lidiaxx 10.11.24, 21:04 A co jeśli całkiem lubimy siebie, bez samozachwytów ale jest dobrze, jednak ciągle dostajemy negatywne informacje zwrotne na swój temat od innych. Czy da się tak funkcjonować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zapomnialosiehehe1 Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 21:21 Tak musi funkcjonowac wiele bardzo atrakcyjncyh kobiet. Dostaja pozytywny feedback od mezczyzn, ale baby beda krytykowac z czystej zazdrosci. Takze odrzuceni adoratorzy Odpowiedz Link Zgłoś
twinkletwinkle Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:10 A jeśli lubimy siebie, to nie lubią nas zakompleksieni inni ;p Albo do nas podobni, widzący w nas swoje odbicie A jeśli prawdziwie lubimy siebie, to polubią nas za szczerość inni ludzie Pewnie siebie tak samo lubiący Odpowiedz Link Zgłoś
twinkletwinkle Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:14 Ja prawie cały czas dostaję takie info zwrotne ale nadal lubię siebie, bo lubi mnie Stwórca, żebym mogła zaistnieć. Po to, by nie lubili mnie inni, a przez to bardziej polubili i docenili siebie lub osoby w swoim otoczeniu ; D I tak z jednego znielubionego powstaje mnóstwo polubienia, więc uśmiechnij się do nie - lubów ;p Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:16 Funkcjonować zawsze się da, ale warto posłuchać co mówią na nasz temat inni ludzie i trochę nad tym pomyśleć. Może jest coś na rzeczy. Przedyskutowac to z zaufaną osobą. Jest takie przysłowie że jak Ci trzy osoby mówią że jesteś pijany to idź się połóż spać. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:30 Ale z drugiej strony- innych jest wielu, i każdy mówi co innego. Nie możemy patrzeć na siebie przez pryzmat innych. To droga donikąd, tym bardziej, że na innych wpływu nie mamy, ale mamy wpływ na swoje samopoczucie. Będąc przy tym temacie: polecam Martę Frej, ona ma świetne plakaty, czy koszulki. np taki plakat: Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:35 Ale może parę osób mówi to samo. Np kumpel z pracy jak coś komuś opowiadał to go co chwilę klepał w ramię. Było to strasznie denerwujące, i pewnie gdyby nikt mu o tym nie powiedział to by uważał że to jest super. Przecież może być tak, że nieświadomie robimy coś co przeszkadza innym, i zmiana jednej czy dwóch rzeczy nie spowoduje że przestaniemy się lubić albo że będziemy się pod kogoś układać. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:44 Jak trzy osoby powiedziały, że jesteś koniem, to czas się umówić do kowala… Działa tylko u osób NT. z osobami nieneurotypowymi, jak pokazują badania, osoby NT odczuwają dyskomfort, potrafią stwierdzić że „coś” nie gra i dyskryminować/niżej oceniać niż osoba na to zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:49 Po prostu mam w swoim otoczeniu 2 takie osoby, które patrzą na siebie oczami innych. To nie do końca tak, że robią wszystko pod publiczkę i "co ludzie powiedzą", raczej coś w rodzaju przewrażliwienia an swoim punkcie. Jak ktoś jest dla nich miły, to one fruwają pod sufit, ktoś im burknie, skrytykuje, zwróci uwagę- już podkowa, szukanie winy w sobie. Coś sobie kupiły- zadowolone, bo fajne, zawsze chciały to mieć, ktoś tylko krzywo spojrzał, i już im się nie podoba "ale uważasz że powinnam oddać to do sklepu?!" . W pracy miło- są radosne i promienieją, w pracy ktoś im zwróci uwagę, depresja, leki na uspokojenie, wszyscy się czepiają, całe życie mają pod górkę. Sytuacji mogę mnożyć, a te dwie panie całe swoje samopoczucie (złe lub to dobre) biorą z zewnątrz. Lubią siebie wtedy, gdy ktoś je lubi, a jak ktoś coś do nich ma- już drama. I jest to tak męczące dla nich, i bliskich tych osób, że szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
twinkletwinkle Re: A jeśli lubimy siebie 11.11.24, 00:06 Bo te osoby są nadwrażliwe i trzeba to zrozumieć. Oczekują wyłącznie przyjaznego nastawienia i same w sobie są empatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 22:51 "jednak ciągle dostajemy negatywne informacje zwrotne na swój temat od innych." Liczę się ze zdaniem jedynie czterech najbliższych mi osób, o których wiem, że życzą mi dobrze - i których zdanie jest dla mnie ważne. Opinie pozostałych osób spływają po mnie jak po kaczce - zarówno pozytywne, jak i negatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: A jeśli lubimy siebie 10.11.24, 23:11 Zgadzam się że jeśli kilka osób mówi ci że jesteś koniem to czas odwiedzić kowala. no niestety to prawda zazwyczaj. Jest też coś w tym że jakiś ludzie są w naszym kraju bardzo krytyczni w stosunku do siebie i innych ale też nie widzę żeby krytykowało się wszystkich jak leci Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia20 Re: A jeśli lubimy siebie 11.11.24, 08:30 Zależy co to za osoby i co mówią. Bez przykładów to bez sensu ... Odpowiedz Link Zgłoś
lidiaxx Re: A jeśli lubimy siebie 11.11.24, 12:57 Jeśli to jest przekrój ludzi to niewiadomo co o tym myśleć. Po tych komentarzach myślę, że musi coś być na rzeczy ale staje przed lustrem, zastanawiam się nad sobą i nie wiem . Nie jest tak to od zawsze, jest tak od jakiegoś czasu. Są to tak różni ludzie. Matka potrafi przyjść do mojego domu na urodziny dziecka i zachowywać się wobec mnie agresywnie oraz powiedzieć mi otwartym tekstem, że tort jest zły. Kiedyś to by się nie wydarzyło, już pomijam absurd sytuacji przychodzić do kogoś w gości i krytykować poczęstunek, nie jest taka do wszystkich. Idę do fryzjera, płacę spore pieniądze i słucham krytyki na temat moich włosów, kiedyś miałam takie same ale ludzie potrafili być taktowni, przecież nie po to przyszłam żeby poczuć się gorzej. Od znajomej usłyszałam ostatnio, że mam coraz mniej do zaoferowania. Pytanie komu i po co to mówi, nie startuje do niej jako kandydatka na żonę, mam tego samego męża od x lat i to się póki co nie zmieni, to nie powinno paść w kontekście rozmowy. Jeden komentarz by mi nie zaprzątał głowy to normalne w życiu ale mam tak na okrągło od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: A jeśli lubimy siebie 11.11.24, 15:39 Potwierdzam, ważne jeszcze kto to mówi. W pewnym wieku po prostu musisz podzielić to, co słyszysz przez to, co wiesz (o sobie, o innych, o świecie), a dodatkowo czasem trzeba bronić swoich racji. Zresztą - ludzie coś rzucają. Ty odpowiadasz. Oni wycofują się rakiem. I jaką to ma wartość? Odpowiedz Link Zgłoś