mj77
29.10.05, 16:30
uroczyście otwieram wirtualny klub nie bardzo fajnych mam
żebyśmy się tylko teraz nie przeganiały ze swoimi zwyrodnieniami
poszłam dziś na spacer z Hanką do marketu, takie dwa w jednym, ona ma spacer i ja do ludzi wyjdę, a co najważniejsze w końcu mała zasnęła i dała mi spokój. Teraz tatuś wkłada w nią czopki, bo z kupką coś nie tak, a ja chciałabym się od tego wszystkiego wyłączyć i najpierw się wyspać koniecznie, a potem pójść ze znajomymi na piwo, jak za starych dobrych czasów, wrócić nad ranem, ech...