Dodaj do ulubionych

zła mama? :)

25.04.07, 00:00
Nie kompię niemowlaka codziennie - góra raz na tydzień...
Nie wyprowadzam na spacer. Czasem, raz w tygodniu. Czasm wystawiam ją na
balkon wink
Mleko czasem robię na przegotowanej kranówce, a czasem na wodzie źródlanej
prosto z butelki. Czasem nie gotuję butelek smile) No i nie stosujemy się do
tych wszystkich rad... Ogólnie mi się nie chce. To nie jest prowokacja. To
fakt.
Obserwuj wątek
    • baby2104 Re: zła mama? :) 25.04.07, 00:03
      Nie kąpię wink
      • umasumak Re: zła mama? :) 29.04.07, 10:54
        baby2104 napisała:

        > Nie kąpię wink

        Bo siedzi przy kompie ;-P


    • koza_w_rajtuzach Re: zła mama? :) 25.04.07, 00:08
      Jeśli nie wyprowadzasz na spacer tylko raz w tygodniu, to tragedii nie ma wink.
      Akurat ja z córką spędzam na dworze czas codziennie i to średnio 8 godzin, ale
      gdy była młodsza też nie zawsze mi się chciało wink.
      Co do kąpieli to większą krzywdę robi się niemowlakowi kąpiąc je codziennie. Ja
      akurat obecnie kąpię córkę codziennie, bo dużo biega, szaleje i bawi się w
      piaskownicy, ale gdy była młodsza nie widziałam absolutnie takiej potrzeby.
      Myślę, że jesteś normalną mamą.
      • szarlota123 Re: zła mama? :) 25.04.07, 17:01
        8 h na spacerze? Ale chyba nie pracujesz?
      • minia282 szkoda mi tego dzidziusia!!!!!!!!!!!!!! 25.04.07, 22:06
    • monikaa13 Re: zła mama? :) 25.04.07, 00:31
      kapie codziennie, bo boje sie ze bez kapieli niezasnie i nie bedzie spala caal
      noc, takimamy rytual

      tez nieraz chodze tylko raz w tygodniu poprostu sie nie chce, nawet nie
      wystawiam na taras

      mleko zawsze robie na przegotowanej z kranu

      nigdy nie gotuje butelek, myje plynem i wysuszam, czasem przelewam przegotowana
      woda

      tez mi sie nie chce i to czesto

      tez mysle ze zle wszytsko robie, ze nie poswiecam czasu, ze bedzie preze mnie
      chora itp, ze zle ja wychowam, ale naprawde nieraz nie mam sily, ale i tak ja
      bardzo kocham choc daje mi niezl ew kosc
      • baby2104 Re: zła mama? :) 25.04.07, 00:43
        MOja teściowa uważa, że złą, bo ona tak się w tym łóżeczku brudzi... Coś od
        początku mówi o potówkach, których niegdy u małej nie zaobserwowałam. Czapkę
        pod szyją jej tak wiązała, że jej aż gały na wierzch wychodziły... KOcyk z
        jakiegos ujostwa nieprzepuszczającego powietrza. Czapka, czy -10, czy +25.
        Ja tam nie wiem wink
        Nasza mała po kąpieli się drze i ostatnią rzeczą, o której myśli jest spanie.
        WYbieramy popołudnia.
    • denea Re: zła mama? :) 25.04.07, 07:28
      E tam, zaraz zła mama.
      Dziecka nie trzeba codziennie kąpać. Ja akurat kąpię bo oboje to lubimy, poza
      tym boję się że bez kąpieli mały mi tak ładnie nie zaśnie i nie prześpi całej
      nocy. Element ryuału.
      Kaszki i kleiki (on ma 9 m-cy) robię na wodzie mineralnej. Nie przegotowanej.
      On i tak taką pije, więc co się będę wygłupiać.
      Nie gotuję butelek. Czasem przelewam wrzątkiem, ale nie codziennie.
      Radziłabym Ci tylko częściej małą na balkon wystawiać, zwłaszcza w te piękne
      pogody, bo wywietrzone dziecko ma lepszą odporność. My chodzimy codziennie - bo
      przy okazji porządnie odsikuję psa smile
      A teściową się nie przejmuj. Więcej szkody się dziecku zrobi głupim zakładaniem
      czapki, czy trzeba czy nie niż brakiem codziennej kąpieli.
      • yoggi87 Re: zła mama? :) 25.04.07, 07:59
        Nie jestes zla mama...
        Ja kapie codziennie bo to zwyczajnie lubie i zalzy mi na stalym rytmie dnia
        dziecka, ale tez zdarza nam sie dzien brudasa.
        Na spacer wychodzimy codziennie, ale nie mamy balkonu, jakby byl to sadze, ze
        tez na codzien nie byloby spacerow.
      • nowamz Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:44
        E tam od razu zła mama? co ty!
        Ja też butelek nie gotuje, czasem przeleje wodą przegotowaną lub wysuszę.
        Zupkę herbatkę na kranówie z tym że gotuje ją 5 min. od momentu
        zagotowania(mleko z cyca doi)
        Kąpie co drugi dzień
        Na spacer wychodze co dziennie po3-6 gdz. dziennie(nie pracuje), chyba że pada
        to siedzimy w domu Pozdrawiamy!!!
        Mój najdroższy skarb ur. 02.07.2006r.
    • ania2613 Re: zła mama? :) 25.04.07, 08:12
      ja kapie mala co drugi dzien,mleko od poczatku daje na przegotowanej kranowie a
      butelko myje po prsotu w kranie i wcale nie uwazam sie za zla matke,jesli
      chodzi o spacerki to akurat jest na polku czesto bo mieszkam w domku i
      wystarczy wyjsc na taras lub do ogrodu
      • monikzy Re: zła mama? :) 25.04.07, 09:15
        Ja kąpie co 2 lub 3 dni. Przez pierwsze 5 m-cy kąpałam codziennie. Mleczka od
        urodzenia robie na przegotowanej kranówce. Wyparzam butelki raz na tydzień. Tak
        to myje pod kranówką. Jak był mniejszy częściej wyparzałam.
        Na spacery chodzimy codziennie, bo je bardzo lubie. Jak przyhcodze z pracy i
        jak tylko nie pada lub nie wieje duży wiatr, pakuje małego do wózka i do
        wieczora siedzimy na dworze. Jak zgłodnieje to je deserek ze słoiczka i
        przegryza herbatnikami.
        Ma 11 m-cy. Chorował dwa razy w swoim życiu.
        I wcale nie uważam że jestem złą mamą - tylko dlatego że nie kapie codzinnie,
        nie pije mineralnej i nie wyparzam codziennie butelek.
        • magdalas Re: zła mama? :) 25.04.07, 11:26
          no jak czytam to tak jakby o sobie. Mała ma 4 miesiące, nie wychodzę z nią na spacery bo wyje jak
          potępiona, a na balkonie lubi, więc śpi tam czasami nawet kilka godzin, zwłaszcza jak jest tak cieplutko.
          Moja mama się śmieje, że kupiliśmy taki drogi wózek (prawie 3000, a wcale z niego nie korzystam) co do
          mleka to mieszam przegotowaną kranówkę (przefiltrowaną, bo mam akurat taki czajnik który filtruje) z
          wodą mineralną, do uzyskania odpow. temperatury. Kąpanie przeważnie codziennie ale to też nie jest
          reguła. Jak zaszłam w ciążę to obiecałam sobie że nie będę zeschizowaną mamuśką, przewrażliwioną i
          upierdliwą, no i chyba mi się udaje, dziecko jest zdrowe spokojne, niezestresowane, a ja przy okazji też.
    • kowalikm Re: zła mama? :) 25.04.07, 10:44
      ...wzorcową to raczej nie jesteś smile.
      • mamajulki080506 Re: zła mama? :) 25.04.07, 11:00
        a jaka to wzorcowa mama? tak z ciekawości pytam....

        kąpię co 2-3 dni, spacer codziennie (bo na spacerze śpi super, a w domu ryczy
        po 30 min), mleko z piersi, a sztuczne na kranówce przegotowanej, je niezgodnie
        z tabelami żywienia niemowlaków, (uwielbia grochówkę, je kaszkę mannę na mleku
        krowim) nie dostaje żadnych dodatkowych witamin (oprócz D3), butelki wyparzyłam
        tylko przed pierwszym akupem, nie uzywam do prania proszków dla dzieci, nie
        czytam książeczek...
        moje dziecko było raz chore, jest szczęśliwe i zadowolone, więc chyba jestem
        dobrą mamą, a że nie marnuję czasu na zbędne czynności, bez których mozna się
        obejść, cały czas po powrocie z pracy poświęcam dziecku...
        • asinek68 Re: zła mama? :) 25.04.07, 11:10
          tak trochę to do tych spacerów bym się tylko przyczepiła smile
          Szkoda malucha kisić cały dzień w domu, szczególnie przy ładnej pogodzie.
        • kowalikm Re: zła mama? :) 27.04.07, 08:33
          Pytanie retoryczne smile tak jak to w stylu:
          ...a jaka jest zła mama?".

          Ironiczne stwierdzenie, że nie jest mamą
          wzorcową wynika z tego, że ruszyły mnie te kąpiele.
          a mama wzorcowa w moim rozumieniu to taka książkowa
          (np. w stylu "...bo Tracy Hogg zaleca" itd...)

          Moim zdaniem kąpiel dziecka raz w tygodniu to
          lekka przesada. Ja nie wyobrażam się kąpać się raz w
          tygodniu (może to kwestia przyzwyczajeń wink).
          Nie wątpię, że można przeżyć bez kąpieli ...wink, ale...

          A reszta ujdzie...
          Moje dziecko też nie wychodziło na spacery całą zimę -
          - nie miał kto znieść wózka z 3 piętra.
          Jak był mały czasem kąpałam go co 2 dzień - u nas skończyło
          się to (jedna z możliwych przyczyn) zapaleniem
          ukł. moczowego w 5 miesiącu z zastrzykami 2 razy dziennie.
          Teraz zawsze kąpię co dzień, rano podmywam i staram się
          uchwycić kupę w właściwym momencie...
          Mimo, że często mi się nie chce..., wiem że muszę, bo mój brzdąc sam
          tego nie zrobi.

          Ja staram się do dziecka podchodzić tak jak
          sama chciałabym być traktowana (oczywiście stosownie do wieku smile ).

          A tak w ogóle nie rozumiem licytacji, która mama jest gorsza...
          Nie robicie czegoś, robicie to z rozmysłem, wasza decyzja.
          Spoko jeśli ktoś ma wątpliwości i dzieli się nimi na forum,
          ale tu raczej nie widzę wątpliwości...
    • olimpia_b81 Re: zła mama? :) 25.04.07, 10:49
      licytacja
    • palolinkaa Re: zła mama? :) 25.04.07, 10:52
      ja slyszalam ze takie codzienne wyjscia na spacerek-chociaz kilkunasto minutowy
      chartuja malude wiec wychodzilam,zrezta lubilam to teraz juz mniej bo placze na
      spacerkach jak nie powiedziec ze sie wydziera-jakby nie chcial siedziec w
      spacerowce nie wiem dlaczego.
      jednak uwazam ze kazda z nas jest inna i wychowuje na swoj sposob nie
      koniecznie stosujac sie do radmam ,ciotek.
      • margo_kozak Re: zła mama? :) 25.04.07, 11:21
        Ty tez sie raz na tydzien myjesz? gratuluje higieny, a raczej jej braku
    • gackowo Re: zła mama? :) 25.04.07, 11:21
      Tak nic Ci się nie może nie chceć. Co prawda ja kąpię co 2-3 dzień. Wody
      absolutnie moje dzieci do mleka nie piją źródlanej tylko gotowaną kranówę ale
      na dworze to staram się być codziennie nawet przy brzydszej pogodzie. Wtedy
      trochę sie uodparniają. Wyobraźcie sobie, że koleżanka kilka lat temu o mało
      nie doprowadziła do nieszczęścia. Poniważ mieszkała na 4 piętrze w bloku to nie
      chciało Jej się wychodzić na dwór i stwierdzono u małego zagrożenie wodogłowia.
      • baby2104 ja mieszkam na 6 piętrze, 25.04.07, 16:35
        to zagrożenie wodogłowiem jest chyba jeszcze większe smile)
    • badalala zgroza.. :) 25.04.07, 11:25
      złą mamą to może nie jesteś, supermamą też pewnie nie, ale superleniem to na
      pewno.. bez urazy wink
      • rytr Re: zgroza.. :) 25.04.07, 11:34
        > złą mamą to może nie jesteś, supermamą też pewnie nie, ale superleniem to na
        > pewno.. bez urazy wink

        swietnie.
        Mało oceniajae "superlen".

        ja kapie co 2 - 3 dni, na spacer chodze jak mi sie chce to codziennie, jak nie
        to nie codziennie, czasem nie chodze 3 dni, ewentualnie jeszcze wystawie do
        ogródka ze starsza córka zeby sie pobawiła. Czasem zamiast mnie pojdzie maz jak
        jest.
        Butelek nie gotuje - płucze tylko wrzatkiem. Ubranek nie prasuje.
        NIe bawie sie z dzieckiem całymi dniami.
        Robie różne rzeczy.
        Moje dziecko nie wyglada na nieszczesliwe ani zaniedbane.
        Nie wiem jakim cudem.
        • baby2104 Re: zgroza.. :) 25.04.07, 16:37
          No ja też się nie mogę nadziwić jakim cudem moje dziecko jest zdrowe wink)
      • tasia33 Re: zgroza.. :) 26.04.07, 09:21
        A Ty masz ograniczony horyzont... Głowę dam, że porzuciłaś własne życie, zeby
        zgodnie z książką dzieci wychowywać.. albo przynajmniej na nie czekać.
        No i bez urazy....
        • tasia33 Re: zgroza.. :) 26.04.07, 09:26
          To miało być do Małogosi.kropka rzecz jasna..
          • mmalicka21 [...] 26.04.07, 09:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • olimpia_b81 wasze dzieci: 25.04.07, 11:47
      smierdza,beda mialy zaburzenia emocjonalne,plesniawki,owsiki,nie bede potrafily
      zbudowac zwiazku z partnerem,potem wyjada za granice i Was zostawia gdyz nie
      macie z nimi odpowiedniej wiezi zbudowanej podczas spacerow,zabawy itd.


      Kobity,dajcie sobie na luz,tak jak wy robi prawie kazda z nas wiec po co te
      wywody?
      • baby2104 Moja teściowa robiła inaczej ;)) 25.04.07, 15:55
    • jolas14 Re: zła mama? :) 25.04.07, 12:00
      kazdy robi jak uwaza ogolnie nic nam do tego ale jezeli teraz ci sie nie chce
      to co bedzie pozniej jak malenstwo bedzie starsze nie wychodzac na spacery
      izolujesz dziesko od innych jak ono ma poznawac swiat skoro sidzi w domu
      przebywajac na dworze wzmacnia swoja odpornosc i mozna wymieniac w
      nieskaczonosc radze ci zastanowic sie co jest lepsze dla dziecka bo chyba
      chodzi tu o jego dobro
      • komyszka jako matka Anty-Polka.... 25.04.07, 13:45
        ...postepuje podobnie. co wiecej- osmielam się miec czas TYLKO dla siebie,
        pozwalam czasami dziecku popłakać, wychodzę do pracy z entuzjazmem i w dodatku
        nie mam żadnych wyrzutów sumienia że cos robie źle.
        jedyne "ale" miałabym osobiscie do kapieli raz na tydzień. dla mnie to
        definitywnie za mało. ale każdy postepuje wg własnego uznania.
        pozdrawiam!
    • agapit73 Re: zła mama? :) 25.04.07, 16:13
      Baby2104 wyraznie pyta o opinie na temat swoich metod opieki nad dzieckiem,
      wiec dlaczego sie burzycie kiedy ktos ja ocenia negatywnie? Dla mnie wszystko
      ok poza tym rzadkim wychodzeniem z domu, samej mi sie diabelnie nie chce czesto
      ale sie zmuszam. Jesli z lenistwa zrobisz swemu dziecku krzywde, to faktycznie
      jestes zla mama. "Nie chce mi sie wiec to olewam" a "naprawde dzis nie mam
      sily" to dwie bardzo rozne rzeczy. Pozdrawiam.
      • baby2104 Re: zła mama? :) 25.04.07, 16:39
        siły to ja nie będę mieć, jak wrócę do pracy wink
    • artjoasia Re: zła mama? :) 25.04.07, 18:03
      Kąpię codziennie, bo lepiej śpi. Mleko robię od początku na kranówie. Butelki
      wyparzam, jak sobie przypomnę. Ubranek nie prasuję nigdy (swoich też nie, chodzę
      w niegniotących). Ze spacerami różnie bywa, na pewno wychodziłabym częściej,
      gdyby nie dziki tłum w parku, ale w domu wietrzę codziennie po kilka godzin. W
      zasadzie nic mi się nie chce i często jestem zdołowana albo zbuntowana. Bo niby
      dlaczego tylko ja mam wstawać w nocy, skoro potem nigdy nie mogę zasnąć?!? Jest
      jakaś ustawa, że to matka wszystko musi sama???!!! To w takim razie będę wyrodną
      matką!
    • malgosia.kropka SZoK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.04.07, 20:44
      ja czytam i nie wierze,i szukam takiej jak ja i ........nie ma!!!!!!!!!!!Halo
      dziewczyny!obudzcie sie!same sie kąpci raz na kilka dni!szczególnie jak jest tak
      ciepło,ubierajcie pomiete ubrania i wychodzcie z domu raz na
      tydzien!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie wierze w to co czytam.ja mam pierwsze
      dzicka,pracuje.prasuje jej,na dworze jest codziennie ,chyba ze jest brzydka
      pogoda, butle myje choc tez nie parze itd.to wasze dzieci a nie zwierzaki
      którymi sie bawimy.
      juz czekam na wasze komentarze i nie odpisze na rzade,szkoda mi tych waszych
      pociech.to po co wam te dzieci
      • anuszkak26 Re: SZoK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.04.07, 20:52
        Zgadzam sie.Szok!!!Jak dziecko wyląduje w szpitalu z zapaleniem pęcherza z
        brudu albo zatruciem od syfiastej kranówy i brudnych butelek to sie przekona
        czy jest złą mama!!!
        • koralik12 Re: SZoK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.07, 08:05
          Wyluzuj smile nie rozchoruje się od kąpieli co 3 dni. Im większa sterylność tym
          większe zagrożenie alergią.
      • keja34 A ja mam blizniaki i 25.04.07, 20:58
        bez wzgledu na pogode jestem codziennie na spacerze. Maja prawie 9 mies i na
        palcach jednej reki moge policzyc brak kapieli czy spaceru. Nie wyobrazam sobie
        calego dnia z nimi w domu. Bedac 6 godz na dworze moj dzien tez inaczej wyglada
        i mam sile na wieczor. Butelke gotuje raz na jakis czas,woda z kranu. Nie
        wyobrazam sobie zeby w taka pogode po pierwsze siedziec w domu a po drugie nie
        kapac dzieci.Czy Wy tez byscie sie nie kapaly wieczorem?Zawsze tak na to patrze.
        • monnap Re: A ja mam blizniaki i 27.04.07, 20:01
          Nie wiem jak mozna nie kapac dziecka przez tydzien. Przeciez niemowlakom czesto
          sie ulewa, codziennie sie wyprozniaja i szczerze mowiac po tygodniu bez kapieli
          to juz chyba smierdza.
          Ja sterylizuje butelki i wychodze z dzieckiem codziennie ( no chyba ze pogoda
          naprawde przeszkadza) no i kapie je codziennie. To Tyle.
      • kaeira Re: SZoK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.04.07, 21:59
        malgosia.kropka napisała:
        > obudzcie sie!same sie kąpci raz na kilka dni!szczególnie jak jest tak
        > ciepło,ubierajcie pomiete ubrania

        No, ja ubrań nie ubieram w nic... a siebie ubieram w pomięte, bo u nas w domu w
        ogóle się rzadko prasuje.
      • felixa1 Re: SZoK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.07, 21:26
        Dla mnie szokujace jest kąpanie raz na tydzień, czy sama też się tak żadko
        kąpiesz, jeżeli tak to współczuję otoczeniu. Jeżeli chodzi o spacery to
        mieszkam na 4 piętrze bez windy i jesteśmy na dworze 4-8 godzin dziennie
        niezależnie od pogody( od 1 tygodznia życia mała ma 5 tygodni. Uważam, że
        spacer pomaga i matce i dziecku, można schudnąć, ważę w chwili obecnej 5
        kilo ,niej niż przed ciążą. Co do reszty to twój wybór.
    • badalala hmm.. 25.04.07, 21:03
      no przepraszam was miłe panie bardzo! NIEPRACUJĄCA mama i kąpiel raz na tydzień?
      ? albo spacer raz na tydzień??? to jakiś koszmar! jak można być takim leniem?? i
      jeszcze szukac publicznego poklasku dla swojego lenistwa? w mojej ocenie to
      jest czystej wody olewanie dzieciaka.
      a dlaczego niby mam nie oceniac? autorka postu chyba po to go właśnie napisała -
      wyraźnie zadaje pytanie , tytuł postu ma znak zapytania. więc zachęcona przez
      autorkę odpowiadam co myślę na ten temat i tyle. a to czy się to komuś podoba
      czy nie to inna kwestia. mnie się nie podoba postawa autorki.
      cóż, takie dziecko może i „nie wygląda” na nieszczęśliwe ani na zaniedbane.
      ale zapytajmy dziecko – ciekawe co by odpowiedziało, gdyby już potrafiło mówic,
      jak się czuje takie przez kilka dni niemyte albo ukiszone w domu, kiedy za oknem
      śliczna pogoda.
      zresztą, może gdyby chociaż miało jakieś porównanie, to mogłoby wybrac milszą
      dla siebie wersję..
      czas TYLKO dla siebie? o jezu, nie popadajmy w jakies skrajności znowu. czas
      tylko dla siebie ależ oczywiście, ja też bardzo lubię, to kapitalne dla higieny
      psychicznej (i nie tylko wink ale stanowczo neguję widok typu : mama wypindrzona i
      wymuskana i zadowolona z siebie, a dziecko brudne i niedotlenione. super.
      gratuluję. priorytetów na przykład. ale, oczywiście, każdy robi jak uważa smile
      i to nieprawda, że wszystkie tak robią jak autorka postu. NONSENS I JESZCZE RAZ
      NONSENS! nie robię tak ani ja, ani inne mamy, które znam i spotykam (a znam ich
      naprawdę bardzo dużo), więc śmieszy mnie tego typu usprawiedliwianie się.
      no to jasne, że nie ma takiej ustawy, że matka musi wszystko robi sama, ale
      rzeczywistośc jest taka, że to mama jest zawsze najbardziej eksploatowana
      (często siłą rzeczy, np. karmienie piersią itp.) – to jeden z aspektów urody
      macierzyństwa wink szkoda, że niektórzy muszą mścic się za ten niefeministyczny
      stan rzeczy właśnie na dzieciach, bo to w ogóle nie ich wina jest, że jest jak
      jest .. szkoda. nie wiem, ale to chyba nie o to chodzi kiedy się ma te dzieci
      (najczęściej upragnione i wyczekane), żeby coś komuś udowadniac, krzewic jakieś
      hasła i tak dalej. tak to widzę.
      acha, i może nie dorabiajmy do śmierdzącego lenistwa ideologii czy wręcz
      martyrologii wink
      pozdrawiam.
      • anuszkak26 Re: hmm.. 25.04.07, 21:13
        Popieram!!!
      • rytr Re: hmm.. 26.04.07, 08:54
        Nie dorabiam ideologii. Uwazam, ze moje dziecko kapane raz na dwa czasem co trzy
        dni nie wyglada na brudne, ani brudne nie jest. Codziennie jest myte.
        Niedotlenione tez nie jest, mimo ze codziennie na spacer nie chodze. jak mi sie
        nie chce bardzo - to chociaz z siostra do ogródka wyprawie. Sporadycznie nie
        wychodizmy wcale i od tego nie umrze ani sie nie rozchoruje i nikt mi tego nie
        wmówi. Od przelewania butelki wrzatkiem, zamiast gotowania tez nie.
        Od nieprasowanych ibranek też nie. Ja swoich tez nie prasuje, jezeli nie jest to
        koszula na szczególne okazje.Mam po prostu ubrania, które nie wymagaja
        prasowania. Takie same staram sie kupowac dziecku. NIe tiule i falbanki ani
        lniane koszulki z kołnierzykami tylko zwykłe bawełniane kaftaniki i spioszki. A
        te moim zdaniem nie wymagaja prasowania. Zwlaszcza, ze dziecko czasem musze
        przebrac kilka razy w ciagu dnia.

        ale stanowczo neguję widok typu : mama wypindrzona
        > i
        > wymuskana i zadowolona z siebie, a dziecko brudne i niedotlenione. super.
        > gratuluję. priorytetów na przykład. ale, oczywiście, każdy robi jak uważa smile

        A widok: dzidzius w tiulach i falbankach w wozeczku chicco, a matka z worami pod
        oczami, z odrostami na łbie, w rozpadajacych sie butach i obledem w oczach moze
        byc? Nie, no wiadomo - trzeba wyposrodkowac. Ale jak ktos sie przyznaje, ze
        probuje wyposrodkowac na miare swoich mozliwosci - nie kazdy ma mozliwosc
        zostawienia dziecka chocby na kilka minut z kimkolwiek, zeby zajac sie soba co
        jest szczegolnie dotkliwe w okresie noworodkowym - to juz jest leniem, nalezy
        wspolczuc jego "dzieciaczkowi", najlepiej moze zglosic opiece spolecznej
        niewydolnosc wychowawcza? Giertych by sie ucieszył - zwlasza, ze problem czesto
        dotyczy samotnych matek a te - wiadomo - patologia społeczna. No wiem, wiem sa
        tez samotne ("samodzielne") mamy, ktore wszystko maja cudownie zorganizowane,
        czas dla siebie, dziecka , fitnes, manicure, a dzidzius kapany codziennie,
        spacerowany kilka godzin dziennie, wyprasowany, akcesoria wyparzone i wszystko
        gra. Nawet sa takie, ktore radza sobie bez niani i babc(mowie o tych samotnych)
        . Gloria i chwala, medal i order.
        A my, leniwe, patologiczne matki trudno - wychowamy kolejne rzesze leniwych
        członków społeczenstwa na ktore beda musiały pracowac cudowne, dobrze
        wprowadzone w zycie superdzieci supermam.

        > szkoda, że niektórzy muszą mścic się za ten niefeministyczny
        > stan rzeczy właśnie na dzieciach, bo to w ogóle nie ich wina jest, że jest jak
        > jest .. szkoda.

        Zemstasmile Coz za urocze sformułowanie. Moze i tak. Zemsta "codwudniowej kąpieli"
        i "niecodziennego spaceru".
    • adka213 Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:20
      ja sie przczepie do tej kopieli i spacerow zdecydowanie za zadko.rowniez uzywam
      kranowy przegotowanej i nie wypazam co chwila butelek.a do wszystkich rad
      czlowiek nie jest w stanie sie dostosowac(bez przesady).zycze by maluch byl
      nadal zdrowy. to jest najwazniejsze.a tobie mobilizacji i wytrwalosci
    • hania.ha Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:20
      Ja też jestem w szoku!
      Ja kąpię codziennie bo synek (ma 4 miesiące) jest po kąpieli zrelaksowany i
      lepiej zasypia, poza tym to część naszego rytuału. Po kąpieli kładę małego spać
      w wywietrzonym pokoju.
      Codziennie bez względu na pogodę (chyba że bardzo wieje, czy leje) jesteśmy na
      spacerze. Mieszkam na 4 piętrze bez windy.
      Nie wyparzam butelek bo karmię tylko piersią - na żądanie. W nocy wstaję tyle
      razy ile trzeba - to jeden z "uroków" bycia mamą.
      Bawię się z nim na kocu, noszę na rękach, śpiewam, gadamy sobie. A jak mi się
      czegoś nie chce to wystarczy, że popatrzę na jego uśmiechniętą minkę i już mi
      się chce. Cieszę się że choć tyle mogę mu dać od siebie w zamian za to że jest.
      Bardzo go kocham, a w przyszłości wolę żałować że zrobiłam za dużo niż że czegoś
      nie zrobiłam.
      • asinek68 Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:50
        któraś z mam napisała ważną rzecz: dziecko musi być WYCZEKANE !!!!! Tak !
        WYŚNIONE I WYMARZONE !!!
        Może jedna z drugą przechwalające się swoim "matczynym" podejściem do dziecka
        tak naprawdę nie chciała tego dziecka. Pojawiło się - to jest ! Jakoś się
        wychowa !
        Może jakby poczekała kilka lat, przepłakała co miesiąc godzinę w toalecie -
        "znowu nie wyszło", spędziła ileś bezsennych nocy zadając sobie pytanie:
        dlaczego my?, odwracała się na widok ciężarnej kobiety, unikała świąt i
        rodzinnych spotkań - bo rodzina nie grzeszy taktem i ciągle zadaje to głupie:
        no kiedy? i jeszcze wydała kilkanaście tysięcy i zaliczyła setki zastrzyków w
        brzuch to by k... nie pisała takich bzdur !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • asinek68 Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:53
          Sorry! Nie dodałam jeszcze zagrożonej ciąży, pobytu w szpitalu i leżenia
          PLACKIEM 6 m-cy w łóżku.
    • draugdur zapraszam: 25.04.07, 21:34
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40116dawaj!
      tu wiecej takich "zlych"
      ;>
      • karawana123 Czegoś tu nie rozmumiem 25.04.07, 21:45
        Jak można nie wychodzić z domu z dzieckiem na spacer. Rozmumeim, że nie zawsze
        się chce, wiec można zrobić sobie jeden dzień przerwy, ale nie siedzieć z nim
        codziennie w domu. Ja wychodzę codziennie, a jak nie to mąż. To samo z kąpiela.
        Czy Ty także myjesz się raz na tydzień??? Odpowiedz sobie na to pytanie i
        przemyśl swoje postępowanie
        • minia282 żałuję że to przeczytałam....... 25.04.07, 22:09
      • margo_kozak draugdur 25.04.07, 22:40
        czy masz na mysli wygodne?
        sory ale nie sadze zeby wiekszosc z wygodnych byla az tak leniwa. nie obrazaj
        kolezanek!!!!
        • aspirina Nie stresuj się.. 25.04.07, 23:20
          Nie obraziły się.. tongue_out
      • draugdur Re: zapraszam: 26.04.07, 10:32
        jak juz sie wyspalam i cokolwiek uruchomilam szare komorki dochoze do wniosku
        ze jednak wygodna nie jestes-leniwa tak
        wygodna nie
        poza tym forum mi sie zbulwilo za zaproszenie cie i maja dziouchy racje
    • szarlota123 Re: zła mama? :) 25.04.07, 21:53
      Do dziewczyn które chodzą na spacery po 6 h lub więcej godzin są spacerze?
      Pewnie nie pracujecie. Bo ja jak wracam o 18 do pracy to na spacer nie mam już
      czasu chociaż też się zdarza, że wychodzę z małą nie mówiąc już że nie mam siły
      na prasowanie ubranek . A za złą matkę się nie uważam. Prawie codziennie ją
      kapię ale jak była u moich rodziców to przez 3 tyg nie była kąpana bo mama nie
      umiała( nie lubi się kąpać bez taty)i żyje. A pozatym jak była mała to też ją
      wystawiałam na balkon i nie widzę nic w tym złego. uważam, że jak człowiek jest
      zmęczony to musi sobie jakoś radzić, przecież nie mogę chodzić non stop nie
      wyspana i zła z tego powodu.
      • llalluna Re: zła mama? :) 25.04.07, 22:02
        jeśli nie pracujesz, to zastanawia mnie, jak możesz tyle czasu siedzieć w
        dusznym domu. nie mówiąc już o dziecku, kóre bezwzględnie potrzebuje świeżego
        powietrza, bo jego mózg się rozwija i potrzebuje tlenu. No i ta kąpiel raz na
        tydzień pachnie mi jakimś totalnym zaniedbaniem, brudem i smrodem. naprawdę nie
        masz się czym chwalić.
      • joan2705 Re: 6 h na spacerze??? 25.04.07, 23:37
        szarlota123 napisała:

        > Do dziewczyn które chodzą na spacery po 6 h lub więcej godzin są spacerze(...)

        Ja mam takie pytanie: co mozna przez tyle godzin robic na spacerze? Ja wychodze
        z dzieckiem codziennie, ale moj rekord to 3h. Bo mowimy o niemowlakach
        lezacych/siedzacych plackiem w wozku, a nie starszych maluchach, ktore
        uwielbiaja godzinami aktywnie spedzac czas na dworze.
        • karawana123 Czegoś tu nie zauważyłyśmy 25.04.07, 23:45
          Koleżanka napisała, że kąpie dziecko GÓRA raz na tydzień, więc często rzadziej.
          Masakra!!!
        • zebra12 Do joan 2705 - co robić na spacerze 26.04.07, 10:15
          Na ja jestem z tych codziennie długo spacerujących. wychodzę około 12 i wracam
          przed 20 do domu. Czasem wychodzę nawet po 8 rano. Biorę jedzenie, picie,
          pieluszki na zmianę i wyruszam. Po pierwsze wszędzie chodzę na nogach - to
          zajmuje kilka godzin. Po drugie, robię zakupy, załatwiam sprawy, np bank,
          lekarze, idę do rodziców i biorę moje starsze dzieci na spacer po szkole - tam
          chodzą do szkoły. Dnia mi brakuje. Kiedy niby miałabym i jak robic te wszystkie
          rzeczy? Czasem w ciągu dnia wpadam na moment do domu, żeby na przykład dac
          zupkę małej. Dziennie przechodzę około 10 km.
        • felixa1 Re: 6 h na spacerze??? 27.04.07, 09:27
          Idziemy do lasu, jedziemy autobusem do parku w centrum, idziemy na piechotę do
          mnie do pracy itd. to tylko kwestia pomyslowości.
    • belisima1979 Re: zła mama? :) 25.04.07, 23:45
      Ja kapie Olivie co wieczor-po pierwsze to rutyna i nie zasnie spokojnie bez
      kapieli,po drugie-ona to uwielbia i pluska sie dopoki woda zimnasmile
      Butelki zawsze myje i wyparzam!
      Na spacer chodzimy prawie codziennie-zalezy od pogody i nastroju..Ale
      normalnie jak jest przyjemnie ze trzy godziny sobie chodzimy-warto dotleniac
      dziecko,hartowac i urozmaicac czas.
      Czy zla-nie mam prawa oceniac,mysle ze kazda mama wie co robi.Tylko sa pewne
      granice....
      • karawana123 dobra mama? 25.04.07, 23:49
        może sobie na to pytanie odpowiedz, ale chyba nie. Czy zła, nie mnie oceniać,
        ale nie podobaja mi się Twoje lenistwo
    • aga55jaga Re: zła mama? :) 25.04.07, 23:54
      > Nie kompię niemowlaka codziennie - góra raz na tydzień...

      skoro Wam (dziecku i tobie) to odpowiada, maluch nie ma odparzeń z
      tytułu "niemycia", nie zalatuje odorkiem - ok

      > Nie wyprowadzam na spacer. Czasem, raz w tygodniu. Czasm wystawiam ją na
      > balkon wink

      balkonowałam codziennie drugie dziecko zimą - nie chciało mi sie łazić z
      wózkiem po śniegu. Miałam więcej czasu dla starszej córy.

      W sumie - jeśli nie pracujesz - współczuję czterech ścian! Mnie się nie chciało
      siedziec w domu. Szkoda pogody.

      > Mleko czasem robię na przegotowanej kranówce, a czasem na wodzie źródlanej
      > prosto z butelki. Czasem nie gotuję butelek smile)

      nie znam się. Karmiłam piersią w przypadku obu osobników

      No i nie stosujemy się do
      > tych wszystkich rad...

      jakich??

      To nie jest prowokacja. To
      > fakt.

      A ja sądzę że jednak coś z prowokacji w twoim poście jest

      • rytr Re: zła mama? :) 26.04.07, 08:56
        > A ja sądzę że jednak coś z prowokacji w twoim poście jest
        no, szczerze ja tez tak sadze. Ale sie przynajmniej interesujaca potyczka
        wywiazała. Patologia kontra supermama.
        • rytr co dla mnie jest chore 26.04.07, 09:08
          w macierzynstwie wyrazanym na forach internetowych, to wpisy na forach "czy moje
          dziecko ma przepukline/mpd/porażenie/autyzm/ospe/itp". Od tego sa specjalisci a
          nie inne matki na forach. Wiele dzieci za pozno trafia do specjalistów, bo ich
          mamy czytaja na forum "spoko, moje tez tak miało i luz."
          ja rozumiem pytanie: "niepokoje sie, moje dziecko jest takie i takie chce z nim
          pojsc do specjalisty, cyz ktos mi moze polecic" - to jest swietne wykorzystanie
          nartzedzia komunikacyjnego jakim jest internet.
          Ale dyskutowanie objawów chorób na forach?
          Matke, która nie wygotowuje butelki straszy sie "zapaleniem
          pecherza/biegunka/itp" nazywa leniwa, patologiczna, msciwa itp.
          Matki, ktora swoim postepowaniem byc moze odbiera dziecku szanse na normalne
          funkcjonowanie w przyszłości (tylko wczesnie podjeta terapia, najlepiej przed 6
          mcem w wypadku zaburzen ruchowych i przed 2 rokiem życia w wypadku zaburzen
          rozwoju psychospolecznego daje szanse na wyzdrowienie i tylko szanse.) wspiera
          sie w jej nic w tym kierunku nie robieniu i czekaniu "az dziecko własnym tempem
          rozwoju dojdzie do umiejetnosci, dzieci nie rozwijaja sie według tabel tylko
          według własnych możliwosci".
          Tylko, gdyby matka czekała z kaszlacym dzieciakiem kilka miesiecy na wizyte u
          lekarza tłumaczac sobie, ze moze ma alergie, moze cokolwiek, podamy syropek z
          cebuli/kuleczki homeopatyczne itp. a potem sie okazało, ze dzieciak ma gruzlice
          - wówczas by sie mowiło o zaniedbaniu przez matke.
          Ale jezeli matka czeka z pojsciem do specjalisty gdy jej polroczne dziecko nie
          wychodzi poza leżenie na pleckach albo dwuipol letnie nie mówi, to spoko. Trzeba
          poczekac, "niedługo zaskoczy samo". Tylko, ze konsekwencje w razie czego - dla
          rozwoju beda powazniejsze niz w wypadku gruzlicy. Gruzlice albo wylecza (dziecko
          bedzie cierpiec, bedzie wyniszczone lekami, ale po wyzdorwieniu i rehabilitacji
          bez śladu) albo umrze. Dziecko z nieleczonymi zaburzeniami rozwoju bedzie zyc z
          niepełnosprawnoscia, ktorej byc moze mogło uniknac. Byc moze, ale
          prawdopodobienstwo było.
          To tak na marginesie o zaniedbujacych matkach, zeby nie było, że nie na temat -
          dla mnie to powazniejsze zaniedbania niz niewyprasowane ubranko.
    • adka213 Re:ciejkawa jestem... 26.04.07, 09:24
      czy wyciagnelas jakies wnioski z tych wypowiedzi bo dziewczyny sie produkuja.i
      czy wogole chcesz cos zmienic w swoim postepowaniu? oczywiscie twoja sprawa.
    • mmalicka21 [...] 26.04.07, 09:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka