Dodaj do ulubionych

Życie w nadmiarze

11.05.25, 22:44
Jak radzicie sobie z życiem w nadmiarze?

Przed nadmiarem trudno uciec, bo jest wszędzie.

W obecnej rzeczywistości mamy nie tylko nadmiar ubrań, butów, wszelkich gadżetów, zabawek, płytek kuchennych i armatur łazienkowych, czyli rzeczy przyziemnych codziennych, ale i nadmiar rzeczy i zdarzeń kojarzonych dotychczas z kulturą, np. książek, filmów, spektakli, koncertów, festiwali, wystaw.

Do tego dochodzi overtourism, nadmiar opinii (absolutnie każdy może opublikować i szeroko rozpowszechniać swoją opinię, choćby tutaj wink, nadmiar zaleceń żywieniowych, fitnessowych, zdrowotnych i cała reszta nadmiarów.

Jedyny deficyt to chyba w zakresie zdrowego rozsądku, tutaj nie widzę nadmiaru.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 22:49
      Reklam! Oglądanie neta bez adblocka sugeruje, że naszą rolą jest jedynie bez końca kupować. To okropnie dołujące.
      • princy-mincy Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:22
        Ja jakoś w ogóle nie zauważam reklam. Albo je całkowicie ignoruję albo szukam krzyżyka by je wyłączyć. Nie wiem np co obecnie mi się wyświetla na stronie emamy.
        • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:23
          Mi wędliny z Lidla smile
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:28
            A nie się nic nie wyświetla, bo mam zablokowane reklamy.
            • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:30
              mamtrzykotyidwato5 napisała:

              > A nie się nic nie wyświetla, bo mam zablokowane reklamy.

              Ja w laptopie też, ale w telefonie nie.

              I nie chodzi o ich zablokowanie, a fakt, że jest ich tyle.
        • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 06:43
          Na jednej ze stron (informacyjna, przydatna) pojawiają się reklamy zasłaniające treść, a żeby ją odsłonić trzeba odpowiedzieć na pytanie, proste, niemniej wymagające przynajmniej pobieżnego zapoznania się z reklamą, typu: czy jest to produkt 2w1, 3w1, 5w1. Nie wystarczy prześlizgnięcie się.
        • hosta_73 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:32
          princy-mincy napisała:

          > Ja jakoś w ogóle nie zauważam reklam. Albo je całkowicie ignoruję albo szukam k
          > rzyżyka by je wyłączyć. Nie wiem np co obecnie mi się wyświetla na stronie emam
          > y.

          Mam podobnie, w przeciwieństwie do męża, który się wścieka za każdym razem gdy jednak musi wyłączyć.
          A ja nawet nie wiem, czego to była reklama.

          Natomiast reklamy w TV to inna bajka.
          • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:42
            Na reklamy z TV dobra jest multinagrywarka lub coś w tym stylu. Nagrywasz film, oglądasz kiedy chcesz, reklamy przewijasz.
            • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:45
              Zawsze tak robię. Bez tego film potrafi trwać 3h, z czego 1h to reklamy.
      • mizantropka_20 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:48
        Szczególnie dla tych, którzy nie lubią pracować za to lubią żyć na czyjś koszt.
    • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 22:50
      Oraz bodźców.
    • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 22:56
      Nadmiar dziwnych, nic nie reprezentujących osobistości na Instagramie i ogólnie, w mediach. Popularnych, ale nie wnoszących nic wartościowego.
      • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:25
        Wchodzenie na instagrama, pudla i gapienie się w tv nie jest obowiązkowe.
        • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:03
          Owszem, ale moja działalność (jak każda zresztą) poniekąd wymusza bycie w mediach społecznościowych oraz wiedzę, co w trawie piszczy. Dlatego fb i Instagram musi być mi znany, jeśli nie chce zostać daleko w tyle.
          • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:11
            Nadal nie ma obowiązku obserwowania bezwartościowych kont.
            • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:36
              Trochę odeszliśmy jednak od tematu.
              • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 13:26
                Nie mam IG ale na. na FB wyswietlaja mi sie glownie tresci, ktore mnie interesuja. Reszte olewam.
                • aandzia43 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:15
                  simply_z napisała:

                  > Nie mam IG ale na. na FB wyswietlaja mi sie glownie tresci, ktore mnie interesu
                  > ja. Reszte olewam.

                  Tak samo. Z rzadka zaplącze się coś spoza moich upodobań.
                  • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:23
                    aandzia43 napisała:

                    > simply_z napisała:
                    >
                    > > Nie mam IG ale na. na FB wyswietlaja mi sie glownie tresci, ktore mnie in
                    > teresu
                    > > ja. Reszte olewam.


                    I to jest właśnie problem - nie te wiadomości, które nas nie obchodzą, ale sto, tysiąc, milion, które nas interesuje.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 15:11
                      Ja z FB nie korzystam wogole.
                      • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:07
                        eva_evka napisała:

                        > Ja z FB nie korzystam wogole.

                        Ja korzystam, bo np mam szybko alerty o interesujących mnie wydarzeniach i dzięki temu jestem "pierwsza w kolejce". Poza tym czasami muszę w celach zawodowych. Tylko czasami algorytm mi podpowiada inne rzeczy np jakiegoś nieznanego mi wcześniej malarza, który mi się spodoba i a potem moje zatrzymanie się kreuje nowe algorytmy. I dostaję linki do artykułów (ciekawych), linki do książek (ciekawych) itp itd

                        A i tak FB nie jest moim zmartwieniem, bo to margines.
                      • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:45
                        Hmm korzystasz skoro piszesz, że prowadzisz działalność, więc zgaduję, że coś tam musisz umieszczać.
                    • aandzia43 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 18:39
                      mocca25 napisała:

                      > aandzia43 napisała:
                      >
                      > > simply_z napisała:
                      > >
                      > > > Nie mam IG ale na. na FB wyswietlaja mi sie glownie tresci, ktore m
                      > nie in
                      > > teresu
                      > > > ja. Reszte olewam.
                      >
                      >
                      > I to jest właśnie problem - nie te wiadomości, które nas nie obchodzą, ale sto,
                      > tysiąc, milion, które nas interesuje.

                      Jaki problem? Napisałam że wyświetlają mi się GŁÓWNIE treści które mnie interesują. Rzadko coś spoza. Jak się coś wkręci to jest taka zakładka "nie wyświetlaj więcej takich treści" czy coś w tym stylu i z niej korzystam. Na moim fb czy yt nie czuję się gwałcona wrażymi przekazami.
                      • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:02
                        Jeszcze raz. Taki problem, że treści mnie interesujących jest za dużo do ogarnięcia. A doba ma 24 h. I są też inne sprawy. Treści dla mnie nieciekawe ignoruje i mam z głowy.
                        • aandzia43 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:14
                          Przepraszam, czytałam bez okularów i odczytałam jak odczytałam tongue_out Tak, kiedyś zdawałam sobie sprawę że rzeczy które mnie interesują a których nigdy nie dam rady ogarnąć jest masa. Ale nie były na wyciągnięcie ręki jak teraz. Trzeba by iść do biblioteki, kupić książkę, wypożyczyć film. Tyle zachodu że człowiek nie dostawał gorączki tylko robił ommmm i spokojnie siedział na tyłku.
                          • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:34
                            smile

                            Ja w liceum jeszcze PRL, chodziłam chyba na każdą wystawę, obejrzałam większość sztuk teatralnych, byłam chyba na wszystkich interesujących mnie koncertach, o filmach nie mowiąc, itp bo było tego na tyle mało, że można było to z łatwościa ogarnąć i jeszcze mieć niedosyt.

                            Ciekawe też jest, że w tym "niedoborze" dobre książki w nakłądach 100 000 - 200 000 egzemplarzy sprzedawały się na pniu. Teraz sprzedaż 10 000 to sukces. Ale tytułów było też mniej.
                        • kobietazpolnocy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:11
                          Naprawdę aż tyle treści cię interesuje? Czy chodzi o podejście w stylu „muszę przeczytać wszystkie nominacje do Nike”?
                          Każda wystawa? Każde nowe wydanie z danego wydawnictwa?
                          • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:28
                            Nie, nie chodzi o podejście "wszyscy nominowani do Nike". Chodzi o to, że jak interesuje się np Chopinem, to tych materiałów dostępnych i ciekawych jest coraz więcej o są coraz bardziej dostępne. Jeżeli dodasz do tego, że poza Chopinem interesuje mnie kilka innych tematów to tych "rzeczy" jest jeszcze więcej. A jak chcesz wyjść poza swoje zainteresowania, żeby się od czasu do czasu ,"przewietrzyć" to kolejne książki, artykuły, filmy, rozmowy itd mogą się trafić
                            P.s. Chopin to tylko przypadkowy symbol/przypadkowy
                            • kobietazpolnocy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:35
                              A nie masz wrażenia, że jak się siedzi w tym Chopinie od lat, to w pewnym momencie kolejne wydania stają się wtórne? W sensie: ile można z tego Chopina (przykładowego) wycisnąć?

                              Nowe odkrycia naukowe, techniczne, to jeszcze, ale jeśli chodzi o tematy szeroko rozumianej kultury, to od kilku dobrych lat jestem bardzo krytyczna i wybredna.
                              • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:45
                                Trzymając się przykładu Chopina. Nie, nie mam takiego wrażenia. Bo nie chodzi o setną biografie, ale pozycję bardziej zawężone plus nawet same koncerty, dwa konkursy chopinowskie (główny o na starych instrumentach), filmy (genialne Pianoforte, byłam 3 razy), kibicowanie w karierze ulubionym pianistów. Itp, itd. A jeżeli chodzi o mnie to ja to co wyżej robię chociaż nie zaliczył abym Chopina do moich zainteresowań
                      • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 19:44
                        tak wlasnie robie...na YT ogladam kilka kanalow doslownie i tyle.
    • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 22:59
      Nadmiar blogów macierzyńskich typu "mój bombelek pierdnął, obca baba zwróciła mu uwagę, chamka jedna!" - czyli matki dzielą się głębokimi przemyśleniami na istotne według nich tematy.
      • angazetka Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:11
        Akurat blogów na tematy nieinteresujące łatwo jest unikać...
      • eva_evka Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:20
        Tak, to prawda. Ale nie widziałaś tych, co domy budują. Mam wrażenie, że teraz każda budowa ma swój profil na Instagramie I każdy jest w tym mega fachowcem.
      • princy-mincy Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:21
        Jestem matką od ponad 15 lat i nie czytałam żadnych blogów macierzyńskich.
        Do dziś nie mam Instagrama i nikogo nie śledzę w mediach społecznościowych (nie jestem niczyim followersem). Da się to filtrować.
        • volta2 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 00:08
          o, to ja identycznie, z tym że lat 22 jestem już matką. raz w życiu przeczytałam bloga tej dziewczyny co na raka zmarła i na żywo dawała wpisy co tam u niej. ale więcej już tego nie robiłam i uważam że ludziom to śledzenie nie służy...
      • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:26
        Ale gdzie niby cię te blogi macierzyńskie tak dopadają?
      • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:17
        Czas blogów już dawno się skończył
      • malia Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 18:15
        Gdzie są te blogi o czymkolwiek?
    • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:00
      Organizm sam się broni o samoreguluje.
    • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:07
      nadmiar opinii

      I to jakich głupich!

      Po wypowiedzi Cieleckiej, jak to się rzekomo czuła jak żydowskie dziecko podczas II WŚ, 90% komentarzy na pewnym portalu brzmiało "Cielecka to cielę".

      Co ciekawe, każdy autor musiał to napisać od nowa, ign
      • taki-sobie-nick Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:07
        *ignorując przedmówców.
      • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:27
        Dlaczego sobie to robisz? Masz nadmiar czasu najwyraźniej, skoro zaśmiecasz go wchodzeniem na takie portale.
    • migafka357 Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:11
      Ja sobie radzę z nadmiarem tak, że jestem leniwcem smile To bardzo pomaga w odfiltrowaniu wyłącznie tego, co jest dla mnie naprawdę super. Jak jest trochę mniej super, to nie ma mowy, żebym się ruszyła z domu albo doczytała do końca. Nie chce mi się...
    • princy-mincy Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:20
      My właśnie nie mamy nadmiaru rzeczy w domu Anto co mamy staramy się chować do szaf i szuflad, żeby jak najmniej było ją wierzchu.
      Resztę, poza domem, da się filtrować.
      • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:24
        A masz netflixa, inną platformę z filmami albo po prostu tv?
        • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:48
          Nue do mnie pytanie, ale odpowiem - nie, nie mam na stałe żadnej platformy. Kiedy chcę coś obejrzeć (np.ostatnio serialową wersję "Leoparda") to wykupuję dostęp na miesiąc. Oglądam to co chciałam obejrzeć, czasem przy okazji coś jeszcze i po miesiącu rezygnuję z dostępu.
          Telewizor mamy, ale tu występuje raczej problem braku niż nadmiaru.
          • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:58
            Ja to wszystko rozumiem. Ale tu nie chodzi o indywidualne poczucie, a bardziej o świat nadmiaru.
            Kupujesz na miesiąc dostęp do platformy i widzisz, co tam jest. Setki filmów, które ktoś nie wiadomo po co wyprodukował. Przemnóżmy filmy z jednej platformy x ilość platform. Właśnie te ogromne ilości wszystkiego określam jako nadmiar.
            Mam wrażenie, że ten nadmiar nie służy ludzkości.
            • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:08
              Nie wiem, czy służy ludzkości, szczerze mówiąc mnie ludzkość nie bardzo obchodzi.
              No jest tego mnóstwo. Ileś tam platform, na każdej filmy, seriale, programy, ale to istnieje obok mnie. Sama świadomość, że to istnieje, nie czyni mi krzywdy.
            • 35wcieniu Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:28
              A co by "służyło ludzkości"? 2 kanały w TV już kiedyś mieliśmy, dziwnym trafem ludzie jednak wolą wybierać z setek filmów, takie dziwo.
            • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:37
              Tez nie mam ale ja ogolnie wole ksiazki albo ogladnac film w kinie. Seriale mnie mecza, ogolnie nadmiar ekranow.
              • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:46
                Ja lubię seriale, ale może niekoniecznie te, które są najbardziej popularne. Wiele z produkcji Netflixa czy HBO omijam, ale zawsze sięgnę po historyczny.
                Teraz niecierpliwie czekam na "King and Conqueror" BBC i na serialową opowieści o siostrach Mitford (już w lipcu).
                • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:55
                  Tak, tez lubie historyczne albo odswiezam te juz znane.
            • princy-mincy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:47
              Owszem, ale przeciez nie obejrzysz wszystkiego, bo nie wszustko bedzie Cie interesowac.
              I mimo wszystko wole tak, niz dwa kanaly w TV do wyboru jak wtedy, gdy bylam dzieckiem.
            • kurt.wallander Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:08
              wakacje_50 napisała:


              > Kupujesz na miesiąc dostęp do platformy i widzisz, co tam jest. Setki filmów, k
              > tóre ktoś nie wiadomo po co wyprodukował. Przemnóżmy filmy z jednej platformy x
              > ilość platform. Właśnie te ogromne ilości wszystkiego określam jako nadmiar.
              > Mam wrażenie, że ten nadmiar nie służy ludzkości.

              Nie przeszkadza mi ten nadmiar w niczym, ponieważ po to mam swój rozum, żeby z bogatej oferty, którą ty określasz nadmiarem, wybrać to, co mnie interesuje. Ostatnio wykupiłam dostęp do pewnej platformy w celu obejrzenia konkretnych seriali. Obejrzałam, przy okazji coś tam jeszcze znalazłam innego ciekawego, ale nie za wiele. I po zakończeniu emisji serialu, bez żalu subskrypcję anulowałam.
            • waleria_bb Re: Życie w nadmiarze 13.05.25, 00:48
              Akurat fanką netflixa i platform nie jestem, ale na zdrowy rozum. Człowiek i tak porusza się w obrębie ulubionych gatunków i tematyki. Pojawienie się 1001 serialu kryminalnego nic nie zmieni, jak ktoś przykładowo kocha komedie i sitcomy.
          • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:09
            Leoparda, Lamparta a nawet Geparda.
            Mamy nadmiar tytułów jednej i tej samej powieści!
            • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:18
              A to racja. Biję się w wątłą pierś, bo powinnam napisać, że obejrzałam "Lamparta" (widzę, że taki jest oficjalny polski tytuł).
              Przeczytałam natomiast "Geparda" (wydanego przez Czułego Barbarzyńcę).
              Ale jeśli chodzi o książkę to jest akurat brak a nie nadmiar - trudno było znaleźć w jakiejkolwiek księgarni.
              • asia.sthm Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:24
                Widziałam gdzieś skargę:
                Jest na świecie tyle ksiàżek do przeczytania a ci ciàgle nowe piszà...chuje.
                Poczucie, że człowiek namiastka tego dobra nie da rady przerobić jest przytłaczajàcy z lekka 😆
                I tyle muzyki!
                Nie wyrobi człowiek
                • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:38
                  To powiedzonko jest zabawne, ale de facto z książkami poczucie nadmiaru mam głównie wtedy, kiedy skumulują się daty wydania jakichś takich książek, które chciałabym mieć w wersji papierowej (kumulacja bolesna dla portfela) albo przeczytać "już natychmiast." Pamiętam że jesienią był taki moment, że prawie jednocześnie wyszła biografia Słonimskiego i Boya Żeleńskiego i jeszcze któraś z powieściowych premier. Wtedy rzeczywiście miałam taki moment. Ale to szybko mija i przychodzą miesiące wydawniczej posuchy, wtedy można sięgnąć do forumowych rekomendacji.
              • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:45
                U mnie na półce wydanie "Lamparta" z 2001. Nawet się nie zorientowałam, że mam kolejnego białego krukabig_grin
                • alpepe Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:35
                  Moja polonistka tak nazwała syna. Nie znam powieści, ale musiało być mocno, jak polonistkę tak natchnęło.
        • princy-mincy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:46
          Telewizji jako takiej nie ogladam.
          Platformy mamy jedna w danym miesiacu- kupujemy abonament na miesiac czy dwa, ogladamy to co nas interesuje. Po miesiacu przerzucamy sie na kolejna platforme itd.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:24
      Nie żyję w nadmiarze niczego. Widzę raczej mnóstwo braków, bo ciągle nie ma tego, co bym chciała mieć.
      Przykład z wczoraj. Szklarnię sobie chcę postawić z poliwęglanu. No i nie znalazłam ani jednej firmy, która by mi tę szklarnię sprzedała, przywiozła i zamontowała na działce. Można sobie kupić szklarnię o dowolnej wielkości i kształcie, ale trzeba sobie ją samemu poskładać, albo szukać dodatkowego fachowca do składania, a mnie się nie chce trzy dni męczyć ze składaniem. Jedna firma składa, za dodatkową opłatą, ale oni mają wyłącznie szklarnie półokrągłe, a ja chce z prostymi ścianami i spadzistym dachem. No i gucio. Jest niedomiar, a nie żaden nadmiar i tak w bardzo wielu różnych dziedzinach jest.
    • bywalec.hoteli Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:33
      Nadmiar to jedno, ale nadmiar bodźców, sygnałów, informacji, aplikacji, połączeń, wiadomości - to coś jeszcze gorszego.
    • ponis1990 Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:37
      Po pierwsze - unikam sklepów. Mam to szczęście, że mąż robi zakupy. Jak jadę do galerii po jakieś buty czy ciuchy to już mnie to wtedy przytłacza. Mam dość wszystkiego tam - ludzi, kolorów, zapachów, rzeczy... Po drugie, nie ogladam tv ani nie czytam portali informacyjnych. Też mi tam za dużo - informacji, czuję się bombardowana. Trochę siedzę we własnym światku praca-dom, ale nie przeszkadza mi to.
    • ardzuna Re: Życie w nadmiarze 11.05.25, 23:57
      Dużo daje wyłączenie powiadomień z aplikacji w telefonie i czytanie papierowo w miarę możliwości.
      • witamina_d_3 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:38
        O tak, wylaczenie powiadomien, plus zostawiam telefon w innym pokoju ilekroc zajmuje sie czyms innym (gotowaniem na przyklad). No i wiadomo, kilka godzin przed spaniem to samo, telefon idzie spac do szuflady.
      • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:57
        w codziennym telefonie nie mam żadnych aplikacji - daje to jeszcze więcejsmile
        • ardzuna Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:15
          Społecznościowych może tak, ale jest wiele aplikacji przydatnych w życiu, np. Jak dojadę w Warszawie.
    • malgosiagosia Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 00:17
      wakacje_50 napisała:

      > Jak radzicie sobie z życiem w nadmiarze?
      >
      > Przed nadmiarem trudno uciec, bo jest wszędzie.

      Uciec przed nadmiarem rzeczy materialnych bardzo latwo, ale przed nadmiarem glupoty, przemocy i psychopatycznych zachowan bliznich, to juz inna para kaloszy. Wystarczy wejsc na to forum i czlowiekowi odechciewa sie zyc. Tyle przemocy usankcjonowanej przez moderatpra, nie jestem w stanie zaabsorbowac.
    • waleria_bb Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 01:56
      Instagram już od dawna służy mi praktycznie tylko do umawiania wizyt u fryzjera, kosmetyczki, bo tak najszybciej, podglądam ulubione hodowle i to na tyle. Nie śledziłam i nie śledzę osób, które mają zerową wiedzę o czymkolwiek, ale starają się pouczać i mówić, jak mam żyć, co kupować itd. Od nadmiaru w tym wymiarze stosunkowo łatwiej uciec. Bardziej martwi mnie nadmiar drastycznych treści, bombardowanie szczegółami w przypadku zabójstw, to jest widoczne nawet w przypadku głośnej sprawy studenta UW. Takie tematy (niestety) trudno wyrzucić z głowy.
    • engine8t Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 04:06
      Wystarczy byc biednym
      • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:22
        Ale tu w ogóle nie chodzi o doprobyt. Nadmiar to nie jest dobrobyt.

        I nie, bycie biednym nic nie zmienia.

        Brałam udział w segregowaniu używanych ubrań, które później wydawaliśmy potrzebującym. Przychodzili głównie ludzie w kryzysie bezdomności. Tam były setki par butów i setki ubrań.... Więc uważam, że nadmiar dotknął każdy skrawek ludzkości.
        • asia.sthm Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:19
          O ciuchach z odzysku.
          Organizowane sà spotkania wymiany ubrań i podano komunikat. Wszystkie już istniejàce ubrania na świecie starczyłyby na sześć pokoleń.
          Nie wiem kto i jak to wyliczył ale do mnie przemówiło i wyobraźnia ruszyła z kopyta.
          Co by gdyby nagle stanęła cała produkcja szmat? Na trzy pokolenia chociażby 😆
        • engine8t Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 23:57
          No tak mozna przeciez miec pol metra ziemi nad trumna a nie metr czy1.5?
    • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 06:57
      Od lat funkcjonuję w ariergardzie.

      Nadal nie mam smartfona (a tego, którego mam nie używam "normalnie" - służy mi za aparat, mam zamiast kompa w podróży).

      Ponieważ "rzeczy" jest nadmiar jestem otwarta na to, co samo przychodzi. Ograniczam się do kilku niezłych źródeł i wystarcza mi to, co złowię tam.

      Jest cena, którą płacę, ale zawsze jest cena do zapłacenia. Za bycie w awangardzie również.
      • pupu111 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:59
        Ja sobie dopiero niecały rok temu kupiłam smartfona, zawsze mi na nerwy ten sprzęt działał, zwłaszcza jak widac ludzi chodzacych z tym po ulicy jak jakies zombie. W tej chwili kichany smartfon to praktycznie przymus społeczny, chocby ze szkoły syna dostawałam jakies wiadomosci i zdjęcia, albo czasem rachunek za obiad, których bym nie otworzyła na starym telefonie. Zamawiam często przez inpost, i ostatnio wymyslili jakies apkomaty, do których jest potrzebna specjalna aplikacja, co działa tylko na smartfonach. Stare telefony nigdy się nie zacinały, nie brzęczały mi w nocy jakies powiadomienia i sto innych bzdetów, nie trzeba ich było co chwilę ładowac. Sporo ludzi korzysta z internetu głównie przez smartfon, przez co prawie wymarły kiedys popularne fora internetowe, bo nikomu nie chce sie pisac dłuzszych wypowiedzi na niewygodnej klawiaturze, tryumfy za to swięcą smieciowe portale internetowe
    • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:24
      Wcale nie jest trudno, o ile ma się trochę rozumu.
      • amsterdama Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:32
        👍
      • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:17
        Nie, nie jest, bo tu nie chodzi o ilość rzeczy, które masz ty jako jednostka. Czytasz książki, prawda? I pewnie bywasz w księgarni lub bibliotece. Nie widzisz nadmiaru?
        • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:53
          Ale jak nadmiar książek w księgarni mialby negatywnie wpływać na mnie? W empiku bywam zwykle przynajmniej raz w miesiącu, bo wpadam po gazety dla mamy. Jak to w empiku - jest tam mnóstwo książek. No i co? Kupuję po co przyszłam, mijam półki z tym nadmiarem i wychodzę.
          • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:03
            Mnie w pewnym momencie zaczęło rozwalać, że jest tylu autorów i książek, których nie poznam. Później mi przeszło. Problemem jest to, że w kupie nadmiarowego chłamu gubią się pozycje wartościowe, ale znów - nie musisz chodzić do empiku. Możesz iść do bardziej wyspecjalizowanej księgarni, gdzie ktoś już przebierze książki za ciebie i dla ciebie. Albo rozmawiać z bibliotekarkami i ustalić, które biblioteki, co dla ciebie mają. Albo założyć wątek o książkach na forum. Albo...

            Nadmiar wymaga ode mnie podjęcia dodatkowych działań jeśli chcę się w tym nadmiarze ogarnąć. Negatywnie, pozytywnie - wpływa zasobożernie. Vide: wątki kosmetyczne big_grin
            • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:11
              Jeśli chodzi o wątki o kosmetykach to nic nie mogę powiedzieć. Przeczytałam tylko jeden - ten o skwalanie na ialuset. On na mnie wpłynął bardzo pozytywnie, bo serdecznie mnie ubawił.
              • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:16
                Ale już o książkowych możesz.

                Przypomina mi się wymiana zdań z wapahą, która twierdziła, że jeśli zacznie książkę, kończy ją, bo to kwestia szacunku dla autora. W świecie nadmiaru? Obawiam się, że beze mnie.

                Marta z kolei pisze: wypożyczam i kupuję po kilka. Pierwsze z brzegu, jak ziemniaki? Nie sądzę.
                Nawet ziemniaków jest po kilka odmian. Na szczęście mam ryneczek z kilkoma dostawcami na krzyż.
                • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:23
                  Nie poruszam się w ramach zestawu książek, które mnie interesują. Pozycje z dziedziny kryminałów, romansu czy young adult niczego ode mnie nie wymagają swoim istnieniem.
                • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:32
                  Mogę.
                  Jest w nich dużo poleceń, po część sięgam, po inne nie. Są gatunki i tematy, które mi kompletnie nie odpowiadają.
                  Ale za to mogą komuś innemu.

                  Owszem, żeby wybrać trzeba zużyć zasoby. Ale dla mnie to wybieranie to przyjemna czynność i zużywam na nią zasoby z radością. To tak jak z pieczeniem ciastek - zużywam zasoby, czerpię przyjemność.



                  • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:55
                    Niby prawda. Mamy pasje, zużywamy nasze zasoby na te pasje, a te pasją dają nam radość, powinno się wszystko bilansować.

                    Może to kwestia życia na pograniczu anhedonii, ale mnie się czasem jakoś tak... nie zawsze bilansuje. Może jestem znużona. Ogarniałam swoją literaturę i dziecięcą (którą też zawsze lubiłam) i filmy (dla dorosłych i dzieci) i modę (dla dorosłych i dla dzieci) i... Tak, chyba lecę na oparach. W jej ramach czytam koszmarnie złą powieść o ciekawych sprawach. Książka z lat 90., wtedy abstrakcyjna, dziś... Temat: kariera sportowa dzieci na światowym poziomie. Współautorka: Navrátilová. Szukać nie musiałam wiele, leży u mnie od lat, zaraz puszczę w świat, plus 1 do nadmiaru.
        • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:55
          Czytam, ale nie kupuję setek książek. Wypożyczam i kupuję po kilka.
        • 35wcieniu Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:32
          Masz jakąś gigantomanię czy co, że uważasz że wszystko co istnieje skierowane jest do Ciebie?
          Jak sobie radzisz w supermarkecie albo restauracji? Odczuwasz niepokój biorąc paczkę sera, kiedy sto innych serów pozostaje na miejscu? Zdradzę tajemnicę: one też zostaną kupione, przez innych ludzi.
          (Tzn. ja wiem że te wszystkie twoje wątki w których odkrywasz świat są rozruchowe, ale weźże trzymaj jakiś poziom. big_grin )
          • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:46
            35wcieniu napisał(a):
            > Odczuwasz niepokój biorąc paczkę sera, kiedy sto innych serów pozostaje na miejscu?

            Niepokój o świat przygnieciony nadmiarem, tak.

            > (Tzn. ja wiem że te wszystkie twoje wątki w których odkrywasz świat są rozruchowe, ale weźże trzymaj jakiś poziom. big_grin )

            To forum to unikat, trzeba o nie dbać. Robię, co mogę big_grin
            • 35wcieniu Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:57
              A, no to zostawić tylko to czego ty używasz, reszta do likwidacji, przelogiczne, jak wszystkie twoje rozkminy big_grin
        • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:41
          I co w zwiazku z tym? przeciez istnieje limit wypozyczonych ksiazek, wypozyczasz, czytasz tylko te ktore juz masz, pilnujesz terminu zwrotu i wypozyczasz kolejne. Inna kwestia to to, ze obecnie jest sporo chlamu. Sztuka jest wybrac cos dobrze napisanego. Nie widze problemu.
          • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:47
            Tak samo z filmami. Co z tego, że na Netflixie jest masa filmów, jak nic z tego mnie nie ciekawi?
            • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:56
              Nic?
              Potrzebujesz netflixowego coacha!
              • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:05
                Mnie tez wiele nie ciekawi, poniewaz poprawnosc polityczna zabija sporo z tych filmowsmile.
              • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:08
                Nie, nie potrzebuję. Wiedziałam jakie filmy lubię, jak Netflixa jeszcze nie było w planach. Tak samo jak nie potrzebuję, by mi ktoś mówił jakie jedzenie lubię, czy jakie ubrania mi się podobają.
            • witamina_d_3 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:11
              marta.graca napisała:

              > Tak samo z filmami. Co z tego, że na Netflixie jest masa filmów, jak nic z tego
              > mnie nie ciekawi?
              >

              Mnie to nawet niektore filmy ciekawią, ale doba nie jest z gumy. Trzeba sie nauczyc bez zalu rezygnowac z czesci rozrywek.
    • witamina_d_3 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:35
      Pare lat temu wyprowadzilam sie na wies, pogodzilam z mysla, ze jestem kulturalnym no lifem co zlagodzilo a koniec koncow wyeliminowalo nie tylko fomo ale i koniecznosc kupowania ciuchow, butow itd, potem dorzucilam mindfulness, obecnie zbieram sie do wyrzucania/wydawania nadmiaru, ktorego nie uzywam.
    • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 07:49
      Pytanie zrozumiałam jako sytuację, której oferta rzeczy nas interesujących jest bardzo, bardzo bogata. Nie sytuację, w której bronimy się przed rzeczami, których nie chcemy.

      Było już wiele dyskusji o "rzeczach", natomiast tutaj post startowy wymienia też kulturę, podróże itd. I ja z jednej strony bardzo się cieszę z bogatej oferty, z drugiej - nie daję już rady. Za dużo książek, za dużo filmów, za dużo miejsc. Pewne rzeczy przyszły naturalnie, inne sobie narzuciłam np z festiwalu filmowego narzucam sobie wybór 3 max 4 filmów w tygodniu festiwalowym. A chciałoby się obejrzeć ze dwadzieścia. Rezygnuję też świadomie z wiekszej liczby konkretnych książek niż tych, które faktycznie czytam. Potrzebuję czasu, żeby to wszystko przetrawić. Mam kilka konkretnych wspomnien wydarzeń i za cholerę nie potrafię sobie przypomnieć, w którym mieście miało to miejsce. Ograniczyłam więc miejsca do tych, które całkiem dobrze znam (i lubię!) i się w nich cyklicznie zanurzam. Nie zwiedzam.
      • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:15
        mocca25 napisała:
        > Pytanie zrozumiałam jako sytuację, której oferta rzeczy nas interesujących jest bardzo, bardzo bogata. Nie sytuację, w której bronimy się przed rzeczami, których nie chcemy.

        Dokładnie taki jest sens pytania.

        • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:46
          A ja zapytam niewinnie, a pieniadze? pieniadze cie nie ograniczaja? urlop? itd? no na milosc boska, nie jestes przeciez Muskiem czy Georgina od Ronaldo, zwykly czlowiek jednak musi liczyc sie z jakims budzetem. Owszem mnostwo miejsc chcialabym zobaczyc ale stac mnie na kilka np. w roku. To samo z festiwalami, ewentami, przeciez tam tez kosztuje wstep, niekiedy dojazd?
          • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:36
            Oczywiście, że pieniądze ograniczają. Ale nadmiar nie dotyczy tylko rzeczy, za które się płaci.
            • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:40
              Ale czesto tak.
        • primula.alpicola Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:13
          wakacje_50 napisała:

          >
          >
          > Dokładnie taki jest sens pytania.
          >
          Ja też je tak zrozumiałam i radzę sobie z tym tak, że po prostu uważam, że nie wszystko muszę. Mogę spokojnie być "do tyłu", niezakualizowana, itp.
          Im jestem starsza, tym bardziej się skupiam na zaspokojeniu podstawowych potrzeb i uzyskaniu tzw. Świętego Spokioju. Nie muszę wszystkiego obejrzeć, wysłuchać, przeczytać, zwiedzić.
      • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:23
        Ja jeszcze dodam, że najłatwiej mi poszło z rzeczami rozłożonymi w czasie np książkami. Był okres przejściowy, kiedy łudziłam się, że przeczytam wszystko, bo te książki sa dostępne cały czas. Przeczytam jak nie jutro to za rok. A potem stopniowo przechodziłam do etapu "nie, pewnie w ogóle nie przeczytam"

        Trudniej jest w sytuacji kiedy jest "wyjątkowa okazja" - czyli jak filmu nie zobaczę teraz, już, natychmiast, to pewnie nigdy nie będę miała szansy go zobaczyć - i tak sobie upychałam po kokardę. Ale sam organizm powiedział dość.
      • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:05
        A propos przetrawiania - ostatnio usłyszałam, że nawet ten papier w książkach jest po coś, to przewracanie kartek już pomaga mózgowi przetrawiać po kawałku treść.
    • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:05
      Przed życiem w nadmiarze chroni mnie niedobór kasy smile w kwestiach materialnych, w kwestiach niematerialnych podejście „wystarczająco dobre jest dobre”, nie szukam pierdyliarda opinii
      • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:13
        Nie Gru, tu nie chodzi o to, że jak nie masz kasy, to nie żyjesz w nadmiarze. Brak kasy nie ma wpływu, bo i tak żyjesz w świecie nadmiaru.
        Nawet jak masz mało i musisz coś kupić (np.czekoladę w prezencie), to stajesz w sklepie przed półką, na której leży 10 różnych czekolad. I tak jest ze wszystkim.
        Zajrzyj do szafy swojej albo dzieci i policz, ile masz tshirtów. Do normalnego życia wystarczyłyby 2-3...
        • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:18
          Poza tym ile jest rzeczy darmowych....
          • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:22
            No dobra, racja, z tego miejsca serdecznie pozdrawiam sąsiada który położył do wzięcia na torbę pluszaków 😀
            • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:12
              Wiem, można wszystko sprowadzić do absurdu. Ale są darmowe (albo tanie) wydarzenia kulturalne, biblioteki, platformy filmowe.
              • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:17
                To nie kwestia absurdu. Ten nadmiar powoduje, że część ludzi zaczyna żyć na resztkach. Nie wszyscy chcą, kwestia prestiżu. Ty masz wybór. Niektórzy wybierają inaczej. A jeszcze inni nie bardzo mają ten wybór.
                • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:02
                  Nie o tym mówię. Weźmy np TV Arte (darmowe). Tam pewnie 90 proc warto obejrzeć, z połową może cię zainteresować. Ale Jest to niemal biologicznie niemożliwe, żeby obejrzec wszystko. I czasami ta niemożność zrobienia, zobaczenia itp trochę przytłacza ale i zmusza do wyboru najważniejszych.
                  • mocca25 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:02
                    Zresztą podobnie jest z informacja
                  • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:33
                    Owszem ale pomiedzy jest jeszcze cos takiego jak zycie.
        • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:21
          Nie, do normalnego życia nie wystarczają trzy tiszerty bo to oznacza non stop pranie i czekanie czy wyschnie, a do tego te same koszulki noszone ciągle i prane co trzy dni błyskawicznie się zużyją. Mam około 10 tiszertow i to jest rozsądna liczba. Dzieci podobnie. Mam jeden komplet na siłownię bo to akurat spokojnie zdążę wyprać i wiecej nie potrzebuję.
          Czekoladę wybiorę pierwszą spełniającą moje kryteria (no. Gorzka, w kwocie do X zł)
        • kobietazpolnocy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:07
          Tylko pozornie jest przed nami mnóstwo opcji, duża ich część jest wtórna i dotyczy to zarówno produktów materialnych jak i produktów kultury.

          Uświadomienie tego sobie naprawdę pomaga.
          • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:12
            I spora część zawodów to właśnie sortowanie tego nadmiaru. To zobacz, to przeczytaj, te zjedz, w to zagraj, tamto jest wtórne.
            • kobietazpolnocy Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 21:08
              Chodzi ci o recenzentów, dziennikarzy?

              Jeśli tak, to przecież jest to tylko pozorna pomoc - co tydzień w gazecie , którą czytam, są całe działy nowych recenzji (książek, wystaw, przedstawień, seriali…). Raz, nie da się nawet polecajek przetrawić, dwa, nie ma powodu dla którego należy ślepo recenzentom wierzyć.
        • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:48
          No nie, w moim ulubionym sklepiej, jest mnostwo czekolad ale wybieram te ktora lubie, reszta jest albo za slodka, albo zbyt chemiczna albo za droga. Wystarczy zreszta popatrzec na sklad i juz cyk, eliminuje sie sporo,
          • marta.graca Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:52
            I tak jest ogólnie ze spożywką. Cały regał wędlin, a jak poczytasz skład, to szczęka opada i nie bierzesz nic, żeby nie zacząć świecić.
            • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:02
              No wlasnie, podobnie zreszta z innymi rzeczami. Jakosc nie jest czesta.
          • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:58
            Popatrzenie na skład to nie cyk, też zabiera czas.
            I co powiesz na sukcesywną zmianę składu/gramatury?
            Cyk, cyk i cyk. A czas leci.
            • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:03
              Ha! Wreszcie mogę sobie ponarzekać! Gramatury!
              Czekolada 90 g
              Przepis - 100 g
              W przypadku małych ilości (czyli przy pieczeniu np.1 porcji ciastek) użycie 10% mniej jakiegos składnika ma wpływ na strukturę ciasta.
              Kupuję zatem 2 tabliczki.
              Szlag!
              • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:11
                A nie możesz przeliczyć wszystkich składników na 90%? Czy małe jajko liczy się jako 90% dużego?

                Ja dostosowywałam tak recepturę na pankejki, bo trzeba było użyć 1 i coś szklanki maślanki, a maślanka ma min. 500 ml. Pić mi się nie chciało!
                • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:19
                  Czasem kombinuję. Zmniejszam, zwiększam. Czasem można sobie pozwolić na to, że czegoś będzie mniej.
                  Ale jak już poradziłam sobie ze zmniejszeniem kostek masła z 250 g na 200 g to mi teraz czekolady zmniejszyli.
                  Cukiernikowi zawsze mąka w oczy.
              • primula.alpicola Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:16
                daniela34 napisała:

                > Ha! Wreszcie mogę sobie ponarzekać! Gramatury!
                > Czekolada 90 g
                > Przepis - 100 g
                > W przypadku małych ilości (czyli przy pieczeniu np.1 porcji ciastek) użycie 10
                > % mniej jakiegos składnika ma wpływ na strukturę ciasta.
                > Kupuję zatem 2 tabliczki.
                > Szlag!

                Nienawidzę ich za to.
                I mąka! Uczciwa mąka ma mieć 1kg, a nie 1,1!!!
                • daniela34 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:41
                  Łączę się w nienawiści 😀

                  1.1 kg...Ale są też takie, które mają 900 g!!!
                  • primula.alpicola Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 15:36
                    daniela34 napisała:

                    > Łączę się w nienawiści 😀
                    >
                    > 1.1 kg...Ale są też takie, które mają 900 g!!!


                    Wwrrrrrr.
            • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:04
              Ile czasu? minute? mnie chyba nawet mniej, gramatura/sklad, w przypadku mojej ulubionej czekolady nic sie nie zmienia albo tego nie rejestruje.
              • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:07
                Spoko, skoro do życia wystarcza ci tylko czekolada...
                • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:16
                  hehe o jaka rispota, cos humorek z rana zepsuty? nie boj zaby Danaidusiu. Niemcy juz tona, wiec za chwile bedziesz ze lzami w oczach wspominac te "setki" czekolad na polkach. Swoja droga jakiegos szalu slodyczowego to tam nie widzialam.
                  • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:21
                    ???
                    Ze Snake ci się pomyliłam?
                    Uważasz, że to ja szamam do upęku te wszystkie batoniki?
                    Uhm.

                    Komentarza nie rozumiem, ale dla mnie ty jesteś po nadmiarowej stronie ematek. Mogę nie odpisywać.
                    • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:27
                      Ok, myslalam, ze mieszkasz w Niemczech, widocznie mi sie pomylilo, troche tu emigrantek jest. No jezeli piszesz, ze do szczecia wystarcza mi jedna czekolada..widocznie ie do konca zrozumialas temat watku ale czasem tak bywa.
            • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:35
              Dlatego napisałam, że mnie ratuje podejście "wystarczająco dobre". Zresztą nawet przy dużych zakupach mam wybrane kluczowe kryteria i na tym się skupiam.
        • witamina_d_3 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:25
          wakacje_50 napisała:


          > Zajrzyj do szafy swojej albo dzieci i policz, ile masz tshirtów. Do normalnego
          > życia wystarczyłyby 2-3...

          Przy mieszkaniu w pojedynke pranie trzech t-shirtow co 3 dni jest nieekologiczne i czasowo i finansowo nieekonomiczne. Nawet jesli dopchasz skarpetkami i majtkami.
          To samo dotyczy zmywarki do naczyn.
    • panna_lila Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 08:40
      Dziewczyny piszą, że brak pieniędzy chroni przed nadmiarem …i tu pojawiają się „trenerzy”, którzy oferują webinary (za nie małe pieniądze) ale już po takim szkoleniu:
      „Przekształcisz swoją podświadomą relację z pieniędzmi.
      Poznasz techniki pozwalające przyciągać pieniądze z łatwością.”

      Aż żal nie skorzystać 😀
      • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:00
        Mnie nieustannie namawiają na uleczenie matczynej rany, czymkolwiek ona jest, żeby odblokować obfitość w życiu. A na drugą, nomen omen nóżkę jestem bombardowana reklamami luksusowego życia które mogę mieć jak zacznę sprzedawać zdjęcia stóp 😀
        • panna_lila Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:07
          Szła bym w te stopy 😀

          Ja się właśnie niechcący dowiedziałam, że wszystkie problemy ze zdrowiem są do wyleczenia ale trzeba zajrzeć głębiej, tak ze 3-4 pokolenia wstecz, bo nie wiadomo jaki „ładunek emocjonalny niosła z sobą prababka”. No nie wiem i się nie dowiem.

          • gru.u Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:26
            Jeśli za pół roku będę tu wrzucać zdjęcia na tle palm i pytać skąd najlepszy marmur do wykończenia kuchni w nowym apartamencie to znaczy, że pisanie stopą zanurzną w ketchupie „Jimmy” naprawdę działa 😀
          • iwoniaw Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 11:58
            ale trzeba zajrzeć głębiej, tak ze 3-4 pokolenia wstecz, bo nie wiad
            > omo jaki „ładunek emocjonalny niosła z sobą prababka”. No nie wiem i się nie do
            > wiem.
            >
            Cóż, ja zawsze sobie w takich chwilach powtarzam, że prababce zapewne lekko nie bylo, niemniej doholowala mi babke/dziadka do doroslości i stanu na tyle zsocjalizowanego i samodzielnego, ze dali rade wychowac mi matke/ojca jak powyżej, więc można spokojnie byc ufnym w siłę przekazaną przez przodków i talent do radzenia sobie z życiem - w taki czy inny sposób. I jesli mam się skupiac na czyms, ro na swoim tu i teraz, a nie rozkminianiu, czy nie powinnam aby się roztkliwiac nad soba per procura, bo prababka tego nie uczyniła 🤷‍♀️

            Nadmiar mi nie przeszkadza - świat zawsze był większy i mial więcej możliwosci, niż czlowiek byl w stanie ogarnąć, niezależnie kim ten czlowiek był.
        • primula.alpicola Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 14:29
          gru.u napisała:

          > Mnie nieustannie namawiają na uleczenie matczynej rany, czymkolwiek ona jest, ż
          > eby odblokować obfitość w życiu. A na drugą, nomen omen nóżkę jestem bombardowa
          > na reklamami luksusowego życia które mogę mieć jak zacznę sprzedawać zdjęcia st
          > óp 😀


          Logiczne! Odblokujesz obfitość, zaczniesz żyć luksusowo!
    • marianna1960 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:16
      Z nadmiarem rzeczy materialnych nie mam problemu, nie lubię zakupów, nie mam problemu z zagraconym mieszkaniem. Gorzej z kulturą jest tyle książek do przeczytania, (wszystkie mam na czytniku) , filmów czy seriali, trzeba wybierać te wartościowe np nie czytam kryminałów i romansów
      • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:18
        Agatha Christie i Jane Austen z wozu, od razu lżej.
        • wakacje_50 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:47
          O nie!!! Muszą zostać wink
          • simply_z Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 09:49
            Pani kiedys polecala serial o brazylijskich tancerkach, nooo romansow to tam nie bylo,,u nie.
      • bmtm Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 12:18
        W wersji online jest może z 10 proc interesujacych mnie ksiązek.
    • wyprawa32768 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:02
      Bzdura ! Nadmiar butów które rozwalają się po 1 sezonie ? Nadmiar żarcia, które w większości to nastrzykana chemiczna solanka ? Nadmiar filmów ? Dawno nie widziałem dobrego filmu SF - np nowa Diuna - czy oni myślą że komputerowym obrazem zastąpią dialogi i sens akcji ? Stare Diuny są o wiele lepsze.
      Ja obserwuję deficyt dobrej jakości - w każdej dziedzinie.
      • danaide2.0 Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:13
        Co prawda to prawda.
        (Da się jeszcze znaleźć dobre buty, a w ramach walki z nadmiarem dobre po kilku sezonach można naprawić.)
    • bene_gesserit Re: Życie w nadmiarze 12.05.25, 10:33
      Cieszę się możliwością wyboru, ponieważ szybko mogą przyjąć czasy, kiedy żadnego wyboru nie będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka