Dodaj do ulubionych

Emama i paczkomat

    • szmytka1 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 21:39
      Kartony to cenna rzecz. Zabieram i recyklinguję, zawsze mam niedobór kartonów. Sama wysyłam w nich paczki jak jestem nadawcą. A jakbym miała mega duży, taki co bie włazi do packzomatu, to są idealne jako tymczasowe odchowalniki dla kurcząt.
    • jaktolecialo Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 22:36
      Niedaleko mnie jest paczkomat, przy którym prawie zawsze walają się pudełka. Zaraz obok są kontenery do recyklingu, dostępne dla wszystkich, a ludzie i tak śmiecą. Ja rozpakowuję na spokojnie w domu. Czasem korzystam z kartonu do mojej wysyłki, czasem wyrzucam do kosza na papier. Zdarza mi się też skorzystać z pudełka porzuconego przy paczkomacie - zwłaszcza, kiedy potrzebuję większe. Jak nie ma jednego dnia, to na następny będzie. Taki plus, że nie muszę chodzić do sklepu i prosić.
    • kaki11 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 00:24
      Zdarzało mi się chyba ze 3 razy gdy zaskoczył mnie rozmiar paczki a byłam rowerem z koszykiem rozpakować przesyłkę z kartonu, żeby ją dowieść do domu, i owszem wyrzuciłam karton do kosza w pobliżu, ale nie zostawiłam na nim, tylko rozmontowałam przed wyrzuceniem. Zakładam, że u tej pani sytuacja była o tyle podobna, że nie była samochodem, więc nie było jej wsio jedno jak przetransportuje paczkę, tylko pieszo, więc wiedząc, że zawartość zmieści jej się do torebki, wolała tak, niż iść z kartonem do domu, więc tylko tego zostawienia luzem bym się czepiała.
    • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 00:59
      Owszem, zdarza mi się rozparcelować karton na tyle wielki, że nie wejdzie mi do wózka na zakupy. Paczkomat jest w pomieszczeniu, stoi kosz na śmieci, stawiam karton obok. Już bez przesady z tym oburzem.

      Pytanie zadaj Brzosce. On naprawia polski biznes, a ematki muszą naprawiać mu ąturaż paczkomatów.
      • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 09:27
        danaide2.0 napisała:

        > Owszem, zdarza mi się rozparcelować karton na tyle wielki, że nie wejdzie mi do
        > wózka na zakupy. Paczkomat jest w pomieszczeniu, stoi kosz na śmieci, stawiam
        > karton obok. Już bez przesady z tym oburzem.
        > Pytanie zadaj Brzosce. On naprawia polski biznes, a ematki muszą naprawiać mu ą
        > turaż paczkomatów.

        Ale to nie Brzoska jest winny, że śmiecisz, że nie masz kultury kładąc duży karton na ziemi?
        • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 14:05
          Nie bądź śmieszny. Ludzie w ogóle śmiecą. Brzoska trzepie kasę na przesyłkach i powstaje problem recyklingu/nadmiaru opakowań - to nie mi brakuje kultury, kiedy kładę gabarytowy śmieć koło śmietnika, który i tak jest regularnie opróżniany, tylko InPostowi rozwiązań problemów społeczno-ekologicznych.

          Kultury był nie miała, jakbym ci założyła go na łeb, żebyś nie straszył także w realu.
          • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 17:07
            Danaide, jesteś brudasem, śmierdzielem, patałachem. Nie inni tylko ty.
            • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 18:21
              Czy ty naprawdę uznałeś, bywalec, że w hierarchii tej ematkowej watahy stoję niżej niż ty i możesz sobie mnie wyzywać?

              Może na twoich przedmieściach zostawienie kartonu koło śmietnika to obraza moralności, ale duże miasto nie takie śmieci widuje. I nawet je sprząta.
              Wyzywać kogoś od brudasów i śmierdzieli, bo postawił karton koło kosza na śmieci? Gorzej ci, co?

              • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 21:14
                Danaide, przyganiał kocioł garnkowi, hę? Jesteś po prostu chamem.
                • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 21:33
                  Rozumiem, bywalec, że tym samym przyznajesz, że chamem jesteś ty?

                  Sorry, ale skoro poprzeczka wisi tak nisko, to chyba rzeczywiście jestem chamką. Podobnie jak wtedy gdy jadę rowerem po chodniku - wolałabym po ścieżce, ale paczkomat jest po drugiej stronie ulicy, nie przefrunę. Itd. Żyję, robię, czasem coś zrobię jak zrobię, ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi, wiśta wio i do przodu. To jest chamstwo?

                  Wyżyj się gdzie indziej. Jakoś... produktywniej. Posprzątaj czy coś. Od tego okrętu się odczep.
                  • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 21:41
                    To jest przykład twojego wyjątkowego chamstwa: "Kultury był nie miała, jakbym ci założyła go na łeb, żebyś nie straszył także w realu."
                    • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 29.04.25, 00:01
                      Brzydzę się tobą.
          • ardzuna Re: Emama i paczkomat 29.04.25, 13:01
            danaide2.0 napisała:

            > Nie bądź śmieszny. Ludzie w ogóle śmiecą. Brzoska trzepie kasę na przesyłkach i
            > powstaje problem recyklingu/nadmiaru opakowań

            Z powodu Brzoski? W paczkomatach Orlenu, DPD, DHL, AllegroOne, w sklepach opakowań się nie stosuje?
            • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 29.04.25, 13:29
              Tym lepiej, w kupie siła!

              W sklepie, nawet/zwłaszcza dyskoncie, dodatkowe opakowanie to nie mój problem. Jeśli wezmę dwa ostatnie szampony z półki, a były jeszcze w kartonowym opakowaniu, nie mam obowiązku tachać się z tym do domu.

              To jest mechanizm, które obserwuję w wielu miejscach. Np. w poradniach NFZ. "Usługi" dla ludności organizowane są w bardzo różny sposób. W jednym miejscu lekarz wywołuje, w innym kolejka musi organizować się sama. Na jednej poczcie są numerki, możesz usiąść w oczekiwaniu na swoją kolej, na innej nie ma, część czasu trzeba jednak stać (mogłabym oczywiście "zająć" i siedzieć, ale pewnie znów ktoś przyleciałby i wyzywał mnie od chamów). Śmietniki na kupy dla psów, śmietniki w ogóle, stojaki dla rowerów, ławeczki dla emerytów... Każdy niedostatek powoduje, że ludzie jakoś sobie radzą i niektóre rozwiązania się nie podobają. Tu okazuje się, że brak koszy na kartony i zaczyna się pojazd na forum, jak w niektórych kolejkach.

              Wszytko jest kwestią organizacji. Kasy i organizacji. Dość mocno połączone

              Więc nie, to nie jest tak, że "bogatych bijo!" i trzeba po mnie jechać. Ja widzę po prostu niedostatki w organizacji. Wyzywanie mnie od chamów jest śmieszne - przynajmniej zostawię karton koło śmietnika, ale wczoraj wieczorem, już po pojeździe bywalca pojechałam na miasto i patrzyłam jak wygląda sprawa czystości. Co mam pisać - że od pandemii, wojny i wzrostu sprzedaży jedzenia na wynos Warszawa wygląda gorzej? Że w w 2019 było już nieźle?

              Było. I co? Wina chamki Danaide, bo tu mieszka?
              • ardzuna Re: Emama i paczkomat 29.04.25, 14:15
                danaide2.0 napisała:

                > W sklepie, nawet/zwłaszcza dyskoncie, dodatkowe opakowanie to nie mój problem.
                > Jeśli wezmę dwa ostatnie szampony z półki, a były jeszcze w kartonowym opakowan
                > iu,

                Szampony same w sobie są w opakowaniach, więc się tachasz. A kartony lądują w śmietniku. Z systemowego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy wylądują w twoim, czy w cudzym śmietniku.
    • iberka Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 06:36
      Paczki rozpakowuję w domu lub biurze, nigdy na ulicy. Jestem okrutna zatem zwróciłabym jej uwagę.
    • stara_baba78 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 10:27
      Nic co ludzkie nie jest mi obce 🤷🏻‍♀️ Zrobiłabym pewnie podobnie żeby nie taszczyć ogromnego kartonu.
    • ichi51e Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 10:33
      Czasy czas czytam pączkomat i się zawieszam gdzie w PL te pączkomaty…
      • chatgris01 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 13:27
        big_grin
    • cranberries1983 Re: Emama i paczkomat 30.04.25, 09:54
      oczywiscie, pani moze wyrzucić śmieci gdzie chce np: do swojego samochodu albo balkon (w domu zapewne ma chlewik przeuroczy)
      jak można nie ustawić jej pod ręką śmietnika!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka