Dodaj do ulubionych

chamska obsługa w sklepach

IP: *.* 11.10.01, 21:57
Kochaniczy spotykacie sie w sklepach z niemiłą lub wręcz chamską obsługą.Wkurza mnie np tzw patrzenie na ręce, badawczy wręcz nachalny wzrok w czasie przymierzania lub oglądania produktu. Czuje się wówczas niezręcznie.Dzisiaj np w sklepie kosmetycznym ochrona naskoczyła na mnie za to że chciałam zobaczyć produkt, który nie posiada testeru, w związku z czym produkt dotknięty uważa się za sprzedany i siłą próbowano mnie zmusić do jego zakupu.Ja osobiście dość dużo czasu poświęcam, zanim zdecyduję się na zakup przez co wzbudzam podejrzliwość i irytację sprzedawców. A wierzcie mi że nie wyglądam na łachmytę a nawet jeśli - to też mam prawo być kilentem.Już taką mam naturę że nie mogę przymknąć oczu na brak kultury ze strony obsługi w sklepach i często kończy się to moją interwencją u kierownictwa i ostrą wymianą zdań.Pozdrawiam Anja
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 08:24
      Jak mówią, że sprzedany, to bierz - jest Twój. Oznacza to przecierz, że oni już nie są właścicielem ;-)
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 15.10.01, 08:36
        KvM z ust mi to wyjąłeś :-) Parę lat wstecz, kiedy były wszędzie kolejki, kolega przyczepił taką karteczke do świeżo rzuconej na sklep partii lodówek. Kolejka zwijała się ze smiechu, a panie sprzedawczynie nie mogły pojąć o co chodzi :-)
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 09:06
      Też mi się często zdarza, ale ja mam patent: robię się taka słodka i uprzejma, że funduję im wyrzuty sumienia na cały dzień.
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 09:15
        Nie przesadzaj: handlarze to najczesciej ludzie pozbawieni wyrzutow sumienia. Liczy sie utarg. Swoja droga, to przydaloby sie, zeby w supermarketach istnialy (na wzor zachodni) kasy bez slodyczy, zeby unikac sytuacji pt. tarzajacy sie trzylatek, chcacy lizaka, gume do zucia, etc. Wiem, ze wlasciciele chca sprzedac jak najwiecej i latwo im zrzucic odpowiedzialnosc za histerie dzieci na bledy wychowawcze rodzicow, a obawiam sie, ze w Polsce nawet bojkot supermarketow, ktore nie chcialyby przystac na taka organizacje, pozostalby niezauwazony. Ale moze warto sprobowac?
        • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 09:21
          Oczywiście, że liczy się utarg, w końcu każdy pracuje dla kasy, ale co to ma do wyrzutów sumienia?Ja naprawdę zauważyłam, że uprzejmość otwiera drzwi, a wkurzając się osiągniemy tylko tyle, że zapłacimy zdrowiem, a kobita przyjdzie do domu i powie mężowi: O Jezu, jaka straszna baba przyszła dziś do sklepu....Nie no, są sytuacje, kiedy trzeba opierniczyć, ale czasem po prostu nie warto...
          • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 11:26
            Zgadzam się z Tobą Adzia.Wiele spraw udało mi się załatwić dlatego, że byłam stanowcza, ale i uprzejma.Są jednak sprzedawcy, na których nawet słodki uśmiech nie działa.Omijamy z Krzyśkiem pewien sklep mięsny, w którym babka brudnymi rękoma (bierze pieniądze, wyciera szmatką ladę, coś tam przestawia - nie myjąc potem rąk) podaje mięso i wędliny. Gdy zwróciliśmy jej uwagę, stwierdziła, że nie musimy tu kupować. Więc nie kupujemy.Dorka
            • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach do Adzi i Dorki IP: *.* 12.10.01, 12:05
              macie rację dziewczyny, ale czasami uprzejmość nie "trafia " do panienki i wtedy trzeba się po prostu zniżyć do poziomu baby z targu aby osiągnąć cel. No nie jest to łatwe zadanie.... ;)Najbardziej "konfliktowa" staje się w tzw miejscach gastronomicznych, kiedy dostaję zimne albo nie dorobione danie. Wypowiedź kelnera/ki że może Pani nie jeść kończy się po prostu wyjściem z lokalu...i tak traci się klienta na zawsze.Niestety nie wszyscy gastronomowie czy sklepikarze rozumieją istotę uprzejmości wobec klienta.Pozdrawiam Anja
              • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach do Adzi i Dorki IP: *.* 12.10.01, 12:12
                zadowolona napisała/ł:> Wypowiedź kelnera/ki że może Pani nie jeść kończy się po prostu wyjściem z lokalu...i tak traci się klienta na zawsze.Bo trzeba przychodzić w krawacie! Klient w krawacie jest mniej awanturujący się! ;-)
                • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach do Adzi i Dorki IP: *.* 12.10.01, 12:32
                  o shittttttt!!!!! ale nic to trudno poszło :cry:To napisałam ja Anja
                • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach do Adzi i Dorki IP: *.* 12.10.01, 13:15
                  I z innej półki:"Panie, to jest kiosk, ja tu mięso mam"Papatki, Politea
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 09:42
      A ja po prostu muszę być czasami nieuprzejma i olewatorska, ale tylko w obawie o własne zdrowie, majątek, a może nawet życie. Przykład: przed chwilą wlaz mi do sklepu jegomość wyglądający jakby właśnie wypuścili go na przepustkę lub jakby sam sobie ją dał. Dziwny jakiś, nieuczesany, z paluchami jakby całe życie jarał dżezy i z głupawym uśmiechem na mordzie pytał o stalowe barierki... W SKLEPIE GDZIE JAK NA DŁONI WIDAĆ, ŻE TO NIE TA BRANŻA!!! Zołądek mi się wywrócił ze strachu (pracuję sama) i musiałam go w niewybredny sposób spławić. Ale tak poza tym to staram się być "sama słodycz"
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 11:38
      A zdarzyło Wam sie kiedyś wejść do sklepu kosmetycznego - niby bardzo ekskluzywny , markowe perfumy itd.. a tam pani za ladą stoi i zajada prosto z ręki kawałek tłustej, wiejskiej kiełbasy? I na moje pytanie, czy mogłabym cos tam obejrzeć, nie przerywając jedzenia, pani podała mi tłusta juz ręką rzecz, o która mi chodziło. Gdy poprosiłam o to, aby przestała jeść, gdy obsługuje klientów, ona na to - oczywiście z pełnymi ustami" : "A co, jest pani głodna? ". Ja wtedy po prostu wymiękłam...nic nie powiedziałam, po prostu wyszłam.I tez zgadzam się z Adzią - że czasami uprzejmością można po prostu "zgasić" taką osobę - ja to stosuję zwłaszcza przez telefon. Działa!Pozdr.KIKA
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 11:43
      Ha :) Ostatnio w "naszym" sklepie, gdzie codziennie robimy zakupy mąż chcial rozmienić 100zł, na co oburzona pani kasjerka odparła: "sklep...to nie bank!". Ubaw mielismy niesamowity. Pozdrawiam. iwanka
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 12:18
      Moja koleżanka ostatnio mi opowiadała, że chciała w sklepie kupiś sobie sukienk na wesele chyba, a pani sprzedawczyni do niej, że oni tu mają tylko normalne numery ubrań do 38, a nie dla puszystych. Moja kolezanka rozmiar 40, najwyzej 42 poczuła się nieco dotknięta.
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 12:49
      A mnie jeszcze wkurza, jak wchodzę do sklepu, a tam panienki (liczba do wyboru) nie krepujac sie moja obecnościa obgadują swoich znajomych, komentują różne rzeczy i streszczaja sobie ostatnie odcinki telenowel argetyńskich i zdają sie mnie nie zauważać. Czasem mam gorszy dzień i wtedy im zwracam uwagę, co wywołuje święte oburzenie, czego ja od nich chcę.ATA
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 13:58
      parę sytuacji: kilka latemu mój uwczesny narzecziny - dziś mąż chce kupić samochód- wchodzi do salonu Nissana i nie zostaje całkowicie olany przez personel - bo nie wygląda na takiego co ma pieniądze (był w dzinsach i koszuli, miał plecak na ramieniu) po pół godziny wkurzył się i spytał czy ktoś do niego podejdzie (i tak miał anielską cierpliwośc, że nie wyszedł)na co usłyszał że jak zbiera ulotki o samochodach to tam leżą.... oczywiście powiedział panu co o tym myśli plus to że ma akurat ze sobą tyle gotówy że mógłby od ręki kupić ten samochód - panu mina zrzedła i zaczął przepraszać - na co mój mąż prychnął i wyszedł :) kupił w toyocie gdzie latali koło nas jak mróweczki (swoją drogą toyota urządza takie testy - przychodzi do sklepu podstawiony 10 letni chłopak i sprzedawcy muszą koło niego latać - bo to klient, nie wazne że dziecko - trzeba być uprzejmym i odpowiadać na pytania)druga sytuacja - bazarek koło naszego domu - w budkach jest duży sklepik z ciuchami - naprawdę ładnymi - wchodzę i pytam o cenę jakiejś bluzki - na oko widać że spora - rozmiar XXL - ja noszę 44/46 - pani opryskliwie do mnie - a po co pani cena i tak się pani w to nie zmieści! już tam nie zaglądam, nawet jakby za darmo mi dawalijestem gruba to fakt - ale nie widzę powodu żeby mnie przy ludziach tak poniżać!sklep z bielizną triupha - wchodze i pytam o stanik 75F - pani malująca sobie paznokcie do mnie - no wie pani - takich beretów to taka firam jak triumph nie robi! se wymyśliła 75F!!!ponieważ był pełen sklep ludzi nie omieszkałam zrobić pani wykładówki na temat jej znajomości swojej branżyi to ona była tym razem czerwona ze wstydu - nie jaogólnie uważam że każdy właściciel sklepu powinien od czasu do czasu robić taki nalot na swoich ekspedientów - podstawiona osoba z nietypowym zapotrzebowaniem, albo marudząca starsza pani, czy matka z dzieckiem, które kruszy bułkę na świecącą podłogę - zachowanie obsługi powinno być zawsze idealne - grzeczność i wychowawnie się ma w genach , niezależnie od nastroju, bólu głowy czy wstania lewą nogą- no i oczywiście powinny być wyciągane konsekwencje - jeśli komuś tych genów brakujejest tak dużo ludzi poszukujących pracy że nie trudno nawet znaleźć kogośnowego - byle uprzejmego i grzecznegopozdrawiam
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 13:58
        ale byk - ówczesny oczywiście - PRZEPRASZAM!!!!!!!!
        • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 12.10.01, 19:22
          Wiecie ze w Kanadzie mozna po zakupie jakiejs rzeczy(ubranie, mikser, dywan, szczoteczka do zebow...)odniesc ja po kilku tygodniach mowiac ze nam sie nie podoba (bez zadnej logicznej przyczyny) i zostana nam zwrocone pieniadze.Co do obslugi to jest naprawde dobra. W wiekszosci supermarketow czestuja Cie roznymi daniami, rozdajac przy okazji przepisy na nie, sa satrudniani ludzie ktorzy pakuja ci zakupy do siatek, jesli nie masz samochodu to darmowo przywoza ci zakupy do domu na ustalona godzine.Wszyscy sa bardzo mili, przy kasie zazwyczaj pytaja sie czy ktos ci pomogl w wyborze, wtedy mowisz imie ekspedienta(tki)bo od tego zaleza ich premie itp. Kupujac mozesz wszystko wyprobowac i sprobowac... Dla dzieci sa zazwyczaj przeznaczone sale z filmami i drobne poczestunki. Nie wspomne o tym, ze w przymiezalni to ekspedient(ka)odbiera pozostawione po tobie rzeczy i zanim je ponownie powiesi w sklepie to odswierza je specjalna maszyna zeby nie pozostawiac zapachow, wlosow itp.Oczywiscie sa sklepy i sklepy...
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 13.10.01, 10:32
      A ja niestety jestem za grzeczna. I o ile dziala to w urzedach, to w sklepach... Sprzedawcy chyba mysla, ze taka sierotka i tak nie przyjdzie na skarge - i rzeczywiscie nie przychodze, w ogole nie wracam do tych sklepow, ale moj Boze, gdzies zakupy robic musze. Zeby bylo jasen, chodzi mi o osiedlowe sklepy spozywcze. Tu dostaje przeterminowany jogurt, tu nadpsute owoce - co sie stalo z ta slynna poznanska solidnoscia? Ja rozumiem, ze jest ciezko i taki maly sklepikarz tez musi zarobic i jakos sie pozbyc towaru (wiem, ze od supermarketow Danone np. odbiera przeterminowane jogurty - ciekawe co z nimi robia?) no ale dlaczego kosztem klienta. Zazwyczaj staram sie robic zakupy w sklepach samoobslugowych, gdzie zazwyczaj mozolnie odklejam metki, zeby dojrzec termin przydatnosci do spozycia. Przebojem jest oczywiscie dzielenie kostek masla na pol, tak zeby nie bylo widac terminu przydatnosci. Albo przecenianie towarow przeterminowanych - przeciez ich w ogole nie powinno byc w sklepie!Czasami sie zalamuje, ze nie potrafie tam wrocic i wygarnac tym pazerniakom - no ale coz, taka juz mam osobowosc.
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 13.10.01, 10:47
        Kilka lat temu kiedy wrocławski pedet przemianowano na galerię centrum wybrałam się na zakupy , stoisko z b.drogimi ciuchami, młode eleganckie ekspedientki i dość dużo klientów bo sezon karnawałowy, w pewnym momencie jedna z ekspedientek mówi Wiesz były tutaj dzisiaj takie dwie wieśniary i chciały kupić coś na studniówkęa ostatnio na poczcie stanełam do złego okienka podaje pani awizo a ta na mnie brzydko mówiąc z mordą "mnie tak głowa boli a pani co mi tutaj daje" szczerze mówiąc trochę mnie zatkałoI jeszcze coś , w tamtym tygodniu musieliśmy z mężem jechać na rozprawę do sądu , niestety pogubiliśmy się , godzina się zbliża, wpadamy do jakiegoś budynku, pytamy panią gdzie tu sąd a pani ze stoickim spokojem mówi do jakiegoś pracownika wysuń bardziej tablicę bo niektórzy czytać nie umieją i wróciła do swoich zajęć, wychodzimy a na tablicy napisane :" żadne informacje nie dotyczące naszej firmy nie będą udzielane" nie wiem co o tym mysleć :what:
        • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach-do joli IP: *.* 13.10.01, 19:06
          jolu.wiem ze niebylo to smieszne dla ciebie ale strasznie sie usmialam z sytuacji w banku :-)rzeczywiscie chamstwo!!!!!
    • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 14.10.01, 17:43
      Mam Anja tak samo- w koncu takie bezrobocie dzisiaj, ze panie powinny dbac o klientow. Ja zawsze najgorzej wspomiinam wizyty z dziecmi, a jest ich dosyc duzo. Ja rozumiem, ze obsluga klientki z trojka dzieci nie nalezy do najprzyjemniejszych, ale to w sumie problem tych pan a nie moj. Caly sklep pusty, bo przedpoludnie, panna znudzona, ale na prosbe z przymierzalni, zeby przyniosla to samo tylko o numer wieksze/mniejsze nie reaguje. Wygodniej odpowiedziec- nie ma. Im bardziej Top Faszyn sklep, tym bardziej panienki sa wazne. Zazwyczaj poprzestaje na uprzejmosci,ale kilka razy po wyjatkowym chamstwie, cos takiego jak- nie powinna pani tyle przymierzac bo i tak pani nie stac, oczywiscie powiedziane nie wprost, poprosilam kierownika sklepu. Panna miala obciach. On przyznalmi racje bo nie mogl inaczej. I OK. Najsmieszniejsze jest to, ze zawsze sie pytam o rabaty- kilka lat temu nauczyla mnie tego moja kolezanka, ktora dzieki rodzicomi narzeczonemu pieniedzy w potrfelu raczej nie liczy. Bo okazuje sie ze w kazdym sklepie taki rabat moga ci dac, nawet na rzeczy z najnowszej kolekcji. No i kiedys po pytaniu o rabat panna prychnela, ze jak mnie nie stac to nie powinnam robic tu zakupow, albo poczekac do przeceny. Ja usmiechnelam sie promiennie i poprosilam o przelozonego. Nie ma. To telefon. Facet pogadal ze mna pogadal z panna i dostalam najwiekszy do tej pory rabacik- 20% a laska miala taka mine ze prawie jej wspolczulam.....
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 14.10.01, 22:08
        Hi hi hi.:)Gosia26, zakladam Twoj fanclub.:happy:PSAle juz jutro bo dzisiaj padam na.....twarz.:sweat:
      • Gość: guest Re: chamska obsługa w sklepach IP: *.* 15.10.01, 09:10
        jasne Gosiuuprzejmość , uprzejmością ale czasami panienkę w sklepie trzeba na ziemię sprowadzić.....Pozdrawiam Anja :hello:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka