Dodaj do ulubionych

Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjaciółki..

08.03.07, 17:20
Przyjaznimy się z jednym małżeństwem.Szlag mnie trafia że mój mąż utrzymuje
bliższe relacje z Nią niż ja z Nim..Miłe smsy z buziaczkami itd(tylko
przyjacielskie),cieplutkie życzenia na Dzień Kobiet-a ja jeszcze nigdy od jej
męża życzeń nie dostałam.Czy to nie jest ze strony mojego męża nielojalność?
Mój mąż mówi:dlaczego mam być taki jak on?Skoro on nie jest w porządku, to
nie znaczy,że ja też taki muszę być.Ale mnie jest przykro..Czy Ona jest
lepsza ode mnie?A może przesadzam?
Obserwuj wątek
    • joanna35 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 17:22
      Przesadzasz.
    • mathiola Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 17:24
      Wiesz co, martwiłabym się wtedy gdyby mój mąż traktował naszą przyjaciółkę
      lepiej niż mnie. Ale ty się martwisz, że jej mąż cię nie adoruje? I to ma być
      oznaka, że ona jest lepsza od ciebie? A może zwyczajnie, facet jest taki jaki
      jest i nie umizguje się do obcych bab. Albo jest niekulturalny i ma w nosie
      życzenia na dzień kobiet. Albo jego żona jest zazdrosna i mu robi awantury za
      dostrzeganie innych kobiet... Albo nie wiem co jeszcze.
      Też masz powód do niepokoju, jak słowo daję smile
    • chupachups1 Przesadzasz n/txt 08.03.07, 17:25
    • monia145 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 17:32
      Ale o co Ci chodzi?
      Jak o to, że Twój mąż wysyła tej kobiecie czułe smsy- to bym się temu
      przyjrzała bliżej.....
      Jesli głównym powodem Twojego niezadowolenia jest brak ciepła i zaintersowania
      ze strony męża owej kobiety- to wyluzuj. Może nie jesteś w jego typie po
      prostuwinkPPPPPPP
      • marta322 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 17:54
        no to Wam wytłumacze o co mi chodzi- to tak jakby np przy pożegnaniu mój mąż
        całował ją w rękę a jej mąż mnie nie.Nie czułybyście się dziwnie?czy to nie
        byłaby nielojalność ze strony mojego męża?W tym wszystkim przemawia oczywiscie
        moja zazdrosc o drugą kobietę-nie lubię jak mój mężczyzna jest blisko z inną(w
        sensie przyjaźni).A Wy tak nie macie??To ja jakaś dziwnie zazdrosna jestem?
        • monia145 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 17:57
          A jej mąż podaje Ci rekę na pożegnanie?
          To, że Twój całuje w ręce inne kobiety to jeszcze nie dowód jego
          nielojalności...taki ma styl widoczniewink
          • demarta Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 18:07
            a ja tam czasami bym chciała, żeby mój mąż innej głęboko w oczy spojrzał w
            mojej obecnosci, albo żeby na dłużej jej łapkę na pożegnanie potrzymał....
            wtedy ja z większą dzikością bym mu bokserki z tyłka zębami ściągała. a tak, on
            do bólu lojalny, a ja do bólu porządna w łóżku ;PPPPP
            • krokre Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 19:11
              Tak najlepiej żeby cie zdradził Demarta będziesz szczęśliwa nie ma co
              • syriana Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 19:33
                leci na nią jak nic
              • demarta Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 19:42
                ale co autor miał na myśli, to nijak dojśc nie mogę.
                • syriana Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 19:48
                  och Demarto, noo

                  pociąg fizyczny czuje, chuć kamuflowaną przejawia, szarmancką naturą swą chce
                  ukryć niecne myśli i grzeszne ciągoty

                  wink
                  • demarta Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 19:59
                    yhyyy. no ale ja nic przeciwko temu nie mam, żeby on ciągutka swego gdzie
                    indziej zakotwiczył raz na jakiś czas. nie jestem samolubem ;PPPPP
                    • syriana Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 20:02
                      brawo dla Demarty!
                      za iście chrześcijański altruizm i zdolność do dzielenia się ujawnioną!

                      jeeeee!

                      wink
    • kw42 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 08.03.07, 20:32
      tytuł mnie zainteresował,treści nie bardzo rozumiem z tym calowaniem.W zeszłym
      roku też mi mąż z sąsiadka w przyjażń popadł,doszło do tegoże jak DO MNIE
      przychodziła to w drzwiach pytała czy jest Paweł.Skończyło sie kilkoma
      mocniejszymi słowami do obojga i sąsiadka już nie przychodzi.PS.A jej mąż to
      mnie nie interesował i tak
    • rotera Re: a czy to tak ala Rusin, Lis, Smoktunowicz? 08.03.07, 20:52
    • soemi Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 10:04
      Mój mąż też ma wiele ciepłych słów, ale dla koleżanek. Ja od dawna nie
      słyszałam nic miłego, a jak brzmi kocham cię to już zupełnie nie wiem.
      • agg.agnieszka Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 11:37
        a dlaczego ta wasza znajoma nie wysyla tobie sms-ow tylko twemu mezowi?
        wg mnie jest miedzy nimi erotyczna fascynacja.obym sie mylila...
    • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 13:14
      Oczywiscie, ze przesadzasz.Ludzie sa rozni- Twoj maz jest inny niz jej i
      inaczej sie zachowuje.Twoj dobrze madrze gada- dlaczego ma byc taki jak tamten
      facet? MozesZzto rozsadnie wyjasnic? jestes po prostu zazdrosna i tyle.Ale to
      juz Twoj problem, a nie meza.
    • ewa2233 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 13:53
      Wychodzę z założenia, że nie powinno się robić niczego, co partnera wparwiałoby
      w zakłopotanie (np. podczas imprezy), czy powodowało jakiś dyskomfort
      emocjonalny.
      I o tym nie ma co dyskutować i rozstrzygać referendalnie czy to przesada czy
      nie. Ważne co TY czujesz. Jeśli "buziaczki" wysyłane koleżance Cię denerwują -
      właśnie to się liczy. Właśnie to Twój mąż powinien wziąć pod uwagę.
      Przesadą byłoby czepianie się męża, że wysyła koleżance zwyczajne życzenia "z
      okazji", czy kupienie koleżance z pracy symbolicznego kwiatka na Dzień Kobiet.
      Jeśli jednak szczególnie adoruje jakąś jedną kobietę- może to być denerwujące.
      Mąż powinien uszanować Twoje uczucie. Żebyś poczuła się lepiej.
      Przecież nie chodzi o to, by zerwać z ta osobą kontakt, ale po prostu trochę
      wyhamować z okazywaniem sympatii.
      Nie rozumiem dlaczego istnieje przyzwolenie na robienie przyjemności innej
      kobiecie KOSZTEM żony.
      ----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Podoba mi się, bo jest ładne!
      • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:02
        A ja sie nie zgadzam.Jestem odrebnym czlowiekiem i nie zamierzam tanczyc jak mi
        zagra facet, tylko dlatego ze jestesmy z zwiazku.I tak samo nie narzucam mu
        formy kontaktow z innymi, w tym z kobietami.
        To jakis obled- hamowac okazywanie sympatii, bo druga połowka ma dasy.
        • brak.polskich.liter Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:11
          Jasne, toz to zgroza, jesli malzon jest uprzejmy dla innej pani. Przeciez
          wiadomo, ze maz gleboko kochajacy zone na widok ich wspolnej znajomej powinien
          rzygac z obrzydzenia, a zamiast "dzien dobry" mowic "gon sie, suko", po czym
          skopac ja po nerach, wrednie przy tym rechoczac tongue_out
          Koles IMO zachowuje sie normalnie, za to pani autorka watku stroi fochy.
          • ewa2233 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:37
            Nie doczytałam widać, bo nie zauważyłam, by autorce (jak i mi) chodziło o bycie
            chamskim, wulgarnym czy nieuprzejmym w stosunku do innych kobiet.
            ---------------------------------------------------
            çççççççççççççççççççççĂççĂç
            Podoba mi się, bo jest ładne!
            • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:40
              A , jasne, ma byc zdystansowany tongue_out.
              Bo jego wlascicielke w postaci zony krew zalewasmile.
              • ewa2233 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:49
                Nie bardzo rozumiem odbieranie LICZENIA SIĘ Z UCZUCIAMI żony, jako zamachu na
                wolność osobistą. O posiadaniu męża na własność też mowy nie było.
                Dziewczyna nie pisze, że chce zabranić mężowi wszelkich kontaktów z kobietami.

                I nie rozumiem zgryźliwych uwag. Każdy może mieć swoje zdanie.
                ------------------------------------------------
                çççççççççççççççççççççĂççĂç
                Podoba mi się, bo jest ładne!
                • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:53
                  > Dziewczyna nie pisze, że chce zabranić mężowi wszelkich kontaktów z
                  kobietami.

                  Łaskawa, nie ma co.smile)


                  • ewa2233 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 15:02
                    > Łaskawa, nie ma co.smile)<

                    nie łaskawa, tylko NORMALNA.
                    ---------------------------------------------------
                    çççççççççççççççççççççĂççĂç
                    Podoba mi się, bo jest ładne!
                    • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 15:04
                      Nie wiem jakie Ty normy masz na mysli, ale jak dla mnie to sa one z ksiezyca.
                • brak.polskich.liter Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 15:15
                  Pelna zgoda z tym liczeniem sie z uczuciami zony, z tym, ze tu zona zachowuje
                  sie jak rozgrymaszona pierwszoklasistka. Trudno wymagac, zeby facet
                  dostosowywal sie do kazdej smutnej minki i kazdego strzelonego focha, bez
                  wzgledu na przyczyne. Bylby to przejaw nie tyle liczenia sie z uczuciami zony,
                  co szantazu emocjonalnego ze strony tejze.
                  Jesli facet nie robi nic, co byloby dla zony krzywdzace czy obrazliwe, a ona
                  mimo wszystko czuje sie pokrzywdzona, to IMO ona ma problem i powinna cos z tym
                  fantem zrobic.
                  Zastanawiajace jest, ze autorke watku tak gniecie brak szarmanckosci ze strony
                  meza tej znajomej. Mam wrazenie, ze owa pani gra w "moje lepsze niz Twoje" ze
                  swoja kolezanka i ze tu jest pies pogrzebany, a nie w relacji autorka
                  watku-maz.
              • syriana Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:51
                mnie by też zalewała
                i nie widzę w tym nic szczególnego - każdy ma inną granicę tolerancji
                • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 14:54
                  No wlasnie- niektorzy np. trzymaja swoje zony w domach i robia karczemne
                  awantury , gdy ona zamieni 2 slowa z sasiadem.W imie swojego komfortu
                  psychicznego.Rozyumiem, ze zonka powinna sie dostosowac, co by nie ranic uczuc
                  meza?
                  • ewa2233 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 15:01
                    Widzę, że rozpatrujecie wyłącznie skrajności.
                    Co za porównanie, do robienia karczemnych awantur ! smile))
                    Chodzi o wymianę "buziaczków", a nie o rozmowę przy płocie o pogodzie.
                    ----------------------------------------------------
                    çççççççççççççççççççççĂççĂç
                    Podoba mi się, bo jest ładne!
                    • lola211 Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 15:03
                      > Chodzi o wymianę "buziaczków",

                      No i?
                      • ewa2233 ... 09.03.07, 15:04
                        no i nic.
                        po prostu żonie to przeszkadza.
                        --------------------------------------------------
                        çççççççççççççççççççççĂççĂç
                        Podoba mi się, bo jest ładne!
                        • lola211 Re: ... 09.03.07, 15:15
                          No to ma dziewczyna problem..
                          • ewa2233 Re: ... 09.03.07, 15:18
                            No właśnie. Ma. O nim napisała.
                            --------------------------------------------------
                            çççççççççççççççççççççĂççĂç
                            Podoba mi się, bo jest ładne!
                            • lola211 Re: ... 09.03.07, 15:36
                              I sie dowiedziala, ze przesadza i ze to JEJ problem,a nie meza.
                              • marta322 Re: ... 09.03.07, 17:06
                                Oj dziewczyny,nie wierzę,że nie bylbyście zazdrosne gdyby Wasz mąż "nadzwyczaj"
                                lubił waszą przyjaciółkę.Wcześniej(zanim powiedziałam mu,że to mi się nie
                                podoba) chciał się z nią spotykać na "kawie" w kawiarni,tak po prostu na
                                pogaduchy.No to ja się pytam: dlaczego ona nie moze przyjść do nas do domu i
                                niech sobie pogadają tylko muszą się gdzieś na mieście spotykać(tak jakbym ja im
                                przeszkadzała)?A jak ja się będę czuła jak on jej bedzie się spowiadał z naszych
                                nieporozumień w małżeństwie(bo tak ją lubi i jej ufa)?Sorry,ale uważam,że
                                najlepszą przyjaciółką męża powinna być jego ŻONA!!
                                • mathiola Re: ... 09.03.07, 17:14
                                  Ja bym była zazdrosna i wściekła. Jakby za bardzo lubił przyjaciółkę. Ale ja
                                  zrozumiałam, że tobie przeszkadza to, że mąż tamtej nie okazuje ci takiej
                                  czułości jak należy, tzn. jak twój mąż tamtej przyjaciółce. I przez to czujesz
                                  się gorsza.
                                • lola211 Re: ... 09.03.07, 17:31
                                  To uwierz, ze sa takie osoby jak ja, ktore nie kontroluja z kim ich facet sie
                                  spotyka i czy sie buziaczkuja na powitanie czy tylko podaja reke.
                                  Moj facet ma mnostwo znajomych, w tym kobiet, w wieku bardzo roznym- do
                                  niektorych mowi "kochanie"- taki ma sposob bycia.I ja to akceptuje, bo wiem ze
                                  jest taki wlasnie.I nie oczekuje, ze jej maz bedzie mi sie rewanzowal takim
                                  samym hmm, stosunkiemtongue_out- moze byc zdystansowanym mrukiem.
                                  • marta322 Re: ... 09.03.07, 17:45
                                    ja chyba się żle wyraziłam-na bliskości z jej mężem mi nie zależy.Tylko gdyby
                                    jej mąż też mi składał zyczenia,itd to oznaczaloby,że cała nasza czwórka jest w
                                    bliskiej załyłości.A tak:to jesteśmy blisko,ale szczególnie blisko jest mój mąż
                                    z nią.
                                    Ja też nie szukam bliskich relacji z mężczyznami poza małżeństwem.Ale tak jak
                                    Lola piszesz-każdy jest inny.Chociaż wydaje mi się,że takich tolerancyjnych
                                    dziewczyn jak Ty jest dużo mniej.
                                  • fajka7 Re: ... 09.03.07, 17:48
                                    Mysle Lola, ze tu jest pies pogrzebany: Twoj maz taki jest, a maz autorki
                                    raczej nie. I nagle okazuje sie niezwykle mily i czuly dla 1 kobiety.
                                    To bez sensu.
                                    Ja rowniez nie kontroluje meza i nie mam nawet pojecia o wielu jego kontaktach,
                                    ale wiem jaki jest. Otoz jest dosc zamkniety w sobie i malomowny. Mysle, ze bym
                                    trupem padla, jakbym zobaczyla go w adoratorskiej akcji z buziakami i
                                    swiergotem z jakakolwiek babka, bo to u niego nie jest normalne. Pewnie bylabym
                                    i zazdrosna, poniewaz w stosunku do mnie nigdy taki nie byl i nie jest.
                                    Trudno wiec nie zwrocic uwagi na zachowanie tak dalece odbiegajace od tego
                                    wszystkiego co sie zna.
                                    No ale o co chodzi Marcie z tym zachowaniem meza kolezanki, przyznam, tez nie
                                    do konca rozumiem. Tez ma zaczac piac i cmokac? Rozumiem jedynie, ze jej wlasny
                                    maz jest zbyt wylewny jak na jej kategorie uprzejmosci i w tej kategorii jego
                                    zachowanie przestalo sie miescic.
                                    No bo musi istniec granica zachowan, ktore tolerujemy, zeby moc wyznaczyc te,
                                    ktorych nie tolerujemy i mysle, ze zaczyna sie ona zanim maz wsadzi kolezance
                                    lape pod bluzke na powitanie. Czy nie?
                                    • syriana Re: ... 09.03.07, 17:59
                                      zgadzam się - co innego sposób bycia, co innego nagły wybuch uczuć w jednym kierunku
                                    • liberkka Re: ... 09.03.07, 18:13
                                      Mysle, ze autorka watku jest poprostu zazdrosna o meza, poniewaz byc moze
                                      zauwazyla ze zachowanie meza zaczelo przekraczac jakies tam granice, ktore
                                      mieszcza sie w jej pojeciu<<kolezenstwa>>. Kazdy ma swoje pojmowanie swiata,
                                      Nie wszyscy sa tacy sami!!! Dla jednej osoby powodem do niepokoju moga byc np
                                      takie 'buziaczki', dla drugiej nie znaczy to nic i moze przejsc nad tym do
                                      porzadku dziennego. Jesli autorka watku, zle sie czuje obserwujac zachowania
                                      meza powinna z nim o tym porozmawiam. Dlaczego ma to znosic jesli jej to nie
                                      odpowiada, bo co? Bo to facet i on moze? A kto wie, czy on nie mialby nic
                                      przeciwko gdyby to ona spotykala sie z przyjacielem na miescie??? Zastanawia
                                      mnie fakt tolerancyjnosci niektorych forumowiczek, nikt nie wie jak sie zachowa
                                      w danej sytuacji dopoki sie w niej nie znajdzie!
                                      • monia145 Re: ... 09.03.07, 18:21
                                        Każdy jest inny- zgadza się.
                                        Dlatego pytanie postawione w poście załozycielskim "Czy przesadzam?" jest
                                        pozbawione większego sensu. Potrzeba założenia takiego wątku jest juz sygnałem,
                                        że oto doszlismy właśnie do granicy naszej wyrozumiałości dla zachowania męża.
                                        Jest to w ogóle dość intymna i indywidulana sprawa, aby szukać potwierdzenia
                                        lub zaprzeczenia dla naszej zazdrości na forum.
                                        Nie twierdzę, że dla mnie są tutaj jakieś powody dla uzasadnionej zazdrości.
                                        Ale skoro jej to odbiera spokój to chyba warto pogadać z mężem. Przede
                                        wszystkim z nim.
                                        • liberkka Monia 145!Zgadzam sie w 100% 09.03.07, 18:24
                                          pozdrawiam!
                                    • lola211 Re: ... 09.03.07, 18:39
                                      a maz autorki
                                      > raczej nie.

                                      Ale skad wiadomo, jaki jest?
                                • nanuk24 Re: ... 09.03.07, 18:06
                                  Sorry,ale uważam,że
                                  > najlepszą przyjaciółką męża powinna być jego ŻONA!!

                                  powinna nie powinna. Na to trzeba sobie zapracowac.
    • mama_kotula Re: Moj mąż jest przemilutki dla naszej przyjació 09.03.07, 18:36
      No to ja wór pokutny wdziewam i do Częstochowy drepczę na kolanach.

      Zdarza mi się zakończyć maila do znajomego owymi nieszczęsnymi "buziaczkami",
      zdarza też się, że przesiaduję z nim na gg. Nawet mi się zdarza mu komplementy
      prawić i takowe od niego przyjmować. O, życzenia na dzień kobiet też dostałam.
      Milutkie.

      Przez myśl by mi nie przeszło, że to może być źle widziane przez jego
      dziewczynę. Ale widocznie nie jest, skoro jeszcze maili z inwektywami nie
      dostaję big_grinDDDD

      Wydaje mi się, że problem nie tkwi w tym, iż mąż koleżanki ciebie nie traktuje
      odpowiednio, tylko w tym, że podświadomie jesteś o męża zwyczajnie zazdrosna -
      jakby mąż koleżanki traktował tak samo ciebie, byłoby "po równo" i "sprawiedliwie".
      Porozmawiaj z nim, wyjaśnij, czego oczekujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka