iberka
07.01.07, 21:52
po raz kolejny zaglądam na forum.....nie wiem czy wstydzić się tego? nie mam
z kim porozmawiać o tym co mnie trapi i to dlatego.
Kilka tyg temu usłyszałam ,że mężczyzna którego kocham ma inną, pomogłyście
mi postami, mailami....Dałam mu szansę, bo kocham mocno, bo bardzo mi zależy.
On wytłumaczył,że to było zdenerwowanie i naprawdę nikogo nie ma. Ale zasiał
we mnie ziarenko ogromnego niepokoju, które kiełkowało i urosło bardzo, do
tego stopnia ,że zabawiłam się w szpiega w sieci i dostałam do jego skzynek
mailowych. Wiadomości od kobiet.....z miast gdzie on jeździ na delegacje,
nawet z miasta w którym mieszkam. Płakałam.....minęło, nie dałam po sobie
poznać ,że coś wiem. Do dziewczyn napisałam, żadna nie wiedziała ,że On ma
kogoś innego....
Dziś kolejne odkrycie, kolejna delegacja i ta gdzie będzie już ktoś czeka.
Nie daję rady, nie mam siły walczyć. Cierpię bardzo , bo moje uczucie
niestety jest badzo duże,zaangażowanie etc. Zawsze byłam dla Niego a
teraz...czuje się wykorzystana, poniżona. Czuję się jak naiwna dziewczynka,
która żyła w wieży a kiedy z niej wyszła okazało się,że rycerz nie ma
srebrnej zbroi a dookoła jest mnóstwo innych wież.
Nie wiem co robić.....jestem zagubiona, chcę tej miłości ale jeśli dzieje się
tak jak się dzieje to powinnam to zakończyć. Powiedzieć,że wiem czy nie? Boję
się być sama zwłaszcza,że zostanę zupełnie sama......tylko ja i Kuba.
Potrzebuję Go tak bardzo.....
Iza, totalnie załamana