Dodaj do ulubionych

nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele

17.11.05, 12:45
Nie umiem tańczyć tzn.bardzo sztywno tańczę, byłam kiedyś u kuzynki na
weselu parę razy spróbowałam i chyba zrobiłam sobie wstyd (jak widziałam
później kasetę to miałam niezły ubaw) Ale teraz nie jest mi do śmiechu , bo w
każdej chwili dostanę zaproszenie na wesele kuzyna i albo będę tańczyć robiąc
z siebie pośmiewisko albo nie będę tańczyć robiąc z siebie ponuraka, który
nie umie się bawić. Bardzo chcę iść na to wesele, gdybym umiała tańczyć to z
chęcią bym to robiła.
Czy jest jakiś sposób żeby się nauczyć, czy jak mam sztywne ruchy to nic mi
nie pomoże? A może podpowiedźcie czym się wymigiwać jak ktoś mnie poprosi do
tańca?
Obserwuj wątek
    • zonazona Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 12:57
      Wiesz co? Idź (przecież masz ochotę!), baw się, tańcz (patrząc na innych się
      nie rozkręcisz).
      Po prostu nie oglądaj później kasety............

    • bukiecia Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 12:58
      boze, u mnie jest tak samo! Tez sztywniak taneczny ze mnie straszny! Od zawsze
      mialam ten problem, nawet kurs tanca mi nie pomogl, tzn krokow jakichs tam sie
      nauczylam ale jak sie drygu nie ma to same kroki nie pomoga. A wesel troche w
      rodzinie juz mialam, czesto sie od nich wykrecalam - a to ze chora jestem, a to
      ze mam akurat urlop i wyjazd zaplanowany, a to ze inne wesele mam w tym dniu...
      No ale na niektorych weselach bylam, w koncu od wszystkich czlowiek sie nie
      wymiga. Z tym ze tanczylam glownie ze swoim facetem, z ktorym mielismy
      standardowe tance. A jak ktos probowal mnie poprosic to albo bylo to do wolnego
      (wtedy zatanczysz bo to proste) albo do jedynego tanca ktory umiem, a raz dalam
      dyla do kibelka jak widzialam ze tesciu chce mnie poprosic do tanca smile) Na
      szczescie zorientowalam sie ze chce do mnie podejsc zanim on sie zorientowal ze
      ja sie zorientowalam smile)
      A innym razem improwizowalam...smile
      Raz osmieszylam sie totalnie, pan mlody poprosil mnie do tanca a mnie sie tak
      nogi plataly ze myslalam ze ze wstydu sie spale!
      Wiesz, moze pozycz sobie od znajomych kasete z weselem i popatrz jak inni
      tancza, naucz sie tych tancow. Bo z tego co sie orientuje to na weselach
      glownie tanczy sie tance jedej na jeden, dwa na jeden i dwa na dwa...
      Sama chetnie bym potrenowala, moze ktos nam tu pomoze...?
      pozdrawiam
      • lila1974 Re: bukiecia i mamutek 17.11.05, 13:06
        Skoro jesteście już we dwie, to zorganizować się w pare i dawaj do nauki.
        Działa, kochane, działa.
        Mój narzeczony (teraźniejszy mąż) wtulony w przyszłego teścia trenował przed
        weselem walca, bo się mnie zachciało odstawić, choć raz, prawdziwy występ.
        Nauka w las nie poszła smile, choć w konsekwencji orkiestra oczywiście pojechała
        Sewerynem Krajewskim w pierwszym tańcu, o co mam żal po dziś dzień ;P
    • 18_lipcowa Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 13:08
      Czym się przejmujesz?
      Ja też tanczyc nie umiem ale chodziłam i chodze na dyskoteki i wesela.
      Po prostu nie tancze, albo robie to jak sie juz napije i wtedy mi wszystko
      jedno.
      I mam gdzies czy mnie ktos uzna za ponuraka bo nie tanczę ( umiem sie dobrze
      bawic i nie tancząc) albo czy ktos uzna za koślawca bo zle tanczę.
      Olej to - idz na wesele -nie musisz przecież tanczyć z kazdym kto Cię poprosi.
      Mów nie i tyle. Nie musisz miec ochoty tanczyc z podpitym wujkiem.
      Olej to za kogo i kto Cię uzna.
      • bukiecia Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 13:51
        ale wiesz, glupio jest przesiedziec cale wesele i odmawiac kazdemu kto cie
        poprosi.. Wszyscy tancza a ty siedzisz przy stole i co? Oczywiscie zawsze mozna
        sie dolaczyc do jakiegos koleczka albo wezyka...smile
        Ale jak poprosi pan mlody to glupio odmowic prawda? i co wtedy?
        • 18_lipcowa Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 14:03
          Co Ty dajesz?
          Jak głupio? Jej święte prawo.
          • bukiecia Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 14:19
            czy ja mowie ze prawa nie ma? Oczywiscie ze jej swiete prawo ale nie o to
            dziewczynie chodzi. Bo to ze ma prawo odmowic to wie, tylko pyta jak ma odmowic
            zeby nie musiala czuc sie zawstydzona.
            Wyobrazasz sobie sale tanczaca, wszyscy sie bawia a ty siedzisz sama przy stole
            juz kolejna piosenke, co ktos cie poprosi to mowisz "nie", "Dlaczego?" "bo nie
            mam ochoty"
            I tak przez cale wesele?
            • 18_lipcowa Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 14:27
              Ja się nie wstydzę jak komuś odmawiam i nie widze by ta osoba tez sie
              wstydziła, z resztą wisi mi jak ona sie poczuje. Mam prawo odmówić.
              Co do wesel - nigdy prawie nie ma tak że wszyscy tanczą a stoły puste,
              najczęsciej pół sali się bawi, pół żre i chleje.
              Nie sądzę by autorka wątku została sama przy stole.
            • dwochbudrysow Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 18.11.05, 22:48
              A ja uwielbiam i umiem tanczyc zwłaszcza z moim mężem, a najbardziej wkurza mnie na weselach,że faceci zaczynaja mnie prosic do tańca jak już zdrowo popiją. Ten ich cudowny oddech i plączące się nogi i o wywrotkę łatwo. Na szczęście mój już to wie i jak widzi chwiejnego tancerza porywa mnie w drugi koniec sali.
              Jeśli więc nie chcesz, to nie tańcz. Spędź czas na miłych rozmowach z rodziną, której długo nie widziałaś. Weselić można się w rożny sposób.
    • weronikarb Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 14:11
      mamutek masz sztywność bo o tym myslisz. Widac to u dziewczyn jak sa spiete
      tancem i poprostu jakby liczyly kroki w tancu.
      Kobieta ma naprawde super bo nie musi umiec tanczyc wystarczy dostosowac sie do
      partnera.
      Wypij sobie na rozluznienie/humorek i poddaj sie melodii to naprawde pomaga.
      Nigdy nie uczylam sie tanczyc, a zawsze jakos tak chwalono.
      Trafial sie tancerz z ktorym nie dalo sie tanczyc np. moj tesc. Jest wzrostem
      mniejszy odemnie i jakos nie potrafilam dotrzymac mu kroku i oboje doszlismy do
      wniosku ze jesli chodzi o taniec to my razem juz nie pobalujemy smile
      Pierwsze takty i kroki muzyki to jest potykanie sie bo od razu nie zlapiesz
      rytmu i dlatego sztywnosc.
      Nie martw sie baw sie zreszta kto na to patrzy oprocz Ciebie??? Na ogol nie
      zwraca sie na to uwagi naprawde. Idz i szalej smile
    • k528 Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 14:18
      Ja tam też nie umiem, chodzę na wesela ile wlezie, bawię się świetnie i nie
      przejmuję się kasetami, najważniejsze że miałam kupę dobrej zabawy
    • liberata Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 17.11.05, 21:37
      Nie umiesz tańczyć bo tego nie robisz. Z tańcem jak z wszyskim - trzeba
      poćwiczyć. I nie na kursach - taz, dwa, trzy, tylko w żywiole, z radością, bez
      wstydu. Łap każdą okazję do zabawy, połkniesz bakcyla i poczujesz, że tańczysz
      wspaniale!
    • kulawa.stonka Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 18.11.05, 23:16
      Ratunek jest jeden- golnij sobie ze dwa kielichy (za zdrowie pary młodej) to i
      tańczyć się nauczysz. U mnie pomaga!!!!
    • vatum Re: nie umiem tańczyć-zaproszenie na wesele 19.11.05, 23:04
      Gdybyś poszła z jakimś kuplem byloby ci łatwiej. Byłam na weselu ze znajomym - on mnie zaprosil. Ani ja ani on ni w ząb, zero krokow. On w prawo, ja do przodu, mało się nie pozabijaliśmy o własne nogi. W końcu wyszliśmy na zewnątrz i ustaliliśmy kilka kroków, ktore będziemy powtarzać, przećwiczyliśmy, ludzie wychodzili odetchnąć świeżym powietrzem i gapili się z uśmieszkami jak uczymy się tańczyć. Bylo sporo śmiechu a potem dłuuugie tańce. Podejdź do tego na luzie. Udawaj zwichniętą kostkę czy lekka kontuzję kolana i fiu! Nie martw się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka