Gość: guest
IP: *.*
10.08.01, 20:01
Nawet nie próbuję sobie wyobrazić jak może być ciężko kiedy człowiek znajdzie się w takiej sytuacji.Czy twój mąż widział się z tą kobietą,bo z tego co rozumiem nie.Czar internetu i e-mailowych znajomości bardzo często polega właśnie na tej słodkiej tajemniczości.Spotkanie w tzw realu ,przynosi często gorzkie rozczarowania,kobieta podająca cud wymiary jest mała i nijaka ,facet przystojniak okazuje się szaraczkiem,ona-taka uprzejma i miła jakoś być przestaje ,a on szarmancki i kulturalny ,jakoś blednie.Dla twojego męża to pewnie rodzaj odskoczni od szarego życia,dzieci nie marudzą ,a wirtualna kobieta wspiera ,pociesza ,jest.Mam nadzieję że tak to właśnie wygląda i przyjdzie opamiętanie.Nie wiem co Ci poradzić tylko rozsądna rozmowa może pomóc ale to pewnie mało realne.Odbiegając od tematu podziwiam kobiety ,świadome sytuacji rodzinnej mężczyzny, rozpoczynające słodkie romansiki (które dla nich bywają tylko zabawą).Jaki ogrom odpowiedzialności za czyjeś cierpienia można brać na siebie(tylko czy taka osoba jest tym zainteresowana).To tyle, pewnie kiepska ta moja rada-nierada.Trzymaj się ciepło i spróbuj nie poddawać,pozdrawiam serdecznie,Gosia