ohno83
27.02.26, 14:46
Hej. Sama wychowuje dziecko. Jego ojciec jest obecny w jego życiu. Obecnie jestem na swiadczeniu pielegnacyjnym na dziecko, ktore mi sie za niedługo konczy. Jako ze od jakiegos czasu można pracowac, synek zdrowotnie wyprowadzony, zaczelam szukac pracy. Jestem przerażona. Mieszkam w małym miescie. Większość prac to prace zmianowe czyli od 6 do 14 lub 14 do 22-23. Nie wspomne o nockach. Prace 7-15 to tylko urzędy, ale jak to w małym miescie po znajomosci. Pomału wpadam chyba w jakas depresje, nie spie po nocach bo nie wiem co bedzie dalej. Jak sie pytam o mozliwosc pracy tylko 6-14 to wiadomo wychodzi temat dziecka:/poza tym za chwile dziecko pójdzie do szkoły, a one nie sa od np 6. Nie wiem co mam robic. Ojciec ma prace idealna, ale przeciez nie oddam mu dziecka, tylko po to by isc do pracy, bo naprawde bardzo o synka walczylam, a w ciazy wiele przezylal. Czuję sie beznadziejna matka, kobieta, człowiekiem. Moje dziecko to naprawdę cud zdrowotny, a teraz takie cos.
Moze jest tu jakas mama co miala podobna sytuację. Jak sobie z praca poradziłyście? Myslalam o wyjeździe, ale nie dostane zgody ojca, poza tym synek czesto choruje i co? Co tydzien opieka? Poradzcie cos..;/