siasiuszek
10.10.06, 12:49
Ja również mam pytanko odnośnie psa. U mojej teściowej jest duży mieszaniec
(mieszanka rottweiler z bernardynem lub czymś jeszcze). Pies jest łagodny
nigdy nie wykazywał nawet cienia agresji, a ponieważ moja teściowa ma
nastoletnie dzieci często znajdują się w nim obce osoby na które to ten pies
również w żaden sposób nie reaguje. Mojego 2 letniego synka również zupełnie
ignoruje chodzi koło niego tak jak by go nie było, mały również go nie
zaczepia czasami tylko poklepie go po tyłku ale na to pies też nie reaguje.
Jedyną reakcja jaką wskazuje w stosunku do dziecka jest tylko w tedy gdy
synek ma ciasteczka w ręce i jak sie zagapi (pies i synek są prawie tej samej
wysokości)odbiera mu ciasteczka. Nie robi tego nachalnie ale jeżeli synek nie
zauważa to nagle to ciasteczko z ręki znika jeżeli zareaguje choćby
cofnięciem reki to pies rezygnuje z chęci zagarnięcia ciasteczka. Znają sie
dobrze bo bywamy tam prawie co drugi dzień. Oczywiście nie ufam do końca temu
psu tym bardziej że przerażają mnie jego rozmiary. Bardzo prawdopodobne że
jak pójdę do pracy mój synek będzie co drugi tydzień zostawał u teściowej.
Dlatego moje pytanie jest takie. Czy powinna udać się do jakiegoś specjalisty
od psów aby on zaobserwował czy dziecko jest przy tym psie bezpieczne lub
wdrożyć u tego psa jakieś szkolenie w tym kierunku. Jak myślicie co oznacza
dla psa zupełne ignorowanie mojego dziecka? Czy myśli że jest w hierarchii
wyżej od niego?