koleandra
18.02.05, 11:00
Moja pralka śmierdzi jakby zdechł w niej pies! No normalnie szlag mnie
trafia. Wcześniej śmierdziała tylko jak prała a teraz śmierdzi też ot tak
sobie. No co tam może tak smierdzieć? Co innego gdyby się kable paliły to
inaczej by śmierdziało ale to śmierdzi normalnie zdechłym zwierzakiem. Nie
mam tu myszy przecież nawet....
Zdenerwowałam się jak nie wiem co bo chciałam wywąchać z którego miejsca tak
najbardziej śmierdzi. Dotknęłam niechcący nosem do kranika gdzie jest
podłączona to wody i tak mnie p....ł prąd, że aż ogień poszedł. Tak! w nos
mnie kopnął! Dopiero się domyśliłam, żeby z gniazdka ją wyłączyć.
Jejuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!