Dodaj do ulubionych

wracam do pracy.pomocy

24.05.05, 08:49
Czesc emamy!
Bardzo was proszę o rady i wsparcie.
Od 1 czerwca wracam do pracy sad Moja córeczka Natalka ma 9 miesięcy.
Jestem pełna obaw czy sobie ze wszystkim poradzę. Pracuję w godz 7-16, wiec
będę wychodzic do pracy o 6 a wracac ok 17. Bardzo boję się tej dlugiej
rozłąki z córeczką. Będzie się nią opiekowac żona mojego taty. Na początku
była bardzo chętna, ale teraz widzę, że zapał jej opadł. Myślę, że będzie się
czuc uwiązana. Pieniądze za opiekę jej zaproponowaliśmy, ale nie chciała.
Nie chcę, zeby było to z jej strony poświecenie. Wczoraj zostawiliśmy małą na
godzinkę sam na sam z opiekunka. Było ciężko. Płakała strasznie. Co mam robic?
Czy myślicie, ze Natalka sie przekona. Wiem, że to będzie trudne, bo całe 9
miesięcy była tylko ze mną.
Bardzo proszę o wasze doświadczenia. Jak wasze dzieciaczki zniosły rozłąkę.
Czy te cieżkie dni to norma?
Jestem załamana i nie wiem jak sobie dam radę
Krysia
Obserwuj wątek
    • bedada Re: wracam do pracy.pomocy 24.05.05, 09:02
      Zapraszam tutaj:
      Klub mam pracujących
    • mama.miski Re: wracam do pracy.pomocy 24.05.05, 14:13
      Cześć Krysiu, tu Krysia!
      nie martw się wszystko się ułoży! Ja miałam dokładnie ten sam problem, wróciłam
      do pracy jak moja córeczka miała 8 miesięcy i już pięć miesięcy pracuję. Jak
      zbliżał sie moment powrotu do pracy to myślałam sobie, że może jeszcze te 4
      miesiące, żeby mała skończyła roczek. A później doszłam do wniosku, że to nie
      chodzi o dziecko tylko po prostu bałam się samego powrotu do pracy, czy sobie
      poradzę, czy się odnajdę i czy szybko wdrożę z powrotem. I bałam sie mimo, że
      pracuję razem z mężem i inni współpracownicy mówili, żebym wróciła, bo tęsknią
      itd.
      W końcu podjęłam męską decyzję i wróciłam. Na początku bardzo tęskniłam za
      córeczką i martwiłam, bo została z nią zupełnie obca osoba - opiekunka, z którą
      spędziłam 2 pierwsze dni, żeby jej wszystko pokazać i żeby malutka się do jej
      towarzystwa przyzwyczaiła. Było mi trudno, bo miałam takie uczucie niedosytu,
      że nagle przestałam spędzać z nią cały dzień i zostają mi zaledwie 2-3 godziny
      po południu. Chciałam też chodzić na aerobik po południu ale na razie
      odpuściłam sobie inne zajęcia.
      Teraz z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że wróciłam. Moja myszka ma się
      dobrze, uwielbia swoją opiekunkę. Ja jestem spokojna, bo opiekunka się świetnie
      sprawdziła. Jak wracam z pracy to nic innego nie robię tylko bawię się z
      córeczką, chodzimy na spacerki itd. Inne rzeczy typu sprzątanie, pranie robię
      dopiero wieczorem jak córeczka śpi.
      Co prawda są momenty, kiedy chciałabym wrócić do starych czasów, ale z drugiej
      strony praca jest mi potrzebna - z dwóch powodów: 1. pieniądze (budujemy dom i
      ciężko nam), po drugie dla mojego zdrowia psychicznego.

      Dlatego nie przejmuj się! Nie mówię, że będzie łatwo ale jak to mówią, z czasem
      wszystko wydaje sie prostsze i mniej boli. Mam nadzieję, że szybko się
      przyzwyczaicie - ty, dziecko i opiekunka.

      serdecznie pozdrawiam
      Krysia, mama Madzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka