buldog2
17.12.24, 17:43
W latach 80. "Literatura na świecie" opublikowała opowiadanie Hessego.
Młody człowiek jest przyjęty na naukę u mnicha. Przez wiele lat uczył się w pustelni, pisał wiersze, na przykład o pięknie zachodu słońca, a mnich wskazał ręką na żywy zachód, czym zamykał dyskusję.
Uczeń wdrażał się w tryb nauki i pewnego dnia zauważył, że mnich zniknął. Pomyślał, że trzeba zejść na dół do ludzi, żeby znaleźć ucznia.
Z grubsza tak to szło, szczegółów nie pamiętam.
Poproszę o tytuł, jeśli któraś/ktoś z Was zna.