arabelax Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 18:48 sprawdzilam, ze syn lat 10. Odpowiedz Link Zgłoś
migafka357 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 18:49 U mnie przechodzi, córka jeździ na takie obozy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 18:58 U nas szkolne wyjazdy są bez telefonów i jakiejkolwiek elektroniki, dzieci radzą sobie bez niej całkiem dobrze, jeśli wszyscy mają telefon jednak dałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:59 W podstawówce moich dzieci było tak samo - zakaz elektroniki na szkolnych wyjazdach. Wszyscy przeżyli. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:09 Nie, by nie przeszło.' Dziecko na wyjeździe i w szkole i na wszelkich innych zajęciach, telefon mieć musi w celach zapewnienia mu bezpieczeństwa i możliwości wezwania pomocy. A jak się odłączy od grupy i zgubi? A jak się okaże, że wychowawca to pedofil A jak się zdarzy coś złego, to jak wezwie pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
arabelax Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:12 do łazienki tez z telefonem pewnie, bo może się zatrzasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:14 Telefony mają wychowawcy i to oni są odpowiedzialni za to, żeby dzieci się nie gubiły. W razie czego dziecko powinno znać numer do rodzica, żeby zadzwonić od kogoś jak się zgubi. Na wypadek sytuacji awaryjnych jak np. pedofil w kadrze można umówić się na jakieś hasło, bo dzieci w razie potrzeby mogą dzwonić z telefonu ośrodka czy dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:23 Telefony mają wychowawcy i to oni są odpowiedzialni za to, żeby dzieci się nie gubiły Bardzo to pomoże dziecku, które jednak dało radę i się zgubiło. Mylisz konsekwencje prawne z koniecznością pomocy nagłej sytuacji. Albo np. wypadek drogowy, kierowca i opiekunowie są nieprzytomni, jakie masz propozycje na taką sytuację? "Kierowca jest odpowiedzialny, żeby nie było wypadku"? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:50 Ten wypadek autokaru to w jakiejś głuszy że nikt nie zadzwoni po pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:19 Nie znam się, podobno w takich przypadkach liczy się każda minuta? Argument „że kiedyś w ogóle nie było telefonów” jakoś do mnie nie trafia w tym kontekście. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:06 Dziecko, które się zgubiło prosi o pomoc kogoś dorosłego, to powinno mieć opanowane, bo telefon może się rozładować, zgubić albo zostać skradziony, a najczęściej zapomniany z domu. Wypadek autokaru, raczej nie pozostaje niezauważony przez przejeżdżające samochody. Jakimś cudem w naszej niemałej szkole dzieci i rodzice nie mają z tym problemu. Spora grupa w ogóle długo nie miała telefonów, bo w szkole jest zakaz używania, więc jeśli rodzice przywożą i odbierają, to były dzieciom doskonale zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 23:41 Wypadek autokaru, raczej nie pozostaje niezauważony przez przejeżdżające samochody. Chyba, że autokar wpadnie do rowu i złośliwie przez jakiś czas nikt przejedzie obok. Można zawsze dorobić ideologię do zakazu zabierania telefonów, ale każda z nich kręci się wokół "na pewno nic złego nie stanie się" (...)więc jeśli rodzice przywożą i odbierają (...) I tak do skończenia szkoły dzień w dzień przywożą/ odwożą? Przecież to jest znacznie bardziej szkodliwe niż używanie telefonu, ale co ja tam wiem... Ja powiem tak, w szkole podstawowej mojej mamy kadra tępiła m.in. długopisy, że niby fatalnie wpływają na charakter pisma. Może tak, może nie, ale cały czas gdzieś dobrze mieć na uwadze, że jakieś narzędzie rzadko jest szkodliwe samo z siebie. Należy nauczyć młodych ludzi, jak z niego rozsądnie korzystać - a nie ignorować istnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 01:20 Brak telefonu to przecież decyzja rodziców, a nie kadry, bo telefony można do szkoły przynosić, ale nie można używać. Z czasem wszyscy dostali, bo dzieci zaczynają poruszać się same, powstały grupy klasowe, od czasu do czasu na zajęciach jest potrzeba zrobienia np. zdjęcia. Nie chcę skłamać w której to było klasie, ale dyskusję na zebraniu, gdzie wyszedł temat i sama byłam zdziwiona tym jak dużo dzieci nie ma czy nie przynosi do szkoły telefonów. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 05:44 No, był taki motyw, chyab w "Inwazji". Autobus ze szkolną wycieczką spadł ze skarpy na jakimś bezdupiu bez łączności i nikt dorosły nie przeżył i dzieci musiały się wydostać z jakiegoś wądołu. Ale to był serial o ataku alienów. W realu to nawet gdyby opiekunowie stracili przytomność to swoje telefony mają i numer alarmowy można wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 06:58 Jak nie ma łączności to i 100 telefonów nie pomoże. W realu w Polsce nie zdarzają się wypadki autokarów na zupełnych zadupiach w których giną wszyscy opiekunowie i dzieci muszą wzywać pomoc, bo nikt nie zauważył rozwalonego autokaru, to równie prawdopodobne co atak alienów, a nawet gdyby się zdarzył, to tak jak napisałeś pod 112 może zadzwonić każdy z każdego telefonu (ciekawe czy wszystkie dzieci o tym wiedzą) Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:48 Zaryzykuję stwierdzenie, że dzieci dużo częściej przez telefon są atakowane przez pedofila niż używają telefonu żeby się przed pedofilem obronić Odpowiedz Link Zgłoś
ageman Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:12 gru.u napisała: > Zaryzykuję stwierdzenie, że dzieci dużo częściej przez telefon są atakowane prz > ez pedofila niż używają telefonu żeby się przed pedofilem obronić Całkowicie zgadzam się z powyższym! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:22 Nie chcę zabrzmieć jak lamus ale kiedyś ludzie w tym dzieci radzili sobie bardzo dobrze w takich sytuacjach. Jak się odłączy to może zawsze poprosić kogoś dorosłego o pomoc. A jak sie zdarzy coś złego to wychowawca jest od tego. Co do pedofila to trudno mi w ogóle coś powiedzieć na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:38 Rozumiem, że tej porady udzielasz z perspektywy osoby dorosłej, która ma zawsze przy siebie komórkę, tak? Nie jest problem, źe dziecko ma telefon, tylko brak wiedzy, kiedy go używać, a kiedy nie. Dla mnie to dość oczywiste, że brak telefonu na wyjedzie = mniejsze bezpieczeństwo. Dam jeszcze przykład, kilka lat temu zima w dość niegroźnych górach (ale powyżej 1000 m n.p.m.) trenowała bieganie grupa z klubu sportowego. W minutę (dosłownie) przyszła totalna mgła i wszyscy stracili ze sobą kontakt. Życzę wtedy powodzeniu w szukaniu… Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:51 Nie, mówię to z perspektywy dziecka, które jechało na obóz wędrowny na 2 tygodnie i nie miało z rodzicami przez ten czas żadnego kontaktu. Wysłałam tylko kilka pocztówek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:09 Naprawdę chcesz, aby twoje dzieci tkwiły w takim przestarzałym świecie, w jakim ty żyłaś, w czasach, kiedy świat poszedł już bardzo do przodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ageman Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:16 mamtrzykotyidwato5 napisała: > Naprawdę chcesz, aby twoje dzieci tkwiły w takim przestarzałym świecie, w jaki > m ty żyłaś, w czasach, kiedy świat poszedł już bardzo do przodu? Jakim przestarzałym świecie ? Sam fakt, że dziecko nie ma komórki jeszcze nie oznacza, że nigdy komputera nie widziało i nie wie, co to internet. Moja 11-latka też nie ma komórki ale ma whatsapp na kompie i gada z psiapsiółkami, jak potrzebuje. Na kompie ma kontrolę rodzicielską do tego. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:42 To były inne czasy. Teraz moje dziecko telefonem płaci w sklepie i w telefonie ma bilet miesięczny. Żeby po szkolnej wycieczce wrócić do domu musi mieć telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 06:52 kamin napisał(a): > To były inne czasy. Teraz moje dziecko telefonem płaci w sklepie i w telefonie > ma bilet miesięczny. Żeby po szkolnej wycieczce wrócić do domu musi mieć telefo > n. Szkolne wycieczki zazwyczaj kończą się późnym wieczorem - zresztą niezależnie od pory fajnie jak rodzice odbierają dzieci, nawet te prawie dorosłe. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:09 I szkolne wycieczki i obozy kończą się teraz w godzinach szczytu i korków, przynajmniej te w których uczestniczy moje dziecko, rodzice odbierają, ale opiekunowie radzą sobie z tym w prosty sposób, czyli wysyłając i aktualizując informacje o której dzieci dotrą na miejsce. O tyle to sensowniejsze, że dzieci nawet mając telefon niekoniecznie wiedzą ile jedzie się z danego miejsca na autostradzie albo mijanej wsi do miejsca odbioru. Pozostaję na stanowisku, że niezależnie od wieku dziecko poruszające się samodzielnie z wielu powodów powinno mieć telefon, a najlepiej smartfona, jeśli pozostaje pod czyjąś opieką zupełnie nie jest to konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:22 Mam szóstoklasistę. Latem jak wraca z wycieczki to jest widno i spokojnie po niej wraca sam do domu. Jego koledzy również. Dzięki temu że ma telefon wiem kiedy przyjechali i kiedy mam się go spodziewać w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:33 U nas na wyjazdach bez telefonu o godzinie powrotu informują wychowawcy. Z tym akurat można sobie poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:07 Cały czas potrzebuje telefonu bo tam jest jego bilet na autobus. Przeciwko odbiorowi przez mamę gromko protestuje. Dodakową korzyścią jest możliwość posłuchania muzyki w podróży czy zrobienia zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:22 Są też zwykle dzienne wycieczki na wystawy, do muzeów, parków, czasem do kina czy na paintball. Dzieciątka zabiłyby mnie smiechem, gdybym je próbowała „odebrać” z takiej wycieczki 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:19 W sensie jesteś 12l dzieckiem, które właśnie wróciło z obozu wędrownego bez telefonu i opisujesz nam jak było…? 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:06 Nie, bylam 12 letnim dzieckiem na obozie. Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Nie mówię, że telefon jest niepotrzebny ale w tych wszystkich wymienionych wyżej przypadkach można się bez niego obejść. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:57 Można się też obejść bez pralki automatycznej, mikrofalówki, zmywarki i wielu innych rzeczy, których kiedyś nie było? Robisz to, czy jednak używasz tych cywilizacyjnych wynalazków? Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:13 mamtrzykotyidwato5 napisała: > Można się też obejść bez pralki automatycznej, mikrofalówki, zmywarki i wielu i > nnych rzeczy, których kiedyś nie było? > Robisz to, czy jednak używasz tych cywilizacyjnych wynalazków? Z wymienionych przez Ciebie rzeczy mam tylko pralkę. Ale nie uważam, że to są zbytki. Natomiast tu chodzi o to, żeby na czas obozu nie używać telefonu a nie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:22 A czemu akurat na czas obozu? Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:43 Może, żeby dzieci się integrowały ze sobą? Bo jak mają telefony to w nich siedzą zamiast korzystać z zajęć? Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:36 Naprawdę? Jakieś dziwne dzieci macie, albo posyłacie je na badziewne, nudne zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:04 Jeszcze nie słyszałam o uzależnieniu od zmywarki. 😃 W przeciwieństwie do smartfona korzystanie z pralki czy mikrofali nijak nie wpływa na rozwijający się mózg dziecka, jego koncentrację i umiejętność skupienia się, ani nie zaśmieca głowy głupotami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:42 Chcesz powiedzieć, że wszystkie wasze dzieci są uzależnione od siedzenia w telefonie i nie potrafią robić nic innego, jeśli mają dostęp do telefonu? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 11:13 Ile lat mają twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
advanced48 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 15:00 Na wakacje zabierasz pralkę, mikrofalówka i zmywarkę? Przecież nie chodzi o to, żeby dziecko nie miało, może mieć nawet Boeinga, tylko żeby nie zabierało go na obóz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 20:02 A czemu ma nie brać na obóz, skoro na obozie telefon może być bardziej przydatny, niż wszystkie inne rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 08:29 Ale doświadczenia dorosłej kobiety z lat 90(?) nijak się mają do doświadczeń dzisiejszych dzieci. Moja babcia „poradziła sobie bardzo dobrze” z porodem pośladkowym bez znieczulenia i „pisząc z perspektywy 22l matki (ale de facto jako 93 l kobieta)” mogłaby powiedzieć, że w sumie to te znieczulenia są zbędne- czy to znaczy, że i dziś kobiety powinny rodzić bez znieczulenia dzieci ułożone pośladkowo…? 🤔 Ja również jako nastolatka jeździłam na biwaki i obozy bez telefonu - raz zgubiłyśmy się w lesie na jakieś 8h, raz pociąg cośtam costam , w każdym razie nie przyjechał i utknęliśmy na odludziu bez możliwości poinformowania rodziny co się stało, gdzie jesteśmy itd, raz podczas nocowania w lesie wpadłyśmy na jakąś szajkę złodziei drewna, a raz postawiono nas jako punkt na biegu nocnym terenowym i „zapomniano” zabrać po biegu, więc utknęłyśmy w lesie do rana… Taa… zdecydowanie telefon w tych sytuacjach byłby kompletnie nieprzydatny… Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 23:12 > W minutę (dosłownie) przyszła totalna mgła i wszyscy stracili ze sobą kontakt. > Życzę wtedy powodzeniu w szukaniu… Sorry, ale wyobraziłam sobie od razu, jak wszyscy wyciągają telefony i dzwonią do siebie: - Halo, gdzie jesteś? Nie widzę cię! - We mgle! - Ja też we mgle! Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 23:44 Sorry, ale wyobraziłam sobie od razu, jak wszyscy wyciągają telefony i dzwonią do siebie: Przez telefon można udostępnić lokalizację, może słyszałaś? Bywa bardzo przydatne. Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 23:53 W polskich warunkach w górach przy nagłej mgle telefon sobie możesz mieć... tylko nie masz zasięgu Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:23 Mgła wyłącza zasięg w telefonach? 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:30 W górach bywa słaby zasięg nawet bez mgły. Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:00 marta.graca napisała: > W górach bywa słaby zasięg nawet bez mgły. > W dodatku telefony znacznie szybciej się rozładowują, bo przełączają między masztami. W górny zabiera się papierowa mapę i telefon pancerny, który trzyma tydzień (za ok. 300 zł). Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:27 W zaleceniach GOPR akurat nie ma papierowej mapy (we mgle jest mało użyteczna), ale jest telefon z naładowaną baterią oraz GPS/ kompas. Ale oni pewno też się nie znają. Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:43 droch napisał: > W zaleceniach GOPR akurat nie ma papierowej mapy (we mgle jest mało użyteczna), > ale jest telefon z naładowaną baterią oraz GPS/ kompas. Ale oni pewno też się > nie znają. fundacja.gopr.pl/bezpieczenstwo/#h2-safety W linku stoi jak byk: mapa i telefon. Gdyby chodziło o smartfon, nie rozdzielano by mapy od telefonu. O telefonie pisałam powyżej - w smartfonie bateria trzyma dobę, a jeśli jesteś w górach, jest zimno i używasz lokalizacji, to nawet tylko kilka godzin. Idąc w góry, smartfon można miec, ale nie zamiast mapy (wiadomo, że z kompasem) i telefonu o długiej żywotności baterii. Długiej, tj. 5-7 dni, bo normalna wycieczka w góry trwa nawet kilkanaście godzin, a w razie komplikacji poszukiwania mogą trwać kilka dni i telefon musi być włączony, żeby nadawać lokalizację. Dla smartfonów to są wartości nieosiągalne. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 14:08 Gdyby chodziło o smartfon, nie rozdzielano by mapy od telefonu Gdyby chodziło o mapę papierową, byłoby to wyraźnie zaznaczone. A tak... gpn.gov.pl/komunikat-turystyczny MAPA - papierowa lub w aplikacji Nie jest wcale teraz łatwo kupić aktualną mapę danego terenu, zazwyczaj dostępne są edycje sprzed 2-3 lat. Mapa w telefonie jest aktualizowana regularnie i może również informować o lokalnych zagrożeniach, mieć prognozę pogody itp. Dla smartfonów to są wartości nieosiągalne. Oczywiście, że z telefonu należy korzystać oszczędnie, to jest poza dyskusją. Aczkolwiek prosty powerbank umożliwia kilkukrotne naładowanie komórki Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 14:53 droch napisał: > gpn.gov.pl/komunikat-turystyczny > > MAPA - papierowa lub w aplikacji > GPN to Gorczański Park Narodowy. Jeśli idziemy w Gorce, to zgadzam się, można sobie wziąć mapę w smartfonie. Ale nie każde góry to Gorce czy inne Pieniny, gdzie w którąkolwiek stronę nie pójdziesz, najdalej za kilometrów na pewno trafisz na jakąś wieś. Weź sobie mapę w smartfonie w góry Ameryki, Skandynawii czy Azji, gdzie tygodniami mozesz nie spotkać żywej duszy, a potem wróć i powiedz, jak było. > Oczywiście, że z telefonu należy korzystać oszczędnie, to jest poza dyskusją. > Aczkolwiek prosty powerbank umożliwia kilkukrotne naładowanie komórki Umożliwia, owszem. Tylko że jeśli naładujesz trzy razy smartfona, to nadajesz 2, gora 3 dni. Jeśli naładujesz nim trzy razy cegłofon, to nadajesz 3 tygodnie. Ponadto, w warunkach zimowych powerbank również rozładowuje się błyskawicznie. A jak ktoś wyjeżdża gdzieś dalej niż w Gorce czy Pieniny, nawet w Tatry (Słowackie), to na pomoc może czekać dłużej niż trzy naładowania smartfona, jeśli pogoda jest nielotna, a teren jest z ziemi trudno dostępny. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:36 mamtrzykotyidwato5 napisała: > Nie, by nie przeszło.' > Dziecko na wyjeździe i w szkole i na wszelkich innych zajęciach, telefon mieć m > usi w celach zapewnienia mu bezpieczeństwa i możliwości wezwania pomocy. > A jak się odłączy od grupy i zgubi? > A jak się okaże, że wychowawca to pedofil > A jak się zdarzy coś złego, to jak wezwie pomoc A jak to sie stalo ze poprzednie pokolenia przetrwaly? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:39 A jak ludzkość przetrwała bez toalet? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 06:55 droch napisał: > A jak ludzkość przetrwała bez toalet? I dalej trwa. Poszłam wczoraj za psem, park w środku miasta, rozłożysty cis, a pod nim - z papierkami, na 100% ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:23 Proponuję, żebyś przestała się myć, przecież w średniowieczu ludzie się nie myli, to i ty dasz radę i przetrwasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:19 A jak spadnie grom z jasnego nieba to mu i tak telefon nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 18:57 Od drugiej klasy szkoły podstawowej wyjeżdżałam bez telefonu bo ich po prostu nie było i to czasem nawet dwa razy w roku a po 16tym roku życia samodzielnie pod namioty. Nawet wszelką korespondencja tj. kartki, listy często docierała dopięta po moim powrocie . Jak widać przeżyłam i świetnie się bawiłam a nie po to się wyjeżdża by ciągle być na elektronicznej smyczy rodziców. To przeważnie rodzica ma uspokoić a nie dziecko! Dziecko traktuje telefon jak rozrywkę chyba że jest trzymane pod spódnicą przez nadopiekuńcza mamę Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:09 Nie przeszedłby telefon, zupełnie nie widzę potrzeby żeby w najbliższej przyszłości dziecko miało go dostac Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:15 Młody jeździ na takie obozy od wielu lat. Pierwszy raz, gdy miał 8 lat. I to było baaaardzo dziwne i bardzo trudne dla mnie. Teraz ma 13, pojechał na kolejny . Potem będzie jechał na kolonię-telefony mogą brać ale wychowawca wydziela je raz dziennie pod wieczór na godzinę Tyle, że na nim brak telefonu nie robi żadnego wrażenia. Ba, zmuszeni byliśmy kupić mu nowy, bo stary jest umierający, popękany, wymaga ładowania kilka razy na dobę i stwarzał już niebezpieczeństwo po prostu. Aha. Mowa o dzieciaku, który elektronikę zna i uzywa od 3 rż dziecka ( pozdrowienia dla gruu ) Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:46 Przecież wiesz, że mnie nie przeszkadzają telefony cudzych dzieci, po prostu moje nie mają. Za to córka dostała na ósme urodziny wymarzony zegarek z opcją dzwonienia, uważam że na bardzo długo to będzie zupełnie wystarczające do kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:10 gru.u napisała: > Przecież wiesz, że mnie nie przeszkadzają telefony cudzych dzieci, po prostu mo > je nie mają. Pierwszy raz tak.napisalas . Zawsze piszesz negatywnie,w tym padaja slowa o zaniedbaniu rodzicielskim Za to córka dostała na ósme urodziny wymarzony zegarek z opcją dzw > onienia, uważam że na bardzo długo to będzie zupełnie wystarczające do kontaktu > . Się zobaczy 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 09:13 To że coś oceniam negatywnie nie znaczy że mi przeszkadza jak inni ludzie to robią, dopóki nie ma to wpływu na moje życie Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:29 wapaha napisała: > Młody jeździ na takie obozy od wielu lat. Pierwszy raz, gdy miał 8 lat. I to by > ło baaaardzo dziwne i bardzo trudne dla mnie. Teraz ma 13, pojechał na kolejny > . Potem będzie jechał na kolonię-telefony mogą brać ale wychowawca wydziela je > raz dziennie pod wieczór na godzinę > > Tyle, że na nim brak telefonu nie robi żadnego wrażenia. Ba, zmuszeni byliśmy k > upić mu nowy, bo stary jest umierający, popękany, wymaga ładowania kilka razy n > a dobę i stwarzał już niebezpieczeństwo po prostu. > Aha. Mowa o dzieciaku, który elektronikę zna i uzywa od 3 rż dziecka ( pozdrowi > enia dla gruu ) U nas w 100% to samo. Pamiętam jak starszy miał 8 lat i był na pierwszym obozie. Po kilku dniach braku kontaktu to ja nie wytrzymałam nerwowo i zadzwoniłam do wychowawcy z prośbą o poproszenie syna do telefonu. Syn rzucił: - Co chcesz? Tylko szybko, bo bawię się z kolegami. Na pytanie, dlaczego nie dzwoni, powiedział, że jest fajnie i nie ma na to czasu. I tak powinny wyglądać kolonie i obozy. Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:51 Przeszłoby i przechodzi, bo mój syn na takie obozy jeździ, ma 15 lat. Smartfon ma dopiero od roku, przedtem miał Nokie. Brak telefonów na obozie nie robił więc na nim wrażenia, choć gdyby tam były, to by był wyobcowany. W szkole zresztą też jest zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 19:58 Pambuk, kiedyś trzeba było iść na pocztę i zamówić międzymiastową erkę. I dzieci przeżywały. A jeszcze kiedyś tam-tamy, gołębie ... Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:38 krwawy.lolo napisał: > Pambuk, kiedyś trzeba było iść na pocztę i zamówić międzymiastową erkę. > I dzieci przeżywały. > A jeszcze kiedyś tam-tamy, gołębie ... A te kolejki do publicznych telefonów w miejscowościach turystycznych, typu Władysławowo, Zakopane? I wszyscy słuchali rozmów typu "babcia? Mówi wnuczek..." Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:40 Z babcią gadał Laskowik. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:25 >I dzieci przeżywały. Oczywiście oprócz tych, które umarły. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:13 Przeszło i przechodzi. Telefon na obozie jest wydawany tylko na godzinę dziennie by zadzwonić do rodziny i posiedzieć na internecie jeśli chcą. Moim zdaniem młodzież całkiem dobrze poradziłaby sobie bez telefonów tak w ogóle, pod warunkiem że byłoby jak na obozie - nikt nie ma smartfona. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:00 runny.babbit napisał(a): > Przeszło i przechodzi. Telefon na obozie jest wydawany tylko na godzinę dzienni > e by zadzwonić do rodziny i posiedzieć na internecie jeśli chcą. > Moim zdaniem młodzież całkiem dobrze poradziłaby sobie bez telefonów tak w ogól > e, pod warunkiem że byłoby jak na obozie - nikt nie ma smartfona. Otóż to, gdyby nikt, łącznie z dorosłymi nie miał smartfonów młodzież by się dostosowała. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:11 Akurat opiekunowie powinni mieć telefon i dostęp do internetu, natomiast nie powinni używać ich przy dzieciach bez potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:33 mia_mia napisał(a): > Akurat opiekunowie powinni mieć telefon i dostęp do internetu, natomiast nie po > winni używać ich przy dzieciach bez potrzeby. 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:16 Bez problemu. Nie przewiduję żadnego telefonu przed 14 urodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:42 A ile lat ma Twoje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:45 10. I widzę wyraźną różnicę między jego rówieśnikami, którzy smartfony mają (nie)ograniczone i tymi, którzy funkcjonują bez. W szkole jest zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:29 rb_111222333 napisała: > A ile lat ma Twoje dziecko? Pytanie nie do mnie, ale mój syn miał 14 lat, gdy dostał smartfon. Wcześniej miał nokie, i to wystarczało do kontaktu z nami, gdy gdzieś sam jechał. Z grup klasowych był owszem wykluczony; ale u młodszych nastolatków służą one głównie do wysyłania memów, więc nie był to dla nas argument. Nauczyciele kontaktują się przez teams, nie mają grup whatsapp z uczniami. Płacił gotówką. Teraz ma smartfon, bo uznaliśmy, że to jest odpowiedni wiek. Nie widzę żadnego argumentu za daniem młodszym dzieciom smartfonów; mój młodszy nadal nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 02:18 Smartfon jednak przydaje się dużo wcześniej jeśli dziecko porusza się samodzielnie. Mój szybko zaczął, więc np. sprawdzał w aplikacji jak najszybciej dojechać do domu (na który przystanek pójść) czy później, kiedy zaczął poruszać się po całym mieście jak dotrzeć w dane miejsce, jakieś aplikacje, żeby kupić taniej jakiegoś hot doga czy inne rzeczy, odebrać paczkę, nagrać filmik z trikami, zrobić zdjęcie. I jest jeszcze kwestia lokalizacji, przed którą jakiś czas się broniłam, ale po jakiś 2-3 akcjach, kiedy syn nie odbierał uruchomiłam. Przydaje się choćby po to, żeby sprawdzić czy wyszedł ze szkoły, bo często siedzi tam dłużej i nie pomyśli, żeby zadzwonić, a samo dzwonienie jest problematyczne, bo nie można używać telefonów. Dopóki nie był samodzielny telefonu do szkoły nie nosił, korzystał z tego w sekretariacie. Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:36 mia_mia napisał(a): > Smartfon jednak przydaje się dużo wcześniej jeśli dziecko porusza się samodziel > nie. To jest wszystko prawda, i dlatego mój ma teraz smartfon. Ale to, co napisałaś, dla nas miało zastosowanie odkąd skończył 14 lat, a najbardziej teraz, gdy ma 15, i już jeździ zbiorkomem po całym mieście i załatwia sam masę spraw. Gdy miał 11-14, poruszał się jeszcze po znanych, niedługich trasach, które miał przećwiczone, i Nokia wystarczała do kontaktu z nim. Ze szkoły wracał autobusem szkolnym lub autobusem/tramwajem, jeśli po szkole szedł na jakieś zajęcia. Jego koledzy mieli smartfony o wiele wcześniej, i żaden z nich nie jeździł sam po mieście czy płacił telefonem mając 11-12 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:53 U nas to samo, syn dostał smartfon w wakacje przed liceum, wcześniej miał tel bez internetu. Młodsze nastolatki nie są neurologicznie gotowe na wszystko, co wiąże się z nielimitowanym dostępem do sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 09:07 Mój komunikacją publiczną do szkoły docierał pod koniec 3 klasy, czyli miał ok. 10 lat. Szybko dochodziły kolejne trasy aż zaczął śmigać po całej Warszawie i okolicach. Od dawna dużo czasu spędza na skateparkach gdzie nagrywanie trików jest normą, wyciąga telefon kiedy widzi jakiś wyjątkowy samochód, takie ma hobby. Od jakiegoś roku (ma 13 lat) sam rowerem jedździ po Warszawie w dość długie trasy, a jeszcze wcześniej śmigał ze szkoły do ojca pracy na hulajnodze, kilka kilometrów. Nie wyobrażam sobie dać tyle samodzielności i nie dać dziecku telefonu z dostępem do map, rozkładów jazdy i całej reszty. Co nie zmienia faktu, że w szkole i na wyjazdach ograniczenia w używaniu elektroniki są jak najbardziej wskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:57 Ja nawet z mapą nieraz mam problem z dotarciem gdzieś w nowym miejscu. Ostatnio mieliśmy z młodym wspólny trip związany z jego hobby i to mlody był przewodnikiem -ogarnął trasy z dworca do miejsca noclegu i stamtąd do miejsca w którym były zawody Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:29 mia_mia napisał(a): Nie wyobrażam sobie dać tyle samodzielności i nie dać dziecku telefonu > z dostępem do map, rozkładów jazdy i całej reszty. Co nie zmienia faktu, że w > szkole i na wyjazdach ograniczenia w używaniu elektroniki są jak najbardziej ws > kazane. U was bylo tak, my wybralismy inaczej. Wiekoszsc mlodszych nastolatkow nie uzywa telefonu glownie do map itd, tylko do tiktokow i gier, dlatego dla nas wad bylo wiecej niz zalet. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:02 Ty to mówisz poważnie? Naprawdę chcesz, żerby twoje dziecko było wykluczonym społecznie półanalfabetą? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:19 Od kiedy brak telefonu powoduje analfabetyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:19 Jak na razie to cierpi na nadmiar kolegów, a nie na niedobór. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:33 Prędzej będziesz wykluczona społecznie od siedzenia z nosem w telefonie. Brak smartfona nie przeszkadza w spotykaniu się z rówieśnikami, tym bardziej że się ich widzi codziennie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:05 A to jak się ma telefon, to się musi siedzieć cały czas z nosem w telefonie?? Naprawdę nie umiesz po prostu mieć telefonu i używać go wtedy, gdy jest to potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:19 Od pewnego wieku to już wyklucza dziecko z normalnego funkcjonowania wśród rówieśników, przecież dzieciaki umawiają się, mają grupy klasowe, nawet nauczyciele kontaktują się z nimi przez internet. Jest jeszcze kwestia kontaktu z rodzicem, nastoletnie dziecko już wychodzi, jeździ samo w różne miejsca i dobrze jest mieć z nim kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:40 Jeśli to jest środowisko osób o podobnych poglądach to dziecka brak telefonu nie wyklucza bo i inne nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:43 Żyjesz w środowisku Amiszów? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:49 Nastolatki zwykle mają telefony, bo poruszają się same i rodzice chcą mieć z nimi kontakt. Poza tym telefon to jednak dużo więcej niż dzwonienie. Choćby sprawdzenie rozkładu jazdy, zrobienie zdjęcia, skorzystanie z mapy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:24 Przecież dziecko, które nie ma telefonu, może jak najbardziej obsługiwać szkolny internet na swoim kompie i używać różnych programów informatycznych. Żadnych dziecięcych grup klasowych u mnie nie ma. Mieszkam w zacofanym rejonie paryskim - im lepsza szkoła i zaangażowana bańka rodzicielska, tym większe ciśnienie na brak SM i innych podnoszących dopaminę krótkich shitów. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 00:07 W tym zacofanym Paryżu nie płacicie też bezgotówkowo, nie jeździcie komunikacją miejską i nie sprawdzacie rozkładów jazdy, nie bierzecie taxi, hulajnogi czy roweru? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:02 W mieście wszystko jest w zasięgu dzielnicy pieszo, nie trzeba się telepać podmiejskim żeby dojechać do szkoły. Ja sama mieszkając w Szczecinie do końca uczelni podróżowałam max 30 minut tramwajem od domu - o zgrozo bez lokalizacji i iphona 16 ! W tych zacofanych francuskich szkołach z ustalonym progiem wstępu tez jest zakaz robienia zdjęć, filmików, nagrywania, podsłuchiwania, zegarków z kartami i innych airtagow pod groźbą zawieszenia i wydalenia. Co innego w dzielnicach imigranckich tam faktycznie są najnowsze srajfony i już ośmiolatki śmigają na chinskich algorytmach ku uciesze nowoczesnych i postępowych rodziców. A tu nam rosną nieucywilizowani, cyfrowi analfabeci bez tiktoka, snapczata, których mózgi funkcjonują bez systemu natychmiastowej gratyfikacji, ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie… Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:20 W naszej szkole też jest i zdecydowanie popieram zakaz swobodnego używania elektroniki w szkołach, ale już po wyjściu ze szkoły, jeśli rodzice nie odbierają, telefon i dostęp do internetu bardzo ułatwiają życie. Tak na marginesie, Polska na tle innych krajów jest chyba dość cyfrowa i funkcjonowanie bez smartfona potrafi mocno utrudniać życie, da się oczywiście, ale to niewygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:28 To chyba zależy od odległości do szkoły. U mnie wszystko było i jest w zasięgu dzielnicy, to już na przykładzie jednostkowym. Jednak od kilku lat szkody wyrządzane na mózgu nastolatków przez smartfony / ekrany ( głównie gimbaza) i skala cyberprzesladowań sprawiły, że optyka polityczno-edukacyjna zmieniła się na dość konserwatywną, wiec ta „konieczność” posiadania smartfona jest omijaną jak się da -otwarta linia telefoniczna dla uczniów w szkole, szkolny plan zajęć dostępny na żywo ( jeśli lekcje są przekładane), możliwość płacenia gotówką praktycznie wszędzie etc Teraz zabierają się też za zadawania prac domowych przez aplikacje przez nauczycieli i wracają do tradycyjnych terminarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:37 A jak Twoje dziecko słucha muzyki? Dla większości nastolatków to jednak ważna sprawa właśnie w czasie jazdy autobusem czy samotnego pieszego powrotu ze szkoły? Mp3 jeszcze ktoś używa? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:59 Nie ma prawa słuchać żadnej muzyki w trakcie jazdy na rowerze z powodów bezpieczeństwa, a pieszo to dystanse 5-10 minut i nie ma takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:21 U nas nawet spacer z psem trwa dłużej, więc okazji do słuchania muzyki nie brakuje, Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 11:26 O- tu wypływa temat nastoletnich i dorosłych rowerowych zombie z wielkimi słuchawkami na uszach. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:45 Tylko to wszystko dotyczy szkoły, a przecież dzieciaki od jakiegoś wieku funkcjonują poza. Jeśli dziecko spóźnia się do domu i nie odbiera telefonu (bo chyba pisałaś, że jakiś ma) to nie chciałabyś sprawdzić gdzie jest? Ja jestem na nie jeśli chodzi o śledzenie członków rodziny i dziecku lokalizacji też nie włączyłam od razu, ale po tym jak zdarzyły się sytuacje, że wolałabym wiedzieć gdzie jest włączyłam i przydaje się. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:03 Nie dopisałam wyżej : ma konto na Deezerze i słucha muzy w domu, bo ma laptopa. Jeśli funkcjonuje poza, to ja zawsze wiem gdzie i z kim jest - treningi, rowery, koledzy i o której ma się w domu pojawić - ma bardzo przejrzysty planning tygodnia jak większość 10-14 latków, których znam. Zegarek obsługuje sprawnie od 6 urodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:17 Lokalizacja przydaje się właśnie wtedy, kiedy z jakiejś przyczyny dziecko nie jest tam gdzie powinno być, spóźnia się do domu, a nie odbiera telefonu. To się może zdarzyć każdemu przez zwykłe zagapienie do którego wczesny nastolatek jednak ma prawo albo z jakiejś innej przyczyny. U mnie sytuacja, która przesądziła była banalna, polegała na tym, że syn poszedł z kolegami do parku przy szkole, za moją zgodą, wrzucił wyciszony telefon do plecaka i stracił poczucie czasu, a zaczęło się ściemniać. Nie wiedziałam czy ewentualnie szukać go w tym parku czy poszedł do autobusu czy wracał inaczej. Kolega do którego miałam telefon powiedział mi, że został z kolegami z innej klasy, a do tych telefonu nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:37 No, czyli widzisz telefon można wyciszyć / zapomnieć w plecaku i wtedy straci swoją funkcję „natychmiastowy bezpośredni kontakt z rodzicem”, wiec tu już bardziej mowa o geolokalizacji - czyli jeśli ktoś odczuwa taką potrzebę można to obejść zegarkiem i żyć bez smartfona. Opcja spóźnię się kilka minut, kwadrans to nie problem dla mnie, ale opcja miałem być w skateparku po szkole do 17, a jestem do 19 już oznaczałoby długą tyradę z mojej strony i czasowe zawieszenie wolności przemieszczania się. Przy czym ja nie krytykuję tych co mają, nic mi do tego, co maja w plecakach cudze dorastające dzieci, ja jedynie polemizuję z systemem, który próbuje przekonać każdego rodzica, ze nastolatek bez srajfona z 15 giga do oglądania filmików treści przeróżnej to przepis na katastrofę. Wydaje mi się, że wręcz odwrotnie. U nas w każdym razie odbywa się to bezbolesnie, bo opór stawia spora cześć rodziców + szkoła. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 09:16 Zanim zrobi się tyradę i nałoży szlaban trzeba dziecko zlokalizować i przeżyć niepotrzebny stres. Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:37 nellamari napisała: > > Przy czym ja nie krytykuję tych co mają, nic mi do tego, co maja w plecakach cu > dze dorastające dzieci, ja jedynie polemizuję z systemem, który próbuje przekon > ać każdego rodzica, ze nastolatek bez srajfona z 15 giga do oglądania filmików > treści przeróżnej to przepis na katastrofę. Wydaje mi się, że wręcz odwrotnie. > U nas w każdym razie odbywa się to bezbolesnie, bo opór stawia spora cześć rodz > iców + szkoła. A z ciekawosci, jak sie to sprawdza w waszym srodowisku w przypadku dzieci 11-15? Pytam, bo my z mezem mamy takie samo podejscie, jak ty, i szkola tez, bo dwa lata temu zakaz wprowadzono, przy poparciu wiekszosci rodzicow. Ale podczas gdy w podstawowce telefony mieli bardzo nieliczni, jesli w ogole, to juz od sredniej (11 lat) coraz wiecej, i gdy mieli 12, to moj syn byl jedyny w klasie bez. Teraz u mlodszego telefonow nie ma, i rodzice sa badzo zdeterminowani, by tak zostalo. Ciekawa jestem, czy te pare lat odkad moj starszy byl w tym wieku robi roznice, i czy wytrwaja w swoim postanowieniu. Czyli moje doswiadczenie jest takie, ze gdy dzieci maja do ok. 11 lat, mozna miec wrazenie, ze wszyscy dookola mysla podobnie, ale potem to sie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:35 11lat to ten wiek kiedy dzieci więcej wychodzą same, mają swoje sprawy i coraz więcej rodziców godzi się także dla swojej wygody, a potem rzeczywiście zostaje 1-2 bez i nie chciałabym być takim dzieckiem. Syn ma te prawie 13 lat i nie wyobrażam sobie robić za jego sekretarkę albo wydzwaniać do rodziców, że podjeżdżam pod klatkę, niech schodzi. U nas było trochę bardzo ortodoksyjnych w temacie rodziców i z tego co wiem już wszystkie dzieci mają telefon, teraz postawili na kontrolę i blokady. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 13:58 Mogę tylko opowiedzieć o swoim otoczeniu - rodzice, którzy są zdeterminowani i nie są przytłoczeni praca zawodową, także są w miarę dyspozycyjni trzymają się twardo do mniej więcej liceum, potem kupują wypasione iphony, ale to już sa dużo dojrzalsze nastolatki i zagrożenia typu pedofil na czacie już ich raczej nie dotyczy - kręcą tez ich bardziej koleżanki ze szkoły niż redtuba Dzielnica jest mocno zaludniona, raczej bezpieczna, w normie, raczej nikt się nie boi puszczać dzieciaki samopas - oczywiście w miarę odpowiedzialne. Są oczywiście rodzice zaniedbujący dzieci, ale to mniejszość, większość raczej trzyma rękę na pulsie. Nie ukrywam, że największe znaczenie ma ma IMO bezlitosna polityka szkoły ( jedno kompromitujące zdjęcie dekoltu koleżanki z ławki i nawet najlepszy uczeń dostaje kopa) oraz fakt, że wielu rodziców la tez starsze dzieci i wiedza jak się kończy kombo„zaufanie do bombelka+burza hormonalna+tiktok maści wszelakiej”. Czy pęknę powiem Ci za trzy lata. Na razie obiecałam Switcha 2 na 11 urodziny ( pierwsza konsola Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 15:03 nellamari napisała: > Mogę tylko opowiedzieć o swoim otoczeniu - rodzice, którzy są zdeterminowani i > nie są przytłoczeni praca zawodową, także są w miarę dyspozycyjni trzymają się > twardo do mniej więcej liceum, potem kupują wypasione iphony, ale to już sa duż > o dojrzalsze nastolatki i zagrożenia typu pedofil na czacie już ich raczej nie > dotyczy - kręcą tez ich bardziej koleżanki ze szkoły niż redtuba To tak jak u nas. Kupilismy mu iphone (ok, z CDiscount ) za wytrwalosc! Nie ukrywam, że największe znaczenie ma ma IMO bezlitosna polity > ka szkoły ( jedno kompromitujące zdjęcie dekoltu koleżanki z ławki i nawet najl > epszy uczeń dostaje kopa) U nas afery pamietam dwie (u mlodszych nastolatkow wlasnie, 12-13), reakcja szkoly byla od razu > > Czy pęknę powiem Ci za trzy lata. Na razie obiecałam Switcha 2 na 11 urodziny ( > pierwsza konsola Nie sadze, zebys pekla, bo masz nawet latwiej, niz my, gdy moj syn byl samotna wyspa Ale bardzo jestem ciekawa, jak postapia rodzice w klasie mojego dziewieciolatka, czy zgodnie z obecymi deklaracjami, czy nie. Na razie obiecałam Switcha 2 na 11 urodziny ( > pierwsza konsola Moj starszy dostal Switcha na 10 urodziny, za wytrwanie w chodzeniu na judo. Switcha ma dalej, tego samego, na judo chodzi i nie zamierza przestac, bo sie bardzo wciagnal. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:42 nellamari napisała: > W mieście wszystko jest w zasięgu dzielnicy pieszo, nie trzeba się telepać podm > iejskim żeby dojechać do szkoły. Ja sama mieszkając w Szczecinie do końca uczel > ni podróżowałam max 30 minut tramwajem od domu - o zgrozo bez lokalizacji i iph > ona 16 ! > > Ale po co ironizować. Moje dziecko też jedzie do szkoły autobusem 15 minut. Tylko - La niespodzianka, jak tam w Paryżu mówicie - musi mieć bilet. Obecnie bilety pspierowe są praktycznie nie do kupienia i dużo droższe niż w aplikacji. Więc nie wiem po co demonizować smartfony, w sytuacji gdy na każdym kroku życie wymusza jego posiadanie, bo bez aplikacji nie zrobisz wielu rzeczy bez których ciężko się obyć, typu transport, płatności, parkowanie, o komunikacji nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 09:13 W Warszawie dzieci i młodzież jeżdżą bez biletów, ale gdyby było inaczej to rzeczywiście bez smartfona bywa trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:54 My możemy się obyć - i uważam, ze właśnie powinno się wymuszać systemy, w których istnieje alternatywa dla monopolu smartfona, chociażby dlatego, żeby ludzie mieli wybór czy chcą kartę magnetyczną do metra czy smartfona. A unikać dlatego, że - oczywiście nie mówię o doskonałym bombelku ematki - ale ogólnie o koszcie społecznym wczesnych nastolatków uzależnionych od gier, porno, TT i smartfonów służących do nagrywania prześmiewczych / brutalnych filmików z rówieśnikami. To wszystko ( neuro) jest już bardzo dokładnie opisane, wystarczy sięgnąć po odpowiednia literaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 04.07.25, 11:31 > Obecnie bilety pspierowe są praktycznie nie do kupienia i dużo droższe niż w aplikacji. I wasze miasto nie wydaje żadnych kart imiennych/na okaziciela, które funkcjonują niezależnie, poza telefonami? Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:33 Córka lat 9, nie ma telefonu, w tym roku drugi raz na obozie z zakazem telefonów (tzn. telefony są zdawane kadrze i wydawane na pół godziny 2 x w tygodniu. Jeśli małe dziecko tęskni i chce porozmawiać, może poprosić wychowawcę i oczywiście dostaje telefon celem zadzwonienia do rodzica). W szkole dzieciaki pewnie mają, przynajmniej niektóre, nikt nie wyciąga bo mają inne zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 20:59 Dziecko jeździ na kolonie i wycieczki i na razie na 3 z 4 wyjazdów elektronika była zabroniona. Telefon ma wychowawca, służbowy. Wychowawczyni argumentowała, że dzieci się rozklejają i płaczą do telefonu, a bez niego radzą sobie lepiej. Ja kiedyś sama się zgubiłam na obozie. Czekałam 2albo 3h w tym samym miejscu aż opiekun mnie znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:25 A teraz można sobie oszczędzić nerwów i do zgubionego dzieciaka zadzwonić Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:03 Moje córki jeździły na obozy zwykle tygodniowe, raz starsza spędziła na łódce z przyjaciółką i jej rodzicami, a miały chyba 13 lat, tak kojarzę, trzy tygodnie, nigdy nie zadzwoniłam. Wyszłam z założenia, że jeśli potrzebują, niech dzwonią, ale ja nie będę ich rozstrajać. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:59 Czyli w razie molestowania nie miała nawet jak cię powiadomić? Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:39 junebug napisał(a): > Czyli w razie molestowania nie miała nawet jak cię powiadomić? A co za problem ustalić hasło SOS, przez które dziecko może wezwać pomoc rodzica nawet z telefonu molestujacego wychowawcy? Jeśli na kolonii obowiązuje zakaz telefonów (najczęściej jednak tylko ograniczenie), to do dyspozycji uczestników są telefony służbowe. Wyjazd na obóz jest lekcja zaradności, a umiejętność poradzenia sobie bez telefonu jest elementem zaradności. Telefon zawsze może byc rozładowany, zniszczony, skradziony lub poza zasięgiem i trzeba umieć wówczas sobie poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:01 Przecież miały telefony. O czym ty piszesz? Napisałam, że ja nie skorzystałam, ale one mogły zadzwonić, zresztą zawsze powtarzałam, będą chciały, bym je zabrała, wsiadam w auto i jade po nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 21:58 Moje dzieci tak wyjeżdżają od 12 lat, na obozy harcerskie (zuchowe na początek), bez telefonów. Są podane numery i wytyczona godzina, kiedy mogą zadzwonić do dzieci rodzice. Tyle. Wszyscy zadowoleni 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
ageman Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:07 Moje dzieci jeździły na obozy harcerskie na 3,5 tygodnia w lesie bez telefonu. Zaczynały mając 9-10 lat. Teraz najmłodsza (11 l.) jedzie na 2 tygodnie w góry bez telefonu. Telefony tylko przeszkadzają w byciu razem, w gadaniu ze sobą. Poza tym warto dać dziecku odczuć, że się ufa i wierzy w jego siły, umiejętność poradzenia sobie. Nie jest samo na obozie tylko z grupą i warto też pozwolić działać grupie, gdy coś się wydarzy zamiast sterować zdalnie. Dla brak telefonu=same plusy Aga Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:12 syn jeździł bez telefonu kilka sezonów na obozy sportowe ze swojego klubu - latem 10 dni, zimą 5 zakaz obowiązuje wszystkich, od lat są tłumy chętnych na te obozy Odpowiedz Link Zgłoś
n-ell Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:30 Bardzo dobrze wiem z kim i gdzie jeżdżą moje dzieci, na tych obozach nie ma elektroniki. W lesie siedzą Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 22:57 Popieram odpoczynek od ekranozy Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: obóz dziecka/ brak telefonu 29.06.25, 23:02 Moje dzieci jeżdżą na różne obozy. Nie ma na nich elektroniki (ewentualny kontakt w razie W przez trenera) lub jest na 15-20 min. dziennie po obiedzie. Dotyczy to różnego typu wyjazdów - harcerstwo, judo, taneczne, sportowe… Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 00:00 Moje dziecko obecnie bywa kadrą na obozach, a przez 10 lat uczestniczyło w obozach, na których nie było ani prądu, ani - często - zasięgu. Dla sytuacji nagłych był radiotelefon u kadry - można było wezwać karetkę albo otrzymać informację o ewakuacji w związku z burzą. Płacić telefonem w środku lasu nie ma za co. Tak przywykli, że nawet jak jechali z obozu na wycieczkę do cywilizacji albo szli w niedzielę do większej wioski, telefonów nie zabierali Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 00:01 Bywały obozy z zasięgiem. Chcesz naładować telefon, żeby zadzwonić do bliskich albo posiedzieć w internecie - super, przynieś z miasteczka oddalonego o 10 km 5 litrów benzyny do generatora, to naładujesz. Mało było chętnych Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 07:32 1. Obóz jako miejsce, gdzie „robię więcej jednostek treningowych” to dla mnie synonim piekła. W sumie dla moich dzieci też. Obowiązkowe „budowanie bliskości z rzeką” to w ogóle jakieś kuriozum… 2. Ile lat ma bombelek pani Passent? -Jak moje miały po 6-10 lat, to też nie miały telefonów. 3. Telefon u starszego dziecka jest przydatny - telefon to lokalizacja, kontakt z dzieckiem, środek płatniczy i bilet miesięczny (w warunkach szkolnych, nie obozowych), a teraz jeszce wchodzi e-legitymacja. 4. Na ostatnim obozie telefonicznie leczyłam moje dziecko, bo wychowawca czekał, aż gorączka dojdzie do 42stC „bo może sama w końcu przejdzie” i nie potrafił ogarnąć podania tabletki patacetamolu… 😤 Odpowiedz Link Zgłoś
karollo26 Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 08:16 U moich dzieci najczęściej były trzymane u wychowawcy i wydawane na godzinę po obiedzie. Na innym obozie co 2 dni na godzinę po obiedzie.. Na harcerskich niby mieli cały czas ale nie mieli gdzie ładować ani nie mieli zasięgu, więc najczęściej leżały wyładowane albo włączali sobie jak chcieli zadzwonić do rodziców- ale raczej nie chcieli. Nie spotkałam się z obozem gdzie byłby całodobowy dostęp do telefonów. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 09:24 Moje dzieci jezdzily i jezdza na takie obozy- co prawda biora ze soba telefony ale na miejscu maja wyznaczony czas uzywania- np godzina przez pierwsze dwa dni i ostatni dzien. Oczywiscie w pilnym przypadku dziecko zawsze moze zadzwonic do rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
subskrybcja Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 10:53 A może tak: Dzicie mogą mieć telefony, ale tylko one mogą dzwonić do rodziców (w razie jakby sie coś stało), a rodzice mają zakaz dzwonienia do dzieci (i tak by nie posłuchali i byłyby telefony, czy zjadłeś sniadanie, załóż bluze bo dzis macie zimno, czy umyłes zęby, co dziś robiliście). Co do katastrof, jakiegoś zgubienia sie w środku lasu, czy w górach na szlaku, czy wychowawcy pedofila, czy coś tam to myślę, że rozmawiamy tu o zwykłej kolonii, a nie grupie młodzieży 17 letniej w Himalajach na szlaku - oni powinni mieć telefony. 10 latek na kolonii w Kołobrzegu, jak zgubi sie na plaży czy w mieście to po prostu poprosi dorosłego o pomoc. Pedofili to akurat więcej jest w sieci i na komórce jest bardziej narażony na kontakt z nimi. I jeszcze, najciemniej pod latarnią, nie martwcie sie o pedofili wychowawców, bo to jest nikła szansa. Lepiei miejcie oko na rodzinę i bliskich, na nauczyciela, wujka, starszego brata, dziadka, sąsiada , ojca kolegi - o których w życiu byście tak nie pomyślały. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:00 10 latek na kolonii w Kołobrzegu, jak zgubi sie na plaży czy w mieście to po prostu poprosi dorosłego o pomoc. Niektórzy dorośli w takiej sytuacji mają problem, żeby do kogoś zagadać, ale dziecko emamy, wiadomo - nigdy! (...)a nie grupie młodzieży 17 letniej w Himalajach na szlaku Mam wrażenie, że nigdy nie byłaś w polskich górach, bo nie wiesz, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
subskrybcja Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:06 droch napisał: > 10 latek na kolonii w Kołobrzegu, jak zgubi sie na plaży czy w mieście to po > prostu poprosi dorosłego o pomoc. > > Niektórzy dorośli w takiej sytuacji mają problem, żeby do kogoś zagadać, ale dz > iecko emamy, wiadomo - nigdy! > > (...)a nie grupie młodzieży 17 letniej w Himalajach na szlaku > > Mam wrażenie, że nigdy nie byłaś w polskich górach, bo nie wiesz, o czym piszes > z. Na plaży dziecko i tak nie będzie chodziło z telefonem. A to ażda kolonoaa jest na szlaku w górach??? Nie ma już Kolonii własnie w Kołobrzegu czy gdzieś w Kłodzku, typu obóz deskorolkowy czy obóz karate? Albo kolonia taneczna gdzieś pod Poznaniem? Obozy górskie, mlodzierzowe, zostawmy w spokoju. Można mieć na kolonii telefon, ale pod warunkiem, że dziecko tylko dzwoni a nie rodzice do niego. Może jeszcze niech wychowawczy krecoą cały dzień filmiki i zdjęcia i wysylają je rodzicom? Albo załóżmy kamery w sypialniach, na placach zabaw, na salach treningowych i w toaletach? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:15 Można mieć na kolonii telefon, ale pod warunkiem, że dziecko tylko dzwoni a nie rodzice do niego Ale ja piszę o tym przez cały czas - telefon tak, ale rozsądnie i w sytuacjach awaryjnych. Ile można fajnych zabaw w terenie wymyślić, np. ucząc nawigacji. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że nie każda emama biegle posługuje się mapami w telefonie. A to bardzo przydatna umiejętność. (uprzedzając: owszem, ja umiem też nawigować na podstawie papierowej mapy i kompasu) Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: obóz dziecka/ brak telefonu 30.06.25, 11:15 Zachowania w przypadku zgubienia uczy się lub powinno się uczyć od małego. I jak najbardziej dziecko powinno potrafić wytypować osobę, którą poprosi o pomoc i potrafić się do niej odezwać. Z doświadczenia powiem, że ludzie nie odmawiają, kilka razy zdarzało się, że syn zapomniał telefonu czy mu się wyładował i nikt z dorosłych nie odmówił mu pomocy w skontaktowaniu się z nami, jeszcze upewniali się czy się nie zgubił czy wszystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś