoje możliwości, warunki i potrzeby swojego dziecka. Zakładam, że jak dorosła kobieta pisze "tak pracuję, bo jeśli nie to stracę klientów" to nie pisze tak dlatego, że jest głupia tylko zna swój rynek i swoją branżę.
                                                    Wy uważacie, że wiecie lepiej niż ona.

                                                    Wiec tak - może odrobinę pokory.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:23
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > To wy tu (brenya, ty i nenia) piszecie samotnej matce jak ma pracować,
                                                    > nie wiedząc nawet jaką pracę wykonuje.

                                                    nie, my tu piszemy, że w sytuacji gdy ma sie pod opieką małe dziecko, bardzo wymagające, to dobrze jest tak zorganizować swoje życie, aby czas spędzany z dzieckiem był całkowicie dla dziecka

                                                    gdy jest więcej opiekunów, jest to łatwe, gdy jest jedna osoba jest to dość trudne - ale to wciąż kwestia priorytetów, bo my właśnie o priorytetach tu piszemy
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:30
                                                    No i ja pokornie uważam, że ocena priorytetów milupyy wymaga czegoś więcej niż wątku o tym, że dziecko przeszkadza podczas rozmów telefonicznych (również prywatnych).
                                                    Że pokora to stwierdzenie: nie jestem tobą, milupo, nie wiem jaki zawód wykonujesz, co spowodowało, że tak ustawiłaś sobie czas pracy, nie znam twojej sytuacji finansowej, osobistej, czytam to co piszesz i ponieważ nie mam podstaw, by przyjąć, że jesteś głupia lub niezorientowana, to uznaję, że Ty najlepiej znasz swoje życie.
                                                    To jest moja pokora. Ty nie masz tej pokory. Ty rzucasz hasłami "ustaw priorytety."

                                                    Milupaaa, ustaw priorytety. Pani z internetu tak pisze.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:39
                                                    daniela34 napisała:


                                                    > Milupaaa, ustaw priorytety. Pani z internetu tak pisze.

                                                    Na koniec - przez cały czas rozmawiałam z tobą grzecznie, przedstawiałam moje prywatne zdanie, argumentowałam. Przykre, że taki brak kultury osobistej z ciebie wyszedł
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:41
                                                    Po twoim tekście "trochę pokory" nie zasługujesz na nic więcej.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:40
                                                    "nie jestem tobą, milupo, nie wiem jaki zawód wykonujesz, co spowodowało, że tak ustawiłaś sobie czas pracy,"

                                                    Można sobie więcej wyobrazić po kolejnych wpisach milupy np. że nie wpadła na to żeby zapytać córkę co czuje, albo ze często jej mówi że jej nie odda... po tym wnoszę, że może ona nie wie pewnych rzeczy np tego że dziecko potrzebuje obecności rodzica.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:50
                                                    Bądź łaskawa nie cytować mnie kiedy jeździsz po samotnej matce. Nie życzę sobie. Możesz po niej jeździć na własny rachunek.
                                                  • evening.vibes Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:07
                                                    po_godzinach_1 napisała:
                                                    > nie, my tu piszemy, że w sytuacji gdy ma sie pod opieką małe dziecko, bardzo wy
                                                    > magające, to dobrze jest tak zorganizować swoje życie, aby czas spędzany z dzie
                                                    > ckiem był całkowicie dla dziecka


                                                    Oczywiście. Najlepiej być pięknym, młodym, zdrowym i bogatym. Szczególnie jak się jest samotną matką. Że też autorka wątku nie wpadała na to, żeby 'zorganizować' sobie taki scenariusz!
                                                  • midge_m Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:48
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > nie, my tu piszemy, że w sytuacji gdy ma sie pod opieką małe dziecko, bardzo wy
                                                    > magające, to dobrze jest tak zorganizować swoje życie, aby czas spędzany z dzie
                                                    > ckiem był całkowicie dla dziecka
                                                    >
                                                    > gdy jest więcej opiekunów, jest to łatwe, gdy jest jedna osoba jest to dość tru
                                                    > dne - ale to wciąż kwestia priorytetów, bo my właśnie o priorytetach tu piszemy

                                                    Uff, bo już myślałam że padnie sławetne: to wszystko kwestia organizacji!
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:02
                                                    Nienawidzę takiej toksycznej wersji rodzicielstwa. Co to w ogóle znaczy “dobrze jest tak zorganizować swoje życie, aby czas spędzany z dzieckiem był całkowicie dla dziecka”? Przecież to jest nienormalne!
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:05
                                                    Nie jesteś człowiekiem jesteś matką! Albo jesteś pracownikiem albo matka. Czasu na bycie soba i zajęcie się swoimi potrzebami masz tyle co w autobusie do pracy, w kolejce do zoo (kiedy dziecko poszło z ojcem bo co będą jak głupki stali 45 min?) jak jesteś w WC (aczkolwiek to dyskusyjne!) albo jak trafisz do szpitala.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:28
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Nie jesteś człowiekiem jesteś matką! Albo jesteś pracownikiem albo matka. Czasu
                                                    > na bycie soba i zajęcie się swoimi potrzebami masz tyle co w autobusie do prac
                                                    > y, w kolejce do zoo (kiedy dziecko poszło z ojcem bo co będą jak głupki stali 4
                                                    > 5 min?) jak jesteś w WC (aczkolwiek to dyskusyjne!) albo jak trafisz do szpital
                                                    > a.
                                                    >


                                                    Zieeeeeeewwwwww.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:57
                                                    "Zakładam, że jak dorosła kobieta pisze "tak pracuję, bo jeśli nie to stracę klientów" to nie pisze tak dlatego, że jest głupia tylko zna swój rynek i swoją branżę."

                                                    A może dlatego że "Daniela i inne dziewczyny piszą że na tym polega cywilizacja i życie w dużym mieście że trzeba być dyspozycyjnym i nie moge sie mazac, musze pokazac dziecku gdzie jego miejsce"...

                                                    Napraede nienwidzisz tu dziewczyny, która potrzebuje paru drogowskazów? Dziewczyny która nie wpadła na to żeby zapytać dziecko co czuje, że mówi dziecku że go nigdy nie odda. No, jakby, jest pole do popisu, bo wkladlysvie jej do głowy że musi być dyspozycyjna 11h na dobę...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:03
                                                    Daniela niczego takiego nie pisala o dużym mieście. Daniela nie ma pojęcia czy milupaa mieszka w mieście dużym czy średnim czy w ogóle małym. Daniela napisała, że są branże, w których zarabia się dostosowując godziny pracy do potrzeb klienta. I jeśli milupaa pisze, że w takich godzinach potrzenuje odebrać telefony, żeby nie stracić dochodu, to Daniela uznaje, że milupaa wie, co pisze i zna swoją branżę.

                                                    Tu uznajesz, że milupaa nie wie, jak wyglada jej branża. Ja chociaż wcale za nią szczególnie nie przeoadam, nie widzę podstaw do wyciągania takich wniosków.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:33
                                                    "Daniela nie ma pojęcia czy milupaa mieszka w mieście dużym czy średnim czy w ogóle małym. "

                                                    To moze Daniela niech czyta uważnie, co się pisze i kto pisze, zanim się przyłączy do gremium klaskajacego uszami nad pracą po 11h.

                                                    "Tu uznajesz, że milupaa nie wie, jak wyglada jej branża"

                                                    Może nie wie, a może jej nikt nie powiedział że może stawiać granice i że jak się ma małe dziecko to trzeba się nauczyć stawiania granic. Może wokół same takie bezdzietne Daniele które tłumacza że absolutnie nic się nie zmienia jak się ma dziecko i Milupa ma siw ogarnąć i dostosować.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:36
                                                    Ja nigdzie nie pisałam czy coś się zmienis czy nie, jak się ma dziecko. Ani nie przyłączam się do żadnego gremium. Wiesz - ja jestem pojedyncza, nie zbiorowa. Za to co tobie się wydaje to ja już nie odpowiadam.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:45
                                                    "Ja nigdzie nie pisałam czy coś się zmienis czy nie, jak się ma dziecko"

                                                    Niestety od początku wątku piep...ysz trzy po ezy że absolutbiebnic się nie zmienia.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:48
                                                    Nigdzie nic nie pisałam czy zmienia czy nie zmienia. Wez zacytuj proszę mój wpis o takiej treści, że urodzenie dziecka niczego nie zmienia.
                                                    Powtórzę - to że tobie się coś wydaje to nie mój problem.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:57
                                                    "Wez zacytuj proszę mój wpis o takiej treści, że urodzenie dziecka niczego nie zmianie"

                                                    No to nie Ty pisałaś o dzidcistyvh karnistkach które biota sprawy w nocy i północy i nie można tego zmienić i nawet dzieci tego nie zmieniają?

                                                    A czymże jest pochwalenie bycia na każde zawołanie klientów nawet jak się ma dziecko? Zrozum. Milupa nie może prowadzić trybu życia jaki ty prowadzisz. Po prostu się nie da!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:03
                                                    Nie napisałam, że urodzenie dzieci niczego nie zmienia a jedynie, że ludzie mający dzieci wykonują ten sam zawód co ja - dzieciata.

                                                    Cytat nadal poproszę.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:03
                                                    *co ja- niedzieciata
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:05
                                                    "Nie napisałam, że urodzenie dzieci niczego nie zmienia a jedynie, że ludzie mający dzieci wykonują ten sam zawód co ja - dzieciata."

                                                    I są na każde zawołanie, ba dzieci wloka do sądu. Nie pisałaś? 😀😀😀
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:10
                                                    Na zawołanie?
                                                    Oj nie.
                                                    Znowu ci się pomyliło.
                                                    Naposalsm wyraźnie że w sytuacji na tyle podbramkowej, że sędzia przymknęls oko na ówczesne przepisy.
                                                    No tak to jest jak się dyskutuje nie z tym co napisane tylko z tym co się człowiekowi wydaje. Potem głupio wychodzi.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:27
                                                    "Naposalsm wyraźnie że w sytuacji na tyle podbramkowej, że sędzia przymknęls oko na ówczesne przepisy."

                                                    Czyli jednak sytuscja podbramkowa, bo zarzekalas sie ze dzien jak codzien i dzieciate karnisrki tak zyja I pracują I to absolutnie nienwyjatki. Harowac trza!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:29
                                                    Sytuacja podbramkowa, że trzeba było dziecko aż na salę wziąć. Natomiast to że odbierają i pracują wieczorami I w weekendy to norma. Ta akurat dzieciata karnistka ma wprost podane na stronie żeby dzwonić o każdej porze
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:31
                                                    "Ta akurat dzieciata karnistka ma wprost podane na stronie żeby dzwonić o każdej porze"

                                                    No coz, stare dobre "Nie ma ofiar, sa ochotnicy" sprawdza sie tu wybitnie. Fajnych masz idoli...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:32
                                                    No taka praca 🤷‍♀️
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:35
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No taka praca 🤷‍♀️


                                                    Nie. WYBOR.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:37
                                                    No. Wybór. Konstytucja- wolność wyboru zawodu I te sprawy.
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 00:44
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > daniela34 napisała:
                                                    >
                                                    > > No taka praca 🤷‍♀️
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie. WYBOR.

                                                    No wiadomka. Wybierasz sobie w życiu przecież wszystko: miejsce urodzenia, rodzinę, pochodzenie i związaną z tym zamożność, pracę, bezproblematyczne dziecko i tak dalej. Jak któraś ma powalone w jakimkolwiek aspekcie, to tak sobie leniwa i głupia larwa wybrała 🤣🤣🤣
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:48
                                                    daniela34 napisała:


                                                    > Zakładam, że jak dorosła kobieta pisze "tak pracuję, bo jeśli nie to stracę kl
                                                    > ientów" to nie pisze tak dlatego, że jest głupia tylko zna swój rynek i swoją b
                                                    > ranżę.
                                                    > Wy uważacie, że wiecie lepiej niż ona.
                                                    >
                                                    > Wiec tak - może odrobinę pokory.


                                                    I vice verca bo monopolu na prawdę również nie masz. Dyskutujemy. Przynajmniej ja. Mądry człowiek jest otwarty na różne argumenty i niekoniecznie musi je brać za oskarżanie kogoś czy stwierdzanie, że ktoś "jest głupi" bo robi inaczej. Świat byłby idealny gdyby ludzie zawsze dokonywali najlepszych dla siebie wyborów, ale cóż, nie zawsze to co robimy jest dla nas najlepsze. Być może sama nigdy nie miałaś refleksji, że coś co robiłaś jednak nie było najlepszą dla ciebie opcją. Że ktoś ci coś powtarzał, ty wierzyłaś, a po czasie okazywało się, że wcale nie jest to słuszne. Ot kiedyś twierdzono, że bicie dzieci uczy dyscypliny. Masa ludzi w to wierzyła (niektórzy dalej wierzą). Bo jesteśmy zwierzętami stadnymi uczącymi się najczęściej poprzez klonowanie poglądów i postaw. Ja uczę się na błędach ale nade wszystko mam świadomość, że je robię. Może dlatego nie muszę się potem kurczowo trzymać wpojonych przekonań. A jednym z nich jest właśnie to "na działalności trzeba harować bo to nie etat". Trzeba przez pół doby obierać telefony. Trzeba być frontem do klienta bo "klient nasz pan". Zbankrutuję, nie zdobędę klienta, dlatego muszę być zawsze dostępna, muszę być zawsze dyspozycyjna, bo klient się obrazi i odejdzie, muszę być miła nawet gdy klient to cham, bo to przecież KLIENT, płaci i wymaga, muszę być pomocna i duma mnie rozpiera gdy klient mnie chwali, że mu POMOGŁAM (za darmo) itd. To są tylko przekonania. I najczęściej błędne. Wynikające z lęku, obaw i schematów w jakie się wierzy. Szkodliwe bo prowadzące do przepracowania i braku czasu wolnego. Może zna rynek a może sama go współtworzy z innymi mającymi w głowie takie same przekonania. Najczęściej jednak rynek nie jest jednolity i każdy w nim znajdzie swoją półkę. I lepiej budować budować swoją półkę na jakości, bo klienci wtedy sami innym polecą, a nie na przyzwyczajaniu do dostępności 7 dni w tygodniu od rano do wieczora bo przyciąga się klientów roszczeniowych i z takimi się potem się użerasz. To działa tak samo jak najniższa cena w okolicy. Narobisz się za pół darmo, a jak w końcu będziesz chciała podnieść cenę to klienci odejdą bo przyciągnęła ich wyłącznie niska cena. Stąd nie zakładaj z góry, że mam autorkę za głupią i oznaką szacunku do niej jest klepanie jej po pleckach. Przedstawiam jej moje poglądy a już co ona z nimi zrobi to jej sprawa.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:50
                                                    A jaki to konkretnie rynek i branża - ten milupyy?
                                              • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:59
                                                po_godzinach_1 napisała:

                                                > daniela34 napisała:
                                                >
                                                > > Nie. Nigdzie nie pisała o 11 godzinach pracy.
                                                >
                                                > gotowość do pracy to tez praca

                                                Owszem, jeśli w tym czasie musisz być poza domem (strażak, ochroniarz, lekarz, informatyk na dyżurze w placówce, czyli w miejscu pracy). Jak w tym czasie siedzisz sobie w domu/na zakupach/w lesie/ to nie, nie jesteś w 100% gotowości do pracy.
                                                • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:06
                                                  bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                                  > Jak w tym czasie sie
                                                  > dzisz sobie w domu/na zakupach/w lesie/ to nie, nie jesteś w 100% gotowości do
                                                  > pracy.

                                                  ale gdy zadzwoni klient lub szef, musisz odebrać rzucając wszystko inne czym sie zajmujesz - w tym musisz np przerwać zabawę z dzieckiem
                                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:17
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak w tym czasie sie
                                                    > > dzisz sobie w domu/na zakupach/w lesie/ to nie, nie jesteś w 100% gotowoś
                                                    > ci do
                                                    > > pracy.
                                                    >
                                                    > ale gdy zadzwoni klient lub szef, musisz odebrać rzucając wszystko inne czym si
                                                    > e zajmujesz - w tym musisz np przerwać zabawę z dzieckiem

                                                    Dżizas. Nie muszę. Mogę odrzucić z automatyczną wiadomością "zaraz oddzwonię"i oddzwonić za chwilę jeśli na przykład jestem w sklepie przy kasie, w autobusie, w kiblu albo na spacerze z psem, który akurat s.ra. Serio trzeba takie rzeczy tłumaczyć dorosłym ludziom, matkom dzieciom?! Szefa nie mam. Ja nie rozumiem: czy wszystkie obrończynie tak zwanego wolnego czasu w tym wątku serio poświęcacie 100% czasu poza pracą na animowanie bachorzątek? Zero sprzątania, gotowania, prania, czytania, przeglądania ematki w domu? Wracacie i jesteście 100% do dyspozycji bombelka? Myślę, że kur...wa nie. Więc odczepcie się od watkodajki.
                                                  • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 15:47
                                                    100/100. A nawet 1000/1000!
                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:04
                                    po_godzinach_1 napisała:

                                    > jakie bonusy równoważą brak czasu dla małego dziecka, które ma sie pod osobistą
                                    > opieką?
                                    >
                                    No na przykład takie bonusy, że ma się na jedzenie, czynsz i ciuchy dla tego dziecka.
                                    • po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:08
                                      bardzo_wredna_dziewucha napisała:


                                      > No na przykład takie bonusy, że ma się na jedzenie, czynsz i ciuchy dla tego d
                                      > ziecka.

                                      pieniądze zarabiamy w różny sposób, bycie samotną matką te możliwości jednak ogranicza w stopniu znacznym - trzeba więc pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem tak, aby dziecko - najsłabszy element - jak najmniej ucierpiało

                                      zgodzisz się ze mną?
                                      • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:15
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > No na przykład takie bonusy, że ma się na jedzenie, czynsz i ciuchy dla
                                        > tego d
                                        > > ziecka.
                                        >
                                        > pieniądze zarabiamy w różny sposób, bycie samotną matką te możliwości jednak og
                                        > ranicza w stopniu znacznym - trzeba więc pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem
                                        > tak, aby dziecko - najsłabszy element - jak najmniej ucierpiało
                                        >
                                        > zgodzisz się ze mną?

                                        Jeśli komuś by się tu przydało trochę pokory to TOBIE.
                                      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:25
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > No na przykład takie bonusy, że ma się na jedzenie, czynsz i ciuchy dla
                                        > tego d
                                        > > ziecka.
                                        >
                                        > pieniądze zarabiamy w różny sposób, bycie samotną matką te możliwości jednak og
                                        > ranicza w stopniu znacznym - trzeba więc pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem
                                        > tak, aby dziecko - najsłabszy element - jak najmniej ucierpiało
                                        >
                                        > zgodzisz się ze mną?

                                        Zgodzę się, oczywiście. Tylko wiesz, żyjemy w dosyć trudnych czasach i jeśli samotna matka ma pracę czy tam działalność, w której CZASAMI odbiera telefon od klienta opiekując się dzieckiem, ale dzięki temu dzieciątko ma jedzenie, dach nad głową, ubrania i zajęcia pozalekcyjne to kurna naprawdę lepsza dla tego dzieciątka jest taka sytuacja niż tkwienie z mamunią na zasiłku, ale dostępną cały czas! Czy ty poświęcasz 100% swojego wolnego czasu dzieciom? Ale tak naprawdę? Nie czytasz, nie pierzesz, nie sprzątasz, nie wklepujesz kremu, nie obcinasz paznokci, nie myjesz włosów, nie rozmawiasz z nikim przez telefon, nie idziesz do kina/teatru/muzeum, nie chodzisz sama do toalety, nie wychodzisz do sklepu, nie rozmawiasz z nikim przez telefon? Czyli nie wiem, wracasz o 16 do domu z dzieciątkiem i do 20 nic z wymienionych wyżej rzeczy nie robisz? Chciałabym znać odpowiedź.
                                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:28
                                          A czy ona ma dziecko które histerycznie reaguje na telefony od klientów?
                                          • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:33
                                            brenya78 napisała:

                                            > A czy ona ma dziecko które histerycznie reaguje na telefony od klientów?

                                            W oj sobie do głowy że to dziecko reaguje na każdy telefon w twn4sam sposób. Problemem nie są telefony od klientów tylko telefony SAME W SOBIE. Wg ciebie ta kobieta ma całkowicie zrezygnować zarówno z pracy jak i życia osobistego? Czy jednak wypracować z córką mechanizmy, w których dziecko opanuje histerie i frustrację?
                      • kocynder Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 09:05
                        Nie, Danieli. Po prostu Brenya ma ewentualną rodzinę prawnika e zadku. Tak samo jak ma w zadku rodzinę każdego usługodawcy, jeśli ONA tychże usług potrzebuje w określonych godzinach.
                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:19
                          "o prostu Brenya ma ewentualną rodzinę prawnika e zadku. Tak samo jak ma w zadku rodzinę każdego usługodawcy, jeśli ONA tychże usług potrzebuje w określonych godzinach."


                          Ze what??
        • lauren6 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:39
          Przetłumacz to małemu dziecku, szczególnie o tych strefach czasowych.
          • obrus_w_paski Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:43
            Mam niespełna 5 letnie dziecko na stanie i zdarza mi się pracować z domu i odbierać telefony z USA. Zazwyczaj jak dzwoni to zanim odbiorę mówię, że muszę odebrać i porozmawiać bez krzyków („tak jak ty lubisz oglądać bajki w ciszy”), jesi czegoś potrzebuje to niech trochę poczeka albo stanie obok biurka, to będę wiedziała żeby się zająć jak tylko skończę. Ale też jeśli wiem że dziś będzie dzień kiedy odbiorę więcej teleronow, to informuję zawczasu „dziś być może będę musiała rozmawiać więcej przez telefon, ale jak tylko skończę to wrócę do tego co robiliśmy”. Zazwyczaj pomagało czasem tylko dziecko koniecznie chciało zobaczyć z kimś rozmawiam jeśli to była videorozmowa, wtedy pozwalałam zerknąć
          • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:48
            Mój trzylatek zrozumiał, że mama ma po południu meeting. Pracuję dla Amerykanów, codziennie oprócz piątku o 16:30 mamy półgodzinnego calla. Wolę odebrać dziecko przed 15:00 i połączyć się na tego calla jak już mały jest w domu, niż żeby miał kiblowac w placówce prawie do 17:00 (mąż kończy pracę o 16:30).
          • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:49
            Po tym jak moja córka w czasie pandemii oświadczyła babci, że mama zamknęła się w sypialni bo ma spotkanie z klientem to ja już wolę nie tłumaczyć nic 😀
            Pięciolatka to nie jest tak małe dziecko, żeby nie była w stanie zrozumieć, natomiast nie znaczy to, że zachowa się w sposób oczekiwany przez dorosłych, z różnych względów. Ja staram się uprzedzać dzieci na zasadzie: jest 14:30, teraz przez pół godziny mogę wam czytać, o 15 muszę zadzwonić i nagrać rozmowę do tekstu. To ważne, żebyście w tym czasie mi nie przeszkadzały. Co chcecie w tym czasie robić. I to działa, lepiej lub gorzej, bo czasem pojawia się nagły problem "bo ona mi coś tam", ale nie ma wrzasków i uporczywego przeszkadzania. Może tu jest trudniej bo jedynaczka i się nudzi
            • obrus_w_paski Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:52
              No wlasnie, jak pisałam- u nas uprzedzanie też dużo pomagało + dawanie jako przykład potrzeb dziecka kiedy potrzebuje ciszy. Uprzedzając/ ćwiczyć na zimno (kiedy klient nie dzwoni, tylko sobie udajecie) załatwić nawet niespodziewane telefony.
              Inna sprawa jeśli dziecko tak spędza czas od rana- wtedy faktycznie może się nudzić
              • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:18
                Uprzedzanie jasne dobry pomysł, ja tak robię jak mam tel zaplanowany. Trochę działa chociaż nie zawsze. Ale telefony znienacka to już co innego.
                • obrus_w_paski Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 17:55
                  Dlatego powinnaś odgrywać scenki. Testować scenariusz na zimno
          • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:27
            Ale to dziecko ma tez drugiego rodzica. Poza tym matka musi być ciągle z 5 latką?
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:50
              Nie ma.
              • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:09
                Sorry nie wiedziałam. Wiez co robisz wszystko ok. Dzieci mają różne etapy. Nie słuchaj kretynek któe ci zarzucają ze jesteś karierowiczką i nie masz czasu dla dziecka.
                Ja podziwiam smotnych rodziców któzy sobie radzą a ty sobie radzisz.
                Może trafił ci się egzemplarz "drama queen". Ja taki mam smile
        • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:32
          " Z tego co pisze, nie rozmawia ciągle tylko kilka razy w tygodniu. Inna sprawa, że w ogóle nie może być tak, że rodzic nie ma prawa poza czasem kiedy dziecko jest w przedszkolu oderwać się od niego na chwilę bo jest histeria."


          Przyczyny takiego zachowania pięciolatki mogą być trzy: zaburzenia psychiczne ( zostały wykluczone), brak wychowania lub zaniedbanie.
          Zachowanie tego dziecka jest typowym wołaniem o zainteresowanie.
          Naprawdę wierzysz w to, że tak zachowywała by się zaopiekowania pięciolatka, na jeden kilkuminutowy telefon.
          To dziecko nie jest ani upośledzone, ani zaburzone aby nie rozumiało, że rodzic musi odebrać telefon. Skoro w ten sposób reaguje to znaczy, że problem jest głębszy.
          • fuzja-jadrowa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 13:54
            > Naprawdę wierzysz w to, że tak zachowywała by się zaopiekowania pięciolatka

            Wniosek z tyłka. Bywają przypadki odwrotne - u dzieci, które oczekują, że uwaga rodzica będzie ciągle na nich, najlepiej 24h/dobę.
          • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:28
            Musiałaś być wielce niezaopiekowania bo tryskasz agresją
    • kamin Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 06:02
      Mój syn miał podobnie, niestety był to początek pandemii i próby pracy zdalnej. Dostawał szaleju gdy widział mnie przy telefonie, usiłował wdrapywać mi się na kolana, wrzeszczał "halo" itp.
      Niewiele poradzę. Wyrósł w końcu z tego.
    • zamyslona_ona02 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 06:16
      Miałam to samo z córką! I nie była to kwestia braku czasu dla niej jak ktoś tu sugeruje. Ja pracuję od-do, ale czasem musiałam załatwić coś np. w przychodni (umówienie wizyty trwało może 2 minuty). Mogła się bawić sama, a jak usłyszała dźwięk telefonu to biegnie do mnie, bo coś chce i złości się nawet po skończeniu rozmowy. Jedyne co u nas pomagało to uprzedzanie - oczywiście gdy wiedziałam, że ktoś oddzwoni niedługo. Powtarzałam kilka razy, że zaraz ktoś do mnie zadzwoni i muszę spokojnie porozmawiać, nie może w tym samym czasie do mnie mówić, bo niczego nie zrozumiem i rozmowa potrwa dłużej. Z czasem jej minęło i już mogę spontanicznie porozmawiać wink
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:20
        No właśnie tak czekam aż jej przejdzie, ale to trwa już z pół roku i raczej jest gorzej. Post napisałam pod wpływem kolejnej awantury wczoraj.
        • taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 00:09
          Może jej powiedz, że jak będzie mamusi przeszkadzać w rozmowach z klientami, to będzie mniej pieniążków, gorsze jedzenie i mniej zabawek.
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:24
            taki-sobie-nick napisała:

            > Może jej powiedz, że jak będzie mamusi przeszkadzać w rozmowach z klientami, to
            > będzie mniej pieniążków, gorsze jedzenie i mniej zabawek.

            OJP.
            • balladyna Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:50
              A myślisz, że jak inni rodzice tłumaczą swoim dzieciom, że wychodzą do pracy? Bo lubią? Bo chcą odpocząć od marudzącego dziecka? Czy jednak tłumaczą, że muszą zarabiać na jedzenie, ubrania i zabawki?
              • milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 23:19
                No ja tłumaczę. Połowicznie dociera, bo moja akurat co chwila domaga się nowej zabawki, sali zabaw i innych atrakcji, które kosztują. Wie że chodzi się do pracy zarabiać i jak nie pójdę nie będzie zabawek. Ale kiedyś mnie rozczulila, powiedziałam że teraz mamy mniej kasy więc czegoś tam nie mogę kupić to powiedziała ja ci mamo pożyczę i poszła po skarbonkę 😀 A tam wiadomo kilka złotych. Ale gest był.
                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 20.09.24, 13:24
                  "bo moja akurat co chwila domaga się nowej zabawki, sali zabaw i innych atrakcji, które kosztują."

                  Nie tedy droga. Im bardziej sie daje dziecku tym bardziej sie przyzwyczaja (jak dorosly). Moja corka nie dostaje tych wszystkich atrakcji, nigdy nie bylo tak, ze szlysmy do sklepu a ja jej kupowalam jakas, nawet jesli to byla duperela. Nie chodzimy non stop do jakich parkow rozrywki - raczej jest plac zabaw, muzeum, czy jakis park techniczny. Po prostu nigdy nie bylo tematu. Zabawki sa od wielkiego dzwonu (urodziny, Mikolaj (symboliczna!), gwiazdka (jeden, dwa prezenty niedrogie, zgodnie z marzeniem i listem do Sw. Mikolaja). I corka to wie, nie lamentuje w sklepach i nie domaga sie. Ma frajde dostac male prezenty przy tych wlasnie okazjach. Nie mamy calego domu w zabawkach, dziecko wie, ze wszystkiego nie dostaje sie.

                  Nie kupuj dziecku na kazde zawolanie, bo kreujesz wlasnie sytuacje w ktorych dziecko o cos "zebrze" (przepraszam za brzydkie slowo, ale wiesz o co chodzi).

                  Dzieci akceptuja (i lubia!) reguly. W nich czuja sie bezpiecznie. Wiec zasada, ze zabawki raz na jakis czas, nie kupujemy dupereli, chyba ze jest wyjatkoooooooooowa okazja (np. inne dzieci dostaly, albo babcia kupila, albo sa wakacje i mamy zasade ze moze sobie cos kupic). Zasada, ze slodycze tylko w weekend. Itp. itd. Dziecko sie przyzwyczaja i nie smeci...
    • pytajacakinga Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:05
      A nie możesz wyjsc na chwilę z pokoju i zostawić jej samej ? Nie będzie miała dla kogo odstawiać cyrku albo mmirj gdzies blisko jakas nowa rzecz która odwróci jej uwagę, dzwoni telefon ona drze się a wyciągasz,jakas mini zabawkę.
      No i musisz duzo rozmawiać ze tak nie można.
      5 latki są często straszne ale da się przeżyć.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:21
        Eee, no pójdzie za mną, przecież to nie niemowlak 😉 Zabawka też nie odwrócę uwagi, to nie ten wiek.
        • ajr27 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:20
          Zamknij się w łazience😘
          A poważnie to uważam, że ma ataki zazdrości o Twoją uwagę i przejdzie jej samo. Były wakacje, wszystkim lekko waliło na dekiel. Pójdzie do przedszkola i będzie miała inne " problemy" na głowie
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:03
            Mam nadzieję. Tylko ze to juz tak z pół roku trwa.
    • bene_gesserit Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:10
      Całkiem normalne zachowanie u malucha. Widziałam w takich akcjach nawet osmiolatkę. Potrzeba uwagi, dziecięcy egocentryzm, paru minutowy lek separacyjny albo wszystko naraz.

      Młoda nie rozumie, że za pięć minut mama nagrodzi ja za cierpliwość swoją uwaga. Chce tego teraz.

      Ja bym ćwiczyła odroczona nagrodę. W klasycznym eksperymencie dzieciaki dostawały cukierka, z zapowiedzią, że jeśli nie pożrą go od razu, to po paru minutach dostaną drugiego. O ile dobrze pamiętam, po 20 latach wrócono do tych dzieci, już dorosłych - te, które umiały poczekać na większą nagrodę, lepiej sobie radziły w życiu.

      Więc może poćwicz cukierkami (ok, to ematka, niech będą maliny. Albo porcja przepysznego jagielnika) cierpliwość? Z wydłużaniem czasu w każdej kolejnej próbie, o ile będzie potrafiła odwlec gratyfikację?
      • alpepe Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:33
        Mówisz o eksperymencie, gdzie dzieci azjatyckie odczekiwały na cukierka, bo to taka kultura, więc eksperyment był przekłamany?
        • turzyca Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:14
          Raczej mówi o tym eksperymencie, w którym dzieci z rodzin zamożniejszych czekały spokojnie, a dzieci z rodzin ubogich, gdzie brakowało bezpieczeństwa żywnościowego, zżerały od razu. A potem zaskoczenie, że dzieci z rodzin bardziej zamożnych lepiej sobie radzą w życiu.
          Ten z różnymi kulturami był dość świeży i jest jednym z licznych testów, które doprowadziły do tegorocznej publikacji, że ten oryginalny test nie jest w żaden sposób miarodajny.
          • alpepe Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:21
            Ja tam nie wiem, czy te, co zżerały od razu, nie stosowały dobrej strategii, w końcu ja ją stosuję i dobrze się mam big_grin. Lepszy wróbel w garści.
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:26
              Ja zżeralam też od razu, dostawaliśmy czekolady, ja zjadałam w 1 dzień, siostra sobie wydzielala po kosteczce 😁 i tak jadła przsz miesiąc. Nie wiem jak to się przeniosło na radzenie w życiu, obie sobie radzimy.
              • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 13:16
                Córka (autyzm, adhd) zjada po kosteczce, starcza na długo. Syn (student, neurotypowy) zeżre natychmiast wszystko co ma.
                • memphis90 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:25
                  U mnie jedno zeżre natychmiast z papierkami, a drugiemu czekolada zgnije w szafce…
          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:42
            turzyca napisała:

            > Raczej mówi o tym eksperymencie, w którym dzieci z rodzin zamożniejszych czekał
            > y spokojnie, a dzieci z rodzin ubogich, gdzie brakowało bezpieczeństwa żywności
            > owego, zżerały od razu. A potem zaskoczenie, że dzieci z rodzin bardziej zamożn
            > ych lepiej sobie radzą w życiu.

            Ja byłam podłym dzieckiem. Zawsze zżerałam od razu. A jak już zeżarłam to wymyślałam
            różne rzewne historyjki żeby "wyłudzić" od tych, które chomikowały na później. I najczęściej się udawało.
            Więc wychodziło na to, pod względem konsumpcji, że lepszą strategią było zeżreć od razu.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:23
        Ok, spróbuję 🙂
    • cranberries1983 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:23
      a masz mozliwosc zeby corke zapisac d przedszkola?
      moze jak ruszy na zabawy a dziecmi to przejdziejej walka o twoja atencje?
      • kk345 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:18
        I wieczorami ma to dziecko do przedszkola odstawiac?
        • cranberries1983 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 09:09
          a ona pracuej wieczorami? nie zwrocilam uwagi
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:27
        Chodzi do przedszkola 😮 Od 3 roku życia.
    • alpepe Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:32
      Mój brat miał taką kotkę, musiała za każdym razem wokalizować, że nie, że nie ma dzwonienia. Myślę, że musisz przekładać rozmowy na czas, kiedy jej nie ma z tobą, tylko nie mów, że ona nie chodzi do przedszkola. Kiedyś ona o tym zapomni i znów będziesz mogła rozmawiać przez telefon. Nawet klienci zrozumieją, jak ustawisz powiadomienie, że oddzwonisz, potem się zamykasz w kibelku bez niej i dzwonisz.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:29
        Niewykonalne. A jak dzwonią nowi klienci? Nie chce też nikogo ograniczać typu proszę dzwonić w tych i tych godzinach, tym bardziej że w ciągu dnia mogę nie odebrać z różnych powodów.
        • alpepe Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:39
          Możesz odrzucać połączenie z esemesem, w Niemczech tak się da, że oddzwonisz. Po czym idziesz do kibelka z notatnikiem i oddzwaniasz. Przejdzie jej. Pamiętam, jak moja córka, ale była dużo młodsza, się denerwowała, że jedliśmy posiłki. Nie była głodna, denerował ją fakt chyba, że się nią akurat wtedy nie zajmowaliśmy. Jedliśmy po kryjomu, aż kiedyś problem się skończył.
    • ichi51e Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 07:35
      Nie jest dla mnie jasne co jest problemem bo nie umiem sobie tej sytuacji wyobrazić ale dlaczego nie wychodzisz do innego pokoju?
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:32
        Ale myślisz że małe dziecko siedzi w miejscu i się nie rusza🙂? Zwykle wychodzę do kuchni. Ona jak słyszy telefon przybiega.
        • novembre Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:03
          A moze ustaw telefon na wibracje, bez dzwieku? Tak, zebys Ty wylapala, ze ktos dzwoni, a mloda moze nie uslyszy i nie zwroci uwagi?
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:05
            I nie usłyszy ze gadam do siebie? 😉 Zawsze jest mamo a z kim rozmawiasz.
      • mikams75 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 12:49
        bo pewnie wyjscie skutkuje wrzaskami i waleniem w drzwi, co nadal nie zapewnia jej warukow do spokojnej rozmowy.
      • ichi51e Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:59
        Miałam już nie odpisywać ale co tam big_grin
        Nie chciało mi się wszystkiego czytać więc proszę o zrozumienie że bez kontekstu.
        Generalnie zachowania trudne pojawiają się wtedy gdy dziecko ma jakieś niezaspokojone potrzeby - innymi słowy nie chodzi o telefon tylko o coś innego - o co to musisz się przyjrzeć sama. Pewnie po prostu jest stęskniona i zazdrosna - 5 lat to już przedszkole a tam dramaty ze ha! Może chce być wysłuchana? - może jakaś zabawa z misiami w tel by pomogła? Może kup jej telefon zabawkę i jak ty rozmawiasz niech ona też odbiera swój? To przejdzie bo to raczej taka faza - zachowuj zimną krew i staraj się być cierpliwa - odwracaj uwagę, chwal jak się zachowuje odpowiednio i okazuj zrozumienie
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:20
          Być może być może, tylko jaka potrzeba? 🙂 Ona jest towarzyska a my żyjemy we dwie. No ale na to nic nie poradzę. Oczywiście odwiedzamy rodzinę, ona tęskni. Chciała by mieć duży dom, my mieszkamy w bloku. No ma potrzeby których nie jestem w stanie zaspokoić.
          • ichi51e Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:27
            I to jest ok. Nikt nie ma zaspokojonych WSZYSTKICH potrzeb jakoś tam zawsze jakoś wybieramy. Takie życie.
            Wzruszam się strasznie jak wyborcze sobie takiego małego dzieciaka.. Boże jak to szybko mija…
            • ichi51e Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:28
              *wyobraze
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:45
            "Chciała by mieć duży dom, my mieszkamy w bloku. No ma potrzeby których nie jestem w stanie zaspokoić."

            Największą i najważniejsza jej potrzeba jest wspierająca, cierpliwa i wybaczajaca mama. Chwalaca za to co córka robi dobrze, rozumiejąca jej potrzeby. Zapytalaj może co córka czuje kiedy te telefony się zdarzają. Wysłuchaj co chce powiedzieć. Powiedz ze rozumiesz jej uczucia i zapytaj co ona by chciała, jak by chciała rozwiązać ta sytuacje. Co by jej pomoglo. wysłuchaj. Zaskakakujace jak potrafią "rozwiazac" takie sytuacje dzisci którym da się szanse.
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 02:50
              No i tu Brenya przemówiłas ludzkim głosem 😉 Spytam jej właśnie co czuje i dlaczego, na to nie wpadłam.
              • ichi51e Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 07:58
                Stosuj metodę Toyody i idź za ciosem . A dlaczego chce duży dom? I tak dalej dlaczego aż do czegoś dojdziecie
                • ichi51e Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:02
                  imfusio.com/en/bibliotheque/five-whys#:~:text=The%20basis%20of%20Toyota's%20scientific,as%20its%20solution%20becomes%20clear.
                  Nie chodzi o potrzeby materialne tylko o rzeczywiste potrzeby
                  • taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 20:27

                    > Nie chodzi o potrzeby materialne tylko o rzeczywiste potrzeby
                    >
                    Materialne są nierzeczywiste?
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:29
                Kurde, zzarlo mi calego posta.
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:43
                milupaa napisała:

                > No i tu Brenya przemówiłas ludzkim głosem 😉 Spytam jej właśnie co czuje i dlac
                > zego, na to nie wpadłam.


                Zezarlo mi calego posta wiec napisze jeszcze raz, w skrocie.

                W takich sytuacjach u nas sprawdza sie oddanie inicjatywy w rece dziecka i spytanie go jak chcialoby rozwiazac dany problem. U nas mowi sie na to "jaki jest Twoj plan?". Po pierwsze dajemy dziecku sygnal, ze rozumiemy jego emocje "widze, ze bardzo sie zdenerwowalas jak zadzwonil telefon, czy powiesz mamie dlaczego sie zdenerwowalas (zazwyczaj dziecko nie umie powiedziec dlaczego i to ok), ciepliwosc jest trudna prawda, rodzice tez sie czasem denerwuja. Co myslisz, jak moglybysmy to rozwiazac nastepnym razem? Co by Ci pomoglo? Oddac inicjatywe dziecku. Moze Cie zaskoczyc. Moja corka potrafi wymyslic rzeczy typu: to ja sobie wtedy przyniose wody w kubeczku, wezme misia, tu rozloze poduszki, jedna tu, a druga tu, tu siade, nakryje kocem kota, zawiaze wstazeczke na misiu". Czasem to sa naprawde dziwne rzeczy. Chcodzi o to, ze dziecko ma sprawczosc rozwiazania trudnej dla niego sytuacji. Nastepnym razem jak zadzwoni telefon to krzyczysz "uwaga, uwaga, telefon, misio, kubeczek, poduszka, kot!" No i patrzysz jak wyszlo. A po akcji komentujesz wylacznie pozytywnie: wow, wytrzymalas cale 15 secund, myslisz, ze pomogl misio, poduszka i kot? Swietnie Ci to wyszlo, nastepnym razem moze uda sie dluzej, ale to byl faktycznie swietny plan, super to wymyslilas! Cierpliwosc jest trudna prawda?"
    • turzyca Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:05
      Nie ma jednej złotej rady, która sprawdzi się we wszystkich sytuacjach.
      W przypadku rodziny dzwoń przez wideo o ile się da, jak dziecko wpada z wrzaskiem, to pytasz się, czy chce porozmawiać z babcią/ciocią/wujkiem. Zazwyczaj przejmie telefon na kilka minut, a potem zniknie.
      Problem "dziecko chce coś natychmiast" rozwiązaliśmy za pomocą talonów. Talon to fizyczny obiekt, zazwyczaj chusteczka, paragon, skasowany bilet, długopis, coś co akurat jest pod ręką, który dziecko dostaje do ręki z informacją, że jak skończymy daną czynność, to będzie mogło zrealizować talon, zajmiemy się jego potrzebą. Ten fizyczny aspekt obietnicy, namacalny przedmiot, bardzo ułatwiał zrozumienie koncepcji. I stosowaliśmy go szeroko, w wielu sytuacjach, także na przykład w trakcie normalnej rozmowy, gdy chcieliśmy dokończyć jeden temat, a dziecko domagało się wytłumaczenia czegoś.
      Zamknięte drzwi - obydwoje czasem pracujemy w domu, zasada uniwersalna jest taka, że gdy drzwi są zamknięte, to znaczy że nie wolno wchodzić, zazwyczaj są tylko przymknięte. W pewnym momencie zaczęliśmy też stosować tradycyjną skarpetkę na klamce, ale to bardziej jako fizyczną przypominajkę, bo zasada była już wpojona. Ale muszę przyznać, że byłabym skłonna zamknąć drzwi na klucz, jeśli nic innego nie pomoże. Oczywiście zakładając, że w domu jest inny dorosły.
      Solidarność - pilnujemy nawzajem swojego prawa do spokoju, przejmujemy wrzaskuna i rozwiązujemy jego problem. "Rozumiem, że jesteś smutna, bo chcesz, żeby mama dała Ci płatki TERAZ. Ja mogę Ci dać płatki TERAZ, mama może dać Ci płatki za dziesięć minut. Wolisz płatki teraz ode mnie czy za 10 minut od mamy?"
      Nauka zegara i rozumienia czasu też pomaga. Minutniki, klepsydry, pokazywanie, że jak tutaj zero zmieni się w jedynkę, to będziesz mogła się zająć problemem. Dla dzieci czas jest abstrakcyjnym konceptem, pięć minut i pięć godzin są trudne do rozróżnienia. Łatwiej czekać, gdy ma się jakieś pojęcie, ile się będzie czekać. I zawsze lepiej wyznaczyć zbyt długi czas i skończyć wcześniej niż zbyt krótki i przedłużać. Na klientów też to działa. wink
      No i klasyka czyli wzmocnienie pozytywne - pamiętaj, żeby chwalić, gdy uda się jej osiągnąć pożądane zachowanie. I dawaj jej wtedy więcej uwagi, bardziej intensywnej.
      • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 09:08
        Talon i zegar (klepsydra) uważam za świetne i potencjalnie bardzo skuteczne sposoby.
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:16
          Wypróbuje. Faktycznie ona często pyta a ile to jrst 5 minut, czy godzina to długo czy krótko 😉. Zaczynamy naukę zegara, chyba już czas.
          • turzyca Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:32
            Lojalnie ostrzegam, że to są dwie odmienne umiejętności - nauka zegara i pojmowanie czasu. Nam się to splata w jedno, ale małym dzieciom może być łatwiej zrozumieć, że mają poczekać 10 minut czyli tyle co jedna żółta klepsydra niż to samo na zegarze.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:37
        Dobre rady. Z tym że ja córkę wychowuje sama, co pewnie też się przyczynia bo nie mam się z kim dzielić opieka, uwaga itp. Nie mogę niestety powiedzieć idź do taty, ja jestem chwilę zajęta. Zamknięcie się w pokoju nie wchodzi w grę, oczywiście córka czasami się czymś zajmie jakaś zabawa i jest 15 minut z głowy. No ale to nie nastolatek że się zamknie i mama nie potrzebna 🙂
    • lauren6 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 08:42
      Jest zazdrosna o twoją uwagę. Uprzedzaj klientów, że preferowane godziny kontaktu to od ... do. Jeżeli dzwoni się do kogoś o późnej porze trzeba się liczyć z tym, że wbija się z butami w czyjeś życie rodzinne.
      • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 09:06
        Jasne. Wyobraź sobie że szukasz np. korepetytora dla dziecka, logopedy, trenera personalnego, czy porady prawnej a na stronie internetowej usługodawcy wisi informacja, że kontakt telefoniczny możliwy od 8 do 16. Lwia część klientów poszuka sobie kogoś innego.
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:41
          👍 W czasach gdy klienci na wagę złota....
        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:46
          Właśnie o tym wyżej pisałam w odniesieniu do swojego zawodu.
          Jeśli świadczy się usługi osobom fizycznym w sferze dotyczącej ich życia prywatnego, to trzeba się liczyć z tym, że klienci będą dzwonić po skończeniu swojej pracy. Nie każdy może w czasie pracy rozmawiać np.o swoim rozwodzie. I wtedy będzie dzwonil po 17.00, no nie ma uproś.
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:18
            " I wtedy będzie dzwonil po 17.00, no nie ma uproś."

            Etos pracy polskiego niewolnika 😀😀😀
            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:21
              No rzeczywiście. To że się nie ms czasu na godzinną rozmowę z prawnikiem w pracy to niewolnictwo...
              Ja wiem, że ty się zaraz odpalisz jak rakieta (a wiem znając cię z innych wątków), ale okej. Niechże ci bedzie
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:34
                No cóż Danielo. W cywilizowanych krajach istnieją godziny pracy. Akze dla prawnikow. Może kiedyś zrozumiesz.
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:36
                  Yhm..znaczy tego...jak posiedzenie aresztowe jest w niedzielę i jest obrona obowiązkowa to mówi się klientowi "Panie X, wprawdzie prawdopodobnie jest Pan niepoczytalny i musi Pan mieć obrońcę ale nie będzie Pan miał, bo prawnicy maja godziny pracy."
                  Yhm...totalnie ma to sens!
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:40
                    Grunt to sobie znaleźć przykład...
                    To że CZASEM trzeba być gdzieś, albo zrobić nadgodziny gdy sytuacja tego wymaga, nie oznacza że normalny człowiek ma być na telefonie 24h na dobę, no chyba że jest prezydentem.
                    To co prezentujesz to niewolnictwo.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:42
                      A co to są nadgodziny przy jednoosobowej działalnością gospodarczej? Znaczy kto te nadgodziny ustala?
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:43
                        "Znaczy kto te nadgodziny ustala?"

                        TY.
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:51
                          Czyli że jak jestem obrońcą i sąd mnie wzywa na posiedzenie aresztowe w niedzielę to ja sama sobie ustaliłam te nadgodziny?
                          Totalnie ma sens 🤣
                          • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:05
                            Ciekawe od kiedy to sądy w Polsce pracują 24h/dobę siedem dni w tygodniu.
                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:07
                              Yhm..48 plus 24 czasem wypada w niedzielę
                              • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:31
                                48 to areszt, a nie sądy.
                                I owszem areszty tak jak i szpitale pracują 24h/dobę, co nie oznacza, że zatrudnione tam osoby pracują 24h/dobę.
                                Adwokat z urzędu pracuje w określonych godzinach, adwokat prowadzący własną działalność również ustala godziny pracy i do aresztanta nie leci na skrzydłach w chwili gdy ten do kicia trafił. No chyba, że mówisz o prawnikach mafii.
                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:38
                                  makurokurosek napisała:

                                  > 48 to areszt, a nie sądy.

                                  O Jezusie!

                                  Misiu, wprawdzie po 21.36 nie udzielam informacji prawnych, ale w obliczu takiego braku wiedzy jednak muszę. O areszcie w Polsce orzeka sąd na posiedzeniu aresztowym po 48 godzinach zatrzymania. Mając na to 24 h. I to czasem wypada w niedzielę




                                  > Adwokat z urzędu pracuje w określonych godzinach, adwokat prowadzący własną dzi
                                  > ałalność

                                  Znowu ci misiu skoryguje brak wiedzy. W Polsce adwokat z urzędu I adwokat prowadzący działalność gospodarczą to ten sam adwokat. Nie ma odrębnego korpusu adwokatów z urzędu.

                                  Mniej seriali. Więcej powtórek z WOS.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:54
                                    "Mając na to 24 h. I to czasem wypada w niedzielę"

                                    I w związku z tym adwokaci w Polsce pracują 24/7? 😀😀😀
                                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:59
                                      W związku z tym odbierają telefony także w dziwnych godzinach.
                                      Jeżeli dzwoni do mnie w niedzielę numer zaczynający się od 47 to odbieram, bo to oznacza że dzwoni policja.
                                      Jeśli dzwoni telefon zaczynający się od 12 to też odbieram, bo to znaczy, że dzwoni sad/prokuratura.
                                      Jeśli dzwoni klient Kowalski, który ms sprawę cywilna o spadek to nie odbieram
                                      Ale jeśli dzwoni klientka Nowakowa, która ma rozwód z przemocą, to wysyłam sms, czy coś się stało, bo możliwe, że właśnie stało się coś, co nie poczeks do poniedziałku
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:04
                                        "Jeżeli dzwoni do mnie w niedzielę numer zaczynający się od 47 to odbieram, bo to oznacza że dzwoni policja.
                                        Jeśli dzwoni telefon zaczynający się od 12 to też odbieram, bo to znaczy, że dzwoni sad/prokuratura."

                                        A jak by dzwonili 50 razy dziennie przez całą dobę, też odbierasz?

                                        "rozwód z przemocą, to wysyłam sms, czy coś się stało, bo możliwe, że "

                                        Syndrom zbawiania świata... prosta droga do wypalenia zawodowego, ale jak wolisz...
                                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:07
                                          Ale po co mieliby dzwonić 50 razy dziennie z sądu lub prokuratury?

                                          Odbieram lub oddzwaniam natomiast zawsze jeśli dzwonią w moim najlepiej pojętym interesie.

                                          Co do wypalenia zawodowego - ok, powiem przemocowcom żeby nie bili żon w weekendy!
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:20
                                            "Ale po co mieliby dzwonić 50 razy dziennie z sądu lub prokuratury?"

                                            Czemu nie, skoro i tak uważasz że musisz odebrać...

                                            "Co do wypalenia zawodowego - ok, powiem przemocowcom żeby nie bili żon w weekendy!"

                                            Żyjesz życiem swoich klientów zamiast swoim. To jest w sumie smutne i rzuce tu ematkowym "idz na terapie". Bo pasuje jak ulał. Miłej nocy.
                                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:49
                                              Ok. Powiedz lekarzowi żeby nie operował w weekendy, bp żyje życiem pacjentów.

                                              Tak - to jest taka praca, że pracuje się w weekendy. Że telefon może zadzwonić w niedzielę i będzie to oznaczało, że zamknęli klienta podejrzanego o zabójstwo żony i może zadzwonić, bo mąż zabił klientkę (oba autentyki z moich doświadczeń).

                                              Taką sobie wybralam i taką jej działkę. Świadomie i celowo.
                                              Nie uważam, że zjawienie się na posiedzeniu aresztowym w niedzielę to "życie życiem klienta." To po prostu mój obowiązek.

                                              No i ja nie narzekam na to.
                                              Natomiast dziwię się, że tak bardzo to kogoś dziwi, że to jest zawód wykonywany także w trybie alarmowym.

                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:03
                                                "Natomiast dziwię się, że tak bardzo to kogoś dziwi, że to jest zawód wykonywany także w trybie alarmowym."

                                                Ja sie nie dziwię. Próbuje ci wytlumaczyc, że nawet w takim zawodzie trzeba zachować zdrowy rozsądek, nie ulegać syndromowi zbawcy świata (tak, tak, nawet chirurg, choćby był jedyny w całym wojewodztwie), i nie trzeba być na każde skinienie klienta. Nauka wyznaczania zdrowych granic jest ważna.
                                                I co ci próbuje wytłumaczyć to to, że jak się ma dzieci to one SA NAJWAZNIEJSZE, tak po prostu a nie klient, a nie praca. No niestety, są chirurdzy którzy zaniedbują rodziny bo "musza" bo maja misje. Oczywiscie, na swiecie jest kupa zaniedbanych dzieciakow, ktorych rodzice "musza" pracowac. Czy to takie chwalebne, no chyba jednak nie.
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:11
                                                  No tak. I ten zdrowy rozsądek miałby polegać na tym, że nie odbiorę telefonu z sądu w niedzielę i będę mieć dyscyplinarkę za niedopełnienie obrony obligatoryjnej?
                                                  Czy na tym, że absolutnie nie mogę odebrać telefonu od klienta o 18.00 mimo że jemu tak pasuje i mnie tak pasuje i jak nie odbiorę o 18.00 to jutro w godzinach dopołudniowych mam rozprawę i też nie będę mogła rozmawiać? I jak porozmawiamy w końcu jutro o 15.00 to potem będę pisać pismo w nocy?

                                                  To to jest ten zdrowy rozsądek. Aha.
                                                  Może jednak zdrowy rozsądek to uznać, że są różne zawody. I ten chirurg może Ci się kiedyś przydać ns cito, w nocy, a tam jego pięciolatka za nim będzie płakać. No ja bym w takiej sytuacji powiedziala: "Niech szczeznę! Nie operujcie mi tego tętniaka, bo tam jakieś dzieci personelu z sali operacyjnej tęsknią! "
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:13
                                                    Tak z ciekawości: moja koleżanka urodziła w zeszła niedzielę. Mam zapytać, czy cały personel porodówki sprawdziła na okoliczność płaczących pięciolatek?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:21
                                                    "Mam zapytać, czy cały personel porodówki sprawdziła na okoliczność płaczących pięciolatek?"

                                                    ??
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:23
                                                    No bo ktoś ten poród odbierał. W niedzielę! A może tam w domu była pięciolatka położnej i pięciolatka salowej i pięciolatka lekarza ginekologa. I oni zamiast spędzać czas z pięciolatkami to odbierali poród jakiejś obcej baby. Po co to tak żyć życiem pacjentów???
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:26
                                                    "No bo ktoś ten poród odbierał. W niedzielę!"

                                                    A czy ja neguje że są ludzie którzy mają pracę zmianowa i pracują czasem w niedzielę?? Mieli te 5latki na sali porodowej?

                                                    "oni zamiast spędzać czas z pięciolatkami to odbierali poród jakiejś obcej baby. "

                                                    O czym ty piszesz? Ja tu pisze o pracy W OBECNOSCI 5latki. A ty o czym, bo nie hu hu nie kumam.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:29
                                                    No właśnie widzę, że nie hu hu i nie kum kum.

                                                    Ale to może dlatego, że piszesz przez sen. Wszak życzyłaś mi już dobrej nocy i zapewne spisz 😀
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:31
                                                    "No właśnie widzę, że nie hu hu i nie kum kum."

                                                    Piszesz nie na temat i kompletnie bez sensu. Przeczytaj w skupieniu jeszcze raz post założycielski i odpowiedzi autorki.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:32
                                                    Ale mi się nie chce.
                                                  • m_incubo Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:16
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No bo ktoś ten poród odbierał. W niedzielę! A może tam w domu była pięciolatka
                                                    > położnej i pięciolatka salowej i pięciolatka lekarza ginekologa. I oni zamiast
                                                    > spędzać czas z pięciolatkami to odbierali poród jakiejś obcej baby. Po co to ta
                                                    > k żyć życiem pacjentów???

                                                    No właśnie!
                                                    A mogli w tym czasie zaspokajać różne tajemnicze dziecięce (?) potrzeby i karmić swoje dzieci piersią!
                                                • ichi51e Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:40
                                                  Boże co za pierdolenie. Są zawody w których dzieci Bogu dla nas wszystkich nie zawsze da się pracować 8-17. Nie każdy pracuje w korpo.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:44
                                                    " Są zawody w których dzieci Bogu dla nas wszystkich nie zawsze da się pracować 8-17. Nie każdy pracuje w korpo."

                                                    Co nie oznacza, ze dzieci wtedy pozostaja bez opieki i placza sie pod nogami i maja zamknac jadaczke, bo mama pracuje.
                                                  • black.emma Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:20
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > " Są zawody w których dzieci Bogu dla nas wszystkich nie zawsze da się pracować
                                                    > 8-17. Nie każdy pracuje w korpo."
                                                    >
                                                    > Co nie oznacza, ze dzieci wtedy pozostaja bez opieki i placza sie pod nogami

                                                    Wyciągnęłaś dość daleko idące wnioski z informacji, że forumka musi 3 razy w tygodniu odebrać jeden telefon po południu...

                                                    i
                                                    > maja zamknac jadaczke, bo mama pracuje.

                                                    Jakie urocze stwierdzenia, ty jesteś klasa sama w sobie!
                                                    Ostatnio opisywałaś, że sama "zamykasz jadaczke" swojemu dziecku jak ci się nie chce wstawać o 7 rano. Jak to było z tym kotłem i garnkiem?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:26
                                                    "Wyciągnęłaś dość daleko idące wnioski z informacji, że forumka musi 3 razy w tygodniu odebrać jeden telefon po południu..."

                                                    Jesli male dziecko tak reaguje na telefony matki, to znaczy, ze nie jest to 3 razy w tygodniu raczej.

                                                    "Jakie urocze stwierdzenia, ty jesteś klasa sama w sobie!
                                                    Ostatnio opisywałaś, że sama "zamykasz jadaczke" swojemu dziecku jak ci się nie chce wstawać o 7 rano."

                                                    Widze, ze nie kumasz roznicy miedzy "karaj swoje dziecko i zabieraj mu deser jak smie zaklocic prace matce" a "przytul swoje dziecko, zeby jeszcze troche pospalo i dalo pospac mamie"... No tak, czego sie spodziewac.
                                                    Nie zapomnij mi napisac, ze sie bredzia odpalila big_grin
                                                  • black.emma Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:32
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Wyciągnęłaś dość daleko idące wnioski z informacji, że forumka musi 3 razy w t
                                                    > ygodniu odebrać jeden telefon po południu..."
                                                    >
                                                    > Jesli male dziecko tak reaguje na telefony matki, to znaczy, ze nie jest to 3 r
                                                    > azy w tygodniu raczej.

                                                    Pokrętna logika ale niestety niekoniecznie ma cokolwiek wspólnego z prawdą.

                                                    > "Jakie urocze stwierdzenia, ty jesteś klasa sama w sobie!
                                                    > Ostatnio opisywałaś, że sama "zamykasz jadaczke" swojemu dziecku jak ci się nie
                                                    > chce wstawać o 7 rano."
                                                    >
                                                    > Widze, ze nie kumasz roznicy miedzy "karaj swoje dziecko i zabieraj mu deser ja
                                                    > k smie zaklocic prace matce" a "przytul swoje dziecko, zeby jeszcze troche posp
                                                    > alo i dalo pospac mamie"... No tak, czego sie spodziewac.

                                                    Forumka karze dziecko odbierając deser? No to nie doczytałam. Możesz mi zacytować, gdzie tak napisała?
                                                    Różnicy nie ma - jedna matka chce pospać, druga chce spokojnie odebrać telefon - i tak, potrzeby matki też są ważne i tego uczymy dzieci.
                                                    Nie pierwszy raz stosujesz podwójne standardy, na szczęście ani ciebie ani twoich rad nikt nie bierze na poważnie.

                                                    > Nie zapomnij mi napisac, ze sie bredzia odpalila big_grin

                                                    Nie licz na to, nigdy ci tak nie napisałam. To raczej w twoim stylu.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:35
                                                    "Forumka karze dziecko odbierając deser? No to nie doczytałam. "

                                                    Takie rady dostala. Poza radami pt. "dziecko POWINNO siedziec cicho jak rodzic pracuje".

                                                    "Różnicy nie ma "

                                                    Roznica jest. Praca kosztem dziecka to co innego niz przytulanie sie w lozku i dluzsze spanie.

                                                    "To raczej w twoim stylu."

                                                    W moim? W sensie sama do siebie tak pisze? big_grin
                                                  • black.emma Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:43
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > Roznica jest. Praca kosztem dziecka to co innego niz przytulanie sie w lozku i
                                                    > dluzsze spanie.
                                                    >
                                                    Może przeczytaj post, na który odpowiadasz?
                                                    "Tych rozmów nie jest dużo, od czasu do czasu dzwoni np klient albo ktoś z rodziny. "
                                                    Odebranie telefonu od rodziny to jest "praca kosztem dziecka"? Forumka ma problem z każdym telefonem. Przestaną dzwonić klienci, to nie będzie mogła umówić wizyty w przychodni albo odebrać telefonu od matki, więc już przestań sobie dopowiadać historie, żeby ci pasowało do pokręconej tezy.

                                                    Poza tym w twoim przypadku to nie było przytulanie tylko właśnie"zatykanie jadaczki" czy jak ty to nazywasz. Przytulaniem stało się na potrzeby tego wątku - jak już pisałam, podwójne standardy.

                                                    > "To raczej w twoim stylu."
                                                    >
                                                    > W moim? W sensie sama do siebie tak pisze? big_grin

                                                    Chętnie wytłumaczę jeżeli nie rozumiesz - ten sposób komunikacji jest bardzo w twoim uroczym stylu.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:50
                                                    "Odebranie telefonu od rodziny to jest "praca kosztem dziecka"? "

                                                    I nad tym ewentualnie nalezy popracowac z dzieckiem. Rady forumka dostala, wiec nie bede sie powtarzac. A jesli dziecko nerwowo reaguje na klientow, bo mama pracuje, to nalezy popracowac nad matka, a nie dzieckiem.

                                                    "Poza tym w twoim przypadku to nie było przytulanie tylko właśnie"zatykanie jadaczki" "

                                                    Co ty nie powiesz...?

                                                    "ten sposób komunikacji jest bardzo w twoim uroczym stylu."

                                                    To ci chetnie przeciez tlumacze, ze nie w moim, skoro to inne forumki tak do mnie pisza. To chyba raczej w ich stylu. Nadal nie rozumiesz?
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:25
                                                    Dzieci mają się nie drzeć też jak mama rozmawia przez telefon z tatą czy kimkolwiek innym
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:27
                                                    "Dzieci mają się nie drzeć też jak mama rozmawia przez telefon z tatą czy kimkolwiek innym"

                                                    A ktos to neguje? Kolejny chochol?
                                          • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:24
                                            daniela34 napisała:

                                            > Ale po co mieliby dzwonić 50 razy dziennie z sądu lub prokuratury?
                                            >
                                            > Odbieram lub oddzwaniam natomiast zawsze jeśli dzwonią w moim najlepiej pojętym
                                            > interesie.
                                            >
                                            > Co do wypalenia zawodowego - ok, powiem przemocowcom żeby nie bili żon w weeke
                                            > ndy!

                                            Daniela, napisz jej jeszcze że nie tylko telefony odbierasz ale i maile od zupełnie obcych ban, na temat jeszcze bardziej obcych bab w sprawie zawodowej, i ODPISUJESZ na te maile szybko i sprawie 🤣🤣
                                            • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:32
                                              paskudek1 napisała:


                                              > Daniela, napisz jej jeszcze że nie tylko telefony odbierasz ale i maile od zupe
                                              > łnie obcych ban, na temat jeszcze bardziej obcych bab w sprawie zawodowej, i OD
                                              > PISUJESZ na te maile szybko i sprawie 🤣🤣
                                              >
                                              a zapłaciłaś jej chociaż za to? Czy darmoszka?
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:41
                                                "a zapłaciłaś jej chociaż za to? Czy darmoszka?"

                                                No ba! Kto by się tam własnymi dziećmi przejmował- obca baba z forum ważniejsza.
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:38
                                                  A zapłaciłaś mi brenyu za wątek, w którym udzielałam Ci informacji o uregulowaniu opieki nad dzieckiem po ewentualnej śmierci rodzica? Nie? A wystawić Ci fakturę?

                                                  Ba, przypominam sobie jak na forum pojawił się wątek o pomylonym zamówieniu tortu - ponieważ swoim zwyczajem odpaliłaś się wtedy jak rakieta to nawet poszłaś za mną do innego wątku, żebym się w tym tortowym wypowiedziała. Za darmoszkę!
                                                  Ponieważ jednak mam taki kaprys, że na grzeczną prośbę jednej obcej baby chętnie pomogę za a na zawołanie innej obcej baby nie mam zamiaru - celowo cię wtedy zignorowałam. Ale pamięć mam dobrą więc nawet nie próbuj mi tu wyskakiwać z wypominaniem udzielania porad za darmo.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:00
                                                    Wątek o torcie gdyby ktoś był ciekawy 😉

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,176676739,176676739,Jestem_zla_.html
                                                  • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:51
                                                    Ja przy okazji przypomnę klasyk o zajętych stolikach i Brenyi przepychających ludzi ze stołu tacą z żarciem. Chyba sobie wieczorem odświeżę. 😁

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167900337,167900337,Zajmowanie_miejsc_w_restauracji_przed_zamowieniem.html
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:55
                                                    "Ja przy okazji przypomnę klasyk o zajętych stolikach i Brenyi przepychających ludzi ze stołu tacą z żarciem. Chyba sobie wieczorem odświeżę. 😁"

                                                    Jaki ladny, merytoryczny zabieg. Jak zwykle. No surprises there. Nie ma sie nic do powiedzenia merytorycznie to sie wyciaga stary watek z nadzieja, ze troche sie gowna przyklei do rozmowcy big_grin Urocze...
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:28
                                                    "w którym udzielałam Ci informacji o uregulowaniu opieki nad dzieckiem po ewentualnej śmierci rodzica? Nie? A wystawić Ci fakturę?"

                                                    Serio traktujesz forum jako prace?? Bo juz nie wiem na jaki poziom absurdu weszlas...
                                                    Zadzwonilam do ciebie po polnocy i ZARZADALAM za darmo uslugi? Jesli nie to o co ci chodzi kobieto?

                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:36
                                                    brenya78 napisała:


                                                    > Serio traktujesz forum jako prace?? Bo juz nie wiem na jaki poziom absurdu wesz
                                                    > las...



                                                    No jaki ładny argumencik - jak trzeba dostać porady prawnej za darmo to to się okazuje nagle "nie praca" I to jest baldzo, baldzo dobla rzecz😃



                                                    Jesli nie to o c
                                                    > o ci chodzi kobieto?

                                                    O to moralność Kalego.

                                                    Jak kto inny dostać porada prawna od Daniela to niedobzie. Jak Brenya chcieć porada prawna za darmo to baldzo dobzie 😁

                                                    Nie miałaś najmniejszych oporów by chcieć skorzystać z mojej wiedzy za darmo. Mało tego - nawet w bzdurnym wątku który nie dotyczył twojego problemu (tort).

                                                    A wiedza jest wiedza. Czy dzielę się nią na forum czy w mailu to jest ta sama wiedza, kosztująca te same pieniążki.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:48
                                                    "Jak kto inny dostać porada prawna od Daniela to niedobzie. Jak Brenya chcieć porada prawna za darmo to baldzo dobzie 😁"

                                                    Czy ja Ci KAZE PRACOWAC po godzinach w trakcie kiedy opiekujesz sie dzieckiem??

                                                    "Nie miałaś najmniejszych oporów by chcieć skorzystać z mojej wiedzy za darmo."

                                                    To jest FORUM!!!! Kazdy moze tu zapytac o cokolwiek, i kazdy ma prawo (badz nie!) odpowiedziec. Nie rob z siebie ofiary i zbawczyni swiata i jedynej osoby, ktora tu dzieli sie wiedza z masami nieogarow. Niejedna osoba dzieli sie tu wiedza. Nadal jest to nasz wolny czas, a nie praca, w trakcie ktorej mamy 5latke do opieki.

                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:52
                                                    No jak to wygodnie - tak zadać pytanie i liczyć na darmoszkę. Ale potem czepiać się, czy przypadkiem kto inny tej darmoszki nie dostał...
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:05
                                                    "tak zadać pytanie i liczyć na darmoszkę."

                                                    Od tego jest forum Daniela. Ludzie zadaja tu pytania. Nie ma obowiazku odpowiadania. Serio. Nawet na forum nie umiesz wyznaczac granic?
                                                    Owszem, jesli zadalam pytanie, a ty udzielilas odpowiedzi, to jestem Ci wdzieczna. Ale tez nie oczekuj, ze bede Ci bic poklony, albo jestem Ci cokolwiek winna. Nie zadzwonilam do Ciebie na prywatny telefon i nie poprosilam o przysluge. Zadalam pytanie na PUBLICZNYM forum.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:11
                                                    brenya78 napisała:


                                                    >
                                                    > Od tego jest forum Daniela. Ludzie zadaja tu pytania. Nie ma obowiazku odpowiad
                                                    > ania. Serio. Nawet na forum nie umiesz wyznaczac granic?

                                                    A odpowiedziałam ci w wątku tortowym? Nie. No właśnie. Bo moja granica tu właśnie przebiega - nie odpowiadam brenyom tego świata, które najpierw w innym wątku usiłują mnie obrazić a potem łażą i usiłują uzyskać poradę prawną. To jest ta granica.
                                                    Z tym, że jeśli ktoś wysyła mi mail na priv to sytuacja wygląda tak samo. Mogę pomóc mogę nie.
                                                    Więc twój argument jest inwalidą.



                                                    > Ale tez nie oczekuj, ze bede Ci bic poklony, albo jestem Ci cokolwiek winna

                                                    Owszem. Nie jesteś nic winna. Uznałam bowiem (taka granica), że ta wiedza mogę się z tobą podzielić za darmo. Tylko nie usiłuj innym wypominać, że korzystaja w taki sam sposób jak ty. A to właśnie próbujesz tu robić.

                                                    > . Nie zadzwonilam do Ciebie na prywatny telefon

                                                    Masz mój prywatny telefon?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:18
                                                    "Bo moja granica tu właśnie przebiega - nie odpowiadam brenyom tego świata, "

                                                    No i dokladnie! O tym mowie. Nie MUSISZ odpowiadac. NIE MUSISZ odbierac telefonow od klientow w nocy o polnocy big_grin Nadal nie rozumiesz co do Ciebie mowie?

                                                    "Z tym, że jeśli ktoś wysyła mi mail na priv to sytuacja wygląda tak samo. Mogę pomóc mogę nie."

                                                    A napisalam gdziekolwiek cos innego??

                                                    "Więc twój argument jest inwalidą."

                                                    Ale jaki argument? Gdziekolwiek podnioslam, ze MUSISZ odpowiadac, albo ze nie mozesz za darmo?

                                                    "> . Nie zadzwonilam do Ciebie na prywatny telefon

                                                    Masz mój prywatny telefon?"

                                                    Kolejna falacy... Slabo Danielo, slabo.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:24
                                                    Pytanie to falacy?

                                                    Zapytałam czy masz mój numer, bo bohatersko zadeklarowałam, że byłaś tak powściągliwa, że nie zadzwoniłaś w dodatku na prywatny.
                                                    No nie zadzwoniłaś bo go ...nie masz. To doprawdy nie jest szczególną powściągliwość z twojej strony.

                                                    A o tym na jakie telefony i kiedy będę odpowiadać, to jednak ja będę decydować a nie ktoś, kto jak widać z całej tej galezi, nie ma zielonego pojęcia jak wygląda sposób udzielania pomocy prawnej z wyboru czy z urzędu w sprawach cywilnych bądź karnych.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:25
                                                    *zadeklarowalaŚ
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:28
                                                    "Pytanie to falacy?"

                                                    tak. falacy. Bo w argumencie "nie zadzwonilam do Ciebie na numer prywatny" nie chodzi o to czy mam czy nie mam Twoj numer telefonu. Tak samo jak w pytaniu "co robisz z dzieckiem jak pracujesz" nie chodzi o to, czy masz dziecko.

                                                    "No nie zadzwoniłaś bo go ...nie masz. To doprawdy nie jest szczególną powściągliwość z twojej strony."

                                                    big_grin again. THAT's NOT THE POINT big_grin big_grin
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:35
                                                    "Pytanie to falacy?"

                                                    Ignoring the Issue:
                                                    Shifting the reader’s attention from the real issue to a different argument that might be valid, but is unrelated to the first. (Also called Arguing beside the Point and Ignoratio Elenchi)

                                                    Ewentualnie:
                                                    Red Herring Introducing an unrelated or invalid point to distract the reader from the actual argument. Appeal to Emotion, Attacking the Person, Ignoring the Issue, and Straw Man are a few examples of Red Herring fallacies.

                                                    www.uvu.edu/writingcenter/docs/logicalfallacies.pdf
                                                  • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:56
                                                    Roznica jest taka, ze jak daniela dzieli sie wiedza to dlatego ze ty to dzielenie się wyskamlałaś albo ktos inny poprosil zwyczajnie i daniela sie dzieli bo wie.
                                                    Jak ty się dzielisz wiedzą to wszyscy sie tylko po cichu modlą żebyś zamknęła dziub bo u ciebie ta wiedza sie ogranicza do zmien prace hurr durr niewolnictwo oraz krotki poradnik jak podac cyc przez plot placówki uczniowi podstawówki.
                                                    Jakby wiesz, na waciki tak nie zarobisz.
                                                  • ta_jedna_karen Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:21
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    >
                                                    > oraz krotki poradnik jak podac cyc przez plot placówki uczniowi podstawówki.


                                                    Ahahahahaha. W liceum powinno być już łatwiej, bo uczniowie mają trochę więcej swobody.
                                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:44
                                                nenia1 napisała:


                                                > a zapłaciłaś jej chociaż za to? Czy darmoszka?


                                                A ty serio uważasz za kulturalne zadawanie pytania o warunki, na jakich została udzielona konkretna porada prawna?
                                                Wiesz neniu, sądy przy udzieleniu zwolnienia z kosztów czasem próbują o to pytać i dostają wówczas odpowiedź, że warunki udzielenia pomocy prawnej są objęte tajemnicą adwokacką. Czyli grzeczną wersję: spadaj sądzie.

                                                Więc jeśli jesteś ciekawa na jakich zasadach udzielam porad prawnych forumkom na priv to odpowiedź brzmi: na takich samych jak innym klientom.
                                                Jeśli z jakiegoś powodu chcę komuś pomóc za darmo to robię za darmo, jeśli uważam że w tym przypadku pomóc mogę tylko odpłatnie to odpłatnie, a jeśli mam taki kaprys żeby wpłata poszła na szlachetny cel to proszę żeby ktoś przelał pieniądze na konto jakiejś fundacji.
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:29
                                                  "A ty serio uważasz za kulturalne zadawanie pytania o warunki, na jakich została udzielona konkretna porada prawna?"

                                                  Przeciez to nie byl clue jej pytania...
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:39
                                                    Owszem było. Zadała pytanie paskudkowi o jej poradę prawną - na jakich zasadach została udzielona. Czy odpłatnie czy nieodpłatnie.
                                                    No to jak sąd o to usiłuje pytać, to chociaż nie odpowiadamy, to jeszcze jakieś przesłanki za tym stoją. Tu stało zwykłe wścibstwo i usiłowanie zajrzenia paskudkowi i mnie do portfela.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:51
                                                    "Tu stało zwykłe wścibstwo i usiłowanie zajrzenia paskudkowi i mnie do portfela."

                                                    Oj tak tak, z pewnoscia o to chodzilo... Lkam nad tym przesladowaniem.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:56
                                                    Nie prześladowanie. Stare poczciwe wścibstwo. Bo jak paskudek miała odpowiedzieć:
                                                    odpowiedzieć "tak zaplacilam" - ujawnia sprawę prywatną swoją i zawodową moją
                                                    - odpowiedziec: "nie zaplacilam" - jak wyżej
                                                    - nie odpowiedzieć- nie odpowiada znaczy ma coś do ukrycia. Pewnie za darmoszke dostała i dlatego teraz zabiera głos.

                                                    Nenia zrobiła to celowo. A mnie ten cel się nie podoba.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:09
                                                    "Nenia zrobiła to celowo. A mnie ten cel się nie podoba."

                                                    Nie. Ona to pytanie zadala w kompletnie innym celu. Zeby Ci pokazac, ze Twoj czas jest CENNY i nie musisz sie godzic na prace 24/7. A juz na pewno za darmo.
                                                    Przyznam, ze troche zadziwia mnie, ze jako prawniczka masz az takie klopoty z logika i wyluszczeniem sensu argumentu. W dodatku notorycznie uzywasz falacies w argumentacji (np. w pytaniu (ogolnym) o to co rodzic ma zrobic z 5latka jesli pracuje, zamiast trzymac sie argumentu to piszesz "przeciez nie mam 5latki"). Slabo to wyglada u prawnika.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:19
                                                    brenya78 napisała:


                                                    > Nie. Ona to pytanie zadala w kompletnie innym celu.

                                                    Ile kosztuje mój czas plus VAT to ja doskonale wiem, bez wsciubiania przez Nenię nosa w sprawę pomiędzy mną a paskudkiem. Ona zadała pytanie nie mnie a paskudkowi.


                                                    > Przyznam, ze troche zadziwia mnie, ze jako prawniczka masz az takie klopoty z l
                                                    > ogika i wyluszczeniem sensu argumentu

                                                    To po co taką głupia prawniczkę pytałaś o sprawę tortu. Przypomnę Ci, brenyu, że wątek tortowy był po wątku o dwóch siostrach i współwłasności mieszkania, w którym też sobie szarpalas wdzianko ze zgrozą wołając "jak to ty jesteś prawniczką i tak piszesz!!!" No taka to krótka pamięć u ciebie, wystarczyła tylko do wątku z tortem i tam już wolałaś Danielę. Moja natomiast jest długa. I owszem mój czas jest cenny - bardzo chętnie spędzę go pomagając komuś kto wg mnie tej pomocy potrzebuje, bardzo chętnie urwę kawałeczek tego czasu pokazując hipokryzje kogo innego. Taki kaprys.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:24
                                                    "To po co taką głupia prawniczkę pytałaś o sprawę tortu."

                                                    Wiem, ze siedzisz tu no to rzucilam nickiem. Pamietalam Cie z watku o dwoch siostrach i tyle. Nie znam innych prawniczek na forum.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:29
                                                    No popatrz. I nawet poszłaś za mną do innego wątku, w którym się w tym dniu udzielałam i poprosiłaś żebym się wypowiedziała w tym tortowym. Nie tylko "rzuciłaś nickiem." No i po co rzucałaś nickiem tej głupiej prawniczki, której kompetencje wcześniej sama zakwestionowałaś?
                                                    Gdzie sens, gdzie logika, brenyu? Po co wołać niekompetentną prawniczkę? Przecież mogłaby się niekompetentnie wypowiedzieć!

                                                    Oj tak, czasem nasze forumowe działania ktoś sobie zapamięta i ugryzą nas w nos, brenyu. A teraz spadam popracować. Z tym, że naprawdę, a nie tak jak ty wczoraj poszłaś spać 😀
                                                    Miłego dnia, brenyu z krótką pamięcią
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:37
                                                    "No popatrz. I nawet poszłaś za mną do innego wątku, w którym się w tym dniu udzielałam i poprosiłaś żebym się wypowiedziała w tym tortowym. "

                                                    Dziewczyno. Nie mam kompletnie zadnego recollection tego. Ty natomiast chyba zyjesz i oddychasz tym forum, ze takie rzeczy pamietasz... Przemysl to.

                                                    "Po co wołać niekompetentną prawniczkę? "

                                                    Nie mowie, ze jestes niekompetentna. Napisalam, ze odpowiadajac na moje pytania w tym watku rzucasz logical fallacies i piszesz beside the point.
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:30
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > brenya78 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie. Ona to pytanie zadala w kompletnie innym celu.
                                                    >
                                                    > Ile kosztuje mój czas plus VAT to ja doskonale wiem, bez wsciubiania przez Neni
                                                    > ę nosa w sprawę pomiędzy mną a paskudkiem. Ona zadała pytanie nie mnie a paskud
                                                    > kowi.
                                                    >
                                                    zapytałam nie z troski o twój portfel tylko z troski o rynek psuty darmowymi poradami
                                                    przez jakże miłe i pomocne panie. Nie spotkałam jeszcze faceta który siedzi na forum i udziela darmowych porad. Oczywiście nie komentowałam, bo to twoja sprawa. Jednak, że przeszło to w formę pisania do ciebie
                                                    maili przyznam że trochę mnie zaskoczyło. Nie powiem.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:17
                                                    nenia1 napisała:


                                                    > zapytałam nie z troski o twój portfel

                                                    No i po rozprawie. Mogę poświęcić odrobinę mojego cennego czasu na pokazanie pewnego zabiegu, który tu wykonałaś.

                                                    Otóż nie wątpię, że troski tam nie było
                                                    Zwłaszcza troski o prywatność paskudka, nieprawdaż? Bo chcąc ci odpowiedzieć musiałaby trochę tej prywatności odsłonić, prawda?

                                                    tylko z troski o rynek psuty darmowymi po
                                                    > radami
                                                    > przez jakże miłe i pomocne panie.


                                                    Rynek psują porady za złotówkę, pierwsze porady gratis, rozmaite strony internetowe z błedami i zaniżanie stawek. A i jeszcze NPP z idiotycznymi zasadami.
                                                    Nie to że adwokaci of stuleci świadczą pomóc pro bono jeśli i wtedy gdy uważają to z jakichś powodów za zasadne. Wiem, że bardzo byś chciala, żebym napisała czy i jeśli tak to komy udzieliłam porady nieodpłatnie. Sorry, zatroskana neniu. Ta ciekawość pozostanie niezaspokojona. Kryterium w każdym razie stosuję takie samo czy jest to porada przez mail czy w biurze - mojego sumienia.


                                                    Nie spotkałam jeszcze faceta który siedzi na
                                                    > forum i udziela darmowych porad. Oczywiście nie komentowałam, bo to twoja spraw
                                                    > a. Jednak, że przeszło to w formę pisania do ciebie
                                                    > maili przyznam że trochę mnie zaskoczyło. Nie powiem.


                                                    Uuuu, wytknelam wścibstwo więc wsiadłaś na wysokiego konia - a to troska o rynek a to kwestie płci. A tymczasem to była zwykła próba wejścia w prywatność paskudka i moje zasady wykonywania zawodu.
                                                    Zapraszam cię neniu w piękny świat internetu - znajdziesz tam grupy dotyczące darmowej pomocy prawnej i zapewniam - jest tam tyleż mężczyzn co kobiet. Zapraszam na strony świadczące błyskawiczne porady za grosze - tam też panowie. W biurach udających kancelarie, takich co to świadczą pierwszą poradę za darmo też masz panów bez liku.

                                                    A teraz idz powiedz prawnikom z ruchów pro choice (I prawniczkom!!!) że pomagając za darmo "psują rynek." I tym z organizacji wspierającej kobiety. I nie zapomnij o tych, którzy świadczyli bezpłatnie pomoc prawną Ukraińcom. A i są jeszcze ci, którzy za darmo pomagali w lasach. No i ci od zwierząt.

                                                    Nie odpowiem na pytanie, co moje sumienie nakazuje mi robić nieodpłatnie i kiedy odpowiadać na maile forumek udzielając porad nieodpłatnie, bo to by ci pośrednio ujawniło z czym się ktoś do mnie zwracał, a ty nie próbuj swojego wścibstwo usprawiedliwić kwestiami płci.
                                                    Jest to brzydka manipulacja.

                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:23
                                                    "Rynek psują porady za złotówkę, pierwsze porady gratis, rozmaite strony internetowe z błedami i zaniżanie stawek."

                                                    A oczekiwanie, ze matka 3letniego dziecka bedzie pracowala caly dzien i odbierala telefony o 19 i 20, to juz rynku nie psuje, tylko jak to napisala inna forumka "to jest cywilizacja"?
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:56
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Rynek psują porady za złotówkę, pierwsze porady gratis, rozmaite strony intern
                                                    > etowe z błedami i zaniżanie stawek."
                                                    >
                                                    > A oczekiwanie, ze matka 3letniego dziecka bedzie pracowala caly dzien i odbiera
                                                    > la telefony o 19 i 20, to juz rynku nie psuje, tylko jak to napisala inna forum
                                                    > ka "to jest cywilizacja"?

                                                    Po, to dziecko już się odmłodziło? Uważaj bo zaś chwilę to się okaże tugodniowy osesek.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:06
                                                    "Po, to dziecko już się odmłodziło? Uważaj bo zaś chwilę to się okaże tugodniowy osesek.
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś"

                                                    A obok chochoła zaraz red hearing fallacy z powodu literówki 😀 no fajna ta dyskusja z Tobą... taka "merytoryczna"
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:18
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Po, to dziecko już się odmłodziło? Uważaj bo zaś chwilę to się okaże tugodniow
                                                    > y osesek.
                                                    > Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś"
                                                    >
                                                    > A obok chochoła zaraz red hearing fallacy z powodu literówki 😀 no fajna ta dys
                                                    > kusja z Tobą... taka "merytoryczna"

                                                    Cóż, twojej "merytoryki" i tak nikt nie przebije.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:25
                                                    "Cóż, twojej "merytoryki" i tak nikt nie przebije."

                                                    😀 Ależ się wznioslas na wyżyny...
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 11:36
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Cóż, twojej "merytoryki" i tak nikt nie przebije."
                                                    >
                                                    > 😀 Ależ się wznioslas na wyżyny...

                                                    Trudno się wznieść na wyżyny jak rozmówca szoruje po dnie
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:41
                                                    "Trudno się wznieść na wyżyny jak rozmówca szoruje po dnie"

                                                    No wydaje się że powinno być dokładnie odwrotnie 😀😀😀
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 11:47
                                                    Po raz kolejny ci napiszę - patrzysz ze swojego korpo punktu widzenia. Masa ludzi nie pracuje cały dzień tylko właśnie wtedy gdy jest robota - tak jest to możliwe i nawet dzieci mają.
                                                    A co gorsze są też tacy którzy pracują kiedy ich wena najdzie - i ich dzieci są nauczone że jak mamusia pisze to się jej nie przeszkadza…
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 11:58
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Po raz kolejny ci napiszę - patrzysz ze swojego korpo punktu widzenia.

                                                    Kobieta ma godziny odbierania telefonów od 9 do 20 - ludzie to jest 11 godzin.
                                                    Co z tego, że nie dzwonią co 5 minut - przez 11 godzin na dobę jest w tzw. gotowości, o co wy tu walczycie?
                                                    Zdaje się, sama nie pracujesz wcale.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:03
                                                    O to że stawiacie z chochoła jakoby matka zaniedbywała dziecko kosztem pracy. Ponadto problemem jest JAKIKOLWIEK telefon, czyli jak zadzwoni babcia dziecka że się źle czuje to dziecko TEŻ zrobi scenę
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:30
                                                    paskudek1 napisała:

                                                    > O to że stawiacie z chochoła jakoby matka zaniedbywała dziecko kosztem pracy.

                                                    a gdzie coś takiego napisałam?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:38
                                                    "ich dzieci są nauczone że jak mamusia pisze to się jej nie przeszkadza…"

                                                    Gruuuubo.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:26
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Owszem było. Zadała pytanie paskudkowi o jej poradę prawną - na jakich zasadach
                                                    > została udzielona. Czy odpłatnie czy nieodpłatnie.
                                                    > No to jak sąd o to usiłuje pytać, to chociaż nie odpowiadamy, to jeszcze jakieś
                                                    > przesłanki za tym stoją. Tu stało zwykłe wścibstwo i usiłowanie zajrzenia pask
                                                    > udkowi i mnie do portfela.


                                                    Cholera, zarobiona dzisiaj jestem i nie zdążyłam odpisać pytającej o moją zapłatę. Daniela, napisz im że ci zapłaciłam w naturze 🤣🤣 i niech się głowią 🤣
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:37
                                                    Tak. Brałam w naturze 😁
                                            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:34
                                              "Daniela, napisz jej jeszcze że nie tylko telefony odbierasz ale i maile od zupełnie obcych ban, na temat jeszcze bardziej obcych bab w sprawie zawodowej, i ODPISUJESZ na te maile szybko i sprawie 🤣🤣"

                                              I to jest wg Ciebie takie chwalebne? No cóż, ja mam w życiu inne priorytety. A jak ktoś sobie życzy żyć dla pracy, to przecież jego wybór. Tylko nie wpieraj mi, że to normalne.
                                              • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:41
                                                Jakie to priorytety? Odbębnić nadgodziny kosztem dziecka, a potem odebrać sobie za to dzień wolny kiedy dziecko i tak siedzi w szkole? Dla ciebie to faktycznie wygodne, dla dziecka niekoniecznie. 🤷‍♀️
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:43
                                                  "Odbębnić nadgodziny kosztem dziecka, a potem odebrać sobie za to dzień wolny kiedy dziecko i tak siedzi w szkole?"

                                                  Tak, właśnie.

                                                  "Dla ciebie to faktycznie wygodne, dla dziecka niekoniecznie. 🤷‍♀️"

                                                  No cóż, moje dziecko nie wrzeszczy jak ktos obcy dzwoni, więc chyba jednak uszczerbków na psychice za te parę godzin nadgodzin w miesiącu, nie ma.
                                              • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:28
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Daniela, napisz jej jeszcze że nie tylko telefony odbierasz ale i maile od zup
                                                > ełnie obcych ban, na temat jeszcze bardziej obcych bab w sprawie zawodowej, i O
                                                > DPISUJESZ na te maile szybko i sprawie 🤣🤣"
                                                >
                                                > I to jest wg Ciebie takie chwalebne? No cóż, ja mam w życiu inne priorytety. A
                                                > jak ktoś sobie życzy żyć dla pracy, to przecież jego wybór. Tylko nie wpieraj m
                                                > i, że to normalne.


                                                No masz inne priorytety - dopierdolić się do kogoś i broń boże nie pomóc. I jeszcze jedno ci powiem-jakby mi Daniela odpisała - sorry memory ale nie pomogę bo nie MMA czasu, też bym przyjęła na klatę. Tylko widzisz, to że ona mi RAZ pomogła sprawiło, że jakbym następnym razem miała jakiś problem prawny, to się zgłoszę do niej już pełnopłatnie i będę modliła się, żeby miała czas i możliwości mi pomóc. I zapłacę jej ze śpiewem na ustach.
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:33
                                                  " I jeszcze jedno ci powiem-jakby mi Daniela odpisała - sorry memory ale nie pomogę bo nie MMA czasu, też bym przyjęła na klatę. Tylko widzisz, to że ona mi RAZ pomogła sprawiło, że jakbym następnym razem miała jakiś problem prawny, to się zgłoszę do niej już pełnopłatnie i będę modliła się, żeby miała czas i możliwości mi pomóc. I zapłacę jej ze śpiewem na ustach."

                                                  Ale przeciez nie o tym rozmawiamy. Rozmawiamy o KULTURZE pracy ktora NAKAZUJE pracowac w nadgodzinach, calymi dniami i odpisywac na liczne mejle i zapytania licznych klientek i forumek, w dodatku byc moze za darmo i jeszcze robic z tego jakis etos i chwale. No fajnie, ze Tobie Daniela pomogla, nie ma nic zlego w pomocy ludziom, serio, kazdy to rozumie. My mowimy o czyms kompletnie innym.
                                                  Fajnie, ze chirurg za darmo operuje dzieci w Afryce, ale jesli robi to kosztem swojego zdrowia, kosztem swoich dzieci, ktore go widza raz na ruski rok - to TO NIE JEST CHWALEBNE. Nie jest i tyle. I o tym piszemy, a nie o tym, czy Daniela pomogla Paskudkowi.
                                                • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:31
                                                  paskudek1 napisała:

                                                  > Tylko widzisz, to że ona mi RAZ pomo
                                                  > gła sprawiło, że jakbym następnym razem miała jakiś problem prawny, to się zgło
                                                  > szę do niej już pełnopłatnie i będę modliła się, żeby miała czas i możliwości m
                                                  > i pomóc. I zapłacę jej ze śpiewem na ustach.
                                                  >
                                                  no popatrz, zapłacisz na usługę następnym razem (o ile będzie następny raz). A fryzjerce albo dentystce
                                                  płacisz za pierwszym razem czy też najpierw prosisz o darmową pomoc przy zrobieniu włosów czy zębów?
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 08:57
                                                    nenia1 napisała:

                                                    > paskudek1 napisała:
                                                    >
                                                    > > Tylko widzisz, to że ona mi RAZ pomo
                                                    > > gła sprawiło, że jakbym następnym razem miała jakiś problem prawny, to si
                                                    > ę zgło
                                                    > > szę do niej już pełnopłatnie i będę modliła się, żeby miała czas i możliw
                                                    > ości m
                                                    > > i pomóc. I zapłacę jej ze śpiewem na ustach.
                                                    > >
                                                    > no popatrz, zapłacisz na usługę następnym razem (o ile będzie następny raz). A
                                                    > fryzjerce albo dentystce
                                                    > płacisz za pierwszym razem czy też najpierw prosisz o darmową pomoc przy zrobie
                                                    > niu włosów czy zębów?

                                                    Ależ cię to boli co? Że ktoś komuś POMÓGŁ bezinteresownie prawda? Skręca cię ze złości i zawiści.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:05
                                                    "Ależ cię to boli co? Że ktoś komuś POMÓGŁ bezinteresownie prawda? Skręca cię ze złości i zawiści."

                                                    Ależ piękny chochol 😀 klasyczny, że tak powiem.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:19
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Ależ cię to boli co? Że ktoś komuś POMÓGŁ bezinteresownie prawda? Skręca cię z
                                                    > e złości i zawiści."
                                                    >
                                                    > Ależ piękny chochol 😀 klasyczny, że tak powiem.

                                                    Jeśli chodzi o chochoła to ty ich tutaj najwięcej postawiłaś. Serio, roztrząsanie przez kilkadziesiąt, jak nie więcej postów kwestii czy Daniela powinna czy nie powinna mi (czy komukolwiek) pomagać darmowo to wcale nie jest zawiść.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 09:24
                                                    "Daniela powinna czy nie powinna mi (czy komukolwiek) pomagać darmowo"

                                                    Pomyliły Ci się nikim w tej historii złotko.

                                                    Chociaż akurat Nenie poprę w tym co mówi. Nie powinnaś nikogo prosić o darmowa pomoc. Tyle w temacie.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:06
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Daniela powinna czy nie powinna mi (czy komukolwiek) pomagać darmowo"
                                                    >
                                                    > Pomyliły Ci się nikim w tej historii złotko.
                                                    >
                                                    > Chociaż akurat Nenie poprę w tym co mówi. Nie powinnaś nikogo prosić o darmowa
                                                    > pomoc. Tyle w temacie.


                                                    Cóż, ja jednak uważam że ludzie sobie pomagać powinni. Tak się buduje WIĘZI kochana. Że nie tylko coś za coś, ja tobie to, ty mi tamto. Czasem trzeba pomóc bezinteresownie. Wczoraj Daniela mnie, dzisiaj ja komuś innemu.
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 12:32
                                                    paskudek1 napisała:


                                                    > Cóż, ja jednak uważam że ludzie sobie pomagać powinni. Tak się buduje WIĘZI koc
                                                    > hana. Że nie tylko coś za coś, ja tobie to, ty mi tamto. Czasem trzeba pomóc be
                                                    > zinteresownie. Wczoraj Daniela mnie, dzisiaj ja komuś innemu.
                                                    >
                                                    grunt to dorobić sobie ideologię. Czekam aż pójdziesz do fryzjerki i wyłożysz jej swoje racje o pomocy
                                                    przy obcinaniu czy farbowaniu twoich włosów.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:16
                                                    nenia1 napisała:

                                                    > paskudek1 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Cóż, ja jednak uważam że ludzie sobie pomagać powinni. Tak się buduje WIĘ
                                                    > ZI koc
                                                    > > hana. Że nie tylko coś za coś, ja tobie to, ty mi tamto. Czasem trzeba po
                                                    > móc be
                                                    > > zinteresownie. Wczoraj Daniela mnie, dzisiaj ja komuś innemu.
                                                    > >
                                                    > grunt to dorobić sobie ideologię. Czekam aż pójdziesz do fryzjerki i wyłożysz j
                                                    > ej swoje racje o pomocy
                                                    > przy obcinaniu czy farbowaniu twoich włosów.

                                                    Ja pierdole, ty na prawdę NIC NIGDY NIKOMU nie zrobiłaś za free nw ramach swojego zawodu? Nigdy?
                                                  • elinborg Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 18:33
                                                    Czy idea pomocy bezinteresownej i bezpłatnej jest Ci obca? Przecież w ogóle nie wiesz, o co chodziło w sprawie między p ma Paskudkiem a Danielą, czy to w ogóle o Paskudka chodziło, i już wytaczasz ciężkie argumenty o psuciu rynku??
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:36
                                                    "Tak się buduje WIĘZI kochana. "

                                                    I dlatego latasz po znajomych, rodzinie i obcych i sepisz? Dobre...
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:16
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Tak się buduje WIĘZI kochana. "
                                                    >
                                                    > I dlatego latasz po znajomych, rodzinie i obcych i sepisz? Dobre...

                                                    Lepsze to niż ustawianie życia dorosłym teściom i ich obgadywanie w sieci.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:28
                                                    "Lepsze to niż ustawianie życia dorosłym teściom i ich obgadywanie w sieci."

                                                    No nie wiem. Bardzo sq zadowoleni z butów które im kupiliśmy. Widzisz różnice? Nienwysepilismy od nich.
                                      • nenia1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:05
                                        daniela34 napisała:

                                        > W związku z tym odbierają telefony także w dziwnych godzinach.
                                        > Jeżeli dzwoni do mnie w niedzielę numer zaczynający się od 47 to odbieram, bo t
                                        > o oznacza że dzwoni policja.
                                        > Jeśli dzwoni telefon zaczynający się od 12 to też odbieram, bo to znaczy, że dz
                                        > woni sad/prokuratura.
                                        > Ale jeśli dzwoni klientka Nowakowa, która ma rozwód z przemocą, to wysyłam sms,
                                        > czy coś się stało, bo możliwe, że właśnie stało się coś, co nie poczeks do pon
                                        > iedziałku


                                        A masz jakiś dzień, w którym nie odbierasz telefonów wcale? Wyłączasz i po prostu nie obierasz bo to twój wolny dzień?
                                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:09
                                          Jeśli jestem na urlopie to jest nagrana zapowiedź żeby kontaktować się z osobą, która mnie zastępuje.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:31
                                            daniela34 napisała:

                                            > Jeśli jestem na urlopie to jest nagrana zapowiedź żeby kontaktować się z osobą,
                                            > która mnie zastępuje.

                                            No pacz pani. Da się.
                                            • ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:32
                                              Ale po godzinach już by się nie dało chyba że 17-8 robot by obsługiwał…
                                            • elinborg Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:46
                                              brenya78 napisała:

                                              > daniela34 napisała:
                                              >
                                              > > Jeśli jestem na urlopie to jest nagrana zapowiedź żeby kontaktować się z
                                              > osobą,
                                              > > która mnie zastępuje.
                                              >
                                              > No pacz pani. Da się.

                                              No da się, bo to jest raz, dwa razy w roku. Plus pewnie jeszcze e czasie choroby. I ten zastępca musi poświęcić czas swoim i danielowym sprawom ( tym pilnym i nagłym), więc to nie jest stałe zastępstwo, praca na zmiany itd. To nie jest etat, gdzie pracodawca zapewnia zastepstwo, płatny urlop i co tam jeszcze.
                                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:49
                                                Nie wytłumaczysz. Brenya wie lepiej jak wykonywać mój zawód.
                                                • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:50
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > Nie wytłumaczysz. Brenya wie lepiej jak wykonywać mój zawód.

                                                  5lat karmienia cycem sędziego i wygrasz każdą sprawę!
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:58
                                                    Mówisz? A jak wywołać laktację?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:33
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Mówisz? A jak wywołać laktację?

                                                    Urodzisz dziecko to się dowiesz.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:37
                                                    Ale js nie chce dziecka. Ja tego sędziego bym pokarmila skoro to działa.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:44
                                                    "Ale js nie chce dziecka."

                                                    To się nie wypowiadaj w sprawie pracujących samotnych matek, bo g...o o tym wiesz.
                                                  • black.emma Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:48
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Ale js nie chce dziecka."
                                                    >
                                                    > To się nie wypowiadaj w sprawie pracujących samotnych matek, bo g...o o tym wie
                                                    > sz.
                                                    A ty co o tym wiesz?
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 08:43
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Ale js nie chce dziecka."
                                                    >
                                                    > To się nie wypowiadaj w sprawie pracujących samotnych matek, bo g...o o tym wie
                                                    > sz.

                                                    A ty jesteś samotną matką żeby autorce wątku dawać tak kategoryczne rady i wypodaowac się z wysokości swojej wszechwiedzy, że ona głupia jest i nie umie w priorytety?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:16
                                                    "A ty jesteś samotną matką żeby autorce wątku dawać tak kategoryczne rady i wypodaowac się z wysokości swojej wszechwiedzy, że ona głupia jest i nie umie w priorytety?"

                                                    A gdzie ja napisalam jej ze jest glupia??
                                                    Napisalam jej tylko, ze jej corka rozwija sie normalnie, nie wymaga zadnych diagnoz i zachowuje sie jak normalna 5latka (co powinno ja raczej uspokoic jesli myslala inaczej) i nie odbiega w tym zakresie od innych dzieci. Ze potrzebuje po prostu mamy i ze Milupa nie musi pracowac po 11h na dobe, jak chcialaby Daniela, i nie nie jest to normalne, ani wymagane i nie musi uczestniczyc w tym wyscigu szczorow, bo dziecko potrzebuje czasu i uwagi a nie wiekszego mieszkania. I ze to lepiej rozwiaze jej problem niz cokolwiek innego. Gdzie tu jest "glupia"?
                                                    Podpisuje sie pod tym co Nenia napisala o work-life balance, dala kupe swietnych rad dla Milupy np. budowanie swojej marki jakoscia a nie tanioscia i 11h dostepnoscia - bo to jest slepy zaulek i uzeranie sie z glupimi klientami.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:46
                                                    Daniela nic takiego nie napisała, że matka dziecka ma pracować tyle czasu. Daniela napisała że ufa tej matce, że ta matka WIE jak wygląda jej praca i nie pracuje więcej niż powinna. To TY się tu ciągle wymądrzasz i wiesz LEPIEJ od tej matki.
                                                    A telefony mogą być od kogokolwiek, co nadal z uporem maniaczki pomijasz. Więc NIE PRACA jest problemem a TELEFON
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:57
                                                    "Daniela napisała że ufa tej matce, że ta matka WIE jak wygląda jej praca i nie pracuje więcej niż powinna. "

                                                    No, jednak dowody (w postaci zachowania corki) wskazuja na cos innego.

                                                    "A telefony mogą być od kogokolwiek, co nadal z uporem maniaczki pomijasz."

                                                    Oczywisice, ze nie pomijam, bo wyraznie napisalam ze dwa razy, ze nad telefonami do rodziny nalezaloby popracowac, jak wlaczyc dziecko do rozmowy itp. Wiec nie pomijam.
                                                    U mnie np. corka odwalala histerie jak dzwonila jedna z babc. Poprawilo sie diametralnie po tym jak zadbalismy zeby corka spedzila wiecej czasu z babcia, tzw. quality time, czyli wspolne czytanie, wycinanie, gadanie, zeby zacisnic wiez. Problem zniknal. Nic by tu nie daly kary, upominanie itp. - corka nie chciala gadac z babcia, bo nie czula wystarczajacej wiezi, chyba. Tutaj Milupa musi odpowiedziec na pytanie - czy o to moze chodzic. Moze dzwoni jakas kuzynka pogadac o pierdoletach, i a dla corki Milupy to obca osoba? Nic dziwnego ze reaguje jak reaguje, tak jest u 5latkow.

                                                    "Więc NIE PRACA jest problemem a TELEFON"

                                                    Mylisz skutek z przyczyna.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:35
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Mówisz? A jak wywołać laktację?


                                                    U sędziego? Machnierz rzęsą i już będzie cały w laktacji.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 22:44
                                                    Boże taki ładny asesor był ostatnio. Niestety z nadania neoKRS
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:09
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Boże taki ładny asesor był ostatnio. Niestety z nadania neoKRS


                                                    O widzisz. Nie patrz na KRS, ludzie mają różne pochodzenie, podobno niektórzy wzięli się z małp 🙊
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:02
                                                "No da się, bo to jest raz, dwa razy w roku. Plus pewnie jeszcze e czasie choroby."

                                                Aha, czyli na urlop sie da. Na chorobę się da. Ale dla dziecka się namie da i nie powinno...
                                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:14
                                                  No bo nikt ci brenyu nie będzie robił stale popołudniami, bo ty masz dziecko.
                                                  Ma swoje sprawy.
                                                  Grzecznościowo w ramach wymiany usług możesz komuś pomóc raz, zastąpić go kiedy on ma urlop to on zastąpi ciebie. Takie proste.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 08:50
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No bo nikt ci brenyu nie będzie robił stale popołudniami, bo ty masz dziecko.
                                                    > Ma swoje sprawy.
                                                    > Grzecznościowo w ramach wymiany usług możesz komuś pomóc raz, zastąpić go kiedy
                                                    > on ma urlop to on zastąpi ciebie. Takie proste.
                                                    Daniela, ale że GRZECZNOŚCIOWO?? Błagam, powiedz że oni za kasę to robią bo dziewczynom się zwoje przepalą 🤣🤣
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:17
                                                    "Błagam, powiedz że oni za kasę to robią bo dziewczynom się zwoje przepalą"

                                                    Paskudek, nie brnij. Tak, za prace nalezy sie wynagrodzenie. Wbij sobie do glowy. Za zastepstwo kogos na urlopie ROWNIEZ!
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:18
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Błagam, powiedz że oni za kasę to robią bo dziewczynom się zwoje przepalą"
                                                    >
                                                    > Paskudek, nie brnij. Tak, za prace nalezy sie wynagrodzenie. Wbij sobie do glow
                                                    > y. Za zastepstwo kogos na urlopie ROWNIEZ!


                                                    Nigdy mi pracodawcy nie płacili za zastępstwa na urlopach innych.
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:43
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Błagam, powiedz że oni za kasę to robią bo dziewczynom się zwoje przepalą"
                                                    >
                                                    > Paskudek, nie brnij. Tak, za prace nalezy sie wynagrodzenie. Wbij sobie do glow
                                                    > y. Za zastepstwo kogos na urlopie ROWNIEZ!

                                                    Brenya w przeciwieństwie do ciebie ja się NIE ZNAM na wszystkim. W o
                                                    Przeciwieństwie do ciebie w moim świecie ludzie sobie pomagają bezinteresownie. Także w ramach swojego zawodu. Np wyobraź sobie że sąsiad no pomaga nam zmienić instalację przy kranie. Z zawodu jest właśnie hydraulikiem i jak go znam to kasy za to nie weźmie ani gronia. Co najwyżej flaszkę my kupię 😁😁.
                                                    Co do systemu pracy Danieli u jej rozliczeń z zastępcami też nie mam śmiałości się wypowiadać. Bo tej specyfiki NIE ZNAM.
                                      • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:15
                                        "dziwnych godzinach.
                                        Jeżeli dzwoni do mnie w niedzielę numer zaczynający się od 47 to odbieram, bo to oznacza że dzwoni policja."

                                        Swoją drogą dziwne , że twoimi usługami oraz konszachtami z policja nie zainteresowało się biuro antykorupcyjne. To nie policja załatwia aresztandowi adwokata tylko rodzina.
                                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:21
                                          Wiedzę o prawie masz taką jak o dg
                                          • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:27
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Wiedzę o prawie masz taką jak o dg


                                            No wiesz, już się tam wyżej popisała z tym aresztem to brnie dalej. Powinno się zainteresować i CBA i ABW i Straż Graniczna..
                                            A kto się ma zainteresować jak dzwoni sąd w niedziele: "Pani Mecenas, pani jest obrońca Kowalskiego. Posiedzenie jest za godzinę."? Myślę, że Minister Sprawiedliwości jak nic!

                                            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:42
                                              "Pani Mecenas, pani jest obrońca Kowalskiego. Posiedzenie jest za godzinę."?"

                                              I co robisz wtedy z 5latka?
                                              • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:49
                                                Ja? Ja nie mam pięciolatki. Ale odpowiem ci co robi moja koleżanka, samodzielna mama obecnie dziesięciolatki. W pierwszej kolejności dzwoni do ojca dziewczynki. Czasem może przejść opiekę. Nie zawsze . Jeśli nie to prosi kogoś z przyjaciół rodziny lub sąsiadów o zajęcie się dziewczynką.

                                                Tak, samotne matki prowadzące sprawy karne też występują w przyrodzie.
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:55
                                                  "pierwszej kolejności dzwoni do ojca dziewczynki. Czasem może przejść opiekę. Nie zawsze . Jeśli nie to prosi kogoś z przyjaciół rodziny lub sąsiadów o zajęcie się dziewczynką."

                                                  No widzisz. Nie ciąga dziecka do sądu i nie dziwi się, że się to dziecku nie podoba. I nie zakłada wątku pt "Moja córka wrzeszczy w sądzie tak że sędzia nie może prowadzić rozprawy, kochane forum czy coś jest z nią nie tak i jak nauczyć ja manier". Prawda? Rozumiesz już clue problemu, widzisz analogie, czy nadal opornie idzie?
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:57
                                                    Do sądu też ciągała. Akurat nie w niedzielę I nie na karną. Ciągała nawet kiedy jeszcze w kpc był zakaz przebywania dzieci na sali, jeśli nie zostały wezwane. Sędzia przymknęła oko, bo sytuacja była podbramkowa. Chyba 6 lat wtedy miała dziewczynka.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 00:04
                                                    "Do sądu też ciągała. Akurat nie w niedzielę I nie na karną. Ciągała nawet "

                                                    Jeszcze raz, bo widzę że baaaardzo opornie idzie. W sytuacji, w której takie dziecko przeszkadza na rozprawie, ciaga matkę za rękę jak ta próbuje wygłaszać przemowę końcowa, albo krzyczy i domaga się uwagi - wina dziecka czy matki? Kto powinien "naprawiac" swoje zachowanie. 5latka która powinna być w domu i mieć mamę, czy matka która ciąga 5latke na rozprawy?
                                                    Przypomnę, że chodzi o 5latke. Może nie wiesz jak to to wygląda, ani jak sie to to zachowuje, ale zaprawdę powiadam Ci Daniela, rzadko które rozumie, że mama jest w pracy, raczej chce się z mamą bawić w lego albo w wycinanki i ma wywalone na super ważne sprawę zabójcy żony. I raczej nie będzie zadowolone z przebywania na rozprawie dzisiaj i jutro, i pojutrze....
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 00:08
                                                    Naprawienie sytuacji nie będzie polegało na niechodzeniu na rozprawy czy nieodbieraniu telefonów. Bo pięciolatki samotnych matek potrzebują chlebka na kanapeczki i daszku nad główka. A to kosztuje pieniążki. Które samotna mama zarabia wykonując swój zawód. Który wymaga odbierania telefonów albo chodzenia na rozprawy.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:29
                                                    "Naprawienie sytuacji nie będzie polegało na niechodzeniu na rozprawy czy nieodbieraniu telefonów"

                                                    I tu sie niestety mylisz. Bo czasy kiedy to dzieci samopas błąkały sie pod fabryka, kiedy matki szły do pracy minęły. Tak samo w dzisiejszych czasach dzieci NIE chodzą z rodzicami w pole, ani do biura, ani do sądu, ani na salę operacyjna, ani do żadnej innej pracy chocby to miało byc "ja tylko odbieram telefony od klientów po 19 i 20". Tylko albo siedzą w placówkach, gdy rodzic jest w pracy, albo, uwaga uwaga trudna koncepcja, mają zapewniona opiekę opiekuna podczas gdy rodzic o którym mowa jest w pracy. I oczywiście, są sytuacje PODBRAMKOWE, gdy praca wzywa, a wszyscy opiekunkowie nawalili. I w takiej sytuacji chirurg prosi pielegniarkino zajecie sie dziecjiem, a nie ciaga je na sale operacyjna oczekujac wspolpracy. A jak jestes adeokatem, to wtedy moze jestes w stanie wytlumaczyc 5latce, ze ma byc cicho na rozprawie, choc i to jest zazwyczaj slabo realizowalne. Ale na boga, nie miej pretensji do 5latka że nie współpracuje, jesli matka notorycznie zabiera go do pracy, hoxby bylo to dzwonienie wieczorem po klientach, zamiast zapewnić mu w tym czasie opieke.
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:46
                                                    Ależ oczywiście, że dzieci niejednokrotnie w pewien sposób są obecne w pracy rodzica, szczególnie od kiedy mnóstwo ludzi pracuje zdalnie. I jak najbardziej są w stanie współpracować.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:51
                                                    "szczególnie od kiedy mnóstwo ludzi pracuje zdalnie"

                                                    To jak się pracuje zdalnie to dziecko do placówki nie chodzi i nie ma opieki zapewnionej?

                                                    "I jak najbardziej są w stanie współpracować"

                                                    Serio? Ilu znasz 5latkow którzy sami zajmą siw sobą przez cały dzień?
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:54
                                                    O to z 10 minut telefonu zrobił się cały dzień?
                                                    Nie każde dziecko chodzi do placówki. I nie każda praca zdalna polega na siedzeniu na tyłku osiem godzin. Ja najczęściej pracuję, jak dziecko śpi albo jak jest z tatą, bo się wymieniamy. Ale tak, zdarza się i jemu, i mnie, że coś trzeba zrobić przy dziecku. I jakoś nie ma z tym problemu
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:56
                                                    "Ale tak, zdarza się i jemu, i mnie, że coś trzeba zrobić przy dziecku. I jakoś nie ma z tym problemu"

                                                    U autorki jest.
                                                    A to może wskazywać, że nie jest to sporadyczny telefon 10min, tylko coś co dzieje się dużo częściej. Coś co sprawia, że dziecku włącza się syndrom dziecka opuszczonego i zaczyna siw domagać uwagi.
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:18
                                                    Może wskazywać, że po prostu nie nauczyła dziecka, że nie zawsze wszystko kręci się wokół niego. Są takie dzieci i to nawet dużo starsze, że rodzic nie może pięć minut porozmawiać przed blokiem z sąsiadem, bo dziecka się musi wtrącać, przebywać i domagać NATYCHMIAST załatwienia jego spraw
                                                  • kropkaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:06
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > U autorki jest.
                                                    > A to może wskazywać, że nie jest to sporadyczny telefon 10min, tylko coś co dzieje się dużo częściej. Coś co sprawia, że dziecku włącza się syndrom dziecka op
                                                    > uszczonego i zaczyna siw domagać uwagi.

                                                    Zabawnie brzmi, gdy pisze to osoba, która spędza długie godziny na forum na bezsensownych przypie*dalankach, zamiast zająć się dzieckiem.
                                                  • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:10
                                                    Pewnie jedną ręką buduje dziecku domek z klocków, a drugą klepie przypierdalanki. Czas z dzieckiem zaliczony. 🤷‍♀️
                                                  • ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:14
                                                    Ogladaja razem Peppe na tablecie
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:15
                                                    "Zabawnie brzmi, gdy pisze to osoba, która spędza długie godziny na forum na bezsensownych przypie*dalankach, zamiast zająć się dzieckiem."

                                                    Akurat teraz jestem w pracy big_grin i w dodatku wlasnie teraz robie szkolenie big_grin multitasking...
                                                  • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:37
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Zabawnie brzmi, gdy pisze to osoba, która spędza długie godziny na forum na be
                                                    > zsensownych przypie*dalankach, zamiast zająć się dzieckiem."
                                                    >
                                                    > Akurat teraz jestem w pracy big_grin i w dodatku wlasnie teraz robie szkolenie big_grin mul
                                                    > titasking...

                                                    No to bardzo wydajnie pracujesz.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:58
                                                    "No to bardzo wydajnie pracujesz."

                                                    No cóż, moi studenci właśnie robią zadane zadania.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:26
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > szczególnie od kiedy mnóstwo ludzi pracuje zdalnie. I jak najbardziej są
                                                    > w stanie współpracować.


                                                    Otóż. Praca zdalna i tyle w temacie
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:23
                                                    "Otóż. Praca zdalna i tyle w temacie"

                                                    Co i tyle w temacie? Naprawde, jako bezdzietna uwazasz, ze praca zdalna polega na tym, ze rodzic pracuje, a 5latek siedzi przez caly dzien cicho w kacie i trzeba dziecko wychowac, zeby tak wlasnie bylo? No, nie. Guzik wiesz.Ludzie pracuja zdalnie, co nie oznacza, ze w tym samym czasie opiekuja sie dziecmi, no wez zmiluj sie Daniela, bo glupoty takie piszesz, ze szok.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:31
                                                    Owszem. To znaczy, że jeżeli dziecko
                                                    A) nie jest w placówce na stałe
                                                    B) nie jest w placówce chwilowo
                                                    C) praca jest wykonywana poza godzinami pracy placówek

                                                    To właśnie na tym.

                                                    I wyobraź sobie, że rozprawy zdalne "na chore dziecko" to normalka
                                                    Ponieważ zmianę terminu wcale nie tak łatwo uzyskać pełnomocnicy lub pełnomocniczki wnoszą o zdalna kiedy mają chore dziecko.
                                                    No ale cóż ty o tym mogłabyś wiedzieć. Widzisz tylko swoją wioskę, jak ci już tu wakacje napisała
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:49
                                                    "Owszem. To znaczy, że jeżeli dziecko
                                                    A) nie jest w placówce na stałe
                                                    B) nie jest w placówce chwilowo
                                                    C) praca jest wykonywana poza godzinami pracy placówek

                                                    To właśnie na tym."

                                                    W takim czasie rodzic organizuje opieke nad dzieckiem! A nie kaze dziecku siedziec cicho w kacie.
                                                  • daniela34 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:59
                                                    Hehehehe...

                                                    Cóż moje doświadczenie naoczne i nauszne przeczy twoim wyobrażeniom
                                              • karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 23:10
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Pani Mecenas, pani jest obrońca Kowalskiego. Posiedzenie jest za godzinę."?"
                                                >
                                                > I co robisz wtedy z 5latka?

                                                Dynia sobie na cycu
                                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:21
                                          Yhm...może już się nie kompromituj. Obrońca z urzędu jest powiadamiany przez policję. A jeśli dzwoni sam klient to z policyjnego numeru (wiesz, zatrzymanemu zabierają telefon i takie tam...przynajmniej z protestów kobiet powinnaś kojarzyc)
                              • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:20
                                I jeszcze weekendowo forumki dudę zawracają o darmowe porady prawne i odpowiadasz naruszając świętość rodzinnego czasu smile
                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:44
                                  Nooo!
              • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:42
                Prowadzę DG niemal dwadzieścia lat, tylko świeżaki próbujący w ten sposób łapać klientów nie potrafią rozgraniczyć godzin pracy.
                Jedna z naszych firm ściśle współpracuje z instalatorami, mimo że działają w branży sezonowej wszyscy mają ściśle określone godziny pracy.
                To co wy proponujecie to po pierwsze niewolnictwo, po drugie działanie szkodliwe zarówno dla zdrowia psychicznego jak i rodziny.
                Bardzo jestem natomiast ciekawa w jakim to mieście urzędy, banki i sądy pracują do 20.
                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:45
                  "To co wy proponujecie to po pierwsze niewolnictwo, po drugie działanie szkodliwe zarówno dla zdrowia psychicznego jak i rodziny."

                  Oczywiście że tak. Ale chyba szkoda klawiatury, bo one maja syndrom polaka-niewolnika, nawet tego nie widzą.

                  Ten wątek mnie po raz kolejny utwierdza w przekonaniu że dobrze zrobiłam że ponad 20lat temu wyemigrowałam z tego niewolniczego kraju. Nic się, widzę, nie zmieniło...
                  • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:07
                    "Ten wątek mnie po raz kolejny utwierdza w przekonaniu że dobrze zrobiłam że ponad 20lat temu wyemigrowałam z tego niewolniczego kraju. Nic się, widzę, nie zmieniło..."

                    Ten wątek, jest wątkiem pod publikę. Nie znam nikogo kto na własnej działalności jest pod telefonem 24h/dobę.
                    • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:33
                      19 - 20 to nie jest 24h/dobę
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:48
                  Policja pracuje cała dobę na ten przykład.
                  A to że sądy pracują w przeważającej mierze do 15.30/16.00 oznacza, że często właśnie po tej godzinie mogę dopiero odebrać od klienta. Bo jakby...nie mogę wyciągnąć telefonu na sali.
                  Więc owszem - jeżeli trzeba zgrać moment kiedy klient może rozmawiać i ja mogę rozmawiać to to jest czas między 15.00 a 17.00/18.00 i to nawet pomijając sprawy nagle typu zatrzymanie a mówiąc o typowym telefonie w sprawie rodzinnej.

                  Ale spokojnie, poczekam sobie parę tygodni i na pewno będzie okazja napisać, że nie odebrałam telefonu od klientki o 17.30. Poczekam na oburzone wpisy. I na pewno się nie zawiodę.
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:16
                    "Bo jakby...nie mogę wyciągnąć telefonu na sali."

                    Czyli siedzisz 8h w sądzie a potem jeszcze kolejne 4h odbierasz telefony od klientów? I uwazasz że jest to NORMALNE? Yhy.
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:24
                      Nie, nie 8 godzin. Ale od 9.00 do 15.00 owszem, jeśli jest rozprawa całodzienna albo jeśli rozpraw jest kilka dziennie tp oczywistym chyba jest, że majac pół godziny/15 minut przerwy w tym czasie wolę zjeść, wypić i skorzystać z toalety oraz przemieścić się z punktu A do B zamiast gorączkowo oddzwaniać na sądowym
                      • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:24
                        *korytarzu
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:45
                        No to od 15 do 17 możesz rozmawiać z klientami. Nie musisz tego robić o 19 czy 20.
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:49
                          A kto pisał o 20.00? Gdzie ja pisałam coś o 20.00?
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:56
                            "A kto pisał o 20.00? Gdzie ja pisałam coś o 20.00?"

                            AUTORKA tego wątku... I o tym jest dyskusja...
                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:59
                              Pisala, że dzwonią po 16.00...
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:00
                                daniela34 napisała:

                                > Pisala, że dzwonią po 16.00...

                                A potem że o 19, 20...
                  • wakacje_50 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:07
                    Daniela, daj sobie spokój. Szanse na zrozumienie przez niektóre forumki tego,co piszesz, są żadne.
                    Po prostu u nas w gminie jest inaczej i już.
            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:23
              Rozumiem że Ty w ramach zamiłowania do wolności nie miałabyś nic przeciwko temu, że nauczycielka Twojego dziecka konwersje ze swoim prawnikiem w godzinach pracy bo nie jest niewolnica?
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:28
                "nauczycielka Twojego dziecka konwersje ze swoim prawnikiem w godzinach pracy bo nie jest niewolnica?"


                Ma od tego przerwy w szkole, przerwe na lunch, oraz wtedy kiedy nie prowadzi lekcji.
                Mnie się udaje jakoś załatwiać sprawy w normalnych godzinach (w kraju którym mieszkam nikt niewolniczo nie obiera telefonów po 17ej).
                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:32
                  Nie ma przerwy na lunch w polskich szkołach. Jest długa przerwa - wypadająca często wtedy, kiedy prawnik niekoniecznie może odebrać i niekoniecznie w godzinach pracy nauczyciela (jak w jednej szkole jest długa przerwa to nauczyciel może być w drodze do drugiej szkoły, albo już w niej prowadzić lekcję)
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:35
                    "Nie ma przerwy na lunch w polskich szkołach. Jest długa przerwa"

                    😀😀😀
                    Zjeść nie dają, okienek nie ma, nauczyciel bite 8h stoi przy tablicy.
                    A na siku może, czy też w Polsce nie można?
                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:40
                      Nie bardzo wiem czego nie rozumiesz - w szkole jest zwykle tzw.długa przerwa (20 albo 30 minut), ktora jest o określonej godzinie. Dajmy na to o 11.30. Z tym, że pani Kowalska może mieć lekcje od 7.10 do 11.30 w szkole A i od 11.45 zaczynać lekcje w szkole B.
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:43
                        Podajesz przykład z tyłka. Po pierwsze można załatwiać sprawy na długiej przerwie, po drugie serio chcesz powiedzieć że pensum nauczyciela to 8h lekcyjnych codziennie...? I do 17ej jest codziennie w szkole?
                        • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:49
                          W jednej szkole? Nie.
                          Ale nawet do ciebie chyba dotarło, że nauczyciele pracują w kilku.
                          • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:10
                            Dziwne, że miliony Polaków pracujących na etacie jest w stanie załatwić sprawy urzędowe zwalniając sie na kilka godzin z pracy, ponieważ wbrew temu co tu próbujesz wmówić urzędy pracują do 15 ( jeden dzień w tygodniu dłużej) .
                            • daniela34 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:12
                              Więc mowisz że ja jestem urząd?
                              Wow! Dzięki!
                              Mów mi "Organie!" Rzecz jasna - pierwszej instancji
                              🤣🤣🤣
                              • elinborg Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:15
                                Daniela, podziwiam cierpliwość.
                                Stopień zabetonowania na fakt, że sposób pracy na własnej działalności różni się zasadniczo od etatu jest po prostu nieprawdopodobny.
                                • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:43
                                  Ja nie piszę w tym wątku żeby przekonać brenyę, paniebożeprzenajświętszybroń.
                                  Natomiast pewne rzeczy warto napisać, żeby zostały dla innych.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:03
                                    "Natomiast pewne rzeczy warto napisać, żeby zostały dla innych."

                                    Takie jak zaharuj się samotna matko na śmierć, bo to cywilizacja? Aha.
                                    • daniela34 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:15
                                      Nie użyłam nigdzie odwołania do cywilizacji. Forumki ci się mylą
                            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:18
                              "Dziwne, że miliony Polaków pracujących na etacie jest w stanie załatwić sprawy urzędowe"

                              Tylko nauczycuel który ma pensum 18? 20? godzin w tygodniu? A reszte roboty odbebnia w domu, NIC nie może załatwić 😀
                            • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:31
                              Sprawdziłąm u mnie kazdy urząd ma 2 dni w tygodniu gdy czynne jest do 18.
                              Nie wiem na jakiej zabitej dechami wsi zyjesz
                    • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:34
                      brenya78 napisała:

                      > "Nie ma przerwy na lunch w polskich szkołach. Jest długa przerwa"
                      >
                      > 😀😀😀
                      > Zjeść nie dają, okienek nie ma, nauczyciel bite 8h stoi przy tablicy.
                      > A na siku może, czy też w Polsce nie można?

                      Powtórzę za Danielą - nie istnieje w polskiej szkole przerwa na lunch, obiad czy cokolwiek. Istnieje DŁUGA przerwa, tzw obiadowa dla UCZNIÓW. A nauczyciel najczęściej wtedy stoi na korytarzu i dyżuruje albo próbuje no skorzystać z toalety. Poza tym sukcesów życzę każdemu, kto w czasie przerwy w szkole porozmawia przez telefon 🤣🤣🤣
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:40
                        "Powtórzę za Danielą - nie istnieje w polskiej szkole przerwa na lunch"

                        Zapytam jeszcze raz. Jakie pensum ma nauczyciel i ile czasu spędza w szkole tj o której zaczyna i o której kończy. Kiedy je?
                  • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:48
                    Do tego w szkole zawsze jakiś nauczyciel ma dyżur w czasie przerwy. Ale co tam, może przecież zostawić dzieciarnię i iść sobie dzwonić załatwiać swoje sprawy, żeby po 17 nikomu już głowy nie zawracać 🤷‍♂️
                    • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:34
                      Już widzę ten wątek jak to nauczycielka zostawiła dzieci i poszła do urzędu...bo urzędy są do 15
                • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:29
                  Po 17 cały świat u was stoi? Nie działają sklepy? Nic? Po 17 nie umówisz hydraulika? Nie zamówisz kuriera? Nie ma dostaw jedzenia na wynos? Dziwny kraj
                  • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:32
                    Osoby zatrudnione w sklepach, pracują w systemie zmianowym nikt nie zapier... jak niewolnik 24/na dobę.
                    • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:45
                      Ale przecież tu mowa nie jest o tym, że ktoś pracuje całą dobę tylko że pracuje po 17
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:59
                        "że pracuje po 17"

                        Czy dostawca pizzy jezdzi z pizza i jednocześnie ma pod opieką 5latke?
                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:12
                          Możliwe że przez to nie może być z pięciolatka bo rozwozi pizzę
                      • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:27
                        "milupaa
                        Re: Problem z 5 latką
                        03.09.24, 00:40
                        Nie, klienci dzwonią czasem wieczorami, 19 czy 20 nie jest niczym niezwykłym. Ja pracuje na własny rachunek, nie mam godzin pracy od do.
                        Rozmów jest mało tak jak pisałam, nie codziennie, może to być 3 razy w tyg, poza tym zdarza się przecież że muszę porozmawiać z bankiem czy jakimś urzędem. I jrst to problem bo czasami rozmowa jest niemożliwa."
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:52
                    "Po 17 cały świat u was stoi?"

                    No, u mnie tak. NWet bankowe infolinię zamykają się o tej porze.

                    "Nie działają sklepy?"

                    Ludzie w sklepach pracują w systemie rotacyjnym, a nie ciurkiem od 7 rano do 22. U mnie do 22 pracują tylko supermarkety i sklepy spożywcze osiedlowe. Reszta się zamyka on17ej.

                    "Po 17 nie umówisz hydraulika?"

                    Nie, jedynie jako emergency, za odpowiednią cenę.

                    "Nie zamówisz kuriera? Nie ma dostaw jedzenia na wynos? Dziwny kraj"

                    Dostawcy jedzenia również NIE pracują od rana do nocy...
                    • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:13
                      Ale pracują w nocy... Autorka wątku nie pracuje od rana do nocy tylko nie pracuje w godzinach 9-17
                      • wapaha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 13:12
                        grruu2.0 napisała:

                        > Ale pracują w nocy... Autorka wątku nie pracuje od rana do nocy tylko nie pracu
                        > je w godzinach 9-17

                        wg mnie nie to jest ważne
                        ciężar dyskusji-to rekacja TAKA A NIE INNA- dziecka na wieczorne rozmowy telefoniczne rodzica
                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:02
                          "ciężar dyskusji-to rekacja TAKA A NIE INNA- dziecka na wieczorne rozmowy telefoniczne rodzica"

                          Dokładnie. Tylko ze wg nich to dziecko ma się podporzadkowac...
                        • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:06
                          Przecież to dziecko tak reaguje na WSZYSTKIE rozmowy telefoniczne, nie tylko wieczorne.
                          • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:34
                            chatgris01 napisała:

                            > Przecież to dziecko tak reaguje na WSZYSTKIE rozmowy telefoniczne, nie tylko wi
                            > eczorne.
                            >

                            No nie przetłumaczysz. One wiedzą lepiej.
                    • heca7 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:39
                      Aaaa, czyli jak coś jest "emergency" i za to płacą to ok, można przyjechać po godzinach. A jak autorka ma "emergency" w domu- też przecież klient płaci to źle tongue_out
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:45
                        "Aaaa, czyli jak coś jest "emergency" i za to płacą to ok, można przyjechać po godzinach"

                        Nie, dlatego że jeśli ktoś świadczy usługi "emergemvy" To są to JEGO godziny pracy. I nie jest to 24/7 i nie ma wtedy pod opieką dzieci.

                        "A jak autorka ma "emergency" w domu"

                        To "emergency" musi się często zdarzać skoro nawet dziecko protestuje.
                  • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:29
                    Po 15. Tam urządy do 15 działają. A wiadomo, ze jak masz DG to tylko w urzędami masz kontakt.
            • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:22
              Nie macie w UK dostęnych praników po 17?
              Jak ci syna policja zaaresztuje to dupa...czekamy w areszcie z telefonem do 8 rano kolejnego dnia...
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:25
                "Nie macie w UK dostęnych praników po 17?
                Jak ci syna policja zaaresztuje to dupa...czekamy w areszcie z telefonem do 8 rano kolejnego dnia..."

                Dokladnie tak...
                • ariathedevil Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:58
                  Haha to się nazywa cywilizacja big_grin Nie rozumiem dlaczego się tak rzucasz do Danieli? Osobiście również odbieram/ telefony po 17 czasem do 20 i bardzo swoją pracę lubię i jakby moje dzieci po wytłumaczeniu im, że rodzice czasem przez tel muszą porozmawiać, popracować nie miały traumy,owszem mój młodszy syn mial taki okres, że wymagał większej uwagi, ale nie trwało to długo i tak rewanżowałam im to większą skupieniem na ich potrzebach w innym terminie. Uważasz, że rodzic powinien być niewolnikiem swojego dziecka ? Kobiety nie powinny realizowac swoich ambicji ? Gdzie w tym wszystkim jest tata ? Robi karierę ? A jeśli kobieta jest samotną matką, prowadzi działalność i próbuje związać koniec z końcem to może te tel odbierać czy nie ? Mnóstwo zawodów nie konczy pracy o 17, lekarze z prywatną praktyką do których często dzwonią pacjenci o różnych porach, prawnicy, inżynierowie, informatycy, nauczyciele często dorabiający korkami, ludzie z własną działalnością itd...to, że ktoś ma pracę dajmy na to w sklepie, czy urzędzie i po 16 rzuca papierami i koniec to nie znaczy, że wszyscy tak mają, tak wygląda świat i pora się z tym pogodzić. Nawet dzieciom udaje się to wytłumaczyć, Tobie jak widać nie. A później zdziwienie, że kobiety nie chcą mieć dzieci.
                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:12
                    "Uważasz, że rodzic powinien być niewolnikiem swojego dziecka ? Kobiety nie powinny realizowac swoich ambicji ?"

                    Nic takiego nigdzie nie napisalam. Straw man fallacy. Chochol znaczy.

                    "Mnóstwo zawodów nie konczy pracy o 17, lekarze z prywatną praktyką do których często dzwonią pacjenci o różnych porach, prawnicy, inżynierowie, informatycy, nauczyciele"

                    To nie cywilizacja. To polskie niewolnictwo.

                    "A później zdziwienie, że kobiety nie chcą mieć dzieci."

                    Nie chca, bo im wmawiasz, ze jak beda mialy dzieci to I TAK MUSZA harowac do polnocy i nie moga wyznaczyc granic.


                    • ariathedevil Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:42
                      No jasne, tylko ciągle wypominasz, że ktoś śmie w ogóle pracować po 17. Wiesz, chyba Konfucjusz kiedyś powiedział "Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu." Własnie nie każdy jest niewolnikiem i nie każdy pracuje na taśmie, korpo, w urzędzie, nawet ludzie którzy pracują w powyższych mogą swoją parcę lubić ? sporo ludzi lubi swoją pracę, podejrzewam, że Daniela jest jedną z tych osób, ja np. swoją lubię. Kobiety mają wybór nie muszą całej swojej uwagi poświęcać swoim dzieciom i to jest dobre/ mogą jeśli chcą i wtedy mogą również wybrać zawód mniej angażujący, ty wmawiasz ludziom, a w zasadzie ludziom płci żeńskiej, że za mało uwagi poświecają swoim dzieciom przez ta, że tel odbiorą po 17. Ty robisz z tych kobiet niewolnice swoich dzieci i tyle, nie rozumiesz tego, że ktoś może zwyczajnie lubić swoją pracę, być zaangażowny w ciekawe badania, projekt, lubić np. jak niektórzy lekarze, prawnicy jak Daniela pomagać ludziom? Dla Ciebie praca to jest niewolnictwo, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy tak mają.? Czy w tej kwestii też się dziwisz światu ?
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:47
                        "No jasne, tylko ciągle wypominasz, że ktoś śmie w ogóle pracować po 17. "

                        Chochol. Nic takiego nie napisalam. Wypominam prace W TRAKCIE opieki nad dzieckiem, kosztem dziecka i zycia rodzinnego.

                        "nawet ludzie którzy pracują w powyższych mogą swoją parcę lubić ? sporo ludzi lubi swoją pracę, podejrzewam, że Daniela jest jedną z tych osób, ja np. swoją lubię. "

                        Czy sie swoja prace lubi czy nie, nie wykonuje sie jej KOSZTEM swojego dziecka. Nadal nie rozumiesz?

                        "a w zasadzie ludziom płci żeńskiej, że za mało uwagi poświecają swoim dzieciom przez ta, że tel odbiorą po 17."

                        Nic takiego nigdzie nie napisalam.

                        "Ty robisz z tych kobiet niewolnice swoich dzieci i tyle, nie rozumiesz tego, że ktoś może zwyczajnie lubić swoją pracę, być zaangażowny w ciekawe badania, projekt, lubić np. jak niektórzy lekarze, prawnicy jak Daniela pomagać ludziom?"

                        Jak sie ma dziecko to sie ma wobec niego obowiazki, a nie robi kariere jego kosztem.

                        "Dla Ciebie praca to jest niewolnictwo,"

                        Chochol.
                        • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:57
                          brenya78 napisała:

                          > Jak sie ma dziecko to sie ma wobec niego obowiazki, a nie robi kariere jego kosztem.

                          No to zacznij sama wypełniać te obowiązki, a nie że pracujesz jedną ręką bawiąc się z dzieckiem albo robisz nadgodziny gdy dziecko jest w domu, a wolne odbierasz sobie gdy siedzi w szkole. To jest właśnie robienie kariery kosztem dziecka.
                          • homohominilupus Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:07
                            Ojp brenya, no są pewne granice.

                            Akurat milupę pamiętam, mocno skoncentrowana na dziecku, w ogóle mi z nią forumowo nie było po drodze. Ale jako samotna mama musi sobie radzić. I sobie radzi! Nie wyciaga reki po pomoc, ma dg, klientow, zlecenia. Kim ty brenya jesteś, za kogo się uważasz żeby jej takie farmazony wypisywać? Chyba Ci się sfermentowane mleko na mozg rzuciło.
                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:09
                          Jednym z obowiązków wobec dziecka jest zapewnienie mu utrzymania. Skąd pomysł, że autorka wątku "robi karierę"?
                        • ariathedevil Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:09
                          Sama jesteś chochoł. I przez takie właśnie branye i takie pierdololo: "Jak sie ma dziecko to sie ma wobec niego obowiazki, a nie robi kariere jego kosztem." kobiety nie chcą mieć dzieci. To jest taki klasyk starych kościółkowych, bab o wiejskiej mentalności. I to wszystko wysnułaś z wątku o tym, że dziewczyna musi przez 3 min porozmwiać przez tel. nie doczytałaś,że "Nie mogę w spokoju porozmawiać w ważnych sprawach z rodziną."Matka musi być niewolnikiem dziecka i basta, a kariery i macierzyństwa nie da się połączyć, bo biedne dziecko będzie miało traumę i biedne dziecko będzie mieć później deficyty" Żenada, nawet nie chcę mi się tego komentować, szkoda czasu na kopanie się z koniem. EOT.
    • danaide2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 09:05
      Zdumiewający wątek. Niech się światowa gospodarka dopasuje do pięciolatki. A już wpisy makuro są skandaliczne, ale jak wiemy laska nadaje z postpegieeru, gdzie nie ma się nawet co dopasowywać do dziecka, a po 18 zaczyna się noc, chlańsko i inne ańska, więc leci przez pryzmat własnych doświadczeń tudzież obserwacji zza węgła.

      Niestety, life is brutal i żyjemy w kapitalizmie. Nie, twoja pięciolatka nie potrzebuje talonów ani cukiereczków ani nagród za to, że jej matka pracuje. Nagrodą jest dach nad głową, zabawki, jedzenie, wakacje. Potrzebuje natomiast wyjaśnienia jak działa świat, jak działasz ty, dlaczego tak działasz i dlaczego w tej konkretnej chwili nie możesz jej poświęcić czasu.
      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:20
        "Niestety, life is brutal i żyjemy w kapitalizmie"

        To po co sobie robic dziecko, skoro nie masz mozliwosci poswiecenia mu czasu? Odbieranie telefonow o 19/20 kiedy normalny 5latek ma kąpiel i czytanie ksiazeczek w lozku? Chyba kogos zdrowo pogielo z tym niewolniczym etosem pracy.
        • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:51
          Rany, a jakiejz to straszliwej traumy nabawi się to dziecko, jeśli rodzic 3 razy w tygodniu odbędzie parę kilkuminutowych rozmów przez telefon????
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:53
          Normalny? Czyja to norma, chyba twoja 😀 Znam wiele małych dzieci które chodzą spać później.
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:01
            "Znam wiele małych dzieci które chodzą spać później."

            Świetnie.
      • wakacje_50 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:07
        Popieram
    • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 09:06
      Czy możesz kogoś poprosić, żeby zajął się córką w czasie gdy ty rozmawiasz? jesli nie, to czy możesz rozmawiać a równocześnie utrzymywać bliski fizyczny kontakt z córką? Córka może zająć się w tym czasie czymś interesującym dla niej (rysowanie, nowa kolorowanka, naklejanka, lepienie z masy - coś cichego ale ciekawego i atrakcyjnego dla niej), ale tak, żeby była bardzo blisko ciebie i żebyś mogła jej niewerbalnie cały czas sygnalizować swoją obecność (patrzysz na nią, uśmiechasz się, głaszczesz po plecach). Powiedz klientowi, że masz córkę, to nie jest dyskwalifikujące ani źle widziane (przynajmniej w mojej bańce, ale spróbuj). Zrobiłabym coś radykalnie innego niż dotychczas, bo najwyraźniej uciekanie, tłumaczenie itp. nie działają.
      I w końcu, rozumiem, że jest więcej problemów z córką, nie tylko ten w domu, skoro już była diagnozowana w PPP. Córka jest może bardzo impulsywna i z trudem reguluje emocje, w każdym razie, słabiej niż mogłabyś oczekiwać. Możliwe, że wyrośnie z tego, a może trzeba będzie diagnozę powtórzyć. Czy chodzisz na jakieś terapie w związku z trudnościami dziecka? Czy byłaś w dobrej przychodni specjalistycznej, czy tylko w PPP? Jeśli na razie wszystko jest pod kontrolą, to spróbowałabym odpowiedzieć na potrzeby dziecka na ile to możliwe, tak jak tego potrzebuje, a równolegle może mindfulness, joga dla dzieci, terapia IS.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:45
        Tak, właśnie wydaje mi się ze ma problem z regulowaniem emocji, co pewnie jest w tym wieku dosyć normalne. Ona rozumie że coś robi źle i potem przeprasza, ale najpierw działa impulsywnie. Np potrafi mnie w złości uderzyć. Potem sama jest przestraszona i przeprasza. Może są na to jakieś ćwiczenia, na uczenie się opanowywania emocji? Psycholodzy mi radzili przeczekać 🤦 Że niby 5 latki są już "grzeczniejsze " i słuchają poleceń. Tak usłyszałam rok temu od jednej.
        • berdebul Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:38
          W tym wieku dziwne byłoby gdyby nie działała impulsywnie wink Czytacie książeczki o emocjach? Nazywacie je? Szukacie pomysłu co można zrobić, żeby się nie pojawiły, albo jak sobie poradzić kiedy się pojawia? Bo aktualnie wygląda, że ona próbuje i stara się, kisi sobie pod pokrywką i dźwięk telefonu i bum (btw zmieniłabym dźwięk na nowe otwarcie, typu jak dzwoni babcia/ciocia/kuzynka to jest X i wtedy możesz porozmawiać, a jak Y to praca).
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:03
            Tak ona potrafi nazwać emocje, wie co czuje. Nie działają alternatywy typu tupnij noga, rzuc zabawka, uderz w poduszkę czy narysuj złość. Próbowaliśmy ale nic z tego.
            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:39
              "Próbowaliśmy ale nic z tego."

              Bądź cierpliwa. Próbuj aż zaskoczy.
            • misiamama Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:15
              taka samoświadomość u dziecka do bardzo dużo. To Twój sukces! Teraz zostaje jeszcze osiągnięcie samoregulacji, czyli żeby właściwy ośrodek w mózgu we właściwym momencie wychwycił tę emocję i ściągnął wodze. Trzeba spokojnie poczekać i obserwować 5 lat to niewielki człowiek jeszcze smile
            • berdebul Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 14:10
              A pytałaś czy np pomogłoby jej gdybyście razem usiadły na kanapie i mogłaby się przytulić? W ogóle czy coś proponuje co mogłaby robić w czasie jak rozmawiasz?
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:56
        Głębiej nie diagnizowalam. Tylko PPP. Miala właśnie podejrzenie SI, ale wyszło że jest w normie.
    • tt-tka Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:24
      Wiele kolezanek to przerabialo, staly tekst "jak wytlumaczyc dziecku, ze mama jest w pracy, skoro jest w domu" smile

      scedowac opieke na kogos innego, o ile jest ten ktos inny; zamknac sie z telefonem w innym pomieszczeniu; karac doraznie; czekac, az z tego wyrosnie; wdrozyc trening odraczania;

      PS praktycznie nic poza wyrastaniem (lata !) nie dzialalo w sto procentach
    • rb_111222333 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:45
      Życzę cierpliwości i mądrych rozwiązań. W przypadku rozmów z rodziną przełączałabym telefon na głośno mówiący, żeby dziecko też mogło uczestniczyć w rozmowie
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:56
        Tak robię.
    • andaba Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:53
      Nie czytałam innych wypowiedzi.

      Ale...
      Walcz z tym. Jest duża szansa, że z tego nie wyrośnie i jedynie chyba duża surowością możesz to zwalczyć. Syn kuzynki był taki. Wkurzał wszystkich. Teraz ma prawie 14 lat i zachowuje się tak samo. Zero respektu, zero cierpliwości. Zachowuje się jakby był pępkiem świata. Skutek? Nikt go nie lubi. Po prostu się nie da. Staramy się, to syn mojej kuzynki, którą bardzo lubimy.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 10:59
        No właśnie prawdę miesiąc natchnela mnie wczorajszą rozmową tel z klientem. Ja miałam wrzeszczaca córkę a po stronie klienta usłyszałam dużego już nastolatka, który przerwał dziadkowi rozmowę i domagał się czegoś natychmiast rzucając przy tym kur... ami 😮🤦 Pomyślałam czy to nie czas jednak na zajęcie się problemem.
        • andaba Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:13
          Myślę za tak.
          Nie piszę tego złośliwie, ale takie zachowanie jest straszne. Syn kuzynki też nie ma nic zdiagnozowane, matką jest nauczycielką, więc jakaś orientację ma. Z drugiej strony wiem, że przywiązuje wagę do wychowania na pewno nie jest to dziecko które wychowuje telewizor i podwórko, a jednak coś poszło nie tak. Był u nas kilka dni temu i mieliśmy go dość. Spotkanie rodzinne, mnóstwo ludzi, w tym jemu zupełnie obcych w większości, a on łazi za moimi dziećmi, które po pierwsze są dorosłe, po drugie były zajęte, po trzecie nie widują się na tyle często, żeby stosunki były super familiarne i co chwilę dopytywał "co robimy" "idziemy na boisko" "gdzie macie piłkę", nie bacząc, że ci chodzą z talerzami, parzą kawę, pilnują młodszy h dzieci. I jak takie zachowanie może być wytłumaczalne u pięciolatka, to u chłopaka niemal 10 lat starszego jest okropne. Jego rodzice mają dość . Ale wiem też, że wg moich standardów byli zbyt łagodni, gdy odpieprzał takie numery jako dzieciak.
          • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:43
            Popatrz, sama piszesz że "coś poszło nie tak" i że matka zorientowana. Moja opinia - albo nie wiesz o diagnozie, ponieważ się nią nie chwalą całej rodzinie, albo chłopak faktycznie niezdiagnozowany, a pilnie potrzebuje pomocy. To co opisałaś, nie jest typowym zachowaniem 14-latka ani nie wygląda jak "rozwydrzenie" czy brak wychowania. To wygląda na duże deficyty w relacjach społecznych.
            • andaba Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:05
              Nie wiem, co by mogło odnieść skutek, ale zarówno wtedy, gdy miał kilka lat, jak i teraz reakcje rodziców na jego zachowanie wydają mi się nieadekwatne. Ja bym powiedziała stanowczo żeby się w tej chwili uspokoił i nie przeszkadzał, a jego mama upomina go łagodnie i raczej bez nadziei, że on posłucha. Wcześniej było to samo. Dziecko też chowane przez dziadków, którzy, zwłaszcza dziadek, bardzo, bardzo wyrozumiali. Za bardzo, kuzynka też była rozpieszczona, ale przy tym dobrze wychowana jednak. Myślę że nie wzięli poprawki na to, że więcej energii trzeba aby utemperować żywiołowego chłopca, niż spokojną, nieśmiałą dziewczynkę.
              • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:13
                Rozumiem. Ale zachowania które opisałaś, są jak czerwona flaga która woła o diagnozę. 14-latek nie pyta ludzi 20+ gdzie piłka itp. W ogóle dla niego młodzi dorośli biegający z talerzami i małymi dziećmi są poza zainteresowaniem. Takie lgnięcie do dorosłych może być powiązane z autyzmem, tak samo jak nieumiejętność rozpoznania sytuacji społecznie dość prostych i zrozumiałych. Kuzynka była dobrze wychowana, nie dlatego że jest dziewczynką, ale dlatego że umiała nabywać kompetencji społecznych przez obserwację i uczestniczenie. Syn kuzynki totalnie nie umie się zachować nie dlatego, że jest chłopcem, ale ponieważ z jego punktu widzenia te reguły (jak ludzie zachowują się w relacjach między sobą) są kompletnie obce, niezrozumiałe, niespójne. On bardzo potrzebuje pomocy, zwłaszcza że wchodzi w dojrzewanie i przypuszczam, że w szkole i w grupie rówieśniczej jest tak samo nielubiany, jak w rodzinie.
        • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:37
          Bardzo Ci doradzam, żebyś zachowała ostrożność we wdrażaniu "surowości i dyscypliny". Nie znam ani twojej córki ani kuzyna Andaby. Ale. Mam córkę z diagnozą ZA i ADHD. Jest świetną dziewczynką, opisywane przez Ciebie problemy znam i pamiętam, ona akurat z takich zachowań wyrosła ale zawsze pojawią się inne trudności. Dziecko wymaga zrozumienia, empatii i wsparcia, a nie dyscypliny i "dużej surowości". Psychiatra któa diagnozowała córkę powiedziała mi coś ważnego. Niezrozumienie potrzeb dziecka (w tym: brak właściwej diagnozy, tłumienie objawów, karanie dziecka za objawy) może przynieść krókoterminowy efekt w postaci "poprawy". Polega to na wycofaniu się dziecka, zamknięciu w sobie, rezygnacji z prób nawiązania kontaktu celem otrzymania pomocy jakiej dziecko potrzebuje. Równocześnie, problemy dziecka nie znikają w magiczny sposób, tylko są przez nie tłumione i wybuchają w momencie. Może to być rozpoczęcie szkoły. Może konflikt rówieśniczy. Może dojrzewanie. "Wybuch" oznacza samookaleczenia, depresje, próby samobójcze, anoreksję i zaburzenia odżywiania. Ona leczy nastolatki, które nie miały przestrzeni dla wyrażania swoich potrzeb, bo podstawowym modelem wychowania w Polsce jest dyscyplina, tłumienie emocji, oczekiwanie od dzieci samoregulowania się.
          Bez względu na to, czy Twoja córka będzie potrzebowała dalszego wsparcia profesjonalistów, czy nie, każdy z nas jest neuroróżnorodny i każdy ma własne potrzeby i trudności.
          • trut_u Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 12:09
            Dobrze powiedziane. Opisany tu nastolatek "nie umie w relacje", a nie wymaga zdyscyplinowania... On probuje nawiązać kontakt, tak jak umie.
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:17
            Dzięki za ten wpis. Ja oczywiście żadnej surowej dyscypliny nie zamierzam wprowadzać, raczej zastanawiam się jak pomoc córce z opanowaniem tej niecierpliwości i chęci aby wszystko było natychmiast. Bo w życiu tak nie ma. No i aby nie wyrażala emocji krzykiem i biciem. Wie że tak nie wolno ale jak mowi nie umie się powstrzymać, chociaż czasami zachowuje się złośliwie jakby robiąc to specjalnie i śmiejąc się... Aniołek to nie jest mimo wszystko 🙂
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:22
            Swiete slowa misiamama.
      • eagle.eagle Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:52
        Kiedyś widziałam książkę z bajkami które każda zaczynała się: dopóki był małym dzieckiem było to słodkie i zabawne jak wyrósł stało się niegrzeczne i przeszkadzające. Czynność do wyboru, tu np mówienie mogę Ci przeszkadzać bo nie mam cierpliwości.
        Należy tylko wychwycić kiedy przestaje być to słodkie i świadczy o inteligencji oraz krasomówności dziecka a kiedy zaczyna się wyrachowanie i złośliwość. .
    • trut_u Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:17
      Nadmierna impulsywność, jeden z objawów ADHD. Oczywiście może ona tak ma bez innych cech nadpobudliwości. Nie pomogę, też to przerabiam. Jedyną chyba skuteczną rzeczą jest włączenie bajki, jeśli już coś naprawdę ważnego się dzieje.
    • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 11:44
      Sądzę, że istotną informacją jest również kiedy z życia córki zniknął ojciec i w jakich okolicznościach.
      Zachowanie dziecka przeważnie ściśle wiąże się z sytuacją domową.
      • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 12:22
        a to też trafne spostrzeżenie. Córka może ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa, jeśli przeżyła rozstanie rodziców, nawet jeśli było bezkonfliktowe na ile się da.
      • milupaa Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 14:19
        Ojca nigdy nie było, ulotnił się jeszcze podczas mojej ciąży.
        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:23
          milupaa napisała:

          > Ojca nigdy nie było, ulotnił się jeszcze podczas mojej ciąży.

          Przykro mi milupaa.
        • makurokurosek [...] 03.09.24, 20:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:04
            makurokurosek napisała:

            > Cóż może to jest właśnie jeden z powodów dla których twoja córka oczekuje twoje
            > go większego zainteresowania, tego, że te cztery czy pięć godzin w ciągu dnia p
            > rzeznaczysz faktycznie jej, a nie wiszeniu na telefonie.


            Ale załapałaś że to nie jest 4 5 godzin dziennie wiszenia na telefonie czy ci rodzice poswiecali za malo uwagi i nie dzwignełaś tematu?
            • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:08
              W ogóle jej nie poświęcali czasu i skutki widać na forum.
            • makurokurosek [...] 03.09.24, 21:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:29
                A skąd wiesz, że ci klienci to sami mężczyźni? Co to w ogóle za bzdurne insynuacje. Jak ci nie wstyd...
                • makurokurosek [...] 03.09.24, 21:36
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • borsuczyca.klusek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:39
                    Powtórzę jeszcze raz jeszcze obrzydliwa
                  • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:42
                    Ty jakaś niewyżyta jesteś. W sumie niedziwne ja bym na miejscu facetow wiała od takiej aż by sie na drodze kurz podnosił. Wez idz może zrob kariere tutki jak cie tak kreci temat co prawda nie brzmisz jakos swieżo ale moze po znizce sie ktos skusi, bo normalnie litosc bierze jak sie te twoje fantazje o pracy w agencji towarzyskiej czyta.
                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:52
                    makurokurosek napisała:

                    jest z częstej frakcji "klient nasz pan". Im dłużej żyję tym częściej widzę, że osoby prowadzące działalność, kobiety zwłaszcza, nie wyznaczają granic w obawie, że klient się obrazi, zrezygnuje, będzie niezadowolony, zezłości się itd. A one same nie są tak pomocne, miłe i dostępne jak powinien być idealny usługodawca. Brak asertywności i wiary, że współpraca z klientem może być na własnych zasadach a nie wyłącznie na takich jakie narzuca klient.
                    • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:18
                      Tyle żyjesz, a nie wiesz, że działalności są różne? Że to zależy od charakteru pracy?
                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:23
                        "Że to zależy od charakteru pracy?"

                        Żadna praca, z wyjątkiem bycia jakimś prezydentem, nie wymaga dyspozycyjności przez pol doby, albo i więcej. I im szybciej sobie człowiek zda z tego sprawę tym lepiej dla niego i jego rodziny.

                        Tutaj nie 5latka ma problem, a jej mama...
                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:27
                          Ale to nie musi być pół doby. Mnie się zdarza, że mam cały dzień wolny, a potem muszę coś zrobić między 18 a 19. Czyli pracuję przez godzinę tylko.
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:29
                            "potem muszę coś zrobić między 18 a 19. Czyli pracuję przez godzinę tylko."

                            Zabierając ta godzinę dziecku, które przez cały dzień Cię nie widzialo?
                            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:33
                              Dziecko musi mieć jedzonko, wiec muszę na to zarobić. A dzięki takiej pracy nie ma opcji że dziecko mnie cały dzień nie widzi.
                            • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:37
                              brenya78 napisała:

                              > Zabierając ta godzinę dziecku, które przez cały dzień Cię nie widzialo?

                              Skoro ma cały dzień wolny, to dziecko zapewne siedzi w placówce do 16 lub 17, jak dzieci wielu rodziców pracujących w sztywnych godzinach.
                              • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:37
                                *nie siedzi
                        • hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:36
                          MOja moze nie wymaga ale mam takie umowy podpisane z 3 klientami. Raz w miesiacy sie trafi, ze odbieram o 20, 23 a czasami 4 rano.
                          Faktyrę za to wystawiam taką, ze aktualnie pracuję 5-6 godzin dziennie, mam 8 tygodni urlopu w ciągu roku i nie zmaieniłabym się na żadną inną pracę
                          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:26
                            hanusinamama napisała:

                            > MOja moze nie wymaga ale mam takie umowy podpisane z 3 klientami. Raz w miesiac
                            > y sie trafi, ze odbieram o 20, 23 a czasami 4 rano.


                            czego ty nie masz hanusina i kogo ty nie znasz. W każdym wątku sypiesz przykłady z rękawa...
                      • makurokurosek [...] 03.09.24, 22:31
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:33
                          Ja dzwonie po 20 do księgowej, bo ona ma wtedy czas spokojnie pogadać
                          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:49
                            grruu2.0 napisała:

                            > Ja dzwonie po 20 do księgowej, bo ona ma wtedy czas spokojnie pogadać

                            A zaczyna pracę o 12 rano?
                            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:15
                              Zaczyna wtedy kiedy chce, bo jest na własnej dg.
                              • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:37
                                grruu2.0 napisała:

                                > Zaczyna wtedy kiedy chce, bo jest na własnej dg.


                                aha, czyli nie znasz nawet godzin pracy własnego biura. Dzwonisz po 20 bo księgowa po całym dniu pracy "może wreszcie spokojnie porozmawiać" z klientem. Ciekawe ile lat tak pociągnie.
                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:46
                                  "Dzwonisz po 20 bo księgowa po całym dniu pracy "może wreszcie spokojnie porozmawiać" z klientem. Ciekawe ile lat tak pociągnie."

                                  No cóż, ludzie ludziom zgotowali ten los. I uznają to za coś normalnego.
                                  Musiałabym upasc na glowe, tudziez palec by mi uschnal wybierajac numer, żeby dzwonić do księgowej po 20ej.
                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:49
                                    A dlaczego mam nie rozmawiać z księgową w czasie dogodnym dla nas obu?
                                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:54
                                      "A dlaczego mam nie rozmawiać z księgową w czasie dogodnym dla nas obu?"

                                      A skąd wiesz ze to jest dla niej dogodny czas?
                                      • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:58
                                        brenya78 napisała:

                                        > "A dlaczego mam nie rozmawiać z księgową w czasie dogodnym dla nas obu?"
                                        >
                                        > A skąd wiesz ze to jest dla niej dogodny czas?


                                        nie jest, przecież gruuu nawet nie zna godzin jej pracy. Ot po prostu wtedy księgowa może spokojnie porozmawiać, a najpewniej to jedna z tych nieasertywnych kobiet, która zawsze odbierze telefon.
                                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:13
                                          To jest bardzo asertywna kobieta smile I kobieta, która łączy pracę z wychowywaniem trójki dzieci i pracuje nie w godzinach 9-17 pon-pt tylko elastycznie, dostosowując się z pracą do życia, do grafiku męża, bo się wymieniają opieką, do chorób dzieci, wizyt lekarskich i wielu innych rzeczy.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:18
                                            "I kobieta, która łączy pracę z wychowywaniem trójki dzieci i pracuje nie w godzinach 9-17 pon-pt tylko elastycznie, dostosowując się z pracą do życia, do grafiku męża, bo się wymieniają opieką, do chorób dzieci, wizyt lekarskich i wielu innych rzeczy."

                                            Ale co Ty nam tu tlumaczysz? Ze ludzie sie zaharowywuja na smierc, nie umieja wyznaczac granic, nie biora urlopow a jak jada na urlop to odbieraja telefony z pracy, czy co? Ja to wszystko wiem. Sa tacy ludzie. Tylko dla mnie to nie jest "asertywnosc" tylko prosta droga do wypalenia zawodowego. problemow z dziecmi i depresji. Ale co kto lubi.
                                            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:13
                                              Oczywiście, ludzie pracują bo lubią, wcale nie dlatego, że potrzebują zarobić
                                      • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:11
                                        Bo mi to pisze. Wiesz, ja się z moją księgową znam od dnia, w którym usiadłam z nią w pierwszej klasie w ławce i naprawdę jestem w stanie się skomunikować. I jak mi pisze: po 20 plis, bo X znowu chory i nie idzie do żłobka to ja to przyjmuję do wiadomości. To takie dziwne?
                                        • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:21
                                          grruu2.0 napisała:

                                          > Bo mi to pisze. Wiesz, ja się z moją księgową znam od dnia, w którym usiadłam z
                                          > nią w pierwszej klasie w ławce i naprawdę jestem w stanie się skomunikować. I
                                          > jak mi pisze: po 20 plis, bo X znowu chory i nie idzie do żłobka to ja to przyj
                                          > muję do wiadomości. To takie dziwne?


                                          tak dziwne, bo wiem akurat jak pracują biura rachunkowe i jeśli tak jest jak piszesz a nie tworzysz teraz na potrzeby wątku to jest to bardzo wyjątkowe. Podnoszenie więc jako argumentu na niską wagę, bo jest po prostu bardzo rzadkie i raczej jak dla mnie wpisuje się w nurt obopólnego myślenia "klient nasz Pan". Ewentualnie pani księgowa ma niewielu klientów i mało zarabia - praca bardziej hobbystyczna. Lub jest twoją koleżanką i traktuje cię wybitnie osobiście - ale znowu wtedy jaki do przykład w temacie wątku?
                                          • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:29
                                            Ale dlaczego miałaby pracować 9-17 jeśli to jest dla niej niedogodne i kompletnie nie pasuje do jej trybu życia? Po to ma własną SG, żeby móc dostosować system pracy do swoich potrzeb. I w ogóle nie zrozumiałaś - ja do niej dziwnie po 20 bo ona o to prosi, jak nie ma warunków do rozmowy wcześniej. A nie ona dostosowuje się do mnie. Więc gdzie tu jest "klient nasz pan"?
                                            Akurat klientów to ona ma sporo, ale przecież klientowi nie robi różnicy, czy księgowa rozliczy mu podatki o 14 czy pracuje od 5 do 8 rano. Liczą się terminy
                                            • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:36
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Ale dlaczego miałaby pracować 9-17 jeśli to jest dla niej niedogodne i kompletn
                                              > ie nie pasuje do jej trybu życia? Po to ma własną SG, żeby móc dostosować syste
                                              > m pracy do swoich potrzeb. I w ogóle nie zrozumiałaś - ja do niej dziwnie po 20
                                              > bo ona o to prosi, jak nie ma warunków do rozmowy wcześniej. A nie ona dostoso
                                              > wuje się do mnie. Więc gdzie tu jest "klient nasz pan"?
                                              > Akurat klientów to ona ma sporo, ale przecież klientowi nie robi różnicy, czy k
                                              > sięgowa rozliczy mu podatki o 14 czy pracuje od 5 do 8 rano. Liczą się terminy

                                              Godziny pracy podaje się po to, żeby klient wiedział w jakim godzinach może korzystać z usług.
                                              Chcesz mi wmówić, że Pani ma sporo klientów i nie znają jej godzin pracy? One je stale zmienia
                                              dostosowując np. do dzieci? Liczyć sobie może i w nocy, ale że godzin nie ma ustalonych z klientami tylko indywidualnie do nich pisze o której mają dzwonić to pierwszy raz słyszę. I to jeszcze do wielu klientów - musi mieć końską wytrzymałość.
                                              • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:45
                                                A to akurat prawda, ma końską wytrzymałość, zawsze mnie pod tym względem zadziwiała. Większość kontaktuje się z nią mailowo to po pierwsze. Po drugie gros jej pracy to jest praca z dokumentami a nie klientami, bo obsługuje stałe osoby, nowych już nie przyjmuje raczej. Nie mam pojęcia, czy podaje innym klientom jakieś oficjalne godziny pracy. Mnie nie musi, bo ja nie mam problemu z dostosowaniem się do warunków, sama mam sporą elastyczność.
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:32
                                                  "A to akurat prawda, ma końską wytrzymałość, zawsze mnie pod tym względem zadziwiała. "

                                                  Syrena alarmowa...
                                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:13
                                          "To takie dziwne?"

                                          Ale rozumiesz twoje prywatne ustalenia z ksiegowa, a to, ze 100 klientow moze do niej dzwonic od 7 rano do 23 wieczorem bo "nie ustalila godzin pracy"??
                                          • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:14
                                            Ale co Cię obchodzi, jak ona pracuje? Wybrała system, który pasuje jej, Tobie nie musi
                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:54
                                    brenya78 napisała:

                                    >
                                    > No cóż, ludzie ludziom zgotowali ten los. I uznają to za coś normalnego.
                                    > Musiałabym upasc na glowe, tudziez palec by mi uschnal wybierajac numer, żeby d
                                    > zwonić do księgowej po 20ej.


                                    Ludzie o tym nie myślą. Uznają to za coś normalnego . Dlatego granice musi wyznaczyć właściciel firmy i ich się trzymać.
                                    w Polsce jak się skończył PRL to ludzie rzucili się na własne działalności. Utarło się wtedy powiedzenie "klient nasz Pan" co niektórzy wzięli dosłownie. I tak obecnie jeśli jest etat to powszechne jest przekonanie, że szef absolutnie nie powinien dzwonić do pracownika w czasie wolnym czy na urlopie, bo pracownik ma prawo do odpoczynku, regeneracji, życia prywatnego itd. Wręcz zapowiedzi polityków idą w kierunku kolejnego skracania czasu pracy i wydłużenia urlopów/dni wolnych. Co innego działalność - ludzie nie myślą o tym, że jest 20, albo niedziela - tylko dzwonią bo to "działalność" - praca non stop, "klient nasz Pan", a ty chcesz zarobić rób dla klienta wszystko. Dodatkowo w zawodach takich jak moje czy Danieli dość powszechne jest nastawienie, że my "tylko gadamy" - ludzie więc oczekują darmowych porad, nie widzą nic złego w tym, że zapytają a ktoś "sprzeda swoją wiedzę" za darmo - on tylko gada i jaki jest miły jak zrobi to za darmo, co innego fryzjer czy pani od paznokci.
                                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:59
                                      "tak obecnie jeśli jest etat to powszechne jest przekonanie, że szef absolutnie nie powinien dzwonić do pracownika w czasie wolnym czy na urlopie, bo pracownik ma prawo do odpoczynku, regeneracji,"

                                      Akurat tutaj mam inna obserwacje, bo zauważyłam, że mnóstwo ludzi w Polsce uwaza telefon od szefa czy koleżanki z pracy na urlopie za coś normalnego. Ostatnio był u nas teść i on te telefony non stop odbierał, bo przecież "praca dzwoni". I był bardzo zdziwiony jak mój mąż wziął dzień wolego i w tym czasie NIE odebrał jednego telefonu z pracy.
                                      • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:00
                                        brenya78 napisała:


                                        > Akurat tutaj mam inna obserwacje, bo zauważyłam, że mnóstwo ludzi w Polsce uwaz
                                        > a telefon od szefa czy koleżanki z pracy na urlopie za coś normalnego. Ostatnio
                                        > był u nas teść i on te telefony non stop odbierał, bo przecież "praca dzwoni".
                                        > I był bardzo zdziwiony jak mój mąż wziął dzień wolego i w tym czasie NIE odebr
                                        > ał jednego telefonu z pracy.

                                        zapytaj na forum co sądzą o szefie który dzwoni na urlopie.
                                • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:48
                                  A dlaczego zakładasz, że jest "po całym dniu pracy"? Na przykład jest po całym dniu z dzieckiem i o 20 jak tatuś zajmuje się usypianiem to ona może porozmawiać. Naprawdę to, że ktoś zajmuje się czymś zawodowym po godzinie 20 nie oznacza, że pracuje całą dobę bez przerwy
                                  • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:50
                                    No dokładnie. Ja kiedyś prowadziłam działalność i pracowałam od 15 do 20 oraz jedną godzinę rano.
                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:55
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > A dlaczego zakładasz, że jest "po całym dniu pracy"? Na przykład jest po całym
                                    > dniu z dzieckiem i o 20 jak tatuś zajmuje się usypianiem to ona może porozmawia
                                    > ć. Naprawdę to, że ktoś zajmuje się czymś zawodowym po godzinie 20 nie oznacza,
                                    > że pracuje całą dobę bez przerwy


                                    tak, oczywiście, biuro rachunkowe nie ma swoich godzin pracy....proszę, nie brnij.
                                    • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:15
                                      Biuro rachunkowe w postaci jednoosobowej nie ma swoich godzin pracy. Podobnie jak "moja osoba dziennikarska" ich nie ma, na przykład dzisiaj wstałam o 6 i o 7:30 wysłałam tekst do redakcji. Naprawdę ludzie mają różne systemy pracy
                                      • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:45
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > Biuro rachunkowe w postaci jednoosobowej nie ma swoich godzin pracy.

                                        to jak klienci czy urzędy wiedzą w jakich godzinach się kontaktować?
                                        • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:46
                                          Urząd kontaktuje się w godzinach, w których pracują urzędnicy i ma w nosie, jakie godziny pracy ma przedsiebiorca. Myślisz że jak poinformuję ZUS że pracuję w godzinach 5-8 i 20-23 to będą wtedy do mnie dzwonić? smile
                                          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:54
                                            Dlatego sama widzisz że w takim zawodzie trudno ustalić godziny pracy od 15 do 21 bo wtedy żaden urząd się nie dodzwoni, ani ona do urzędów, a najpewniej pani ma pełnomocnictwa do ZUS i US, tak samo w przypadku kontroli urzędnicy nie przychodzą po 15. Zatem Pani pracuje długo, jest długo dostępna, przynajmniej na telefonie - ma rozrzut przynajmniej od 8 rano do 20, sorry ale to żaden powód do chwały. Szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego, nie wiem po co takie coś promować. Powinniśmy odchodzić od takich wzorców, brać przykład z krajów o trochę dłużej tradycji wolnego rynku, gdzie czas wolny jest święty i nikt nie pracuje od rano do wieczora. No chyba że jest wyrobnikiem z PL.
                                            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:00
                                              Najlepsi są tacy uszczęśliwiacze na siłę 🙄 Nie, nie jest stale dostępna do telefonem. Ja mam rozrzut całodobowy jeśli chodzi o pracę. I mam doprawdy w poważaniu, czy Twoim zdaniem powinnam pracować 8-16. Mój system pracy ma oczywiście wady, ale zalety przeważają. Dla mnie oczywiście.

                                              A tak na marginesie - co to jest za modą z tym "promowaniem". Ostatnio się dowiedziałam na forum, że "promuję obrzydliwą postawę". Teraz moją księgową rzekomo coś promuje. O co chodzi? Żadna z nas nie jest celebrytką, po prostu istniejemy. Samo bycie to jest promowanie czegokolwiek?
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:35
                                                "A tak na marginesie - co to jest za modą z tym "promowaniem". Ostatnio się dowiedziałam na forum, że "promuję obrzydliwą postawę". Teraz moją księgową rzekomo coś promuje. O co chodzi?"

                                                Chodzi o to, ze piejesz peany na temat pracy po nocach, bo wtedy kobieta ma czas odebrac telefon, przy trojce dzieci i chwalisz "konskie zdrowie" i wydaje Ci sie to absolutnie normalne. To jest promocja, bardzo szkodliwa.
                                                • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:15
                                                  Jakie peany? Poza tym od kiedy opinia przypadkowej osoby bez żadnego znaczenia to jest promowanie?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:26
                                                    "Jakie peany? "

                                                    No peany. Daniela taka wspaniala, tak wspaniale doradza w wolnym czasie i to za darmo. A moja ksiegowa to ma zdrowie jak kon i ja podziwiam, bo ona z trojka dzieci a po 20ej pracuje. A lekarz, a prawnik, a maja pacjentow, no przeciez nie zostawia, a przeciez Daniela dziarsko pomaga swiatek piatek, bo przeciez facet zone bije. Tak, peany.
                                              • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:18
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Najlepsi są tacy uszczęśliwiacze na siłę 🙄 Nie, nie jest stale dostępna do tel
                                                > efonem. Ja mam rozrzut całodobowy jeśli chodzi o pracę. I mam doprawdy w poważa
                                                > niu, czy Twoim zdaniem powinnam pracować 8-16. Mój system pracy ma oczywiście w
                                                > ady, ale zalety przeważają. Dla mnie oczywiście.


                                                Mowa nie o twojej działalności, resztą sama pisałaś że pracy masz niewiele, ale o podejściu i oczekiwaniu wielu osób do prywatnych firm.
                                                Piszesz o swojej księgowej aż miło, jakbyś sama z nią to biuro prowadziła, tylko żadnych konkretów. Sorry, ale ja nie wierzę w biuro bez stałych godzin do kontaktu, a przynajmniej nie jest to profesjonalne podejście żeby klient nie widział w jakich godzinach biuro działa. Biura są w ścisłej współpracy z urzędami, więc nie ma możliwości żeby twoja księgowa pracowała sobie wyłącznie popołudniami, a ty radośnie oznajmiasz, że dzwonisz do niej po 20. Wiem, że nie odpuścisz i będziesz tu lansowała tezę jakie to cudowne mieć godziny pracy jakie się chce, ale ty tej pracy po pierwsze masz niewiele, po drugie jest bardzo dużo branż, które muszą działać w określonych godzinach, a mimo to klienci mają oczekiwania, że będą działały niemal przez całą dobę. I takie radosne oznajmianie "a ja mam księgową dostępną po 20" przy branży która siłą rzeczy działa od rana traktuję jak psucie rynku i zachęcanie do nieprzestrzegania zasad. Tak samo fajne jak ładowanie się do sklepu na minutę przed zamknięciem, w Polsce dość powszechne.




                                                >
                                                > A tak na marginesie - co to jest za modą z tym "promowaniem". Ostatnio się dowi
                                                > edziałam na forum, że "promuję obrzydliwą postawę". Teraz moją księgową rzekomo
                                                > coś promuje. O co chodzi? Żadna z nas nie jest celebrytką, po prostu istniejem
                                                > y. Samo bycie to jest promowanie czegokolwiek?
                                                • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:27
                                                  Nie pracuje wyłącznie popołudniami ale są dni, kiedy pracuje tylko wcześnie rano i wieczorem. Na przykład jak miała niemowlaka to pracowała jak dziecko spało albo zdarzało się, że niestety klient slyszal dziecko jak dzwonił. A biura z nią nie prowadzę, za to ją znam prywatnie więc dość dużo wiem. Szczególnie że nam się zdarza wirtualnie się stuknąć kubkami z kawą jak obie siadamy koło 5 rano do pracy
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:39
                                                    "Szczególnie że nam się zdarza wirtualnie się stuknąć kubkami z kawą jak obie siadamy koło 5 rano do pracy"

                                                    Chcesz powiedziec, ze ona tak od 5tej w pracy, a potem jeszcze po 20ej? No faktycznie, konskie zdrowie ma kobita.
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:50
                                                    A kto powiedział, że tego samego dnia?
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 17:05
                                                    "A kto powiedział, że tego samego dnia?"

                                                    No, pisalas, że Ty dzwonisz do swojej księgowej po 20ej. I ze to jest ta pora kiedy ona pracuje i wreszcie może odbierać telefony od klientów... wiec, wskazuje to raczej na stała porę i regularność.
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:17
                                                    Chodziło mi o to, że dzwonię o takiej godzinie jak ona potrzebuje, a nie dlatego, że akurat ja muszę. Nie zawsze pracuje o tej porze, tylko jak na przykład nie może w dzień
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:54
                                                    "Chodziło mi o to, że dzwonię o takiej godzinie jak ona potrzebuje, a nie dlatego, że akurat ja muszę. Nie zawsze pracuje o tej porze, tylko jak na przykład nie może w dzień"

                                                    Yhy. Raczkiem się wycofujesz z tego co napisalas? Nagle nie zawsze tak pracuje, nagle to nie jest reguła że dzwonisz po 20?
                                                    Czy twoja księgowa pracuje od 5 do 20, a w międzyczasie ogarnia trójkę dzieciaków, które nie chodzą do placówek? No nieźle. Chwalmy i bijmy pokłony przed tym koniem pociągowym. Ciekawe jak długo pociągnie. Ale że ty nie masz żadnego obciachu, żeby to wykorzystywać, to naprawdę.
                                            • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:00
                                              nenia1 napisała:

                                              > Powinniśmy odchodzić od takich wzorców, brać przykład z krajów o trochę dłużej tradycji wolnego rynku, gdzie czas wolny jest święty i nikt nie pracuje od rano do wieczora. No chyba że jest wyrobnikiem z PL.

                                              Zdecydowanie wolę swój nienormowany czas pracy, dzięki któremu mogę odebrać dziecko z przedszkola o 14, niż system z "krajów o trochę dłużej tradycji wolnego rynku", gdzie pracuje się 9-17 w dodatku często z biura, a dzieciak w placówce kisi się do późnego popołudnia. Ten święty czas wolny to w tym przypadku jakieś 2 godziny z dzieckiem, bo maluch wcześnie chodzi spać.
                                              • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:01
                                                O to to. I jeszcze obowiązkowa przerwa na lunch
                                            • lignum-vitae Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:22
                                              nenia1 napisała:

                                              > Dlatego sama widzisz że w takim zawodzie trudno ustalić godziny pracy od 15 do
                                              > 21 bo wtedy żaden urząd się nie dodzwoni, ani ona do urzędów, a najpewniej pani
                                              > ma pełnomocnictwa do ZUS i US, tak samo w przypadku kontroli urzędnicy nie prz
                                              > ychodzą po 15. Zatem Pani pracuje długo, jest długo dostępna, przynajmniej na t
                                              > elefonie - ma rozrzut przynajmniej od 8 rano do 20, sorry ale to żaden powód do
                                              > chwały. Szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego, nie wiem po co takie
                                              > coś promować. Powinniśmy odchodzić od takich wzorców, brać przykład z krajów o
                                              > trochę dłużej tradycji wolnego rynku, gdzie czas wolny jest święty i nikt nie p
                                              > racuje od rano do wieczora. No chyba że jest wyrobnikiem z PL.

                                              Ależ wcale nie musi być dostępna od 8 do 20! Może być dostępna od 9 do 12, a potem od 19 do 22. Moja księgowa dzwoniła do mnie przez kilka lat po 20. Dlatego, że ma też dzieci, z którymi spędzała większość czasu w trakcie dnia. Rano, do godziny 12 załatwiała to co musiała z urzędami, potem była z dziećmi, a gdy dzieci szły spać, lub przejmował je mąż, wracała do pracy. Urzędy zazwyczaj wysyłają pisma, na które oddzwaniała w porannym okienku. Sama sobie tak poukładała dzień, żeby praca była zrobiona, a ona miała jak najwięcej czasu z dziećmi. Ba, było jeszcze bardziej elastycznie, bo od 15 do 25 dnia każdego miesiąca pracowała więcej, jak to księgowa, na początku miesiąca była praktycznie cały czas z dziećmi. A ja odbierałam telefony o 20, nie dlatego, że byłam dostępna pod telefonem od 8 rano, tylko dlatego, że współpracowałam z firmami w innej strefie czasowej i codziennie spałam do 12, zaczynałam pracę wczesnym wieczorem, za to kończyłam bardzo późno w nocy, co mi dużo bardziej pasowało niż praca w standardowych godzinach. Zapewniam, że żadna z nas nie czuła się wyrobnikiem, a inny układ pracy byłby dla nas dużo mniej wygodny. Zatem nie pochylałabym się ze współczuciem nad życiem innych ludzi nie wiedząc dokładnie jak to życie wygląda, a mając jedynie kilka danych.
                                              • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:27
                                                lignum-vitae napisała:


                                                > Ależ wcale nie musi być dostępna od 8 do 20! Może być dostępna od 9 do 12, a po
                                                > tem od 19 do 22. Moja księgowa dzwoniła do mnie przez kilka lat po 20. Dlatego,
                                                > że ma też dzieci, z którymi spędzała większość czasu w trakcie dnia. Rano, do
                                                > godziny 12 załatwiała to co musiała z urzędami, potem była z dziećmi, a gdy dzi
                                                > eci szły spać, lub przejmował je mąż, wracała do pracy.

                                                jedno muszę przyznać, macie niesamowitą wiedzę na temat prywatnego życia swoich księgowych big_grin
                                                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:00
                                                  "jedno muszę przyznać, macie niesamowitą wiedzę na temat prywatnego życia swoich księgowych big_grin"

                                                  Gucio mają. Wyłuskują niepraedziwe argumenty żeby usprawiedliwić swoją tezę, że to ok dzwonić do kogoś po 20tej. Tylko czekam aż napiszą, że księgowa błagała o telefony w ciągu nocy, bo tylko wtedy po całym dniu roboty i przy trójce dzisci, czuję że żyje, bo praca to sens jej życia. Normalnie błagała...
                                                • lignum-vitae Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 18:33
                                                  nenia1 napisała:

                                                  > lignum-vitae napisała:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Ależ wcale nie musi być dostępna od 8 do 20! Może być dostępna od 9 do 12
                                                  > , a po
                                                  > > tem od 19 do 22. Moja księgowa dzwoniła do mnie przez kilka lat po 20. Dl
                                                  > atego,
                                                  > > że ma też dzieci, z którymi spędzała większość czasu w trakcie dnia. Ran
                                                  > o, do
                                                  > > godziny 12 załatwiała to co musiała z urzędami, potem była z dziećmi, a g
                                                  > dy dzi
                                                  > > eci szły spać, lub przejmował je mąż, wracała do pracy.
                                                  >
                                                  > jedno muszę przyznać, macie niesamowitą wiedzę na temat prywatnego życia swoich
                                                  > księgowych big_grin

                                                  Nie była to osoba z ulicy, tylko polecona przez znajomego, który znając jej sytuację oraz moją uznał, że będziemy świetnie się dogadywać. A zrezygnowała ze stanowiska głównej księgowej w korpo, bo nie była tego w stanie pogodzić z macierzyństwem na swoich zasadach. Teraz to ja więcej wiem co się dzieje w jej życiu niż ten znajomy, ale mówimy o 15 latach współpracy.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:31
                                            "Urząd kontaktuje się w godzinach, w których pracują urzędnicy i ma w nosie, jakie godziny pracy ma przedsiebiorca."

                                            DOKLADNIE!!!!
                                            I do kazdego innego czlowieka dzwoni sie w godzinach jego pracy, a nie o 20ej wieczorem. Chyba, ze wyraznie powiedzial, ze pracuje np. od 16-24.
                                            • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:18
                                              No nie, urzędnik dzwoni w godzinach SWOJEJ pracy i ma w nosie czy ja mam takie same godziny pracy. Na przykład mnie 8:05 budzą
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:56
                                                "No nie, urzędnik dzwoni w godzinach SWOJEJ pracy i ma w nosie czy ja mam takie same godziny pracy. Na przykład mnie 8:05 budzą"

                                                No proszę, nie dzwonią po godzinach tylko w godzinach swojej pracy? Wow!
                                                • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:29
                                                  Czyli jak ktoś pracuje 20-24 to może dzwonić do księgowej o 23 bo przecież będzie dzwonił w godzinach SWOJEJ pracy? 😀
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:34
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Czyli jak ktoś pracuje 20-24 to może dzwonić do księgowej o 23 bo przecież będz
                                                    > ie dzwonił w godzinach SWOJEJ pracy? 😀

                                                    Nie, bo normalne pory funkcjonowania większości ludzi mieszczą się w pewnej normie i ta norma sa godziny pracy urzedow, biur, zlobkow, przedszkoli, szkol i uczelni. Ale wiem, że ciężko ci pojąć najprostsze rzeczy i za chiny ludowe nie zrozumiesz że nie dzowji się do ludzi po 20ej.
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:39
                                                    Na uczelniach zajęcia są często prowadzone od rana do godzin wieczornych i w weekendy. Do ludzi się dzwoni wtedy, kiedy to obu stronom pasuje. Wolę o 20 niż o 8:05
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:51
                                                    "kiedy to obu stronom pasuje"

                                                    Słusznie. Kiedy PASUJE, a nie kiedy MUSZA bo "klient nasz pan".
                                                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:54
                                                    No widzisz, a ZUS nie pyta czy mi pasuje
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:19
                                        "Biuro rachunkowe w postaci jednoosobowej nie ma swoich godzin pracy. "

                                        Co kto lubi. Normalne to nie jest.
                                        • conena Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:10
                                          brenya78 napisała:

                                          > "Biuro rachunkowe w postaci jednoosobowej nie ma swoich godzin pracy. "
                                          >
                                          > Co kto lubi. Normalne to nie jest.


                                          zgadzam się, że to jest nienormalne, uważam wręcz, że to patologia w czystej postaci.
                                    • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:37
                                      Biuro mojej księgowej miało godziny otwarcia, ale wszystkie cztery zatrudnione księgowe nie siedziały tam codziennie od 9 do 17. Z moją się należało umówić, w biurze była po kilka godzin dziennie, resztę nadrabiała wieczorem.
                                      • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:39
                                        Ale Ty mówisz o biurze z pracownikami, ja mówię o księgowej która pracuje sama na swoim i nikogo nie zatrudnia.
                                    • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:53
                                      nenia1 napisała:

                                      > grruu2.0 napisała:
                                      >
                                      > > A dlaczego zakładasz, że jest "po całym dniu pracy"? Na przykład jest po
                                      > całym
                                      > > dniu z dzieckiem i o 20 jak tatuś zajmuje się usypianiem to ona może poro
                                      > zmawia
                                      > > ć. Naprawdę to, że ktoś zajmuje się czymś zawodowym po godzinie 20 nie oz
                                      > nacza,
                                      > > że pracuje całą dobę bez przerwy
                                      >
                                      >
                                      > tak, oczywiście, biuro rachunkowe nie ma swoich godzin pracy....proszę, nie brn
                                      > ij.

                                      Jeśli jest to JEDNOOSOBOWA działalność to co ci do tego w jakich godoznach ona wykonuje swoją robotę? Z tego co się orientuję obecnie większość dokumentów można wysłać internetem, więc o co ci chodzi? A może ta księgowa jest rannym ptaszkiem o 4 rano czuje się doskonale a o 20 już śpi? Albo odwrotnie, o 8 rano nie wie jak się nazywa, a o 24 rozpracowuje najgorsze pomysły naszych rządzących odnośnie podatków? Co ci do cholery przeszkadza, że ktoś W SWOJEJ WŁASNEJ ROBOCIE organizuje sobie czas tak jak JEMU i JEGO klientom pasuje??
                                      • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:47
                                        paskudek1 napisała:


                                        > Jeśli jest to JEDNOOSOBOWA działalność to co ci do tego w jakich godoznach ona
                                        > wykonuje swoją robotę? Z tego co się orientuję obecnie większość dokumentów moż
                                        > na wysłać internetem, więc o co ci chodzi? A może ta księgowa jest rannym ptasz
                                        > kiem o 4 rano czuje się doskonale a o 20 już śpi? Albo odwrotnie, o 8 rano nie
                                        > wie jak się nazywa, a o 24 rozpracowuje najgorsze pomysły naszych rządzących od
                                        > nośnie podatków? Co ci do cholery przeszkadza, że ktoś W SWOJEJ WŁASNEJ ROBOCIE
                                        > organizuje sobie czas tak jak JEMU i JEGO klientom pasuje??
                                        >
                                        Akurat to, że działalność jest jednoosobowa nie oznacza, że pracuje w niej jedna osoba, może pracować i sto, jeśli będzie zatrudnionych 100 pracowników i może obsługiwać 500 firm, a dalej to działalność jednoosobowa. Już pisałam ale powtórzę, nie tyle mi chodzi o to jak kto sobie prowadzi działalność, ale jak podchodzą do niej ludzie. Dzwonienie po godzinach pracy, w niedzielę, wieczorami jest nagminne i mało kto uważa to za coś złego. To prowadzi często do tego, że jakaś grupa osób, no niestety z tego co widzę, częściej kobiet, czuje przymus odbierania takich telefonów - bo chcą być pomocne, bo nie chcą zawieść klienta, bo chcą być dla klienta miłe, mają obawy czy klient nie odejdzie itd. O tym piszę, rozumiesz? I tak, zwłaszcza te, które same wychowują dzieci i są w gorszej sytuacji finansowej. Plus piszę również o tym, co dotyka niektóre branże, a co ładnie zilustrowałaś, zapytaj prawnika, lekarza, księgowego ile razy ludzie zadają im pytania oczekując darmowej porady. A ty jeszcze dodajesz, że dzięki takiej darmowej pomocy prawnej może kiedyś będziesz potrzebowała porady i wtedy jak w dym do Danieli i ZAPŁACISZ. Znaczy się porada za free staje się sposobem na złapania potencjalnego klienta, a nie wykorzystywaniem cudzej pracy i wiedzy. Super manipulacja, z której najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy.
                                        • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:55
                                          Mamy 2024 rok, istnieją tanie telefony komórkowe, karty dual sim i mnóstwo rozwiązań umożliwiających ludziom wyłączenie służbowego telefonu w niedziele lub wieczorami, gdy nie chcą odbierać połączeń od klientów.
                                          Kiedyś faktycznie był problem z telefonami o dziwnych porach, bo człowiek miał jeden telefon stacjonarny lub jedną komórkę, ale te czasy minęły.
                                          • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:09
                                            laura.palmer napisała:

                                            > Mamy 2024 rok, istnieją tanie telefony komórkowe, karty dual sim i mnóstwo rozw
                                            > iązań umożliwiających ludziom wyłączenie służbowego telefonu w niedziele lub wi
                                            > eczorami, gdy nie chcą odbierać połączeń od klientów.
                                            > Kiedyś faktycznie był problem z telefonami o dziwnych porach, bo człowiek miał
                                            > jeden telefon stacjonarny lub jedną komórkę, ale te czasy minęły.

                                            czy to co piszę jest takie trudne? Czy będziemy teraz udawać, że tzw. presja społeczna nie istnieje?
                                            Tak, ja mając ugruntowaną pozycję na rynku tak zrobię, ale czy tak samo zrobi samotna matka drżąca o dochody,
                                            która będzie czytać na forum o księgowych rozmawiających z klientami po 20? Albo o prawniczkach, które
                                            mają szansę na potencjalnego klienta (sam potencjalny klient deklaruje) ale najpierw muszą okazać się pomocne czytaj - doradzić za darmo? Przestaje mnie dziwić jak to się dzieje, że kobiety pracują ogólnie więcej a zarabiają mniej od facetów.


                                            • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:18
                                              nenia1 napisała:

                                              > Przestaje mnie dziwić jak to się dzieje, że kobiety pracują ogólnie więcej a zarabiają mniej od fac
                                              > etów.

                                              Yyyy, a masz na to jakies statystyki? Bo wage gap bierze sie wlasnie stad, ze to faceci pracuja wiecej (biora wiecej nadgodzin i mniej zwolnien)?
                                              • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:32
                                                azalee napisał(a):

                                                > nenia1 napisała:
                                                >
                                                > > Przestaje mnie dziwić jak to się dzieje, że kobiety pracują ogólnie więce
                                                > j a zarabiają mniej od fac
                                                > > etów.
                                                >
                                                > Yyyy, a masz na to jakies statystyki? Bo wage gap bierze sie wlasnie stad, ze t
                                                > o faceci pracuja wiecej (biora wiecej nadgodzin i mniej zwolnien)?


                                                zawodowo, ale sumując ogólny czas pracy również ten w domu i przy dzieciach/osobach starszych, bo też jest to praca, kobiety pracują więcej. Wykonują po prostu więcej darmowych prac, w efekcie czego mają niższe zarobki, niższe zasiłki i niższe emerytury. A tutaj jeszcze zawodowa praca pro bono oraz odbieranie telefonów po 20, żeby wszystko pogodzić.
                                                • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:39
                                                  Moim zdaniem mieszasz troche to wszystko. Tak, kobiety wykonuja wiecej prac okolodomowych, ale to faceci sa statystycznie duzo bardziej dyspozycyjni sluzbowo poza godzinami pracy, czyli to raczej oni maja sklonnosc do kontynuowania pracy wieczorami/weekendami/podczas urlopow (kosztem zycia rodzinnego). To rowniez mezczyzni znacznie czesciej sa pracoholikami.
                                                  Wiec nie wiem skad wzielas te wizje kobiet, ktore masowo odbieraja telefony wieczorami z obawy przed utrata klienta, podczas gdy wszystkie statystyki temu zaprzeczaja.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:46
                                                    "To rowniez mezczyzni znacznie czesciej sa pracoholikami."

                                                    O to to. Wiec jednak nie "standard" i "cywilizacja" tylko pracocholizm. Cieszę się że się zgodziłaś...

                                                    "Wiec nie wiem skad wzielas te wizje kobiet, ktore masowo odbieraja telefony wieczorami z obawy przed utrata klienta"

                                                    Piszące tu forumki i broniace telefonów po godzinach właśnie promują normalizuja te statystki, jakkolwiek by one nie były.
                                                  • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:58
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > O to to. Wiec jednak nie "standard" i "cywilizacja" tylko pracocholizm. Cieszę
                                                    > się że się zgodziłaś...

                                                    Nie, z niczym sie nie zgodzilam i nigdzie nie napisalam czym jest pracoholizm. Podpowiem: pracoholizmem nie jest odbieranie telefonu po 20.

                                                    > Piszące tu forumki i broniace telefonów po godzinach właśnie promują normalizuj
                                                    > a te statystki, jakkolwiek by one nie były.

                                                    Nie bardzo wiem co rozumiesz pod pojeciem "normalizowac statystyki", bo statystyka to suche dane, nic w nich normalizowac nie trzeba.
                                                    Odnioslam sie jedynie do powtarzanego tutaj "to glownie kobiety sa takie slabe i ulegle ze nie potrafia nie odebrac telefonu wieczorem bo sie boja kogos urazic", bo jest to nieprawda.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:28
                                                    "Podpowiem: pracoholizmem nie jest odbieranie telefonu po 20."

                                                    Jesli odbiera sie ten telefon od rana do nocy, to niestety tak, jest to pracoholizm.

                                                  • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:30
                                                    Nikt tutaj takiej sytuacji nie opisal.
                                                  • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:31
                                                    Ale nawet jesli : nie, samo odbieranie telefonu od rana do nocy jeszcze nie swiadczy o pracoholizmie.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:32
                                                    "nie, samo odbieranie telefonu od rana do nocy jeszcze nie swiadczy o pracoholizmie."

                                                    A co swiadczy?
                                                  • tylko.przelotem Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:32
                                                    A jeszcze gorzej, jak się odbiera je 48 godziny na dobę!
                                                  • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:04
                                                    azalee napisał(a):

                                                    > oni maja sklonnosc do kontynuowania pracy
                                                    > wieczorami/weekendami/podczas urlopow (kosztem zycia rodzinnego). To rowniez m
                                                    > ezczyzni znacznie czesciej sa pracoholikami.
                                                    > Wiec nie wiem skad wzielas te wizje kobiet, ktore masowo odbieraja telefony wie
                                                    > czorami z obawy przed utrata klienta, podczas gdy wszystkie statystyki temu zap
                                                    > rzeczaja.


                                                    też nie wiem, bo nigdzie nie pisałam o masowym odbieraniu telefonów wieczorami, ale o zjawisku darmowej pracy kobiet lub prac mniej płatnej. Mężczyźni jeśli już pracują więcej to też więcej zarabiają. A mogą pracować więcej zawodowo mając rodziny bo dom ogarniają kobiety. Często na działalności właśnie tak jak piszą tu forumki. Czyli praca zawodowa, przerwa na zajmowanie się dziećmi, zakupy, obiad, a potem dalsza praca zawodowa wieczorami. Mężczyzna nie traci tyle czasu na darmowe zajmowanie się domem.
                                                  • azalee Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:17
                                                    Napisalas dokladnie to :
                                                    To prowadzi często do tego, że jakaś grupa osób, no niestety z tego co widzę, częściej kobiet, czuje przymus odbierania takich telefonów - bo chcą być pomocne, bo nie chcą zawieść klienta, bo chcą być dla klienta miłe, mają obawy czy klient nie odejdzie itd.

                                                    No wiec to jest nieprawda, bo czesciej sa to mezczyzni. I motywacje rowniez sa inne, co tlumacza ci tutaj dziewczyny pracujace w takim rytmie. Ja rowniez czasami odbieram telefon po 19 i bynajmniej nie dlatego ze chce byc mila.

                                                    I jeszcze jedno : Mężczyźni jeśli już pracują więcej to też więcej zarabiają - kobiety rowniez
                                            • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:29
                                              "która będzie czytać na forum o księgowych rozmawiających z klientami po 20? Albo o prawniczkach, które
                                              mają szansę na potencjalnego klienta (sam potencjalny klient deklaruje) ale najpierw muszą okazać się pomocne czytaj - doradzić za darmo?"

                                              No wg nich to jest cywilizacja i kariera, można ją robić kosztem dziecka i to jest to coś o czym każda kobieta powinna marzyć.
                                            • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:02
                                              Ty jests durna jak kilo gwoździ.
                                              Nie, Daniela NIE MUSIAŁA mi pomagać, żeby mnie ewentualnie złapać jako klientkę. Pomogła mi bo CHCIAŁA. To ja stwierdzam, że gdybym, GDYBYM (obym nigdy nie musiała) korzystać z pomocy prawnika to zgłoszę się do Danieli jako pełna klientka. I oby wówczas Daniela miała czas i możliwości pomóc mi za pieniądze. Bo WIEM że dostanę pełną i profesjonalną pomoc prawną. Więc Daniela nie odpowiedziała na mojego maila na zasadzie "ok pomogę jej, to może potem ona mi da zarobić".
                                              • nenia1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 16:07
                                                paskudek1 napisała:

                                                > Ty jests durna jak kilo gwoździ.
                                                > Nie, Daniela NIE MUSIAŁA mi pomagać, żeby mnie ewentualnie złapać jako klientkę
                                                > . Pomogła mi bo CHCIAŁA.

                                                Problem dalej brzmi dlaczego w ogóle ją o to poprosiłaś? I czy prosisz o darmowe usługi np. fryzjerkę?
                                                • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 17:35
                                                  nenia1 napisała:

                                                  > paskudek1 napisała:
                                                  >
                                                  > > Ty jests durna jak kilo gwoździ.
                                                  > > Nie, Daniela NIE MUSIAŁA mi pomagać, żeby mnie ewentualnie złapać jako kl
                                                  > ientkę
                                                  > > . Pomogła mi bo CHCIAŁA.
                                                  >
                                                  > Problem dalej brzmi dlaczego w ogóle ją o to poprosiłaś? I czy prosisz o darmow
                                                  > e usługi np. fryzjerkę?

                                                  Bo mam do niej zaufanie i WIEM że mi dobrze doradzi. Jakby mnie podliczyła to bym zapłaciła. A. Teraz możesz się wkurzać że ktoś z dobrej woli komuś pomoże.
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:55
                                        "Co ci do cholery przeszkadza, że ktoś W SWOJEJ WŁASNEJ ROBOCIE organizuje sobie czas tak jak JEMU i JEGO klientom pasuje??"

                                        Nadal nie zrozumialas że nikt się nie czepia o to jak ktoś SOBIE układa pracę, tylko o promowanie robienia tego kosztem dziecka?
                                        • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:12
                                          brenya78 napisała:

                                          > "Co ci do cholery przeszkadza, że ktoś W SWOJEJ WŁASNEJ ROBOCIE organizuje sobi
                                          > e czas tak jak JEMU i JEGO klientom pasuje??"
                                          >
                                          > Nadal nie zrozumialas że nikt się nie czepia o to jak ktoś SOBIE układa pracę,
                                          > tylko o promowanie robienia tego kosztem dziecka?


                                          Przestań pierdolić ok? Założycielka wątku niczego kosztem dziecka nie robi. Szuka rozwiązania problemu bo dziecko najwyraźniej nie umie się od niej nawet na chwilę odkleić. A to jest WAŻA umiejętność i konieczna w życiu. Dziecko robi cyrki i wrzaski przy KAŻDYM telefonie, niezależnie czy dzwoni klient, cjocia Krysia czy wujek Stasio. A matka ma zarówno prawo odebrać telefon od klienta jak i od psiapsiółki z którą dawno nie rozmawiał. Matka to TEŻ CZŁOWIEK do cholery.
                    • elinborg Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:28
                      Jeżeli zmieni się rynek, będziesz musiała rywalizować z innymi firmami o mniejszą ilość klientów, to zobaczysz, jak szybko zmienisz punkt widzenia.
                  • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:16
                    Ja na przykład ostatnio w nocy wykonywałam usługę dla jednej z forumek. Sugerujesz, że szukam dziewczyny na forum? 😀
                    Jesteś pojeb...
              • zaneta_z_neta Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:33
                makurokurosek napisała:

                > a nie wiszącą na nocnych pogaduchach

                cos ci sie z tego swietego oburzenia pomerdało, gdyby pogaduchy były nocne to by dziecko w łóżku było dawno śpiąc. Twoje w nocy nie spia? Co za matka z ciebie.

                z " klientami".

                jakies chore fantazje masz, lecz sie albo se pingwinka kup, oblechu

              • pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:44
                Ależ nakręciłaś się, wypisz wymaluj, jak ta 5 latka tongue_out

                Zluzuj trochę.

                Tak wygląda realne życie, że NIKT po pracy nie poświęca uwagi swoim dzieciom w 100% , bo tak się nie da. Najnormalniej w świecie.
                Bo matka, czy rodzice, poza pełnieniem tej roli w życiu muszą robić inne ważne rzeczy, mają też inne sprawy czy problemy na głowie, ale też własne potrzeby. Mogą też być zmęczeni. Albo chorzy. Mieć gorszy dzień.
                Krótko mówiąc matka/rodzic też człowiek.
                I nic się nie stanie dziecku, gdy podczas tych 4-5 godzin ta matka zajmie się przez CHWILKĘ czymś innym, co nie jest związane z dzieckiem, np. nastawi obiad, włączy pranie, czy...olaboga, odbierze telefon, i załatwi co, załatwić musi. Odebranie telefonu czasem to mogą być pogoduchy, i na to też powinno znaleźć się czas i miejsce, ale rozmowy związane z pracą, z bankiem czy inne ważne, których nie można zignorować, i nie wolno pozwolić, by dzieciak właził wtedy na głowę. Histeryzował. I odstawiał inne szopki.
                I wiesz jak się to nazywa?
                WYCHOWANIE.
                • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:47
                  "godzin ta matka zajmie się przez CHWILKĘ czymś innym, co nie jest związane z dzieckiem, np. nastawi obiad, włączy pranie"

                  To są czynności kiedy nadal uczestniczy się w życiu rodzinnym, można rozmawiać z dzieckiem, można włączać go do czynności. Odbieranie telefonow od klientów to jest kompletnie inna rzecz.
                  • pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:50
                    Tak, obiad można zrobić przy dziecku, pranie nastawić a nawet telefon od klienta również może odbyć się w obecności dziecka.
                    Jeśli ono nie wrzeszczy, i nie przeszkadza. Wiele takich za mną, wiec wiem o czym piszę.
                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:58
                      "telefon od klienta również może odbyć się w obecności dziecka."

                      Nie. W czasie RODZIINNYM telefonow od klientów się nie odbiera.
                      • pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:03
                        Oczywiście, oczywiście. Nie odbiera.
                        🥴🥴🥴
                        • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:13
                          W brenyowej bańce tylko 😁 Ona nie odbiera bo pracuje w okienku w urzędzie 8-16 hehe. Ale masa ludzi pracuje zupełnie inaczej.

                          pepsi.only napisała:

                          > Oczywiście, oczywiście. Nie odbiera.
                          > 🥴🥴🥴
                          >
                          >
                          >
                  • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:00
                    Tak. Matka nie ma prawa do telefonów. Żadnych. Nawet do pogawędki z przyjaciółka przez telefon. Matka po pracy ma tylko i wyłącznie patrzeć dziecku w oczy i potulnie pytać 5-latkę o zgodę, czy może wyjść do toalety, czy moze przez chwilę przeczytać ulotkę na lekarstwie lub czy może teraz odwrócić się do dziecka plecami, bo musi dosolic zupę. Inaczej dziecko będzie zaniedbane emocjonalnie, wszak matka ma psi obowiązek każdą sekundę wolnego czasu wisieć nad dzieckiem, żeby nie wywołać poczucia opuszczenia i traumy.
                    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:02
                      "Matka nie ma prawa do telefonów. Żadnych. Nawet do pogawędki z przyjaciółka przez telefon."

                      Widzę że siwe niezle odpaliłaś...
                      Nie, nikt tego tu nie napisal.
                      • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:14
                        Kto się odpalił, ten się odpalił, ale z pewnością nie była to login.na.raz big_grin
                        • szpil1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:41
                          chatgris01 napisała:

                          > Kto się odpalił, ten się odpalił, ale z pewnością nie była to login.na.raz big_grin
                          >

                          Norma w wątkach z udziałem Brenyi 😁. Tylko dziwne, że nie jest tak mocna w gębie w stosunku do teściowej 🤔
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:08
                            "Norma w wątkach z udziałem Brenyi 😁. "

                            Yhy, bo w żadnym innym wątku nikt nic nie pisze. W żadnym z 200 które mam na stronie. Tylko ja sama pisze na tym forum... zawsze wszystkiemu winna brenja 😀😀😀
                            • szpil1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:14
                              brenya78 napisała:

                              > "Norma w wątkach z udziałem Brenyi 😁. "
                              >
                              > Tylko ja sama pisze na tym forum... zawsze swszystkiemu winna brenja 😀😀
                              > 😀


                              Normą jest twoje wzmożenie, udowadnianie, że twoja racja jest twojsza i ogólnie rzucanie się jak wesz na grzebieniu gdy ktoś się z tobą nie zgadza.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:19
                                "udowadnianie, że twoja racja jest twojsza i ogólnie rzucanie się jak wesz na grzebieniu gdy ktoś się z tobą nie zgadza."

                                Bo oprócz mnie to na forum panuje wszechogarniajaca zgoda. W każdym że 199 wątków na tej stornie, w których NIE pisze 😀😀😀
                                • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:20
                                  Ale nie wszyscy tak jak ty wyzywają niezgadzających się z nimi od debili.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:23
                                    "Ale nie wszyscy tak jak ty wyzywają niezgadzających się z nimi od debili."

                                    O, chargris jak zwykle cała na biało, wpisuje się tylko żeby dowalić 😀😀😀
                                    • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:27
                                      A co, wypierasz się, że wyzywałaś interlokutorów (w tym mnie) od debili?
                                      Do grobowej deski ci tego nie zapomnę suspicious

                                      I będę regularnie przypominać.
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:31
                                        "wypierasz się, że wyzywałaś interlokutorów (w tym mnie) od debili?"

                                        Zasłużenie.

                                        "I będę regularnie przypominać."

                                        No właśnie widzę, że się odpalasz w każdym moim wątku 😀😀😀
                                        • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:34
                                          Jeśli JA się według ciebie odpalam, to co robisz ty? Eksplodujesz nuklearnie?

                                          Zasłużenie, aha. No cóż, kulturalni ludzie nie nazywają innych w dyskusji debilami, ale skąd ty miałabyś o tym wiedzieć.
                                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:37
                                            "Jeśli JA się według ciebie odpalam, to co robisz ty? "

                                            Ja nie chodzę do innych wątków tylko po to żeby się personalnie do kogoś dowalić. Ty to robisz.

                                            "kulturalni ludzie"

                                            Tylko chodzą od wątku do wątku i przyłączają się do nagonki na wybrana forumke? Aha 😀😀😀
                                            • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:42
                                              A do tego wątku to po co przyszłaś? suspicious
                                              Bo wszak dowaliłaś się personalnie do autorki.

                                              Co do nagonki, to już poprzednio pytałam, czy masz paranoję? Nikt za tobą nie chodzi i nie robi nagonki, to twoje agresywne wpisy wywołują reakcje.
                                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:50
                                                "A do tego wątku to po co przyszłaś? suspicious
                                                Bo wszak dowaliłaś się personalnie do autorki."

                                                Odpowiedziałam na jej posta.

                                                "Nikt za tobą nie chodzi"

                                                TY chodzisz i powiedziałaś że będziesz 😀😀😀
                                                • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:54
                                                  Powiedziałam, że będę ci przypominać o wyzywaniu od debili, a nie że będę za tobą specjalnie chodzić wink
                                                  Jak się na ciebie natknę w jakimś wątku i będziesz się rzucać jak tu.
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:00
                                                    "Jak się na ciebie natknę w jakimś wątku i będziesz się rzucać jak tu."

                                                    Na jedno wychodzi. Potwierdzasz tylko że jedynym twoim celem jest dowalenie a nie dyskusja. Alwe możesz gadać zdrowa bo i tak cię wygasze.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:01
                                                    Przypominanie że kogoś chamsko obrażałaś to dowalanie? Acha big_grin
                                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:03
                                                    "Przypominanie że kogoś chamsko obrażałaś "

                                                    A w jakim celu to robisz?
                                                    Już pominę litosciwym milczeniem, że działasz wybitnie jednostronnie, bo jakoś nie widzisz że bardzo często mnie tu chamsko obrażają 😀
                                                    Nie kłopocz się z odpowiedzią bo już jej nie zobaczę.
                                                  • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:04
                                                    big_grin
                                              • ichi51e Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:52
                                                No dokładnie - cała ta dyskusja wzięła się bo brenya nie mogła przeżyć ze ktoś odbiera telefon z pracy “po godzinach”. Z zerowym zrozumieniem że są ludzie którzy mają nietypowe godziny pracy, ze czasem jednak zdarza się sytuacja awaryjna. dziwi mnie tylko że nikt nie zwrócił uwagi że to przecież wcale nie musiał być telefon z pracy! Matka ma prawo pogadać sobie przez telefon z przyjaciółką, matka czy wykonawca również i w godzinach popołudniowych i nie ma żadnego powodu żeby dziecko nie mogło te 15 min zająć się czymś innym. Przypominam też że założycielka wątku nie pytała o to czy ma dziecko pozbawić deseru zamknąć w komórce czy zepchnąć z wieży tylko generalnie o poradę - a dowiedziała się że odpowiedzią jest nieodbieranie telefonu 🤣🤣🤣
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:26
                                    chatgris01 napisała:

                                    > Ale nie wszyscy tak jak ty wyzywają niezgadzających się z nimi od debili.
                                    >

                                    I generalnie, tylko mnie admini wycinają 😀 w moim kierunku nigdy nie poszła żadna inwektywa. Weź siw shoeaj chatgris bo już zdaje się rozmawiałyśmy na temat twojego chamstwa.
                                    • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:28
                                      No właśnie ciebie przeważnie wycinają.

                                      Mnie żadnych bluzgów na kogoś nigdy nie wycięli, bo ich nie było.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:22
                                I żadna absolutnie forumka, ani gruu, ani Daniela ani zadna inna w ogóle nic w tym wątku nie pisaly i nie były wzmożone i nie udowadniały mi że ich racja jest najichniejsza i ogólnie wcale się nie rzucały jak wszy na grzebieniu że ktoś się z nimi nie zgadza 😀
                                • szpil1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 20:58
                                  brenya78 napisała:

                                  > I żadna absolutnie forumka, ani gruu, ani Daniela ani zadna inna w ogóle nic w
                                  > tym wątku nie pisaly i nie były wzmożone

                                  Szkoda czasu i klawiatury. Ty naprawdę nie widzisz różnicy w sposobie komunikowania się wymienionych forumek a twoim. Agresja jaka z ciebie bije jest porażająca.
                                  Przyznam, że jesteś jedyną - naprawdę jedyną - osobą na tym forum, która wywołuje we mnie wrażenie, że gdyby dyskusja toczyła się w realu to byś interlokutorów zaczęła prać po głowach.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:05
                                    "Ty naprawdę nie widzisz różnicy w sposobie komunikowania się wymienionych forumek a twoim"

                                    Zieeeeeew.
                                    • chatgris01 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 21:07
                                      Siodło czeka cool
                      • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:40
                        To ty nie widzisz niczego niewłaściwego w tym, że matka nie może normalnie przy dziecku odebrać telefonu. Dla tego dziecka pewnie bez różnicy, czy matka gada z klientem czy przyjaciolka. Wrzeszczy jednakowo. Więc rozmowy z przyjaciółka również odpadają- bo wrzask. Ale twoim zdaniem to jest ok.
                        • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:41
                          Bo zafiksowałas się na godzinie, o której są telefony, zamiast skupić się na problemie.
                          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:47
                            "Bo zafiksowałas się na godzinie, o której są telefony, zamiast skupić się na problemie."

                            Problemem jest to że matka pracuje i odbiera telefony od klientów w godzinach "pracy" w domu.
                            • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:51
                              Sama bierzesz nadgodziny w godzinach "pracy" w domu.
                              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:56
                                laura.palmer napisała:

                                > Sama bierzesz nadgodziny w godzinach "pracy" w domu.

                                Bardzo rzadko. I wtedy nie dzwonie po klientach, tylko conajeyzej siedzę z laptopem, a córka bawi się obok i MOZE mi przeszkadzać. Mam nadzieję, że czujesz różnice. Jak nie, to trudno. Na dziś wystarczy tłumaczenia oczywistości.
                                • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:04
                                  No jak "bardzo rzadko", jak wyżej piszesz że cokolwiek prywatnego masz do załatwienia, to bierzesz urlop na godziny a potem odpracowujesz nadgodzinami.

                                  Matka siedzącą kilka godzin przy laptopie poświęca niby dziecku więcej uwagi niż taka, która wykona kilkuminutowy telefon? 🤣
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:32
                                    "Matka siedzącą kilka godzin przy laptopie poświęca niby dziecku więcej uwagi niż taka, która wykona kilkuminutowy telefon? 🤣"

                                    No widocznie, bo moje dziecko się nie drze, a ja mogę jedna rękę ruszać myszka, a druga układać wierzę z klocków jeśli trzeba. I nie wykonuje tyhbnadgodzin codziennie. No cóż, nadal nienrozumiesz różnicy.
                                    • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:46
                                      Jedną ręką układasz wieżę a drugą ruszasz myszką. 🤣
                                      Dziecko musi być przeszczęśliwe że ma tak zaangażowaną matkę (mnie by szlag trafił gdyby ktoś kto spędza ze mną czas jednym okiem patrzył w laptopa), klienci i szef też muszą być bardzo zadowoleni z jakości twojej pracy. 🙈
                                    • grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:49
                                      Moje się nie drą też jak rozmawiam przez telefon. Jaki z tego wniosek?
                                      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:53
                                        "Moje się nie drą też jak rozmawiam przez telefon. Jaki z tego wniosek?"

                                        Taki, że jeśli współpracują to możesz z klientem porozmawiać, jeśli WYJATKOWO musisz, ale też ZAMIAST pracować powinnaś być z dziećmi. Natomiast nadal nie możesz mieć pretensji, że dziecko konkuruje z pracą, gdyby nagle twoja praca domu przestała mu odpowiadać.
                                        • laura.palmer Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:39
                                          brenya78 napisała:

                                          > Taki, że jeśli współpracują to możesz z klientem porozmawiać, jeśli WYJATKOWO musisz, ale też ZAMIAST pracować powinnaś być z dziećmi.

                                          Napisała Brenya, która układa z dzieckiem klocki drugą ręką ruszając myszką służbowego laptopa.
                                  • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 07:38
                                    "jak wyżej piszesz że cokolwiek prywatnego masz do załatwienia, to bierzesz urlop na godziny a potem odpracowujesz nadgodzinami."

                                    Najczęściej robię to w godzinach pracy, bo akurat mam taką, że mnie nikt z dupogodzin nie rozlicza. Mam też elastyczny czas pracy +-40h, czyli mogę sobie wziąć tydzień urlopu ot tak. I szczerze, w obecnych czasach nie bardzo wyobrażam sobie pracę w której nie da się wziąć urlopu na żądanie, albo wyskoczyć w porze lunchu do urzędu, albo wziąć sporadycznie godzinę na swoje sprawy. No ale widzę że się zaraz gremialnie rzucicie udowadniać, że w Polsce nadal trzeba się szefowi spowoadac z każdej minuty spędzonej w toalecie...
                        • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:42
                          "Więc rozmowy z przyjaciółka również odpadają- bo wrzask. Ale twoim zdaniem to jest ok."

                          A w którym miejscu to napisalam??? Wskażesz laskawie? Czy sie odpalilas?
                          • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:06
                            Problem widzisz tylko w tym, że dzwonią klienci. Nie w zachowaniu dziecka. A to ono (zachowanie) jest tutaj problemem. Może forumka nie może sobie pozwolić na stratę klientów tylko dlatego, że nie może od nich odbierać telefonów po 17. Ale pewnie, lepiej, by matka z dzieckiem biedowały, ważne, że w tej biedzie telefon będzie wyciszony po 17 i wtedy wszyscy będą szczęśliwi.
                            • makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:26
                              Zachowanie dziecka jest tylko skutkiem , aby rozwiązać problem należy skupić się na przyczynie .
                              Zdrowy pięciolatek nie reaguje w ten sposób na sporadyczne rozmowy telefoniczne . Pytanie więc czemu u córki autorki wieczorne i nocne telefony klientow matki wywołują strach i histerie .
                              Aby odpowiedzieć na to pytanie należałoby poznać cała sytuację rodzinna , czy autorka była w jakiś związkach.
                              Nie ma skutku bez przyczyny .
                • login.na.raz Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:55
                  Pepsi.only zgadzam się w 100%
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:06
              Od mojego wpisu minęły 2 dni i nikt nie dzwonił w czasie gdy mała była w domu 🙂 Wniosek? Chyba jednak nie tak. Często
    • tol8 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 12:16
      Ojciec wraca o 17, to niech zajmie się dzieckiem.
    • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 13:19
      U mnie to samo. Staram się nie pracować z domu kiedy córka jest w domu.
      W rozmowy z rodziną po prostu ja włączaj.
      • mikams75 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 19:25
        > W rozmowy z rodziną po prostu ja włączaj.

        moje dziecko tez mialo taki etap, ze spokojnie pogadac nie dala ale byla mlodsza. Natomiast wlaczanie do rozmow z rodzina konczylo sie tym, ze ona przejmowala cala rozmowe i mogla godzinami peplac. Jak chcialam spokojnie porozmawiac z rodzina, to tez musialam kombinowac. Ona tez miala swoj czas na rozmowe ale ja tez potrzebowalam porozmawiac o doroslych sprawach bez wtracania sie i pytan dziecka.
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:16
          Otóż to. Poza tym np rozmowy mojej kończą się tak, że wyrywa telefon a potem się nie odzywa, robi głupie miny i w sumie nikt nie jrst w stanie z nią pogadać, raczej robi się monolog. Może jest jeszcze za mała po prostu.
          • mikams75 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:06
            albo nie jest gadula, to chyba bardziej kwestia charakteru, bo moja w wieku dwoch lat uwiebiala telefonowac z babciami. I gadala, gadala bez konca. Wystarczylo, ze babcia spytala jakiego koloru ma skarpetki a ta juz miala temat na 15 min. Powtarzala tez w kolko to samo ale buzia sie nie zamykala.
            • milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 23:10
              Gaduła jest straszna 😀 Ale nie przez telefon, może jej przeszkadza że nie widzi rozmówcy.
    • headonshouldersbaby Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 18:41
      Mój też się tak zachowywał w wieku 4 lat więc nastąpiły konsekwencje rozwydrzenia i wrzasków w postaci nie otrzymania deseru / zabrania zabawki.
      Zakumal,
      Mam spokój.
      Dzieci w tym wieku już spokojne rozumieją
      Pozwalasz to masz
      • brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:26
        "nastąpiły konsekwencje rozwydrzenia i wrzasków w postaci nie otrzymania deseru / zabrania zabawki.
        Zakumal,"

        Gratuluje umiejętności rodzicielskich...
        • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 13:56
          brenya78 napisała:

          > "nastąpiły konsekwencje rozwydrzenia i wrzasków w postaci nie otrzymania deseru
          > / zabrania zabawki.
          > Zakumal,"
          >
          > Gratuluje umiejętności rodzicielskich...

          Wiesz, jedną umiejętności rodzica, a także jego obowiązków jest przekazanie dziecku wiedzy, że NIE JEST ono pępkiem świata. Że cały świat mzie go nawet nie lubić. Dziecko MUSI się nauczyć także czekać. Na uwagę mamy też. Bo matka to też CZŁOWIEK a nie robot wieloczynnosciowy
          • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:37
            "jest przekazanie dziecku wiedzy, że NIE JEST ono pępkiem świata. "

            I robi się to zabierając zabawki i deser? Aha...
            • paskudek1 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 15:13
              brenya78 napisała:

              > "jest przekazanie dziecku wiedzy, że NIE JEST ono pępkiem świata. "
              >
              > I robi się to zabierając zabawki i deser? Aha...

              Takie propozycje były jednymi z wielu a autorka wątku wcale NIE MUSI z nich korzystać. Jednak ma pełne prawo nie zahamować się dzieckiem 24 na dobę i non stop kolor.
            • stara-a-naiwna Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:01
              tak bo wychowanie to nie tylko nagrody
              ale też nieprzyjemne konsekwencje nie przestrzegania zasad

              > "jest przekazanie dziecku wiedzy, że NIE JEST ono pępkiem świata. "

              > I robi się to zabierając zabawki i deser? Aha...
              • brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:40
                "tak bo wychowanie to nie tylko nagrody
                ale też nieprzyjemne konsekwencje nie przestrzegania zasad"

                To nie wychowanie tylko tresura.
          • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:18
            Aha, i w tym celu trzeba mu zabrać deser i zabawke, no gratuluję pomysłowości 🤦😀 To nie jrst żadne wychowanie, zwykła tresura. Działa ale na zasadzie strachu ze mi coś zabierzesz, a nie uczy niczego.
            • headonshouldersbaby Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:06
              nie martw się kochana, jak ja go nie 'wytresuje' to kiedyś ktoś w dużo gorszy sposób mu pokaże konsekwencje pewnych zachowań. Od tego jest rodzic żeby nie tylko tłumaczył dlaczego nie może się drzeć ale tez pokazał ze pewne zachowania nie egzekwuja gratyfikacji a wręcz przeciwnie.
              • milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 23:08
                Coś bredzisz. Na wszystko jest odpowiedni czas, to 5 latka.
    • pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:55
      Rozumiem, że taty brak, to w moim odczuciu tak wygląda rozwydrzenie i egocentryzm. Przykro mi... indifferent Jesteście we dwie i twoja uwaga skupia się na małej, córcia wciąż domaga się twojej uwagi, bo dla niej to jest normalne i standard. Nawet wtedy gdy ty masz coś ważnego, pilnego do załatwienia. Bo ona nie rozumie, że świat nie kręci się wokół niej.
      Rozmawiajcie o tym, ucz cierpliwości (u nas, dawno to było , funkcjonowało powiedzonko: Puchatku cierpliwości) odtwarzajcie scenki,
      albo... jak Kuba bogu tak buk kubańczykom. tongue_out wprowadź konsekwencje, np jak ona nie pozwala ci porozmawiać, to chwilę później podczas jej bajki włącz np. odkurzacz , mikser tongue_out niech zobaczy, jak to wygląda, i co się czuje, gdy ktoś jej przeszkadza, i hałasuje. I nie ustępuj, bo dlaczego byś miała w kółko ustępować, mieszkanie wszak nie odkurzy się samo, ciasto bez miksera nie zrobi się samo, itp.
      Jeśli nie ty, to inni jej pokażą, jak to wygląda z drugiej strony. Taka prawda.
      • pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 20:57
        Puchatku cierpliwości wzieło sie z tej książeczki, chyba nawet mamy ją jeszcze na półce w biblioteczce wink https://a.allegroimg.com/original/1111ad/5bcbd0e348a3a1db7df4312211de/Puchatku-cierpliwosci
      • misiamama Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:46
        To co proponujesz to nie są żadne konsekwencje tylko zemsta i pokaz siły. Przemoc. Typowo polskie - rodzice powinni dos..ać dziecku, bo jak nie oni, to inni to zrobią. Potem na ematce w kółko moja matka przemocowa, toksyczna, oceniająca, jak zerwać kontakt z matką. A ta matka tylko pokazuje jak to wygląda z drugiej strony, wszak jeśli ona nie pokaże, to inni pokażą.
        • milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:26
          Dokładnie tak bo nie działa. Próbowałam kiedyś i szybko okazało się, że to eskakuje, córka wtedy zaraz wprowadza swoją zemstę jak ty mi przeszkadzasz to ja ci coś popsuje... Nie tędy droga. To zwykła złośliwość.
          Ja nie mam za bardzo pomysłów bo potrafię tłumaczyć ale ono też nie działa, wydaje mi się ze 5 latka jest za mała przynajmniej moja, tłumaczenia na nią nie działają.
          • misiamama Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 08:21
            dobrze Ci się wydaje. Emocje to nie jest coś, co kontrolujemy, one się pojawiają i jedyne co możemy, to wypracować świadomość tego że są oraz regulować ich uzewnętrznianie. Zajmuje się tym kora przedczołowa, część ukłądu nerwowego która rozwija się najpóźniej. Oczekiwanie, że pięciolatka zapanuje nad ogarniającymi ją emocjami, cóż, jaby to nazwać... w Polsce jest rozpowszechnione niestety.
      • berdebul Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 18:59
        W moim odczuciu jak rodzic jest jeden, to dużo ciężej zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, bo przecież połowa rodzicow(!) zniknęła. Tym bardziej będzie się domagać uwagi i zapewnienia że jest ważna.

        To co proponujesz to paskudna agresja, wobec osoby która nie ma się jak bronić.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:09
      Cisnienie mi się podnioslo od samego opisu.
      Zamykam dziecko w najdalszym pomieszczeniu - jak jestem samotną matką, jak nie to zabijam wzrokiem plennikodawcę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka