Dodaj do ulubionych

Chodzicie chore do pracy?

10.12.24, 17:52
JA SZKOLY (to dla tej anafabetki z wczorajszego watku o nacjach. Kolega przyszedl wczoraj po tygodniowym zwolnieniu. Twierdzil, ze zdrowy. Dzis pisze na grupie, ze jednak nie i znowu tydzien chorobowego. Kolezanka prycha od piatku. Mnie juz zaczyna drapac w gardle. 😡 Jak mnie wkurzaja takie osoby. 🙄 Obiecalam sobie, ze tym razem wale to i dopoki ustoje, to tez bede rozsiewac zarazki, bo tak. Pobujamy sie tak pare miesiecy, jak w zeszlym roku. 🤦‍♀️ U Was jak?
Obserwuj wątek
    • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 17:55
      Aaaa mialam juz rozmowe ostrzegawcza z powodu 2 zwolnien (lacznie 10 dni od wrzesnia), wiec serio nie dam sie teraz wkopac na L4.
      • little_fish Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:34
        "mialam juz rozmowe ostrzegawcza z powodu 2 zwolnien"
        No to masz odpowiedź, czemu chodzą chorzy - pewnie nie mają ochoty na rozmowy ostrzegawcze albo inne konsekwencje
      • kk345 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:36
        Fajny system, który karze chorego za odpowiedzialne korzystanie z L4. Dobrze, że to nie służba zdrowia... Oh,wait!
      • m_incubo Re: Chodzicie chore do pracy? 12.12.24, 07:54
        Jeśli od września byłaś łącznie 10 dni chora, to popracuj nad odpornością, bo masz fatalną.
    • alex_vause35 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:00
      To niestety normalne.
      Zawsze będzie ktoś przeziębiony, komu infekcja właśnie się zaczyna itp.
      U mnie w pracy zwolnienie jest baaardzo słabo widziane, bo ktoś musi przejąć te obowiązki i wiadomo, że raczej nie wykona ich dobrze (zastępstwo).
      No i cały czas z danych kilkunastu osób w grupie część na ciebie charka, jak nie jedni, to drudzy, więc chowanie się przed cudzymi zarazkami jest bez sensu, bo zawsze ktoś przyjdzie chory, bo na korytarzach też charkają itp.
      Obstawiam, że w końcu zdobędę odporność i to nie będzie na mnie jakoś specjalnie działać.
      Na razie zakatarzona i prychająca popylam do roboty, jak i cała reszta (nie mówię o infekcjach z temperaturą czy naprawdę fatalnym samopoczuciem, choć i to mi się zdarzyło, bo po prostu nie zapisano mnie na wizytę w przychodni, brak numerków na cały tydzień był).
      • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:08
        Ja po 2 covidach mam tendencje do szybkiego podlapywania. Duzo osob tez to u siebie zauwazylo. Szkola baaardzo niechetnie patrzy na nieobecnosci (przy 30% na rok wylatujesz, chociazbys geniuszem byla). Tegoroczne zwolnienia bralam, bo rzeczywiscie bylam chora i nie chcialam nikomu sprzedac. Po rozmowie upominajacej i zachowaniu kolegow, wale to i tez bede chodzila chora. Zeby bylo smieszniej szkola tez niechetnie patrzy na chore osoby w szkole. Tak zle i tak niedobrze. Wychodzi na to, ze mamy zakaz chorowac. Chetnie bym sie dostosowala, gdyby sie dalo. 🙄
        • nick_z_desperacji2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:39
          30% to niechętnie? Zacznij zamiast o sweterkach w reniferki na niedostępnym facecie myśleć o odporności.
          • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:07
            Tak to malo, bo doliczaja nieobecnosci na praktykach. A w szpitalu sa inne zasady. Wystarczy podwyzszona temperatura i jestem uziemiona. Na niektorych oddzialach z katarem mozesz pracowac w maseczce (jesli goraczki brak). Na innych jakikolwiek objaw i zostajesz w domu. I to sluszne. Dlatego tak, pielegniarze ida czesto na L-4.
            Nad odpornoscia pracuje, ale po covidach lapie szybko infekcje. Mam nadzieje, ze sie to uspokoi z czasem. Wczesniej bylam przeziebiona raz na pare lat. Grype mialam 2 razy. Wiele osob (znow bedzie czepianie sie, mowi to samo, niezaleznie, czy byly szczepione, czy nie).
            Jak dodasz do tego srodowisko, w ktorym pracuje (czesto pacjenci przychodzs tez z infekcjami), przemeczenie, stres i anomalie pogodowe => masz efekt.
            • nick_z_desperacji2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:39
              Z perspektywy szpitala pracownik, którego nie ma 30% czasu pracy to duda nie pracownik. Nikt Twoich obowiązków nie przejmie, bo ma swoje, nie da się tego zrobić później, po pacjenta trzeba umyć tu i teraz, a Ty twierdzisz, że jak Cię na 10 dni roboczych 3 dni nie ma, to w sumie mało. Zlituj się.
              • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 21:32
                To Ty sie zlotuj moze i sprobuj zrozumiec. Na ostatniej praktyce mielismy wysyp 3-dniowki. Musialam dla pewnosci byc 5 dni na chorobowym, przymusowym, chociaz na koniec objawow nie mialam, ale byl weekend i tym samym brak mozliwosci zakonczenia ks. 30 % w ciagu roku. Nie 3 dni kazdego tygodnia. To ty sie zlituj i mysl logicznie. W szkole musze tez 40 godzin wyrobic i nie moge sie z nilom zamienic, wziac nawet bezplatnego urlopu. A "czasem" urzedy nie maja czasu o 7.00 rano lub po 18.00-~ to tez sie naklada. Wiec moze ty sie zlituj z pierdololo trzy po trzy
                • nick_z_desperacji2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 23:05
                  30% to właśnie 3 dni w ciągu dwóch tygodni roboczych, czyli bez weekendów. Szpital dostosować się może do choroby neurochirurga, opiekuni mają pracować tu i teraz. 30% absencji w pracy, jeśli nie jest brana na dziecko na początku żłobka czy przedszkola, to jest bardzo dużo. Widocznie skoro tyle sama chorujesz, to się do pracy z chorymi nie nadajesz.
        • alex_vause35 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:12
          30% nieobecności na zajęciach to jest niestety dużo. Zwłaszcza, że uczycie się bardzo konkretnych rzeczy i to bardzo praktycznie.
          Polecam ci shot, który zrobiła teraz moja córka (prawie zwróciłam właśnie, łyknąwszy obficie, ale nic to): kłącze imbiru, tak z pół, 2 cytryny, 2 pomarańcze, kurkuma, dużo kurkumy, trochę cynamonu, trochę oliwy z oliwek, wszystko miksujesz. Pali jak diabli, ale to prawdziwa bomba witaminowa.
          I syrop z bzu czarnego do picia.
          • alex_vause35 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:27
            A, jeszcze odrobina pieprzu cayenne. To chyba tłumaczy ten palący smak.
          • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:40
            Tym sie wlasnie ratuje teraz, dzieki! Nie, to nie duzo, jesli wezmiesz pod uwage praktyki, gdzie w zaleznosci od oddzialu moge byc zmuszona do L4 nawet przy subiektywnym odczuciu, ze "cos mnie bierze". Wiesz, co innego praca wsrod zdrowych ludzi, co innego pacjenci onkologiczni, paliatywni. Moim zdaniem wystarczyloby dac szanse w razie "W" wykazac sie wiedza w SZKOLE i zdac egzaminy. Na wszystkich oddzialach, na ktorych bylam zawsze bylo pare osob na L4 ze wzgledu na bezpieczenstwo pacjenta. U mnie wygladalo to do tej pory tak. Dzwonie o 6 rano do oddzialowej: "Temperatura 37,2. (to nie goraczka!) Czuje sie ok. Przychodzic?". W 100% nie. Ale musialam zawiadomic i decyzja oddzialowej wlasciwa. Dzwonie innym razem. Temperatura w normie, ale katar. Przychodzic? Odpowiedz:"Tak, pol zespolu chora, bierz maske". Tak to od kuchni tu wyglada.
            • little_fish Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:41
              Mierzysz sobie temperaturę codziennie? Skoro dobrze się czujesz to po co? 37.2 to żadna gorączka
            • leosia-wspaniala Re: Chodzicie chore do pracy? 11.12.24, 10:54
              >Nie, to nie duzo,

              To jest BARDZO dużo.
      • wapaha Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:20
        alex_vause35 napisała:

        >
        > Na razie zakatarzona i prychająca popylam do roboty, jak i cała reszta (nie mów
        > ię o infekcjach z temperaturą czy naprawdę fatalnym samopoczuciem, choć i to mi
        > się zdarzyło, bo po prostu nie zapisano mnie na wizytę w przychodni, brak nume
        > rków na cały tydzień był).
        >
        lily, słyszałam ostatnio od osoby wykształconej medycznie i praktykującej ( również naukowo), że powodem częstych infekcji zatok może być reflux, może sprawdz ten trop ? ( jesli jeszcze nie sprawdzałaś)
        • alex_vause35 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:09
          Też o tym czytałam, jak wreszcie uda mi się dostać do rodzinnego, to dorzucam to do listy rzeczy, o które chcę zapytać/wyzebrać badania big_grin.
      • primula.alpicola Re: Chodzicie chore do pracy? 11.12.24, 11:06
        Lily, masz pracę na etat? Zrezygnowałaś z własnej działalności?
    • nick_z_desperacji2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:02
      I planujesz iść chora na praktyki? Osobę smarkającą na praktykach w szpitalu wywaliłabym na zbity pysk.
      • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:11
        Praktyki mam koncem lutego raz. W szpitalu mam calkowity zakaz przychodzenia chora, co logiczne. Tym razem jeszcze bardziej bedzie logiczne, bo pierwsza mam onko. PISZE O SZKOLE. Pyska nie posiadam.
        • hrasier_2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:00
          Hehe. I to całkiem przyjemna twarz 😁 Same chodzą chore, bo szef wywali to jeszcze dzieciaki pchają do szkoły, by zarażały.
    • daniela34 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:02
      Cóż, w poniedziałek poszłam - przetestowana, że to nie covid, grypa ani rsv i w maseczce, ku lekkiemu zdumieniu sądu, ale wizja szukania lekarza sądowego, który potwierdziłby moja chorobę była zdecydowanie zniechęcająca.
      • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:19
        Musi byc sadowy?
        • daniela34 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:23
          Teraz znowu musi. I akurat u tej sędzi nie liczyłam na spojrzenie przez palce, tym bardziej że spadłby termin, na który wezwanych było 3 świadków (w tym jeden dojeżdżający z daleka), a terminy mamy co 3 miesiące.
          • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:30
            No to sytuacja awaryjns i zrobilas, co moglas. Myslalam tez o maseczce, ale tego szkola juz calkiem nie toleruje. Zobacza Cie w maseczce i wylatujesz z miejsca do domu. Widok zasmarkanych kolegow mniej na nich dziala. Ale dzieki za pomysl z testami. Jak mnie rzeczywiscie znow rozlozy, robie testy i ide normalnie do szkoly. Na razie ratuje sie shotami z imbiru i kurkumy, herbata z miodem, suplementami i rosolem.
    • kadfael Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:10
      A widzisz całą nielogicznosc swojej wypowiedzi?
      Raz będziesz pracować z chorymi, także przeziębionymi. I co wtedy?
      Dwa, chcesz, żeby kolega nie przychodził przeziębiony i brał zwolnienie, za co mu grozi rozmowa ostrzegawcza.
      W to zresztą akurat nie wierzę, chyba że w Austrii jest jakiś pilotażowy program eutanazji polegający na zarażaniu pacjentów przez chorych praktykantów.
      • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:14
        Wam nawet caps lock nie pomaga. SZKOLA O SZKOLE pisze!!! Kolegi problem srednio mnie obchodzi, tak jak moj jego.
        • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:47
          Praktyki w szpitalu zaczynam od konca lutego. A teraz, zeby Cie jeszcze bsrdziej zadziwic. Oddzial, oddzialowi nie rowny. Na ortopedii, remobilizacji za choroby uznawalo sie np. 3-dniowke, infekcje z goraczka, covidy itp. Sam katar, drapanie w gardle nie bylo uznawane za powod do L4. Pracowalo sie w maseczce (nie ja, koledzy). Powod oczywisty. Brak personelu.
          Teraz na onko, jakikolwiek objaw, ze cos sie rozwija wcorganizmie, to z miejsca chorobowe. Ale to oczywiste.
          • andallthat_jazz Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:50
            w organizmie.
            Ja nie w maseczce, bo infekcji nie mialam. Tu juz na zapas lopatologicznie tlumacze.
            • hrasier_2 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 20:02
              O to chodzi byś się tłumaczyła.
    • sueellen Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:24
      Nie bylam fizycznie w pracy od blisko 5 lat...
    • nena20 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:31
      Dziś musiałam być w pracy. Więcej wysiłku by mnie kosztowało czekanie w kolejce do lekarza niż oddalenie roboty. Za to do końca tygodnia mogę zostać w domu.
      • nena20 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:32
        Odwalenie roboty*
    • arista80 Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:56
      Narzekasz że masz dużo nauki, tymczasem codziennie płodzisz nowe wątki, jeden bardziej absurdalny od drugiego. Nie masz rodziny, dzieci, obowiązków a się zalisz. A tymczasem zamiast otworzyć książkę to siedzisz na ematce.
      • wapaha Re: Chodzicie chore do pracy? 11.12.24, 09:14
        arista80 napisała:

        > Narzekasz że masz dużo nauki, tymczasem codziennie płodzisz nowe wątki, jeden b
        > ardziej absurdalny od drugiego. Nie masz rodziny, dzieci, obowiązków a się zali
        > sz. A tymczasem zamiast otworzyć książkę to siedzisz na ematce.

        Przecież ona uczy się na etat
        40h/tyg -160h/mc - ma te książki otwarte cały boży dzien
        Dajże jej odpocząć od książek i (trudnej)wiedzy
    • mama_duzych_dzieci Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 18:58
      13 lat nie byłam na L-4, pierwszy covid przeszłam w październiku, lekko, gdyby nie test to bym chyba poszła do pracy, wzięłam dwa dni urlopu i dwa dni zdalnej, sob i niedziela, a w poniedziałek wynik negatywny, nikt z mojego otoczenia nie zaraził się covidem.
    • bazia_morska Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:03
      Obracasz sie w bardzo nieprzyjaznym środowisku.
    • clk Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 19:13
      Nie i właśnie mnie coś bierze. 3 osoby w pracy kichające i smarkające. Udające syzyfow pracy. Szlag mnie trafia, tym bardziej że mamy możliwośc pracy zdalnej
      • miurielamirsa Re: Chodzicie chore do pracy? 10.12.24, 21:44
        Serio miałaś 3 dniówkę?
    • primula.alpicola Re: Chodzicie chore do pracy? 11.12.24, 11:07
      Nie, raczej nie. Z katarem, ale to nie choroba.
      • trina45 Re: Chodzicie chore do pracy? 11.12.24, 23:44
        Na oddziale mamy uczennice pielegniarska(nie opiekunke) w ciazy...ma zatrucie ciazowe ,wysokie cisnienie opuchle nogi i bol brzucha , ale na praktyki lazi. Fakt ze u nas sa luzy , bo to oddzial zamkniety, a nie onkologia.Z zapaleniem pluc przychodza , o kulacgh w ortezie, za to jak oberwa od pacjenta melduje sie chorzy na 5 miesiecy.(bo mozna).
        • memphis90 Re: Chodzicie chore do pracy? 12.12.24, 07:08
          Jakim cudem kobieta w stanie rzucawki porodowej/gestozy chodzi na praktyki, a nie leży w szpitalu…? 🤔
          • trina45 Re: Chodzicie chore do pracy? 14.12.24, 02:48
            W Dani nie lecza na sile , ona podobno ma straszne wyniki badan krwi...tutaj jest zasada ze jak nie chesz sie klasc do szpitala lub leczyc, to pracujesz poki nie padniesz,odpowiadasz sam za siebie.Ludzie boja sie zwolnien i nieraz ciezko chorzy zjawiaja w pracy.z 15 lat temu mielismy tez uczennice, ktora uciekla ze szpitala z zapaleniem pluc i kaszlaca stawila sie na prakyki.Bala sie ze nie zda .Rodzina zabrala ja z praktyk.
    • kamin Re: Chodzicie chore do pracy? 12.12.24, 07:23
      Chore nie. Z katarem tak.
    • arthwen Re: Chodzicie chore do pracy? 12.12.24, 09:56
      Taak, tak, ty nigdy.
      A nie, zaraz, ledwo z tydzień temu pisałaś, że tak się źle czułaś, że zaraz po przyjściu "wyrzucili" cię do lekarza.
      Ale to ci inni chodzą chorzy i zarażają, ty nigdy. I ci inni mają kiepskie powody, żeby chodzić z przeziębieniem do szkoły/pracy, ty nigdy, ty zawsze masz bardzo solidne podstawy.
      • simonna Re: Chodzicie chore do pracy? 14.12.24, 13:21
        Już zapomniała, co chciala nakłamać.
    • szarmszejk123 Re: Chodzicie chore do pracy? 14.12.24, 13:26
      Dziś mnie coś bierze i jeślibie całkiem rozłoży, to niestety i tak będę musiała iść w poniedziałek do pracy, bo przyjeżdżają pracownicy z innego kraju i muszę ich zakwaterować ( w *uju :p, więc muszę jeszcze dojechać ok 100km w jedną stronę) Niestety mam już klucze, a w weekend nie mam komu ich ewentualnie przekazać, więc cóż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka