Drogie Mamy,
mój 20 miesięczny synek od sierpnia /odkąd to spędził z tatą tydzień urlopu/
stal się tatusiowym synkiem....obydwoje z męzem pracujemy, w dzień maluch
jest z nianią, ktorą bardzo lubi,a wieczory spędzamy wspólnie poświęcając mu
praktycznie każdą chwilę /ja lub mąż na zmianę/...i wiem że przemawia przeze
mnie teraz zazdrośc, ale mam wrażenie, że synek bardziej ostatnio lgnie do
taty; jak zostanie ze mną to często powtarza 'tata, tata' /jeszcze nie mówi
zbyt dużo/, jak się budzi rano a męża nie ma w sypialni to go wola /nawet jak
jestem/ i faworyzuje go tak ogólnie; czasami mam wrażenie, że jak jest mąż to
mnie mogłoby nie być; chociaż wieczorami to mnie ciągnie do swojego pokoju i
zabawek

))z jednej strony mnie to cieszy, a z drugiej smuci; bo jednak
jestem o to zazdrosna nawet zaczełam się zastanawiać czy fakt, że nie
rodziłam naturalnie i krotko karmiłam moze miec na to wpływ...ale to już
chyba przesada
nie mogę też jednak powiedzieć, że mam zły kontakt z dzieckiem; może bardziej
na to zwróciłam uwagę, kiedy poczytałam na forum że dzieci na ogół nie chcą
się odkleić od Mam; a u nas jest raz jedno raz drugie na topie, ale ostatnio
zdecydowanie mąż
może Wam niepotrzebnie zawaracam głowę, bo to normalne
ale napiszcie na pocieszenie czy u Was też tak bywało?