• szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 14:24
      O, to sprzed chwili: najpierw zaczepia, paca mnie lapskiem, a jak zwrócę na niego uwage- fik i drap mnie 🤷
      • nelamela Re: Siad 09.11.24, 20:53
        szarmszejk123 napisał(a):

        > O, to sprzed chwili: najpierw zaczepia, paca mnie lapskiem, a jak zwrócę na nie
        > go uwage- fik i drap mnie 🤷


        Piękny jest.Moj poprzedni owczarek też przychodził i potrzebował kontaktu.Absolutnie nie lękliwy,gryzący rękaw i posiadający wyszkolenie IPO.Wdomu przytulał się i chciał być drapany….
        • szarmszejk123 Re: Siad 09.11.24, 21:01
          Ano właśnie, tulasy też lubi wink i co, mam pogonić?
    • stephanie.plum Re: Siad 08.11.24, 14:30
      hej, no "nie lubi" być głaskany po czubku łba, ale miziany i tarmoszony ogólnie lubi bywać.

      a jak przychodzi i kładzie łeb na kolanach, i tak mocno przyciska, to co chce powiedzieć? mam odruch, żeby wtedy głaskać ten łeb...
      natomiast kości kocha, w ogóle pies ponoć musi gryźć i żuć coś, bo mu się wtedy oksytocyna wydziela przyjemnie (albo coś pomyliłam).

      w ogóle dawaj więcej na ten temat, please!!! temat dla mnie też jest super fascynujący.
      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 14:33
        Jest dużo bezpieczniejszych żujków dla psów- wszystkie uszy, płuca, penisy itp.
        • stephanie.plum Re: Siad 08.11.24, 17:43
          uszu itp. nie lubi, penisa jeszcze chyba nie żuł...
          to jest bardzo mądry pies, dumny potomek podwórzowych kundli i z kośćmi świetnie sobie radzi. kupuję mu takie ogromne, jak z mamuta, pracuje nad nimi tygodniami.
          • klaramara33 Re: Siad 12.11.24, 12:58
            stephanie.plum napisała:

            > uszu itp. nie lubi, penisa jeszcze chyba nie żuł...
            > to jest bardzo mądry pies, dumny potomek podwórzowych kundli i z kośćmi świetni
            > e sobie radzi. kupuję mu takie ogromne, jak z mamuta, pracuje nad nimi tygodnia
            > mi.
            Moj ucho zakopał smile
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 14:46
        Musi.. zucie jest samouspokajaczen, rozładowuje napięcie, wycisza. Dlla odmiany można stosować maty do lizania- w większości przypadków zadziałały idealnie. Maty mają wypustki, które stymulują psi jezyk iw ogóle są bardzo fajne
        • stephanie.plum Re: Siad 08.11.24, 17:45
          u nas na topie są raczej szmaty, niż maty.
      • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 15:14
        Właśnie, bardzo polecam lickmatę, 40 minut zajęcia- mowa o zamrożonej.

    • twinkletwinkle Re: Siad 08.11.24, 17:06
      Dzięki, bardzo pomocna i tak naprawdę wywracająca wszystko dotąd informacja.
      Można nauczyć tej komendy nie po to, żeby pokazać 'karność' psa ale później, dorastającego pupila.
      Tylko że względów bezpieczeństwa, jeśli taka komenda miałaby gdzieś zastosowanie - żeby nie ruszał się w razie potrzeby.
      Ogólnie uważam, że żadna jednostka nie powinna mieć przewagi nad drugą, jedynie etyczne przedszkolenie i współpraca to dobry układ.
    • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 17:15
      Lilio, przeczytałam cały wątek z zaciekawieniem, widać że znasz się na psich zachowaniach. To i ja skorzystam z okazji i zapytam, jeśli można: co to znaczy jak pies, przepraszam za wyrażenie, gwałci nogę? Nasz już przestał ale mu się zdarzało, ze wszystkich krępujących sytuacji w miejsach publicznych tę mam wysoko w rankingu.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:21
        Jedno z najbardziej naturalnych zachowań odstresowujacych. Przypuszczam, że działo się w konkretnym, że tak ujme, okienku hormonalnym. Chcemy czy nie, hormony sterują nie tylko naszymi mózgami tongue_out
        Trzeba się przyjrzeć, w jakich okolicznościach pies się tak zachowuje. Ważne są szczegółowo, dla nas niezauważalne, a dla psa niezwykle istotne. Czy robił to głównie wtedy, gdy no ktoś przechodził po klatce schodowej? Gdy poczuł określony zapach?
        Tak naprawdę to zachowania kopulacyjne są nie tyle naganne, co niepożądane. Nie chcemy, żeby pies tak robił, to oczywiste. Więc trzeba zaproponować mu fajniejsze rozładowanie ( uwaga! Nie mam na myśli coitus!). Być może zabawy destrukcyjne w zamian miałyby sens. Bo widać, że psiak temperamentny.
        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 17:24
          Widać? To już go zdążyłaś obejrzeć?
        • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 17:26
          Dziękuję bardzo, no wiadomo, że naganne to nie było, on tak zwykle jak był młody i jak się przez chwilę na niego nie zwracało uwagi, ja myślę, że to właśnie była próba zwrócenia na siebie uwage. Załatwiałam to rzucając mu patyk, wolał jednak patyk niż nigę.
          • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 17:30
            I jeszcze mam takie pytanie, jak to wszystko się ma do trzymania psa w kompletnie niezgodnym z jego naturą środowisku. Bo my to jeszcze na przedmieściach mieszkamy, ale tak trzemać psa w dużym mieście? To już chyba trudno odnosić te zgodne z naturą zachowania w zupełnie innym kontekście, bo to nawet człowiek z małego miasteczka jak trafi do takiego Dubaju to może sie nieracjonalnie zachowywać a co dopiero zwierzę.
            Ja myślę, że takie zachowania w relacji człowiek - pies to trzeba badać co najmniej wśród ludzi mieszkających z psami w jaskiniach, a to wiadomo, że prawie niemożliwe. Bo cżłowiek to się do apartamentów w Warszawie i sztucznego światła jakoś przystosował ale że psy się przystosowały to nie wierzę zupełnie.
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:25
              Wybór psa powinien być sprawa dogłębnie przemyślaną. W tej chwili w terapii jest gros borderów, psów nazywanych ofiarami własnej inteligencji. Niezaspokojenie potrzeb naturalnych psa, m im poprzez zły dobór rasy do warunków i etogramu, skutkuje wcześniej czy później poważnymi problemami. Czasami wystarczy rzut oka, by wiedzieć, że w tym przypadku najbardziej się sprawdzi zmiana domu, ale przecież nikogo nie zmusisz. No i mody na konkretne rasy - masakra.
              • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 18:38
                Ale przecież one wszystkie pochodzą od wilka a w wieżowcach to mieszkają od kilku pokoleń, to już nawet niezależnie od rasy przecież nie powinny w miastach mieszkać.
                • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:44
                  Tu już wjeżdża historia kształtowania się ras i łańcuch łowiecki. Nie będę zanudzać, bo i tak wyszłam już na świra big_grin
                  Ale na przestrzeni tych być może nawet 20 tys lat powstały z jednego gatunku istoty tak różne, że nie można im określić jednego etogramu ( zespołu warunków bytowych).
              • afro.ninja Re: Siad 09.11.24, 07:32
                Myślałam, że popularność border collie w uk trochę się zmniejszyła. O.problemach z tymi psami w uk, czytałam już 20 lat temu. W necie polecali taka książkę o kobiecie co przygarnęła psa wariata. No i ona pisała, że jest ogromna moda na bordery.
    • astomi25 Re: Siad 08.11.24, 17:26
      Przeczytalam watek i chyba z zadna teoria sie nie zgadzam. Moze poza ta o kosciach.
      A psy mam od 46 lat, co wiecej, od parunastu lat jestem wolontariuszka w schronisku, dzialam w fundacjach psich.
      Aportowanie - bzdura. Sa psy ktore to uwielbiaja,i nie potrzebuja do tego treningu - chca i potrzebuja tego same z siebie.
      Lacznie z nurkowaniem i wylawianiem kamieni z dna.
      Lizanie dloni, prosbą o dystans? 🙄
      Jeden z moich psow leci do nas jak strzala i lize nas po rekach. Cieszy sie przy tym jakby wygral zlota watrobke wink.
      Mam to rozumiec tak, ze leci do nas i blaga:
      " zostaw mnie, zostaw mnie, zooooostaw
      mnie?!
      Prosze cie, peklam ze smiechu. Bardziej racjonalne wyjasnienie ze sobie lubi zlizywac pot z tych rak. Niektore psy uwielbiaja smak soli.
      Siedzenie - kolejna bzdura. Zadne zwierze nie bedzie siedzialo z wlasnej woli, jesli powoduje to bol czy dyskomfort. Z obserwacji - bardzo duzo psow sobie po prostu siada i siedzi. Moje chetnie w ogrodku obserowaaly tak swiat.
      Nawet moja Cola, dluga jak jamnik i jakas taka nieforemna , jak siedzi wyglada jak debil. Ale siada czesto i z wlasnej woli. Tylko nie wtedy kiedy ja jak chce.
      Juz nie chce, odpuscilam. To nie jest dla mnie najwazniejsza komenda. Chociaz dziwne, bo to jedyny pies w moim zyciu, ktory nie chce siadac na zadanie. Niech jej bedzie wink dobrze, ze jest slodka.
      Glaskanie - o ile pies nie straumatyzowany to raczej lubi glaskanie i pieszczoty. Oczywiscie sa takie ktore za tym nie przepadaja, tez takie mialam. To byly takie pedziwiatry. One tez nie spaly z nami w lozku ( wolaly w swoim poslanku).
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:47
        Rozumiem. Lizanie jako prośba o dystans ma akurat naukowe umocowanie i jest jedna z możliwości interpretacyjnych
        • astomi25 Re: Siad 08.11.24, 18:03
          Raczej nietrafiona interpretacja.
          Trzeba po prostu obserwowac psa zeby zrozumiec jego zachowania. Moj lizaniem raczej blaga o atencje,za to ja blagam o dystans bo lizania ( obojetnie gdzie) wyjatkowo nie lubie...
          Coz, glupia ta moja Lizawka, pewnie angielskiego nie zna wink
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:06
            Trzeba po prostu obserwowac psa zeby zrozumiec jego zachowania.
            Zgadzam się w stu procentach. Niemniej nie lekceważyłabym zdobyczy naukowych w temacie zoopsychologii
            • nowel1 Re: Siad 09.11.24, 09:17
              lilia.z.doliny napisała:

              > Trzeba po prostu obserwowac psa zeby zrozumiec jego zachowania.
              > Zgadzam się w stu procentach. Niemniej nie lekceważyłabym zdobyczy naukowych w
              > temacie zoopsychologii

              Oczywiście. Obserwować i chcieć zrozumieć; wiedza teoretyczna dołożona do tego zdecydowanie pomoże, ale moim zdaniem kluczowe jest uświadomienie sobie, że psy, podobnie jak ludzie, mają osobowość, pewną indywidualną konstrukcję psychiczną i nie ma takiej opcji, że u każdego skuteczne będą te same metody.
              Zawsze byłam zdania, że metody pozytywne wystarczą, ale mój obecny pies wyleczył mnie z tego przekonania.
              BTW siada z własnej woli. Nie siadał tylko wtedy, gdy był chory i bolały go stawy. Nie cierpi głaskania, chyba że najpierw wpakuje się komuś z łbem na kolana.
              Nie przepada za aportowaniem. ale kamienie z dna rzeki wyciąga wink
        • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:50
          Lizać można różnie. Mój pies siada słupka, następnie kładzie łapki w mojej dłoni i liże mnie big_grin sam z siebie przychodzi.
          • mava12 Re: Siad 09.11.24, 15:27
            >Lizać można różnie

            jesli o lizaniu mowimy...
            wziełam ongis kota, ze śmietnika, porzuconego i ewidentnie wywiezionego pod las (mieszkam na końcowej stacji metra, pod lasem) w celu zeby sobie sam urzadził swoje przyszłe kocie zycie.
            Tenże kotek (ktory spedził u mnie następne kilkanaśnie lat,), na początku, leząc obok mnie w łóżku (a jak inaczej!), zaczął lizać moją dłoń i robił to dobrych kilkanaście minut. Wylizał ja do imentu a ja nie chciałam przeszkadzać więc znosiłam cierpliwie. Lizał i lizał, uznałam ze to jakiś wdzięcznosci, że go z tego śmietnika wziełam, do swojego łóżka.
      • elinborg Re: Siad 08.11.24, 18:00
        Ale z tym lizaniem to różnie jest. Tak samo jak nie każde machanie ogona to zadowolenie.
        Mój liże na przykład jak się go czesze- nie cały czas, tylko w momencie, jak ma dość. Albo łapę podaje.
        • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:07
          No " machan ogona" jest co najmniej kilka, każdy inny. Ale przyjęło się, że pies merdajacy to pies szczęśliwy. A jeszcze jak się " uśmiecha" to już w ogóle
          • astomi25 Re: Siad 08.11.24, 18:10
            Z machaniem sie zgadzam. Kazde machanie ogona moze oznaczac cos innego. Radosc jest tylko jednym z nich.
          • elinborg Re: Siad 08.11.24, 18:23
            No to jak "usmiechniętym" tygrysem..
            🐬 też się uśmiechają, prawda, a manule są "obrażone"..
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:26
              A lemury są takie domowe imają fajne oczy.
              I tak dalej ..
    • bistian Re: Siad 08.11.24, 17:37
      Może coś w tym być, że niektóre psy tego nie lubią, bo jest to dla nich uciążliwe.
      Owczarki siadają same, ale siadających jamników jeszcze nie widziałem. surprised

      Z innych rzeczy, psy nie lubią być przytrzymywane ani przyduszane, dla nich jest to coś nienormalnego i kojarzy się od razu z walką i poddaniem. Owszem, lubią się położyć do głaskania, ale wtedy są wolne, nie są przytrzymywane.
      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 17:40
        Przyduszane? No dziwne faktycznie, że nie lubią..
      • astomi25 Re: Siad 08.11.24, 17:45
        Jamniki tak siadaja poldupkiem wink
        Cola jak siedzi wyglada jak uposledzona 🤪, ale siada sobie i siedzi.
        I patrzy w dal.
    • default Re: Siad 08.11.24, 17:42
      Lilia, z całym szacunkiem, ale może mniej czytaj jakieś przypadkowe artykuły, gdzie kto bądź pisze co bądź, a bardziej polegaj na osobistym doświadczeniu - bądź z psami, patrz na psy, i to na każdego z osobna, bo one są inne, jeden ma tak, a inny śmak. To, że ktoś (amerykański naukowiec 😉) napisał, że jak pies robi A, to znaczy B - sprawdzi się może w niektórych przypadkach, w innych będzie bez sensu. Psy mają charaktery, każdy inny, trzeba czytać każdego psa indywidualnie, a nie przykładać do nich jakieś gotowe matryce.
      Oczywiście są ogólne zasady, ale mam wrażenie, że za bardzo się w nie zapatrzyłaś.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:50
        Ale powiedz mi- ty myślisz, że wrzucam tutaj artykuły, bo są moim jedynym źródłem wiedzy? Czwarty rok szkole się w behawioryzmie, a pracuje tylko w oparciu o wzmocnienia pozytywne.
        • default Re: Siad 08.11.24, 17:58
          Nie, tak nie myslę, bo piszesz, że się aktywnie szkolisz, a nie tylko czytasz przypadkowe artykuły (niemniej je wklejasz tu 😉), ale tak czy owak moja rada pozostaje niezmienna: teoria teorią, a żywe psy, z którymi ma się osobiście do czynienia mogą czniać te teorie 😄 Więc nie oburzaj się, że ludzie mający psy latami będą Ci pisać, że bajdurzysz.
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:01
            Przyzwyczaiłam.sie. od czterdziestulat mam psy, pracuje z psami, jestem.certyfikowanym behawiorystą ( nie takim po tygodniowym kursie on line). Pracuje z najróżniejszymi psami. I wiem, jak bardzo często mylimy się w ocenie zachowań, jeśli ufamy tylko swojej intuicji.
            • default Re: Siad 08.11.24, 18:27
              lilia.z.doliny napisała:

              > Przyzwyczaiłam.sie. od czterdziestulat mam psy, pracuje z psami, jestem.certyf
              > ikowanym behawiorystą ( nie takim po tygodniowym kursie on line). Pracuje z naj
              > różniejszymi psami. I wiem, jak bardzo często mylimy się w ocenie zachowań, jeś
              > li ufamy tylko swojej intuicji.
              >
              No to czemu - wobec powyższej deklaracji - stawiasz tu takie stanowcze i bezdyskusyjne stwierdzenia, np. aportowanie to zło, psy cierpią gdy są głaskane, lizanie to komunikat "zostaw mnie w spokoju" itd. ??
              • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:31
                No bo niektóre tezy są już tezami, a nie hipotezami. Aportowanie należy dawkować bardzo ostrożnie, bo fizycznie uzależnia i wyniszcza psa. Lizanie po ręce ( przytoczyłam przykład dotykania łapy) jest w tym przypadku prośba o dystans, bo psy organicznie nie znoszą dotykania łap. Chodzi o to, że przyjęło się, że jeśli pies nas liże, to znaczy że kocha, że mu dobrze, że jest szczęśliwy. No niekoniecznie.
                Dlatego kontekst i komunikacja to są dwa słowa, którymi.wrecz szastam w pracy z klientami.
                • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 18:34
                  lilia.z.doliny napisała:

                  Aportowanie należy dawkowa
                  > ć bardzo ostrożnie, bo fizycznie uzależnia i wyniszcza psa.

                  Jak to wyniszcza? To brzmi strasznie sad
                  • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:40
                    Bo uzależnia hormonalnie. Pies potrzebuje coraz więcej tego wyrzutu hormonów, wraca ze spaceru nabuzowany jak po.koksie ( upraszczając), daje sobie chwilę odpoczynku i jest gotowy do kolejnego spaceru. Opiekun psa myli to z energią. Mieliśmy osobne szkolenie z wychodzenia z kompulsywnego aportowania. Nigdy nie wolno tego robić gwałtownie. Raz miałam patologiczny orzyoadek. Trudne do wyleczenia. Czasami nie da się wyjść bez wsparcia farmakologicznego ( chociaż to naprawdę ostateczność)
                    • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 18:59
                      A to mój tak nie ma, w ogóle to jemu się zdarza zgubić piłkę "po drodze" jak mi ją niesie, bo coś go zainteresuje, wypuści z pyska i idzie węszyć a potem nie wie gdzie ją zostawił i sama muszę szukać:p
                      Ja byłam na to bardzo uczulona od szczeniaka, żeby go właśnie nie nakręcać ciągle, bo znam historie takich hiperaktywny che borderów na wiecznym haju, których właściciele nie rozumieją, że dużo w tym ich winy. Ważna dla mnie była nauka odpoczynku, wyciszenia i mojemu do zakończenia zabawy wystarczy komenda "basta".
                      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 19:01
                        Więc, podsumowując, nie samo aportowanie to zło, a brak nauki odpoczynku i zakończenia zabawy.
                    • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 19:17
                      lilia.z.doliny napisała:
                      >Mieliśmy osobne szkolenie z wychodzenia z kompulsywnego aportowania. Nigdy nie woln
                      > o tego robić gwałtownie. Raz miałam patologiczny orzyoadek. Trudne do wyleczeni
                      > a. Czasami nie da się wyjść bez wsparcia farmakologicznego ( chociaż to naprawd
                      > ę ostateczność)
                      >

                      Koty rasy Maine Coon aportują same z siebie. Wiem, bo miałem taką kotkę a nie tylko o tym czytałem.
                      Weź jakieś leki i przestań już patologicznie bredzić o zwierzętach, bo nie da się tego czytać.
                    • anka_one_and_only Re: Siad 08.11.24, 19:31
                      A jeszcze powiedz mi, co sądzisz o bieganiu z psem? Bo ja zaczęłam truchtać ostantio, powoli, w sumie pies szybciej biega ode mnie a ja też tak ze 4 kilometry najwyżej biegnę. To czy to go nie wyniszcza? Ja bym chciała dojść do 10 kilometrów kiedyś ale to bardzo powoli.
                      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 20:12
                        A jeszcze powiedz mi, co sądzisz o bieganiu z psem?
                        Myślę, że powinien się wypowiedź ktoś bardziej doświadczony. Ja osobiście jestem przeciw. Taki soacer od razu ustawia rodzaj wyjścia, bez względu na to czy pies ma akurat chęć na bieganie. Odpada mu istota spaceru - eksploracja, bo musi biec. Ponadto biec zupełnie nie w swoim tempie i po nic- on nikogo nie goni, nie będzie miał nagrody, nic. Przyjemność z dostosowania psiego tempa do ludzkiego daje taką samą frajdę jak kilometrowe " ściganie się " dorosłego z trzylatkiem.
                        • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 20:16
                          lilia.z.doliny napisała:
                          > A jeszcze powiedz mi, co sądzisz o bieganiu z psem?
                          > Myślę, że powinien się wypowiedź ktoś bardziej doświadczony. Ja osobiście jeste
                          > m przeciw. Taki soacer od razu ustawia rodzaj wyjścia, bez względu na to czy pi
                          > es ma akurat chęć na bieganie. Odpada mu istota spaceru - eksploracja, bo musi
                          > biec. Ponadto biec zupełnie nie w swoim tempie i po nic- on nikogo nie goni, ni
                          > e będzie miał nagrody, nic. Przyjemność z dostosowania psiego tempa do ludzkieg
                          > o daje taką samą frajdę jak kilometrowe " ściganie się " dorosłego z trzylatki
                          > em.
                          >

                          Jususiemaryjo, ty to piszesz na serio?
                • default Re: Siad 08.11.24, 19:30
                  lilia.z.doliny napisała:

                  > No bo niektóre tezy są już tezami, a nie hipotezami.
                  Teza to twierdzenie wymagające potwierdzenia.
          • elinborg Re: Siad 08.11.24, 18:06
            Ja się tylko nie zgadzam z tym dotykiem- to jest bardzo różne moim zdaniem
            Zgadzam się z nie podawaniem gotowanych kości do jedzenia.
            Ogólnie uważam tak- mniej sztywnych reguł, mniej tresury i "łamania" psa. Więcej uważności i obserwacji.
            I spacer jest dla psa, tak.
        • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 19:19
          lilia.z.doliny napisała:
          > Czwarty rok szkole się w behawioryzmie, a pracuje tylko w oparciu o
          > wzmocnienia pozytywne.
          >

          A miałaś kiedyś psa lub kota?
    • astomi25 Re: Siad 09.11.24, 11:47
      Własnie z lasu wrocilam.
      Mech mokry, a psy dupa siadaly big_grin
      • taje Re: Siad 09.11.24, 11:58
        Ach, jakie piękne grzyby! Od razu odzywa się we mnie atawistyczny instynkt zbieracza - co za satysfakcjonujące uczucie wypatrzeć wśród mchu łepek takiego puchatego podgrzybka czy prawdziwka.
      • czcigodnystarzec Re: Siad 09.11.24, 11:59
        astomi25 napisała:
        > Własnie z lasu wrocilam.
        > Mech mokry, a psy dupa siadaly big_grin
        >

        Fajnie ale w lesie nie wolno psów puszczać luzem.
        • astomi25 Re: Siad 09.11.24, 12:51
          Moje chodza. I?
          • czcigodnystarzec Re: Siad 09.11.24, 13:07
            astomi25 napisała:
            > Moje chodza. I?
            >

            I straszą dzikie zwierzątka.
            I mandat się za to należy.
            • astomi25 Re: Siad 09.11.24, 13:09
              Jasne. Zwlaszcza jak chodza mi przy nodze. Chyba grzyby strasza wink
              • czcigodnystarzec Re: Siad 09.11.24, 14:31
                astomi25 napisała:
                > Jasne. Zwlaszcza jak chodza mi przy nodze. Chyba grzyby strasza wink
                >

                Grzyby tylko obsikują.

                A gdzie ta noga? Widać pieska siedzącego pupcią na grzybie i czegoś wypatrującego. Twojej nogi nie widać
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lg/mi/cgmw/a5r4aXvvOBeUlq93X.jpg
                • astomi25 Re: Siad 09.11.24, 20:18
                  Spoko. Bylam 5 metrow dalej.
                  Czy moj pies wyglada na straszacego zwierzatka?
                  U nas MOZNA chodzic z psem bez smyczy, jesli da sie go odwolac.
                  • karyna-z-radzymina Re: Siad 09.11.24, 20:20
                    Wszędzie w lesie można bez smyczy tylko tam gdzie jest "cywilizacja" nie wolno
      • primula.alpicola Re: Siad 09.11.24, 12:55
        Jakie grzyby!🤩 i pieskiiii🥰
      • szarmszejk123 Re: Siad 09.11.24, 12:58
        O jakie piekne grzyby 😍😍😍. Zazdroszczę 😍
      • karyna-z-radzymina Re: Siad 09.11.24, 13:02
        Nie wiadomo czy takie kubraczki są zdrowe dla psów?
        • astomi25 Re: Siad 09.11.24, 13:14
          Pewnie sa niezdrowe.
          Jak i glaskanie pieska 🤷‍♀️
          • karyna-z-radzymina Re: Siad 09.11.24, 13:20
            No ja jestem w szoku po tym wątku bo wychodzi na to że psy są masowo maltretowane w domach i w sumie lepiej by im było w budzie. Glaskac nie można bo go boli, siadać tez nie można, biegać z psem nie, patyka rzucać absolutnie bo uzaleznia, kości dać to zbrodnia, obroża świecącą to maltretowanie więc przywiązanie łańcuchem do budy robi się najbezpieczniejsze
            • szarmszejk123 Re: Siad 09.11.24, 14:35
              Lepiej byłoby ich w ogóle nigdy nie udomawiać, no ale jakby po ptokach:p
    • boogiecat Re: Siad 09.11.24, 15:26
      Lilia, powiem ci tylko ze moj stary jakos genetycznie rozumie, ze psa sie wogole nie powinno miec, bo zyje on w totalnym poddaniu czlowiekowi. I mojego starego to rusza (lub jest podlym hipokryta nie majacym ochoty wyprowadzac psa na siku).

      A tak poza tym, to takie wiesci jak twoje, tylko na ematce😅
      • klaramara33 Re: Siad 12.11.24, 13:03
        boogiecat napisała:

        > Lilia, powiem ci tylko ze moj stary jakos genetycznie rozumie, ze psa sie wogol
        > e nie powinno miec, bo zyje on w totalnym poddaniu czlowiekowi.
        E moim zdaniem normalny pies ma granice i je pokazuje bo widzę po swoim, nie jest w totalnym poddaniu dobrze traktowany pies lecz jest przywiązany do człowieka,a to co innego.
    • maly_fiolek Re: Siad 12.11.24, 15:11
      >siadanie jest dla psa stanem nienaturalnym i bardzo chwilowym ( że tak ujme)
      Moje psy często przesiadują, jeśli chcą poobserwować okolicę zza murku płotu. Tak same z siebie.
      Wilki potrafią długo siedzieć i rozglądać się, tu fotka:
      agencja-fotograficzna.panthermedia.net/m/imagens-royalty-free/7422243/lateral-wolf-put-sitting-sit/
      Tak że nie powiedziałabym że to nienaturalne, męczące, krzywdzące.
    • bulzemba Re: Siad 12.11.24, 15:21
      Jakby popatrzeć na dobrostan psa przez pryzmat tego, że ludzkie siedziby nie są naturalnym środowiskiem dla zwierząt trzebaby wszystkie psy uratować z ludzkich mieszkań. Tylko co z nimi zrobisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka