Dodaj do ulubionych

Praca i dziecko

27.02.26, 14:46
Hej. Sama wychowuje dziecko. Jego ojciec jest obecny w jego życiu. Obecnie jestem na swiadczeniu pielegnacyjnym na dziecko, ktore mi sie za niedługo konczy. Jako ze od jakiegos czasu można pracowac, synek zdrowotnie wyprowadzony, zaczelam szukac pracy. Jestem przerażona. Mieszkam w małym miescie. Większość prac to prace zmianowe czyli od 6 do 14 lub 14 do 22-23. Nie wspomne o nockach. Prace 7-15 to tylko urzędy, ale jak to w małym miescie po znajomosci. Pomału wpadam chyba w jakas depresje, nie spie po nocach bo nie wiem co bedzie dalej. Jak sie pytam o mozliwosc pracy tylko 6-14 to wiadomo wychodzi temat dziecka:/poza tym za chwile dziecko pójdzie do szkoły, a one nie sa od np 6. Nie wiem co mam robic. Ojciec ma prace idealna, ale przeciez nie oddam mu dziecka, tylko po to by isc do pracy, bo naprawde bardzo o synka walczylam, a w ciazy wiele przezylal. Czuję sie beznadziejna matka, kobieta, człowiekiem. Moje dziecko to naprawdę cud zdrowotny, a teraz takie cos.
Moze jest tu jakas mama co miala podobna sytuację. Jak sobie z praca poradziłyście? Myslalam o wyjeździe, ale nie dostane zgody ojca, poza tym synek czesto choruje i co? Co tydzien opieka? Poradzcie cos..;/
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 14:48
      A przed urodzeniem dziecka gdzie i jak pracowałaś?
      • ohno83 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 15:02
        Sklep 5.30-14.30 lub 14.30-23.30. Szans na powrót nie mam, poza tym teraz ponoc na 5 trzeba przychodzic
        • skarlet.gdzie.jest Re: Praca i dziecko 27.02.26, 16:58
          Ponoć. Czyli nawet tego nie wiesz.
          • mikams75 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 07:52
            A co jej da wiedza, czy na 5 czy na 5.30?
          • magnoliaa50_50 Re: Praca i dziecko 01.03.26, 06:52
            skarlet.gdzie.jest napisała:

            > Ponoć. Czyli nawet tego nie wiesz.


            A skąd ma wiedzieć. Z postu wynika, że nie pracuje od kilku lat.
    • nick_z_desperacji2 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 15:07
      Może przejdźcie z ojcem na naprzemienną i w tygodniu, kiedy masz na rano, syn będzie u ciebie, a kiedy masz nocki u ojca? Wtedy opieka tez wam się rozłoży, bo w tygodniach ojca to on będzie brał, a nie w kółko ty. Tylko właśnie konsekwentnie tego trzymaj, czyj tydzień, tego opieka.
    • kamin Re: Praca i dziecko 27.02.26, 15:11
      Zorientuj się w jakich godzinach działa świetlica szkolna. Inne mamy i ojcowie zapewne też pracują więc musi to być ogsrni3te. Ewentualnie szukaj kogoś do pomocy- opiekunki, która przyjedzie rano na 2 godziny i dziecko rano ogarnie i zaprowadzi do szkoły
      • raczek47 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 16:11
        Kiedy dziecko pójdzie do szkoły? Przecież po drodze jeszcze przedszkole. Chodzi do przedszkola? Bo jeśli masz roczniaka a już panikujesz, to zacznij myśleć rozsądnie.
        • koko8 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 23:57
          raczek47 napisała:

          > Kiedy dziecko pójdzie do szkoły? Przecież po drodze jeszcze przedszkole. Chodz
          > i do przedszkola? Bo jeśli masz roczniaka a już panikujesz, to zacznij myśleć r
          > ozsądnie.


          To jest chyba juz dziecko odchowane, bo autorka napisała, że do szkoły idzie "za chwilę".
        • kamin Re: Praca i dziecko 28.02.26, 08:44
          Ty do mnie piszesz? Ja nie mam żadnego roczniaka tylko radzę autorce wątku.
          Autorka zresztą też nie ma roczniaka skoro dziecko idzie za chwilę do szkoły.
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Praca i dziecko 01.03.26, 05:04
            raczek47 nigdy nie ogarnia drzewka i odpowiada absolutnie losowo
    • campari.spritz Re: Praca i dziecko 27.02.26, 16:32
      Szkoda, że nie masz znajomości w urzędach. To zazwyczaj zakłady pracy chronionej dla matek polek, więc odnalazłabyś się świetnie.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:02
        campari.spritz napisała:

        > Szkoda, że nie masz znajomości w urzędach. To zazwyczaj zakłady pracy chronione
        > j dla matek polek, więc odnalazłabyś się świetnie.
        No i teraz wszystkie policjantki, lekarki, nauczycielki, strażaczki, kierowcy nie, motornicze dowiadujemy się, że jesteśmy niepełnosprawne. Oraz, że prace dostałyśmy po znajomości.
        • campari.spritz Re: Praca i dziecko 27.02.26, 22:54
          Czy szpital albo straż to urząd?
          To autorka wątku pisze, że praca w urzędzie jest po znajomości. Że ty tak swoją dostałaś, to po prezentowanej logice nawet wierzę. Z perspektywy dużego miasta tak było kiedyś, z tego co słyszę teraz często są puste nabory. Ale w mniejszym mieście może być inaczej.
        • ohno83 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 05:36
          Chyba malo co wiesz. Napisz jeszcze, ze wojen na swiecoe tez nie ma, bo przecoez na swoim podworku strzalow nienslyszusz. A Ty chyba po znajomosci dostałaś, skoro nauczycielki, lekarki i strazaczki zaliczasz do urzędu.
          • raczek47 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 07:32
            Zalicza do budżetówki, jak większość urzędów. A ty, rozumiem po urodzeniu dziecka kilka lat- 6- 7 nie pracowałaś i obudziłaś się teraz, gdy ma pójść do szkoły?
            • cegehana Re: Praca i dziecko 28.02.26, 07:38
              I co z tego? Wypowiedź nie dotyczy budżetówki tylko właśnie urzędów. Nie do końca trafnie, bo urzędy bywają czynne do 18 np. , ale i tak policjantki i lekarki nie mają z tym nic wspólnego.
        • vivi86 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 07:10
          W małych miastach owszem bardzo często praca w budżetówce jest po znajomości
    • cegehana Re: Praca i dziecko 27.02.26, 16:57
      Ja jednak rozważyłabym podział opieki z ojcem. Pomyślałam o wszystkich podobnych sytuacjach jakie znam i w każdej do opieki zaangażowane były inne osoby (przeważnie dziadkowie, ciocie, rzadziej sąsiadki). Było w swoim czasie powszechne zjawisko eurosierot (rodzice w pracy za granicą dzieci w Polsce z dziadkami). Nie była to i nie jest łatwa sytuacja, w każdym razie jeśli ojciec jest odpowiedzialny, zaangażowany w życie dziecka i chce się nim opiekować to nie marnuj tej możliwości.
      • hanusinamama Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:44
        To samo pomyślałam.
        • anomaliapogodowa81 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:54
          Ale ona nie ODDA dziecka jego ojcu, bo wiele przeszła w ciąży 🤦‍♀️
          • campari.spritz Re: Praca i dziecko 27.02.26, 22:55
            Tak, to było dobre.
          • ohno83 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 05:37
            Panna bezdzietne?" szczesliwa" mezatka? Bo jad az bije
            • anomaliapogodowa81 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 07:43
              ohno83 napisała:

              > Panna bezdzietne?" szczesliwa" mezatka? Bo jad az bije

              Panna myśląca przede wszystkim o dobru swojego dziecka, nie traktująca go jak swojej własności i z mniejszą skłonnością do histerii.
              Wystarczy?
    • feldmarszalek.duda Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:18
      Wszystkie znane mi samotne matki rozwiązują ten problem przy pomocy babć (albo rozchodzą się dopiero jak dziecko ma 7+ lat i może zostawać samo w domu). W każdym razie kluczem do rozwiązania jest nieodpłatna praca kobiet - twoja, twojej matki lub ew. byłej teściowej (ale przykładu na ten ostatni wariant nie znam osobiście). Dopóki kobiety świadczą tę pracę nieodpłatnie, dopóty państwo nie kiwnie palcem, bo po co?
      • demodee Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:36
        > dopóty państwo nie kiwnie palcem, bo po co?

        Kiedyś państwo dbało o samotne matki i były takie placówki, że pracujące kobiety oddawały dzieci pod opiekę na 6 dni, a odbierały je tylko na niedzielę albo nie odbierały, tylko odwiedzały w tych placówkach, bo same mieszkały w kilkuosobowych pokojach w hotelach robotniczych. Może trzeba powrócić do tego systemu?
        • cegehana Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:40
          Może trzeba, ale raczej autorka nie ma czasu na czekanie aż w jej mieście takie przedszkole powstanie.
          • demodee Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:48
            A może niech się zorientuje, czy ona sama nie może założyć jakiejś prywatnej przechowalnio-sypialni dla dzieci. Wziąć na noc np. dwójkę dzieci, rano oporządzić, nakarmić, odprowadzić do przedszkola razem z własnym. Po południu odebrać i przechować do czasu odbioru przez rodziców lub osoby upoważnione.
            • cegehana Re: Praca i dziecko 27.02.26, 17:53
              Dobry biznesplan nie jest zły.
              • feldmarszalek.duda Re: Praca i dziecko 28.02.26, 09:07
                Ten bisnesplan się sypie w momencie, kiedy którekolwiek dziecko zachoruje. A to, podpowiem, zdarza się niektórym małym dzieciom bardzo często. Przedszkola w Polsce nie przyjmują dzieci z katarem/kaszlem, nie mówiąc już o gorączce.
                • demodee Re: Praca i dziecko 28.02.26, 13:21
                  > Ten bisnesplan się sypie w momencie, kiedy którekolwiek dziecko zachoruje.

                  Ten plan się sypie, gdy zachoruje dziecko właścicielki tej noclegowni.

                  Bo jeśli chore jest dziecko dochodzące, to zwyczajnie jego rodzic bierze zwolnienie na opiekę i dziecko śpi w domu.
                  • feldmarszalek.duda Re: Praca i dziecko 28.02.26, 15:59
                    I jednocześnie grzecznie płaci właścicielce noclegowni, tak?
      • bezmiesny_jez Re: Praca i dziecko 28.02.26, 08:36
        Ale co państwo ma tu kiwać? Otwierać przedszkola całodobowe? Gdzieś na świecie państwo zapewnia opiekę dzieciom 24/7, z myślą o rodzicach pracujących zmianowo? W Polsce o tak jest z tym nieźle, do tego roczny macierzyński, 800+, co jeszcze państwo ma tu zrobić, opłacać prywatne nianie?

        Ale wiadomo, nieodpłatna praca kobiet brzmi taaaak dramatycznie. A jak rodzicom pomaga dziadek (mój pomagał) to nieodpłatna praca mężczyzn?
        • feldmarszalek.duda Re: Praca i dziecko 28.02.26, 09:05
          >nieodpłatna praca kobiet brzmi taaaak dramatycznie
          Tylko jeśli ktoś się tym emocjonuje, do czego masz całkowite prawo. Dla mnie to raczej neutralny termin. Po prostu podpowiadam autorce, jak większość znanych mi kobiet rozwiązuje problem zawarty w poście startowym - przez skorzystanie z nieodpłatnej pracy kobiet. Co nie znaczy, że umniejszam nieodpłatną pracę twojego dziadka! Ba, nawet nie umniejszam odpłatnej pracy ludzi obu płci.
          • magnoliaa50_50 Re: Praca i dziecko 01.03.26, 07:03
            feldmarszalek.duda napisał(a):

            > >nieodpłatna praca kobiet brzmi taaaak dramatycznie
            > Tylko jeśli ktoś się tym emocjonuje, do czego masz całkowite prawo. Dla mnie to
            > raczej neutralny termin. Po prostu podpowiadam autorce, jak większość znanych
            > mi kobiet rozwiązuje problem zawarty w poście startowym - przez skorzystanie z
            > nieodpłatnej pracy kobiet. Co nie znaczy, że umniejszam nieodpłatną pracę twoje
            > go dziadka! Ba, nawet nie umniejszam odpłatnej pracy ludzi obu płci.

            Jest babciowe 1500+.
        • cegehana Re: Praca i dziecko 28.02.26, 11:46
          Tak, to nieodpłatna praca mężczyzny w tym przypadku. Państwo może np. budować przedszkola całodobowe, jeśli jest taka potrzeba.
        • campari.spritz Re: Praca i dziecko 28.02.26, 18:31
          Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Znam wydawałoby się nieopóźnione intelektualnie kobiety, którym ciągle mało - roczny macierzyński, zwolnienia lekarskie na dziecko, plusy i kasa do ręki, ulgi, itp. Rekordzistka (pracująca głównie zdalnie z domu) stwierdziła, że i tak praca jej przeszkadza w ogarnianiu bombelka i w zasadzie do jego pójścia do szkoły podatnik powinien ich utrzymywać. Niestety, rozdawnictwem i ułatwieniami dla madek i tatek wyhodowaliśmy sobie jako społeczeństwo różne pasożytujące ameby, które już nawet nie mają hamulców w wygłaszaniu swoich roszczeniowych bredni.
          • vivi86 Re: Praca i dziecko 28.02.26, 18:45
            To nie to. To jest klasyczny efekt wahadła. Pani napatrzyła się na rodziców, którzy całe życie spędzili w kołowrotku kultury zap***u z czego rzeczeni rodzice i tak g...mieli.

            I tak odbiła się od ściany reprezentowanej przez rodziców i poleciała prosto na ścianę przeciwległą.
            • campari.spritz Re: Praca i dziecko 28.02.26, 22:02
              Coraz częściej mam wrażenie, że mianem zap...dolu określa się sytuacje typu "chodzi na 8 godzin do pracy w której musi coś robić".
            • magnoliaa50_50 Re: Praca i dziecko 01.03.26, 07:06
              vivi86 napisał(a):

              > To nie to. To jest klasyczny efekt wahadła. Pani napatrzyła się na rodziców, kt
              > órzy całe życie spędzili w kołowrotku kultury zap***u z czego rzeczeni rodzice
              > i tak g...mieli.
              >
              > I tak odbiła się od ściany reprezentowanej przez rodziców i poleciała prosto na
              > ścianę przeciwległą.

              8 godzin roboty to żaden zap.
              • vivi86 Re: Praca i dziecko 06.03.26, 06:09
                Ale, że zdalnie czy teleport? Bo do tego nieraz trzeba doliczyć 2 h dojazdu. W 1 stronę. A w prscy iść do WC bie ms kiedy tyle roboty.
    • palacinka2020 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 18:06
      Mieszkalam w malum miescie i nie jest prawda, ze prace sa tylko zmianowe. Czesc moich znjomych z dziecinstwa pracuje jako panie zlobkowe, psycholodzy w poradni, pracownicy salonow telefonii komorkowej, pracownicy bankow, pracownicy sklepow niespozywczych, otwieranych o 9 itd…
    • princesswhitewolf Re: Praca i dziecko 27.02.26, 18:32
      nie napisalas czy sa szanse na pomoc od babci i dziadka czy bylych tesciow. Oraz ile lat ma dziecko? Jaki jest jego stan zdrowotny i czy moze isc do zlobka czy przedszkola.
      • princesswhitewolf Re: Praca i dziecko 27.02.26, 18:33
        o widze teraz "poza tym za chwile dziecko pójdzie do szkoły ". Idealnie byloby gdyby babcia po szkole odbierala a jak nie to swietlica
    • ritual2019 Re: Praca i dziecko 27.02.26, 19:16
      Co to znaczy ze nie oddasz dziecka ojcu? Skoro ojciec jest w jego zyciu obecny to on tex powinien sie nim opiekowac. Dziecko nie jest tylko twoje ani tylko twoim obowiazkiem. Wlaczyc ojca dziecka w jego wychowanie, podzielic sie opieka tak zebys ty mogla pracowac.
    • babilon_noon Re: Praca i dziecko 28.02.26, 00:04
      Fajna historia. Taka nie za prawdziwa.
      To nie tobie zmarła matka na raka wczoraj?
    • zerlinda Re: Praca i dziecko 28.02.26, 18:53
      Skoro dziecko niedługo pójdzie do szkoły, to jakieś 5 lat byłaś z tym dzieckiem w domu? Skoro jest też zaangażowany ojciec, to nie masz wyboru, tylko musisz podzielić się z nim opieką. To taki sam rodzic jak i ty. Ewentualnie wyjdź za mąż i żyj jako zona przy mężu, który będzie Cię utrzymywał. I kolejna opcja, to babcia lub dziadek, który pomoże. Więc masz kilka opcji, musisz tylko wybrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka