leanne_paul_piper
22.10.24, 19:59
Wyborcza.biz ma taki artykuł na głównej i w sumie niestety trafia w samo sedno.
Nie jestem pewna, czy on nie jest tylko w prenumeracie, więc wklejam kawałek:
Sprzedaż detaliczna we wrześniu mocno spadła. Dane Głównego Urzędu Statycznego są dużo poniżej oczekiwań ekonomistów. "To jeden z najgorszych odczytów sprzedaży detalicznej" - mówią analitycy. Nastroje społeczne też nie są najlepsze.
Według najnowszych danych GUS sprzedaż detaliczna we wrześniu 2024 roku w cenach stałych była niższa aż o 3 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. To znaczący spadek. Ekonomiści przypominają, że najgłębszy od września 2023 roku. Wówczas zanotowano obniżkę o 0,3 proc.
W porównaniu do sierpnia 2024 roku, sprzedaż w cenach stałych, czyli po wyeliminowaniu wpływu inflacji, była aż o 5,7 proc. niższa.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna była o 6,7 proc. niższa niż w sierpniu 2024 roku
- podał Urząd.
Odzież, sprzęty RTV i AGD oraz spożywka
Z danych GUS wynika, że największy spadek sprzedaży detalicznej w porównaniu z wrześniem 2023 roku zanotowały podmioty oferujące tekstylia, odzież i obuwie. Wyniósł aż 12,5 proc. Spory nastąpił w grupie: meble, RTV, AGD, gdzie sięgnął 8 proc. oraz w branży spożywczej (sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych), gdzie odnotowano spadek o 7,6 proc. Jedyną kategorią, która zanotowała wzrost w ujęciu rocznym, była sprzedaż pojazdów samochodowych, motocykli i części - o 11,2 proc.
Więcej tu:
wyborcza.biz/biznes/7,147743,31404631,konsument-umarl-fatalne-dane-ze-sprzedazy-a-polacy-z-niepokojem.html
I coś niestety w tym jest i mówię to z perspektywy Warszawy, gdzie płace nie są najgorsze. Ale niestety wystarczają na coraz mniej.
Trochę też przeglądam oferty pracy i od razu widać, jeżeli podają widełki, że jest słabo, a jak nie podają i dochodzi do pierwszej rozmowy telefonicznej, to od razu pytają, o ile kandydat skłonny byłby ściąć wymagania finansowe.
Obawiam się, że jeżeli w przyszłym roku będą kolejne podwyżki energii i gazu, to zrobi się naprawdę beznadziejnie.
A jak u ematki? Odczuwa drożyznę?
Takim wyznacznikiem granicy ubóstwa jest podobno, czy człowiek jest w stanie pokryć usługi stomatologiczne, weterynaryjne i mieszkaniowe. Jeżeli nie, to już bardzo słabo.
Zastanawiam się, ile musimy jeszcze czekać, aż będzie lepiej. Stopy procentowe mają być podobno ścinane dopiero w połowie przyszłego roku.
Tak, chyba należę do tych rozczarowanych po roku rządów.
Niby musi być gorzej, aby było później lepiej, ale kiedy będzie to lepiej?
I tak sobie ostatnio myślałam, że gdybym nie miała własnego mieszkania, to obecnie raczej nie mogłabym sobie pozwolić na wynajęcie niczego w Wawie mimo relatywnie wysokich zarobków.
Koleżanka wynajmuje z chłopakiem, więc im łatwiej, bo koszty rozkładają się na dwoje, ale i tak zżera im to 50-60% wynagrodzeń.