ona2501
08.01.07, 14:17
Kupuję codzinnie pieczywo. Dziś sprzedaje męzczyzna, jutro kobieta i tak codzinnie na przemian. U męzczyzny płace za pieczywo 3 zł u kobiety za to samo 5 zł. Dziwne, nie? no własnie, nie zwracałam na to jak wydaje reszty, ale moja mam kupwała coś za 2,80 a z 20 zł wydała jej ta pani 12,20! czyli o 5 zł więcej! to nie jest pomyłka, to regularne oszukiwanie. Juz się więcej nie dam.Dopiero w domu doliczam się, zamiast na miejsu. Oszukuje na bułkach zamiast 10 szt to 9 albo 15 to 13 itp. I na wydawaniiu reszty.Niech tak oszuka po 50-100 osó dziennie przez miesiac to już pensja gwarantowana, większa niż ma na umowie. Moja mama zwróciła jej uwagę i powiedziała mi wtedy jak ja pierwsza ją zapytałam ile płaci za pieczywo. więc to nie przypadek.
Byłam dzis, tej pani nie było, będzie jutro. Zwróciłam uwage paniu ze sie tak dzieje. Zobaczymy...jutro pójdę po bułki i pewnie zapąłce za pieczywo więcej niż dzis a kupię to samo...przykre.Co jej powiedziec?