Dodaj do ulubionych

Cieszę się :)

04.07.26, 12:34
Już za jakiś czas ematki przestaną mi pisać, że nie pracuję. Już za jakiś czas przestanę słuchać nudnych artykułów w ŚDS o przysłowiowej historii zlewozmywarek, czy zajmować miejsca na OD. Nawet jeśli za parę miesięcy (odpukać w niemalowane!) nie otrzymam renty, moja gehenna na zasiłku stałym nie będzie trwała długo.

Oto bowiem burmistrz, cały na biało, poinformował o budowie nowego ZAZ w mojej pipidówie. Inwestycja pochłonie blisko 80 mln zł (dla przykładu poprzedni ZAZ kosztował skromne 15 mln i bardzo trudno się do niego dostać). ZAZ będzie połączony z funkcją DPS, więc będzie można zatrudnić się np. w pralni i prać rzeczy pensjonariuszy DPS. Będzie tam też zresztą zatrudniony doradca zawodowy. Nie wiem jak z kwestią posiłków dla pracowników (oczywiście nie liczę na drapane, ale mam nadzieję, że będzie można je wykupić, bo kuchnia też ma być).

Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta i wszystko będzie dobrze. A pazerny Janusz z poprzedniego ZAZ, który nie zapłacił za transport jednemu z kierowców, sam pewnie wyląduje na zasiłku, bo nikt nie będzie chciał u niego pracować wink
Obserwuj wątek
    • zeldazonk Re: Cieszę się :) 04.07.26, 12:58
      O czym Ty piszesz?
      • bujakajamajka Re: Cieszę się :) 04.07.26, 13:08
        O czymś szalenie ważnym. O tym, że WRESZCIE po latach przechowywania osób niepełnosprawnych po ośrodkach i oddziałach psychiatrycznych (oraz likwidacji dawniejszych zakładów pracy chronionej), ktoś wyciągnął do nich pomocną dłoń. O tym, że w naszym kraju zaczyna się dawać takim osobom wędkę, a nie tylko rybę.
        • zerlinda Re: Cieszę się :) 04.07.26, 13:32
          To pisz jakoś czytelniej, nie każdy jest w takim temacie. 99 procent ematek nie jest. Jeżeli niepełnosprawnym się poprawi, to dobrze.
          • kamin Re: Cieszę się :) 04.07.26, 14:33
            Ale zakłady aktywności zawodowej działają w tym kraju chyba już od ponad 30 lat. Żadna to nowość. Fajnie, że powstają nowe tam gdzie ich brakuje.
      • kamin Re: Cieszę się :) 04.07.26, 14:31
        O zakładzie aktywności zawodowej.
    • raczek47 Re: Cieszę się :) 04.07.26, 14:40
      A zanim to powstanie, czyli za kilka lat jak się będziesz aktywizować zawodowo?
      • pursuedbyabear Re: Cieszę się :) 04.07.26, 15:15
        No będzie nadal biegała na turnusy na oddziałach otwartych, które są oczywiście dla wszystkich dostępne ot tak.
      • bujakajamajka Re: Cieszę się :) 04.07.26, 15:46
        Zanim powstanie, mam nadzieję nadal być na rencie, jak przez ostatnie 20 lat. Jeśli renty (żeby tylko nie zapeszać) nie dostanę na dłużej, przemęczę się jakiś czas na zasiłku stałym. Mieszkam w maleńkim 15 tys. mieście na samym koniuszku cywilizowanego świata. U nas nawet Januszexy dla zdrowych osób się zwijają. Ostatnio jakaś Grażyna która postanowiła zlikwidować jeden z nich (filię w naszym mieście), nie chciała nawet wypłacić odpraw zwolnionym pracownikom. Na szczęście oni jakoś ostatecznie je wywalczyli, ale co się namęczyli, to ich.

        P.S.: niby 30 lat temu też były jakieś ZAZy, ale raczej od 30 lat pokutowało myślenie, że chorych trzeba trzymać w przechowalniach typu WTZ, ŚDS, a w ostateczności w szpitalach psychiatrycznych. Jeszcze 15 lat temu nikt nie myślał, że takie osoby też chcą samodzielnie zarobić tych parę groszy, a nie tylko być obciążeniem dla państwa, lub co gorsza dla rodziny.
        • pursuedbyabear Re: Cieszę się :) 04.07.26, 17:52
          Masz nadzieję nadal być na rencie, super.
          A powiedz mi, dlaczego mam cię utrzymywać?...
          • bujakajamajka Re: Cieszę się :) 04.07.26, 20:57
            pursuedbyabear napisała:

            > Masz nadzieję nadal być na rencie, super.
            > A powiedz mi, dlaczego mam cię utrzymywać?...
            >
            >

            No na komisje nadal będę jeździć, ale nawet jeśli za kilka miesięcy przedłużą mi rentę, to nigdzie nie jest powiedziane, czy będę ją nadal pobierać za 2, 5, 10 lat. Dlatego praca to jedyne wyjście w obecnej dobie, gdy ZUS nawet nie patrzy na to ile razy byłeś w szpitalu i jak się czujesz, tylko czy samodzielnie umiesz zapiąć zamek w bluzie.
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Cieszę się :) 05.07.26, 19:19
            I na tej rencie kupować jednorazowo 11 par spodni i opłacać panią do sprzątania.
        • katarrynka Re: Cieszę się :) 04.07.26, 19:02
          Bzdury opowiadasz cały czas. Sama mam orzeczenie o niepełnosprawności, w mojej firmie jest kilka osób z chorobami przewlekłymi, jedna osoba leczy się onkologicznie, dodatkowo od paru lat rozwijam swoją działalność i nikt nas nie wysyła do żadnych przechowywalni, po prostu nam się chce i o ile kojarzę jesteśmy w tym samym wieku.
          • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 04.07.26, 19:48
            nikt nas nie wysyła d
            > o żadnych przechowywalni, po prostu nam się chce

            Ale ona pisze o osobach z zaburzeniami PSYCHICZNYMI - czy się mylę?

            Niektórzy ON muszą pracować w warunkach chronionych i to nie jest kwestia żadnego chcenia - a niektórzy nie.
            • katarrynka Re: Cieszę się :) 04.07.26, 20:18
              Oczywiście, że niektórzy ON pracują w warunkach chronionych, moja firma taka właśnie jest, ale to nie zmienia faktu że jamajka żyje w wąskiej bańce i pisze bzdury.
        • kamin Re: Cieszę się :) 05.07.26, 18:31
          Ale wiesz, że ZAZ jest kierowany przede wszystkim do osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności? Tylko do 30 procent pracowników może mieć stopień umiarkowany i to wyłącznie tych z tzw schorzeniami specjalnymi.
        • kamin Re: Cieszę się :) 05.07.26, 18:39
          Nigdzie nie pokutowało myślenie że niepełnosprawnych trzeba trzymać w śds/wtz. Wręcz przeciwnie - ostatnio były plany ministerstwa, żeby ustawowo ograniczyć czas pobytu w wtz do około 6 lat, ale była wielkie protesty rodzin osób niepełnosprawnych. Przez lata miliony z pieniędzy unijnych były pompowane w projekty szkoleń i staży zawodowych (płatnych) dla osób niepełnosprawnych. Zazy też powstawały z unijnej kasy. Gdzieś chyba koło roku 2000 powstał słynny hotel u pana Cogito w Krakowie, który też jest/był Zazem. Były też programy wspierania osób z niepełnosprawnoscią w zakładaniu własnych mini biznesów albo spółdzielni socjalnych (dofinansowania na start). Włączanie niepełnosprawnych w rynek pracy było odmienianie przez wszystkie przypadki, aż do przesady,jakby zapominając o tych, którzy faktycznie są kompletnie do tej pracy niezdolni.
          • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 05.07.26, 19:19
            kamin napisała:

            > Nigdzie nie pokutowało myślenie że niepełnosprawnych trzeba trzymać w śds/wtz.
            > Wręcz przeciwnie - ostatnio były plany ministerstwa, żeby ustawowo ograniczyć c
            > zas pobytu w wtz do około 6 lat, ale była wielkie protesty rodzin osób niepełno
            > sprawnych.

            Wyrzucenie ich z wtz nie załatwia sprawy, zwłaszcza że cała ta gadka o tym, jak to wtz przygotowują do pracy, to jedna wielka bujda. Do pracy to stamtąd trafia około 1%, a cała reszta siedzi.


            Przez lata miliony z pieniędzy unijnych były pompowane w projekty sz
            > koleń i staży zawodowych (płatnych) dla osób niepełnosprawnych.

            Szkolenia i staże to przewalone pieniądze. Samo szkolenie nic nie daje poza napisaniem w raporciku "ZWIĘKSZYLIŚMY szanse ON na rynku pracy" (i otrzymaniem kolejnego granta oraz utrzymaniem miejsc pracy pracowników fundacji). No, zwiększyli, i ON z tymi szansami nadal siedzą w domu.


            Nawet gorzej się czują, bo szanse wszak zwiększone, a tu d...a - ale o tym już w raporciku nie ma.


            Staże dają to, że chytrzy pracodawcy biorą stażystów za cudze, NIE ZATRUDNIAJĄ, ale biorą kolejnego stażystę - i tym sposobem mają pracowników za podatnicze. Bo kto płaci za staże? Podatnik.

            Jedynym, uwaga! - JEDYNYM skutecznym sposobem pomocy niektórym ON jest współpraca z firmami, które Jasia ZATRUDNIĄ. Jest to proces z udziałem trenera pracy, który wspiera Jasia w zdobyciu pracy I JEJ UTRZYMANIU (bo to często jest najtrudniejsze), a matołów odpowiedzialnych za zatrudnienie Jasia wspiera w zrozumieniu, że Jasio NIE BĘDZIE zachowywał się jak w filmie "Psycho" - tylko zupełnie inaczej.

            Bo niestety ciemnota właścicieli i managerów - JEDEN Z NAJISTOTN IEJSZYCH CZYNNIKÓW W TYM PROCESIE - odnośnie ON jest przerażająca, na czele z wyobrażeniem, że "ON to taki bardzo chory i cały czas będzie siedział na zwolnieniach". No - zwłaszcza jeśli jest na przykład głuchy albo niepełnosprawny intelektualnie [sarkazm, facepalm].





            Zazy też powsta
            > wały z unijnej kasy. Gdzieś chyba koło roku 2000 powstał słynny hotel u pana Co
            > gito w Krakowie, który też jest/był Zazem.

            I zatrudniał kilkanaście osób. Potęga jak na Kraków. Sarkazm.


            Były też programy wspierania osób z
            > niepełnosprawnoscią w zakładaniu własnych mini biznesów albo spółdzielni socjal
            > nych (dofinansowania na start).


            I co - wielu z nich je założyło? Niektórzy raczej byli na tyle cwani, że pozakładali fundacje. Ale to już raczej bez wsparcia...


            Włączanie niepełnosprawnych w rynek pracy było
            > odmienianie przez wszystkie przypadki, aż do przesady,jakby zapominając o tych,
            > którzy faktycznie są kompletnie do tej pracy niezdolni.
            • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 05.07.26, 19:21

              >
              > Włączanie niepełnosprawnych w rynek pracy było
              > > odmienianie przez wszystkie przypadki

              Ty Kamin patrzysz na to z punktu widzenia osoby pracującej w pomocy: "Ach, ach, tyle im dajemy!". Nie pytasz (zwłaszcza podopiecznych), czy ta pomoc jest sensowna i skuteczna.
              • kamin Re: Cieszę się :) 05.07.26, 19:33
                Wręcz przeciwnie - patrzę z perspektywy osoby zniesmaczonej tym, że przez 20 lat ciężko było uzyskać środki na cokolwiek poza aktywizacją zawodową. Dopiero program za życiem zauważył najgłębiej niepełnosprawnych, aczkolwiek też jest mocno kulawy. Ośrodki wsparcia dziennego też ledwo żyją od lat, nie mają kasy na nic, o standaryzacji usług społecznych można tylko pomarzyć...
                Za to etatowi niepełnosprawni przez kilkanaście lat skakali od projektu do projektu. Popisowym numerem było dostanie się na 6 miesięczny staż zawodowy i pójście na 5 miesięcy zwolnienia lekarskiego. Kasa wpadała za nic, bo stypendium stażowe w trakcie zwolnień było wypłacane w pełnej wysokości. Po zakończeniu stażu pan nagle zdrowiał i szedł do kolejnej fundacji realizującej program stażowy, podpisywał umowę, przechodził przeszkolenie, popracował tydzień i szedł na zwolnienie. Trenerzy pracy w tych projektach byli, a jakże, tylko trenować nie było kogo, bo wszyscy na zwolnieniach. W ostatnich latach chyba trochę zrobili z tym porządku i tych projektów jakby mniej widzę.
      • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 04.07.26, 21:11
        raczek47 napisała:

        > A zanim to powstanie, czyli za kilka lat jak się będziesz aktywizować zawodowo?

        Sama ją zaktywizuj zawodowo. Swoją drogą, co za nowomowa - aktywizacja zawodowa.
        • raczek47 Re: Cieszę się :) 04.07.26, 21:53
          Ale dlaczego ja? Czy mnie ktoś aktywizował, podsuwając pracę pod nos? Poza tym ja czuję odrazę do patologicznych nierobów, którzy w wieku ...estu kilku lat łaskawie być może zgodzą się popracować.
          Mogłabym ich ewentualnie zaktywizować ciężką przemocą.
          • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 04.07.26, 21:59
            raczek47 napisała:

            > Ale dlaczego ja?

            Bo ty się czepiasz.

            Czy mnie ktoś aktywizował, podsuwając pracę pod nos?

            A jesteś niepełnosprawna psychicznie? Nawet zakładając, że autorka trolluje, problem pracy osób z zaburzeniami/chorobami psychicznymi istnieje.

            Poza tym
            > ja czuję odrazę do patologicznych nierobów, którzy w wieku ...estu kilku lat ł
            > askawie być może zgodzą się popracować.
            > Mogłabym ich ewentualnie zaktywizować ciężką przemocą.

            Nawet zakładając, że autorka trolluje - odróżniasz nierobów od osób chorych? Nie? To mam dla ciebie złą wiadomość, mentalnie tkwisz w XIX wieku albo nawet dawniej niezależnie od ilości posiadanych gadżetów technologicznych.
            • raczek47 Re: Cieszę się :) 04.07.26, 22:05
              Po to istnieje edukacja włączająca, by osoby z niepełnosprawnością intelektualną pracowały i czuły się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.
              Autorka skończyła liceum , mogła rozwijać się i pracować.
              • taki-sobie-nick Re: Cieszę się :) 04.07.26, 22:36
                raczek47 napisała:

                > Po to istnieje edukacja włączająca, by osoby z niepełnosprawnością intelektualn
                > ą

                Czyżbyś była aż tak ciemna, że nie odróżniasz niepełnosprawności psychicznej od intelektualnej? To jak mylić brak wzroku z brakiem słuchu.
              • bujakajamajka Re: Cieszę się :) 05.07.26, 13:59
                raczek47 napisała:

                > Po to istnieje edukacja włączająca, by osoby z niepełnosprawnością intelektualn
                > ą pracowały i czuły się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.
                > Autorka skończyła liceum , mogła rozwijać się i pracować.

                A jak rozwijać się i pracować po SAMYM liceum, oblewając maturę (a przynajmniej ten jeden kluczowy przedmiot)? Wyjścia są dwa: albo próbować go poprawić (co zresztą czyniłam), albo iść do szkoły policealnej, ale jest to de facto studiowanie bezrobocia. Poza tym - większość ludzi z tytułami profesorskimi i doktorskimi przed nazwiskiem uważa, że edukacja włączająca to czyste zło. Co z tego, że w szkole średniej ktoś postawi Ci 4 czy 5 z fizyki, jak będziesz miał po niej taką wiedzę, że co najwyżej odpowiesz poprawnie na pytanie z tej dziedziny w teleturnieju. Notabene, poziom w teleturniejach jest teraz tak słaby, że ludzie odpadają na pytaniach, na które 20 lat temu bez trudu odpowiedziałby mało rozgarnięty uczeń zawodówki, czy wręcz szkoły specjalnej. Tak, wiem - kamery i stres robią swoje, ale mnie np. byłoby wstyd nie umieć dokończyć słów piosenki "góralu, czy Ci nie żal" czy nie wiedzieć, kto według przysłowia jest w składzie porcelany.

                I nie, nie tylko chorzy ludzie czy jacyś nieudacznicy mają w tym kraju problemy z pracą. W takim Krakowie można dwa lata szukać pracy będąc po dwóch fakultetach. Jeśli chodzi o moje miasteczko - kolega po ekonomii szukał 15 lat temu pracy w jednym z tutejszych banków. Pierwsze pytanie brzmiało: "kogo pan zna?" I oczywiście tej pracy nie dostał, za to później załapał się na nią ktoś, kogo ojciec grał w piłkę z ojcem dyrektora tego banku big_grin
                • pursuedbyabear Re: Cieszę się :) 05.07.26, 18:57
                  Jak na osobę na wiecznym dobrowolnym bezrobociu, jesteś niesamowicie obyta w rynku pracy.
                  • chocolate_dog123 Re: Cieszę się :) 06.07.26, 02:16
                    Dokładnie 👌
    • miaumia Re: Cieszę się :) 04.07.26, 18:46
      Ja też bardzo się z Tobą cieszę!
      wink))
    • boggi_dan Re: Cieszę się :) 04.07.26, 21:04
      bujakajamajka napisała:

      > Już za jakiś czas ematki przestaną mi pisać, że nie pracuję. Już za jakiś czas
      > przestanę słuchać nudnych artykułów w ŚDS o przysłowiowej historii zlewozmyware
      > k, czy zajmować miejsca na OD. Nawet jeśli za parę miesięcy (odpukać w niemalow
      > ane!) nie otrzymam renty, moja gehenna na zasiłku stałym nie będzie trwała dług
      > o.
      >
      > Oto bowiem burmistrz, cały na biało, poinformował o budowie nowego ZAZ w mojej
      > pipidówie. Inwestycja pochłonie blisko 80 mln zł (dla przykładu poprzedni ZAZ k
      > osztował skromne 15 mln i bardzo trudno się do niego dostać). ZAZ będzie połącz
      > ony z funkcją DPS, więc będzie można zatrudnić się np. w pralni i prać rzeczy p
      > ensjonariuszy DPS. Będzie tam też zresztą zatrudniony doradca zawodowy. Nie wie
      > m jak z kwestią posiłków dla pracowników (oczywiście nie liczę na drapane, ale
      > mam nadzieję, że będzie można je wykupić, bo kuchnia też ma być).
      >
      > Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta i ws
      > zystko będzie dobrze. A pazerny Janusz z poprzedniego ZAZ, który nie zapłacił z
      > a transport jednemu z kierowców, sam pewnie wyląduje na zasiłku, bo nikt nie bę
      > dzie chciał u niego pracować wink
      Trzymaj się i powodzenia.
    • klaramara33 Re: Cieszę się :) 04.07.26, 21:09
      No to git. Oby sprawnie poszło i żeby cię zatrudniono w satysfakcjonującej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka