Pokażcie zdjęcia i napiszcie coś fajnego!
U mnie nuuudy. Po pracy obiad (smażona wątróbka z cebulką, pyry z koperkiem, kiszona kapusta). Potem coś mnie podkusiło i rozgrzebałam szafę z kurtkami. Mam do "wydania" dwa płaszcze, z trzy kurtki i kilka marynarek. Z takich co ich z trzy lata nie wyjęłam z szafy. Muszę napisać takie jedno służbowe, upiornie nudne, więc wymyślam co zrobić, żeby tego nie robić.
Pogoda była dziś całkiem niezła, ale jak wracałam do domu to kierowca w autobusie miał włączoną klimę i po prost zmarzłam. A na protesty pasażerów gad nie reagował. Może w swojej kabinie ma farelkę?
Jutro albo napiszę to upiorne służbowe, albo wezmę się za porządek na półce z książkami...