19.01.05, 11:30
Czy zalegalizować aborcję?W jakich przypadkach?Jak żyć z myślą, że usunęło się
ciążę?
Obserwuj wątek
    • mama_radka Re: ABORCJA 19.01.05, 11:34
      Sorry, ale idź z tym pytaniem na forum Aborcja
      • driadea Re: ABORCJA 19.01.05, 11:38
        Raczej na emamę.

        Tak czy siak, uważam, że powinna być legalna. Argumenty typu "zygota też
        czowiek" do mnie nie przemawiają. Ostatecznie legalizacja nie jest równorzędna
        przymusowi. A aborcje i tak są wykonywane, i tak.
        Pozdrawiam, Agnieszka
        • napi24 Re: ABORCJA 19.01.05, 11:59
          Dzieki za poparcie!Uważam, że to dobry temat.Sama mam koleżanke, która usunęła
          ciążę, aprzy okazji ma 8-letnią córkę. Moja Mała ma 14 mies. i nie wyobrażam
          sobie życia bez niej Pozdr.
          • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 19.01.05, 12:14
            temat aktualny jak dla mnie, bo wlasnie sie dowiedzialam ze zona mojego kuzyna
            majac 9 letnia corke usunela ciaze. jestem bardzo zbulwersowana, tym bardziej ze
            ona nie pracuje, ani sie nie uczy. poza tym nie sa na tyle biedni zeby nie moc
            utrzymac drugiego dziecka. nie moge tego zrozumiec. po prostu do mnie to nie
            dociera, jak mozna poddac sie aborcji, usunac wlasne dziecko, a pozniej zyc z
            taka mysla. jestem za aborcja, ale w trudnych przypadkach (gwalt, chore dziecko
            itp), ale tylko dlatego ze sie wczesniej nie myslalo o zabezpieczeniu i dla
            wlasnej wygody to egoizm. nie jestem w stanie tego zrozumiec, az brak mi slow na
            taka decyzje.
            • madzia1708 Re: ABORCJA 19.01.05, 12:18
              popieram Wiewióreczkę. Nie wyobrażam sobie tego!!!! Jak można? Jak się nie ma
              checi na dzieci to trzeba jeszcze przed pojawieniem się dziecka, a nie
              po........Z resztą chyba zawsze lepiej najpierw pomysleć, a później zrobić...Ja
              bym tego nie zrobiła..
              • madeyowa Re: ABORCJA 19.01.05, 14:15
                Gdy nie byłam jeszcze mamą inaczej patrzyłam na sprawę. Teraz, gdy mam w domu
                dwa słodkie Bąbelki, wiem, że gdybym zrobiła coś takiego nie mogłabym z tym
                żyć.Dlatego jestem przeciwniczką aborcji.
                • mama_radka Re: ABORCJA 19.01.05, 14:22
                  Mimo, ze wysyłałam autorke postu na inne forum, chciałabym jednak też coś
                  powiedzieć. Otóż, jestem przeciwniczką aborcji, i zawsze byłam. Wg. mnie,
                  jako, ze jestem osobą wierzącą, ale też nie tylko dlatego, uważam, ze od chwili
                  poczęcia jest to dziecko, tak rozwija się, nie jest takie od razu jak dorosły
                  człowiek, ale przeciez po urodzeniu dziecka, dziecko przechodzi kolejne etapy
                  rozwoju, to co wtedy też mozna zabić? A poza tym uważam, że co Bóg dał, to
                  tylko Bóg może odebrać. Nikt więcej.
                  Mimo tego jestem za legalizacją aborcji.
                  • marghe_72 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:23
                    nie wypowiem sie za czy przeciw bo nigdy nie znalazłam sie w sytuacji, w ktorej
                    musiałabym podejmowac takie decyzje... a gdybać to sobie mozemy...
                    • lusia8 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:35
                      Ja również jestem przeciwniczka aborcji. Uważam, że człowiekiem stajemy sie w
                      chwili poczęcia a aborcja to poprostu morderstwo. Ja zostałam mamą w wieku 19
                      lat. Byłam bez środków do życia, zaraz po maturze, bez pracy i perspektyw do
                      życia. Ale nawet przez chwilę nie pomyślałam o aborcji, tylko o tym, co zrobić
                      żeby było lepiej. Teraz juz mam dwóch maluszków, swoje mieszkanie i radość z
                      życia. Nigdy nie żałowałam, że zostałam mamą tak wcześnie a macierzyńswto to
                      najpiękniejsza rzecz jaka spotkała mnie w życiu.
                      Modlę się za wszystkie mamy, które stoją przed decyzją o aborcji.
                      Aborcja nie tylko zabija dziecko ale też zabija bardzo wiele w życiu i psychice
                      kobiety. Życie nigdy nie będzie już takie samo!
                      • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:04
                        > Aborcja nie tylko zabija dziecko ale też zabija bardzo wiele w życiu
                        > i psychice kobiety. Życie nigdy nie będzie już takie samo!

                        Skad wiesz??? Bo chyba nie z autopsji??
                      • stokrotkazoo Re: ABORCJA 23.01.05, 01:32
                        lusia8 napisała:

                        > Ja również jestem przeciwniczka aborcji. Uważam, że człowiekiem stajemy sie w
                        > chwili poczęcia a aborcja to poprostu morderstwo. Ja zostałam mamą w wieku 19
                        > lat. Byłam bez środków do życia, zaraz po maturze, bez pracy i perspektyw do
                        > życia. Ale nawet przez chwilę nie pomyślałam o aborcji, tylko o tym, co
                        zrobić
                        > żeby było lepiej. Teraz juz mam dwóch maluszków, swoje mieszkanie i radość z
                        > życia. Nigdy nie żałowałam, że zostałam mamą tak wcześnie a macierzyńswto to
                        > najpiękniejsza rzecz jaka spotkała mnie w życiu.
                        > Modlę się za wszystkie mamy, które stoją przed decyzją o aborcji.
                        > Aborcja nie tylko zabija dziecko ale też zabija bardzo wiele w życiu i
                        psychice
                        >
                        > kobiety. Życie nigdy nie będzie już takie samo!
                      • stokrotkazoo Re: ABORCJA 23.01.05, 01:39
                        Glupoty piszesz.modl sie za siebie.czas wszystko leczy.
                    • lolka11 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:35
                      Tez jestem mama malej krolewny, ale jestem ZA...
                      To nie do nas nalezy decyzja czy ktos ma miec dziecko czy nie i to nie my
                      musimy potem zyc z taka, a nie inna decyzja...
                      Pozwolmy kazdemu decydowac za siebie. I miejmy nadzieje, ze bedzie mniej
                      porzuconych w siatkach noworodkow, dzieci glodujacy czy maltretowanych.
                      Sa sytuacje w ktorych nie mozna sobie pozwolic na dziecko...
                      Nie patrzmy przez nasz pryzmat....

                      Dorota
                      • lusia8 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:46
                        A wiesz ile jest par, które modlą się o to aby dostać taką kruszynkę i pokochać
                        jak własne dziecko? Wiesz ile lat trzeba na takie maleństwo czekać? A ile jest
                        dzieci kochanych przez rodziców adopcyjnych. Myślę,że najłatwiej jest
                        zalegalizować aborcję a najtrudniej zadbać o to, aby coś w naszym kraju się
                        zmieniło na korzyść dzieci.
                        • lolka11 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:57
                          Tu chodzi o to, aby kobieta miala wybor, mogla sama zadecydowac...
                          Nikt nikogo do aborcji nie zmusza.
                          I wiem ile jest par czekajacych na adopcje, tak samo wiem ile jest niechcianych
                          maluchow.

                          Dorota
                          • driadea Re: ABORCJA 19.01.05, 14:59
                            Lolka11, popieram w całej rozciągłości!
                          • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 11:54
                            lolka11 napisała:

                            > Tu chodzi o to, aby kobieta miala wybor, mogla sama zadecydowac...

                            Kobieta ma wybór czy począć dziecko, czy nie.
                            Mówienie że morderca powinien mieć wybór czy zabić, czy darować życie ofierze
                            jest niegodziwe.

                            > Nikt nikogo do aborcji nie zmusza.

                            Do seksu tez nikt nikogo nie zmusza. Ale jeśli myśli się inną częścią ciała niż
                            mózg, to się później pisze takie bzdury, żeby usprawiedliwić własny lub cudzy
                            brak odpowiedzialności.

                            > I wiem ile jest par czekajacych na adopcje, tak samo wiem ile jest
                            > niechcianych maluchow.

                            Jeśli matka go nie chce, to czemu nie odda komuś kto chce?

                            "Jeśli nie może byc moje, to nie będzie niczyje" tak?
                        • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:14
                          > A wiesz ile jest par, które modlą się o to aby dostać taką kruszynkę
                          > i pokochać jak własne dziecko?
                          A wiesz ile milionow ludzi na swiecie gloduje? A pomimo to (zapewne) wyrzucasz
                          niedojedzone serki, wczorajszy chleb, wedline ktora spadla na podloge...
                          Jest to niestety ciezki do rozwiaznia problem - jedni maja czego nie chca,
                          drudzy nie maja tego czego chca. Wymiana pomiedzy nimi jest logistycznie prawie
                          awykonalna. Ciezko przekonac kogos zeby chcial czegos co ma tylko dlatego, ze
                          dla kogos innego jest to cenne.
                          • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 11:58
                            jagulec napisała:

                            > > A wiesz ile jest par, które modlą się o to aby dostać taką kruszynkę
                            > > i pokochać jak własne dziecko?
                            > A wiesz ile milionow ludzi na swiecie gloduje? A pomimo to (zapewne)
                            wyrzucasz
                            > niedojedzone serki, wczorajszy chleb, wedline ktora spadla na podloge...
                            > Jest to niestety ciezki do rozwiaznia problem

                            Jeśli nie widzisz różnicy między dzieckiem, a niedojedzonym serkiem to
                            rzeczywiscie jest to ciężki do rozwiązania problem.
                            (Co oczywiście nie oznacza, że pochwalam tego typu marnotrawstwo jak wyrzucanie
                            chleba czy wędliny, która spadła na podłogę. )
                      • grrrrw Re: ABORCJA 19.01.05, 18:26
                        To czemu nie dajesz szansy, zeby dziecko zdecydowało za siebie ?
                      • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 11:50
                        lolka11 napisała:

                        > Nie patrzmy przez nasz pryzmat....

                        Zgadza się. Spójrzmy na to przez pryzmat dziecka.

                        A jeśli ktoś wie, że nie może go wychować, to naprawde wiele matek od lat czeka
                        na to dziecko.
                        Nie można być jak pies ogrodnika.
                  • miska77 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:31
                    > mama_radka napisała:
                    > Otóż, jestem przeciwniczką aborcji, i zawsze byłam
                    > Mimo tego jestem za legalizacją aborcji.

                    nie rozumiem...
                    to jestes za aborcja czy nie ???
                    • bonifacek Re: Płód jest osobą - USA 20.01.05, 18:34

                      • Płód jest osobą - USA
                      reszka2 13.12.2004 23:11 + odpowiedz


                      W świetle tego, co pisała w wątku o USA tygrysia, jesto to dla mnie kolejny
                      bezbrzeżny dowód na schizofrenię tego narodu. Oraz, co jeszcze smutniejsze -
                      że stosunek matki do płodu określa jego prawa. Mama chciała dzidziusia + ktos
                      zabił dziecko w jej łonie - przestepstwo federalne. Kobieta nie chciała
                      dziecka - może sie go pozbyć na każdym etapie rozwoju.


                      "Płód jest osobą.
                      Śmierć płodu podczas ataku na ciężarną kobietę będzie wkrótce ścigana w USA
                      jak zabójstwo.
                      Kongres przyjął ustawę uznającą w pewnych okolicznościach płód za osobę.
                      Projekt ten krążył w kuluarach Kongresu od 5 lat. W mediach ukazała się
                      wóczas historia ciężarnej kobiety, która zginęła podczas napadu na sklep. Jej
                      rodzice rozpoczęli kampanię, w której domagali się oskarżenia zabójcy także o
                      morderstwo nienarodzonego wnuka.
                      ...Ustawa trafi teraz do prezydenta, który podpisze ją zapewne w najbliższych
                      dniach .
                      Od teraz, śmierć płodu,jesli nastąpi podczas dokonywania przestepstwa
                      federalnego, np.porwania czy ataku terrorystycznego, będzie uważana za
                      morderstwo ścigane przez FBI. Za spowodowanie śmierci płodu będzie grozić w
                      skrajnych przypadkach nawet kara śmierci.
                      O przyjęcie ustawy zabiegali przeciwnicy aborcji. Od kilku lat nie próbuja
                      oni zakazać przerywania ciąży,ale stopniowo rozszerzają prawne rozumienie
                      zycia poczętego".
        • lusia8 Re: ABORCJA 19.01.05, 14:41
          Zalegalizować? To tak jakby pozwolić na to. A może lepiej byłoby zamiast
          legalizować zadbać o kobietę, która stoi przed taką decyzją. Otworzyć
          ogólnodostępne ośrodki dla kobiet w trudnej sytuacji, gdzie kobiety
          otrzymywałyby pomoc materialną i psychologiczną, rozwinąć pomoc społeczną dla
          najuboższych. A może zalegalizujemy narkotyki w szkołach? Przecież i tak są
          ogólnodostępne i w każdej szkole można je dostać? Ciekawa jestem driadea jakie
          jest twoje zdanie w tej kwestii bo wydaje mi się że zalegalizowanie aborcji
          przyniosłoby równie dużo złego co legalizacja narkotyków.
          • kingaolsz Re: ABORCJA 19.01.05, 14:59
            Juz lepiej zalegalizowac aborcje, niz zbierac noworodki ze smietnikow, sluchac
            wiadomosci o kolejnym zakatowanym kilkutygodniowym dziecku itp
            Uwazam, ze sa sytuacje kiedy jest to jedynym dobrym wyjsciem i obysmy w takich
            sytuacjach sie nigdy nie znalazly. Latwo gdybac...

            Kinga
            • mama.agatki Re: ABORCJA 19.01.05, 15:12
              Czy ktos jest w stanie wyjasnic mi pewna sytuacje? Skoro aborcja powinna byc
              zabroniona, "bo to juz czlowiek", to dlaczego ksiadz nie chcial pochowac mojej
              sasiadce dzieciatka, ktore urodzilo sie przedwczesnie - w 5. miesiacu?
              Powiedzial jej, ze "to jeszcze nie czlowiek"!!! Czy ten ksiadz jest w takim
              razie czlowiekiem? Skad w ksiezach taka hipokryzja? Czy wyobrazacie sobie, co
              czula moja sasiadka, zawijajac w kocyk ta malenka kruszynke i kladac ja do
              trumienki?
              • vanessa_io Re: ABORCJA 19.01.05, 15:35
                Nie cierpię księży. Serio i zakonnic.
                Jestem wierząca, ale mam do nich awersję.
                Za legalizacją aborcji jestem - w przypadku gwałtów, chorgo płodu i zagrozenia
                życia czy zdrowia matki. Mamy XXI wiek i nie bądźmy takie zahukane.
                Poza tym aborcja to również sprawa sumienia. Na pewno nie jest łatwo kazdej
                kobiecie podjąć taką decyzję, a potem żyć z tym. Ale niech ma przynajmniej prawo
                wyboru!
                • driadea Re: ABORCJA 19.01.05, 15:42
                  Oczywiscie. Poza tym, nie każda kobieta wierzy w Boga, nie każda także wierzy w
                  to, że zaplodnione i zagnieżdzone jajeczko to człowiek. I nie widzę powodu, aby
                  ktoś miał decydować za nią. Nie twierdzę, że aborcja powinna być obowiązkowa,
                  ale że powinna być legalna. To przecież ogromna różnica!
                  Jeśli chodzi o legalizaję narkotyków, to osobiscie uwazam, że też przyniosłoby
                  to wiele dobrego. Najbardziej, jak wiadomo, kusi owoc zakazny, ten legalny już
                  nikoniecznie. Czego zresztą najlepszym przykladem jest Holandia.
                  Pozdrawiam
          • lola211 Re: ABORCJA 19.01.05, 18:05
            Narkotyki- a prosze bardzo, byle dostepne wylacznie dla doroslych.Popatrzcie
            ile złego dzieje sie przez alkohol, a jest on sprzedawany legalnie, mimo ze
            prowadzi do uzaleznienia i jest przyczyna wielu nieszczesc.Jak dla mnie to
            panstwo jest w tym wzgledzie hipokryta- jedno zlo pietnuje, na drugie daje
            przyzwolenie.
            Co do aborcji- byla, jest i bedzie.Czy legalna, czy nie.Zdesperowana kobieta
            znajdzie sposob na to, by ciaze usunac i zaden zakaz jej nie powstrzyma.Jedynie
            Panstwo ma czyste sumienie- wszak zakazalo.
            Co do urodzenia i oddania do adopcji- taka kobieta narazona jest na spoleczne
            potepienie, nikt raczej nie bedzie jej pochwalal za to, dziekujac ze nie
            usunela.Juz zawsze bedzie wyrodna matka.Dopoki tak jest, nie łudzcie sie, ze
            przez 9 mies. bedzie donaszac ciaze, ktora jest dla niej wylacznie
            problemem.Przeciez jej chodzi takze o to, by nikt sie o tym nie dowiedzial, by
            jak najszybciej wrocic do stanu "z przed".
            Swoja droga zastanawiam sie, skad osoby, ktore aborcji nie dokonały, biora
            przeswiadczenie, ze po aborcji nie da sie normalnie zyc, ze wszystko sie
            zmienia itd.? Dla jednych tak, dla drugich nie.
            Lezac na patologii ciazy, widzac ile jest poronien, ile przedwczesnych porodow
            konczacych sie smiercia tych dzieci nabralam dystansu do kwestii usuniecia
            zarodka- sama natura (Bog dla innych) nie ma zadnego szacunku dla tego zycia.
          • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:09
            > Zalegalizować? To tak jakby pozwolić na to.
            Aha, sprobuj 'nie pozwolic'... Jak to niby wykonac? Zakaz ustawowy to tylko
            pare zdan na papierze, praktyka to zupelnie inna bajka. Rozstawisz lotne
            brygady pod kazdym gabinetem ginekologicznym? A tak to mozna by chociaz problem
            ucywilizowac...
    • capribb Re: ABORCJA 19.01.05, 16:10
      Zalegalizowac zabojstwo?
      Uwazam, ze nie mozna zabijac malutkiej istotki ludzkiej.
      Nie mam co do tego watpliwosci.
      Wspolczuje kobietom ktore zyja ze swiadomoscia, ze to uczynily.

      Jesli ktos nie moze wychowac- z roznych przyczyn- nowo narodzone
      dziecko mozna zostawic w szpitalu i zrzec sie
      praw. Trafi wtedy do adopcji.
      To trudne ale nie odbiera sie zycia.
      • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:18
        > Jesli ktos nie moze wychowac- z roznych przyczyn- nowo narodzone
        > dziecko mozna zostawic w szpitalu i zrzec sie praw.

        Nikt jakos nie bierze pod uwage, ze jak kobieta decyduje sie na aborcje to nie
        chodzi jej tylko o to, zeby nie miec dziecka. Chodzi jej tez o to, zeby nie byc
        w ciazy, nie rodzic, nie lezec w pologu.
    • ligia76 Re: ABORCJA 19.01.05, 17:30
      Oosbiście jestem przeciwna.
      Jeśli już zalegalizują, niech będzie płatna.
      Nie zgadzam się żeby zabieg aborcji był refundowany z kasy podatników (w tym i mojej).
      Nie wyobrażam sobie, żeby z państwowych pieniędzy "szła" kasa na "skrobanki", a brakowało jej np. na leki dla dzieci chorych na białaczkę.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:20
        > Jeśli już zalegalizują, niech będzie płatna.

        I tu sie zgodze, o ile mowimy o aborcji z przyczyn tzw. spolecznych.
        • ligia76 Re: ABORCJA 20.01.05, 12:07
          W szkołach pownno być więcej lekcji z zakresu edukacji seksualnej.
          I powinien to robić specjalista.

          Pozdrowienia
          Ligia
    • zojja Re: ABORCJA 19.01.05, 18:42
      do diarea:
      no to moze powiesz w ktorym momencie dziecko to dziecko?! CZy jak ma dwa
      paluszki czy trzy? a moze to tez za malo???????????

      No dobra, zalegalizujmy aborcje, eutanazje, potem posprzatajmy jeszcze swiat z
      inwalidow- po co na nich lozyc? a co nastepne, moze blondynow, albo
      zielonookich, jak to dalej widzisz???

      • lola211 Re: ABORCJA 19.01.05, 19:08
        Widze, ze temat Ci cisnienie podnosi.To niebezpieczne, uwazaj.
        • marghe_72 Re: ABORCJA 19.01.05, 21:29
          nie popadajmy w skrajnosci..

          śmiem twierdzić,ze decyzja o aborcji nalezy do najtrudniejszych w zyciu.. oby
          żadna z nas nigdy nie musiała Jej brac pod uwagę.
    • elgosia Re: ABORCJA 19.01.05, 21:41
      To nie jest tak, że wierzący narzucają coś niewierzącym. Każdy ma prawo do
      własnego zdania, do głosowania za czy przeciw. A ja sie nie zgadzam na aborcję,
      bo uważam, że jest to zabójstwo - w każdym przypadku, czy ktoś uważa aborcje za
      zabójstwo czy nie. W drugą stronę wygląda to tak: niewierzący zmuszają mnie do
      płacenia pośrednio za cos, co uważam za niedopuszczalne. Takie niestety prawo
      demokracji. Piszę niestety, bo, moim zdaniem, są sprawy o których dyskutować
      się nie powinno. Mam na myśli życie i godność osoby ludzkiej - bez względu na
      jej wiek czy stan zdrowia. A broniąc praw jednych, nie można gwałcić praw
      innych.
      • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 00:23
        > W drugą stronę wygląda to tak: niewierzący zmuszają mnie do
        > płacenia pośrednio za cos, co uważam za niedopuszczalne.

        A czy mnie sie ktos pyta czy chce zeby jakastam czesc moich podatkow szla na
        budowe Swiatyni Opatrznosci Bozej, na ten jakistam fundusz dla kosciola albo na
        oplacanie katechetow w panstwowych (swieckich) szkolach???
        • s-y-l-l-a Re: ABORCJA 20.01.05, 06:33
          Ja jestem za legalizacją!! Tak czy inaczej zabiegi są dokonywane. Nie twierdzę,
          żeby aborcję równać z antykoncepcją, ale chyba lepiej usunąć ciążę np. w 8
          tygodniu niż zabić kilkudniowe dzieciątko, albo żeby takie dziecko głodowało
          bo jest 8 z rodzeństwa. A pomoc społeczna w Polsce?? Wszyscy wiemy jak działa -
          tradycyjnie nie ma pieniędzy sad

          Ja usunęłam ciążę. Nasza córeczka była bardzo poważnie chora sad W tym roku w
          listopadzie skończyłaby 5 latek. I wiecie co?? Zarówno lekarze jak i ksiądz
          stwierdzili, że to jeszcze nie dziecko!!, że moja córcia to tylko płód /a
          miałam 5-cio miesięczny brzuszek/. W pierwszej wersji miałam mieć poród
          wywoływany i chcialiśmy dzidziusia pochować i ksiądz powiedział, że nie robi
          się pogrzebu w takich przypadkach! Niestety skończyło się zwykłą "skrobanką" ;-(
    • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 09:35
      Lusiu, Państwo, które tak bardzo dba o ludzi w trudnej sytuacji nie istnieje, a
      naszego kraju długo na to nie będzie stać.

      Nie mozna porównywać narkotyków z aborcją, jak Ty to zrobiłaś. Narkotyki ludzie
      biiorą dla przyjemności i z głupoty (tak im się długo wydaje), a decyzja o
      aborcji nie przychodzi na przstryknięcie palcem. Aha, dodam jescze, że sama na
      szczęście nigdy nie musiałam stanąc przed takim problemem. Piszę to dla wiedzy
      tych wszystkich, którzy wypowiedzi innych Dzieczyn kwitują - a przeżyłaś, a
      musiałaś, a z autopsji??? Co za złośliwość bezsensowna zresztą.

      Będąc już matkami, dzisiaj wiemy, że aborcja dla kobiety, która wie co to
      macierzyństwo - to koszmar nie do przezycia. Ja nie poradziłabym sobie ze sobą
      po dokonaniu takiego czynu. Ale bywają sytuacje nie do przeskoczenia , które
      zmuszają kobiety do takiego kroku - naprawdę - tylko trochę wyobraźni, wiedzy o
      życiu.
      Ja kiedyś, na studiach jescze, pisałam serię artykułów o domach samotnej
      matki. Zajrzyjcie tam kiedyś przy okazji, wysłuchajcie historii drogi przez
      mękę tych kobiet, tych dzieci.
      Nie będziecie tak bardzo potepiać ich decyzji. A nastolatki, które zachodzą w
      ciążę nie mając oparcia w nikim, bez żadnych perspektyw finansowych..

      A urodzić dziecko i oddać je w cudze ręce, to los na loterii, gdzie ten Maluch
      trafi, do kogo - często jest tak że przechodzi z rąk do rąk (bo albo urodzi się
      własne dziecko, gdzie indziej chrakter dziecka jest męczący. Są różne
      historie). Chciałybyście skazać własne dziecko na tak wielką niewiadomą?
      Najlepiej urodzić i samemu zająć się dzieckiem, ale nie zwsze jest to możliwe.
      Dodam, ze nie przeżyłam tego z autopsji, i dzięki za to.

      Jestem za legalizacją, bo wiem, ze ludzie nie są źli, i że decyzja o aborcji to
      jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu człowieka(Pomijam
      wykolejeńców,niezrównoważonych psychicznie ludzi). Ale czasami nie ma innego
      wyjścia, - i wbrew pozorom w dziejszych czasach niewiele jest takich przypadków.

      Legalizacja aborcji oznacza również zniszczenie podziemia, które zrobiło z tego
      prawdziwy biznes (pisały o tym nie tak dawn Wysokie Obcasy), opiekę
      psychologiczną dla kobiet, które podjęły taką decyzję - przed i po, właściwe
      warunki sanitarne itp.
      Popieram wypowiedź Kingi.

      Większość dyskutujących tutaj na forum ma wspaniałe Rodziny, które wesprą je w
      kadej trudnej sytuacji, w miarę dobry status materialny (o czym świadczy
      chociażby dostęp do internetu) , ale co z Kobietami, które tego nie mają??

      Żeby znaleźć się w ich skórze, trzeba czasem pochylić w dół głowę, żeby spadła
      korona...

      Pozdrawiam Wszystkie Dyskutantki
      Magda
      • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 09:49
        > Piszę to dla wiedzy tych wszystkich, którzy wypowiedzi innych Dzieczyn
        > kwitują - a przeżyłaś, a musiałaś, a z autopsji???
        > Co za złośliwość bezsensowna zresztą.

        Rozumiem, ze to do mnie...
        Wedlug mnie istotne jest na ile ktos w swoich wypowiedziac opiera sie na
        faktach/doswiadczeniach, a na ile powtarza jak magnetofon co mu nagrali...
        JAK mozna twierdzic, ze cyt. "Aborcja nie tylko zabija dziecko ale też zabija
        bardzo wiele w życiu i psychice kobiety. Życie nigdy nie będzie już takie samo!"
        Otoz moze byc takie samo, moze, chociazby sie to komus w glowie nie miescilo...
        • bonifacek Re:jestem Przeciwko ABORCJA 20.01.05, 10:05
          jagulec napisała:

          > > Piszę to dla wiedzy tych wszystkich, którzy wypowiedzi innych Dzieczyn
          > > kwitują - a przeżyłaś, a musiałaś, a z autopsji???
          > > Co za złośliwość bezsensowna zresztą.
          >
          > Rozumiem, ze to do mnie...
          > Wedlug mnie istotne jest na ile ktos w swoich wypowiedziac opiera sie na
          > faktach/doswiadczeniach, a na ile powtarza jak magnetofon co mu nagrali...
          > JAK mozna twierdzic, ze cyt. "Aborcja nie tylko zabija dziecko ale też zabija
          > bardzo wiele w życiu i psychice kobiety. Życie nigdy nie będzie już takie
          samo!





          Ja znam temat z autopsji….otóż nigdy nie będzie tak samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





          "
          > Otoz moze byc takie samo, moze, chociazby sie to komus w glowie nie
          miescilo...


          Krytykujesz za coś, co sama teraz napisałaś!!!!!!
          • jagulec Re:jestem Przeciwko ABORCJA 20.01.05, 10:09
            > Krytykujesz za coś, co sama teraz napisałaś!!!!!!
            ????
            A skad mozesz wiedziec na jakiej podstawie ja sie w ogole tutaj wypowiadam?

          • lola211 Re:jestem Przeciwko ABORCJA 20.01.05, 12:18
            Ja znam temat z autopsji….otóż nigdy nie będzie tak samo!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > !!!!!
            To, jakie bedzie zycie"po" zalezy od wielu czynnikow, odpornosci psychicznej
            przede wszystkim, pogladow na zycie, zasad.Nie ma jednej opcji, dlatego bardzo
            mnie denerwuje, gdy wszystkim wkolo sie wmawia, ze zyc z ta swiadomoscia
            normalnie sie nie da.
        • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 10:08
          Oj Jagulcu, Lusia opisała tu swoje uczucia - tj jakby się czuła.

          Zresztą myślę, ze dla kadej normalnej kobiety taka decyzja to trauma, i na
          zawsze pozostaje w psychice. Zawsze już będzie sobie wyobrażała - a jakby
          wyglądało, jakie by było. To jak najbardziej przemawia przeciwko aborcji, i nie
          chodzi tu o dziecko, ale o samą kobietę. I to właśnie z tymi - wrażliwszymi -
          trzymam, bo to one z reguły cierpia najbardziej. I to one są właśnie z reguły
          dowodem tego, ze aborcja powinna być zalegalizowana. To im potrzebne jest
          wsparcie psychologa, aby mogly swoją decyzję zaakceptować i pogodzić się z tym,
          ze musiały, że to była mimo wszystko dobra decyzja. To dla takich kobiet
          aborcja jest koniecznością, nie robią tego z wygody..

          Owszem są kobiety, które przejdą nad tym do porządku dziennego. Pogratulować
          wtedy siły psychicznej, ale dla większości z nas, to jednak byłby ciągły wyrzut
          sumienia. Jagulcu - dla Ciebie pewnie, mimo tego co piszesz, myślę, że też??
          Pozdrawiam
          • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 12:22
            > Lusia opisała tu swoje uczucia - tj jakby się czuła.
            To niechby napisala 'JA bym zyc nie mogla z ta swiadomoscia, JA bym sie czula
            okropnie', a najlepiej gdyby jeszcze dodala 'najprawdopodobniej', bo roznie
            bywa i nie moze wykluczyc, ze jednak czulaby sie inaczej... A nie przedstawia
            czarne wizje jak to jest PO - skad niby ma te wiedze??? To jest wlasnie
            straszne, ze w najbardziej autorytatywnym tonie wypowiadaja sie ludzie, ktorzy
            tylko sobie WYOBRAZAJA...
            • lusia8 Re: ABORCJA 20.01.05, 13:38
              Kochana jagulec. Przykro mi z powodu twojej opinii. Oczywiście ja wyrażam tylko
              swoje zdanie, ale niekoniecznie musisz poddawać je tak ostrej krytyce.
              Zaraz ci odpowiem skąd moja wiedza na temat, jak jest po. Pracowałam kiedyś w
              ośrodku pomocy dla kobiet. I uwierz mi, nie spotkałam ani razu kobiety, która
              po aborcji przyszła z uśmiechem na ustach. Zawsze kończyło się depresją,
              myślami samobójczymi i uczuciem zmarnowania swojego życia. Te kobiety na długie
              lata zamykały się w sobie. I nawet kiedy wydawało im się, że aborcja to jedyne
              rozwiązanie to bardzo potem żałowały. Wózek dla dziecka, ubranka, maluszki w
              parku- wszystko przypominało im o tej tragedii. Bardzo cierpiały. I ich życie
              nigdy nie było już takie samo.
              • lola211 Re: lusiu 20.01.05, 13:44
                Ta grupa kobiet widac nie jest reprezentatywna, bo ja znam przypadki, w ktorych
                o zadnych depresjach mowy nie ma.Owszem, nikt sie nie cieszyl z faktu dokonania
                aborcji, ale te kobiety poradzily sobie z tym- maja rodziny, dobrze im sie
                wiedzie, nie maja traumy, a tym bardziej mysli samobójczych.
              • driadea Re:lusia8 20.01.05, 14:14
                Oczywiscie, że nie spotkałaś w tym ośrodku kobiet, które same sobie radzą z
                poaborcyjnym życiem, gdyż takie kobiety do owych ośrodkw nie chadzają. Nie mają
                przecież po co!
                A są, są i takie kobiety, które żyją normalnie, mimo usunięcia ciąży (tak
                właśnie: usunięcia ciąży a nie zamordowania dziecka).
                I to wcale niekoniecznie kobiety wyprane z uczuć, o nie! To wrażliwe, mądre
                kobiety (oczywiscie nie wszystkie, jak w każdej szufladzie). Po prostu mają
                inne poglądy.
                • lusia8 Re:lusia8 20.01.05, 14:21
                  Przykro mi ale zdania nie zmienię. Ciąża to jedynie określenie stanu kobiety,
                  który prowadzi do wydania na świat nowego życia. No niestety drogie emamy, tak
                  już to natura zaprogramowała, że nasze ciało w pewnym momencie przestaje służyć
                  tylko nam, ale też jest miejscem tworzenia nowego życia. Czy chcemy tego czy
                  nie.
                  Ostatnio była debata Kamila Dorczoka w jedynce na ten temat. oglądałyście
                  emamy? Bardzo dużo mądrych zdań tam padło. Mimo wszystko pozdrawiam was
                  dziewczyny cieplutko!
                • genepis Re:lusia8 20.01.05, 14:54
                  driadea napisała:

                  > A są, są i takie kobiety, które żyją normalnie, mimo usunięcia ciąży (tak
                  > właśnie: usunięcia ciąży a nie zamordowania dziecka).

                  A co to jest ciąża?
        • weronikarb do jagulec 20.01.05, 10:13

          Skad wiesz??? Bo chyba nie z autopsji??

          smile)))))
    • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 12:31
      Jednym z oczywistych (dla mnie) dowodów, że delegalizacja aborcji przyniosła
      wiele dobra, są wyniki badań zamieszczone w któryms z numerów Newsweeka (mam
      ten numer, tylko muszę go "wykopać")
      Okazuje się, ze odkąd aborcja stała sie w Polsce nielegalna, bardzo rozwinęła
      się medycyna prenatalna, operacje dzieci jeszcze w łonie matki i to udane
      operacje.
      Wcześniej wszelkie wady dziecka kwalifikowano jako powód do zabicia, w tej
      chwili wzrosła świadomość, że jest to człowiek i że mozna go leczyć.
      I ciągle wzrasta liczba dzieci, które są zdrowe właśnie dlatego, że dbano o nie
      i traktowano jak ludzi od poczęcia a nie od urodzenia.
      Legalizacja aborcji wzmacnia społeczne przekonanie, że dziecko zanim się urodzi
      nie jest w pełni człowiekiem.
      Poza tym cała ta społeczno-medialna kampania antyaborcyjna spowodowała wzrost
      świadomości o tym kto mieszka w naszym brzuchu, i co z tego wynika (tzn ze
      należy nie tylko zdrowo się odżywiać, ale i czasem pośpiewać dziecku, mówić do
      niego, ze ono słyszy co się dzieje wokół, ze czuje maminy dotyk, że poznaje
      głos tatusia itd...)

      A co do legalizacji narkotyków i przykładu Holandii, to Holendrzy już sie
      powoli usiłują wyplątać z tej legalizacji, bo okazuje się że poziom narkomanii
      jest tam wyższy niż poczatkowo sądzono. Cytuję Stowarzyszeniem pomocy
      uzależnionym "Arka Noego": "Żadnego z krajów nie stać na pełną legalizację
      jakichkolwiek narkotyków, w tym marihuany. Tam gdzie jedynie częściowo to
      zrobiono (Holandia), rosną wskaźniki społecznego nieprzystosowania,
      nieumiejętności pełnienia ról społecznych np. ról rodzicielskich."
      www.arka.kdm.pl/narkomania.html#_Toc49757568
      • lusia8 Re: ABORCJA 20.01.05, 13:31
        Całkowicie się z tym zgadzam. Nie sądze aby legalizacja tego co złe przyniosła
        coś dobrego. Myślę,że dziewczyny które piszą o legalizacji narkotyków nie mają
        dzieci w wieku szkolnym i nie wiedzą co się tam dzieje.
        W Holandi naprawde dużo jest narkomanów, co widać na ulicach. A podaje się
        jedynie liczbę narkomanów, którzy zgłosili się do ośrodków na leczenie. A co z
        pozostałymi?
        • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 13:38
          Nie wiem co Wy z tymi narkotykami... Ludzie probuja narkotykow (w przewazajacej
          mierze) dla przyjemnosci. Nie slyszalam zeby ktos probowal aborcji w tym samym
          celu. Stad moim zdaniem analogia taka sobie.
          • lusia8 Re: ABORCJA 20.01.05, 13:46
            Jagulec, nie zrozum mnie źle. Ja nie potępiam kobiet po aborcji, ja tylko
            staram się przestrzec kobiety przed, że to wszystko nie jest takie proste.
            A to,że nie wszystkie kobiety cierpią po aborcji to o niczym nie świadczy. Nie
            każdy ma powikłania po grypie, nie każdy przeżywa śmierś swojego męża i nie
            każdy cierpi po aborcji. Ale przeważająca większość cierpi, i to bardzo.
            Lepiej szukać innych rozwiązań.
            • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 13:58
              Ale przeważająca większość cierpi, i to bardzo.
              > Lepiej szukać innych rozwiązań.
              Jeszcze sie wtrace.Oczywiscie, lepiej szukac innych rozwiazan, tu nikt nie ma
              wapliwosci.
              Natomiast co do cierpien- uwazam, ze sie je u tych kobiet poteguje wlasnie
              takimi dyskusjami, traktujac je jako morderczynie dzieci, a nie sprawczynie
              poronien zarodkow.
              • lusia8 Re: ABORCJA 20.01.05, 14:04
                Broń Boże potępiamy! nigdy w życiu! A rozmawiać trzeba. Nawet na tematy trudne.
                Wielokrotnie do ośrodka w którym pracowałam przychodziły kobiety, które płakały-
                dlaczego nikt mi nie powoedział, że to tak boli, dlaczego o ty się nie mówi,
                może bym tego nie zrobiła?
            • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 14:10
              Lusia, Genepis, sorry, ale tacy ludzie jak Wy mają na sumieniu śmierć kobiet,
              bezpłodnośc kobiet, które dokonywały podobnych zabiegów w podziemiu, a później
              cierpialy na zaburzenia osobowości z powodu braku odpowiedniej opieki
              psychologa przed i po.
              Jak wyżej napisłam sa sytuacje w życiu człowieka, kiedy nie ma innego wyjścia.

              Dziewczyny, a moze pooodwiedzacie domy dziecka, domy opieki samotnej matki,
              wysłuchacie ich problemów?? Bo bujacie w obłokach - widzicie kraj - ustrój ,
              które wspiera samotne matki, dzieci; sieroty - na które czekają stęsknieni
              adopcyjni rodzice. A jaka jest prawda??? Brutalna rzeczywistość.

              Osobiście nie zdecydowałabym się, ale jestem w komfortowej sytuacji, moge tak
              powiedzieć, bo mam pracę, kochającą rodzinę.

              Stańmy czasami po drugiej stronie barykady.

              Jestem za prawem do aborcji, połączoną z szeroką akcją propagującą bezpieczny
              sex, za dofinansowywaniem środków antykoncepcyjnych dla młodzieży, kobiet
              mających wielodzitną rodzinę (np. darmowe spirale w przychodniach).

              Trochę tolerancji Dziewczyny, nie decydujcie za kogoś, tym bardziej, ze jak
              same napisałyście - to jest jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu, i nikt
              nie podejmuje jej bez namysłu i bez ważnych powodów.

              Saluti
              • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 14:12
                I jeszce jedno - statystyka legalnych zabiegów w szpitalach, to jedno. A kto
                kontroluje , prowadzi statystyki w podziemiu???
                Genepis, rusz glową..
                • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:12
                  madziulaw napisała:

                  > I jeszce jedno - statystyka legalnych zabiegów w szpitalach, to jedno. A kto
                  > kontroluje , prowadzi statystyki w podziemiu???
                  > Genepis, rusz glową..

                  Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby zalegalizować korupcję, bo jest coraz
                  powszechniejsza, że o kradzieżach i morderstwach nie wspomnę.
                  Dedukcja to potężne narzędzie, ale trzeba umieć go używać
                  • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 15:24
                    Kto napisał - zlegalizować aborcję, bo jest coraz powszechniejsza? Ja nigdzie.
                    To nie jest powód jej legalizacji.

                    No jesli chodzi o dedukcję - to jestes mistrzem. Łapiesz za słówka, łączysz
                    sprzeczne ze sobą teorie, z tym, ze sensu w tym czasem za grosz.
                    Gorzej natomiast z syntezą - i to miałam na myśli mówiąc rusz głową.

                    Rozszerzasz problem aborcji na problemy typu - korupcja, narkotyki, kradzieże,
                    morderstwa - zapomnialaś o prostytucji, ale to już ja dodam (jestem w każdym
                    razie za legalizacją). Że też ogarniasz to wszystko....
                    • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:40
                      madziulaw napisała:

                      > Kto napisał - zlegalizować aborcję, bo jest coraz powszechniejsza? Ja
                      nigdzie.
                      > To nie jest powód jej legalizacji.

                      Napisałaś:
                      > statystyka legalnych zabiegów w szpitalach, to jedno. A kto
                      > kontroluje , prowadzi statystyki w podziemiu???

                      Czy w takim razie uważasz że:
                      a) aborcję należy zalegalizować, bo nikt nie kontroluje zabiegów nielegalnych?
                      b) aborcję należy zalegalizować bo dokonuje się wiele legalnych zabiegów, a
                      jeszcze więcej w podziemu, ile nie wiadomo, bo brak statystyk (tak zrozumiałam
                      Twój tekst i na to odpowiedziałam)
                      c) aborcję należy zalegalizować, bo nie wiadomo kto prowadzi statystyki w
                      podziemiu.

                      Jak więc widzisz - ten sam tekst można odczytać na co najmniej 3 różne sposoby,
                      bo wyraziłeś się odrobinę nieprecyzyjnie.
                      Nie wiedząc czy masz na myśli a) b) czy c) spróbuję odnieść się do wszystkich
                      metodą sprowadzania ad absurdum (jeśli miałaś na myśli jeszcze coś innego - to
                      napisz jaśniej, również mogę się ustosunkować):

                      Ad a)
                      Skoro nikt nie kontroluje drobnych kradzieży, statystyki policyjne różnią się
                      od faktycznej ilości kradzieży, oszustw i "skrojenia frajerów", to należałoby
                      je zalegalizować, aby mieć oficjalne statystyki mówiące o liczbie faktycznie
                      popełnionych kradzieży. Amator np.czyjegoś telefonu komórkowego musiałby tylko
                      udać się do najbliższej komendy oświadczając, że chce dokonać drobnej kradzieży
                      i po sprawdzeniu, ze kradzież rzeczywiście nie przekracza sumy ilus tam PLN
                      mógłby całkiem legalnie dokonać tego drobnego zabiegu (kto wie może nawet z
                      ochrona policyjną?)

                      do b) odniosłam się w poprzednim liście.

                      do c) nie będę się odnosić, bo to zbyt absurdalny wiosek i o tego typu sposób
                      myslenia Cię nie podejrzewam
                      • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 15:51
                        genepis napisała:

                        >>
                        >
                        > Czy w takim razie uważasz że:
                        > a) aborcję należy zalegalizować, bo nikt nie kontroluje zabiegów nielegalnych?
                        > b) aborcję należy zalegalizować bo dokonuje się wiele legalnych zabiegów, a
                        > jeszcze więcej w podziemu, ile nie wiadomo, bo brak statystyk (tak
                        zrozumiałam
                        > Twój tekst i na to odpowiedziałam)
                        > c) aborcję należy zalegalizować, bo nie wiadomo kto prowadzi statystyki w
                        > podziemiu.
                        >


                        Tak, jestem za A/-----takie problemy jak aborcja (i prostytucja) nalezy
                        zalegalizować, po to żeby móc je kontrolować, i w razie czego móc zareagować w
                        obronie, dla dobra ludzi,którzy temu się poddają.
                        Ahoj

                        PS Genepis, Lola mimo wszystko podoba mi się ta dyskusja, ma sens.
              • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:10
                madziulaw napisała:

                > Lusia, Genepis, sorry, ale tacy ludzie jak Wy mają na sumieniu śmierć kobiet,
                > bezpłodnośc kobiet,

                Demagogia

                > które dokonywały podobnych zabiegów w podziemiu, a później
                > cierpialy na zaburzenia osobowości z powodu braku odpowiedniej opieki
                > psychologa przed i po.

                Ludzie tacy jak my mają też na sumieniu śmierć chłopców porażonych prądem
                podczas kradzieży transformatora i kalectwo chłopców zranionych przez
                broniącego się przed obrabowaniem przechodnia.
                Gdyby kradzież była legalna przechodzień dobrowolnie oddałby portfel a
                pracownicy stacji transformatorowej wymontowaliby transformator z zachowaniem
                wszelkich zasad bezpieczenstwa dzięki temu ci chłopcy żyliby do dziś i cieszyli
                się dobrym zdrowiem.

                > Jak wyżej napisłam sa sytuacje w życiu człowieka, kiedy nie ma innego wyjścia.

                o.Józef Augustyn, psycholog, twierdzi, ze jesli nam się wydaje, ze mamy tylko
                dwa wyjścia z sytuacji, to na pewno oba są złe.
                Zawsze jest więcej niz jedno, albo dwa wyjścia. Trzeba tylko zdystansowac się
                do własnych emocji, no... i byc trochę dojrzałym emocjonalnie (albo się o to
                starać. Ostatnio dojrzałośc nazywa się "inteligencją emocjonalną" wyjaśniam,
                gdyby ktos nie wiedział co mam na myśli)
                >
                > Dziewczyny, a moze pooodwiedzacie domy dziecka, domy opieki samotnej matki,
                > wysłuchacie ich problemów?? Bo bujacie w obłokach - widzicie kraj - ustrój ,
                > które wspiera samotne matki, dzieci; sieroty - na które czekają stęsknieni
                > adopcyjni rodzice. A jaka jest prawda??? Brutalna rzeczywistość.

                I uważasz, że jedynym wyjściem w sytuacji gdy państwo nie spełnia roli
                opiekuńczej wobec obywateli jest zabicie tych obywateli?
                A jak myślisz, skąd biora się te wszystkie problemy i dlaczego jest ich aż tyle?
                A że prawo adopcyjne należałoby zreformowac to sprawa oczywista i od lat się o
                tym mówi, a najbardziej walczą o to brońcy życia.
                >
                > Stańmy czasami po drugiej stronie barykady.

                A po co w ogóle tworzyć barykady?
                • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 15:40
                  Genepis, jeśli jestes wierząca - to człowiek, który zranił swoich napastników,
                  nie powinien być dla Ciebie przykładem. Jezus mówił - uderzą w jeden policzek,
                  nadstaw drugi - ten Pan winien był oddać portfel.. To Twój tok rozumowania
                  A propos biednego transformatora - transformator nie zranil próbujących go
                  ukraść chłopców tylko dla tego, ze kradzież jest zabroniona. Gdzie tu idea
                  legalizacji. Doprawdy nie pojmuję.

                  Drogie Dziewczyny, mam nadzieję, ze hasła, które macie na ustach NIE SĄ
                  GOŁOSŁOWNE - wcielacie w życie - i jest Was pełno w domach opieki, domach
                  dziecka, przeznaczacie na to część kasy z Waszego budżetu domowego. Macie
                  przynajmniej jedno adoptowane dziecko.Mam nadzieję, ze się nie mylę. Jeśli tak
                  jest - chylę czoła. Ale jeśli wasze teorie są tylko teorią - to ta dyskusja nie
                  ma sensu. Jak wyżej powiedziałam - czasami warto schylić głowę, żeby spadła
                  korona.

                  A propos tych wyjść z sytuacji - św Augustyn nie mial kilkorga dzieci do
                  wyżywienia... wykształcenia podstawowego i męża pijaka, nie cierpial na
                  nieuleczalną chorobę, nie był zgwałcony... Ale Wy wiecie lepiej ode mnie

                  Saluti


                  • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:57
                    madziulaw napisała:

                    > Genepis, jeśli jestes wierząca - to człowiek, który zranił swoich
                    napastników,
                    > nie powinien być dla Ciebie przykładem. Jezus mówił - uderzą w jeden
                    policzek,
                    > nadstaw drugi - ten Pan winien był oddać portfel..

                    Ale nie każdy odda, są tacy dranie, którzy będą się bronic i będzie tak, dopóki
                    zabieranie portfela będzie nielegalne.
                    (Nie chcę tu przytaczać egzegezy tego fragmentu ewangelii bo nie czas i nie
                    miejsce)

                    > A propos biednego transformatora - transformator nie zranil próbujących go
                    > ukraść chłopców tylko dla tego, ze kradzież jest zabroniona. Gdzie tu idea
                    > legalizacji. Doprawdy nie pojmuję.

                    Alez oczywiście, ze z tego powodu! Przecież napisałam!
                    Gdyby zabranie transformatora było legalne - wystarczyłoby się zwrócić do
                    przeszkolonego pracownika i ten wymontowałby transformator z zachowaniem
                    wszelkich zasad bezpieczeństwa.
                    A nawet gdyby taki pracownik był nieobecny, to chłopcy mogliby wymontować go
                    sami, przy dziennym świetle i bez pośpiechu.
                    Ponieśli poważny uszczerbek na zdrowiu tylko dlatego, że robili to pokątnie.

                    (to odpowiedz na twierdzenie, ze pokątne dokonywanie aborcji jest argumentem za
                    jej legalizacją)
                    • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 16:04
                      genepis napisała:

                      > > (Nie chcę tu przytaczać egzegezy tego fragmentu ewangelii bo nie czas i nie
                      > miejsce)
                      >
                      Genepis, i chwala Najwyższemu, bo nie wiem co oznacza slowo egzegeza...
                      • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 16:17
                        madziulaw napisała:

                        > genepis napisała:
                        >
                        > > > (Nie chcę tu przytaczać egzegezy tego fragmentu ewangelii bo nie cz
                        > as i nie
                        > > miejsce)
                        > >
                        > Genepis, i chwala Najwyższemu, bo nie wiem co oznacza slowo egzegeza...


                        Ups! Sorry, chodziło o takie dość drobiazgowe analizowanie o co w tym
                        fragmencie chodzi itd
                        www.slownik-online.pl/kopalinski/6502181F08A2734E412565BD002FF38A.php
                        To juz jeden z moich ostatnich listów dziś. Muszę znikać!
                        Pozdrawiam miłe dyskutantki!

                        genepis
            • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 14:32
              > ja tylko
              > staram się przestrzec kobiety przed, że to wszystko nie jest takie proste.
              Naprawde uwazasz, ze te kobiety, ktore rozwazaja mozliwosc usuniecia ciazy,
              traktuja to jako takie sobie hop-siup i po problemie, ze one NIE MYSLA, NIE
              MAJA WYOBRAZNI, ze jak ich nie 'przestrzezesz' to beda jak te cieleta??
              > Lepiej szukać innych rozwiązań.
              A kto mowi, ze nie????? O tak, to jeden z ulubionych argumentow przeciwnikow
              dopuszczalnosci aborcji - ze bedzie traktowana jak antykoncepcja. Czarne-
              biale...
          • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 14:57
            jagulec napisała:

            > Nie wiem co Wy z tymi narkotykami... Ludzie probuja narkotykow (w
            przewazajacej
            >
            > mierze) dla przyjemnosci. Nie slyszalam zeby ktos probowal aborcji w tym
            samym
            > celu. Stad moim zdaniem analogia taka sobie.

            A skąd się biora dzieci?

            Aborcja jest tylko dalszym ciągiem tego, że ktoś sięga po przyjemność nie
            liczac się z konsekwencjami.
            Z narkotykami jest dokładnie tak samo
            • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 15:06
              > Aborcja jest tylko dalszym ciągiem tego, że ktoś sięga po przyjemność nie
              > liczac się z konsekwencjami.
              > Z narkotykami jest dokładnie tak samo

              To moze zdelegalizowac seks? Bo tak jak narkotyki moze doprowadzic do smutnego
              konca.
              • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:20
                lola211 napisała:

                > To moze zdelegalizowac seks? Bo tak jak narkotyki moze doprowadzic do
                smutnego
                > konca.

                No, jakby Ci to powiedzieć... jest pewna instytucja, która uważa że seks jest
                godziwy tylko w małżeństwie i to z WŁASNYM małżonkiem.
                Dla osóby będących członkami tej szacownej instytucji seks pozamałżeński jest
                nielegalny. Owa delegalizacja ma za zadanie bronić najsłabszych, a więc przede
                wszystkim dziecko, które moze się z takiego seksu począć - dziecko powinno
                począć się w bezpiecznym i przyjaznym mu środowisku, ale chroni też w ogóle
                słabszą stronę związku (z reguły jest nią kobieta, choć nie zawsze)
                Tak samo jak mimo braku legalizacji kradzieży zdarzają się złodzieje, tak i w
                tej sferze zdarzają się nadużycia, ale jak dotąd nie dało to tej instytucji
                powodu by uznać, że powszechne=normalne i dalej uczy: nie zabijaj, nie kradnij,
                nie kłam, nie cudzołóż...
                • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 15:29
                  Mam na mysli legalizacje i delegalizacje prawna, a nie Kosciol.

            • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 15:12
              Genepis, idąc ciągiem twojego myslenia - narkotyki i sex - to przyjemność -
              znaczy zabronić i tego i tego ? Sex sam w sobie nie prowadzi do śmierci,
              uszkodzenia mózgu, życia poza nawiasem, tak jak narkotyki linią prostą. Gdzie
              tu cechy współne. Rozumiem, ze sex tylko w celach prokreacyjnych? O Matko....

              Kompletnie nie rozumiem Twojej analogii do narkotyków. Popieram tutaj Jagulca..
              • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:26
                madziulaw napisała:

                > Genepis, idąc ciągiem twojego myslenia - narkotyki i sex - to przyjemność -
                > znaczy zabronić i tego i tego ?

                Popełniasz błąd wnioskowania zwany 'pars pro toto'
                (Pomijam moja wątpliwość, czy narkotyki to rzeczywiście przyjemność, ale nie
                mnie o tym wyrokować)
                Narkotyki są/powinny być zabronione ze względu na szkodliwość, a nie dlatego że
                dostarczają przyjemności.
                Aborcja również powinna być zabroniona ze względu na szkodliwośc, a nie
                dlatego, że poprzedziła ją przyjemność.
                I na tym polega analogia.

                Co do samego seksu - pisałam w innym wątku.
                Nigdzie natomiast nie pisałam, że seks ma służyć jedynie prokreacji.
                • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 15:32
                  Narkotyki są/powinny być zabronione ze względu na szkodliwość, a nie dlatego że
                  >
                  > dostarczają przyjemności.
                  > Aborcja również powinna być zabroniona ze względu na szkodliwośc, a nie
                  > dlatego, że poprzedziła ją przyjemność.
                  > I na tym polega analogia.
                  >
                  W takim razie dlaczego legalna jest sprzedaz alkoholu, papierosow- daja
                  przyjemnosc, a sa szkodliwe?
                  • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 15:45
                    lola211 napisała:

                    > Narkotyki są/powinny być zabronione ze względu na szkodliwość, a nie dlatego
                    ż
                    > e
                    > >
                    > > dostarczają przyjemności.
                    > > Aborcja również powinna być zabroniona ze względu na szkodliwośc, a nie
                    > > dlatego, że poprzedziła ją przyjemność.
                    > > I na tym polega analogia.
                    > >
                    > W takim razie dlaczego legalna jest sprzedaz alkoholu, papierosow- daja
                    > przyjemnosc, a sa szkodliwe?

                    A o to już nie mnie pytaj. (BTW papierosy dają przyjemność?)
                    • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 15:57
                      > A o to już nie mnie pytaj.
                      Widzisz wiec, ze sam fakt, iz cos jest szkodliwe nie jest jednoznaczne z
                      delegalizacja tego.Chodzi takze o to, czy instrumenty prawne sa tymi wlasciwymi
                      na drodze do ograniczenia lub likwidacji niepozadanych zjawisk.W przypadku
                      aborcji zakaz nie spowodowal, ze kobiety przestaly usuwac ciaze, owszem
                      utrudnil proceder,zwiekszyl koszta, ale wcale przez to nie zmalala liczba
                      skrobanek.Panstwo po prostu zdjelo z siebie odpowiedzialnosc, i tylko tyle.

                      (BTW papierosy dają przyjemność?)

                      Ja nie pale, ale jak spytam palacza, to papieros plus kawa to "niebo w gebie",
                      ze sie tak wyrazesmile.

                      • genepis Re: ABORCJA 20.01.05, 16:13
                        lola211 napisała:

                        > > A o to już nie mnie pytaj.
                        > Widzisz wiec, ze sam fakt, iz cos jest szkodliwe nie jest jednoznaczne z
                        > delegalizacja tego.

                        Do czasu. Zauważ, że im bardziej ludzie pojmują szkodliwość papierosów tym
                        bardziej powszechne staje się delegalizowanie palenia w miejscach jeszcze
                        niedawno uważanych za legalne.
                        W Polsce jeszcze tego nie widać, ale są kraje gdzie palenie w miejscach
                        publicznych już jest zabronione i zakaz jest egzekwowany.
                        (W Polsce są problemy głownie z egzekwowaniem prawa, być może stąd cała ta
                        skądinąd ciekawa dyskusja. Podobno w Polsce nie wolno palić na przystankach
                        tramwajowych. Sa nawet napisy. Brak możliwości egzekwowania prawa wynika w
                        ogóle z niewydolności państwa jako takiego.)

                        > Chodzi takze o to, czy instrumenty prawne sa tymi wlasciwymi
                        > na drodze do ograniczenia lub likwidacji niepozadanych zjawisk.

                        A pamiętasz jaki był krzyk, kiedy wprowadzono obowiązek zapinania pasów w
                        samochodzie? Tyle, że tu potrafiono egzekwować prawo i przepis się przyjął.
                        Dziś mało kto (poza J. K-M) odczuwa ten przepis jako coś niesprawiedliwego i
                        bezsensownego.

                        > W przypadku
                        > aborcji zakaz nie spowodowal, ze kobiety przestaly usuwac ciaze, owszem
                        > utrudnil proceder,zwiekszyl koszta, ale wcale przez to nie zmalala liczba
                        > skrobanek.

                        Okazuje się, ze jednak zmalała. Widać to choćby po tym, że coraz więcej
                        rodziców chce ratować swoje poczete dziecko, choćby operacyjnie, zamiast z góry
                        spisać je na straty, bo chore.
                        Nie mam pod ręką danych, moze ktoś ma dostęp, ale ośrodki opiekujące się
                        samotnymi matkami i ośrodki adopcyjne tez twierdzą, że więcej kobiet zgłasza
                        się, odkąd aborcja jest nielegalna.
                        A przecież o to chodzi - żeby ocalić życie dziecku, bo ma takie samo prawo do
                        życia, jak jego matka (nie większe i nie mniejsze)
                        • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 16:27
                          Genepis - coraz więcej
                          > rodziców chce ratować swoje poczete dziecko, choćby operacyjnie, zamiast z
                          góry spisać je na straty, bo chore.
                          Ale nie wynika to z faktu zakazu aborcji, a z większej edukacji społeczeństwa i
                          ludzi, lepszego wyposażenia szpitali, słowem postępującej cywilizacji. Genepis,
                          znowu się zagolopowałaś...
                          Nie wystarczy urodzić dziecko, zgłosić się do domu opieki, bo co dalej. I
                          właśnie z tym "co dalej" nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, co zrobić -
                        • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 16:49
                          > Do czasu. Zauważ, że im bardziej ludzie pojmują szkodliwość papierosów tym
                          > bardziej powszechne staje się delegalizowanie palenia w miejscach jeszcze
                          > niedawno uważanych za legalne.

                          Dzieje sie tak dlatego, iz palacze szkodza nie tylko sobie , ale i osobom
                          postronnym.Jak dla mnie to moga palic ile wlezie, byle nie zatruwali dymem
                          wszystkich wkolo.Nadal jednak legalne jest wytwarzanie, sprzedaz, palenie.

                          > A pamiętasz jaki był krzyk, kiedy wprowadzono obowiązek zapinania pasów w
                          > samochodzie? Tyle, że tu potrafiono egzekwować prawo i przepis się przyjął.
                          > Dziś mało kto (poza J. K-M) odczuwa ten przepis jako coś niesprawiedliwego i
                          > bezsensownego.

                          Pamietam, z tym ze jak sie okazalo, tu prawo jest skuteczne, a zatem jest to
                          wlasciwe narzedzie.W przypadku aborcji zakaz prawny sie nie sprawdza- skrobanki
                          sa na porzadku dziennym.

                          > Okazuje się, ze jednak zmalała. Widać to choćby po tym, że coraz więcej
                          > rodziców chce ratować swoje poczete dziecko, choćby operacyjnie, zamiast z
                          góry
                          >
                          > spisać je na straty, bo chore.

                          Ale nalezaloby wziac pod uwage takze postep medycyny- teraz rodzice w wielu
                          przypadkach maja mozliwosc ratowania dziecka, przywrocenia mu zdrowia, do
                          niedawna takiej mozliwosci nie bylo.



                          • bonifacek Re: ABORCJA 20.01.05, 17:43



                            • Re: ABORCJA
                            jagulec 20.01.2005 00:09 + odpowiedz


                            > Zalegalizować? To tak jakby pozwolić na to.
                            Aha, sprobuj 'nie pozwolic'... Jak to niby wykonac? Zakaz ustawowy to tylko
                            pare zdan na papierze, praktyka to zupelnie inna bajka. Rozstawisz lotne
                            brygady pod kazdym gabinetem ginekologicznym? A tak to mozna by chociaz problem
                            ucywilizowac...


                            Wątek z forum Aborcja – „Pokolenie naszych mam”
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=17349870&v=2&s=0
                            Bez komentarza.
                            • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 17:59

                              A dlaczego bez komentarza? Moze by tak pare slow..

                              Mozna siegnac dalej wstecz do czasow naszych prababek i jeszcze dalej, wtedy to
                              dopiero okrutne czasy byly.
                              Teraz mamy to szczescie, ze sa srodki anty, one takich luksusow nie mialy, a
                              zatem nie ma sie co dziwic, ze aborcja byla na porzadku dziennym.
                              • bonifacek Re: ABORCJA 20.01.05, 18:14

                                lola211 napisała:

                                >
                                > A dlaczego bez komentarza? Moze by tak pare slow..



                                Proszę bardzo....
                                Za czasów mojej mamy lata 70, 80…pamiętam rozmowę z moja mamą…jak mówiła, że
                                chyba w końcu założy sobie spirale, bo z „gumkami” to jej się nie chce
                                pamiętać!!!

                                Usunięcie ciąży znaczyło dla niej tyle co wyrwanie zęba…tak mi to tłumaczyła!!!
                                • bonifacek Re: ABORCJA 20.01.05, 18:22
                                  A to czytałaś?


                                  • Re: pokolenie naszych mam
                                  tygrysia_suka 06.11.2004 23:31 + odpowiedz



                                  Przypomniał mi się post Analizy2
                                  ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=20823&w=15221050&a=17241752
                                  )
                                  która co prawda jest za legalną aborcją….ale powiedziała coś bardzo ważnego co
                                  może być znaczące w naszej dyskusji.


                                  >iałam 20 lat, faceta od lat 6. Miałam zaplanowaną przyszłość i z pewnością nie
                                  >yło w planach dziecka. Gdy dowiedziałam się o ciąży byłam zagranicą, gdzie
                                  >borcja jest legalna. Omdlenia zmusiły bym poszła do szpitala, gdzie
                                  >zaproponowano aborcje
                                  -----------------------------
                                  • napi24 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:29
                                    Zależy w jakich kategoriach postrzega się zło.Dla jednych palenie jest złe dla
                                    innych nie...
                                  • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 19:05
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=13955843&v=2&s=0
                                    Bedac "zona jednego z najbogatszych Polakow" raczej nie masz pojecia, w jakiej
                                    sytuacji znajduja sie najczesciej dziewczyny, kobiety podejmujace te trudna
                                    decyzje.Syty glodnego nie zrozumie.
                                    • bonifacek Re: ABORCJA 20.01.05, 20:20
                                      lola211 napisała:


                                      nie masz pojecia, w jakiej
                                      > sytuacji znajduja sie najczesciej dziewczyny, kobiety podejmujace te trudna
                                      > decyzje.Syty glodnego nie zrozumie.


                                      Nie jestem żona, jednego z najbogatszych polaków…choć mój mąż jest zamożnym
                                      człowiekiem.

                                      I tu znowu pudło…pochodzę z biednej rodziny.
                                      • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 20:43
                                        Watek zniknal, a jeszcze chwile temu byl.
                                        Ale jak rozumiem Twoja sytuacja finansowa daleko odbiega od sredniej krajowej i
                                        minimum socjalnego, nawet jesli maz jest tylko "zamozny", a nie jeden z
                                        najbogatszych, jak bylo to ujete w tym watku?
                                        Mysle, ze nie tyle wazne jest z jakiej rodziny sie pochodzi, ile w jakiej
                                        przyszlo nam zyc w wieku prokreacyjnym.Jesli nie stoi sie przed widmem braku
                                        finansow potrzebnych na wychowanie dzieci nie mozna wiedziec jak to jest, gdy
                                        sytuacja wymusza na kobiecie dokonanie aborcji.
                                        Majac dobra sytuacje materialna latwo jest nie zgadzac sie na zabijanie
                                        nienarodzonych, gorzej gdy "ledwo sie przędzie".


                                        choć mój mąż jest zamożn
                                        > ym
                                        > człowiekiem.
                                        >
                                        > I tu znowu pudło…pochodzę z biednej rodziny.
                                        >
                                        • bonifacek Re: ABORCJA 20.01.05, 23:31
                                          lola211 napisała:
                                          > Mysle, ze nie tyle wazne jest z jakiej rodziny sie pochodzi, ile w jakiej
                                          > przyszlo nam zyc w wieku prokreacyjnym.Jesli nie stoi sie przed widmem braku
                                          > finansow potrzebnych na wychowanie dzieci nie mozna wiedziec jak to jest, gdy
                                          > sytuacja wymusza na kobiecie dokonanie aborcji.
                                          > Majac dobra sytuacje materialna latwo jest nie zgadzac sie na zabijanie
                                          > nienarodzonych, gorzej gdy "ledwo sie przędzie".




                                          Myślałam że zrozumiesz…kiedy dokonałam aborcji, byłam w krytycznej sytuacji
                                          finansowej.
                                          Żenujące jest to, że próbujesz zaglądać do mojego portfela. Czy wierzysz we
                                          wszystko co czytasz?
                                          • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 00:05
                                            Nie zagladam Ci do portfela,kwestia majatku zostala przeze mnie poruszona tylko
                                            po to, by udowodnic, ze sytuacja materialna ma w wielu przypadkach decydujacy
                                            wplyw na to, czy kobieta zdecyduje sie urodzic, czy nie.I jak trudno o
                                            zrozumienie wowczas, gdy nie ma sie finansowych problemow.Tylko dlatego
                                            poruszylam w ogole temat finansow.


                                            Czy wierzysz we
                                            > wszystko co czytasz?

                                            Nie, nie we wszystko.
                                • lola211 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:24
                                  No i co? A kiedys to ze skal zrzucali chore niemowleta.Tak bylo i nie ma co
                                  dramatyzowac.
                                  Mamy XXI wiek, uczlowieczylismy ludzki zarodek, walczymy o jego prawa, a w
                                  Afryce z glodu umiera tysiace dzieci.Czy w takim razie nasze spoleczenstwo jest
                                  lepsze?
                            • jagulec Re: ABORCJA 20.01.05, 18:25
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=20823&w=17349870&v=2&s=0
                              > Bez komentarza.

                              No wlasnie szkoda ze bez komentarza, bo nie wiem co chcialas przez
                              to 'powiedziec'.
                • madziulaw Re: ABORCJA 20.01.05, 15:45
                  genepis napisała:

                  > Nigdzie natomiast nie pisałam, że seks ma służyć jedynie prokreacji.

                  Genepis - no mam nadzieję, ze tak nie myślisz, a już się bałam.
    • kika31 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:08
      Pomijając kwestię wiary, bo jest to dla mnie nieistotne. Bardziej humanitarne
      wydaje mi się usunięcie zarodka niż oddanie dziecka do domu dziecka.
      Mnie to bardziej wzrusza i czasami spać nie daje. Jak te maluszki muszą się tam
      czuć samotne w najleszym wypadku. Nie mówiąc juz o tych wszystkich innych
      strasznych rzeczach, które niestety się zdarzają w takich przybytkach.
    • napi24 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:21
      Ach Wam mówie...my to mamy przerąbane. Szkoda, ze mężczyźni nie muszą dyskutować
      o takich rzeczach.Widzę,że zaproponowany przeze mnie temat wywołał ogólne
      poruszenie.Cieszy mnie to...nawet.
      Reasumując:prawda,że mieszkamy w państwie bezprawia;opieka socjalna jest na
      marnym poziomie;skrobanki były,są i będą;
      Jestem zdania,że nie należy potępiać kobiet,które zdecydowały się na aborcję.Nie
      należy również ułatwiać dostępu do wykonywania tego zabiegu.Jestem jednak za
      legalizacją.Zawsze należy rozpatrzyć wszystki za i przeciw.
      Wątek mi się skończył...
    • miska77 Re: ABORCJA 20.01.05, 18:28
      ja uwazam, ze powinno sie zalegalizowac aborcje.To powinna byc sprawa kobiety
      czy zdecyduje sie usunac ciaze czy urodzic dziecko a nie sprawa politykow czy
      ksiezy. Ksieza tylko gadaja o moralnosci a niech popatrza na siebie. Zakazuja
      usuwac ciaze, zakazuja uzywac srodki antykoncepcyjne a jak kobieta zostaje
      zmuszona do urodzenia dziecka nawet jej nie pomoze !!!

      W sprawy sumienia kobiety sie nie wypowiadam, bo kazdy ma rozne spojrzenie na
      swiat, jedna zapomni a druga bedzie przezywac...

      Ewa
    • jasia04 NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 19:07
      www.priestsforlife.org/resources/photosbyage/index.htm
      www.priestsforlife.org/resources/photosassorted/index.htm
      TO WSPÓŁCZESNY HOLOCAUST W IMIĘ TZW. WOLNOŚCI. TE DZIECI MIAŁY PRAWO, ABY
      ŻYĆ ... TERAZ GDY SAMA MAM DZIECKO JESZCZE MNIEJ ROZUMIEM, JAK MOŻNA ZABIĆ ...
      • karinka21 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 22:07
        Ja jasiu jestem w 100 procentach za tym, co napisałaś. " matki", które mordują
        swoje dzieci, jak można?? powinny odpowiadać jak za zabójstwo człowieka, bo na
        tych zdjęciach nie widziałam żadnych zarodków tylko dzieciaczki, w każdym widzę
        NORMALNE DZIECKO, no chyba, że jestem ślepa?? Co tu ma wiara, Kościół?? To może
        zaniedługo zaczniemy mordować swoich rodziców, jak nam przestaną być
        potrzebni????
        • martamaria10 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 21.01.05, 16:15
          Jeszcze jedno: właśnie oglądałam zdjęcia; rzeczywiście są drastyczne, ale nie
          piszemy tutaj chyba o legalizacji aborcji w tak późnej ciąży?
          Marta
        • ligia76 JEŚLI JUŻ LEGALNA -TO ZA WŁASNĄ KASĘ !!! 21.01.05, 17:25
          I tyle.
          Tak jak pisałam juz wcześniej, nie wyobrażam sobie żeby "skrobanek" dokonywano za państwową kasę (w tym i moją) a dla dzieci np. chorych na białaczkę nie będzie na leki.

          Pozdrowienia
          Ligia
      • ligia76 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 22:17
        Drastyczne, ale prawdziwe.
        Każda kobieta, która chce dokonać aborcji powinna mieć obowiązek obejrzeć te zdjęcia oraz filmy.
        Decyzję nalezy podejmować świadomie.
        Spotkałam się z opiniami, że w np. 12 tyg. ciąży nie ma płodu tylko "jakaś galaretka".
        Wstyd, że cywilizowani ludzie wygłaszaja takie herezje.

        Pozdrowienia
        Ligia
        • lusia8 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 22:40
          Bardzo prosze dziewczyny, które mnie niezwykle krytykowały w tej dyskusji i
          opowiadające się za aborcją o skomentowanie tych zdjęć. Dziękuje za ich
          przedstawienie i pokazujcie każdej kobiecie, która rozważa aborcję. Choćby
          miało to uratować jedno życie ludzkie, to warto.
          • lusia8 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 22:52
            Nadal uważacie że aborcja to nie zabójstwo dziecka tylko usunięcie ciąży??
            Bardzo prosze o komentarz do tych zdjęć.
          • jagulec Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 20.01.05, 23:42
            > Bardzo prosze dziewczyny, które mnie niezwykle krytykowały w tej dyskusji i
            > opowiadające się za aborcją o skomentowanie tych zdjęć.

            1. Nie opowiadam sie za aborcja tylko za legalizacja aborcji (roznicy nie chce
            mi sie tlumaczyc).
            2. Odnosnie Twojego pytania w nastepnym poscie: tak, nadal uwazam, ze usuniecie
            ciazy to usuniecie ciazy.
            3. Moze jestem nienormalna, ale bardziej poruszyly mnie zdjecia zwierzat
            zlapanych w sidla przez klusownikow, i umierajacych tygodniami... To dopiero
            jest ludzkie sk***synstwo.
            • jasia04 Re: NIECH ZDJĘCIA MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE ..... 21.01.05, 00:22
              1. Nie opowiadam sie za aborcja tylko za legalizacja aborcji (roznicy nie chce
              > mi sie tlumaczyc).

              1. to tak jak być przeciwnym dokonywaniu morderstwa (też przecież czasami z
              przyczyn społ.), a pozwolić na to, by firmowało je państwo.

              2. Odnosnie Twojego pytania w nastepnym poscie: tak, nadal uwazam, ze usuniecie
              ciazy to usuniecie ciazy

              2. Prosze obejrzyj dobrze te zdjęcia .... czy wiesz, że te maleństwa potrafią
              się bronić przed tym co je spotyka?

              3. Moze jestem nienormalna, ale bardziej poruszyly mnie zdjecia zwierzat
              zlapanych w sidla przez klusownikow, i umierajacych tygodniami... To dopiero
              jest ludzkie sk***synstwo.

              3. Nie dziwi mnie to, w końcu DZIŚ powszechna manipulacja sumieniami czyli
              nazywanie tego co czarne białym, tego co dobre złym, tego co naturalne czymś
              nienaturalnym przynosi efekty.
    • sakada Re: ABORCJA 20.01.05, 22:25
      Po pierwsze nie można być za lub przeciwko aborcji. Każdy zdrowy na umyśle
      człowiek jest przeciwny aborcji. Można być jednak za lub przeciw jej
      legalizacji. I właśnie ja jestem ZA legalizacją. Z wielu, wielu logicznych i
      racjonalnych powodów. Osobiście nie mogę powiedzieć, że bym się na to nie
      zdecydowała (mądre przysłowie mówi: "Nie oceniaj nikogo dopóki nie , jednak nie
      przejdziesz w jego butach od wschodu do zachodu słońca),ale też niewyobrażam
      sobie sytuacji tak złej i fatalnej, żeby mnie zmusiła do takiego czynu. Póki
      mam dach nad głową i chleb w kuchni (choć i bez tego by się obyło) nie sądzę
      żebym była zdolna do dokonania aborcji. Jednak wiem, że ja (podobnie jak i
      większość z was) możemy roztrząsać ten problem czysto teoretycznie i każda,
      która miała i ma co jeść, ma kochanego męża, nigdy nie została zgwałcona,
      poniżona i zostawiona sama sobie nie ma moralnego prawa nazywać kobiet, które
      dokonały aborcji morderczyniami, głupimi egoistkami + inne epitety. Gdybać to
      sobie można, ale pamiętajmy, że nie ma chyba na tym świecie kobiety (poza
      pewnie paroma wyjątkami potwierdzającymi regułę), która dokonała by aborcji bez
      powodu i z usmiechem na ustach.

      PS: Ciężko mi się czyta ten wątek miejscami, bo to czego nie znoszę najbardziej
      to fanatyzm w każdej postaci.

      Pozdrawiam
    • miriam_b Re: ABORCJA 20.01.05, 22:41
      uważam że powinna być zalegalizowan!!!obecnie dokonywane aborcje są nielegalne
      a co za tym idzie niejednokrotnie w strasznych warunkach i z kolosalnymi
      kosztami...każda kobieta ma rozum i sumienie bądż go nie ma i tym ma się
      kierować, do niej należy decyzja i do nikogo innego a tym bardziej do
      księdza,lekarza czy nawet męża......
    • madziulaw Re: podsumowanie Magdy 20.01.05, 23:10
      Przeciwników legalizacji aborcji, którzy stają w obronie poczetego życia,
      zapominają o kobietach, które noszą je w brzuchach.
      Jesli chcecie naprawde skutecznie zawalczyc z aborcją, zgódźcie się na jej
      legalizację w imie obrony tego życia właśnie. Dlaczego? Dlatego, że wprowadzenie
      legalizacji aborcji oznaczałoby OBOWIĄZKOWE konsultacje z psychologiem przed i
      po, rozmowy z grupami wsparcia . Czy wiecie ile osób możnaby było odwieźć w ten
      sposób od popełnienia tego czynu, ile uratować?? Większość. I nie mówcie mi
      proszę, ze zakaz zmniejsza skalę tego zjawiska. Wręcz przeciwnie, poprzez fakt,
      ze dzisiaj polskie kobiety decyzdujące się na ten zabieg pozostają z taką
      decyzją same, rzadko kiedy mogą poradzić się kogoś, kto nakieruje ich na
      odpowiedni tor, wskaże właściwą drogę, pomoże, powie, ze da radę, ze jest silna.

      A jak mógłby wykazać się Kościół i jego prawdziwi wierni - stworzyć system
      pomocy materialnej dla tych kobiet i ich dzieci, grupy prawdziwego wsparcia.
      A moze jest to zbyt skomplikowane i kosztowne, co??? Musielibyście wtedy
      wszyscy, ci "przeciw", pokazać, ze jesteście mocni nie tylko w słowach, ale i w
      czynach.
      Drogie Panie trzeba chcieć dotrzeć do tych kobiet PRZED aborcją, a nie PO ---bo
      PO to mozna je tylko potępić, bądź się nad nimi litować (litość to dużo gorsze
      uczucie od prawdziwego współczucia). A jak dotrzeć PRZED, jak je odnaleźć w
      momencie, w którym aborcja jest zakazana ??? Pytam się Was, zdeklarowanych
      przeciwników prawa do aborcji.


      Któraś z was napisała, podsumowując wypowiedź przedrozmówczyni - jak mozna być
      przeciwko aborcji i jednocześnie popierać prawo do aborcji. To proste. Ja
      osobiście bym jej nie dokonała, ale uznaję, ze są kobiety, które kłopoty
      życiowe, zdrowtne skłąniają do takiej desperackiej decyzji. I to one powinny
      mieć do niej prawo. Nie mnie decydować za kogoś. Ja mogę zrobić wszystko aby ją
      odwieźć od takiej decyzji - opłacić psychologa (jako podatnik), uczestniczyć w
      grupach wsparcia, pracować na rzecz org charytatywnych, wspierać domy opieki itp
      itp.
      Wolałabym Dziewczyny widzieć w Waszych wypowiedziach rzeczywistą chęć niesienia
      pomocy, anie tylko PUSTE SŁOWA.

      Pozdrawiam
      • sakada w pełni popieram n/t 20.01.05, 23:19
      • madziulaw Re: podsumowanie Magdy 20.01.05, 23:20
        Ostatnie slowo - mądrze, choć może zbyt drastycznie napisła Lola
        ---uczlowieczylismy ludzki zarodek, walczymy o jego prawa, a w
        Afryce z glodu umiera tysiace dzieci.
        I to jest właśnie najlepsze podsumowanie dzialalności przeciwników prawa do
        aborcji. Walczycie o dzieci nienarodzone, a kiedy już zawitają na Świat
        ---przestają być dla Was obiektem adoracji. Powinno być chyba na odwrót.
      • jasia04 Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 00:44
        Jesli chcecie naprawde skutecznie zawalczyc z aborcją, zgódźcie się na jej
        > legalizację w imie obrony tego życia właśnie

        ALE JAKIE ŻYCIE TY CHCESZ MAGDA OBRONIĆ? PRZECIEZ KOBIETA KTÓRA URODZI TAKIE
        DZIECKO Z PEWNOŚCIĄ NIE UMRZE .... A WŁAŚNIE DOKONUJĄC ABORCJI ZABIJA NIEWINNE
        DZIECKO ... ZABIJA TEŻ W SOBIE TO CO LUDZKIE ... SYNDROM POABORCYJNY JEST
        WŁAŚNIE JEJ PRAWDZIWYM UMIERANIEM...

        Z POZOSTAŁYM WNIOSKAMI MNIEJ WIĘCEJ SIĘ ZGADZAM... TRZEBA DOCIERAĆ PRZED A NIE
        PO, ALE LEGALIZACJA W TYM W ŻADEN SPOSÓB NIE POMOŻE ... WRĘCZ PRZECIWNIE TO
        JEST TYLKO KROK W KIERUNKU ŻEBY DO NIKOGO Z TYM PROBLEMEM NIE IŚĆ. WPROWADZENIE
        ABORCJI DO PORZĄDKU PRAWNEGO OZNACZA NADANIE JEJ ZNACZENIA-TO JEST OK TO JEST W
        PORZĄDKU, TO PO CO MAM SIĘ ZASTANAWIAĆ?

        Ja
        > osobiście bym jej nie dokonała, ale uznaję, ze są kobiety, które kłopoty
        > życiowe, zdrowtne skłąniają do takiej desperackiej decyzji. I to one powinny
        > mieć do niej prawo

        ALE NAD TYM ICH PRAWEM JEST JESZCZE PRAWO DO ŻYCIA KTÓRE MA TO DZIECKO, A TO
        PRAWO JEST PRAWEM NADRZĘDNYM.
        RÓWNIEŻ POZDRAWIAM
        JASIA
        • jagulec Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 08:15
          Nie krzycz.
          • hancik5 Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 08:27
            A dlaczego ma nie krzyczeć - to wyjątkowo bolesna sprawa, wiem coś o tym...

            Mnie też chce się krzyczeć, jak czytam,że aborcja powinna być dozwolona...
            Krzyczeć i płakać...

            Jak można domagać się zabijania ? Tego nie mogę zrozumieć...
            • jagulec Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 08:54
              > A dlaczego ma nie krzyczeć
              1. bo sie fatalnie czyta
              2. bo sie nie chce gadac z kims kto na ciebie wrzeszczy
              • madziulaw ciągle brak mi dowodów 21.01.05, 09:24
                że towarzystwo, które tutaj tak ostro walczy, wypowiada się przeciwko prawu do
                aborcji, nie jest gołosłowne i stosuje w życiu głoszone hasła - to miłosierdzie
                dla kazdej istoty ludzkiej.
                Warto się jednak zastanowić czy zarodek życia ludzkiego - do 2 miesięcy - jest
                człowiekiem. Broni się przed zrobieniem mu krzywdy (to do Lusi) bo kazda żyjąca
                istota, na każdym poziomie rozwoju, ucieka od niebezpieczeństwa, bólu. Czy
                nasiono świerku - to juz sam świerk? To jest bardzo trude pytanie. Ale
                pomijając odpowiedź - jeszcze raz powtarzam - adorujecie zarodki życia
                ludzkiego, a dzieci, które juz zawitały na świat MACIE W NOSIE.Powinno byc na
                odwrót.

                Czy kiedykolwiek w Kościele zbierano na Domy dziecka, Domy Samotnej Matki? Nie
                słyszałam, a czasami uczęszczam. A to powinno być OBOWIĄZKIEM, raz w miesiącu.

                Podsumowując wasze wypowiedzi - Wy Dziewczyny drogie wcale nie chcecie tak
                naprawdę bronić tego życia poczętego, wcale nie interesuje Was żeby dotrzeć do
                kobiet, które zamierzają usunąć ciąże. Więc o co do cholery chodzi. Jak chcecie
                to robić nie legalizując aborcji. Lusia mówi pokażcie zdjęcia tym wszystkim
                którzy chcą się dopuścić tego czynu. A jak ich znaleźć MĄDROŚCI WSZECHŚWIATA -
                Lusiu, Genepis, Jasiu? Jak do nich dotrzeć???????????????????????? ???

                A propos zdjęć - pokazywano mi je na nauce religii, znam je więc dobrze. Nie
                chodzi chyba o zdjęcia Lusiu - chodzi o to - jak ustrzec kobiety przed
                popełnieniem aborcji??? Zakazem? Nie pomaga przecież. Zjawisko istnieje, i z
                tego co piszą gazety, nie jest wcale małe. Zakaz utrudnia dostęp do tych
                kobiet.

                Koło zamknięte.

                Lusiu, Jasiu, Genepis - potraficie zakazywać, krzyczeć, pokazujecie jakie
                jesteście miłosierne - pokazcie to miłosierdzie tym kobietom bezpośrednio. Co
                proponujecie? Ciągle zakaz? Tak naprawde to ci którzy wprowadzili ten zakaz
                mają na sumieniu aborcje, bo oprócz wprowadzenia ZAKAZU nie zrobili nic, żeby
                do nich nie dopuścić.

                Poruszamy trudne sprawy, ale ruszmy wszyscy głową, jak naprawdę zapobiegać
                aborcjom, bo fakt iż są złe, wyrządzają wiele szkody - jest bezsporny.

                Saluti




                • jasia04 mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 13:14
                  że towarzystwo które jest za aborcją stosuje w życiu hasło miłosierdzia dla
                  każdej istoty ludzkiej skoro nie ma tego miłosierdzia dla istoty najmniejszej
                  bezbronnej, skazanej na śmierć.

                  Czy
                  > nasiono świerku - to juz sam świerk? To jest bardzo trude pytanie.

                  czy nasiono świerku z którego wiadomo, że wyrośnie świerk to to samo co komórka
                  jajowa i plemnik, po połączeniu których powstanie człowiek? (bo chyba nie jest
                  możliwe aby z takiego połaczenia powstał świerk). Jeśli się uważa, że życie
                  ludzkie jest najważniejsze to takie pytania tracą sens. Kogo byś ratowała gdyby
                  np.trzęsienie ziemi pustoszyło twoje miasto ... swoją matkę, swoje dziecko czy
                  swojego psa?

                  adorujecie zarodki życia
                  > ludzkiego, a dzieci, które juz zawitały na świat MACIE W NOSIE.Powinno byc na
                  > odwrót.

                  Przecież nie wiesz jak jest. Ja nigdy nie pisałam i nie dawałam dowodów na to,
                  że dzieci które zawitały na świat mam w nosie. Tak samo broniłabym tych które
                  już są na tym świecie jak i tych którym nie jest to dane.

                  Czy kiedykolwiek w Kościele zbierano na Domy dziecka, Domy Samotnej Matki? Nie
                  > słyszałam, a czasami uczęszczam. A to powinno być OBOWIĄZKIEM, raz w
                  miesiącu.
                  >

                  No tak, ale jeśli jesteś wierząca to przecież Kościołem czyli Domem Bożym
                  jesteś ty czy ja. Kościól to nie tylko instytucja na którą można złożyć
                  odpowiedzialność za brak tego czy owego. To również my ...

                  A jak ich znaleźć MĄDROŚCI WSZECHŚWIATA -
                  > Lusiu, Genepis, Jasiu? Jak do nich dotrzeć????????????????????????

                  no właśnie Madziula jak do nich dotrzeć?????????????? czy uważasz, że zwolenicy
                  aborcji wiedzą lepiej jak to zrobić?, że podtykając im pomysł z aborcją
                  wychodzą problemom na przeciw?
                  Zakaz prawny niczego nie utrudnia, a na pewno nadaje aborcji właściwe znaczenie-
                  to jest złe, bo jest wbrew prawu.
                  Czy brak prawnego zakazu kradzieży mógłby sprawić, że byłoby mniej kradzieży?
                  pozdrawiam
                  J.
                  • jagulec Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 13:24
                    > Kogo byś ratowała gdyby np.trzęsienie ziemi pustoszyło twoje miasto ...
                    > swoją matkę, swoje dziecko czy swojego psa?
                    A uwierzysz, ze sa na swiecie ludzie, ktorzy by ratowali psa?...

                    > Kościól to nie tylko instytucja na którą można złożyć
                    > odpowiedzialność za brak tego czy owego.
                    Nie chodzi o skladanie odpowiedzialnosci na zasadzie 'znajdzmy sobie winnego
                    sytuacji np. samotnych matek' tylko, zdaje mi sie, o to, ze jesli ktos nawoluje
                    do ochrony zycia, to niech owa ochrona nie konczy sie w momencie narodzenia.
                    Tym bardziej, ze kosciol coraz czesciej mowi o ochronie ZYCIA (a zycie nie
                    konczy sie na urodzeniu, a wprost przeciwnie), nie zas o ochronie ZYCIA
                    POCZETEGO (w takiej sytuacji ograniczanie sie do zachecania do urodzenia byloby
                    uzasadnione przynajmniej logicznie).
                  • lusia8 Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 13:33
                    Przykro mi, że tak bardzo krytykujecie mnie i moje zdanie, nie wiedząc o mnie
                    praktycznie nic. Różnego rodzaju teksty, że może znam temat z autopsji lub że
                    nie interesuje się dziećmi już narodzonymi są poprostu nie na miejscu. Przecież
                    możemy ze sobą dyskutować nie obrażając się nawzajem. Nie muszę się przed wami
                    tłumaczyć, ale postaram się przedstawić swój pogląd jeszcze raz, aby nikt nie
                    zarzucił mi brak zainteresowania dziećmi narodzonymi. Już od wielu lat zajmuję
                    się dziećmi porzuconymi i niechcianymi. Mogę wam obiecać, że jeszcze kilka lat
                    i nie będzie już w Polsce domów dziecka. Zamiast tego tworzone są rodziny
                    zastępcze i rodzinne domy dziecka. Utrzymuje kontakt z tymi rodzinami i
                    zapewniam was, że dzieci wychowujące się w tych rodzinach są bardzo szczęśliwei
                    nie ma dla nich żadnego znaczenia to, że to nie mama biologiczna je wychowuje.
                    Obecnie rozpoczęła się akcja ,,pomóżmy rodzinnym domom dziecka''. Dzięki niej
                    coraz więcej rodzin decyduje się na pomoc dzieciom porzuconym. Ponad to,
                    tworzone są ośrodki wczesnej interwencji. Ich rola polega na tym, aby jak
                    najszybciej znaleźć rodzinę adopcyjną dla najmłodszych dzieci do 1 roku. W
                    większości wypadków taką rodzinę udaje się znaleźć. Pracują tam wykwalifikowane
                    osoby, dzięki którym dzieci nie wykazują żadnych objawów choroby sierocej i w
                    bardzo krótkim okresie trafiają do rodzin, które kochają te dzieci jak własne.
                    Już niedługo nie będzie sierocińców, w których leżą dzieciaki jeden za drugim i
                    cały dzień patrzą się na siebie lub śpią. To już przeszłość. To umacnia mnie
                    jeszcze bardziej w przekonaniu, że aborcji być nie powinno. I zrobie wszysto,
                    aby dzieciom narodzonym pomóc, bo wiem, że mają ogromną szanse na wspaniały,
                    kochający dom.
                    • jagulec Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 13:58
                      > Przykro mi, że tak bardzo krytykujecie mnie i moje zdanie, nie wiedząc o mnie
                      > praktycznie nic.
                      Hm... ja wyrazam swoj poglad na SPRAWE a nie na wspoldyskutanta... Nie wiem
                      czemu bierzesz personalnie to, ze sie z Toba nie zgadzam...
                      > Różnego rodzaju teksty, że może znam temat z autopsji [...]
                      To jest wg. mnie akurat dosc istotne na jakiej podstawie ktos wysuwa
                      twierdzenia, ze po aborcji 'JEST TAK I TAK' 'CZUJE SIE TO I TAMTO'. Jak moze to
                      autorytatywnie mowic ktos, kto widzial to tylko na przykladzie innych (i to
                      specyficznych innych o dosc jednorodnej charakterystyce)??
                      • lusia8 Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 14:06
                        Nie rozumiem- jakich specyficznych innych? Czy możesz to wyjaśnić?
                        Czy dla ciebie kobiety, które zajmują wysokie stanowiska, rozwijają się
                        zawodowo, nie mają kłopotów finansowych, to właśnie sa kobiety specyficzne o
                        jednorodnej charakterystyce( nadal nie rozumiem co to znaczy)?
                        Czy ja gdzieś pisałam, że mam kontakt tylko z kobietami z nizin społecznych?
                        O losie!!
                        • jagulec Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 21:58
                          > Czy ja gdzieś pisałam, że mam kontakt tylko z kobietami z nizin społecznych?
                          > O losie!!
                          A czy JA gdzies napisalam, ze mam na mysli kobiety z nizin spolecznych??? O
                          losie!!
                          Okreslenie 'specyficzny' w kontekscie, w jakim go uzylam, oznacza posiadajacy
                          okreslona ceche. W przypadku kobiet, o ktorych mowie, cecha ta jest
                          sytuacja/stan psychiczny sklaniajacy je do szukania pomocy w osrodkach pomocy
                          dla kobiet (a wypowiedziami takich wlasnie kobiet, z ktorymi sie zetknelas,
                          argumentujesz miedzy innymi swoje stanowisko w sprawie). Jest wiec to grupa
                          specyficzna pod tym wzgledem i dlatego opinii tych kobiet nie traktowalabym
                          jako reprezentatywnych dla wszystkich kobiet, ktore usunely ciaze. Duza czesc z
                          nich radzi sobie z problemem inaczej (lepiej?) ergo nie zglasza sie do takich
                          osrodkow ergo nie masz (nie mialas) wiec z nimi stycznosci ergo nie mozesz
                          wiedziec co one czuja/mysla.
                  • madziulaw Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 13:49
                    Jasiu jest pewien kłopot z Twoim listem, bo nie umiesz czytać moich/ naszych
                    wypowiedzi (przydałby się jakiś kurs czytanie, ale ze ZROZUMIENIEM)

                    1/ nigdzie nie pisałam, że człowiek = świerk. W Biblii tez są częste analogie
                    do zboza, co chyba nie oznacza, ze czlowiek jest zbożem. Ale bez komentarza, bo
                    zbliżamy sie do niebezpiecznego poziomu dyskusji na poziomie 5 -latka,podobnie
                    jak kwestia kogo ratowałabym w razie trzęsienia ziemi.. bo całe szczęście
                    takiej dyskusji nie prowadzimy na tym linku.

                    2/ ---skoro nie ma tego miłosierdzia dla istoty najmniejszej bezbronnej,
                    skazanej na śmierć: -----------Ależ właśnie napisałam, ze To Wam nie chce się
                    ratować tych istot - wprowadzając zakaz macie wszystko z głowy prawda? Macie
                    usprawiedliwenie dla siebie - wprowadziliśmy zakaz, umywamy ręce?
                    A przy legalizacji jest do wykonania cholerna praca - psychologowie, grupy
                    wsparcia itp.. I to my naprawdę proponujemy walkę o szansę na życie dla istot
                    poczętych, a niechcianych. Łatwiej jest zabronić, niż nieść pomoc. Jasne
                    przecież..
                    3/ Nigdzie nie pisalaś, ze dzieci, które już są na świecie masz w nosie,
                    owszem. Ale nie potrzeba o tym pisać, bo wystarczy rozejrzec się po świecie,
                    zajrzeć do biednych rodzin wielodzietnych, jako wolontariusz do domu dziecka,
                    samotnej matki, żeby się przekonać, że Ci ludzie, dzieciaki - są zdani sami na
                    siebie. Zero pomocy ze strony - licznych przecież katolików, a już tym bardziej
                    Kościoła.
                    4/zwolennicy aborcji wiedzą jak to robić. Odpowiedź w moich tekstach (gdybys
                    miala trudności - to zróć uwagę na słowa psycholog, grupy wsparcia - w których
                    i ty mogłabyś się wykazać swoją drogą).

                    • lusia8 Re: mnie również ciągle brak dowodów 21.01.05, 14:01
                      Niestety nie masz racji z tymi biednymi domami dziecka. Przeczytaj uważnie mój
                      ostatni post. Naprawde jest coraz lepiej. Tak jak piszesz, przepełnione domy
                      dziecka i dzieciaki z chorobą sierocą, to obraz z przed 10 lat. Wszystko idzie
                      w dobrą stronę i w bardzo szybkim tempie.
        • driadea Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 10:07
          "Jesli chcecie naprawde skutecznie zawalczyc z aborcją, zgódźcie się na jej
          > legalizację w imie obrony tego życia właśnie

          ALE JAKIE ŻYCIE TY CHCESZ MAGDA OBRONIĆ? PRZECIEZ KOBIETA KTÓRA URODZI TAKIE
          DZIECKO Z PEWNOŚCIĄ NIE UMRZE .... "


          ????
          Ktoś nie zrozumiał, albo ja, albo Ty.
          • madziulaw Re: podsumowanie Magdy 21.01.05, 10:26
            Dzieki driadea - zapomniałam to skomentować...
    • re_haj Re: ABORCJA 21.01.05, 10:08
      ależ dyskusja! Ten temat zawsze będzie wywoływał wiele emocji i jak zwykle nikt
      nikogo nie przekona, ale swoje zdanie wyrazić zawsze można. Więc pozwalam sobie
      przedstawić moją opinię - jestem za legalizacją w przypadkach, gdy zagrożone
      jest życie matki, stwierdzono poważne uszkodzenie płodu, ciąża pochodzi z
      gwałtu. Co do legalizacji w przypadkach, tzw. "społecznych" - z tym się nie
      zgadzam, ostatnio coraz bardziej nagłaśniana jest akcja by matki, które nie
      chcą swojego dziecka zostawiały je po urodzeniu w szpitalu i to dla mnie jest
      OK. Ważne jest by podpisały dokumenty o zrzeczeniu się praw rodzicielskich -
      wtedy jest otwarta droga do adopcji. Nie wiem czy wiecie, że takie
      właśnie "pozostawione" dzieci są w szpitalach rozchwytywane jak "ciepłe
      bułeczki", są listy oczekujących na takie maluszki a i tak większość "rozchodzi
      się" poza kolejnością? Przy legalizacji jesdno jest dla mnie istotne - nikt
      nikogo do tego nie zmusza - jest to tylko możliwość z której można skorzystać.
      W moim najbliższym otoczeniu miałam przykład dziewczyny, u której dziecka
      zdiagnozowano rozszczep kręgosłupa i wodogłowie. Zaproponowano usunięcie ciąży.
      Ona nie zdecydowała się na to urodziła dziecko. Miała wybór i dokonała decyzji,
      ale tak sobie czasami myślę, że sama nie wiem jaką bym podjęła decyzję będąc w
      jej sytuacji. Dlatego jestem za tym, żeby kobieta miała możliwość wyboru, jaka
      będzie decyzja zależy od niej.
    • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 10:50
      kochane zastanowcie sie: legalizacja to pozwolenie, swiadome zezwolenie.
      normalnie aborcje sa wykonywane jak gwalt, zagrozona ciaza itd, ale w przypadku
      legalizacji taka dziewczyna co "wpadnie" po co wtedy ma sie zabezpieczac,
      wydawac kase na antykoncepcje jak mozna usunac ciaze i jeszcze moze to byc
      zrefundowane. co do narkotykow, rowniez poruszonych, jak sie zalegalizuje, to
      kiedy wasze dziecko bedzie "bralo", a wy jemu zabronicie to wam powie: przeciez
      mozna, nie mozesz mi zabronic. legalizacja takich rzeczy jak i innych np.
      eutanazja, moim zdaniem to nie jest dobry pomysl na takie sprawy, to nie jest
      recepta na lepsze zycie, to glupota. poza tym nasz kraj w porownaniu jak
      holandia (przyklad legalizacji narkotykow) jest zacofany i nasze spoleczenstwo
      nie umaloby sobie poradzic z takimi rzeczami. a to ze sie zalegalizuje to wcale
      nie podniesie naszego prestizu. nie lepiej zrefundowac srodki antykoncepcyjne,
      pomoc matkom finansowo? mysle ze o rzeczy tego typu powinnismy sie starac, a nie
      o legalizacje aborcji, czy narkotykow.
      • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 11:18

        > legalizacji taka dziewczyna co "wpadnie" po co wtedy ma sie zabezpieczac,
        > wydawac kase na antykoncepcje jak mozna usunac ciaze i jeszcze moze to byc
        > zrefundowane.

        Zartujesz sobie? Moze jakas ograniczona umyslowo bedzie tak myslec, ale zadna
        normalna dziewczyna/kobieta nie bedzie podchodzic do aborcji jako srodka anty,
        chocby dlatego, ze aborcja moze dawac powiklania, poza tym gdyby nie "wydawala
        kasy" na zabezpieczenie musiala by usuwac nie raz, a kilka conajmniej.
        Czy, dopoki aborcja byla legalna, kobiety sie nie zabezpieczaly, tylko po
        prostu szly na skrobanki?

        co do narkotykow, rowniez poruszonych, jak sie zalegalizuje, to
        > kiedy wasze dziecko bedzie "bralo", a wy jemu zabronicie to wam powie:
        przeciez
        > mozna, nie mozesz mi zabronic.
        Jak pisalam - alkohol, narkotyki -jesli legalne to tylko dla doroslych.Obecnie
        sprzedaz i spozycie alkoholu jest legalne, i co, dziecko moze Ci powiedziec, ze
        nie mozesz mu zabronic sie upijac?

        nie lepiej zrefundowac srodki antykoncepcyjne,
        > pomoc matkom finansowo? mysle ze o rzeczy tego typu powinnismy sie starac, a
        ni
        > e
        > o legalizacje aborcji, czy narkotykow.

        Oczywiscie ze lepiej, tylko zauwaz ile juz lat minelo od zdelegalizowania
        aborcji i co? Poszla za tym pomoc dla matek, refundacja pigulek?
        Zaczeto od konca, wydano zakaz, a nie robi sie nic, by zminimalizowac liczbe
        niechcianych ciaz.

      • madziulaw Re: ABORCJA 21.01.05, 11:21
        1/ ale w przypadku legalizacji taka dziewczyna co "wpadnie" po co wtedy ma sie
        zabezpieczac,wydawac kase na antykoncepcje jak mozna usunac ciaze i jeszcze
        moze to byc zrefundowane.
        2/ poza tym nasz kraj w porownaniu jak holandia (przyklad legalizacji
        narkotykow) jest zacofany i nasze spoleczenstwo nie umaloby sobie poradzic z
        takimi rzeczami.

        Wiewióreczko ładne masz wyobrażenie o polskich Kobietach. Nie skomentuję.
        Wprowadzenie legalizacji aborcji powinno sie właśnie wiązać z szeroką akcją
        uświadamiania społęczeństwa, dofinansowania - refundowania środków anty...,
        terapią przed i po. Ale to już wszystko napisałyśmy. Zanim wyrazisz swoją
        opinię - przeczytaj co napisali Twoji przedmówcy, przemyśl to i dopiero pisz.



      • jagulec Re: ABORCJA 21.01.05, 12:52
        > normalnie aborcje sa wykonywane jak gwalt, zagrozona ciaza itd,

        Gdzie Ty zyjesz?? Czytalas chociazby 'Swiat bez kobiet' Agnieszki Graff? Albo
        poszukaj troche w archwiach gazet, az sie roi od przypadkow kiedy lekarze (nie
        pojedynczy, cale oddzialy i kliniki) odmawialy wykonania zabiegu z
        powodu 'niezgodnosci swiatopogladowej'... sad
    • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 11:25
      wlasnie jestem po ogladnieciu zdjec! ja to wszystko wiem jak to jest z tymi
      malutkimi dziecaczkami (studiuje bilogie), ale teraz mam pytanie do was (w
      szczegolnosci jak dobrze pamietam do driadei) NADAL UWAZACIE ZE PLOD TO TYLKO
      ZLEPEK KOMOREK???????
      • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 11:28
        Oczywiscie, do pewnego momentu.MAm pytanko, jaka najwczesniejsza ciaza jest na
        tym zdjeciu?
      • driadea Re: ABORCJA 21.01.05, 12:44
        A dlaczego pytanie do mnie? I dlaczego "czy nadal uważacie..."? Nie chcę się
        zarzekać, ale o ile mnie pamięć nie myli, nigdy, z ogromnym naciskiem na to
        słowo, nie napisalam, że płód to tylko zlepek komórek! To jest pomówienie z
        Twej strony.
        Twierdzilam, że są kobiety, które tak uważają. Co więcej, uważają, że ZARODEK
        to zlepek komórek (ściślej - zarodek nie jest człowiekiem), a nie PŁÓD. To
        znacząca różnica. Ja ją dostrzegam.
        Pozdrawiam serdecznie.
        Aga
    • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 11:40
      wybaczcie, ale ja wypowiadam swoje zdaniem i mam pelne prawo do tego!!! fakt
      faktem nie czytalam wszystkich postow, ale to chyba nie jest obowiazek?
      wypowiadam sie o tym co sobie sama przemyslalam. poza tym myslicie ze tak
      dziewczyny nie mysla?, jak napisalam. moze wy tak nie myslicie, albo nie macie
      doczynienia z takimi dzewczynami i cieszcie sie bardzo, bo ja mam i jak slucham
      takich wypowiedzi to mnie szlak trafia. poza tym moj pierwszy post (prawie na
      samym poczatku), gdzie dalam przyklad zony mojego kuzyna, ktora wlasnie usunela
      ciaze. nie pisalam o tym ale dlatego mnie to tak zbulwersowalo, bo ona to
      zrobila jak by wlasnie byl to srodek antykoncepcyjny, a nie usuniecie dziecka.
      mam przyklady o takim mysleniu, wiec o tym mowie, nie jest to wyssane z palca.
    • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 11:52
      to jeszcze raz ja! wkurzyly mnie wasze komentarze, tak i inne niektore posty! bo
      wiecie jest tak ze niektorzy usuwaja ciaze dla wlasnej wygody, nie dlatego ze im
      status materialny nie pozwala, czy maja iles tam dzieci. a czemu do cholery oni
      nie mysla wczesniej, powiedzcie mi? bo np nie chce im sie brac tabletek, bo to
      wymaga brania codziennie, albo nie chca kupic prezerwtywy bo im sie nie chce isc
      do apteki. gdyby myslaly to i wpadek byloby mniej (bo sa jak nawet sie uzywa
      srodkow antykoncepcyjnych) i aborcja nie bylaby konieczna, a temat nie bylby tak
      bulwersujacy.
      • madziulaw Re: ABORCJA 21.01.05, 12:10
        Rozumiem, ze żona Twojego kuzyna usunęła ciąże w momencie, w którym obowiązuje/
        zywał zakaz aborcji???????????????????????? ??????????????????????????????? ?

        Wiwióra jak to jest/ było???
      • madziulaw Re: ABORCJA 21.01.05, 12:13
        jeszcze jedno - ja studiowałam, pracowałam jako dziennikarz - szczególnie
        interesowały mnie domy samotnej matki, sierocińce, opieki społecznej (pisałam o
        tym, bo ten temat b. mnie interesował)- i nie spotkałam nigdy takiego podejścia
        wśród kobiet do aborcji. Gdzie ty się obracasz, wśród jakich kobiet??
        • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 12:30
          usunela tydzien temu i wierz mi nie moge tego przezyc, caly czas o tym mysle. ja
          naprawde jestem osoba tolerancyjna, probuje zrozumiec kazdego i kazda decyzje,
          sa rozne przypadki o ktorych nie mamy zielonego pojecia, ale sa naprawde
          sytuacje gdzie jest wyjscie, gdzie nie trzeba a mimo tego kobiety to robia.
          widzisz ty pracowalas, a ludzie sie zmieniaja, poza tym sa rozni ludzi, a jescze
          ci powiem, ze kazdy moze sie wypowiadac na kazdy temat, ale roznie jest kiedy
          cos sie przezyje. ja sie obracam wsrod studentow, a wiec ludzi ktorzy sa nasza
          przyszloscia i dlatego denerwuja mnie takie ich wypowiedzi bo po 1) wiekszosc
          malo przezyla, a po 2) to oni sa wlasnie, jak napisalam przyszlosci tego naszego
          kraju.
          • madziulaw Re: ABORCJA 21.01.05, 12:48
            Wiewióreczko - no więc sama widzisz, że zakaz aborcji - nic nie zmienia. Jest
            czy nie - aborcja ma miejsce.
            A różnica pomiędzy zakazem aborcji a prawem do niej, polega na tym,że jeśli
            Państwo decyduje się na legalizację, to jednocześnie z reguły (tak powinno być
            i tego trzeba się domagać) dba o to, zeby kobieta PRZED podjęciem decyzji
            spotkała się kilkakrotnie (obowiązkowo) z psychologiem i z własnej woli z tzw.
            wolontariuszami, którzy tworzą tzw grupy wsparcia. Czy wiesz - ile kobiet mozna
            tym sposobem odwieźć od tego koszmarnego pomysłu? Większość.Twoją znajomą tez -
            z dużą doza prawdopodobieństwa.

            Krótko mówiąc - ja jestem za legalizacją po to, aby móc kontrolować sytuację
            • jasia04 TO FIKCJA ... 21.01.05, 13:48
              że legalizacja czego sprawi, że będzie mozna to kontrolować.tak rozumując
              możnaby zalegalizować wszystko np. kradzież, morderstwo,pedofilię, licząc na
              to, że ten kto chce to uczynić przyjdzie do odpowiedniej instytucji i się
              będzie radził czy warto to robić czy nie. Taki ktoś nigdzie nie będzie chodził,
              bo po co? skoro państwo w odp. ustawie mu mówi to jest ok. to wystarczy, ustawa
              usprawiedliwia jego czyn, spłaszcza sumienie.
              Nie absolutnie dowodów na to, że w krajach gdzie legalna jest aborcja tych
              aborcji jest mniej. Jest wręcz przeciwnie.
              • madziulaw Re: TO FIKCJA ... 21.01.05, 14:10
                Czytanie ze zrozumieniem to ppodstawa Jasiu.
                Jeśli masz klopoty ze zrozumieniem - to jeszcze raz napiszę, że skorzystanie z
                prawa do aborcji wiązałoby się z przymusem uczestniczenia w spotkaniach z
                psychologiem, i dobrowolnych - z grupami wsparcia. Tak jest w większości
                krajów, w których to prawo istnieje. No comments..

                Lusiu - chyba żyjemy w innym świecie. Ja widzę więcej rozpaczy jakoś tak.
                Lusiu, nie wychowałaś się chyba w domu dziecka, miałaś rodziców? Rozmawiaj
                wiecej z ludźmi, a zrozumiesz życie.
                tak czy siak - cieszę się, ze w jednej osobie poznałam osobę, która swoje
                poglądy, słowa przeistacza w czyn -
                • lusia8 Re: TO FIKCJA ... 21.01.05, 15:04
                  Jak możesz tak pisać, że nie zrobiłam nic żeby walczyc o dzieci aborcyjne.
                  Wogóle co rozumiesz pod tym pojęciem, bo ja chyba jestem za tempa. Walczenie o
                  dzieci aborcyjne??? Przypominam (widocznie nie doczytałaś), że pracuje w
                  ośrodku pomocy kobietom, i pomagam jak tylko moge tym, którzy tego potrzebują.
                  Wydaje mi się, że logiczne argumenty już ci się wyczerpały i starasz się teraz
                  kontynuować dyskosję obrażając innych. Bardzo prostackie.
                  • madziulaw Re: TO FIKCJA ... 21.01.05, 15:45
                    Kochana Lusiu, to tylko dyskusja, daj spokój. mam nadzieję, że dzieki niej
                    będziemy wnikliwiej podchodzić do tematu.
                    Powiem szczerze, ze rozbrajasz trochę swoją naiwnością, wiarą w "szklane domy".
                    Rzeczywiście, nie świadczy o Tobie zbyt dobrze to, że nie rozumiesz co
                    oznacza 'walka o dzieci "aborcyjne"', po tym jak szeroko (i wielokrotnie)
                    opisałam ten temat.
                    Po raz dziesiaty więc napiszę (prostymi słowami), ze prawdziwa walka o
                    zapobieżenie aborcji zaczyna się w momencie, w którym kobieta przychodzi do
                    lekarza (normalnie przychodzi, legalnie -
                  • bonifacek Re: ------------------- 21.01.05, 17:14
                    >Po raz dziesiaty więc napiszę (prostymi słowami), ze prawdziwa walka o
                    >zapobieżenie aborcji zaczyna się w momencie, w którym kobieta przychodzi do
                    >lekarza (normalnie przychodzi, legalnie -
                    • lusia8 Re: ------------------- 21.01.05, 18:59
                      Dzięki, bo już zaczynałam wątpić w to czy jestem w zupełności normalna, bo to
                      że jestem naiwna to już się właśnie dowiedzioałam. A moja naiwność polega na
                      tym, że od kilku lat, robie wszystko,żeby ratować maluszki- i te nienarodzone i
                      te narodzone.
                      Nadal nie rozumiem pojęcia ,,dzieci z aborcji". Bo z aborcji dzieci po prostu
                      nie ma. Chyba jestem,rzeczywiście naiwna, ale to zdanie zaprzecza somo sobie.
                      • madziulaw koniec dyskusji - zasuwajmy na forum Aborcja 21.01.05, 20:24
                        bo tam Kobiety potzrebują pomocy, porady i wsparcia. To są te Kobiety, które
                        mają dostęp do internetu i proszą o poradę i wsparcie. Mam nadzieję Dziewczyny,
                        ze zobaczę Was tam. Wystarczy już tych jałowych dyskusji. Genepis jest tam
                        bardzo aktywna (-y) - i za to jej chwała, bo nie jest łatwo czytać te posty.

                        A propos - Lusiu - naiwność nie polega na błędnym pojmowaniu pewnych znaczeń.
                        "Dzieci z aborcji" - operuję skrótem myślowym - wyjasnię Ci jak zwykle - to są
                        te które udaje się od niej uratować. Jasne wreszcie? No cieszę się..

                        Od kiedy płód staje się wg mnie dzieckiem - powyżej 3 miesiąca, bo już
                        wykształcone są podstawowe organy.

                        Tez mieszkałam zagranicą - sama piszesz, ze dziwczyna (-y) mialy opiekę
                        psychologa, z tym , że z przytoczonego fragmentu wynika, że Dziewczyna owa w
                        ogóle nic nie rozumiała, tak jakby w malignie była. Nie wiem o co chodzi z tym
                        fragmentem. Z tego opisu wynika, ze Ci lekarze, psycholog, wolontariusze to
                        jakieś diabły w ludzkiej skórze były. To nie jest odbiór człowieka przy zdrowych
                        zmysłach... tylko zrozpaczonej lub chorej kobiety.

                        Tak, uważam, ze należy walczyć (aktywnie uczestnicząc w jego opracowywaniu) o
                        wprowadzenie takiego prawa do aborcji, które zapewni opiekę psychologa (tak jest
                        wszędzie na swiecie, a bezrobotnych psychologów jest wielu chętnych do pracy) i
                        wolontariuszy. Nic to niezwykłego w dzisiejszym świecie.

                        Dziewczyny, kończe już dyskusję.Finish. Będę częściej zaglądać na forum aborcja
                        i mam nadzieję, ze spotkam się tam z Lusią, Klaudią, Lolą, Jagulcem,i innymi,
                        którzy brali udzial w tej dyskusji -
                      • jasia04 BRAVO LUSIA I BONIFACEK !!!! 23.01.05, 00:28
                        Jestem z wami!!! tak trzymać! Chwała Bogu, że są jeszcze osoby, które aborcję
                        nazywają po imieniu: zabójstwo!!!
                        pozdrawiam
                        Jasia
          • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 12:50
            TY chyba chcesz zbawic swiat.Tobie sie wydaje, ze nie musza, a one uwazaja , ze
            tak. Musisz sie pogodzic z tym, ze kazdy odpowiada za swoje wybory.
            • wiewioreczka3 Re: ABORCJA 21.01.05, 13:30
              kazdy ma prawo do swojej decyzji, jak i do swojego zdania. wiec mam prawo tak
              uwazac, ja was nie chce przekonywac, ja tylko pisze co mysle, tak jak i wy
              piszecie co myslicie, co nie zmienia faktu, ze niektore posty mnie wkurzaja,
              ale wynika to z tego ze kazdy jest inny, kazdy ma inne zdanie. wiesz lola, masz
              racje, ja wlasnie naleze do osob co by chcialy zbawic swiat, ale to znowu wynika
              z mojej wrazliwosci, ktorej niestety nie zmienie, tak jak i nie zmienie
              wszystkiego co sie dzieje, bo niestety mimo demokracji to nie ja ani nie wy
              podejmujemy decyzje, wprowadzamy jakies prawa. ja jestem tylko marna jednostka,
              ale to jest forum, na ktorym wypowiada sie swoje zdanie i powtarzam jeszcze raz
              ja wlasnie wypowiadam swoje zdanie i dziele sie z wami moimi myslami. tym
              bardziej, ze akurat w tym momencie jest to temat dla mnie aktualny z powodu jaki
              wymienilam wczesniej i to ze o tym mysle caly czas. mi tez bylo trudno jak
              zaszlam w ciaze, akurat zmienialam kierunek studiow, mialam problemy rodzinne i
              w ogole wszystko sie sypalo. ale dostalam sie na studia, moje wymarzone.
              pierwszy semestr przechodzilam w ciazy, rodzilam miedzy zaliczeniami cwiczen, a
              egzaminami. pozniej dojezdzalam na studia z mojej miejscowosci do wroclawia
              (studia dzienne), moj narzeczony tez studiuje dziennie. w tym roku
              zamieszkalismy juz we wroclawiu. czasem jest ciezko jak i z czasem jak i
              materialnie, ale w zyciu nie zdecydowalabym sie na aborcje. mam kolezanke na
              studiach co ma 3 leniego synka. ja tez wczesniej myslalam ze nie dam rady, ale
              dajemy i jest dobrze. wiec naprawde nie mowcie mi ze dziecko to problem, dlatego
              dziewczyny decyduja sie aborcje. dziecko wymaga wyrzeczen i odpowiedzialnosci,
              jesli kogos na to nie stac to rzeczywiscie po co mu dziecko. ale tu mi juz nie
              chodzi o sama aborcje, tylko o myslenie przed, zeby wlasnie nie trzeba bylo
              podejmowac decyzji o usunieciu. troche chyba zbilam z tematu i troche za duzo
              powiedzialam o sobie, ale chodzilo mi o to ze wszystko mozna trzeba tylko chciec.
              • madziulaw Re: ABORCJA 21.01.05, 14:19
                Jesli jesteś osobą wrażliwą, chcesz zmieniać świat - to do działania. Pytanie
                praktyczne - jak znajdziesz kobiety, które chcą usunąć ciążę, żeby je od tego
                zamysłu odwieźć. Po oczach? Przenikniesz grupy mafijne, które dzierżą w rękach
                ten wielce dochodowy biznes? Będziesz czyhala pod gabinetami podejrzanych
                ginekologów? Dasz ogłoszenie do gazety?

                No jak znajdziesz i przekonasz?


              • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 16:43
                Tez mieszkam we Wrockusmile.Mimo problemow mialas oparcie w ojcu dziecka, a to
                bardzo wazne.Postaw sie natomiast w sytuacji dziewczyny, ktora facet zostawia w
                ciazy.
    • kingaolsz Re: ABORCJA 21.01.05, 14:33
      >Przecież nie wiesz jak jest. Ja nigdy nie pisałam i nie dawałam dowodów na to,
      >że dzieci które zawitały na świat mam w nosie. Tak samo broniłabym tych które
      >już są na tym świecie jak i tych którym nie jest to dane.

      to dla mnie mowi wszystko... o nienarodzone sie wlaczy
      a o te istniejace nie, bo wynika to z uzycia stwierdzenia BRONILABYM
      takie dzieci istnieja, jest ich na peczki, to dlaczego jeszcze nic nie
      zrobilas, dlaczego ich nie bronisz? ( tak wynika z wypowiedzi)

      Kinga
    • martamaria10 Re: ABORCJA 21.01.05, 16:02
      Myślę, że zanim prawo nam czegoś zakaże, powinno przedstawić alternatywne
      rozwiązania, czyli w tym przypadku: edukację seksualną, pełny kompleks badań
      prenatalnych, dostęp do środków antykoncepcyjnych, refundowanych w przypadku
      tych kobiet, które są w trudnej sytuacji materialnej. Mamom, które oddają
      dzieci do adopcji, zapewnienie opieki psychologa przez dłuższy okres. Ktoś
      zaraz powie: przecież nas na to nie stać. A stać nas na domy dziecka i rodziny
      zastępcze? Co do Kościoła, wiary lub religii. Nie jesteśmy państwem religijnym
      i Państwo nie może ustanawiać prawa kierując się daną religią. Nie wszyscy są
      osobami wierzącymi, nie dla wszystkich zawiązek życia jest dzieckiem, i dlatego
      takie osoby powinny mieć prawo wyboru. Co do osób wierzących. To
      przedstawiciele danego wyznania powinni nauczać tak i czynić wszystko, aby
      kobiety nie stawały przed takim dylematem. No, ale skoro z jednej strony np.
      kościół katolicki uważa dokonanie aborcji za zbrodnię, a z drugiej strony nie
      chce pochować 5-mies. istotki, to chyba świadczy o zakłamaniu. I jeszcze jedno.
      Wypowiadają się tutaj zazwyczaj mamy. Sama nią jestem, mam córeczkę, i nie
      wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być. Ale doskonale pamiętam moją ciążę.
      Mimo, że była to ciąża planowana, że miałam wówczas oparcie w rodzinie, niezłą
      sytuację materialną, to przez pierwsze 3 miesiące ciąży wszystko we mnie
      krzyczało, żeby pozbyć się dziecka; że jest w moim ciele coś co żyje, i dla
      mnie to było nie do zniesienia. Doszły stany lękowe. Dlaczego? Nie wiem. Moja
      lekarka powiedziała mi, że to po prostu szaleją moje hormony; i że nie
      wszystkie kobiety w tym stanie odczuwają euforię. Jeśli ja się tak czułam, to
      co czują kobiety, które „wpadły” i nie mają żadnych perspektyw, a ich organizm
      zareagował podobnie. A kobiety, które w małżeństwie są gwałcone przez mężów i
      są w ciąży po raz 6? Ktoś zaraz mi napisze, że może urodzić i oddać do adopcji?
      Tak, rzeczywiście, zwłaszcza jeśli mieszka w mieścinie, w której wszyscy się
      znają. Więc może nie potępiajmy tych kobiet. Reasumując: jestem za legalizacją
      aborcji, ale pod jednym warunkiem. Kobieta, która podejmuje tak drastyczną
      decyzję powinna obowiązkowo porozmawiać z psychologiem, i to niejednokrotnie,
      po to, aby nie powtórzyła się historia rodem z forum „aborcja”. Nie porusza się
      natomiast bardzo ważnej kwestii. Mianowicie tych niby-mam, które są
      alkoholiczkami, narkomankami, które rodzą dzieci, a później nie zajmują się
      nimi, a wręcz przeciwnie: katują je. Czy nie lepiej byłoby dla tych dzieci,
      żeby się nie narodziły? Bo przecież nikt się nimi nie interesuje, a już
      najmniej ci, którzy prawo nasze stanowią.
      Marta
      • ligia76 JEŚLI JUŻ LEGALNA - TO ZA SWOJĄ KASĘ !!! 21.01.05, 17:26
        I tyle.
        Tak jak pisałam juz wcześniej, nie wyobrażam sobie żeby "skrobanek" dokonywano za państwową kasę (w tym i moją) a dla dzieci np. chorych na białaczkę nie będzie na leki.

        Pozdrowienia
        Ligia
    • martamaria10 Re: ABORCJA 21.01.05, 17:28
      Oglądałam właśnie zdjęcia. Czy może mi ktoś napisać, w jakim wieku są te dzieci?
      Marta
      • bonifacek Re: ABORCJA 21.01.05, 17:38
        Tu są zdjęcia z pierwszego trymestru.( do 12 tyg.)
        www.priestsforlife.org/resources/photosbyage/index.htm
        • lola211 Re: ABORCJA 21.01.05, 22:15
          Caly trymestr- ogromna rozbieznosc, zwazywszy ze wlasnie w tym pierwszym
          okresie zachodza najwieksze zmiany.Pewnie zdjecia dotycza 12 tyg. ciazy, a nie
          np. 5 tyg., kiedy to zarodek malo w czym przypomina dziecko.Jak dla mnie to
          manipulacja- niech pokaza tez zdjecia 4 czy 5 tyg. ciaz, a nie tylko tych, na
          ktorych w miare wyraźnie widac zalazki rak i nog.Tylko ze wtedy nie wygladaloby
          to tak drastycznie, a przeciez o to tu chodzi.
          Aborcja najczesciej dokonywana jest w pierwszych tygodniach, a nie wowczas, gdy
          dziecko jest juz w miare duze, tak jak na tych zdjeciach.
    • martamaria10 Re: ABORCJA 21.01.05, 18:15
      Przed chwilą ściągnęłam to z e-Dziecka...


      Katarzyna Wilczek, Konstultacja: prof. dr hab. n. med. Władmir Bożiłow,
      embriolog 08-01-2005, ostatnia aktualizacja 13-01-2005 11:06

      Zarodek składa się z głowy, tułowia i ogonka, który potem zniknie wchłonięty
      przez obrastające go tkanki. Około 40. dnia ciąży po bokach tułowia pojawiają
      się zawiązki ramion, a dwa dni później - zawiązki nóg. W szóstym tygodniu
      zrastają się dwie rurki, które dadzą początek sercu. Serce zaczyna pompować
      krew, na monitorze USG można zobaczyć, jak pulsuje. Ostatecznie zamyka się
      kanał nerwowy dla rdzenia kręgowego, a na końcu rdzenia warstwa komórek
      nerwowych zagina się, a potem zamyka - z nich ukształtuje się mózg, który w
      momencie narodzin będzie miał 100 miliardów komórek. Z woreczka żółtkowego
      wyodrębniają się komórki, które stworzą zaczątek jelit i naczyń krwionośnych.
      Powstaje pranercze, które zaniknie zastąpione przez nerki (jego fragmenty staną
      się nasieniowodami chłopca).

      Zarodek (a potem płód) jest zwinięty w kłębek, dlatego najczęściej podawana
      jest jego wielkość tzw. ciemieniowo-siedzeniowa - od czubka głowy do pupy. Tą
      miarą będziemy się posługiwać w naszym zestawieniu. Pod koniec szóstego
      tygodnia zarodek ma około 4 mm długości, jest wielkości połowy paznokcia małego
      palca.




      Ode mnie:
      Jeśli dopiero ok. 6 tygodnia pojawia się coś co daje początek sercu, nie ma
      jeszcze ukształtowanego mózgu, to chyba nie można nazwać zarodka dzieckiem. To
      jest życie, ale to nie jest jeszcze dziecko.
      Więc myślę, że można zalegalizować aborcję do 6 tygodnia ciąży. O swoich
      powodach pisałam wcześniej, więc nie będę się powtarzać.
      Marta
    • stokrotkazoo Re: ABORCJA 23.01.05, 01:29
      Tak.To tylko kwestia sumienia i pieniedzy.Czas wszystko zaciera.Poglady sie
      zmieniaja.Masz pieniadze nie masz problemu zadnego. I tylko lekarz ma z tego
      korzysc.Mam 4 dzieci i wnuki. Sa moim swiatem
      . wiem ze nie wolno nikogo oceniac.Polacy maja tendecje innych oceniac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka