Dodaj do ulubionych

Sytuacja, która

20.09.25, 20:50
mnie wystraszyła.
Poznałam faceta, który wykonuje dość niszowy zawód. Uprawiamy sobie small talk i od słowa do słowa okazuje się, że studiował w mieście X, w którym w tym samym czasie studiował mój kolega. Ucieszona próbuję powiedzieć: "To musisz znać ...." i tutaj totalna pustka, ciemność, całkowite zaćmienie.
Ale to nie było takie, że zapomniałam i zaraz sobie przypomnę, tylko absolutny brak słów. Nie tylko zapomniane imię i nazwisko kolegi, ale nawet nie mogłam powiedzieć, że "mojego kolegę, tylko teraz uciekło mi jego nazwisko". Nie byłam w stanie nawet nazwać tego, co w danej sekundzie zapomniałam. Ani słowo kolega, ani żadne inne opisujące osobę nie przyszło mi do głowy.
Powinnam się bać? Macie tak? Bo u mnie zdarzyło się po raz pierwszy i mocno wystraszyło.
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: Sytuacja, która 20.09.25, 21:23
      Tak. Zdarza się. Nie ma co się bać.
    • dolce-gabanana Re: Sytuacja, która 20.09.25, 21:26
      Tak, jeśli to naprawdę jednostkowe sytuacje, typu raz w roku, to spokojnie. Gorzej, jeśli powtarzają się regularnie lub coraz częściej…
    • mikams75 Re: Sytuacja, która 20.09.25, 21:57
      Az tak totalnie, zeby mnie przyblokowalo to nie, choc ogolnie jestem zapominalska, nie mam pamieci do imion.
    • zosia_1 Re: Sytuacja, która 20.09.25, 23:28
      Może zmęczona byłaś. Ja byłam raz tak zmęczona, że po zatankowaniu nie mogłam się przypomnieć pinu do karty .gotówki PLN nie miałam tylko euro. Szczęśliwie obok stacji był kantor.
    • amelti Re: Sytuacja, która 20.09.25, 23:59
      Moze twoj mozg tak sie zawiesil na szukaniu imienia ze w ogole mialas chwilowe zacmienie.
      Jesli to byl indydent / bez obaw.
    • wyprawa32768 Re: Sytuacja, która 21.09.25, 01:09
      to tzw long covid, wielu ludzi którzy przeszli covid-a ma takie luki czy zaćmienia pamięciowe. Niektóre z czasem przechodzą inne jakoś nie lub potrzebują dużo czasu.
    • mondovi Re: Sytuacja, która 21.09.25, 01:37
      Bywa. Jeśli raz, nie ma co się martwić. Może się stresowałaś?
    • andallthat_jazz Re: Sytuacja, która 21.09.25, 07:41
      Stres, zmeczenie, niedospanie. Jesli to taki jednorazowe zacmienie, to nie zawracalabym sobie glowy. Dopiero jak regularnie zaczeloby Ci brakowac slow lub zaczela uzywac nieadekwatnych i zapominala regularnie co gdzie polozylac, o terminach o tym, co ktos Ci niedawno powiedzial, to wtedy bym sie zainteresowala. Epizody jak Twoj sa normalne przy okreslonych czynnikach, jak przemeczenie, stres, niewyspanie, infekcje, bol itd.
      Dla poprawy nastroju, mam od lat jednego lekarza, specjaliste. Szanuje goscia i w przychodni staram sie do niego zapisac. Od lat moj mozg nie jest w stanie zapamietac jego nazwiska, ktore trudne nie jest. Sama sie temu dziwie, ale za kazdym razem musze w recepcji pytac, czy przyjmuje doktor "duzy" (bo chlop ma ponad dwa metry.) W glowie pustka za kazdym razem jak usiluje sobie przypomniec jego nazwisko. 😅
      • dolce-gabanana Re: Sytuacja, która 21.09.25, 17:23
        O rany, to jest zwyczajnie nieuprzejme. Chyba nie chciałabyś, żeby ktoś za każdym razem mówił o tobie „ta chuda, ta z Polski, ta co pali”? Po kilku latach?
        Jeśli nie pamiętasz nazwiska, to sobie zapisz albo sprawdź w necie, zanim zadzwonisz albo pójdziesz się umawiać na wizytę.
    • asia_i_p1 Re: Sytuacja, która 21.09.25, 17:29
      Kolega ewidentnie jest chroniony jakimś specjalnym zaklęciem big_grin

      A tak na poważnie - może byc ze zmęczenia, może byc ze stresu. U mnie stres coś takiego powoduje. Na początku wojny w Ukrainie wieczorem nie potrafiłam sobie przypomniec co robiłam przez cały dzień.
    • afro.ninja Re: Sytuacja, która 21.09.25, 17:35
      Peseloza.
    • volta2 Re: Sytuacja, która 21.09.25, 22:31
      ja przez chwilę widziałam siebie spadek formy, i pamiętam że w jednej rozmowie telefonicznej kolega pytał mnie o liceum batorego, bo syn się wahał między staszicem a IB w batorym. no i powiedziałam co wiedziałam, potem pogadaliśmy o czymś innym i ja na koniec spytałam o jakiej szkole myśli jego syn. tak jakby tej rozmowy na wstępie nie było. od tamtej pory zaczęłam się pilnować.... teraz mam taką szefową, która ciągle mnie do siebie woła i pyta od czapy jak nazywał się ten, no ten co do niego/o nim pisałaś. i ja za chiny nie pamiętam, chociaż mogłam to pisać wczoraj.... i zwalam na to, że nie wiem, o kogo jej chodziło, ale dobrze wiem, że to ja mam problem z pamięcią. nie wiem, ile tak uciągnę. spawa mnie o tyle martwi, że mojej matki siostra zachorowała w okolicach 50 na alzhaimera. po 5 latach to ledwie wiedziała jak się nazywa. więc czuję, że jestem przewrażliwiona, ale zasadnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka