Dodaj do ulubionych

Ciężki pms

23.01.26, 08:40
Idę z tym.do lekarza, ale zanim zrobię wszystkie badania minie pewnie cały cykl więc w międzyczasie posłucham rad.
Od jakiegoś czasu mam niesamowicie ciężki pms, jestem nie do życia. Nie mam objawów fizycznych, przytłaczają mnie psychiczne - ciągły niepokój, lęk, katastrofizacja, szykowanie się na najgorsze, stany depresyjne. Mija jak ręką odjął w drugim dniu miesiączki, wraca jak bumerang ok. tydzień przed kolejną. Kiedyś tak nie było, pojawiło się kilka lat temu po drugiej ciąży, w ostatnim roku mocno się nasiliło i mam wrażenie że jest coraz gorzej. Poza pmsem mogę góry przenosić, jestem pełna energii, nastrój super. Zgaduję że to wahania hormonalne.
Mam 40 lat, nie biorę antykoncepcji hormonalnej, bo źle znoszę, zawsze miałam po pigułkach silne wahania nastroju. Dieta ok, kalorie według zapotrzebowania, posiłki zbilansowane, dużo warzyw, mało słodyczy i przekąsek, alkohol kilka razy w roku, siłownia/fitness 2-3 razy w tygodniu, biorę magnez z b6 i wit D. Wydaje mi się że tryb życia ok. O co tu może chodzić i jak to się obecnie leczy?

Oczywiście właśnie się zaczął, wczoraj zamiast spać leżałam i myślałam że po co nam było drugie dziecko jak pewnie niechybnie umrzemy i mały zostanie sierotą, ja pie..olę. 🤦‍♀️
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Ciężki pms 23.01.26, 08:43
      Czyli PMDD? Kiedys byl artykuł na wyborczej, jeden psychiatra w Polsce leczy kobiety.
      • freja08 Re: Ciężki pms 23.01.26, 08:45
        Ja się na razie umówiłam do ginekologa.
        Jak to jeden na całą Polskę? 😱
        • afro.ninja Re: Ciężki pms 23.01.26, 08:48
          No jeden, bo malo kto sie na tym zna, malo kto sie tym interesuje. Choroby kobiece, to zazwyczaj jest kilku specjalistów na krzyż. Reszta ginów- taka twoja uroda, albo tak już będzie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Ciężki pms 23.01.26, 08:46
      Znam z doświadczenia. Ostatnio już nie miewam, ale biorę hormony.
      Kiedyś musiałam brać antydepresanty, żeby jakoś funkcjonować, bo te spadki były fatalne. Plus objawy fizyczne, jak przy grypie. Może skonsultuj się z psychiatrą?
    • alpepe Re: Ciężki pms 23.01.26, 08:48
      Miałam tak. Jak miałam ochotę skoczyć z mostu, a niedaleko ode mnie są dwa, to zaczynałam liczyć. Okazywało się, że jestem tuż przed okresem. I ta wiedza mi wystarczała, by wyłączać wszelkie katastrofizmy w mojej głowie, wiedziałam, aha, hormony, pms, za kilka dni przejdzie. Nie poszłam z tym do lekarza, bo miałam kiedyś epizod z pigułką antykoncepcyjną, miałam z castagnusem, w obu przypadkach czułam się lekko podku...ona, ale za to cały czas, więc wiedziałam, że jak sama sobie nie pomogę, to nikt mi nie pomoże, bo lekarz by mi przepisał jedno z dwóch, a to nie wyjście. U mnie zadziałał czas.
      • freja08 Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:03
        Ja próbowałam ashwagandhy i efekt był taki, że grobowy nastrój utrzymywał się cały cykl. 🥲
        • alpepe Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:23
          No, u mnie to było pod.kur.wie.nie. Nie lubię się w tym stanie. Owszem, to energia, i od czasu do czasu to się przydaje i lubię, jako PMS, ale nie na okrągło.
      • autumna Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:18
        Jadę dokładnie na tym samym patencie. Tzn. nie mam może jakichś ekstremalnych zjazdów, ale jakiś tam dołek się pojawia i bardzo pomaga uświadomienie sobie, że za parę dni przejdzie. Długofalowo staram się planować wszelkie aktywności tak, żeby na maksa wykorzystać te najbardziej energetyczne dni (włącznie z takimi rzeczami jak ugotowanie gara gulaszu do zamrożenia), a w te gorsze pozwolić sobie w każdej wolnej chwili na zakopanie się z książka pod kocem.
        W jakimś zakresie pomaga prawie codzienny (choć krótki) domowy fitness, daje mi specyficzne poczucie, że skoro zmęczyłam te 30 min treningu z panią z YT, to jeszcze żyję.
        • freja08 Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:43
          To ja na odwrót, gar gulaszu czy smażenie powideł przy pms trochę rozprasza złe myśli, za to zakopanie się pod kocem to kaplica. Dasz mi najlepszą książkę, a ja się i tak nie skupię tylko będę leżeć i myśleć kto pierwszy w rodzinie umrze na raka albo co będzie jeśli oboje z mężem stracimy robotę. 🫠
          • autumna Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:51
            Ja bym te powidła zapewne posoliła, smażąc je w trakcie PMS, bo koncentracja mi siada :- D Wybieram na ten czas możliwie rutynowe aktywności, których nie da się zbytnio spartaczyć.
          • alpepe Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:54
            Możesz myśleniem przechytrzyć hormony. Ja o mało co bym się nie rozstała z moim ukochanym, bo nagle mi się włączały jakieś jazdy i pretensje o, a w sumie sama nie wiedziałam, o co, ale i tak byłam rozżalona i nieszczęśliwa. I dopiero, jak po kilku razach do mnie dotarło, że jak się czuję tak nieszczęśliwa, to powinnam trzymać język za zębami, bo kiedyś powiem temu człowiekowi kilka słów za dużo i będzie po ptokach. Czasem można tylko zmienić swoje nastawienie, by było lepiej.
    • zosia_1 Re: Ciężki pms 23.01.26, 10:26
      O, matko, jak mi to wyznanie pomogło na głowę, ze nie tylko ja tak mam. Kiedy pojawiają się myśli, ze jestem do niczego, taka dziewczyna nikt,życiowa sierota ze mnie to sprawdzam kuedy miesiączka. A później ze sobą rozmawiam: " dasz radę, to nieprawda, to tylko hormony, za tydzień będzie lepiej". Mam tak mimo tabletek antykoncepcyjnch
    • primula.alpicola Re: Ciężki pms 23.01.26, 11:18
      Całe życie się z tym bujam, a od około roku jest dramat (hormony bardziej, za chwilę skończę 49 lat).
      Brałam Escitalopram przez 3 miesiące (nigdy więcej, byłam przymulona i miałam jakiś idiotyczny apetyt i przytyłam), teraz biorę progesteron w drugiej fazie cyklu i to był game changer jeśli chodzi o pms-owy nastrój. Nie jest może tak różowo jak w okolicach owulacji, ale nie mam już ochoty zabijać siebie i otoczenia z powodu rozpaczy i wqrwu z uj wie jakiego powodu.
      Niestety nasennie nie działa na mnie tak jak na snakelilith. Na początku brania tak, potem ten efekt zniknął.
      • snakelilith Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:19
        primula.alpicola napisała:

        >
        > Niestety nasennie nie działa na mnie tak jak na snakelilith. Na początku brani
        > a tak, potem ten efekt zniknął.


        U mnie ciągle działa. W godzinę po kapsułce czuję całkowite odprężenie i senność. Na początku jednak było to mocniejsze, prawie kręciło mi się w głowie, jakby wzięła benzos.
        Ale nie wykluczam, że to indywidualna reakcja plus kombinacja progesteronu/ estrogenu oraz inne rzeczy które w ostatnich latach mocno się przyczyniły do poprawy komfortu życiowego, jak np. redukcja stresu zawodowego oraz możliwość snu zgodnie z moim biorytmem (nie muszę już wstawać z budzikiem).
        • primula.alpicola Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:52
          Tak, pamiętam że na Ciebie tak dobrze nasennie działa. Może też dlatego, że bierzesz codziennie, a ja tylko 10 dni.
          No nic, jak zachodzi potrzeba, to ratuję się inną pigułą.
    • snakelilith Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:12
      Niewykluczone, że masz tzw. słabość ciałka żółtego, czyli obniżone w drugiej połowie cyklu wartości uspokajającego progesteronu. Ten hormon zaczyna zresztą już po 35-40 roku życia się obniżać.
      Możesz więc zbadać jego wartość na 7 dni przed oczekiwaną miesiączką. U kobiet w twoim wieku jest wtedy zwykle wyższy niż 12 µg.
      Podkręcić naturalną produkcję progesteronu mogą preparaty roślinne jak Agnus Castus (Niepokalanek pospolity). Tego się używa w przypadku właśnie pms-u, choć głównie przy fizycznych objawach jak zatrzymywanie wody itp. Po rozmowie z twoim ginekologiem mogłabyś tego spróbować i bez badania krwi. Odpowiednie preparaty są w aptece.
    • mikams75 Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:45
      Nie wiem czy sie leczy, mnie lekarze lata temu olali, co najwyzej proponowali antykoncepcje hormonalna. Wiec jestem ciekawa, czy teraz cos juz robia z takimi meczacymi stanami. Przytulam, wiem jak sie czujesz.
      U mnie juz blizej menopauzy, wiec obserwuje lekkie zlagodzenie objawow ale jeszcze bywa, ze mnie porzadnie dorwie sad Przeczuwajac zblizajace sie dni pijam herbatke z melisy, troche wycisza mysli.
      • primula.alpicola Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:54
        mikams75 napisała:

        > Nie wiem czy sie leczy, mnie lekarze lata temu olali

        Mój wieloletni gin stał się eksem, kiedy ośmielił się powiedzieć "no tak to już jest u kobiet w tym wieku".
        Znalazłam panią doktor która ogarnia temat.
    • tiffany_obolala Re: Ciężki pms 23.01.26, 12:57
      Mnie pomogła próba htz (nieudana) - ale te pół cyklu na wspomaganiu nagle zlikwidowało mój pms i różne niemiłe objawy perimeno. Być może równiez czerwona koniczyna (taka zwykła z Rossmana), niepokalanek jakoś na mnie nie działał, ale może nie dałam mu szansy, bo jednak wszelkie zioła trzeba brać długo. A także wysypianie się, AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA i redukcja kalorii (miałam/mam z czego redukować).
      Ale najlepiej z tego wszystkiego na nastrój dziala mi trening, widzę bezpośrednią i silną zależność. Więc nawet jak mi się straszliwie nie chce, to się do niego zmuszam i to przynosi efekty. Pół godziny tabaty działa jakieś 2 dni, potem muszę aplikować kolejną dawkę big_grin
    • mytoya Re: Ciężki pms 26.01.26, 21:29
      Też mam takie pmsy ostatnio.
      Wrocilam do antydepresenatów ale poprawy wielkiej nie ma. Jest smutek, obojętnośc i dużo niepokoju.
    • awf-33 Re: Ciężki pms 27.01.26, 07:24
      Jak dobrze, że nie jestem sama. Ostatnio sobie uświadomiłam, że mam tylko normalne około 2 tygodnie w miesiącu. 2 tygodnie PMS taki, że z nerwów roznioslabym wszystko, gdybym miała siły , bo jednocześnie mam taki spadek mocy, że chodzę jak staruszka.
      Nastrój, emocje, czarne myśli, wszytsko do niczego, nawet czasem myśli samobójcze. Tydzień krwawień jak zarzynana świnia. Mam już dość. Tak jest od kiedy pamiętam. Czuję się kompletnie nierozumiana w otoczeniu, jedynie mąż i matka mnie rozumieją. No i jedna koleżanka przy której puściłam spektakularnego 🦚. W końcu zrozumiała jak się czuję i co się ze mną dzieje. A reszta, łącznie z lekarzami, bagatelizuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka