Do mam z długimi włosami

IP: *.* 20.02.02, 19:08
Mam takie banalne, codzienne pytanko. Jak upinacie długie włosy gdy jesteście w domu, aby było wygodnie a zarazem ładnie wyglądało?Mnie najwygodniej w warkoczu, ale cóż, nie wyglądam w tym uczesaniu najlepiej, poza tym gdy chcę gdzieś wyjść to po rozpuszczeniu włosy są pofalowane i nieciekawie wyglądają (gdyby były pofalowane na całej długości to co innego :) ) Koków zupełnie nie potrafię upinać. Koński ogon - trochę męczący, mam dość ciężkie włosy.Mam nadzieję że nie pomyślicie: "ta to ma problem..", bo rzeczywiście, nie jest to dla mnie wielki problem, ale tak sobie pomyślałam, że Was zapytam. A nóż któraś podsunie mi fajny pomysł? Z góry dziękuję :)))
    • Gość edziecko: Kasia_M Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 20.02.02, 20:32
      ja obcięłam długie włosy jakieś dwa miesiące temu; miałam je za łopatki więc dosyć długieupinałam w najprostszy na świecie "kok" bo prawdziwym kokiem to tego nazwać chyba nie można :)mianowicie - zbierałam włosy jak do kucyka - jedną ręką trzymałam je w kupie przy skórze a drugą trzymałam koniec tego zwoju - i teraz tą drugą ręką zaczynałam je skręcać - w jedną stronę aż się robił wałek który przykładałam do czubka głowy i przypinałam tam spinką albo dużą klamrąjak miałam już bardzo długie to u dołu tego koka wpinałam spinkę - wsuwkę żeby nie uciekały dołembardzo wygodne to było ale wygodniejsze są ...krótkie włosy :)
    • Gość edziecko: Aldonia Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 20.02.02, 22:09
      Moja koleżanka ma włosy do tyłka. I do tego bardzo gęste. Któregoś dnia zaszłam do niej do domu, a ona w takim fantazyjnym koku, włosy zebrane bardzo wysoko, poskręcane i wpięte były dwa druty - takie do robienia swetrów. Wyglądała w tym fantastycznie. Opowiedziałam to tylko jako ciekawostkę.
    • Gość edziecko: Ania_G Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 20.02.02, 22:16
      Ja sobie wymyślałam różne rzeczy. Np zakręcałam wsadzałam w nie pędzelek, żeby się nie rozleciały. Albo wiązałam agatkę, po czym przekręcałam ją jeszcze przez tą dziurkę, która zostaje nad gumką. Albo plotłam warkoczyk nad czołem zbierając po trochu włosy aż do ucha, a potem normalnie.Albo skęcałam sznureczki i spinałam spinkami-żabkami.Ale najpraktyczniejsze są krótkie włoski :-)
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 20.02.02, 22:21
      Ja mam wlosy raczej półdługie, ale nie są ciężkie więc sprawdza się kucyk - jak zwiążę włosy wysoko to wyglądam nawet dobrze. POza tym nauczyłam się związywać w kok - taki najprostrzy. Najpierw w kucyk - potem skręcam włosy w kucyku i obkładam dokoła nasady kucyka całość spinam szpilkami do włosów - przynajmiej 6, a ponieważ sporo włosów mi odrasta i z takiego koka sterczą takie kosmyki mało efektownie to na koczek zakładam taką siateczkę (chyba swego czasu stosowana na peruki) - nawet koleżanka z pracy się zainteresowała jak ten mój koczek jest zrobiony.PozdrawiamBeataPS. Mam nadzieję, że za bardzo nie namieszałam.
    • Gość edziecko: ruda Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 21.02.02, 08:14
      Kiedy jeszcze nie byłam emamą ani mamą w ogóle miałam włosy do pasa, też ciężkie, bo rude. Najprostsza i najwygodniejsza fryzura, to kok: prosty, początek jak w przepisie chyba mojej imienniczki, tylko koniec włosów nie przypinać spinką (na ciężkie włosy do kitu, urwą głowę), tylko wepchnąć pod zwiniętego w ślimaka koka i wsadzić 3-4 metalowe spinki do koków, takie wąskie literu U, ja miałam miedziane (przy długich włosach myślę, że i druty wystarczą, choć nie wiem, czy jak włosy są ciężkie to też, bo zaletą tych spinek jest, że jedną częścią trzymają koka, a drugą włosy przy głowie)
    • Gość edziecko: <Jagna> Re: Do mam z długimi włosami - troszkę zmienię temat IP: *.* 21.02.02, 08:34
      Skoro już mowa o włosach, to poruszę temat, który mnie nurtuje od dłuższego czasu:Bardzo wolno rosną mi włosy. Zapuszczałam chyba z dziewięćdzieśiąt osiem lat i w końcu mam takie jak chciałam: do łopatek i wszystkie w miarę równe (poza grzywką). I jak już się doczekałam, to mnie olśniło, że chyba W PEWNYM WIEKU NIE WYPADA MIEĆ DŁUGICH WŁOSÓW! No bo jakoś tak jest, że panie po przekroczeniu 30-ki..(40-tki..?)obcinają włosy na krótko a długie, to tylko dziewczyny (nie kobity) noszą :( :cry:Co sądzicie na ten temat? Czy po trzydziestce nie można kłaków rozwianych, rozpuszczonych na wietrze...i takie tam?Smutna długowłosa (jak na siebie) Jagna
      • Gość edziecko: wiesia Re: Do mam z długimi włosami - troszkę zmienię temat IP: *.* 21.02.02, 08:42
        Mnie włosy poprawiły się i porządnie urosły dopiero w ciąży czyli w wieku 34 lat. A teraz, w dwa lata później , jestem w drugiej ciąży i dzięki temu nadal mogę mosić warkocz. Kiedyś, gdy byłam nastolatką kobietom po trzydziestce nie wypadało nie tylko nosić warkoczy, ale i spódnic mini ani spodni dżinsowych. Ja noszę to wszystko. Oczywiście zdarzają się kobiety trzydziestoletnie o "przysadzistej" figurze, nieumalowanych siwych skroniach oraz brakujących przednich zębach- wtedy naprawdę mini spódniczka, wąskie dżinsy czy warkocz mogłyby wyglądać dziwnie. Ale to bardziej sprawa oceny w czym się dana osoba lepiej prezentuje i lepiej czuje, a nie wieku.
      • Gość edziecko: AnnaM Re: Do mam z długimi włosami - troszkę zmienię temat IP: *.* 21.02.02, 09:55
        Nie zgodzę się z Tobą.Dlaczego kobiety po 30-tce,czy 40-tce nie mogłyby nosić długich włosów?Przecież to wszystko zależy od tego jak wyglądają,jak się czują w danej fryzurze.Ja osobiście teraz(a w tym roku skończę 30-tkę)zapuszczam włosy,miałam różne długości włosów,i krótkie i dłuższe.Jak rodziłam Bartka to miałam krótkie włosy i od tego czasu stwierdziłam,że czas na zmianę.Bardzo dobrze się teraz czuję i z niecierpliwością czekam na to aby podrosły jeszcze troszkę.Pozdrawiam.Kuki
    • Gość edziecko: wiesia Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 21.02.02, 08:34
      Ja mama wreszcie wymarzony od lat warkocz- dopiero ciąża poprawiła mi stan włosów na tyle, że mogłam je zapuścić :-)I zaplatam warkocz francuski, od samej góry głowy , co daje wrażenie , że jest dłuższy niż jest, a poza tym włosy z nad uszu się nie wysuwają. Ponieważ warkocz zaplatam sama (jest to bardzo proste)więc wygląda w sumie jak warkocz francuski od "lewej strony", bo poszczególne pasma wyciągam od spodu na górę (jeśli warkocz robi druga osoba, to wychodzi to zwykle na odwrót).Czasami też spinam "koński ogon" wysoko, tak jak dziecięcą "palmę" i następnie ten ogon zaplatam w zwykły warkocz.
    • Gość edziecko: Alka Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 21.02.02, 09:43
      Ja mam długie od zawsze, do pasa i też ciężkie. Fryzury: koński ogon, warkocz francuski zwykły lub wykładany na zewnątrz, kok - koński ogon skręcam w jedną stronę i z tego robię takiego wielkiego "klopsa" na głowie spinam spinkami typu U i zwykłymi wsówkami, warkocz zapleciony na czóbku głowy tudzież na samym dole, "sznurek" - włosy dzielę na 2 części i każdą skręcam (obie w jedną stronę) na dole łapię razem gumką i puszczam; warkocz "linka" z czterech części - dzielimy włosy na 4 części, łapiemy zewnętrzną przekładamy pod najbliższą a z następną krzyżujemy od spodu, łapiemy tę drugą zewnętrzną i powtarzamy czynność: czyli przekładamy pod najbliższą a z następną krzyżujemy od spodu itd., zakończamy gumką; kok "rozczochraniec" robimy dość wysoko koński ogon, dzilimy go na 8 części, każdą mocno skręcamy i końcówkę przypinamy wsówką, na koniec wystarczy to co powstanie jakoś uporządkować i poprzypinać wsówkami.I to by było na tyle. :-)
    • Gość edziecko: janeczka Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 21.02.02, 13:00
      Oj, ja też mam z tym problem...Najczęściej wiążę włosy w kucyk, nisko głowy-przy karku-albo robię warkocze.Mam włosy do pasa.
    • Gość edziecko: ulaa Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 21.02.02, 15:32
      Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za te wszystkie odpowiedzi (co wcale nie znaczy, że chciałabym zakończyć temat, chętnie poczytam jeszcze :))) )Zaraz ide wypróbować propozycję Ali - kok "rozczochraniec" :)))
    • Gość edziecko: usia Re: Do mam z długimi włosami IP: *.* 23.02.02, 11:47
      Ja mam przepis na kok dla włosów półdługich, raczej krótszych. Sama go kiedys stosowałam i polecam. Bierze się gąbkę, taką do mycia, wycina z niej i w niej kółko(małe, w środku). Przez to małe kółko przeciąga się włosy, równomiernie rozkłada na gąbce i związuje gumką lub przypina spinkami u nasady. Ja okręcałam całość konstrukcji cieniutkim szaliczkiem zwiniętym w rulon.Kolorystycznie dopasowanym do odzienia. Acha, lepiej żeby ta gąbka nie była wściekle różowa czy niebieska....
      • Gość edziecko: usia o tempora, o mores.... IP: *.* 23.02.02, 11:53
        ale w znaczeniu jak najbardziej pozytywnym. Otóż w niedzielę czekałyśmy z Laurą przed blokiem na tatusia (piekny, słoneczny dzień, godziny południowe). I cóż widzimy? Osiedlową uliczką sunie karawana złożona z 3 głębokich wózków prowadzonych przez TATUSIÓW + jeden osobnik płci męskiej wolny od potomstwa.Dumni jak pawie ojcowie statecznie przechadzając się dyskutowali oczywiście o samochodach, potem przeszli na komputery......To było bardzo budujace. Mój mąż jest teraz tatusiem piaskownicowo-drabinkowym, ale jak był na etapie głebokiego wózka też miał kupla do spacerów.Teraz razem chodzą na plac zabaw (z Laurą i Julką)i tam nieustannie dyskutują o samochodach i wędkarstwie.....Swoją drogą pannowie są dość monotematyczni.......
        • Gość edziecko: usia Re: o tempora, o mores.... IP: *.* 23.02.02, 11:54
          do jasnej ch......, znów mi wkleiło do zupełnie innego wątku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Czy ktoś kiedyś zrobi z tym porządek, czy to ja jestem taka ciemna, że nie umiem?
        • Gość edziecko: usia Re: o tempora, o mores....-prośba do Agaty IP: *.* 23.02.02, 11:58
          Agatko, wytnij te posty nie na temat, już mi się udało.Z góry dziekuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja