Dodaj do ulubionych

Demonstracja

IP: *.* 27.03.03, 10:12
29marca 2003 w Warszawie odbędzie się demonstracja antywojenna, przeciwko bezprawnej w świetle prawa międzynarodowego agresji USA, UK i Polski na Irak.Serdecznie zapraszamy Sobota 29 marca 2003, godz. 13.00, Plac Zamkowy, Warszawa
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 27.03.03, 23:15
      Dlaczego nie protestowaliście gdy Husajn mordował swoich ludzi?
      • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 27.03.03, 23:23
        Gdzie byliście,gdy mordował maleńkie dzieci??Albo gdy matki nie żyły, a DZIECI SSAŁY ICH PIERSI?
        • Gość: Nexus Re: Demonstracja IP: *.* 28.03.03, 16:51
          Piszesz o tym ataku chemicznym na kurdów ? To znaczy że USA słusznie teraz atakuje Saddama, bo wprowadził reżim, który obrócił przeciwko własnym ludziom ?
      • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 28.03.03, 11:03
        Nie mam złudzeń co do prawdziwych intencji USA, ale również nie mam złudzeń co do rzeczywistych powodów "pacyfizmu" Niemiec, Francji, Rosji i Chin. Niestety światem, a zwłaszcza polityką rządzi obłuda :(Dziwi mnie dlaczego pacyfiści nie zbierają na pomoc humanitarną? W Polsce zebrano 400 zł!!! Dlaczego bogate kraje, którym tak żal Irakijczyków nie angażują się w pomoc? Jestem przeciw wojnie, ale nie za wszelką cenę i nie pójdę na demonstrację. Też się zastanawiam gdzie byli pacyfiści jak Husajn mordował własny naród, dlaczego nie protestują przeciw strzelaniu do własnego narodu, jak to teraz ma miejsce? Myślę, że wynika to z niewiedzy. W polskiej TV mało mówi się jakim świrem i zbrodniarzem jest Husajn. Ostatnio zaczęły trochę do mnie docierać argumenty historyków. W końcu to dzięki takim pacyfistom, którzy byli głusi na apele Piłsudskiego doszło do II wojny światowej, kto wie może teraz jest podobnie? Gina, która do końca była za pokojowym rozwiązaniem ale teraz już sama nie wie: może faktycznie ta wojna jest mniejszym złem?
      • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 30.03.03, 23:57
        Wiesz cos o czym ja nie wiem? Czy moze nie bardzo wiesz co mowisz?
    • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 28.03.03, 00:42
      Co bedziecie czas na protesty tracic, lepiej byscie jakas pomoc humanitarna dla biednych Irakijczykow zorganizowali!
      • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 30.03.03, 23:56
        A co dasz w ramach tej pomocy? Kolejna glupia rade? Czy moze zaserwujesz dawke ograniczonych pogladow wygenerowanych przez spreparowana w tv papke?
        • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 31.03.03, 18:21
          To ma być pacyfizm? Wstyd mi za Ciebie!
          • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 01.04.03, 13:29
            Za mnie nie musisz- wstydz sie za siebie.
            • atzumi Re: Demonstracja 03.04.03, 16:01
              Ja na brak argumentów nie odpowiadam agresją. Chcesz zbawiać świat, a nawet nie
              potrafisz kulturalnie wyłożyć swojego punktu widzenia?
    • Gość: Ewunia Re: Demonstracja IP: *.* 28.03.03, 17:36
      Mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie jest bardzo duza spolecznosc uchodzcow z Iraku. Dzis rano wypowiadali sie w wiadomosciach BBC. Wszyscy jednoglosnie sa za obaleniem Sadamma. Mimo, ze w Iraku zostawili rodziny, ktore teraz sa pod obstrzalem Amerykanow i Brytyjczykow.
      • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 30.03.03, 23:52
        Z niewiedzy wynikaja te wszystkie bzdury, ktore tu wypisujecie. A skoro wojna to takie swietne rozwiazanie, to moze jeszcze jedna sie zdarzy, kiedy wasi synowie podrosna- wtedy sie wykazecie szykujac wlasnym dzieciom wyprawki i dajac krzyzyk na wojne za rope.
        • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 31.03.03, 10:38
          Nitka jak na pacyfistkę jesteś zdumiewająco agresywna.
          • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 31.03.03, 13:33
            Taaaak? :) A jaki jest wzorcowy pacyfista? Mozesz sie wykazac podpisujac przy okazji swoj post :)
            • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Demonstracja IP: *.* 31.03.03, 14:17
              Nie no to uswiadom nas ;)Bo nikt NIE MA zludzen ze takie Burkina faso czy etiopia nie lapie sie na pomoc Ameryki bo nie ma tam ropy a sa terrorysci.Tak, ta wojna JEST wojna o rope.Ale gdy wojny nie bylo to w Iraku zylo sie swietnie nikt nikogo nie bil i wszyscy sie kochali?Szkoda ze osoby ktore teraz jezdza tam jako zywe tarcze- nie wpadaly tam czesciej przed wojna- no dajac sie rozstrzelac czy zgwalcic za irakijczyka ;)
              • Gość: guest Re: Demonstracja IP: *.* 31.03.03, 16:09
                A tak konkretnie to co chcialas napisac?
    • atzumi Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 03.04.03, 16:15
      Rany, czy jeszcze ktoś pamięta skąd się wziął symbol pokoju?
      Słyszałam kilka historii, ale ta najbardziej utknęła mi w pamieci. Nie wiem czy
      jest prawdziwa, ale niewątpliwie porusza...
      Po wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie wielu ludzi umierało na białaczkę
      popromienną. Wśród nich była też mała dziewczynka, która bardzo chciała żyć.
      Lekarze niestety nie dawali jej żadnych szans. Jeden z nich, widząc daremną
      walkę dziecka o życie, przypomniał sobie starą japońską legendę. Mówiła ona, że
      kto wytnie z papieru 100 znaków żurawia lecącego na tle słońca, wyzdrowieje i
      będzie żył, nawt gdyby był bardzo chory. Mała dziewczynka uczepiła się ten
      nadziei. Poprosiła o papier i nożyczki. Wycieła 98 znaków żurawia. Z 99 w ręku
      umarła...
      Od tej pory znak lecącego żurawia na tle słońca stał się symbolem walki o pokój
      na świecie.

      P.S. Coś ode mnie: jestem pacyfistką i uważam wojnę za najgorsze, co mogą robić
      ludzie. Znam swoje możliwości, i wiem że są one ograniczone jedynie do pójścia
      na demonstrację lub włączenie się w inne akcje tego typu. Więcej nie moge
      zrobić.
      Co do Ciebie Nitko: pamietasz co głosili pierwsi polscy hippisi? Na bicie przez
      gitów i milicję, obrażanie i opluwanie odpowiadali tylko jednym
      słowem: "DZIĘKUJĘ". Przykro mi to pisać, ale agresja, jaka bije z Twoich postów
      nijak ma się do zaproszenia na pokojową demonstrację.
      Pozdrawiam
      Lena
      • ewunia_uk Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 03.04.03, 16:48
        Lena,

        Przepiekna jest ta Twoja przypowiesc, az mi sie lzy zakrecily... Ale
        rzeczywistosc jest troche bardziej prozaiczna.

        Znak "pacyfki" na poczatku byl logo brytyjskiej organizacji Campaign of Nuclear
        Disarmament, zaprojektowany zostal w 1958 roku przez brytyjskiego grafika
        Geralda Holtoma. Jego oryginalny skecz tego symbolu byl niedawno wystawiony w
        Imperial War Museum (hihi co za paradoks!)

        Wedlug samego autora, znak ten laczy litery N(uclear) i D(isarmament).
        Symbolizuje rowniez figure stojaca z rozlozonymi rekami. Inspiracja byl dla
        niego ten slynny obraz Goyi ukazujacy scene rozstrzelania.

        Z pacyfistycznym pozdro smile
        • ewunia_uk Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 03.04.03, 16:51
          ewunia_uk napisała:

          > Disarmament, zaprojektowany zostal w 1958 roku przez brytyjskiego grafika
          > Geralda Holtoma. Jego oryginalny skecz tego symbolu byl niedawno wystawiony
          w
          > Imperial War Museum (hihi co za paradoks!)

          Oczywiscie chodzilo mi nie o skecz ale o projekt (zrobilam kalke jezykowa z
          angielskiego sketch - to dlatego ze u mnie z jez. polskim coraz gorzej niestety)
        • atzumi Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 03.04.03, 16:55
          Rzeczywiście, historia którą opowiedziałam funkcjonuje w formie legendy, od
          wielu, wielu lat. Podaje ją m.in. w swojej powieści jedna z czołowych postaci
          Ruchu hippisowskiego w Polsce.
          Nawet jeśli, powstanie tego znaku było tak bardzo prozaiczne, to symbolizuje
          przecież tragedię tysięcy, czy nawet milionów małych dziewczynek i chłopców w
          Korei, Wietnamie czy teraz w Iraku.
          I nie ważne chyba kto ją wymyslił i gdzie była wystawiana, ważne, że ludzie
          patrząc na ten znak choć przez chwilę zastanawiają się nad sensem wojny i
          zabijania.
          Pozdrawiam bardzo, bardzo ciepło smile))
          Lena
      • dzindzinka Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 04.04.03, 10:58
        Błagam nie używaj wyrażenia: "walka o pokój". Jest w tym straszna
        niekonsekwencja.
        • dzindzinka Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 04.04.03, 11:09
          Oczywiście pisałam komentarz do Twojego poprzedniego postu Leno.
          Apropos bomb atowowych zrzuconych na Japonię: z historii wiadomo że w tamtym
          czasie nikogo one specjalnie nie bulwersowały, zrzucenie ich wydatnie
          przyspieszyło zakończenie II wojny światowej. Japończycy pod koniec wojny
          popełniali okrutne zbrodnie wojenne, nie wiadomo jak długo trwałaby wojna gdyby
          nie użycie bomby atomowej i ile jeszcze byłoby ofiar. Co nie znaczy że popieram
          rzucanie bomb atomowych...

          Oczywiście wojna jest strasznym złem przez to, że zawsze cierpią niewinni, ale
          niestety natura człowieka wredna jest i wojny były i będą. Zgadzam się z
          Papieżem, że nie zawsze jest nieunikniona, ale zawsze jest porażką ludzkości.
          Już starożytni mówili: "Chcesz pokoju - szykuj wojnę" stąd może to określenie
          rażące mnie w ustach pacyfisty: "walka o pokój". Pamiętam sporo lat temu, gdy
          byłam dzieckiem używał go często niejaki Wojna, który się często produkował się
          w TV.
          Pozdrawiam.
          • atzumi Re: Demonstracja - historia znaku pacyfy 10.04.03, 23:05
            Rozumiem, że słowo walka kojarzy Ci się z wojną, krwią, ofiarami...
            Może zrobiłam tu błąd stylistyczny, czy jak tu się zwie. W każdym razie dla
            mnie słowo "walka" ma trochę inne znaczenie, być może dlatego że trenowałam
            wschodnią sztukę walki. Sama walka, z prawdziwym, godnym przeciwnikiem, po to
            by poznać swoje możliwości, by przeżyć coś niesamowitego. I nie ma to wiele
            wspólnego z agresją. Naprawdę walka to nie jest to samo co wojna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka