w razie rozwodu

15.02.05, 12:10
Znowu zastanawiam sie nad rozwodem, bo my chyba do siebie nie pasujemy...
Wychodzi powoli, bo ON nie mowil co myslal, tylko mi przytakiwal a teraz
cwaniakuje. Mamy 10-miesieczne dziecko, ktore oboje bardzo kochamy.

Powiedzcie doswiadczone mamy, jakie jest prawdopodobienstwo ze w przypadku
rozwodu dziecko dostaje na wychowanie ojciec? Bo u nas jest tak,ze ja pracuje
zawodowo a maz opiekuje sie dzieciaczkiem.Boje sie zeby opieki nie przznali
jemu, bo ma czas wolny a ja alimenty...
    • wuefiara1 Re: w razie rozwodu 15.02.05, 12:16
      Mało kiedy tak się zdarza żeby opiekę nad dzieckiem przyznali ojcu. Chyba, że
      matka nie jest w stanie zajmować się nim, bo np. jest chora i musi przebywać w
      zakładzie by się leczyć.
      A co do waszego związku to może lepiej się jeszcze zastanowić. My też mieliśmy
      taki problem i po rozmowie postanowiliśmy całkowicie się zmienić. Ja troszkę
      bardziej mu nadskakuję a dzięki temu i on się bardziej stara. I teraz jest
      między nami naprawdę bardzo dobrze.
      • mamciama Re: w razie rozwodu 15.02.05, 12:20
        Ja tak tylko pytam...ale przeczytaj sobie watek w razie oszustwa...
        mam metlik, gdyby tylko dalo sie z nim porozmawiac i zeby cos zrozumial...
        on ma swoje zdanie i sie go trzyma...
        • kalina_p Re: w razie rozwodu 15.02.05, 12:24
          O jej, to wykrzycz mu wszystkie żale...my kiedyś zrobiliśmy sobie oboje wielką
          awanturę, po czym postanowilismy bardzo sie kochać jednak...i postarać.
          Oboje.Trzymaj się!
    • e_r_i_n Re: w razie rozwodu 15.02.05, 12:34
      Skoro maz zajmuje sie dzieckiem, to niewykluczone, ze to jemu zostanie
      przyznana opieka. To on dziecko karmi, usypia, jest na kazde zawolanie, wiec
      dla dziecka jest tym pierwszoplanowym opiekunem. Poza tym skoro tak
      ustaliliscie w malzenstwie, ze to maz jest w domu, a Ty pracujesz, to nalezy
      poniesc tego konsekwencje.
    • g0sik Re: w razie rozwodu 15.02.05, 13:02
      Przepraszam, po ile Wy macie lat??? I czy przypadkiem zbyt pochopnie nie
      podjęliście decyzni o ślubie (np. dziecko w drodze), bo jakoś ciężko mi sobie
      wyobrazić że ludzie którzy się kochają rozwodzą się z TAKIEGO powodu!. Jeśli
      nie umiesz poradzić sobie z takim problemem jak: udawał, że lubi, a nie
      lubi.... to sorry, musicie wydorośleć!!
Pełna wersja