KLUB WYRODNYCH MATEK

29.10.05, 16:30
uroczyście otwieram wirtualny klub nie bardzo fajnych mam
żebyśmy się tylko teraz nie przeganiały ze swoimi zwyrodnieniami smile

poszłam dziś na spacer z Hanką do marketu, takie dwa w jednym, ona ma spacer i ja do ludzi wyjdę, a co najważniejsze w końcu mała zasnęła i dała mi spokój. Teraz tatuś wkłada w nią czopki, bo z kupką coś nie tak, a ja chciałabym się od tego wszystkiego wyłączyć i najpierw się wyspać koniecznie, a potem pójść ze znajomymi na piwo, jak za starych dobrych czasów, wrócić nad ranem, ech...
    • aga55jaga Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 16:45
      tylko po co ??? znowu będą licytacje która jest gorszą matką! Każda z nas kocha
      swoje dzieci a że czasami mamy gorsze dni oraz fakt, że każda z nas ma własną
      wizję i poglądy na temat wychowywania własnego dziecka, nie powinny stawać się
      powodem do podpisywania się pod hasłem - wyrodna matka. Zmęczona, zdenerwowana,
      mająca dość kieratu dnia codziennego - to rozumiem, ale wyrodna ma dla mnie
      znaczenie wręcz kogoś o kamiennym sercu a nawet sadystycznych skłonnościach.
      Wybacz ale podpisywanie się pod nazwą takiego klubu jak wyrodna Matka uwłacza
      mnie samej jako matce dwójki dzieci, co do których nie zawsze jestem
      konsekwentna, z którymi nie zawsze mam ochotę się bawić i od których czasem po
      prostu uciekam na parę godzin - ale, na pewno wyrodną mnie to nie czyni.
      Pozdrawiam.
      • redudek Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 16:52
        Przecież to co napisałaś nie świadczy o tobie jako o wyrodnej matce a raczej o
        zmęczonej i myślę że niejedna z nas marzy o tym żeby chociaż na chwilę oderwać
        się od codzienności,bez potrzeby nazywania się wyrodną matką smile
      • mj77 Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 17:03
        przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. To miało być przedsięwzięcie z poczuciem humoru, skierowane w takim razie do mam, które zabrały głos na forum niemowle, one wiedzą o kim teraz piszę
        zapraszam mamy, które mając poczucie humoru chcą się wspólnie pośmiać i wyżalić może nawet
    • moofka Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 16:58
      a ja mysle, ze to swiadczy o glebszym problemie
      wtlacza sie w kobiety od najmlodszych lat stereotyp jakis
      matki, zony, kobiety ogolnie
      pokornej, cichej, poswiecającej sie, wyrzekająej sie siebie, swoich potrzeb i
      przyjemnosci
      jesli gdzies tlumione sie ujawnią babka zaraz sama sprowadza sie do pionu
      oceniając sie, oceniając sie oczywiście źle
      wyrodna matka, bo co? bo lubi wygode, bo sie czasem rozleniwi, bo czasem chce
      zrobic cos dla siebie?
      szczesliwa matka, to szczesliwe dziecko
      samobiczowanie, zła samoocena - wyrodna, nikomu nie sluzy
      ani matce, ani dziecku

      ja wyrodna nie jestem na pewno, a dzisiaj ide na popijawe z babkami
      stary zostaje z mlodym, i niech ktorekolwiek mi zle slowo powie, ugryze smile
      • aga55jaga no 29.10.05, 17:21
        właśnie tu też nie chodzi o poczucie humoru - bo takowe każda z nas posiada. A
        określenie wyrodna napewno - śmiesznie nie jest, bez względu na to jak
        śmieszyło, co niektóre mamy na forum niemowlę (pamiętam ten wątek). i nie
        przepraszaj bo wcale nie ma za co. Wcale nie tak łatwo np mnie urazić. Wyluzuj
        mj77 smile. Bierz przykład z moofki i mnie, bo ja też zostawiam swoje dwie
        latorośle tatuśkowi i zaraz lecę na plotki i drinki. A co! Żyje się raz i nie
        ma sensu licytacja pod tytułem - jaka to ja jestem zła mama!!! - nawet jeżeli
        miałoby to być dla żartu.
        Ściągaj mleko i fru!!! sobota dziś jest!!! Zobaczysz po dwóch godzinach
        spędzonych po za domem bez męża no i córci - bedziesz leciała do nich jak na
        skrzydłach, jakbyś ich nie widziała co najmniej przez tydzień.
        • kama_msz Re: no 29.10.05, 17:27
          ja to rozumiem troche inaczej. na wiekszosci forow jest tak: chodzik be,
          karmienie butla be, mama wychodzaca bez dziecka be, mama majaca ochote udusic
          swoje dziecko bo wyje bez sensu pol dnia be itd. itp.
          wiec mamy, ktore maja ochote miec cos z zycia sa ciagle krytykowane, stad
          okreslenie "wyrodne".
          no a poza tym mj77 zapraszam na forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32464
          • moofka Re: no 29.10.05, 17:36
            kama_msz napisała:

            > na wiekszosci forow jest tak: chodzik be,
            > karmienie butla be, mama wychodzaca bez dziecka be, mama majaca ochote udusic
            > swoje dziecko bo wyje bez sensu pol dnia be itd. itp.
            > wiec mamy, ktore maja ochote miec cos z zycia sa ciagle krytykowane, stad
            > okreslenie "wyrodne".
            ________________________________
            gdyby mamy byly bardzie przekonane o slusznosci wlasnych wyborow i decyzji nie
            dalyby sie z taką latwoscia dawac oceniac innym
            i same siebie nie nazywaly by badz co badz pejoratywnym okresleniem
          • aga55jaga kama 29.10.05, 17:37
            o tym właśnie piszemy wyżej. Aczkolwiek słowo wyrodna ma zupełnie inny sens.
            Przynajmniej w moim odczuciu. Ale to moje subiektywne zdanie.
            Przecież każda z mam zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze jest maj - a my
            jesteśmy tylko ludzmi ze swoimi słabościami i daleko nam do tych wiecznie
            uśmiechniętych mam ze zdjęć w różnej maści poradnikach. Zgadzam się również z
            tym, że najlepszą metodą na to "żeby nie zwariować" jest śmiech z samych siebie
            oby tylko się nie zapędzić za daleko.
            • mj77 Re: kama 29.10.05, 17:45
              ale to miało być wszystko trochę nie na serio. Jeśli miałybyśmy nie licytować się tu ze swoimi zwyrodnieniami to może chociaż pogadajmy ot tak sobie, co dziś robiłyśmy? Aby samotne zmęczone mamusie zasiadając do kompa wiedziały, że jest jakieś tam grono znajomych już innych mamuś, które czują to samo co one i z którymi można zwyczajnie pogadać. Bo nie każda najlepsza koleżanka odbierając telefon od młodej mamusi będzie chciała swobodnie pogadać. No bo niby o czym? A pewnie zaraz kąpiel, po co przeszkadzać, a może płacze akurat. To, że kiedyś razem chodziło się to i ówdzie i było fajnacko, nie znaczy, że tak będzie cały czas. Jestem już mamą i tak mnie postrzegają inni.
        • mj77 Re: no 29.10.05, 17:30
          ależ ja jestem wyluzowana. Inaczej nie powstałby ten klub. A ja wam powiem, że zywczajnie nie mam siły nigdzie iść. Mała śpi a ja wolę po necie pobuszować. W ciszy. Bez płaczu. Odciąganie mi marnie idzie, jak będę gdzieś wychodzić to tatuśko zrobi małej butlę NAN. Poza tym nasze dzieci są na pewno w innym wieku, nie każde można zostawić na en godzin
          • aga55jaga Re: no 29.10.05, 17:42
            mj77 napisała:

            > ależ ja jestem wyluzowana. Inaczej nie powstałby ten klub. A ja wam powiem,
            że
            > zywczajnie nie mam siły nigdzie iść. Mała śpi a ja wolę po necie pobuszować.
            W
            > ciszy. Bez płaczu. Odciąganie mi marnie idzie, jak będę gdzieś wychodzić to
            tat
            > uśko zrobi małej butlę NAN. Poza tym nasze dzieci są na pewno w innym wieku,
            ni
            > e każde można zostawić na en godzin
            -----------------------------

            No i o to kochana chodzi - odpoczywaj w ciszy ile tylkko dasz radę. Ja swoje
            już, że tak się wyrażę odbębniłam, tak, moje dzieci są już duże 5 lat i 18
            miesięcy) , ale co nie znaczy że mam ochotę czasami je w piwnicy zamknąć smile)
          • aga55jaga moofka i inne mamy ! 29.10.05, 17:43
            dobrej zabawy tobie i sobie życzę oraz wszystkim imprezującym dziś mamusiom
            (oczywiśmie bez swoich pociech)
            • moofka Re: moofka i inne mamy ! 29.10.05, 17:50
              aga55jaga napisała:

              > dobrej zabawy tobie i sobie życzę oraz wszystkim imprezującym dziś mamusiom
              > (oczywiśmie bez swoich pociech)
              ____________________________
              dzieki kochana smile

              ide a po drugim drinku nie bede myslec o tym, jak to wrednie urodzic sie
              kobietą w tym świecie
              ani o tym, ze kobiety w tym samym stopniu przyczyniają sie do tego, co i faceci
              gender i jesień najogolniej są powodem mojej frustracji ostatnio tongue_out

              ciekawe, czy ktorykolwiek facet idac na piwo, albo dając dziecku frytki
              mysli, ze jest wyrodny i hoduje w sobie wine wobec siebie, dziecka, zony,
              innych?
              nie,
              dlaczego wiec kobiety to robią?
              rozumiem, ze watek mial byc zartobliwy
              ale tak z samego smiechu sie niestety nie wzial
              zreszta, za czesto sie powtarza

              • mj77 Re: moofka i inne mamy ! 29.10.05, 18:50
                kurde, dziewczyny, po co to tak rozstrząsać? mój mąż jak usłyszał, że w necie zakładam taki wątek, szczerze się śmiał i powiedział, że na etacie założy podobny. Naprawdę nie możecie tego wziąć za żart? dziwię się troszkę

                Przyznaję, że 7 tugodni to jeszcze zbyt mało, aby wszystko u nas/u mnie było już cacy. Ale nie mam zamiaru się ani katować, ani katować dziecka. Łamię wszelkie zakazy typu nie dawać smoczka, kłaść spać do łóżeczka, karmić tylko piersią, nie jeść czekolady. Bo nie o to chodzi, abym czuła się uwięziona przez własne dziecko. I jeśli tylko będę miała ochotę wyjść na 5 godzin to sobie pójdę. I jest mi z tym dobrze. I myślę, że małej też, bo jakoś nie wyje całymi dniami i nocami. Właśnie ślicznie przysypia na drugiej ręce smile
      • kalina_p racja , moofka 29.10.05, 20:47
        ja sie wyrodna matka nie czuję, wrecz przeciwnie.
        A i połazic z biednym dzieckiem po supermarkecie lubie, i dosyc mam czasem, i
        tatusiowi zostawiam.
        O wyrodności to nie świadczy, raczej o moim zdrowiu psychicznymwink
    • agacz2905 Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 18:56
      Oczywiście, wyrodna matką się nie czuję wcale a wcale. Dziś akurat idę z
      butelką wina do dobrej koleżanki jeszcze z lat licealnych - przeprowadziła się
      niedawno z powrotem do rodzinnego miasta i wynajmuje mieszkanie tuż obok, w
      sąsiedniej klatcesmile. Zasadę mamy taką: o wszystkim, tylko nie o dzieciachsmile
      (ona podobnie jak ja jest mamą dwójki małych dzieci, z tym, że mamą okresowo
      samotną, bo mąż za chlebem wyjechał). Uwielbiam te nasze babskie wieczory,
      wspominamy stare czasy, albo obgadujemy naszych byłych i aktualnych facetówsmile.
      I to już jest chyba bardziej zwyrodniałe, niż sama 2-3 godzinna ucieczka od
      dzieci, hihi. Osobieście nie uważam bowiem, że kobieta powinna cokolwiek więcej
      przy dzieciach niż mężczyzna - szanowny tatuś danego dziecięcia. Mój mąż na
      szczęście uwaza tak samo, więc tu większych konfliktów brak. Natomiast moja
      zajadłość w tej materii bierze się z traumatycznych doświadczeń
      przedmałżeńskich, które skutecznie wyleczyły mnie z matko-Polkowego masochizmu.
      Otóż przed laty ponad siedmiu....ech, czy to zresztą ważne? Kto ciekaw, weźnmie
      i poczyta moje posty na "Strata dziecka..." pisane w roku ubiegłym. Pozddrawiam
      wszystkie "wyrodne" i...niech żyje bal!!!
      • mj77 Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 29.10.05, 19:04
        dziewczyny, Hanka urośnie jeszcze trochę i ide na miasto normalnie. Powiedzmy gdy skonczy trzy miechy pojde ze stara paczka ze studiow na balange. I wroce nad ranem o!
        bawcie sie dobrze szczesciary smile
        • edycia274 ja chyba wyrodna jestem 29.10.05, 19:32
          wkurzylam sie i zanioslam mala mojemu , ktory pije piwo i mial byc godz temu w
          domu......a ja siedze i odpoczywam.,,,a tydzien temu ja sie bawilam ale chyba
          juz za stara jestem smile)))))
          • marcysia51 Re: ja chyba wyrodna jestem 29.10.05, 23:03
            Ja też jestem wyrodna,siedzę przy kompie a mój mąż męczy się z dzieckiem które
            od tygodnia postanowiło nie spać wogóle.
            Jestem nieczuła na te wrzaski z pokoju (wrzeszczy oczywiście dziecko,bo nie
            chce spać,tatuś jeszcze zachowuje granice cierpliwości).
            • czajkax2 Re: ja chyba wyrodna jestem 30.10.05, 00:35
              A ja dzisiaj baaaardzo żałowałam ze jednak nie jestem wyrodna. zakneblowałabym
              i miała święty spokój. a tak jakieś głupie wyrzuty mnie dopadły i nie zrobiłam
              tego. miałam cały ,ale to calutki dzień jazgot(nawet na 5 min się nie
              zdrzemnęła w dzien).W dodatku sama,samiusienka w domu jestem9nie licząc
              pociechy). z tego zmęczenia to i zasnąc nie mogesad
            • mj77 Re: ja chyba wyrodna jestem 30.10.05, 02:05
              ja tez czesto tak mam. Tatus zajmuje sie mala, a ja sie wylaczam i nic nie slysze. A teraz mala je, a ja postanowilam miec cos z zycia i buszuje
    • mamapauli1 Re:ZAPRASZAM NA FORUM 29.10.05, 19:48
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32464
      To jest forum dla "wyrodnych rodziców"
    • lineczkaa Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 30.10.05, 11:49
      Zgłszam swoje członkostwo do Klubu Wyrodnych Matek smile) Wczoraj po kąpieli Leny
      (prawie 3 miesiące) zostawiłam ją tacie, sciągnęłam pokarm (na wszelki wypadek)
      i poszłam na miasto, byłam w trzech knajpach, wróciłam do domu o 4 rano,
      wytańczona, wymęczona i strasznie szczęśliwa !!!
      pozdrawiam
    • graziula Re: KLUB WYRODNYCH MATEK 30.10.05, 12:05
      I ja się dołączam, dziś rano moja Iga zamiast pospać jak zwykle po porannym
      jedzonku zaczęła fochy i tak się darła, że cały blok ją słyszał. Ja uparcie
      kładłam ją do łóżeczka a ona swoje. Potem oddałam ją tatusiowi i nagle cisza...
      Tatuś mówi:ona jest głodna. Jak może być głodna jak jadła 1 h temu 150 ml
      (karmię butelką). W końcu wycieńczona padła na moim ramieniu a po pół godziny
      zjadła 200ml mleczka z kleikiem. Chyba jednak była głodna.Skąd mogłam wiedzieć,
      że chce jeść, mogła powiedzieć, przecież jej nie żałuję. Pozdrawiam wszystkie
      wyrodne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja