Dodaj do ulubionych

Supermarkety=oszuści

29.09.05, 17:33
Kurcze chyba zacznę gryzć.Już po raz któryś zostałam oszukana robiąc zakupy w
supermarkecie.Już nie mogę.Niby taniej a jednak wcale nie. Dziś pani kasjerka
rąbnęła mojego męża na 10 zł.Policzyła mu 2 razy mięso.Ale robią na takich
naiwniakach jak ja interes.A ja głupia jeżdżę bo niby taniej i
zaoszczędze.Nie lubię już ich.
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 17:45
      Albo:
      1) nie kupuj tam
      2) sprawdzaj paragon
      pozdrawiam smile
      • mamaemmy Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 17:59
        Dlatego ja zawsze sprawdzam paragon i zwracam uwagę,jeśli jest coś nie tak.
        Czasem to po prostu przeoczenie-bo co z tego ma kasjerka?No chyba,że potem sobie weżmie daną rzecz za darmosad
    • dzidecka Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 18:21
      A ja zawsze licze jak wkładam do koszyka i jak jestem przy kasie to wiem ile
      zapłace smile
    • zona_wojtka Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 18:46
      Zaraz, zaraz.
      A kasjerka to niby coś z tego ma? Bo nie sądzę, że mając wydruk z kasy i
      rozliczając się z pieniędzy, te 10 zł bierze do kieszeni?...
      A może tak była przeszkolona? Oszukiwać klientów, liczyć dwukrotnie itd.
      Myślę, że celowo tego nie zrobiła.
      • beata985 Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 20:33
        zgadza się kasjerka z tego nic nie ma.w całej swojej nieswiadomości po prostu
        się"machła".ludzką rzeczą jest pomyłka,aczkolwiek nie powinna się zdarzyć,Ty
        czy mąż mogłaś sprawdzić.równie dobrze mogła sie zdarzyć w sklepie nie
        supermarkecie lub na targu,przy wiekszych zakupach
      • kasiula.m Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 11:03
        Kasjerka z tego "ma", jażeli weźmie od ciebie więcej pieniędzy niz widnieje na
        rachunku. Ale jeśli pomyli sie na rachunku na twoja niekorzyść, to napewno nic
        nie ma . Szczególnie w markecie.

        Sprawdzajcie resztę - tu bywa najwięcej przekrętów. Mój ojciec np. nigdy nie
        liczy reszty!!! Błąd!!
    • jagoda56 Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 20:44
      Dziewczyno pracowałam na kasie w markecie i nie jesteś w stanie przemycić
      skradzionych pieniędzy,a tym bardziej towaru.Wychodząc z hali sprzedaży jestes
      kontrolowana przez ochroniarza.Chyba że to mały osiedlowy sklep.Z resztą jak
      tam się pracuje za te marne grosze, to chyba nie z luksusu.Ktoś taki nie
      zaryzykuje zwolnienia.
    • bea.bea Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 21:39
      myslę , że nie ma co od razu takich wysówac wniosków....
      pani mogła się pomylić ...ludzka sprawa...w końcu nie bieże tego dla siebie ..a
      zarabia marne grosze..więc nie ma interesu okradać twojego męza...

      a twój mąz mógłby sprawdzic paragon...zawsze to robię...
      bo jesli chodzi o oszukiwanie przez markety...to doswiadcyłam róznicy cen...na
      metce i tych na paragonie......ale własnie dzieki temu ze sprawdzam ...to
      oddałam towaqr
    • kama_mama Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 21:44
      To wytłumaczcie mi jak można zrobić taki manewr : na paragonie jest pasta,
      mleko, mięso, bułki, masło,ser,i znów mięso(to które przeszło przez kasę)itd.
      • beata985 Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 21:49
        kama_mama napisała:

        > To wytłumaczcie mi jak można zrobić taki manewr : na paragonie jest pasta,
        > mleko, mięso, bułki, masło,ser,i znów mięso(to które przeszło przez kasę)itd.

        ???????????????
        jednak kasy dla siebie nie wzięła.musi sie rozliczyc z paragonów.zarobił
        market ,Ty straciłaś.
        dla mnie oszustwo to właśnie to ,ze inna cena w sklepie inna na kasie.
        kasjerce bym wybaczyła,w tym wypadku-zresztą nie wiem,zależy od humoru i kwoty-
        sama w sklepie pracowałam,to pewnie solidarność taka
      • bea.bea Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 21:50
        oj dociekasz i dociekasz....smile
        powiem ci tak....

        ...smile...nie ma rzeczy niemozliwych....tylko małoprawdopodobne...smile

        i twój mąz na taką trafił...
        ...jedni trafiają piątkę w totka...inni nie...
    • kama_mama Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 21:50
      Inna sytuacja pani na kasie wyjmuje mi pastę z otwatrego pudełka chyba żeby
      sprawdzić cze nic nie ma.Mogę być potencjalnym złodziejem i w takim pudełku
      wynieść np gumę do żucia a potem okazuje się że policzyła mi dwa razy książkę
      (2x 20zł).Oczywiście zgadzam się moja wina że nie sprawdziłam paragonu ale mogę
      być wściekła prawda.Napewno każda z was była by zła.
      • bea.bea Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 22:00
        nie dziwią mnie takie sprawdzania...i nawet nie oburzają...w końcu nikt na
        czole nie ma napisane uczciwy,,,,albo złodziej...
        sama wiesz , ze ludzie przekładają droższe owary do opakowań po
        tańszych....przeklejaja metki...
        ale mistrzostwem świata dla mnie ...smile...była opowieśc mojego kolegi
        ochroniarza...o pani ...pani w futrze..którza wynosiła w majtkach dwu
        kilogramowy schab...

        jesli nie masz nic na sumieniu ...to niech sobie zagląda tu i tam...
        kazdy człowiek w sklepie może byc potencjalnym złodziejem...nawet ja...
    • kama_mama Re: Supermarkety=oszuści 29.09.05, 22:12
      Oczywiście rozumiem że mają taki obowiązek sprawdzania i nie mam nic
      przeciwko.Napewno nie zwróciłoby to mojej szczególnej uwagi gdyby nie fakt
      policzenie mi dwa razy tej samej rzeczy.Ale żeby zarobić mógł ktoś stracić musi
      ktoś.Nie doszukujcie się tu jakiś podtekstów.
    • kasiula.m Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 11:00
      ZAWSZE, choć komuś to może wydawać sie dziwne, po zrobieniu zakupów szybciutko
      sprawdzam rachunek czy wszystko jest ok.

      Kiedy jeszcze nie sprawdzałam, zdarzyło mi sie pare razy, że coś np. nie było w
      promocji chociaz miało być itd.

      Wtedy można szybko wyjaśnic sprawe w Biurze Obsługi Klienta.

      Raz w Carrefourze kasjerka 2 razy skasowała mi zgrzewkę mleka, a faktycznie
      kupiłam jedną! Ponieważ Carrefour jest dość daleko od naszego domu,
      zatelefonowałam tam, żeby zgłosić, że taka kasjerka w tej konkretnej kasie
      (wszystko jest na rachunku) sie pomyliła. I... przeproszono mnie, przy
      następnych zakupach otrzymałam zwrot pieniędzy za tę niekupioną zgrzewkę!

      Nie jest tak źle, wiele można wyjaśnić a ludzie czasem się po prostu mylą.
      • kasiula.m Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 11:09
        A może twój mąż kupił mięso w dwóch paczkach i tę jedną, policzona na końcu np.
        zostawił przy kasie - tak tez bywa. Czy mięso na końcu ma te samą cenę? Jeśli
        tak, może udajcie sie do tego sklepu, może uda sie jeszcze odzyskac kasę.
    • clk Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 11:49
      ja sprawdzam rachunek zawsze, pracowałam na kasie i wiem jak dziewczyny
      oszukiwały . sprawdzajce reszte. moje "kolezanki" "zapominały" o 0,50 gr od np
      20 klientów.
      Tragedia sad
      • mamaemmy Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 12:23
        Była podobna historia w Jubilacie bodajże(ale nie jestem pewna).
        Kasjerki liczyły więcej za wędlinę-np ktos kupował 20 dkg a liczyły jak 30dkg.Pod koniec dnia po prostu brały do domu za darmo wedline,która juz ktoś zapłacił...
        To było jakieś pare lat temu.
    • 18_lipcowa Mąż = naiwniak 30.09.05, 13:20
      kama_mama napisała:

      > Kurcze chyba zacznę gryzć.Już po raz któryś zostałam oszukana robiąc zakupy w
      > supermarkecie.Już nie mogę.Niby taniej a jednak wcale nie. Dziś pani kasjerka
      > rąbnęła mojego męża na 10 zł.Policzyła mu 2 razy mięso.Ale robią na takich
      > naiwniakach jak ja interes.A ja głupia jeżdżę bo niby taniej i
      > zaoszczędze.Nie lubię już ich.

      Bo powinien resztę od razu liczyć a nie wierzyć kasjerce.
      Nie byłoby problemu, a tak - na takich własnie frajerach supermarkety zarabiają.
      • grzalka Re: Mąż = naiwniak 30.09.05, 18:29
        Ja zawsze sprawdzam paragon, poza tym w czasie nabijania na kasę też kontroluję
        ceny (czy się zgadzają z tymi podanymi w sklepie). W związku z tym wszystko
        wyłapuję na bieżąco.
        • 18_lipcowa Re: Mąż = naiwniak 30.09.05, 19:11
          grzalka napisała:

          > Ja zawsze sprawdzam paragon, poza tym w czasie nabijania na kasę też
          kontroluję
          > ceny (czy się zgadzają z tymi podanymi w sklepie). W związku z tym wszystko
          > wyłapuję na bieżąco.


          Bo dokładnie tak się powinno robić.A jak ktoś jest naiwniak to niech nabija
          kase supermarketom i niech nie narzeka...
    • kostruszka Re: Supermarkety=oszuści 30.09.05, 19:33
      Ja tez od jakiegoś czasu sprawdzam rachunek. Nauczyło mnie tego doświdczenie -
      któregoś pięknego dnia kasjerka zamiast 6 (liczba wód min. ) wpisała 36!! Ale
      nie miałam do niej żadnych pretensji. W końcu kazdy ma prawo się mylić, a ja mam
      byćna zakupach na tyle przytomna, by to wyłapac. Pozdrówka. Kasia
    • christych Re: Supermarkety=oszuści 01.10.05, 19:46
      Dziewczyny, ja pracuje w sektorze kas w hipermarkecie. Powiem Wam,że na pewno
      kasjerka nie ma żadnych korzyści ze swojej pomyłki tylko stratę. Nawet jeżeli
      pomyli się i powiedzmy nie wyda Wam 50 zł , czyli w kasie będzie miała 50 zł
      więcej , to o premii może zapomnieć a i upomnienie z wpisem do akt może dostać.
      Z towarów podwójnie nabitych korzyści też nie ma, tylko ewentualnie uwaga od
      przełożonego, bo przecież wiadomo która kasjerka popełniła błąd. Spędzając np.
      10h na kasie w piątkowe popołudnie naprawdę łatwo o pomyłkę. Więc bądźcie dla
      nas wyrozumiałe proszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka