Dodaj do ulubionych

Fochacie sie czy nie? Termin

13.01.26, 15:27
Podalam komus moje wolne dni, kiedy moge przyjsc na spotkanie. Poprosilam, ze jesli mialby wypasc w 2 konkretne, to zeby jak najwczesniej, bo bede po nocce. Oczywiscie odpowiedz, ze termin po mojej nocce o...11.00... Juz nie chodzi o zmeczenie, ale tez logistyke. Do domu nie oplaca sie wracac, bo termin dokladnie po drugiej stronie miasta. Wiec przyjade sporo przed czasem, bede tam "kwitla" i spala na siedzaco. Powiedzialybyscie na spotkaniu, ze to troche nie fajne dla was? Milczycie? Udajecie, ze super?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:32
      kolega głaskacz zaproponował randkę?
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:34
        Z kolega glaskaczem nie robilabym terminow, nie tarabanila sie przez pol miasta i na pewno nie o 11 godzinie po nocce. 🙄
    • azalee Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:36
      Ja moze jestem dziwna, ale zamiast sie foszyc otworzylabym paszcze i zakomunikowala cos w stylu "11.00 to troche pozno, bardziej mi bedzie pasowala 10.00"
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:38
        Moze jestem dziwna, ale tej mozliwosci widocznie nie mialam, skoro jej nie wykorzystalam. 🙄
        • alpepe Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:40
          odmów
        • azalee Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:42
          Nie masz mozliwosci powiedziec ze 11.00 nie bardzo ci pasuje, ale za to jak najbardziej masz mozliwosc strzelic focha na spotkaniu i powiedziec ze "to troche nie fajne"? Rzeczywiscie jestes dziwna.
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:59
            Nie, nie mam mozliwosci powiedziec komus na urlopie, ze termin, ktory mi mailowo przeslala jest dla mnie z dudy. Oczywiscie e-matka pojechala by do domu tej osoby i negocjonowala. 🙄 Tak, to by bylo nie dziwne...
            • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:04
              Nie no, masz rację - wyslanie maila do osoby, z ktora mailowo sie umawiasz na termin spotkania, to zbyt wydumany pomysł. Koniecznie jedź do niej do domu! 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:19
                Zadzwonilam do niej po przeczytaniu maila! Nie ma jej w pracy i nie mam mozliwosci skorygowac terminu. Wroci z urlopu w dniu terminu. I wtedy owszem dostane nowy termin za kolejne 3 tygodnie... Gdybym miala mozliwosc korekty, to bym ja zrobila...
                • aqua48 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:22
                  andallthat_jazz napisała:

                  > Zadzwonilam do niej po przeczytaniu maila! Nie ma jej w pracy i nie mam mozliwo
                  > sci skorygowac terminu. Wroci z urlopu w dniu terminu. I wtedy owszem dostane n
                  > owy termin za kolejne 3 tygodnie

                  No to musisz sama zdecydować na czym zależy Ci bardziej na szybszym terminie, czy na wyspaniu się po pracy. Strzelania fochów żadna opcja nie przewiduje.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 18:11
                    Czy mu wciąż rozmawiamy o spotkaniu towarzyskim?
            • azalee Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:06
              Kazda, nawet najbardziej absurdalna reakcja bylaby mniej dziwna niz pojscie na to spotkanie i strzelenie focha.

              Jesli dostalas termin mailowo, to mailowo odpowiadasz ze niestety o 11 nie mozesz i proponujesz inna godzine lub inny dzien.
            • pursuedbyabear Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:07
              A nie można na maila odpisać?
            • aqua48 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:07
              Nie, e-matka posłałaby grzecznego e-maila że ten termin jej nie odpowiada i niestety o wyznaczonej godzinie nie przyjdzie.
            • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:07
              Skoro ci mailowo przyslala termin, to chyba jej mailowo mozesz odpowiedziec? A jezeli mailowo bylo mailowo-pracowo zanim poszla na urlop, a ty na tym mailu "usiadlas sobie" przezuwajac, jak bardzo ci nie pasuje, zamiast odpowiedziec od razu, to win sama siebie. Jezeli ta osoba, jest tylko ciut wiecej ogarnieta od ciebie, to raczej i tak nie pojdzie na zadne spotkanie bez potwierdzenia od drugiej osoby, ze to spotkanie sie odbywa o o ktorej godzinie.
            • bezmiesny_jez Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:21
              Umawiasz się z kimś, z kim masz kontakt tylko drogą służbową? Czy mowa o spotkaniu służbowym? Bo wtedy średnio się fochać.
    • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:40
      Nie podaję terminów, w których moge się spotkać, w dni, kiedy tak naprawdę mi to nie pasuje. Oczekiwanie, że ktoś się domyśli, że "w środę mogę, ale jestem po nocce, więc lepiej wczesniej niz później" oznacza, że tak naprawde wcale nie masz sil i czasu się spotykać, a przedpoludniowy termin jest zbyt późny, jest kuriozalne 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:43
        Ja to wyobraz sobie zakomunikowalam. Ba! dodalam, ze prosze najpozniej o 9.00 w te 2 konkretnie dni, z wyjasnieniem dlaczego.
        • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:45
          andallthat_jazz napisała:

          > Ja to wyobraz sobie zakomunikowalam. Ba! dodalam, ze prosze najpozniej o 9.00 w
          > te 2 konkretnie dni, z wyjasnieniem dlaczego.

          No to powtorzylabym, ze później niz o 9 nie wchodzi w grę. Dlaczego zamiast tak oczywistych reakcji przychodzi ci do glowy jako pierwsze pokazywanie fochów na spotkaniu, ktorego pora ci nie pasuje i tozwala ci plany?
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:55
            Booo tejze osoby teraz nie ma fizycznie w pracy? Dzwonilam, nie ma. Wroci, nie bedzie innych terminow wolnych, bo ma oblozenie a termin, ktory podala w przyszlym tygodniu. 🤔
            • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:00
              Ochrystepanie 🤦‍♀️ Czy to spotkanie czysto towarzyskie, czy czegos od tej osoby chcesz? W pierwszym przypadku odwołalabym, w drugim - zależy jak bardzo ci zalezy na zalatwieniu sprawy. Nadal - gdzie tu miejsce na foch? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
              • simonna Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:15
                Może to dentystasmile
                • kk345 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:20
                  Raczej psi patrol.
            • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:00
              No to sie nie spotkasz tym razem, spotkasz sie kiedy beda wolne. Po kiego grzyba spotykac sie z kimkolwiek (poza wizyta u powiedzmy lekarza, kiedy dostajesz termin, a nastepny bedzie dostepny za rok), jak masz siedziec nabzdyczona, bo wolalabys odsypiac? I jeszcze robic komus "awanture", bo w swoim prawie 50 letnim zyciu nie nauczylas sie, jak zyc wsrod ludzi...
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:13
                A skad Ci wychodzi, ze to ktokolwiek? Chyba logiczne, ze nie spotykam sie z psiapsi na kawe. Bo UWAGA, bym sie wogle przed poludniem a po nocce nie spotykala. Nie czekala dwoch godzin, zeby spotkanie sie odbylo i nie jechala przez cale miasto.
                • simonna Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:19
                  Jeśli u ciebie z komunikacją z innym jest tak jak w tym wątku, to nie dziwię sie, ze ciągle masz w tym obszarze problemy.
                • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:21
                  Ah sorka, szklana kula mi sie zakurzyla. U ciebie nic nie jest logiczne - spotykasz sie psiapsi, bo niby chcesz, potem jej dude na forum obsmarowujesz, bo ona zrobila to/albo nie zrobila tego.

                  Jezeli to jest spotkanie z kims, na ktorym tobie zalezy bardziej niz tej osobie (chociaz znajac ciebie, to spotkanie jest z psycholem psychiatra, ktorego powinnas w zadek kopnac juz dawno) i to nie ty "rozdajesz karty" - to idziesz jak pokorna owieczka i nawet nie piskasz, ze ci sie cos nie podoba. Albo piskasz i ta osoba nastepnym razem jak zobaczy twoje imie/numer telefonu, wystawia srodkowy palec i mowi (do siebie), ze cie nie zna.
                • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:21
                  Czyli masz do kogos sprawe i zalezy ci na jej zalatwieniu? To oczywiście masz rację, obraź się, koniecznie pokaż mega focha, popatrz jak na aliena i załóz watek o tym, jak to z nieznanych przyczyn ten ktoś nie zrobił tego, czego chcialaś 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                • azalee Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:33
                  Ach, jesli to spotkanie sluzbowe na ktorym ci zalezy, to koniecznie idz na nie obrazona i powiedz jak bardzo to dla ciebie niefajne!
    • aqua48 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:40
      andallthat_jazz napisała:

      > Podalam komus moje wolne dni, kiedy moge przyjsc na spotkanie. Poprosilam, ze j
      > esli mialby wypasc w 2 konkretne, to zeby jak najwczesniej, bo bede po nocce. O
      > czywiscie odpowiedz, ze termin po mojej nocce o...11.00...

      Ale w czym problem? Poprosiłaś żeby było w konkretny dzień jak najwcześniej,wobec czego wyznaczono Ci spotkanie wcześnie. Chcesz to idź, nie chcesz to daj znać że jednak nie przyjdziesz albo doprecyzuj że taka godzina ci nie odpowiada i wolałabyś wcześniej później czy jak tam wolisz, ale licz się tym, że ktoś kto raz poszedł ci na rękę odpowie że jednak nie ma dla Ciebie czasu w tych konkretnych dniach.
      Dorosła kobieta chyba potrafi sobie ogarnąć logistykę przemieszczania się i zorganizować sensownie wolny czas między pracą, a spotkaniem?
      • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:42
        Dorosła kobieta chyba potrafi sobie ogarnąć logistykę przemieszczania się i zorganizować sensownie wolny czas między pracą, a spotkaniem?

        dorosła kobieta zastanawia się czy strzelić focha czy nie big_grin
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:47
        Nie no dorosla kobieta ogarnelaby shoping, poszla do fryzjera i przebiegla maraton. Ja niedorosla po nocce o 11 spie a w czesniej staram sie jak najmniej robic. 🤷
        • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:01
          po nocce o 11 spie a wczesniej staram sie jak najmniej robic

          to jak sobie z tym poradzisz?

          andallthat_jazz Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:51

          Szefowa obudzila mnie telefonem, czy nie zechcialabym zostac w domu dzien dluzej a za to wziac nocke za kolege. No przelamalam sie i zgodzilam. 🤪 Nocka "dzien" pozniej + 130 eur w bonusie
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 16:40
            A co ma jedno z drugim? Po jutrzejszej nocce nie mam terminow o 11.00.... 🤔
            • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:02
              z twojego wpisu zrozumiałam, być może źle, że po nocce masz swoją dzienną zmianę. Stąd pytanie.
              • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 20:02
                Ona takich rzeczy nie ogarnia. Wg niej o 11 będzie nieprzytomna, bo ją psi rozczarował, ale innego dnia będzie po nocce latać jeszcze 8-12h cała w skowronkach do pacjentów bo nie umiała odmówić i kasa wpadnie. To myślenie życzeniowe, jak u kilkulatka.
                • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 20:18
                  A nie ma przypadkiem obowiazkowej przerwy miedzy zmianami? Tak sobie mozna pracowac cala noc i zaraz potem caly dzien?
                  • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 15.01.26, 01:39
                    Jak się bardzo chce, to można, czyt. nie można, ale mają baraki kadrowe. Tylko jak Anna w trybie zombie coś odwali, to nikt się za nią nie podłoży, a na pewno nie szefowa, która dodatkowy dyżur dała kobiecie w średnim wieku i bez doświadczenia.
        • aqua48 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:02
          No to normalnie przekaż osobie z którą się umawiasz, że godzina 11 to niestety dla Ciebie w ten dzień zbyt późno, zamiast strzelać fochy. Nie rozumiem dlaczego nie możesz normalnie porozmawiać tylko chcesz strzelać fochy.
    • dziunia.z.torunia Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:46
      Ależ oczywiście - mega foch i już nigdy bym się z tą osobą nie spotkała
      Jednak udawałabym, że jest super
      🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
    • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 15:52
      Na 100% poszlabym na spotkanie, ktore zupelnie mi nie pasuje, po czym na tym spotkaniu powiedzialabym, ze mi zupelnie nie pasuje/popatrzyla jak na aliena/strzlila focha. No jakby inaczej?! Do glowy by mi nie przyszlo, zeby powiedziec PRZED spotkaniem, ze 11 rano mi nie pasuje/wolalabym xxx albo yyy albo zupelnie inny dzien, kiedy godzina nie bedzie mi robic roznicy.
    • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:17
      Wszystko zależy od tego, czy mnie to spotkanie potrzebne do szczęścia bardzo czy też nie za bardzo :p
      Jeli bardzo, to idę i nie marudzę. Jeśli nie za bardzo, to po prostu pisze maila, że niestety ale godzina 11:00 mi nie odpowiada, odpowiada mi jedynie 9:00 a jeśli nie, to wcale.

      W żadnej z opcji nie ma przewidzianego focha :p
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:47
        Moj "foch" polegalby na zwroceniu uwagi, ze danie mi terminu w czasie, kiedy prosze "nie" i uzasadniam i to uzasadnienie jest logiczne, jest kontraproduktywne, bo jestem zmeczona mocno i ciezko mi sie skupic a termin tego wymaga. Tak... to psi..., ktory mnie zna, wie z czym moja robota sie "je" i mam letki zal, ze teraz to zignorowal. 🙄 z dyzurami ciezko nam sie dopasowac. Dlatego ja pisze, kiedy moge, on patrzy, kiedy moze i daje termin. Poniewaz on nie pracuje w weekendy zostaje malo czasu, kiedy mozemy sie zgrac. Do tego jest oblozony od zawsze, wiec umawianie wyglada tak, ze ok za 4 tygodnie. A teraz chcialabym przegadac pare rzeczy. No coz 🙄, zrobie dodatkowe notatki i bede czytac, bo z glowy na bank o wiekszosci zapomne.
        • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:50
          No ale jeśli nie ma innego wolnego terminu, to co, ma jakiegoś innego pacjenta, który był zapisany wcześniej od ciebie wywalić z kolejki? No cóż, najwidoczniej nie masz u niego aż tak specjalnych względów 🤷
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:54
            Oczywiscie, ze nie, ale podalam terminy z 2 miesiecy i akurat wybral glupi.
            • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:02
              No to cóż, powiedz mu to, że ci życie utrudnia. Komu jak komu, ale jemu chyba możesz?
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:14
                I o tym pisalam jako o "fochu", ze chyba fajnie byloby przeczytac mail w calosci i wykazac sie empatia i rozsadkiem. Pojade i powiem, ze to nie calkiem ok.... Byc moze szukal najblizszego i wyszlo, jak wyszlo. Dziwnie.
            • pursuedbyabear Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:02
              Jego prawo.

              A może po prostu chce dać ci do zrozumienia, że czas kończyć tę chorą relację.
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:27
                Yyyy skucha... Lubi opowiesci z oddzialu. Interesuje sie mocno. Ale mamy krotki czas na spotkanie. Mail nie byl niemily, tylko ignorujacy moja prosbe. Ma czasami takie odbicia od normy. Nie mowilam, teraz mam ochote powiedziec.
                • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:31
                  Ma czasami takie odbicia od normy

                  zaproponuj termin, w którym ty możesz mu pomóc big_grin
                • pursuedbyabear Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:36
                  A ty powinnaś wynosić opowieści z oddziału? O tym, że krzyczysz na pacjentów, już mu opowiedziałaś?
                • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:49
                  andallthat_jazz napisała:

                  > Yyyy skucha... Lubi opowiesci z oddzialu. Interesuje sie mocno.

                  Czyli lubi ploteczki.
                  A ty nie powinnaś na tych sesjach mówić o problemach ze sobą?

                  • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:56
                    Ja jestem ciekawa jak te opowieści wyglądałyby opowiedziane przez kogoś innego, pacjenta np :p
                  • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 18:16
                    'Sesje" raz na 4tyg. umawiane ad hoc? On już dawno przestał to tak traktować, wciska ją jak zapchajdziurę, bo mu ego łechcze. A jak ma poważną pracę, to nie wciska.
            • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:25
              andallthat_jazz napisała:

              > Oczywiscie, ze nie, ale podalam terminy z 2 miesiecy i akurat wybral glupi.


              Ale PO CO podawalas mu "glupi" termin, zamiast ograniczyc sie do podania takich, ktore ci pasują? Skad on ma wiedzieć, ze jak mowisz "moge w srode, piatek lub sobotę" to tak naprawde znaczy "pasuje mi wyłacznie piatek"? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:08
                Skoro pisze ze w 2 dniach prosze do godziny 9.00, bo jestem po nocce a sam dojazd zabierze poltora godziny i uznaje, ze ktos czyta ze zrozumieniem. Coz e-matka swiat stoi. 🙄
                • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:36
                  Ale mial ci wyczarowac wolny czas, ktorego nie mial w tym czasie, kiedy ty go mialas? Czy moze wykopsac innego pacjenta, bo ciebie akurat o 9 rano swedzi? Skoro to nie kawka z przyjaciolka, tylko wizyta u specjalisty, to dostajesz wizyte, ktora jest wolna. Czasami bedzie wtedy, kiedy ci bardzo pasuje, czasami bedzie ci pasowac mniej. Jezeli jest ci potrzebna to bierzesz.

                  Ja wiem, ze granice tego co to ma byc za wizyta tobie sie zupelnie rozmyly i wydaje ci sie, ze jestes wyjatkowa dla niego, wiec powinno byc tak jak ty sobie majasz. Jezeli to wszystko jest prawdziwe, to zaloze sie, ze takich wyjatkowych pacjentek to on ma na peczki; co jedna to bardziej durna i oderwana granatem od rzeczywistosci w mrzonkach o romansie. Przeciez twoje parcie na "wymarzona" psychiatrie tez tylko temu ma sluzyc - zebyscie jak rowni sobie mogli "omawiac" pacjentow i ich przypadki.
                • simonna Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:53
                  W poście startowym napisałaś, ze poprosiłaś o dwa konkretne dni jak najwcześniej ( nie pisałaś nic o 9.00). Jego możliwe jak najwcześniej to była 11.00. Abstrahując, czy to w ogóle prawda- albo jestes słaba w komunikacji, albo specjalnie motasz w nowych wątkach, zeby przykuć uwagę.
                • iwoniaw Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 22:22
                  andallthat_jazz napisała:

                  > Skoro pisze ze w 2 dniach prosze do godziny 9.00, bo jestem po nocce a sam doja
                  > zd zabierze poltora godziny i uznaje, ze ktos czyta ze zrozumieniem. Coz e-matk
                  > a swiat stoi. 🙄


                  Nic w starterze nie pisalaś, że w tych 2 dniach "prosisz do 9" tylko że "jak najwczesniej". Czy on pracuje od 6 rano? Nie sadzę.

                  Nie zaleznie jednak od tego, co jeszcze dodasz do tej historii i co pominęłaś, nadal nie napisalas, skąd ci sie wziął pomysł, że zjawienie sie na spotkaniu z fochem jest w ogóle jakąś opcją? Albo ci zalezy, bo sprawa pilna i korzystasz z terminu bez focha, albo jednak bardziej ci nie pasuje i rezygnujesz z terminu. Tez bez focha, umawiając (choc lepiej nie, biorąc pod uwagę, jak nieetyczny i niekompetentny to "fachowiec") inny. 🤷‍♀️
            • furiatka_wariatka Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 19:48
              Widocznie żaden z podanych przez ciebie terminów mu nie pasował, więc podał co mu pasowało, na zasadzie " jeśli ci zależy bardzo to się dopasuj. "
              No więc jeśli żyć bez tego spotkania nie możesz to jedź i strzelaj fochy. Albo jak normalny człowiek napisz w mailu, że ten termin ci nie pasuje, pasuje ci taki i owaki, od razu podaj listę na kolejne 2 miesiące i poczekaj co ci po urlopie odpisze. Jeszcze inna opcja poszukaj sobie innego. Ma innych pacjentów, prawdopodobnie żaden z podanych przez ciebie terminów nie był wolny, o co więc chcesz się foszyć?
        • gryzelda71 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:53
          Moj bosze ......
        • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:08

          Od razu pomyślałam, że to psi.
          A twój wq...rw spowodowany jest tym, że spędza teraz urlop z rodziną zamiast dopasowac się do twojego tupania nóżką 🤣
          Taaaak, rusz wyobraźnią, co on teraz robi z żoną, a nie z tobą.
        • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:17
          już ci wiele razy pisano, że ten twój psi jest takim specjalistą jak z koziej ... trąba. A ty, jak ćma do niego lecisz. Poszukaj prawdziwego psychoterapeuty
        • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 19:34
          No ale on przeciez pod telefonem dla ciebie byl - zona ukrocila wam telefoniczne konsultacje? Koniecznie z nim przegadaj, jak dac niesmialemu obmacywaczowi numer telefonu; on jest na tyle nieprofesjonalny, ze powinien miec duzo porad.
    • bezmiesny_jez Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:20
      Jesteśmy normalne i jak godzina spotkania nam nie odpowiada, to się nie zgadzamy i proponujemy inną.
    • memphis90 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:28
      Jeśli to nie jest spotkanie z kolezansią na kawę, tylko służbowe z obcą osobą (jest na urlopie, kontakt mailowy), na czym zależy Tobie, a nie tej osobie (inny termin może wyznaczyć na za 2 tyg)c to idziesz i nie walisz fochów 🤦‍♀️ Późno to byłoby o 17, a nie przed południem.
    • boggi_dan Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 16:48
      Jeśli na maila to o pracę. Będziesz wcześnie i pomyślisz z zamkniętymi oczyma, co masz powiedzieć. Spoko dasz radę.
      • amaliancher Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:00
        Po nocce to sie spi , a nie lazi na spotkania ...
      • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:20
        po nocce Anna wybiera się do psi
        • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 00:26
          Na nockę żona nie pozwala.
    • tt-tka Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:12
      Nie umawiamy sie na 11 po nocce, tylko najpierw odsypiamy. problem z glowy.
    • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:24
      nie wiem czy tylko ja tak mam... Anna zakłada wątek, rzuca 2-3 hasła + swój problem. I dopiero w jego trakcie rozwija myśl wink Qśfa, nie można było w startowym poście napisać, że chodzi o wizytę u psi i terminy im się rozjechały?? Czy ona znajduje jakąś przyjemność w czytaniu tego, co tu produkujemy nie mając zielonego pojęcia o co chodzi?
      • bazia_morska Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:32
        Nie tylko. Oprócz tego, że jest zaburzoną mitomanką i ma problemy z komunikacją oraz umysl dwunastolatki.
      • boggi_dan Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:45
        Przecież masz Anka odrobinę inteligencji. Zgaduj zgadula w której ręce złota kula?
      • katarrynka Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 22:10
        Bo Anna w miarę pojawiających się odpowiedzi wymyśla dalszą część historii, dlatego tak robi 🤷🏻‍♀️
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 17:11
        Oczywiscie, ze tylko Ty tak masz.
    • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:37
      Chwila, one moment... Bo nw starterze piszesz o "spotkaniu", co sugeruje relację towarzyską. A w toku dyskusji wychodzi, że to wizyta "służbowa"...
      I milion razy ci już na forum radzono - kopnij w tyłek tego buca nieprofesjonalnego, którego zwiesz psi i znajdź dobrego, profesjonalnego psychoterapeutę. Skoro to spotkanie z tym burakiem - to zdecydowanie poszłabym spać. Zlewając wizytę u nieuka nic nie stracisz, a przynajmniej się wyśpisz.
      • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:49
        może jeszcze kasę zaoszczędzi
      • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:51
        kocynder napisała:

        > Chwila, one moment... Bo nw starterze piszesz o "spotkaniu", co sugeruje relacj
        > ę towarzyską.

        Bo anna tak traktuje te sesje.
        Tylko że za nie płaci, bo trudno jej o darmowych znajomych do życia towarzyskiego.
        • boggi_dan Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:54
          iwles napisała:

          > kocynder napisała:
          >
          > > Chwila, one moment... Bo nw starterze piszesz o "spotkaniu", co sugeruje
          > relacj
          > > ę towarzyską.
          >
          > Bo anna tak traktuje te sesje.
          > Tylko że za nie płaci, bo trudno jej o darmowych znajomych do życia towarzyskie
          > go.
          Widocznie ma ciężko. Więc darmowa terapia też fajna.
          • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:56
            Darmowa?
            • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 19:31
              Tani znowu do kielonka zaglada i pewnie czyta "tylko za nie placi" jako "tylko nie placi".
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 17:51
            Posluchaj kolego, nie potrzebuje lizania dupy, ktore uprawiales wczesniej a ja ignorowalam. A teraz nie potrzebuje Cie z glupimi dosrywami. Niby tez moglabym ignorowac, aleee... daj sobie w moich watkach spokuj. Idz nawracac inne. Prosze grzecznie i zycze spokoju.
            • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:07
              brawo Anno! wreszcie smile
              • anomaliapogodowa81 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:14
                aankaa napisała:

                > brawo Anno! wreszcie smile
                >

                Już kiedyś napisała mu to samo, nie zadziałało, on jest teflonowy.
                • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:31
                  jest takie powiedzenie: kropla drąży skałę. Może kiedyś do niego dotrze...
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 17:53
        Bo ona używa niemieckiego słowa Termin w losowy sposób, który emateczki czytają po polsku
        • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 19:35
          ??
      • simonna Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 20:06
        Musialaby machnąć nogą w powietrze, bo tak naprawdę żadnego psi nie ma. Jak i całego grona wielbicieli- macantów.
      • anomaliapogodowa81 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:06
        kocynder napisała:

        > Chwila, one moment... Bo nw starterze piszesz o "spotkaniu", co sugeruje relacj
        > ę towarzyską. A w toku dyskusji wychodzi, że to wizyta "służbowa"...
        > I milion razy ci już na forum radzono - kopnij w tyłek tego buca nieprofesjonal
        > nego, którego zwiesz psi i znajdź dobrego, profesjonalnego psychoterapeutę. Sko
        > ro to spotkanie z tym burakiem - to zdecydowanie poszłabym spać. Zlewając wizyt
        > ę u nieuka nic nie stracisz, a przynajmniej się wyśpisz.
        >

        Gdyby poszła do prawdziwego psychiatry czy terapeuty, to musiałaby stawić czoła prawdzie o swoich zaburzeniach i kompletnie spieprzonym zyciu. A tak to on sobie z nią gawędzi bo juz dawno położył na niej lachę, ona wreszcie ma do kogo usta otworzyć i ktoś jej słucha (co z tego, ze za pieniądze) i wszyscy zadowoleni.
      • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:33
        Az spojrzalam na startowy. Raz uzylam terminu spotkanie, bo jakby nie bylo spotkanie a pozniej psalam termin, bo nie o pogaduchy chodzi przy kawie, tylko o omowienie pare spraw pracowych, w ktorych sie on orientuje. Wiem jakie masz zdanie o nim, ale tu pomaga doswiadczeniem, tylko czasem oslabia olewaniem prosb. Zyczliwie i neutralnie napisanych. A to wkurza, bo chwile by podumal i znalazl lepszy termin dla obojga. Jestem wdzieczna za pomoc i towarzystwo, podlreslam to zawsze i nie biore za pewnik/oczywistosc, ale nie lubie byc olewana. Bylismy umowieni, ze podam terminy. Termin w prawdzie dal, ale olal najwidoczniej tresc maila.
        • miurielamirsa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 22:30
          Ty tak serio?
          Z pseudo psychologiem odmawiasz sprawy pracowe?
          I jak ma innych pacjentów wcześniej to powinien ich wywalić, żebyś nie poczuła się olana?
        • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 22:34
          Spotkanie = towarzyskie. Termin - później pada raczej w kontekście daty tegoż spotkania. Gdybyś w starterze napisała, że chodzi o termin w kwestiach zawodowych a nie spotkanie towarzyskie - od razu byłoby inaczej odbierane. Nie, wizyta w celu omówienia spraw zawodowych NIE JEST "spotkaniem" w potocznym rozumieniu tego słowa. Ergo - albo trzymaj się słów z ich potocznym znaczeniem (i wówczas ok, uznaję, że pisząc o sobie pielęgniarka nie tyle zawyżasz swoje kwalifikacje (bo wszak pielęgniarką nie jesteś), a stosujesz potoczne określenie usprawniające pisanie), albo też trzymaj się ściśle znaczenia słów i wówczas użycie terminu spotkanie jest ok, ale nie jest ok pisanie o sobie "pielęgniarka". W marcu mam wizytę kontrolną u mojego chirurga. I w życiu nie przyszłoby mi do łba napisać/powiedzieć, że mam się z nim spotkać! I to pomimo faktu, że jest super fajnym facetem i kilka razy rozmawialiśmy całkiem prywatnie! No, nie. Jeśli to kwestie zawodowo - służbowe - to używając terminu "spotkanie" powinnaś go uzupełnić o zwrot: "w sprawie zawodowej", "służbowe", "dotyczące pracy".
          Mam o nim tylko takie zdanie jakie wynika z tego co TY o nim piszesz. Czyli, że jest nieprofesjonalnym zadufanym, w sobie dupkiem, mającym normy etyki zawodowej tam, gdzie słońce nie zagląda. Do tego, jak wynika z powyższej sytuacji - mającym ciebie w dokładnie tym samym miejscu. Olej spotkanie, pytanie w sprawach zawodowych w których on się orientuje zadaj mu mailowo a sama po nocce idź spać. Nic nie stracisz, a przynajmniej się nie zaorasz. I dla jasności - pacan ci NIE POMAGA, a za twoje wizyty ma płacone.
          • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 17:36
            Przykro mi musiec kolejny raz Cie korygowac. Wedlug austriackiego prawa, pielegniarzem jestem. Fakt, ze jest stopien wyzej, faktu nie zmieni. To tak jak bys powiedziala, ze porucznik nie jest zolnierzem, bo przeciez nie jest generalem... To kim? Cywilem? Dokladnie tak to u nas dziala. Trzy stopnie pielegniarstwa. Ja jestem 2 i od poczatku o tym pisze. Ale nie dociera widocznie.
            Pacan pomaga obecnie w kwestiach zawodowych. Umowilismy sie, ze maile to droga wymiany info o terminach, nie miejsce na rozmowe. To bonus, nie norma. I mozliwosc dopasowania sie z terminami. Teraz akurat nie wyszlo calkiem fajnie. Na bank nie udzieli odpowiedzi przez mail. A fakt, ze zarabia? Coz w tym dziwnego? Ja tez zarabiam w pracy. Ty nie?
            • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 17:55
              Pisałam nie raz, że nie znam austriackiego systemu ani austriackiej nomenklatury, i - wybacz - jest mi to doskonale zbędne. Odpowiednikiem twojego stanowiska w Polsce jest nie pielęgniarka drugiego stopnia czy tam pół stopnia wyższa niż trzeciego stopnia, a najprędzej opiekun medyczny. Skoro piszesz na POLSKIM forum, to się nie dziw, że używając nazewnictwa w Polsce błędnego jesteś odbierana jako bredząca kocopoły i podszywająca się pod stanowiska, których pełnić nie możesz.
              I nie, to nie tak samo "jak bys powiedziala, ze porucznik nie jest zolnierzem, bo przeciez nie jest generalem". Jeśli już szukać analogii wojskowej - to jakbym powiedziała, że sierżant nie może w normalnych okolicznościach dowodzić dywizją czy brygadą - bo nie jest generałem. To raczej ty, pisząc na polskim forum (niezgodnie z kwalifikacjami) że jesteś pielęgniarką piszesz właśnie "Jestem sierżantem i dowodzę brygadą i doradzam w Sztabie Generalnym!"
              " Umowilismy sie, ze maile to droga wymiany info o terminach, nie miejsce na rozmowe. To bonus, nie norma."
              Srata - -tata. Pomaga. Jeśli tak ci pomaga jak pomagał jako terapeuta - to tym bardziej kopnij go w puste doopsko, bo z jego "pomocą" wylecisz z tej roboty szybciej niż zdążysz powiedzieć "Jestem pielęgniarką".
              I tak, ja w pracy zarabiam. Ale nie zaprzyjaźniam się z klientami, nie pożyczam od nich na wieczne nieoddanie książek i pierniczę o nich ani do nich jak potłuczona.
              • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 18:54
                Kocynder ja serio Cie lubie.Trudno, zebym opisywala sytuacje w Polsce, skoro jestem w Austrii 🙄. I tak, wedlug tutejszego prawa jestem pielegniarzem. I w moich watkach mowie o moich realiach i je wyjasniam, nie o polskich. Wiec rzucanie przez Ciebie "nie jestes pielegniarzem'" troche obok, bo nim jestem. Podobnie jak PA stojaca na drabinie pode mna. Ja mam mozliwosc delegowania zadan na PA. Dyplomowany na mnie. Ja moge obejsc dyplomowanego i to norma i gadac bezposrednio z lekarzem. Wiec wpisy, nie jestes pielegniarzem sa lekko jak to powiedziec niemile. Owszem jestem.
                • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 18:57
                  Polski odpowiednik Pflegefachassistenz (PFA) w Austrii to asystent medyczny lub starszy asystent medyczny, który posiada rozszerzone kwalifikacje w opiece, ale niższe niż pełnoprawna pielęgniarka, wykonując bardziej złożone zadania (po dwuletnim studium/szkoleniu), odpowiednik dwuletniego studium w Austrii. Nie ma idealnego odpowiednika, ale jest to poziom wyżej niż prosty opiekun, a niżej niż dyplomowana pielęgniarka (licencjat).
                  Podsumowując różnice:
                  Pflegeassistenz (PA) (I stopień): Roczne szkolenie, odpowiednik młodszego asystenta.
                  Pflegefachassistenz (PFA) (II stopień): Dwuletnie studium, zakres bardziej zaawansowany, odpowiednik starszego asystenta/asystenta medycznego.
                  Dyplomowana pielęgniarka (Diplomierte Pflegefachkraft): 3-letnie studia licencjackie, poziom pełnoprawnej pielęgniarki, odpowiednik polskiego licencjatu.


                  To mówi google.
                  • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:19
                    cały dowcip z nazwą zawodu Anny polega na tym, że forumki, z uporem godnym lepszej sprawy, na siłę robią z niego feminatyw -->> wychodzi im: pielęgniarz = pielęgniarka. I tu cała afera. Anna z równym uporem big_grin pisze o sobie "pielęgniarz" (czym de facto jest)
                    • aankaa Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:34
                      uprzedzając ew. wpisy - "za moich czasów" big_grin były pielęgniarki, pielęgniarze (stopień niżej, teraz to pewnie te opiekunki czy asystentki) i salowe. Stąd nie dziwi mnie, że Anna nazywa się pielęgniarzem
                  • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:19
                    Znow skucha. Te tlumacze.😂 ale w dobrym kierunku. W rzeczywistosci bez translatora. Mam odpowiedzialnosc pielegniarza i jestesmy wszyscy tak zawodowo zaszludkowani.. Pielegniarz 1,2,3 stopnia. Co pokazuje hierarchie a nie zmienia faktu, ze jesresmy wszyscy pielegniarzami. 🤷 bo ja musze wakoczyc na chwile w role dyplomierte, on w moja.kompetencje mamy prawie 1:1
                    • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:22

                      Nie bierz się anno za samodzielne tłumaczenia.
                      Wg polskich realiów NIE jesteś pielęgniarzem.
                    • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:28
                      Czego nie moge? Podac antybiotyku w infuzji, pracowac z zitostackika, robic pflegeplanung samodzielnie, zastrzyki domiesniowe, blutkonserven... na tyle chyba. No i na intensywna. Ale na OP, tak
                      • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:43

                        Ooooo zabrakło polskich słów na zwykłą transfuzję, ale swój zawód, dla którego bezpośredniego odpowiednika polskiego nie ma, z uporem maniaka podnosisz do rangi pielęgniarki.
                        Nie- pielęgniarz to nie znaczy asystent pielęgniarki. To jest pielęgniarka rodzaju męskiego.
                      • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:47
                        Diplomierte Gesundheits- und Krankenpfleger (DGKP) To najwyższy stopień w hierarchii pielęgniarskiej (poziom licencjacki).
                        Wykształcenie: Trzyletnie studia wyższe (Bachelor) na wyższej szkole zawodowej (Fachhochschule). Posiada pełną odpowiedzialność za proces pielęgnacyjny – od diagnozy pielęgniarskiej, przez planowanie opieki, aż po ocenę jej skuteczności. Wykonuje skomplikowane zabiegi diagnostyczne i terapeutyczne, może zlecać czynności personelowi pomocniczemu (PFA i PA) oraz prowadzić specjalistyczne szkolenia. Działa w pełni samodzielnie w obszarze opieki i na zlecenie lekarza w obszarze medycznym.
                        Pflegefachassistenz (PFA) To zawód o średnim szczeblu uprawnień, wprowadzony w celu odciążenia personelu dyplomowanego.
                        Wykształcenie: Dwuletnia szkoła zawodowa (często w formie kursu w szkołach pielęgniarskich). Nie planuje opieki, lecz realizuje zadania wyznaczone przez DGKP lub lekarza. Posiada szersze uprawnienia niż zwykły asystent (PA), m.in. może samodzielnie podawać niektóre leki, pobierać krew, zakładać sondy żołądkowe czy cewniki u kobiet (po zleceniu przez lekarza/DGKP). Wykonuje wiele czynności medycznych samodzielnie, ale zawsze w oparciu o wytyczne i pod ogólnym nadzorem personelu dyplomowanego.
                        Jak z tego wynika - pielęgniarka dyplomowana, i owszem, jak najbardziej może cię zastąpić, ale w druga stronę już absolutnie nie. I absolutnie nie macie kompetencji 1:1. Ty nie możesz wydawać poleceń PFA ani nawet PA, nie masz możliwości podejmować decyzji dotyczących pielęgnacji (tylko realizacja decyzji osób dyplomowanych).
                        I, dla jasności - to nie znaczy, że jesteś jakkolwiek "gorsza" niż pielęgniarka dyplomowana. Nie. Masz po prostu inne wykształcenie i inne stanowisko.
                        • glasscraft Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 20:13
                          Przeciez te 1:1 kompetencje byly grane od samego poczatku. Anna miala zrobic studia, ale "zdecydowala" (tzn egzamin nie poszedl w pozadanym kierunku), ze jej aktualne uprawnienia sa lepsze, bo bedzie miala "wiecej praktycznego doswiadczenia" czy jakos tak to szlo.

                          Chyba nikomu zadnej roznicy nie robi, czy Anna tym szpitalem zarzadza, czy w nim sprzata albo czy tylko kolo niego raz na miesiac przechodzi. Ale - zwlaszcza, ze to podobno ma byc wymarzony zawod - to ciagle podkreslnie, jak to jest "prawie" to samo co "dyplomowana" (ba, dyplomowane to glownie idiotki, ktore nie do konca wiedza co robia i tylko Anna ratuje sytuacje i zycie pacjentow) jest durne i dziwne. Po co udawac, ze to jest cos innego skoro nikt nie kwestionuje, ze to bardzo potrzebna, ciezka praca? No jakby prawie to samo bylo, to kto przy zdrowych zmyslach robilby trzyletnie studia, jakby to osiagnal na dwuletnim kursie z wypadami zbiorowymi do zoo?
                      • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 20:06
                        W Polsce i w calej Unii pielęgniarstwo płci obojętnej jest zawodem regulowanym. Twoje wykształcenie nie spełnia minimalnych kryteriów, więc choćbyś nie wiem jakie fikołki kręciła, nie jesteś pielęgniarką, ani pielęgniarzem gdyż to męski odpowiednik pielęgniarki. A przy okazji "to chyba tyle" to w zasadzie wszystko, co wymaga najwięcej umiejętności i czyni pielęgniarki zawodem decyzyjnym. Ot, szczegół.
                • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:24
                  Anno, ja nic d0o ciebie nie mam. Nie raz i nie dwa pisałam, że twoje wpisy staram się traktować raczej ogólnie, a nie jako konkretne przypadki. Według nomenklatury austriackiej jesteś PflegefachASSISTENZ. Czyli nawet w nazwie zawodu masz asystentka/asystent, a nie pielęgniarka/pielęgniarz. Więc nie, nie jesteś pielęgniarką ani pielęgniarzem. Jesteś ASYSTENTKĄ pielęgniarki/pielęgniarza. I nie, nie masz pełnych kompetencji pielęgniarskich, co zresztą sama pisałaś. Już ci Szarm, z pomocą Google wyjaśniła różnice. W Polsce nie ma "asystentki pielęgniarskiej". Nie ma takiego stanowiska po prostu. Jeśli idzie o kompetencje i poziom wykształcenia - najbliższe twojemu jest stanowisko opiekuna/asystenta medycznego, absolutnie nie pielęgniarki. Więc albo pisz poprawnie Pflegefachassistenz, i wówczas nikt ci słowa nie powie - bo dokładnie ten zawód wykonujesz, albo, jeśli chcesz pisać po polsku - to jednak nie pielęgniarka a opiekunka//asystentka medyczna.
                  • andallthat_jazz Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 19:39
                    Jak bardzo mozna chciec nie zrozumiec? Asystent podlega po pflegeberuf. To, ze tak nazwano zawod, no nie pytali nas o zgode...ze robimy w 90 %za sama roboze, tez nie waznie. Ze wydlug austrackiego prawa podlegam pod pflege, to fakt.ale dziekuje szarm za googel, fajne to. 😂
                    • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 15.01.26, 09:10
                      Ale to nie tylko mój gugiel tak twierdzi, tylko każdego, kto zada podobne pytanie. Gdzie ty tam podlegasz, to nikogo nie obchodzi, staramy się jedynie zrozumieć co ty tak naprawdę robisz, bo z twoich włosów wynika, jakbyś była zaraz po ordynatorze ..
                      • szarmszejk123 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 15.01.26, 09:11
                        Włosów - wpisów*
            • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 18:16

              Nie anno, ty nie jesteś Krankenpfleger, ty jesteś Pflegefachassistenz.
              Jakby nie patrzeć i po niemiecku, i po polsku, jesteś asystentką pielegniarki/pielęgniarza, a nie pielęgniarzem/pielęgniarką.
        • iwles Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 23:37
          andallthat_jazz napisała:

          > Az spojrzalam na startowy. Raz uzylam terminu spotkanie, bo jakby nie bylo spot
          > kanie a pozniej psalam termin.


          Co niby oznacza słowo "termin", jeśli nie termin spotkania?
        • nick_z_desperacji2 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 00:30
          Pomaga doświadczeniem w czym? Myciu pacjentów i podawaniu leków? Zapewne ma doświadczenie, że ho, ho 🙄
          • bazia_morska Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 09:31
            W łapaniu pacjentów w locie!
          • kocynder Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 09:38
            W skakaniu pacjentom na klatkę piersiową obunóż ze stołu w ramach resuscytacji?
        • aqua48 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 10:23
          Halo, halo! Wizyta u specjalisty, to wizyta u specjalisty, spotkanie, to spotkanie na gruncie towarzyskim. Fakt, że w twoich relacjach z tym panem gładko przechodzisz od jednej opcji do drugiej, a pan nie ustalił dotąd granic co jest jego obowiązkiem, przeszkadza w zrozumieniu, że jesteś dla niego zwykłą pacjentką jakich ma zapewne wiele i że z jego strony nie ma "olewania Twoich próśb" bo "chwilę by podumał i znalazł lepszy termin dla obojga", tylko ma określony grafik w którym każdy jego pacjent jest (powinien być?) tak samo ważny i dla nikogo nie powinien robić wyjątków czy tam "dumać" żeby mu nieba przychylić. Czas to wreszcie zrozumieć Anno. Odpowiada Ci termin który zaproponował to idziesz, nie odpowiada - to nie idziesz. Proste.
    • agniesia331 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 20:53
      Odpisalabym,ze to za pozno i o tej porze spie po nocce i. Ze moge np o 19.00
    • angazetka Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 21:38
      Nie, nie fochamy się na spotkaniu, tylko odpowiadamy, że nie, ten termin nam nie pasuje. Proste.
    • mikams75 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 22:41
      Jesli mi zalezy na tym terminie, to wypijam podwojna kawe i nic nie mowie.
      Jesli mi bardzo nie zalezy, to wysylam maila z informacja, ze prosze o przesuniecie terminu na wczesniejsza godzine badz zaproponowanie innego terminu. Nie strzelam fochow.
      I nie szkodzi, ze dzwonilas i ktos jest na urlopie i nie odbiera telefonow. Wysalasz maila, moze przeczyta, moze nie. Odwolujesz mailowo termin o 11.
    • taje Re: Fochacie sie czy nie? Termin 13.01.26, 23:58
      To odpowiedz, że 11 to za późno i w grę wchodzi tylko 8:00 albo najpóźniej 9:00.
    • pitupitt Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 08:52
      Masz ewidentny problem z komunikacją. Poza tym dla przeciętnego człowieka 11 to wczesna pora na spotkania, gdyż ponieważ nie każdy schodzi z taśmy o 6 rano...
    • gryzelda71 Re: Fochacie sie czy nie? Termin 14.01.26, 09:49

      Jak podajesz możliwe terminy, to wykreśl z nich dni po nocnym dyżurze.
      Nie ma za co.
    • feniks_z_popiolu Re: Fochacie sie czy nie? Termin 15.01.26, 09:42
      To zależy jak bardzo Ci na tym spotkaniu zależy.
      Raczej zakomunikowałabym otwartym tekstem, że termin mi nie pasuje i podała swoją propozycję. Ten ktoś może też przecież mieć swoje zobowiązania. Po prostu warto rozmawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka