grzybcia
27.07.05, 23:17
jestem mamą domową chwilowo.
studiuję na codzien medycynę teraz mam wakacje...
mam roczną najukochańszą córunię.
w czasie roku akademickiego boli mnie serce jak codzien musze ja
zostawiac,gdy w weekendy kuję po nocach i potem zajmuje się nią taka zmęczona.
i czekam na wakacje.
a teraz...zostałam sama mąz wciąż dyżuruje...na mnie spadł cały dom
wy wiecie co to znaczy ja wcześniej nie wiedziałam.
nie ma nikt PRAWA nazywac was "niepracującymi"a tym bardziej wy same.to
cięższa praca niz nawet zawodowa lekarza (to mogę ocenić) i powinni emeryture
za nią przyznawac.
co Wy na to?