partytura2026
09.08.26, 22:53
Przeglądam profile na znanym lekarzu i nie tylko.
Jakaś totalna masakra się zrobiła. Wysyp podcasterek po kursach.
„O mnie” na 3 strony, ale bez konkretnych info o wykształceniu. Dwie osoby informują, że poddają się regularnej superwizji - warunek kluczowy do bycia dobrym terapeutą.
Jak się wczytać, to okazuje się, że to w większości ludzie po prywatnych uczelniach i kursikach od sasa do lasa.
Nikt się nie zainteresuje tym tematem? Lobby lekarskie piało mocno przeciwko kosmetyczkom bawiącym się w medycynę estetyczną, a umówmy się - praca na ludzkiej psychice jest bardziej odpowiedzialna niż wstrzyknięcie botoksu czy zrobienie mezoterapii igłowej.
Jestem wstrząśnięta.