kaka272 11.11.05, 18:34 czy komuś sie dziś nudzi, czy to ja tylko taka smotna w ten weekendowy czas??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasper68 Re: puk, puk... 11.11.05, 18:48 Mi się nie nudzi ale właśnie odpoczywam po wyprasowaniu góry ubrań. Ale świętuję, nie ma co . No ale na dziś koniec z robotą. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka272 Re: puk, puk... 11.11.05, 19:06 to jak to sie relaksujesz po tak cięzkiej pracy,ja to z tych leniwych i jak nie mósze to sie nie przemęczam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: puk, puk... 11.11.05, 19:15 Właśnie siedzę przed kompem, poczytuję sobie różne fora i pojadam własnoręcznie upieczonego murzymka, popijam go kawą. A w perspektywie mam miły wieczór przed telewizorem - żeby tylko było co oglądać. Jeszcze nie zajrzałam do programu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka272 Re: puk, puk... 11.11.05, 19:20 masz racje jakis dobry filmik by sie przydała, ja mam sernik ale jakos nie mam na niego ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: puk, puk... 11.11.05, 19:36 Najwyżej obejrzę na DVD horror, ale mogę mieć po tym złe sny tym bardziej, że tydzień temu mieliśmy włamanie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
aga9982 Re: puk, puk... 11.11.05, 20:15 Hej, ja tez jestem sama tego wieczora.I strasznie sie nudze.Jednego kawalera juz posłałam do łóżka i juz smacznie sobie śpi.Młody niestety sie jeszcze wydziera.Spiewa na całe mieszkanie.Mąż brzęczy na gitarze gdzieś w Ostrowcu, a ja sama.A ciasta sobie niestety nie upiekłam.BUUU. Jutro musze nadrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
kejtka1 Re: puk, puk... 11.11.05, 20:22 Witajcie. Ja też dzisiaj sama. Dzieci już śpią na szczęście, mąż w pracy na noc. Ciasta nie piekę bo jestem na diecie i nie chcę żeby mnie "wołało". A w telewizji nuda. Mamy "domowe" Jaś i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
kaka272 Re: puk, puk... 11.11.05, 21:28 jakies pocieszenie w tym ,ze nie ja jedna samotna w ten wieczór,pozdrawiam Was wszystkie samotne kobietki( mój mały to teraz pójdzie się kompac i spać)bede po 22 jakby która chciała poklikać Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: puk, puk... 11.11.05, 21:55 A mojego męża dziś jakby nie ma. Podłapał jakieś przeziębienie i spędził cały dzień w sypialni. A że sypialnię mamy na poddaszu widziałam go tylko na posiłkach. Odpowiedz Link Zgłoś