Dodaj do ulubionych

mama lepsza od teściowej?

06.06.03, 16:17
a jakie są wasze mamy? bardzo często, w róznych wątkach, przewija się motyw
strasznej teściowej, ale bardzo rzadko piszemy o własnych mamach. przecież
one są też teściowymi. czy tylko nasze teściowe są takie nieodpowiedzialne,
nieostrożne, nieuprzejme, wtrącające się do wszystkiego, itd., itp..
jak będę miała więcej czasu to napiszę wam o mojej.(teściowej i mamie)
na razie pozdrawiam.anka
Obserwuj wątek
    • julia03 Re: mama lepsza od teściowej? 06.06.03, 17:09
      moja mama to gwiazda!!!!
      zawsze mi wszystko obiecuje i zawsze mogę ma nią liczyć. Mogę bo zawsze ojciec
      wszystko załatwia za nią. Ona robi tylko zamęt i teatr. Dzisiaj np. miała
      przyjśc popilnować Julki - mojej córeczki, bo wreście zrobiłam sobie termin u
      lekarza na kontrole po porodzie ( 5 miesięcy minęło) a ona dzwoni że nie
      przyjdzie. Mój mąż zajęty więc nawet nie denerwowałam go bo jeszcze wczoraj
      pytał się czy mama będzie. Niestety musiałam obudzić małą i leciec z nią. Takie
      sytuacje to u mojej mamy standart. Mój mąż wie o połowie jej wpadek - tak aby
      nie gadał. Niestety teściowa pewnie by była zawsze jak bym jej to powiedziała
      ale do niej czuję wyjątkową antypatje. Nie wiem czemu ale ukrywam ją dobrze a
      moja córka zawsze płacze jak teściowa się z nią bawi więc oszczędam to dziecku.
      Jednak zawodzę się na mojej mamie i to strasznie
      z drugiej strony to moja mama więc zaponimam i jakoś z tym żyję, bo teściowej
      pewnie bym nie darowała.
      pozdrawia
      aga
      • umasumak Re: mama lepsza od teściowej? 06.06.03, 17:38
        A ja właściwie moją mamę mam z głowy... nie dość, że mieszka około 300 km od
        Krakowa, to jeszcze jest szefem dużej firmy i nawet na "kontrol" telefoniczną
        ma czas tylko co kilka dni smile). Za to jak się spotykamy to "rozwija
        skrzydła" wink). Uwielbia swoje wnuki, a ponieważ ma mało czasu dla nich, to
        stara się to im rekompesować kupując drogie zabawki, ciuchy itp. Nie muszę
        mówić jak to działa na dzieciaki - nieraz się wkurzamy na to z moją siostrą.
        Natomiast muszę oddać jej sprawiedliwość, jak moja córcia była jeszcze całkiem
        malutka, to mieszkaliśmy razem z moją mamą i nie dochodziłodo jakiś spięć.
        Wtedy też była kobietą na stanowisku tyle że to stanowisko było w Krakowie.
        Także poza wyjazdami na delegację, wieczoami była w domu. Bardzo mi pomagała i
        wspierała. A co najważniejsze nie kwestionowała moich metod pielęgnacyjno -
        wychowawczych. Z resztą wszystko ją wtedy zachwycało: pampersy, karmienie na
        rządanie, gotowe obiadki itp. Nie mogła odżałować, że ona nie miała takich
        możliwości. Nie wiem dziewczyny czy wy zdajecie sobie sprawę ile daje karmienie
        na rządanie? Uświadomiła mi to moja mama. Opowiadała mi o jakiś obowiązkowych 3-
        4 godzinnych przerwach w karmieniu noworodka , kiedy to dziecko siniało od
        wrzasków i wszyscy myśleli, że brzuszek je boli, poili herbatkami, a dziecko
        było najzwyczajniej w świecie glodne. Ale nakarmić nie było można i w ten
        sposób męczono dzidiusia i całe otoczenie ( bo kto może spokojnie słuchać
        płaczu malucha?). Tak więc na tym polu miałam z mamą spokój. Oczywiście
        próbowała mi wcisnąć mity z piciem bawarki przy karmieniu piersią, ale szybko
        jej wytłumaczyłam że to bzdura i też mi zazdrościła, bo za czasów jak ona
        karmiła, to bawarka była zalecana przez pediatrów w ilościach 1-2 szklanek po
        każdym karmieniu brrrr... To tyle na temat mojej mamy smile)
        • odalie Re: mama lepsza od teściowej? 06.06.03, 18:41
          Moja mama mieskza bardzo daleko od nas... Bardzo tego żałuję, bo odwiedzamy się
          rzadko, a o regularnym "przypilnowaniu" naszej córeczki przez babcię mogę tylko
          pomarzyć.

          Pierwsze primo: moja mama wtrąca się bardzo, ale to bardzo rzadko, właściwie
          wcale. Zresztą nie sposób nazwać tego w ogóle wtrącaniem (co innego ojciec, ale
          nie o teściach tu mowa, a o teściwych) - zdarza się, że nieśmiało o coś tam się
          zapyta, bo mam inne zdanie na temat, więc co my uważamy itp..

          Drugie primo: mojej mamie mogę bez obrazy i urazy i bez ochów i achów
          powiedzieć wprost i z marszu, co uważam na każdy temat. Jak się już czasem
          naprawdę kłócimy, bo zdarza się, to nawet krzyczymy, ale nie ma w tym
          zajadłości. Jak nie podoba mi się coś, co mama robi, mogę bez obaw po prostu
          jej powiedzieć: "no nie, mama, tego się tak nie robi!" albo "my robimy to tak"
          i już.

          A jaką jest teściwą to trzeba by zapytać mojego faceta. Chyba ją lubi.
          • ekachna Re: mama lepsza od teściowej? 06.06.03, 21:18
            I mamą i teściową mam daleko, więc nie mam palących problemów. No może
            czasami... Moja mama po dwugodzinnej wizycie ( była tylko przejazdem ) aby
            nacieszyć się wnuczką zapamiętała brudne lustro ( "aż jej się rzygać chciało..")
            a tak naprawdę drażnił ją internet, stałe łącze, które właśnie wówczas
            założyliśmy. Jest uparta jak osioł, nigdy ale to przenigdy nie przyzna się do
            błędów, zawsze ma rację i generalnie monopol na właściwe życie. Mogę za to bez
            obaw zostawić z nią Miśkę, jest jak na swój wiek bardzo energiczna, potrafi
            wspaniale zajmować się dziećmi, uwielbia je. Niestety, starsze dziecko może
            zostać przez babcię zdzielone, zwyzywane itp. bo generalnie ma niewyparzony
            język. Mam dużo żalu do niej za to, jak mnie wychowywała. Byłam bita za jakieś
            przewinienia a potem dostawałam drugi raz za to, że płakałam. Nasze stosunki
            pogarszają się więc wraz z wiekiem Michaliny, coraz więcej jest sytuacji
            spornych.
            Teściowa w odróżnieniu to baaardzo zgodny człowiek. Zawsze z nami się zgadza.
            Wg. niej lepiej prowadzę dom, gotuję, wyrywają jej się słowa podziwu dla mnie.
            To może chore ale obgaduję z nią swoją matkę, mogę się wyżalić ( dla niej
            zupełnie nie przeszkadza brudne lustro, zresztą jak może być czyste po próbie
            przylejenia sera żółtego, albo po umyciu przez córcię ścierą do mycia
            butów... ).No ale, zawsze jest jakieś ale... Wydaje mi się, że za barddzo
            rozczula się nad 10 lat młodszą od mojego męża, swoją córką. To jednak odrębny
            temat.
            W zestawieniu lepiej wypada teściowa. To dlaczego do cholery tak tęsknię za
            mamą?
            • odalie Re: mama lepsza od teściowej? 06.06.03, 21:42
              Aha, jeszcze o mamie. Moi rodzice pracowali na zmiany, zawsze któreś było w
              domu, a któreś na dyżurze (pogotowie, straż pożarna). Mama gdy była ze mną
              (brat dużo dużo starszy, zwykle w szkole albo zajęty sobą) to gotowała,
              zmywała, znosiła torby z zakupami ze sklepów... pastowała podłogi, prała... A
              tata czytał mi książki, zabierał na spacery-wyprawy, na place zabaw,
              rozmawiał... Na dodatek mam jego charaktrek, rozumiemy się bez słów. I jakoś
              przez wiele lat miałam do mamy żal... czegoś mi brakowało.

              A teraz sama zasuwam na zmianę z moim facetem, w domu albo ja, albo on, rzadko
              kiedy razem, tylko że to ja taszczę torby z warzywniaka, ja piorę i gotuję
              itd.. Sytuacja się powtarza... Widzę to od drugiej strony.

              I widzę, jak wiele, wiele miłości mama okazuje wnusi...

              Dopiero teraz chyba zdałam sobie sprawę, jak ona mnie kochała i jak kocha, i
              jak ja ją kocham bardzo, bardzo. I staram się jej to jak mogę okazywać. Bo też
              boję się, że nie zdażę...

              No
      • agusiakraj Re: mama lepsza od teściowej? 07.06.03, 15:21
        Nie wiem jakbym sobie poradzila w zyciu gdyby nie moja mama.Od poczatku mojego
        zycia przeszla ze mna koszmar,bo takiego niejadka jak ja to chyba na swiecie
        nie ma i nie bylo.Wszyscy mowia,ze tylko dzieki niej zyje,bo potrafila stac
        nade mna caly dzien zebym tylko jedna lyzeczke do buzi wziela.No i to jak sie
        darlam-ponoc calymi dniami i nocami.Moja mama to prawdziwy skarb.Zawsze mi
        pomagala i pomaga,nigdy mnie nie zawiodla i zawsze a nia moge liczyc.Bardzo
        lubi mojego meza,dba o niego jak prawdziwa mama,gotuje nawet dla niego jak ja
        nie mam teraz czasu za wiele.Teraz kiedy jestem po porodzie i maly ma dopiero
        skonczone 3 miesiace trudno znalezc mi czas na wiekszosc rzeczy,ale mama...
        Ciagle mi gotuje,sprzata,prawie kazdego dnia po pracy przyjezdza zeby tylko
        wnusia zobaczyc(totalnie zwariowala na jego punkcie).
        Ale wiecie co mnie najbardziej zaskoczylo i wzruszylo do lez.
        Ze kiedy bylam po porodzie i wszyscy zachwycali sie dzidzia(o mnie troszke
        zapominajac)moja mama zawsze kiedy przyjezdzala do nas najpierw witala sie ze
        mna,pytala jak sie czuje,leciala do kuchni przygotowac mi jedzonko,ktore
        przywozila i dopiero kiedy mnie nakarmila biegla zajac sie wnuczkiem zebym
        sobie odpoczela,pospala.Nikt inny tego nie robil,kazdy jak wchodzil do nas do
        domu to niemalze jak tornado zblizal sie do lozeczka Michasia prawie mnie
        tratujac,malo kto pytal o moj stan zdrowia,zmeczenia itp.
        MAMA to jest MAMA-zawsze troszczy sie o swoje dziecko i za to ja bardzo
        kocham!!!
        Zrobie wszystko zeby moj synek tez tak o mnie w przyszlosci myslal.
        Agnieszka-mama Michasia
    • marzenka_sb Re: mama lepsza od teściowej? 09.06.03, 15:09
      A ja się muszę pochwalic , że mam najlepszą mamę pod słońcem! Jest też juz
      teściową - również najlepszą na świecie. To bardzo mądra i dobra kobieta.
      Dzieci zawsze były dla niej najważniejsze. Zawsze traktowała i traktuje mnie i
      siostrę jednakowo. Nie rozpieszczała i nie rozpieszcza. Wiele nam pomaga. Z
      mężem mieszkamy na razie z moimi rodzicami ale nam się nie krzywduje. Jedzenie
      i opłaty są na ich głowie a my możemy sobie dzięki temu odkładać kasę na
      swoje.Zawsze mi służy radą i pomocą. Jest moim doradcą i najlepsza przyjaciółką
      i nigdy się na niej nie zawiodłam. Wszystkim życzę takiej mamy ! Zięciu też ją
      chwali i docenia, co mnie bardzo cieszy!Pozdrowionka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka