renkag
25.07.07, 19:26
Ale jestem dzisiaj szczęśliwa! Muszę się pochwalić swoją pracą. Nigdy na nią
nie narzekałam, całkiem spore pieniądze, super socjal itp. W tym roku moja
druga córka idzie do przedszkola, a poza tym wreszcie przedłużyli godziny
pracy przedszkola do 18-tej. Ja niestety ne zdążam żeby odebrać dziecko z
przedszkola. Ale ostatnio chodziło mi po głowie, żeby uelastycznić godziny
pracy. I jest - zaproponowałam, że 2 x w tygodniu chciałabym pracować 10
godzin, ale za to 3 x wychodzić po 15-tej. I okazało się, że nei ma
problemu!!!! Dwa dni przecierpię, a 3 x w tygodniu będę prowadziła normalny
tryb życia, tzn. taki jak znam z dzieciństwa - SAMA będę odbierać dzieci z
przedszkola, będę mogła zrobić zakupy w warzywniaku a nie w supermarkecie. Jak
super!!!! I będę mogła być niemodna i nie-trendy (to apropos wątku o
wygodnickich), bo nie będę musiała mieć niani, albo tylko tak naprawdę na
dochodne (2 x w tygodniu dzieci będzie odbierać moja mama). Będę mogła być
"mamą domową", a nie tylko "mamą zabieganą". Ale się cieszę!!!