Dodaj do ulubionych

Msze za zmarłego

17.12.24, 12:00
Tkwię w takim zdumieniu, że aż muszę wątek na ematce założyć.

Zmarł mąż mojej krewnej, człowiek mający dużą rodzinę, wielu znajomych, znany i szanowany w swojej okolicy. Znałam go cały życie i żadnych przejawów religijności nigdy u niego nie widziałam, u żony też. Ich rodziny raczej wierzące i praktykujące. Już jest po pogrzebie i wdowa dostała HARMONOGRAM mszy za zmarłego, które odbywać się będą co tydzień przez najbliższe 20 tygodni, a potem już rzadziej przez resztę roku. Wdowa zamierza jeździć na nie, ale nie z własnej potrzeby, tylko żeby nikt się nie obraził że na "jego" mszy nie była. Dodam że wdowa nie ma prawa jazdy, a w rejonie nie ma komunikacji miejskiej, więc za każdym razem musi sobie zorganizować transport (mam nadzieję że będzie dzwonić do organizatora danej mszy).

I teraz pytanie: co siedzi w głowie takich ludzi, żeby kogoś innego po kościołach tyle razy ciągać. I drugie: czy w waszym rejonie też jest taki zwyczaj żeby tyle mszy za zmarłego było zamawianych ?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:02
      Nie widzę tu żadnego ciągania kogoś po kościołach. Ktoś chce, to daje na mszę. Nie ma obowiązku, by ktoś inny w niej uczestniczył.
      • leni6 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:08
        I dlatego uzgodnili je tak żeby się nie pokrywały? To jest z 10 różnych parafii.
        • marta.graca Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:19
          Skoro mieszkają w różnych miejscach, to msze mają w różnych parafiach. Co z tego, że się nie pokrywają? Dorosła osoba powinna już być na tyle asertywna, by odpuścić sobie msze, zwłaszcza że w żałobie, niewierząca i niepraktykująca.
      • anorektycznazdzira Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 05:45
        a ja szczerze mówiąc widzę
        jeśli się informuje najbliższe osoby, w takim momencie, to jest to bardzo silna presja i "wdupiemanie" może wdowie i dzieciom nie wyjść w tym kontekście
        • bezpocztypl Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 13:19
          bzdura. Liste z zamówionymi mszami, terminami, zawsze ksiądz daje do wglądu zamawiającemu albo rodzinie zmarłego. A na msze chodzi kto chce.
        • pseudo_stokrotka Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 15:27
          O czym wy w ogóle mówicie?! Dorosły człowiek nie jest w stanie żyć swoim życiem, tylko będzie jeździł po innych miejscowościach, bo WYDAJE MU SIĘ, że rodzina tego oczekuje?
          Jeśli tak, to nie rodzina jest tu problemem.
    • daniela34 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:15
      U mnie w bezpośrednim otoczeniu nie ma tych mszy tak dużo i nie ma wyczytywanych list, ale na mszy pogrzebowej ojca mojej koleżanki ksiądz faktycznie odczytał długaśną listę kiedy i od kogo. Byłam zaskoczona. No ale rodzina na wszystkie te msze na pewno nie jeździła.
    • czarna_kita Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:19
      U nas to się raczej daje w rocznicę urodzin zmarłego albo w rocznicę śmierci. Ale oczywiście są tacy nadgorliwi co to dają po kilka mszy w ciągu roku. I o ile ktoś jest wierzący i wierzy w to że te msze pomogą w jakiś sposób duszy tego zmarłego to ok, szanuje to- nie wtrącam się. Ale strasznie irytuje mnie takie na siłę ciąganie po kościele.
      Ja idę do kościoła wtedy kiedy czuje wewnętrzną potrzebę a nie tak żeby sąsiedzi widzieli.
      • rb_111222333 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:25
        Nie no, tuż po pogrzebie każdy z mający taką wolę może dać na mszę za zmarłego, to chyba dość powszechny zwyczaj, nie ma tu nic dziwnego. Msza raz do roku to po dłuższym okresie od śmierci.
    • iwles Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:25

      Ale skoro wdowa zamierza na nie jeździć, z sobie znanych powodów, to chyba nie twoja sprawa, żeby rozkminiac "dlaczego"?
      • bezpocztypl Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 13:20
        Boi się, że wdowa ją będzie prosić o wożenie na te msze big_grin
    • rosie Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:26
      Mszą odbędzie się nawet wtedy, kiedy obecny będzie sam ksiądz. U nas msze są od uczestników pogrzebu wyliczone z tacy, im więcej na tacy, tym więcej mszy. Są parafie, gdzie za pieniądze z tacy odprawiana jest jedna msza. Kiedy umrze ktoś poważany, to dodatkowo ludzie zamawiają msze. Nie zawsze rodzina zmarłego na takich mszach może być. To zrozumiałe chyba? Jeśli średnio praktykująca wdowa boi się, że ktoś się obrazi, bo jej nie będzie, to zgaduję że najważniejsze jest "co ludzie pomyślą. Czyżby mąż był jakimś lokalnym przedsiębiorcą, albo politykiem.
    • arthwen Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:29
      Nie mam pojęcia.
      Tzn jak zmarł dziadek mojego męża, to wiem, że jakieś msze były. Ale ile i kto w nich uczestniczył, to nie mam pojęcia, bo mnie to totalnie nie interesowało. Mąż na pewno nie uczestniczył.
      Ale jakbym była w sytuacji tej wdowy, to nie tylko nie jeździłabym na żadne msze, a przede wszystkim to nie wiem czy powstrzymałabym się od ostrego komentarza w kierunku osób wręczających mi ten "harmonogram". Tyle że ani ja, ani mój mąż na pewno religijnego pogrzebu z mszą mieć nie będziemy.
    • jkl13 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:29
      Ludzie nikogo po kościołach nie ciągają. Żałobnicy- rodzina zmarłego- mają potrzebę pomodlić się za jego duszę w trakcie mszy, którą opłacili sobie we własnym zakresie. Wdowie grzecznościowo udostępnili listę, kiedy te mszę się odbędą, gdyby miała ochotę na którąś z nich przyjść. Nikt przy zdrwych zmysłach nie oczekuje od wdowy, hy latała na te wszystkie msze. A jeśli ktokolwiek oczekuje, to jest chory na głowę i tym bardziej nie ma potrzeby spełniać jego zachcianek. To wdowa sobie sama umyśliła, że na tych mszach być musi, choć faktycznie nie musi. To w jej głowie powstał ten obowiązek, nigdzie indziej. W tym przypadku wyjątkowo sprawdzi się powiedzenie "nie ma ofiar...".
      • login.na.raz Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 07:41
        Dokładnie tak
    • rb_111222333 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:30
      Nie rozumiem co cię tak zdumiewa. Wdowa wyprawiła pogrzeb katolicki, to oprawę ma taką, która jest związana z obyczajami panującymi w kk w Polsce. Widocznie zmarły był lubiany, miał dużą rodzinę albo był ważną szychą to każdy chce żeby trafił do nieba. Msze zamawia każdy indywidualnie, zamawiający mogli nie wiedzieć co kto planuje. Moim zdaniem, to dobrze, że żona dostała harmonogram, co z nim zrobi to jej sprawa.
    • princy-mincy Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:31
      Nikt wdowie nie każe na nie jeździć.
      Ja bym nie jeździła.
    • zerlinda Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:32
      Państwo nie byli/są religijni a pogrzeb był katolicki? No to masz odpowiedź, czemu duża, religina rodzina zamówiła mszę za grzeszna duszę ich krewnego. Zona będzie uczęszczać? To czego TY się wpier.alasz? Nie twój cyrk, nie twoje msze.
    • qwirkle Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 12:42
      Bywa, że zamawia się gregoriankę. W jakim celu - poczytaj sobie.
    • karyna-z-radzymina Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:04
      Biedna kobieta, pewnie ciągle w szoku wdowim. Przejdzie jej i z czasem przestanie jezdzic
    • kanna Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:11
      Kto zmówił (opłacił) te msze?
      • zerlinda Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:38
        kanna napisała:

        > Kto zmówił (opłacił) te msze?
        >
        Przeczytaj post startowy. Jeśli jesteś w normie intelektualnej to wywnioskujesz. Podpowiem tylko, że nikt obcy/przypadkowy.
        • kanna Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:08
          Bardzo pomocna odpowiedź, dzięki.
          Niestety, nie jestem w normie intelektualnej, dlatego często proszę życzliwe osoby o wyjaśnienia.
          Dodatkowo mam spektrum autyzmu, więc nie czytam sarkazmu, oraz sytuacji społecznych.
        • kachaa17 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 22:10
          Ja przyznam, że jestem w normie intelektualnej a jakoś nie mogę wywnioskować kto zamówił te msze.
          U mnie msze zamawia najbliższą rodzina, czyli w tym wypadku wdowa lub dzieci w porozumieniu z wdową (jeśli były).
        • anorektycznazdzira Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 05:47
          Ok, my nie jesteśmy, ty jesteś.
          Jak już to ustaliliśmy to odpowiedz: kto je zamówił?
    • 152kk Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:31
      "co siedzi w głowie takich ludzi, "
      Ludzie religijni mają potrzebę pomodlić się za duszę zmarłego. Niereligijny tego nie zrozumie bo to kwestia wiary a nie rozumu. Najlepiej po prostu pogodzić się, że ludzie mają różne potrzeby i mogą je realizować jak chcą, o ile nie szkodzą tym innym.
      "Żeby kogoś innego po kościołach tyle razy ciągać"
      Nikt nikogo nie zmusza. Jeśli jesteś blisko wdowy możesz delikatnie jej powiedzieć, że wcale nie musi przejmować się zdaniem innych (a może tylko wydaje się jej że tego oczekują) i nie musi jeździć.
      "zwyczaj żeby tyle mszy za zmarłego było zamawianych ?"
      Kojarzę, że jest zwyczaj zamawiania, nawet jakiś czas temu zamawialiśmy ze znajomymi mszę za ojca koleżanki, nie byliśmy na pogrzebie, bo pogrzeb był daleko (tam gdzie mieszkał zmarły przed śmiercią), a koleżanka ucieszyła się z dodatkowej mszy blisko jej miejsca zamieszkania
      • kanna Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:18
        Rzeczowa odpowiedź.
        Dzięki.
      • mayolijka Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:24
        A przede wszystkim jako katolicy wierzą, że w ten sposób duszy zmarłego pomagają.

        Wdowa niech robi tak, jak jej w duszy gra. Na mszy może być sam ksiądz.

        152kk napisała:

        >
        > Ludzie religijni mają potrzebę pomodlić się za duszę zmarłego.
    • irma223 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:40
      A kto jest fundatorem tych mszy, skoro nie wdowa?
      • zerlinda Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:44
        Kolejna. Zgadnij.
      • daniela34 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:02
        Matko kochana, no ludzie. Różni ludzie, którzy znali zmarłego, sami są wierzący i mają taką potrzebę. Rodzina Zielińskich z Opoczna i rodzina Kowalskich z Miłosnej, rodzina Ziębów i rodzina Wawrzyńczewiczów z miejscowości zmarłego. Jeśli zmarły był np. osobą znaną lokalnie, to tych mszy się może uzbierać dużo.
        Tak było z ojcem mojej koleżanki - przez wiele lat był radnym lokalnego samorządu plus tzw. doradcą rolniczym, wiele osób go znało i wielu osobom pomagał, więc czuli potrzebę zamówienia mszy za niego.
        • katriel Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 18:33
          Na pogrzebie mojej kuzynki ksiądz odczytał taki harmonogram. Najlepsze były "trzy msze święte od koleżanek z laboratorium azotynu amonu".
          • daniela34 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 22:28
            No na tym pogrzebie też bylo: od radnych powiatu, od radnych gminy, od urzędników wydziału X i Y.
            Koleżanka się skręcała z zażenowania i mówiła, że prosiła księdza, żeby tego nie czytać, ale lokalny obyczaj był silniejszy od prośby rodziny.
        • kachaa17 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 22:12
          No u mnie np. to mszę zamawia tylko najbliższa rodzina.
          • kachaa17 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 22:14
            A przynajmniej ja się nie spotkałam z inn przypadkiem. Ale ja jestem prawosławna więc może u nas jest trochę inaczej.
            • daniela34 Re: Msze za zmarłego 18.12.24, 07:37
              U katolików każdy kto chce może zamówić mszę i ludzie często zamawiają. Mialam w zeszłym roku pogrzeby 2 kolegów z podstawówki. Zrzucaliśmy się na wiązanki i o ile wiem, ponieważ kasy zebrano sporo, reszta poszła na zamówienie mszy.
    • kochamruskieileniwe Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:43
      słowa kluczowe:
      Ich rodziny raczej wierzące i praktykujące

      Oni tez moga przeżywac żałobę. I postepują tak, jak nakazuje im wiara.
      Wręczenie harmonogramu mszy nie jest jednoznaczne z obowiązkiem stawienia sie na mszy. Raczej jako zaproszenie bez obowiązku.

      Ja z kolei nie rozumiem co ludziom siedzi w głowie
      Wdowa zamierza jeździć na nie, ale nie z własnej potrzeby, tylko żeby nikt się nie obraził że na "jego" mszy nie była.

      • zerlinda Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:51
        Wdowa, jeżeli jest sprawna fizycznie i intelektualnie czuje się w obowiązku być na tych mszach. Bo zamówiła je rodzina i znajomi. Bo to msze za jej męża, któremu wyprawiła pogrzeb katolicki. Bo ludzie w takich okolicznościach czują się w obowiązku być na mszy za bliska osobę. Faktycznie forum emama to kuriozum, jeżeli trzeba tłumaczyć takie oczywiste rzeczy. Rozumiem, że tu same ateistki, ale chyba nikt nie żyje w środku lasu?
        • kochamruskieileniwe Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:02
          Chyba nie zrozumiałaś mojego wpisu.
          jeżeli wdowa czuje potrzebę bycia na mszy - ok. Ale iść żeby ktoś sie nie obraził? No nie. Hiacynta Bukietowa.
          Ale fakt. Trzeba było nie wyprawiać pogrzebu katolickiego tylko świeckie pozegnanie, skoro oboje byli niewierzący.
          • is-laura Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:32
            Może wdowa chce być obecna z szacunku dla zamawiających mszę a nie z powoduje hipokryzji
            • irma223 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 15:41
              I tak najpewniej jest. Tylko co autorce wątku do tego?
    • tt-tka Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:48
      Cos kiedys slyszalam o 40 (czterdziestu) gregorianskich mszach, nawet co poniektorzy zapobiegliwi sami sobie zamawiali i z gory oplacali na wlasna intencje. Coz.
      W mojej rodzinie zwyczaj nie znany i nie praktykowany. Gdyby za mojego bliskiego zmarlego ktos zamowil, wzruszylabym ramionami - nieboszczykowi ani nie pomoze, ani nie zaszkodzi, a zamawiajacemu na pewno ulzy.
      Gdyby mnie kto probowal naklonic do uczestnictwa, pewnie powiedzialabym, niewykluczone, ze w ostrych slowach, co mysle o pasieniu kosciola pieniedzmi, ale jak dotad nikt na taki pomysl nie wpadl.
      • zerlinda Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:54
        Robisz bliskim pogrzeby katolickie? Bo jeżeli nie, to przecież nikt Cię nie będzie uszczęśliwiał mszami w kościele.
        • majenkirr Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:19
          Różnie bywa, kiedy zmarł mój teść w Polsce, nasza tutejszy znajomy Polak wykupił za niego mszę w polskim kościele (godzina drogi od nas) i nas zaprosił. mąż pojechał, ze niby nie wypadało olać.
        • tt-tka Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 15:08
          zerlinda napisała:

          > Robisz bliskim pogrzeby katolickie? Bo jeżeli nie, to przecież nikt Cię nie będ
          > zie uszczęśliwiał mszami w kościele.

          Moi bliscy maja innych bliskich, np o pogrzebie babci decydowal dziadek, ojca - mama itakdalej. I mozna zostac uszczesliwiona takim harmonogramem bez cienia wlasnej winy, jak to, corka/wnuczka/ukochana siostrzenica nie przyjdzie na msze ?

          No nie przyjdzie, jesli jest to corka, wnuczka etc w mojej osobie. Ale, jak pisze, nikomu jeszcze nie przyszlo do glowy uszczesliwianie mnie msza, jesli wyprawiali, to nie bylam o tym powiadamiana.
    • morekac1 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 13:48
      Niech wdowa "złamie„ sobie nogę.
    • szmytka1 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:00
      U mnie jest zwyczaj w rocznicę śmierci. Słyszałam też o mszach w urodziny, czy tam imieniny, ale to już o tych z religijnym odklepaniem. U normalnych msze rocznicowe.
    • laurielle Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:03
      A ja tkwię w zdumieniu, dlaczego załatwiasz tę sprawę na forum zamiast z krewnymi? Poproś o listę fundatorów, skontaktuj się z nimi, w kurtuazyjnej rozmowie napomknij, że wdowy na kolejnych mszach może nie być, bo z trudem ogarnia nową rzeczywistość, po czym przekaż wdowie, że problem załatwiony. A jeśli nie Ty to inna najbliższa jej osoba.
    • misiamama Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:04
      leni6 napisała:

      > Wdowa zamierza jeździć na nie, ale nie z własnej potrze
      > by, tylko żeby nikt się nie obraził że na "jego" mszy nie była.

      Nie znam odpowiedzi na pytania co siedzi w głowach i nie spotkałam się z podobnym przepadkiem harmonogramu 20 mszy (?), natomiast wdowę najzupełniej rozumiem i uważam, że dobrze robi. Z własnego doświadczenia, musiałam kiedyś zastopować projekt forsowany przez pewną gałąź rodziny i w sumie niezupełnie intencjonalnie (zorientowałam się w tzw. poniewaczasie) naruszyłam dość istotne przekonania tejże gałęzi. Takiej fali przemocy psychologicznej, prób manipulacji, szantażu emocjonalnego itp. się zupełnie nie spodziewałam. Od tej pory natomiast znacznie bardziej uważam na to, żeby nawet przypadkiem nie nadepnąć na czyjeś wrażliwe uczucia religijne, przekonania, obyczaje społeczne itp. Jeśli się nie da ominąć czegoś szerokim łukiem, to zachowanie tak jak planuje wdowa czyli robię dokładnie to, czego ode mnie oczekują, świadczy o jej trzeźwym osądzie i wysokiej umiejętności przetrwania.
      • 152kk Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 19:08
        "fali przemocy psychologicznej, prób manipulacji, szantażu emocjonalnego itp. się zupełnie nie spodziewałam" współczuję, to jakaś patologia ta rodzina. Ale to chyba nie ten przypadek - bo jak żałobnicy mieliby w praktyce prześladować wdowę? A w sumie nawet nie ma pewności, że jej obecnosci oczekują, to tylko jakieś obawy wdowy, mogą być bezpodstawne.
      • morekac1 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 20:14
        Chyba trzeba kogoś puknąć w głowę, że oczekuje, że kobieta pogrążona w żałobie będzie co tydzień wyczyniać wygibasy, by pojechać na mszę za nieboszczyka w jakieś odległe miejsca po to tylko, by zadowolić bliższych i dalszych krewnych i powinowatych. To jest chore.
    • kropkaa Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:05
      Przypomniało mi się, jak kiedyś na lokalnym forum pisała dziewczyna z prośbą, by jeśli ktoś może, poszedł na mszę za jej matkę, bo ona z siostrą nie mogą, a głupio, by kościół był taki pusty. Środek tygodnia, msza na 7.00 rano. Okres też podbnie jak teraz.
      • laurielle Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:13
        Na mszy pogrzebowej mojej nauczycielki było pięć osob, łącznie z księdzem. Jej siostra, jej matka (męża i dzieci nie miała), moja siostra i ja. Natomiast kilka godzin później na pogrzebie były tłumy. Lajf. Nie każdy chce, nie każdy może. Osoba religijna powinna wiedzieć, że Mszy nic nie ubędzie, nawet jeśli zostanie odprawiona w samotności przez księdza.
        • misiamama Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:26
          Wdowa nie jest osobą religijną i nie zamierza na msze (Msze?) uczęszczać w celu ochrony ich przed uszczerbkiem spowodowanym niską frekwencją, tylko w celu zachowania się zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami.
          • misiamama Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:27
            sorry teraz ogarnęłam że odpowiadasz na historię o dziewczynie z lokalnego forum, a nie z postu założycielskiego smile
    • beataj1 Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:28
      Na mszy pogrzebowej mojego ojca też była taka lista i też mnie nieco zdziwiła. Zapowiedziałam matce, że nie ma takiej opcji bym była na choćby jednej.
      Byłam na pogrzebie i na kolejnych mszach nie wydarzy się już nic ciekawego. Moja matka też była chyba tylko na jednej i odpuściła.
      Ojciec nie był fajnym człowiekiem ale na pewno nie aż tak złym by wymagał aż taki modłów i animacji.
      Śmiałam się do matki że oni nas chyba obrażają. Czy oni myślą, że ojciec był Kaligulą że wymaga aż takiej aktywności w dziedzinie mszy?
      Ale, jak ludzie mają za dużo kasy...
    • makurokurosek Re: Msze za zmarłego 17.12.24, 14:40
      Nikt tej kobiecie latać po obcych kościołach nie każe, ba nawet do swojego kościoła chodzić nie musi jeżeli takiej potrzeby nie czuje.
      Nie sądzę również aby ktokolwiek oczekiwał, że ta kobieta po tych obcych kościołach będzie latała.
      Ludzie zamawiają msze bez zakładania, że ktoś inny na tą mszę się wybierze.
      Dla mnie jest to wydumany problem, być może kobieta woli zająć się bieganiem po mszach niż zmierzyć się z nową rzeczywistość z którą wielu trudno się odnaleźć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka