Dodaj do ulubionych

mam ochotę...na romans

20.04.05, 11:07
na pewno mnie zlinczujecie, ale co tam. napiszę od początku: jestem mężatką z
trzyletnim stażem z maliutkim dzieckiem. od jakiegoś czasu zupełnie nieukłada
się pomiędzy mną a moim mężem, parę tygodni temu sprawa była na ostrzu noża i
byłam bliska wyprowadzenia się z domu. nie zdradził mnie, nie pobił, po
prostu ewidentny koniec małżeństwa. nie stało się tak, bo chcę, aby mój synek
miał ojca, zresztą mój mąż bardzo kocha synka i nie chciałam im obu tego
robić. ja natomiast poznałam faceta i mam wielką ochotę, aby być z nim. nie
bardzo jednak wiem jak. on wie o moim małżeństwie, wie o dziecku, ale nie
wiemy co dalej. zlinczujecie mnie?
Obserwuj wątek
    • pannajoanna Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 11:15
      dlaczego zaraz zlinczujecie ?
      Twoje zycie, Twoj wybor
    • malagos2 Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 11:22
      Sama się ochoczo poddajesz linczowi? Masz ochote na romans, czy na zmianę
      swojego życia? Bo to zasadnicza różnica. Każdy ma prawo do szczęścia. I myśle,
      że poświęcanie własnego zycia "zeby dziecko miało ojca" nie do końca sie
      sprawdza. Jeśli wiesz, że będziesz szczęśliwa z tym drugim i on akceptuje Twoje
      dziecko to walcz o swoje szczęście. Ojciec i tak może widywać sie z dzieckiem i
      uczestniczyć w jego wychowaniu. Ale jeśli miałby być to tylko romans ... to sie
      zastanów czy warto.
      Wybieraj tak aby Tobie było dobrze i by Twoje dziecko miało szczęśliwą i
      uśmiechniętą mamę. Powodzenia
      • mijaczek Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 17:55
        malagos2 napisała:

        > Sama się ochoczo poddajesz linczowi? Masz ochote na romans, czy na zmianę
        > swojego życia?

        Kolezanka ma wyraznie ochote na dluuuuga i ciekawa dyskusje na forum. tak to mi
        wyglada...
    • weronikarb Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 11:29
      Chyba kazda ma ochote na romans z powodu "nudy" w małżeństwie. Jednak od ochoty
      do romansu to daleka droga. Zastanow sie czy warto, zdarzaja sie kryzysy w
      malzenstwie, nieraz przechodzilam przez taki, ze mialam ochte wszystko rzucic w
      diably i miec spokoj.
      To przechodzi
    • tygrysiaczek2 Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 11:38
      A potem sie dziwicie, że faceci niektóre kobiety traktują jak szmaty. Bo ta
      nakie traktowanie zasługują. Pokłócę sie z mężem, nie układa mi się, to lecę z
      dupą do innego. Och szkoda tylko dziecka
    • kubusala Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:13
      No to się bzyknij skoro masz ochotę, po co ten post, skoro nie pytasz o radę
      tylko czekasz na lincz. No chyba, że chciałaś się kochankiem pochwalić, aaa to
      co innego, gratuluje, gratuluję...
      • emmamm Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:34
        a czy Ty chcesz jej doradzić. jesteś "doradczynią"? to doradzaj zamiast kpić.
        napisz, że też wiało nudą u Ciebie nie raz, że chciałaś zostawić wszystko w
        cholerę, że nie miałaś oparcia w męzu...po co te kpiny? co do dawania "dupy"
        i "szmat", to tak daleko bym się nie posuwała. z szacunkiem koleżanki, z
        szacunkiem.
        • redmiss Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:37
          z jakim szacunkiem???? do kogo??? nie widzę tu nikogo...
          wink
          • kubusala Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:38
            redmiss napisała:

            > z jakim szacunkiem???? do kogo??? nie widzę tu nikogo...
            > wink


            smile))))
          • emmamm Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:38
            do nas wszystkich bez względu na to, jaki która ma problem lub temat post-u.
            • redmiss Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:45
              na szacunek trzeba sobie zasłużyć. nie dostaje się go "z góry", na kredyt.
              tym bardziej nie szanuję kobiet, które "strzelają z dupy" i jeszcze się tym
              chwalą, i czekają na "rozgrzeszenie", albo na lincz. bez sensu.
              • kubusala Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:48
                ja przepraszam, ale mnie posty na forum typu: nie mam miesiączki czy jestem w
                ciązy?? albo poznałam faceta czy mam się z nim przespać?... smieszą i cóż moge
                na to poradzić. Pewnie nie jedną z Was smiesza moje, no takie jest zycie.
                Ja tylko mysle,że nawet gdyby 2005 mam z tego forum napisało że powinna być
                wierna temu z którym jest to laska i tak zrobi jak uważa, bo jak widac nie ma
                watpliwości czy zrobic, tylko jak zrobić. Odpowiedź jest dziecinnie prosta:
                odejść od męża i tyle.
              • cocollino1 Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 12:53
                oj oj ale teorie... skad to wzielas?? trzeba zasluzyc?? a jak???
                jesli cos nie pasuje to nie odpisywac w ogole chyba nie? moze i post jest bez
                sensu, ale to chyba nie ma nic do szacunku czy kultury.
                • redmiss Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:03
                  myślę, ze pomylił się wam szacunek ze zrozumieniem. mogę kogoś próbować
                  zrozumieć, lub nie, coś mu odpisać, lub nie. ale szanować???? od razu???
                  szanuję moja mamę, a nie mężatą laskę z forum, która mówi, że chce się przespać
                  z facetem, tylko nie wiem jak. chyba różnica jest. proszę, nie mówcie, ze mam
                  ją szanować, bo sobie jest i już.
                  • emmamm Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:10
                    tak, tak. racja jest w tym, że jak się komuś nie podoba, to niech nie odpisuje.
                    po prostu. a fakt pozostaje taki, że nawet jeżli piszemy pod pseudonimami,
                    nickami i takimi innymi, to nie znaczy, że mamy prawo do wszystkiego i
                    kompletnego braku kultury, bo nie sądzę, że gdybyś tą laskę spotkała "na żywo"
                    w knajpie i zaczęłaby Ci się zwierzać, to czy byś ją w taki sposób
                    potraktowała. ma dziweczyna SWÓj problem i nie nasza sprawa czy "daje dupy" czy
                    bredzi bez żadnego sensu.
                    • redmiss Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:16
                      emmamm napisała:

                      > tak, tak. racja jest w tym, że jak się komuś nie podoba, to niech nie
                      odpisuje.
                      >
                      > po prostu. a fakt pozostaje taki, że nawet jeżli piszemy pod pseudonimami,
                      > nickami i takimi innymi, to nie znaczy, że mamy prawo do wszystkiego i
                      > kompletnego braku kultury, bo nie sądzę, że gdybyś tą laskę spotkała "na
                      żywo"
                      > w knajpie i zaczęłaby Ci się zwierzać, to czy byś ją w taki sposób
                      > potraktowała. ma dziweczyna SWÓj problem i nie nasza sprawa czy "daje dupy"
                      czy
                      >
                      > bredzi bez żadnego sensu.

                      jak chcesz sie przekonać, mozemy sie spotkać wink) na żywo.
                      juz taka jestem, ze piszę zawsze w swoim imieniu i z mojego punktu
                      widzenia. "na żywo" jestem jeszcze większą wredotą, ale mimo to mam wielu
                      znajomych, dla których moje słowa nie są oznaką braku szacunku lub zrozumienia,
                      tylko trzeźwego spojrzenia i cenią sobie to.
                      a jeżeli "ma dziweczyna SWÓj problem i nie nasza sprawa czy "daje dupy" czy
                      >
                      > bredzi bez żadnego sensu" to po co piszę na forum? pisząc to zrobiła z tego
                      problem wszystkich, nie tylko swój.
                      • emmamm Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:21
                        wiesz co, szkoda czasu na dyskusje. każdy ma prawo do własnego zdania. niech
                        tylko "zlustruje" jeszcze raz faceta, którego poślubiła, w którym się
                        zakochała, a potem podejmuje decyzje, bądź co bądź, na całe życie. a Tobie
                        życzę obiektywizmu i poczucia humoru. pozdrawiam.emma
                      • tygrysiaczek2 Re: do redmiss 20.04.05, 17:52
                        wiesz redmiss zaczynam Cię lubić. Zgadzam sie z Tobą w 100%
                • sowa_hu_hu Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:35
                  jak napisała jedna z dziewczyn musisz sie zastanowić czy chcesz zmienić
                  diametralnie swoje życie , rozstać sie z mężem . rozwieść... czy chcesz tylko
                  pobzykac sie z innym bo ci sie podoba a nadal tkwić w związku z mężem...
                  ukrywanie romansu to trudna rzecz... jak wszystko wyjdzie na jaw i wtedy
                  rozstaniesz sie z mężem będzie że to przez ciebie bo ty sie póściłaś i nikt
                  wtedy nie będzie sie zastanawiał że mieliście problemy juz wczesniej...
                  zastanów sie czy kochasz jeszcze męża? może jest jeszcze co ratowac? jeśli nie
                  to po co to ciągnąć? jesli masz możliwości finansowe zeby być sama z dzieckiem
                  to odejdź... a dziecko ojca i tak będzie miało... bo twój mąz rozstanie sie z
                  tobą nie z nim... wiadomo ze to nie to samo ale lepiej tak niz by dziecko miałao
                  patrzeć jak rodzice sie kłócą na kazdym kroku...
                  i zastanów sie czy ten facet ktorego poznałaś tylko ci sie podoba , czy może w
                  gre wchodza uczucia...?
                  znam osoby które są w małżeństwie a mimo to mają romanse i to latami... jakoś
                  zyją... ale ja myśle ze to bardzo ciężkie... i czy naprawde daje szczęście?
                  moze faktycznie lepiej rzucić wszystko i zaczać od nowa?

                  powodzenia


                  nie potępiam cie
    • matylda26 Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:10
      Jestem w podobniej sytuacji, maz male dziecko i co nagle znajduje sie ten trzeci
      ktory qrde wie ze jestem mezatka i mam meza i zaczyna mieszac w moim zyciu.
      Qrcze namieszal strasznie bo zauwazylam ze wszystko zaczelo sie psuc w moim
      malzenstwie nie z winy meza tylko z mojej. Kazda mala glupota konczy sie wielka
      awantura i to ja szukam pretekstu zeby mnie maz zostawil i cholernie zle sie z
      tym czuje bo maz bardzo mnie kocha i mlodego tez. I wiesz co ci powiem ze mam w
      dupie tego trzeciego. Dam se rade niech miesza wolnym dziewczynom a nie mezatka
      z ustabilizowanym zyciem.
    • hashhashbaby [...] 20.04.05, 13:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • redmiss Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:35
        no i bardzo dobrze, Kobieto! idź i rób swoje, przecież wiesz co robić. Na forum
        są setki babek i musisz chyba wiedzieć, że komuś to sie moze nie spodobać.
        Zresztą sama zauważyłaś, że pewnie czeka cię lincz. Jeżeli wiesz co robisz to
        bardzo dobrze.
        • sowa_hu_hu ps 20.04.05, 13:44
          no jesli on cie maltretuje psychicznie , wyzywa itd to ja bym sie nie
          zastanawiała... po cholere tkwić w czymś takim??? z tego co napisałas teraz to
          raczej nie ma czego ratować...
          ja to bym najpierw to przemyślała porządnie , zakończyła ten związek a potem
          brała za innego chłopa bo jak powiedziałam wczesniej jak to wyjdzie to bedzie ze
          twój mąz jest biedny a ty jestes dziwką... to typowe - znam takie historie...
          masz w ogóle swoje srodki finansowe zeby zostac sama z dzieckiem?
      • ula_max jak facet... 20.04.05, 14:10
        maltretuje to trzeba go kopnąć w cztery litery, wyprowdzić się i zacząć od
        nowa. Co Ci da skok w bok? Satysfakcje, że facet który Cię maltretuje to
        rogacz?! No dobrze, satysfakcję będziesz miała, ale co dalej?
    • monanan Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:31
      A ja zapytam tak - skoro powodem rozwodu ma byc nuda w malzenstwie, to czy nie
      lepiej "bzyknąć" się z kims na boku raz, czy nawet kilka, w tajemnicy? Czy jest
      mozliwosc ze taka odmiana wleje troche zycia i w malzenstwo? Czemu nie mozna
      miec naraz i stabilnosci i czegos nowego??? wink
    • katka71 Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 13:55
      hashhashbaby, przede wszystkim nie podejmuj zadnych szybkich, nieprzemyslanych
      dzialan - pod wplywem emocji czesto popelnia sie bledy, ktorych naprawic sie
      niestety juz nie da...Sek w tym, zeby pozniej niczego nie zalowac...Jezeli masz
      ochote - odezwij sie do mnie via email - mam troche doswiadczenia w tej materii
      i byc moze moglabym Ci co nieco uswiadomic.Pozdrawiam.

      katka71@gazeta.pl
    • monlud Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 14:13
      A ja Ciebie rozumiem.
    • jagienkaa Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 20:12
      hmmm a może to michiko napisała w charakterze prowokacji?
      • 18lipca Re: mam ochotę...na romans 20.04.05, 21:37
        buuuaaaahhaaahhhaaa!!!!!



        18lipca TO JA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka