Dodaj do ulubionych

Duży pies u rodziny

10.10.06, 12:49
Ja również mam pytanko odnośnie psa. U mojej teściowej jest duży mieszaniec
(mieszanka rottweiler z bernardynem lub czymś jeszcze). Pies jest łagodny
nigdy nie wykazywał nawet cienia agresji, a ponieważ moja teściowa ma
nastoletnie dzieci często znajdują się w nim obce osoby na które to ten pies
również w żaden sposób nie reaguje. Mojego 2 letniego synka również zupełnie
ignoruje chodzi koło niego tak jak by go nie było, mały również go nie
zaczepia czasami tylko poklepie go po tyłku ale na to pies też nie reaguje.
Jedyną reakcja jaką wskazuje w stosunku do dziecka jest tylko w tedy gdy
synek ma ciasteczka w ręce i jak sie zagapi (pies i synek są prawie tej samej
wysokości)odbiera mu ciasteczka. Nie robi tego nachalnie ale jeżeli synek nie
zauważa to nagle to ciasteczko z ręki znika jeżeli zareaguje choćby
cofnięciem reki to pies rezygnuje z chęci zagarnięcia ciasteczka. Znają sie
dobrze bo bywamy tam prawie co drugi dzień. Oczywiście nie ufam do końca temu
psu tym bardziej że przerażają mnie jego rozmiary. Bardzo prawdopodobne że
jak pójdę do pracy mój synek będzie co drugi tydzień zostawał u teściowej.
Dlatego moje pytanie jest takie. Czy powinna udać się do jakiegoś specjalisty
od psów aby on zaobserwował czy dziecko jest przy tym psie bezpieczne lub
wdrożyć u tego psa jakieś szkolenie w tym kierunku. Jak myślicie co oznacza
dla psa zupełne ignorowanie mojego dziecka? Czy myśli że jest w hierarchii
wyżej od niego?
Obserwuj wątek
    • a.lenard Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 12:55
      troszkę się uśmiałam twoimi pytaniami. Chcesz oddać psa rodziny, nie swojego,
      na szkolenie bo twojemu dziecku zabiera ciasteczka? big_grinDD Może sposobem jest nie
      dawanie dziecku ciastek przy psu???
      • siasiuszek Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:05
        wink nie dlatego ze zabiera mu ciasteczka ale dlatego ze chce sie przekonać jak
        będzie reagował na mojego synka gdy on będzie przez większą część dnia u
        teściowej. I czy wszystko będzie bezpieczne. Pies jest u rodziny ale to pies
        mojego męża, po naszym ślubie po prostu został w domu rodzinnym mojego męża
        ponieważ na blokach nie ma miejsca na tak dużego psa. Lubię tego psiaka, nie
        jest agresywny ale jest strasznie duży, i to jest przerażające dlatego już
        dawno sie zastanawiałam czy nie wezwać jakiegoś specjalisty od psów żeby ocenił
        jego zachowanie.
        • lola211 Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:12
          Pewnie, specjaliste wezwac mozesz, nie zaszkodzi.
          Na pewno nie bedzie mozna zostawiac dziecka sam na sam z psem, ale to chyba
          oczywiste.A ze ignoruje? A co ma robic? dziecko nie jest jakas wielka atrakcja
          dla psa, no chyba ze ma cos, co pies bardzo lubi;0, czyli smakołyki.
      • alfama_1 Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:08
        a.lenard

        Mnie to nie śmieszy. Doczytałaś ten fragment?

        "Znają sie dobrze bo bywamy tam prawie co drugi dzień. Oczywiście nie ufam do
        końca temu psu tym bardziej że przerażają mnie jego rozmiary. Bardzo
        prawdopodobne że jak pójdę do pracy mój synek będzie co drugi tydzień zostawał
        u teściowej."

        Ja bym nie zostawiała dziecka z takim psem ale to może moje zwichrowanie. Moi
        rodzice (nie nakłaniani) oddali swoją kotkę jak dowiedzieli się, że wnuczek
        jest uczulony ale wiem, że trudno sugerować takie rozwiązanie. Nie mam pojęcia
        co bym zrobiła na Twoim miejscu, ja nie ufam takim psom.
    • dobrodziejka.pani Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:04
      A może ten pies, to nie jest pies, tylko ciasteczkowy potwór?
      • siasiuszek Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:06
        bardzo prawdopodobne dla ciasteczek zrobi wszystkosmile
    • elag3 Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:11
      Wiesz jabym się cieszyła że ten pies ignoruje moje dziecko bo dzieci potrafią
      być upierdliwe w stosunku do zwierząt a co do ciasteczek to niech mały nie
      chodzi z ciastkiem w ręku i będzie po sprawie.
      • siasiuszek Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:17
        wink to ze zabiera mu ciasteczka mi nie przeszkadza, a może się przez to
        zaprzyjaźnią. Mały omija go z daleka odkąd raz wszedł na nóżkach do domu babci
        (z reguły było tak że mój mąż go wynosił) a pies z radości przewrócił go i
        porządnie wylizał. Odtąd mały jest zawsze wnoszony ten psiak waży pewnie tyle
        co ja.
    • trzeci.koniec.kija Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:18
      Zabieranie ciastek to norma smile Nawet na swój sposób urocze. Poobserwuj ich
      razem, zauważ co robi pies kiedy dzieciak staje się nahalny (ciągnie za uszy,
      ogon, etc.). Jeżeli spotyka się to z tolerancją lub ewakuacją psa, to nie ma
      większych obaw.

      Oczywiście jestem zwolenniczką zabawy kontrolowanej. Nie zostawiaj ich na dłużej
      samych, bo nie wiadomo co zrobi pies, kiedy Twoja latorośl potraktuje go na
      przykład pieprzem z torebki na grila (sprawdzone) smile
      • a.lenard Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:22
        ja osobiście mniej boję się dużych psów niż tych małych ujadających, takie to
        nigdy nie wiadomo kiedy capną, bo szczekaniem i zębami pokazują ze się boją i
        bronią. Duży pies raczej jest łagodny. Mówię raczej, bo bywaja wyjątki. Jeśli
        się ich nie zaczepia to nie reagują same. Powinnas poobserwować psa i dziecko w
        trakcie "zabaw", tak jak radzi poprzedniczka.
      • siasiuszek Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:40
        mój synek nigdy mu nie dokucza. Ma dużo zwierząt w otoczeniu i musze przyznać
        ze nigdy nie pozwolił sobie na ciągnięcie psów czy kotów za ogony lub uszy, wie
        ze można pogłaskać i tyle. Ogólnie rzecz biorac relacji miedzy nimi nie ma
        żadnych chodzą koło siebie i tyle pomijając ciasteczka. Czasami synek poklepie
        go po tyłku ale to też z lekkim strachem od tego incydentu z wylizaniem,
        zresztą wcale mu się nie dziwie też na jego miejscu bała bym sie takiego
        potwora co jest większy ode mnie. No i czasmi próbuje mu rozkazywać tak jak my
        to robimy typu " MAX do kuchni!!" na co Max oczywiście nie reaguje i totalnie
        go olewa.
    • oxygen100 Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 13:35
      Boisz sie ze nastepnym razem pies klapnie paszczeka i pozre ci dziecko?? a nie
      ciasteczko smile)
      Olewanie jak olewanie, ale jesli pies zacznie domagac sie pieszczot moze to
      oznaczac ze uwaza ze w hierarchii stoi wyzej. Byc moze jesli olewa
      to znaczy ze uwaza ze w hierarchii sa na tym samym poziomie. Chociaz jesli
      wyzera te ciasteczka moze nalezy uznac ze probuje dziecko zdominowac. Nie znam
      sie za bardzo na behawiorze
      ---
      Mało jest niebieskiego jedzenia
      • 26magda3 Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 21:40
        litości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! do głowy by mi nie przyszło wzywanie
        specjalisty od psów!!!!! skoro dziecko nie robi krzywdy psu ani pies nie
        interesuje sie dzieckiem (tylko ciasteczkami) to nie ma problemu. Moim zdaniem
        niepotrzebnie PANIKUJESZ!! a co na to twój mąż???? czy on też sie boi????

        wyluzuj - w końcu babcia będzie dziecka pilnować...
        • siasiuszek Re: Duży pies u rodziny 10.10.06, 23:07
          pewnie panikuje, ale odkąd przyszedł na świat mój synek i widze rozmiary psa i
          zdaje sobie sprawę ze jednym chłapnięciem mógłby go zagryźć ba nawet bez
          problemu dorosłego człowieka to niestety siedzi we mnie ten niepokój i nic na
          to nie poradzę. Chciała bym mieć choć odrobinę pewności ze nic złego sienie
          stanie i żeby mi choć ktoś powiedział co siedzi w głowie psiaka. Fakt tylko mi
          przychodzą takie myśli do głowy, a wszyscy inni są zbyt pewni że pies jest
          łagodny i nic się nie stanie a ta ich pewność jeszcze bardziej mnie przeraża bo
          boje się że moja teściowa nie będzie wystarczająco czujna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka