Gość: usia
IP: *.*
16.07.01, 11:06
czyli ja, pierze w pralce automatycznej pół rolki papieru toaletowego i potem metodą wielokrotnego płukania połączona z mamrotaniem pod nosem całkowicie niecenzuralnych epitetów usuwa kłaki przez pół upalnej niedzieli - to pierwsze primo,drugie primo- wczoraj mój szanowny chciał ugotowac ziemniaki (takiego mam męża - gotuje!)i cóż znalazł pod zlewem? reklamówkę z ziemniakami i pakowaną próżniowo (całe szczęście)kiełbasą oraz opakowanie serka wiejskiego - dziwnie pękate..I jak tu nie mieć kompleksów? aha, wiktuały pochodziły z czerwca...Dlaczego gospodarstwo domowe jest takie?! Generalnie jestem do niczego - piec nie umiem, w domu lekki sajgon jest zawsze, zmienia sie tylko natężenie, chyba się załamię...