Dodaj do ulubionych

Autyzm od kolyski

19.02.06, 22:27
Chcialabym poznać mamy, które mają dzieci autystyczne. Słyszalam, że autyzm
zaczyna się już w wieku niemowlęcym, że są wtedy pierwsze sygnały. Czy z
waszymi dziećmi było tak samo? Czy wasze dzieci były w niemowlęctwie spokojne
czy wręcz przeciwnie -agresywne?
Obserwuj wątek
    • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 07:38
      autyzm nie zaczyna się od kołyski
      • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 08:17
        Autyzm zaczyna się od kołyski...
      • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 08:21
        Wielu specjalistów uważa, że nawet jeśli pełne objawy wystapiły nie pzred 12 a
        po 12 miesiacem życia, to na podstawie wywiadu z rodzicami można wyodrębnić
        takie zachowania, ktore na autyzm wskazywały w zasadzie od momentu noworodka.
        Nie ma jednoznacznych dowodów na to, skad bierze się autyzm. Jesli prawdą jest,
        że jego przyczyną są zmiany w mózgu, jesli np. może być wynikiem
        niedotlenienia, to znaczy,że mamy z nim do czynienia od samego początku.
        Proponuję poczyać "Małe dziecko z autyzmem" Pisuli.
        Magda - mama Kuby. Kuba ma autyzm.
        • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 08:52
          chodziło mi o jednoznaczne objawy po których należy się niepokoić.dzieci moga
          zachowywać sie tak samo,jedne mają autyzm a drugie nie
          • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 08:53
            Jasne...gdyby dało się tuż po porodzie powiedzieć: u tego maluszka to autyzm to
            rehabilitacja, makymalnie skuteczna, mogłaby zacząć się praktycznie od razu...
            • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 09:01
              widzisz,nie jestem niedouczona ale u mojego dziecka nie było widać,że coś jest
              nie tak i nie było jakiegos przełomu a jest z pogranicza autyzmu.nie chce
              straszyć młodych matek,bo rzadko są jednoznaczne objawy
              • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 09:21
                Ja też jestem niedouczona. Też tego nie widzialam. Ale wiem, z opowieści innych
                mam, że np. w Krasnalu terapeutki są w stanie wychwycić takie symptomy. Być
                moze dlatego, że są na nie ukierunkowane.
                • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 09:37
                  no spróbuję powiedzieć co mnie niepokoiło.patrząc synowi w oczy czułam,że jest
                  inny,był niedotleniony i miał obrzęk mózgu,ale rozwijał sie bardzo dobrze i
                  według lekarzy trudny poród nie pozostawił śladu.kontrole neurologiczne
                  zakończyliśmy jak miał2,5 roku ,bo był zdrowy.wiedziałam,że moze być jakiś ślad
                  po porodzie ale nie był jakos nadpobudliwy,nie był tez za bardzo
                  spokojny,porównując do innych dzieci nie miałam do czego się przyczepic.tylko
                  nie interesował się dziećmi,jak jakiś maluch zabrał zabawkę to odwracał się i
                  bral drugą.teraz wiem,że to może być jeden z objawów ale nie musi.coś co może
                  byc objawem moze równie dobrze być cechą charakteru,dlatego nie ma co straszyć.z
                  resztą u każdego dziecka przebiega inaczej.niektóre dzieci rozwijają się
                  prawidłowo do dwóch lub trzech lat,a potem się cofają.autyzmu nie da sie tak
                  łatwo zdefiniować.
                  • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 09:52
                    Mnie niepokoil tylko brak rozwoju mowy. Wszędzie piszą, że następuje regers - u
                    nas nie nastapil, bo Kuba nigdy nie zaczał mowić. Dziś jestem mądrzejsza o
                    diagnozę i wiele ksiazek i wiem, że są cechy, ktore bagatelizowalam ( teraz
                    bardzo możlwie,ze przeceniam ) a ktore pod hasło "autyzm" można spokojnie
                    podciągnąć. Moj syn zawsze byl takim grzecznym chlopczykiem o anielskiej
                    twarzy wink
                    • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 10:05
                      mój mówił i mówi.wszelkie niepokoje kierowałam do neurologa i nic.wiesz co mówią
                      na matki,które doszukuja sie u dzieci wydziwianych chorób.młody skończył 11 lat
                      i dopiero teraz diagnozuje go w prywatnym ośrodku,psychiatrzy tez sie nie
                      dopatrzyli,psycholodzy też.moj ojciec dziwnie na mnie patrzy,bo ma takie pojecie
                      o autyzmie jak większość ludzi nie dotkniętych problemem.mogę sie założyć,że jak
                      trafi sie któreś inne dziecko to będzie o tym wiedziec nawet jeśli nie bedzie
                      umiała tego nazwać.stawiam na intuicję,każda matka powinna znac swoje dziecko
                      najlepiej i na pewno zauważy czy coś jest nie tak
                    • izah3 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 10:10
                      dzięki za odzew, podjełam ten temat nie z przypadku, otóż niepokoi mnie czasami
                      zachowanie mego synka.Jak był mały to nie lubiał się tulić,nie gaworzyl,był
                      smutny i cichy. Teraz się zmienił jest wesoły, zaczepny, przebojowy.Zaczął
                      sylabizować ma-ma ta-ta.Czasami jednak niepokoi mnie jego spokój,w nowych
                      sytuacjach jest cichy -musi się do nich przyzwyczaić.Jest bardzo wrażliwy na
                      dotyk. Neurologicznie jest wszystko w porządku. Może to taki charakter,co o tym
                      myślicie drogie mamy?Psycholog stwierdził, że nie mam się czym przejmować, bo
                      synek jest bardzo kontaktowy. Tylko czasem te zachowania mnie nie pokoją. Może
                      jestem przewrażliwiona.....
                      • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 11:00
                        Moj synek też jest nizwykle kontaktowy. Byly u nas panie, ktore zajmują się
                        zawodowo rehabilitacją dzieci z autyzmem i powiedzaly, ze nie sądziły, że to o
                        niego chodzi. W ogole jest bradzo "spoleczny" Bawi się "chodzi ran nieborak"
                        każe robić sobie i wymiennie robi komuś, bawi się w baran baran tryk.
                        Po "chińsku" mowi bardzo dużo. Lubi ludzi, wita sie z nimi, jak jest w nowym
                        miejscu, gdzie są dzieci ( o ile nie jest to cala groamda ) to zaczepia
                        dzieci , patrzy w oczy ( ale dość szybko ucieka wzrokiem ) gada do nich. w
                        ogóle ma dużo cech, ktore zawsze wydawaly mi się zaprzeczać autyzmowi. Ale ma
                        diagnozę : Autyzm sad U mnie neurolog do samego konca twierdzial, że Kubuś
                        autyzmu nie ma. W CZD został zdiagnozowany jako zdrowy. Jednakk bylam uparta i
                        brnęłam dalej i doczekalam się diagnozy, jakiej się spodziewalam. Kuba za
                        miesiąc bedzie miał 3 lata.
                        • izah3 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 11:16
                          To co takiego cię niepokoiło, że brnełaś dalej szukać diagnozy. Skoro maly jak
                          piszesz jest kontaktowy, uśmiechnięty, bawi się w różne zabawy. Co ci się nie
                          podobało w jego zachowaniu?I od kiedy?
                          • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 11:28
                            Kuba nie mowił, wydawał się "głuchy" można było do niego gadać a on nic ale np
                            blyskawicznie reagował na dzwonek u drzwi. Poza tym nie reagował na polecanie
                            typu : pokaż światełko. Nie pokazuje palcem ( uczy się ) tylko całą dłonią.
                            Miał etam ( niedawno, i już pzrestaje ) ukladania samochodów i klocków ( tylko
                            tych ) w rzędy. Sprawdzalam wszystko, co się dalo, więc autyzm , siłą pędu też
    • gemmavera Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 11:16
      Jak już dziewczyny pisały, nie ma jednoznacznego wzorca zachowań niemowląt, u
      ktorych rozwija się autyzm.
      Moja córka jako niemowlę była dość płaczliwa, miała kolki, lubiła usypiać na
      rękach, źle spała nocami... Najlepiej uspokajała się huśtana w foteliku
      (zreszta miłość do huśtawek została jej do dziś smile). Najpierw myslałam, ze to
      kolki, potem że to zęby - a potem brakło mi już pomysłów. wink
      Około pierwszych urodzin, kiedy córka nauczyla się siadać (bardzo późno siadała
      - miała ponad 11 miesięcy) przyszła zmiana: zaczęła się bawić sama i nie
      wymagała zbyt wiele naszego zainteresowania. Miałam tzw. złote dziecko - cisza,
      spokój, wystarczyło jej dać klocki, książeczki, starą klawiaturę czy po prostu
      pudełko z drobiazgami. Nawet pamiętam, jak pisałam post na starym eDziecku
      pytając, kto jeszcze ma spokojne dziecię... I wtedy wszyscy mi pisali, że mam
      super i powinnam się cieszyć, że mam taki luz. smile) No to się cieszyłam...
      Jednocześnie jednak noce ciągle były fatalne - kilka pobudek to była norma.

      Było jeszcze kilka symptomów, które teraz wydają mi się oczywiste - wtedy nie
      przywiązywałam do nich wagi - ale nie chcę się tu rozpisywać. smile

      Ale nie jest powiedziane, że jeśli dziecko jest spokojne i nie lubi sie
      przytulać, to coś musi być nie tak. Dziecko autystyczne w niemowlęctwie może
      być bardzo spokojne lub przeciwnie, bardzo płaczliwe i nerwowe - albo
      zachowywać się jak najzwyklejsze niemowlę pod słońcem. Nie ma reguły, dlatego
      proponuję nie martwić się na zapas - tym bardziej, że z tego, co czytam,
      jesteście pod opieką psychologa.
      POzdrawiam smile
      gemma
      • joanna9920 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 12:33
        twojemu dziecku może nic nie być ale dobrze,że wiesz czego ewentualnie możesz
        się spodziewać
    • niebieskadziewczyna Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 12:49
      Corka mojej znajomej (z ktora spedzam duzo czasu, ze wzgledu na podobny wiek
      naszych pociech) ma autyzm. Dowiedzieli sie okolo jej drugich urodzin. Ale
      podejrzewalysmy (ja i jej mama) wczesniej. Kasia byla cichutka i bardzo
      niesmiala. Nigdy nie patrzyla w oczy. POtrafila siedziec z jedna grajaca
      zabawka przed 2-3 godziny i przyciskac jeden guzik. Miala obsesje na punkcie
      takiej jednej zabawki grajacej, bala jej sie, ale nie chciala spuscic z oka.
      Potrafila przez 3 godziny chodzic wokol tej zabawki, ale gdy tylko chcialas jej
      podac do rak ta zabawke to uciekala z placzem. Nie mowila ani slowa do dwoch
      lat. Gdy tylko zmoczyla rekaw trzeba bylo ja przebrac bo plakala histerycznie.
      W ogole nie zwracala uwagi na inne dzieci lub doroslych, gdy ktos probowal sie
      z nia bawic, odchodzila lub plakala. Lubila byc sama. Gdy podano jej w talrzyku
      platki cheerios wymieszne z paluszkami i rodzynkammi, sortowala wszystko na
      trzy kupki. Tak samo z klockami, zawsze ukladala klocki w rzedy kolorami. W
      wieku 2 i pol roku znala wszytskie litery i cyfry, potrafila wlaczyc sobie
      ulubione bajki na dvd i ulubione plyty na cd. Gdy tylko ja zdiagnozowano,
      zaczeto terapie, co dzien po dwie godziny. Dzis Kasia ma 4 lata i nie ktorzy
      jej znajmoi nie wiedza ze ma autyzm. Papla bez przerwy, Smieje sie, uwielbia
      bawic sie z ludzmi.
      Jest troche wolniejsza od innych dzieci, ale mysle, ze wszystko jest na
      najlepszej drodze.
    • magdab311 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 14:15
      Trochę czytałam ostatnio o autyzmie i tam pisało ze jest to choroba
      nieuleczalna. Ale coraz częściej wczytam właśnie na różnych forach o mamach,
      które wyprowadziły z tego swoje dzieci. Czy da się, co niektóre dzieci wyleczyć
      z autyzmu? Przynajmniej na tyle żeby chodziły do normalnej szkoły, kiedyś
      podjęły normalną prace i były zupełnie samodzielne? I mam jeszcze jeno pytanie.
      Mój 20 miesięczny synek jest bardzo nieśmiały w stosunku do obcych. Jak ktoś
      obcy do niego zagaduje opuszcza głowę i udaje ze go nie widzi i nie słyszy,
      później jak się z ta osobą oswoi jest wszystko dobrze? Czy to może być jakiś
      niepokojący sygnał czy to po prostu nieśmiałość?
      • gemmavera Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 14:48
        Magda, bardzo wiele zależy od stopnia zaburzeń i tego, jak dziecko zareaguje na
        ewentualną dietę, terapię itd. Z tego, co czytałam, wiele dzieci zaburzonych w
        głębokim stopniu udaje się wyprowadzić do stopnia lekkiego - mówią, chodzą do
        szkoły, mają kolegów itd. A z takim autyzmem wysokofunkcjonującym można żyć
        prawie zwyczajnie. Mówi się, że Einstein miał własnie taką lżejszą formę
        autyzmu - zespół Aspergera. A wiadomo, że żył normalnie, miał rodzinę, a do
        tego teraz zna go cały świat. smile

        Mozliwe, że osoba "wyprowadzona" z autyzmu nigdy nie będzie brylować na
        salonach i będzie uchodzić za nieco dziwaczną - ale w końcu kto powiedział, że
        wszyscy muszą być przebojowi i wygadani? smile)
      • gemmavera Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 14:50
        A co do 20miesięcznego nieśmiałego dziecka, to nie martw się - w tym wieku to
        zupełnie normalne. smile
        • izah3 Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 17:31
          Słyszałam, że dzieci autystyczne mają nieprawidłowy zapis w pracy mozgu,
          tomografia komputerowa jest nieprawidlowa.Czy to prawda?
          • gemmavera Re: Autyzm od kolyski 20.02.06, 21:09
            izah3 napisała:

            > Słyszałam, że dzieci autystyczne mają nieprawidłowy zapis w pracy mozgu,
            > tomografia komputerowa jest nieprawidlowa.Czy to prawda?

            U części dzieci można wykryć jakieś mikrouszkodzenia mózgu - z reguły dotyczy
            to dzieci z niedotlenieniem okołoporodowym, wcześniaków (oczywiście nie
            wszystkich) itd. Niektóre mają też nieprawidłowy zapis eeg. Ale nie jest to
            żadną regułą. Moja córka miała i rezonans, i EEG - obydwa badania wyszły w
            normie.
            • sewerynki Re: Autyzm od kolyski 21.02.06, 14:11
              Jedną z najtrudniejszych spraw we wszystkich podejrzeniach co do mojego syna
              była reakcja otoczenia. Jestem matką która czuła że jest cos nie tak, ze jest
              inny - zbyt inny. Naturalną potrzebą wtedy jest rozmawianie o tym, dzielenie
              się, nazywanie uczuć, szukanie pomocy i diagnozy. I wtedy zaczyna się bariera
              wszsytkich na około którzy uspokajają, bo ktoś zaczął mówić jak miał 3 lata itd
              itp. bo on patrzy w oczy albo z drugiej strony - karcący wzrok innych matek
              kiedy mój syn dostawał swojego szału na placu zabaw itp - jak sobie dziecko
              wychowałaś, to twoja wina, każde zachowanie złe dziecka jest winą rodziców, ich
              brakiem konsekwencji itp itd.

              U mnie syn ma 3,2. Mamy od września terapię która przynosi efekty, na papierku
              wpisano stan zagrożenia autyzmem, daj Boze i o to się modlę żeby to wszystko
              było przeszłością i mój syn był zdrowy i wyszedł z tego. Nawet jeśli jego
              problemy nie będą autyzmem - to terapia którą ma nic mu nie zaszkodzi - a tylko
              pomoże. Diagnoza więc nie do konca jest potrzebna - bo nie wiele zmienia - i
              tak trzeba z dzieckiem dużo pracowac.
    • galela Re: Autyzm od kolyski 21.02.06, 17:07
      Z autyzmem jest tak, że dziecko może mieć objawy od urodzenia a może być
      wszystko w porządku do 3 urodzin. Generalnie jest tak że im póxniej się pojawi
      tym lepsze są rokowania.
    • izah3 Re: Autyzm od kolyski 21.02.06, 19:10
      A czy są jakieś cechy fizyczne <chodzi mi o wygląd>, które mogłyby wskazywać,że
      dziecko może mieć autyzm?Proszę o odpowiedz drogie mamy. Słyszałam coś o
      paluszkach, o stopach.Czy to prawda?
      • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 11:22
        Czysto teoretycznie - tak, są takie cechy. Dzieci z autyzmem ( mocno
        nasilonym ) mają większe głowy niż inne dzieci i uszy osadzone trochę wyzej,
        uszy są duże i raczej okrągłe.
        Często dzieci chodzą na palcach - związane jest to z nadwrażliwością dotykową
        Często też przyjmują nietypowe pozy.
    • lollypop Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 02:40
      Autystyczne dziecko ktore ja znam zdradzalo pewne cechy wskazujace na autyzm
      juz od kolyski - np. nigdy nie wyciagal raczek do mamy, byl obojetny na
      pieszczoty. Usmiechal sie zawsze ale to jest taki usmiech jakby do siebie,
      taki przylepiony, nie kontaktowy. Mowic zaczal w wieku trzech lat, wczesniej
      nie mowil nic. Mowi gramatycznie ponad wiek ale czasami niezrozumiale. Obsesje
      przechodzi rozne, w wieku dwoch lat na spacerze jego rodzice musieli przystawac
      przy kazdym zaparkowanym zamochodzie, on pokazywal na niego (nie pamietam czy
      raczka czy palcem ale chyba palcem) i trzeba mu bylo powiedziec marke, jak sie
      rodzic pomylil to zaczynal krzyczec. Ustawial zabawki rzedem, nie pozwalal
      innemu dziecku dotknac swoich zabawek, do dzis (5 lat)jedyne zabawy z innymi
      dziecmi jakie uznaje to gonitwa albo popychanie sie wzajemnie na hustawkach.
      Ruchy ma czesto bardzo chaotyczne, nie chodzi tylko biega i jakos tak skacze w
      bok jak pajaczek. Jest bardzo inteligenty ale tak jakos konstrukcyjnie, tam
      gdzie nie trzeba wyobrazni. Czyta, liczy do tysiaca, dodaje i odejmuje, buduje
      jakies niesamowite konstrukcje z klockow, uklada puzzle na 100 kawalkow. Za to
      biorac zabawke typu ludzik, batman, bob budowniczy czy inne takie z ktorymi moj
      syn uklada cale scenariusze, rzuca nia tylko o sciane piszczac albo smiejac
      sie. W piaskownicy czy budujac nie uznaje prob dolaczenia sie do zabawy przez
      inne dzieci, reaguje agresja. Agresja reaguje tez na zle zaprezentowany
      posilek, jak szynka na kanapce krzywo lezy to bije mame po glowie. Spal zawsze
      zle, jak obudzi sie w nocy to potrafii nie zasnac przez nastepne dwie, trzy
      godziny. Do niedawna nie pozwalal obciac wlosow, do dzis placze przy myciu
      glowy i obcinaniu paznokci.

      No wlasnie, i jak tu prawidlowo odczytac takie znaki, z ktorych widzimy czasami
      tylko kilka? Ja znajac te wszystkie manifestacje autyzmu od znajomej
      zastanawiam sie czasami czy nie powinnam sie martwic ze moj 20-sto miesieczny
      synek tez nie znosi obcinania i mycia wlosow, dotykania go przez lekarke. Ale
      paznokcie juz opanowalismy, tez kiedys krzyczal a teraz juz nie. Zaglada
      wszystkim w twarze, jest bardzo kontaktowy, zaczyna normalnie mowic, lubi sie
      przytulac i szybko reaguje na polecenia. Czasami chyba te nasze ludziki maja po
      prostu rozne dziwne upodobania, ale szkoda ze nie ma jednoznacznego testu ktory
      pomoglby nam mamom w jak najwczesniejszej diagnozie i interwencji.
    • maw51 Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 11:06
      coś takiego znalazłam:

      Kryteria diagnostyczne autyzmu w kolejnych wersjach
      www.dzieci.bci.pl/strony/autyzm/dsm.html
      i jeszcze to
      www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=8eb6a92238b0a07b71846e452911c1d1;act=ST;f=12;t=575

      • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 11:23
        Pod większość tych kryteriów mój syn nie podpada. A ma zdiagnozowany autyzm.
        Nawiasem mówiąc, źle się stało wg mnie, że nie diagnozuje się już na "cechy
        autyzmu" a tylko na autyzm, bez rozgraniczenia, jak bardzo "zaawansowany" jest
        autyzm
        • gemmavera Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 12:10
          magdalenkaaa78 napisała:

          > Nawiasem mówiąc, źle się stało wg mnie, że nie diagnozuje się już na "cechy
          > autyzmu" a tylko na autyzm, bez rozgraniczenia, jak bardzo "zaawansowany"
          jest
          > autyzm

          Autyzm to choroba - a więc albo się ją ma, albo nie. smile Jedni mając grypę leżą
          plackiem z czterdziestostopniową gorączką, bólem gardła i katarem - gigantem, a
          inni mają ledwie stan podgorączkowy i lekki katarek - co nie oznacza, że ci
          drudzy mają "cechy grypy". wink)

          > Pod większość tych kryteriów mój syn nie podpada. A ma zdiagnozowany autyzm.

          Magda, wydaje mi się, że Twój syn musi podpadać pod podane kryteria DSM, skoro
          zdiagnozowano u niego autyzm... Może po prostu jego zachowania nie są dla
          Ciebie tak oczywiste. Dlatego własnie nie rodzice, a fachowcy powinni
          diagnozować autyzm - bo tylko oni potrafią odpowiednio zinterpretować
          zachowania dziecka i wrazie czego "podpiąć" je pod odpowiednie kryteria
          diagnostyczne. Nikt przeciez nie diagnozuje autyzmu jedynie 'na oko'.
          • magdalenkaaa78 Re: Autyzm od kolyski 22.02.06, 12:20
            I masz rcję i nie masz. Syn był diagnozowany przez dwa dni. Jedengo był w
            dobrym nastroju i zachowywał się, powiedzmy, naturalnie. Następnego był
            ewidentnie w złym nastroju i nie miał ochoty wspólpracować, nie wykonywał
            czynności, ktore normalnie wykonuje. Podczas wydawania diagnozy dowiedzialam
            się, że pierwszego dnia były pewne że nie ma ( ona, czyli osoby badajace ), a
            drugiego sądziły, że ma.
            Syn był też diagozowany na odziale Psychiatrii w CZD , autyzmu nie stwierdzono.

            Autyzm to cały zespół cech w różnym nasileniu, wg mnie ważne jest, aby
            kalsyfikować i dzielić bo nie wsztstkie dzieci rehabilituje się tak samo,
            wszystko zależy od tego, jakie dziecko ma deficyty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka