evikaa
01.04.05, 14:25
mój mąż jest odemnie o 11 lat starszy (ja28 on 39) i przed ślubem moje
życzliwe koleżanki twierdziły że to nie przetrwa dostawałam mnustwo
przykładów że ta się rozwodzi a tamta ma młodszego na boku i że prędzej czy
później u mnie teź tak będzie , fakt wpadłam , znaliśmy się tylko pół
roku...ale dla mnie zawsze facet starszy kojażył się z takim ustatkowaniem ,
mineło już od ślubu prawie 2 lata jest super ja nienażekam , mój mąż wcale
nie jest takim starym zramolałym dziadem , nie wygląda na swój wiek , zajmuje
się dzieckiem , bez problemu moge wyjść do koleżanki , to on gotuje bo ja już
przed ślubem zaznaczyłam , że jestem antytalent kulinarny a on to lubi
robić , i gotuje , obydwoje pracujemy małą (19 mies. ) zajmuje się moja
mama , ale ludzie wiedzą lepiej czy naprawde na starość będe parzyć ziółka
staremu trzęsącemu się dziadkowi ???