IP: *.* 26.02.03, 13:19
Cześć koleżanki!Prosze aby dołączyły tu dziewczyny które"wpadły" a teraz wychowują same dzieci lub wzięły ślub z nadzieją że wszystko się jakoś ułozy.:)) Sama można powiedzieć że wpadłam i chcę powiedziec całemu światu że mam kochanego męża i kochaną córeczkę i jestem b. szczęśliwa wcale nie musi tak być że wpadka to kopplety KLAPSpozdrawiam i całuję wszyskie dziewczyny
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 26.02.03, 14:23
      No to sie dopisuje.Przytrafila mi sie wpadka z facetem ktorego znalam wczesniej dwa miesiace na dodatek bylismy z ronych miast oddalonych od siebie 350km.Mam wspanialego synka i meza.I dzieki bogu ze mnie taka wpadka spotkalasmilepozdrawiam
      • Gość: KOTek_28 Re: WPADKA:) IP: *.* 26.02.03, 14:28
        To ci dopiero temat!!! :)) pasuje do mnie jak ulal!!! i na szczescie z happy end"em!!! bylismy ze soba rok czasu, ale o slubie nie bylo mowy. Koniec koncow to synek zdecydowal, ze pora zalozyc rodzine i byc szczesliwym. No i stalo sie. Jestesmy po slubie trzy latka i jest suuupeer, chociaz poczatki czasem byly trudne...to sie chyba nazywa szczescie...
        • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 01.03.03, 02:20
          hehesama jstem "wpadka", a pono historia kolem sie toczy..;To i moje dziecie jest wpadkawink)))Wpadka w moim wypadku (naszym?) to dziecie mimo pigulek anty...Nop i jest Weronka. Obecnie juz ponad 2 letnia. Czy byl hapy end? tak, chociaz nie taki jak mozna sobie zamazyc, ze on+ona+"wpadka"+szczescie... raczej nie. Ale traf chcial, ze jest ona+wpadka+on nr.2 = szczescie. I tak jest swietnie. Ale wcale nie musialo byc tak pieknie.A co gorsza (lepsza?) wcale nie wiem, czy nie okaze sie, ze cuda choza parami i wlasnie nie szykuje sie nam druga wpadka...swoja droga, nie wiem jak ta ewentualnasc przyjac ...podr.acha
    • Gość: Agnieszka.Z Re: WPADKA:) IP: *.* 26.02.03, 18:00
      no to ja się dołączam do tego zacnego grona :-))) byłam z chłopakiem 2 lata miałam 19 lat no i wpadka. teraz jestem jego żoną i mamy 2 wspaniałych dzieciaków. jest kochającym mężem i ojcem i dzięki bogu ,że tak się stało, a dodam jeszcze ,że wtym roku mija u nas ......10 rocznica ślubu.
    • Gość: b2259 Re: WPADKA:) IP: *.* 26.02.03, 20:09
      I ja sie dopisuje. Znalismy sie cala szkole srednia i na mature zrobilismy dzidziusia. Jestesmy dwa lata po slubie i jest wesolo ;). Mamy juz dwojke urwisow i sie kochamy :)BEATAS
    • Gość: guest Re: WPADKA:)-pytanko IP: *.* 26.02.03, 22:33
      Czesc dziewczynyMam takie pytanie, bo ciekawska ze mnie osoba: co to właściwie jest wpadka, w Waszym rozumieniu, czy to zajście w ciąze mimo użycia srodkow antykoncepcyjnych, czy zajscie bez uzycia tych srodkow.Wsrod moich znajomych tez mialy miejsce "wpadki", tylko, że potem okazywalo sie, ze wlasciwie "wpadki" polegaly na tym, ze sie nie zabezpieczyli, twierdzac "co bedzie, to bedzie", wiec czy to w ogole jest wpadka?W czasach kiedy uwazalam zajscie w ciaze przeze mnie za WYKLUCZONE, stosowalam po prostu pigulki i prezerwatywy jednoczesnie, nie slyszlam jeszcze, zeby ktos zaszedl w ciąze stosujac te dwie metody naraz, a przeciez nie jest to skomplikowane i kazdy moze tak zrobic. Stad moje pytanie-skad sie te "wpadki" biora? Czy wpadki to rzeczywiscie wpadki? Ja, na metode "co bedzie to bedzie" zdecydowalam sie wlasnie wtedy, kiedy postanowilam miec dziecko. No i mam.To jak to jest?Pozdrawiam i bede wdzieczna za zaspokojenie mojej ciekawosciAgnieszka
      • Gość: guest Re: WPADKA:)-pytanko IP: *.* 26.02.03, 22:54
        Moja wpadka byla przy braniu tabletek antykoncepcyjnych.prezerwatywa nie jest moja ulubiennicasmileMoze trzeba bylo wiekszej ostroznosci niz tylko tabletki anty.Najwazniejsze ze nie zaluje tego wyroznienia ze jestem jednana 100pozdrawiam
        • Gość: iwo1 Re: WPADKA:)-pytanko IP: *.* 27.02.03, 15:24
          Nasza "wpadka"miał miejsce dwa lata po ślubie Musiałam odstawić tabletki ponieważ miałam złe wyniki prób wątrobowych i używaliśmy prezerwatyw . Do dzisiaj śmejemy się ze Jasio powinien nazywać się na drugie imie DUREX :)I nie jest to zadna reklama Nasza pani doktor widzac moja zdziwiona mine stwierdziała ze się zdarza ,moze niezbyt często ale jednak ...Dziś wiem ze była to najfajniejsza wpadka w moim życiu !Pozdrawiam IWo
      • Gość: E.T. Re: WPADKA:)-pytanko IP: *.* 28.02.03, 04:04
        Moim zdaniem wpadka jest wtedy gdy para sie zabezpieczy ale metoda i tak zawiedzie. Jesli ktos decyduje sie na seks bez antykoncepcji to jest to swiadome planowanie ciazy!
        • Gość: Zolinka Re: WPADKA:)-do ET IP: *.* 28.02.03, 23:20
          Droga ET,w wieku 17,18 lat trudno mówić o świadomym planowaniu ciąży, a bardzo łatwo o seksie bez zabezpieczeń.;)Być może ty w tym wieku byłaś już bardzo dojrzałą i odpowiedzialną za swoje czyny osobą, ale gwarantuję ci, że nie jest to regułą w tym jakże pięknym wieku :)pozdrawiam
    • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 16:34
      Dolacze i ja.Aczkolwiek bez happy endu :( .Mieszkalismy razem rok,bylo fajnie..... :D zaszlam w ciaze bylo super :bounce: ,wzielismy slub :love: i.....niestety milosc chyba wygasla :( ,bo po czterech latach rozwiedlismy sie :cry: .Mam teraz drugie szczescie(bez wpadki :p ),jestesmy bardzo szczeliwi :love: i juz tak zostanie.Pozdrawiam Aga :hello: .
      • Gość: ANAX Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 16:47
        Ja też się zaliczam do waszego grona.Moja wpadka była na czasie.Wpadłam cztery miesiące po zaręczynach a pobrać się mieliśmy za trzy miesiące ślub był już uzgodniony i ustalony na 11 lipca 1998r.Więc nie mam kompleksów że mąż mnie nie kochał i poślubił bo wpadłam.Bardzo się kochamy i mamy wspaniałego synka Szymusia.Jestem szczęśliwa.ania :hello:
    • Gość: Agnieszka.Z Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 19:59
      ja rozumien wpadkę jako zajście w ciążę przed ślubem lub przy braku zabezpieczenia bo już po to synka "zrobiliśmy" bardzo świadomie
      • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 21:30
        Taaak - moja wpadka ma na imię Mikołaj - a miał być dopiero spłodzony w pierwszych miesiącach tego roku :-))A było to tak: - miałam mały zabieg ginekologiczny i musiałam wyjąć spiralę na jakiś czas, postanowiłam zatem zmienić środek antykoncepcyjny- przez parę dobrych m-cy brałam tabletki - ale te wyjątkowo mi nie służyły, bo przytyłam po nich strasznie i na dodatek moje libido i samopoczucie miało się nieciekawie,- przeszłam na metody naturalne (śluzowe i temperaturowe - kiedyś dawno temu po pierwszym dziecku stosowałam je skutecznie - tyle że wtedy nie pracowałam) - zaczęłam też intensywne odchudzanie tj. dieta + wspomaganie tabletkami pod kontrolą lekarza - i po 4 m-cach takiej kuracji dowiedziałam się że będę mamusią,- kiedy i gdzie nam się udało - tylko mogę sie domyślać- NIGDY WIĘCEJ METOD NATURALNYCH - na szczęście swój plan już wykonałam.- ale efekt (ta wpadka) jest KOCHANY, CUDOWNY :-)) AniaZ
        • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 21:38
          P.S.Ślubu z tego powodu nie wzieliśmy i chyba już nie weżmiemy - a jesteśmy ze sobą już prawie 10 lat i zapowiada się na więcej.Mikołaj ma nazwisko taty - a tata za nim szaleje :-))AniaZ
    • Gość: agusf Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 22:47
      Miło mi dołączyć :)Z nami było klasycznie, choć, jak widzę, definicji "wpadki" jest wiele. My należeliśmy do tych hazardzistów, którzy zdają się na przypadek ("co będzie, to będzie")- ja to też zaliczam do "wpadki" :lol:I tak nasza wpadka nr 1, Iguńka, połączyła nas, mam nadzieję, że na wieki :love:. Dobrze nam ze sobą, nie jest różowo, ale oboje nie przepadamy za tym kolorem :hap:W każdym razie, gdyby nie "wpadka", nie wyszłabym (pewnie nigdy) za mąż, ani nie zdecydowałabym się na urodzenie i wychowanie dzieci - a tak mam wszystko za jednym zamachem :lol:. A po prawdzie - to za dwoma zamachami - bo mamy 2 cudowne i najukochańsze na świecie owoce naszych WPADEK!!! I jestem szczęśliwa!!! Czego i Wam życzę !Pozdrawiamy Wpadkowców :)
      • Gość: Zolinka Re: WPADKA:) IP: *.* 27.02.03, 23:14
        Moja wpadka była najprawdziwszą z wpadek: mielismy po 18 lat, on robił właśnie maturę, ja jeszcze się uczyłam.Znaliśmy się pół roku (i tyle ze sobą "chodzilismy").Klasyczna wpadka ;) Bardzo się kochaliśmy, ale i burzliwy był to związek. Ja byłam nieznośna i on choć kochał miał tego czasem serdecznie dość (np.szłam z nim do knajpy i zostawiałam go bawiac sie z innymi,wogóle bawiłam sie nim za bardzo). No i wpadka uratowała naszą mołość. Ja się baaardzo wyciszyłam,a uczucie nasze rosło wraz z moim brzuchem.Teraz nasza wpadka ma 8 lat, a w moim brzuchu rośnie druga :). Czasem myślimy jak to dobrze,że wpadliśmy te 8 lat temu, bo pewnie byśmy się rozstali z jakiegoś głupiego powodu i nie wiedzielibyśmy,że jesteśmy swoimi prawdziwymi połówkami :)pozdrawiam
    • Gość: guest Re: WPADKA:) IP: *.* 28.02.03, 07:30
      No to ja też się dołączę. Wpadliśmy po 2 latach bycia razem. Ja na drugim roku studiów, mąż przygotowywał się do matury. Teraz mamy 3 letniego brzdąca i jesteśmy ze sobą szczęśliwi :) Dobrze, żw w życiu czasem decyduje przypadek, bo nie wiem, czy dziś byłabym tym kim jetsem i z tym kim z jestem ;)
    • Gość: Libra Re: WPADKA:)-co powiedzieć dzieciom? IP: *.* 28.02.03, 14:29
      Ja jestem owocem wpadki i jak tylko dorosłam do tego, żeby policzyć sobie, że urodziłam się pół roku po ślubie, zaczęłam dociekać jak to było. Czy rodzice planowali ślub, czy musieli sie pobrac ze względu na mnie, czy nie żałują tego, bo może gdyby nie ja, to wcale by ze sobą nie byli (a nie są idealnym małżeństwem, choć ono trwa już 29 lat). Wiecie, że czułam się trochę winna, choć przecież nie miałam na to żadnego wpływu. Rodzice jednak zapewniali mnie o swojej miłości do mnie i żeby poprawić mi samopoczucie wmawiali, że specjalnie czekali ze ślubem na ciążę, żeby sprawdzić, czy mogą mieć razem dzieci (to była wersja dla 13-latki). Dziś z perspektywy czasu, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, wiem że dla dziecka najważniejsze jest nie to, kiedy zostało poczęte, ale by było kochane.Alicja
      • Gość: Zolinka Re: WPADKA:)-co powiedzieć dzieciom? IP: *.* 28.02.03, 23:26
        My nie mamy z tym problemu co powiedziec dzieciom.To już chyba nie te czasy ;)Nasza córka wie,że najpierw była ona , a potem był ślub.Na początku troche ja to zdziwiło, jak zobaczyła siebie na zdjęciach z naszego ślubu. Ale nasze proste wyjaśnienie wystarczyło jej w zupełności. Wokól nas duzo par ma dzieci, a nie ma ślubu i to też nie dziwi dzieci.Myślę,że gorzej jest w rodzinach mocno wierzących,ale takie rodziny chyba nie mają dzieci przed ślubem ;)pozdrawiam
        • Gość: Agnieszka.Z Re: WPADKA:)-co powiedzieć dzieciom? IP: *.* 01.03.03, 09:39
          u mnie mam nadzieję ,że nie będzie tego problemu choc córkę urodziłam 3 mies. po ślubie ,ale ona wie ,że była w brzuszku u mamy podczas ślubu. chyba ,że z wiekiem jak będzie dorastać...............
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka