czasami mam wrażenie, że wyłącza mi się myślenie

)) wyprałam sobie ciuchy
mojego dziecka w jasnych kolorach, z moimi bluzkami w jasnych kolrach i na
dodatek wrzuciłam też swoją bluzką w kolorze zielonym

kuźwa, jakim cudem
zaliczyłam ten kolor do jasnych - bijcie mnie - nie wiem. Po wypraniu w 40
stopniach wyciągnęłam z pralki ciuszki mojego dziecka w kolorze
jasnozielonym, moje bluzki i koszule do pracy w kolorze jasnozielonym i
neinaruszoną bluzkę winowajczynię w kolorze ajk najbardziej zielonym

)) I
wściekła byłam jak bąk. I co? Spoliczkować się przed lustrem? Ech... Kiedyś
wygotowałam swoje dwa ukochane swetry

Potem jeden mógł okryć mojego męża
razy dwa

))
Pociszcie koleżanki, że też macie zaćmienia umysłu