Dodaj do ulubionych

Wnuki lepsze i gorsze

27.07.07, 14:33
Co myslicie o takiej sytacji: Dziadkowie przyjechali do nas na wakacje.
Przywieżli ze sobą 5-letnią wnuczkę, córeczkę siostry męża. Wczoraj wzięli
nad morze tę wnuczkę, a mojego 2,5-letniego synka (do którego domu
przyjechali), nie wzieli, bo...Mały został z nianią w domu (oboje z mężem
byliśmy w pracy). Jestem wściekła!
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:34
      może myśleli że niani będzie przykro jak ją bez pracy zostawią.
      • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:38
        he he he. Chyba zartujesz?? Mały upomniał się, że chce jechać z nimi, a oni go
        olali, nawet nic nie odpowiedzieli. Przeciez mogli zadzwonic do mnie. Poza tym
        poprzedniego dnia, jak przyjechali, to mówili wprost, że jadą z wnuczką nad
        morze. Po południu stwierdzili, ze nie chcieli go brac, bo musieli by wcześniej
        wrócić (mały śpi w dzień). Jak się widzi wnuka raz na pół roku, to widocznie
        można go olać...
      • elag3 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:39
        No właśnie - dlaczego przyszła niania skoro w domu byli dziadkowie? Może nie
        chcieli decydować za Was skoro nie odqwołaliście niani..
        • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:43
          Bo przy rozmowie poprzedniego dnia nie wykazali żadnej! chęci zajmowania się
          małym. Podkreslali, że pojadą z dziewczynką.
          • mathiola Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:44
            No to pewnie dlatego, że nie chcieli wracac wczesniej, a mały w dzień śpi.
            A normalnie tez traktują go gorzej, czy to była wyjatkowa sytuacja?
            • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:47
              pozostałymi wnukami bardzo często się zajmują. Mieszkają od nas kilkaset km,
              więc mojego synka widują raz na kilka miesięcy. Poprzedni, jak byli sami, też
              go olali i zostawili.
        • soemi Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 15:04
          Jakby chcieli zabrać to by powiedzieli!
    • dido_dido Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 14:55
      Wiesz, nie jest łatwo się zajmować 2,5 latkiem, którego się nie zna, nie zna
      się jego zwyczajów, nie zawsze można się z nim dogadać, coś przetłumaczyć.
      Może po prostu bali sie wziać go na dłuzej i samemu bo nie wiedzą jak
      go "obsługiwać"? Jeżeli go dobrze nie znają to nie wiedzą jak uspokoić jak się
      rozpłacze, jak uśpić, co dać do jedzenia bo może czegoś mu jeść nie wolno.
      Pomyśl czy ty odważyłabyś się zabrać na dłużej 2,5 roczne dziecko, którego ani
      Ty ani ono Ciebie dobrze nie zna?
    • kicia031 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 15:01
      Ale chamy.
      Niech sobie wynajma kwatere nad morzem, a nie oszczednie siedza wam na gglowie.
      Kazalabym spadac do domu, albo policzyla za wynajem pokoju wink)
      Jedza pewnie tez na wasz koszt?
    • soemi Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 15:03
      Ooooooooooo, mogli sobie kwaterę wynająć ale widać że na krzywy ryj chcą
      spędzić wakacje.
      Zapytałabym o co chodzi?
      • agata00123 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 15:25
        zeczywiscie moze bali sie caly dzien opiekowac 2,5 latkiem ktorego dobrze nie znaja, ale mogli ci o tym powiedziec np. "nie wzielismy go czy nie wezmiemy bo nie wiemy jak sie nim zajac co lubi a czego nie itp." i skoro tak nie zalatwili sprawy to znaczy ze powinni wynajac sobie kwatere i mieli by spokoj i oczywiscie ty tez bys miala spokoj.
    • gacusia1 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 17:51
      Mam taka sytuacje z moimi dziecmi.Moja matka zakochana jest w mojej corce,a
      synka traktuje jak 5 kolo u wozu.Bylismy w Polsce miesiac i mieszkalismy u
      dziadkow.Babcia wnuczce co rusz kupowala jakies slodycze,bizuterie zlota,dawala
      pieniadze a wnuka doslownie unikala.Wnuczke widuje co roku w wakacje.Wnuka
      widziala dopiero 2 raz(maly ma 21 m-cy).Bylo mi przykro ale nie chcialam tematu
      poruszac.Dobrze,ze synek jeszcze nie rozumie sytuacji.Najbardziej przykro mi
      bylo,gdy na pozegnanie corka dostala zlota bransoletke(ktora nosic bedzie za
      jakies 4 lata)i pierscionek a synek nie dostal nawet lizaka...
      Ostatnio przeslala w kopercie dla wnuczki 2 pary kolczykow,a dla wnuka...nic...
    • joanna35 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 17:56
      Zapraszałaś ich z tą wnuczką czy to ich własna inicjatywa?
      • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 13:31
        Ich i tylko ich inicjatywa. Po prostu powiadomili mnie przy reszcie rodziny, ze
        obiecali małej wziąć ją do cioci...
    • rogalowa-1 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 19:22
      Znam ten temat od podzsewki. Mam bardzo podobną sytuację moja teściowa uuważa
      tylko wnuki od córki pozostałe jakby się nie liczą.Tamtym kupuje prezęty daje
      kasę dosłownie niczego im nie odmawia. Czasem gdy pójdziemy ją odwiedzić nie
      zwraca uwagi na moje dzieci tylko zadręcza nas opowieściami o dzieciach córki.
      Idąc do córki niesie torbę prezętów i słodyczy miom dzieciom nie przynosi nic.
      Nie robi tego dyskretnie.
      • miruka Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 19:34
        chociaż absolutnie tego nie pochwalam to jednak dzieci córki to moze dla nich
        trochę co innego niz dzieci syna, jakby nie było rodziła je zupełnie obca
        kobieta, coś w tym niestety jest, ale ja pewnie rozpieszczałabym bardziej
        te "dalsze" ode mnie żeby zagłuszyć wyrzuty, że nawet tak mogłam pomysleć ...
        bo przecież ojciec nie jest dalszym rodzicem bo nie rodzi, nie zrozumcie mnie
        źle, po prostu szukam przyczyn, u mnie też taka sytuacja jak opisana kiełkuje,
        tak że próbuję się przygotować
        inna sprawa że trochę inaczej traktuje się wnuki, które mieszkają blizej i
        częściej się widuje, one przecież same lepiej akceptują dziadków
    • lila1974 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 20:06
      Oczywiście nie mogę wykluczyć, że Twoi teściowie faworyzują dziewczynkę, ale
      myślę, że można było uniknąć tej przykrosci, gdyby podczas kolacji odbyła się
      rzeczowa rozmowa.

      Myślę, że za często liczymy na cudzą domyślność, a potem popadamy w
      niezadowolenie, gdy nasze oczekiwania nie zostały spełnione, zamiast
      wyartykułować wprost nasze oczekiwania i zwyczajnie się "dogadać".

      Wiadomo, że jest niezwykle miło, gdy ktoś wyjdzie nam na przeciw i swym
      postępowaniem utwierdzi nas w przekonaniu, że jesteśmy dla niego wazni i myśli
      o nas.

      Czasami jednak mamy tendencje do odbierania cudzych uchybień jako wymierzonych
      w nas, celowych i nieprzyjemnych "zagrań".
      • kasiakosiba14 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 20:56
        Ja też znam ten bol,moja babcia ze strony taty zawsze traktowała gorzej mnie i
        moją siostrę,a wnuczki ze strony córki zawsze były na pierwszym miejscu
        (mieszkały kilkaset kilometrów od niej)myślę podobnie jak przedmówczyni,że
        niektore babcie i dziadkowie bardziej kochają wnuki ze strony corki.Jest to
        bardzo krzywdzące dla dzieci,ktore czują się gorsze.
        • lila1974 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 21:05
          Sam fakt innego kochania nie jest mi obcy. Jako wnuczka od syna również
          dostrzegałam, że wnuki córek, a szczególnie jednej, są babci bliższe. Jednak
          nie czułam się przez to gorsza - babcia kochałą i nas, ale miała nas rzadziej
          przy sobie, mniej nas znała ... jakoś zawsze o tym wiedziałam i nie rwałam
          włosów z głowy. Myślę, ze zawdzięczałam to mądrości mojej mamy, która nie
          podsycała we mnie poczucia niesprawiedliwości, tylko potrafiła wytłumaczyć na
          czym rzecz polega.

          Fakt, że w przypadku mojej babci nie było to jawne dyskryminowanie wnuków na
          lepsze i gorsze.

          Nie zaprzeczam, iż nie ma takich babć - ba! wiem, że sami rodzice potrafią
          dyskryminowac własne dzieci - jednak w przypadku naszej autorki i tylko na
          podstawie jednego postu myślę, że wniosek o podziale wnuków jest niesprawiedliy.
        • milenium5 Re: Wnuki lepsze i gorsze 27.07.07, 21:11
          To nie reguła, ja mam dokładnie odwrotną sytuację. Moja mama faworyzuje córkę
          mojego brata, a mój synek zawsze jest na drugim miejscu. Dziewczynka jest
          młodsza o rok od mojego syna i mieszka z babcią, do nas mama ma kilkaste
          kilometrów. W tym roku sama obiecała, że zaopiekuje się moim dzieckiem podczas
          wakacji i przjechała z dziewczynką "bo przecież nie ma jej z kim zostawić, a
          małej jest potrzebny pobyt nad morzem". Dziecko ma oczywiście oboje rodziców.
          Ja nie miałam nic przeciw temu, choć wyraźnie widziałam jak faworyzuje wnuczkę.
          Wkurzyłam się dopiero gdy po dwóch tygodniach mała zaczęła płakać za domem,
          więc babcia stwierdziła, że wracają kompletnie nie przejmując się kto w taki
          razie zaopiekuje się moim dzieckiem... Byłam wściekła, ale ktoś mądry pokazał
          mi też dobre strony całej historii: mój syn, jest zdrowym, ładnym, normalnym,
          samodzielnym, ciekawym życia sześciolatkiem, jego o rok młodsza kuzynka (z
          nadwagą i zaawansowaną pruchnicą, bo babcia przekarmia ją notorycznie
          słodyczami) śpi wyłącznie z babcią, babcia ją karmi i ubiera, a na dworze idzie
          z babcią za rękę, żeby broń Boże się nie przewróciła... Pomślałam z
          przerażeniem jak wyglądałoby życie mojego syna, gdyby na codzień zajmowała się
          nim nadopiekuńcza babcia... I chyba wolę jednak, by zostało jak jest.
      • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 13:34
        Wiesz, lila, moze i tak, ja jednak nie potrafię narzucać się nikomu. Wydawało
        mi się, że jezeli dziadkowie deklarują tęsknotę za wnukiem, to sami będą
        chcieli spędzić z nim jak najwięcej czasu.
        • lila1974 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 14:22
          Trydy, ale jakie narzucać?

          Wystarczyło zapytać, jakie mają plany na jutro i czy w związku z nimi masz
          zamawiać nianię, czy też moze dziadkowie zabiorą malego ze sobą.
          Jesli martwili się o południową drzemkę, to wystarczyło uprzedzić, ze świat się
          nie zawali, jeśli mały nie uśnie lub gdy uśnie w wózku.

          Nie wiem, jakie masz podejście do rytmu dnia swojego dziecka. Byc moze
          dziadkowie wiedzą, że jest on dla Ciebie na tyle istotny, ze nie chcieli
          wpowadzać zamieszania. Jednocześnie byli świadomi, ze zabranie chłopca, który
          byc moze źle zniesie brak snu lub własnego łóżeczka, zakłóci wypoczynek ich
          wszystkich.

          Nie mam prawa sugerować Ci, ze jesteś przewrażliwiona, bo Ciebie nie znam. Nie
          znam również Twoich teściów, więc nie mogę byc pewna, ze nie masz racji.
          Osobiście zawsze rozgryzam orzecz na papkę zanim oskarżę kogoś, ze chciał mi
          zrobić przykrość i dość komfortowo mi się z tym żyje.
          • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 14:48
            Właśnie w tym rzecz, że podkreślili poprzedniego wieczoru, że jadą z wnuczką!
            nad morze... i tak uczynili. Moze jestem przewrażliwiona, może nie. Co do
            zakłócenia ich odpoczynku, to i owszem, pewnie musieliby ciut wcześniej wrócić
            do domu, ale dziadek mógło dwieźć małego do domu i wrócić na plażę, to tylko
            kawałek drogi.
            • lila1974 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 15:12
              A to inna sprawa. Myślalam, że plaża daleko i całą eskapadę trzeba byłoby
              szykować.
              W takim razie jedyne co Ci pozostaje to napuścić na nich męża, by uświadomił im
              niestosowne zachowanie lub pogodzić się z myślą, ze są wyjątkowo nietaktowni i
              przejść nad tym do porządku dziennego.
            • mika_p Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 17:26
              A masz gwarancję, że senne, zmęczone dziecko, chciałoby jechać z niezbyt dobrze
              znanym facetem samochodem? I właściwie dokąd, skoro nainia zapewne by nie
              przyszła, jesli dziecko miałoby jechać nad morze?
              Dwuipółletniego dziecka nie powierzyłabym opiece osób, które nie znają
              zwyczajów dziecka, języka dziecka, trdycyjnej obsługi dziecka i masy innych
              rzeczy. Zwłaszcza na cały dzien.
    • aidan30 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 14:49
      ja tez znam ten temat i mecze sie z nim dosc dlugo.Moja tesciowa miala synów i
      marzyla o córce,dlatego oficjalnie faworyzuje córke od brata meza a nasze
      dzieci olewa,mam córke i syna .Tamta zawsze cos wiecej dostanie a mnie szlag
      trafia bo mam ochote jej cos powiedziec o takim róznicowaniu dzieci.Podzieli
      dzieciom po jajku niespodziance a swojej wnuczusi da jeszcze 4soczki.Mam ochote
      wziac moim dzieciom te jajka i jej oddac mowiac zeby dala je swojej
      ulubienicy.Moja corka chciala babci pokazac zdjecia z wystepów i wolala ja a
      ona weszla na moment do pokoju wziela swoja wnuczusie na rece i wyszla nie
      ogladajac zdjec corce bylo przykro a ja poplakalam sie w domu. Juz dalsza
      rodzina zauwazyla ze babcia "wchodzi jej do.."mam dosc takiego traktowania i
      moge kiedys wybuchnac bo nie chce zeby moje dzieci czuly sie jakies
      gorsze.Dlatego nie bede usprawiedliwiac twojej tesciowej ze tak zrobila bo wiem
      ze niektore tak robia wybieraja sobie wnuki i tyle. Uwazam ze jak by chciala
      zabrac twojego syna to by cos powiedziala glupio by jej bylo ze jedno bierze a
      drugie nie. Mysle ze sobie i wnuczusi zrobila wakacje kosztem was ,a o
      tesknocie do waszego synka tylko mówila znam to z zycia.I nie ma co
      usprawiedliwiac ze go nie zna bo jak by sama chciala to wzs zapyta o niego.
      • lila1974 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 15:08
        Skoro widzisz, ze sytuacja jest tak nieciekawa dlaczego nie przeprowadzisz z
        teściową rozmowy? Moze niekoniecznie Ty, lepiej mąż.
        o co milczeć i się nakręcać aż do rozpuku, potem wybuchnąć z jakąś
        niekontrolowaną siłą i uchodzić w oczach obserwatorów za furiatkę?

        Płakać przez teściową???
    • elza78 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 15:30
      oj nieladnie, bardzo nieladnie ze strony dziadkow...
    • selavi2 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 15:55
      Naprawde nie widzisz roznicy miedzy 5-latka, ktora obiecali sie zajac w wakacje
      a 2,5-letnim maluchem, ktory ma nianie? Czy Tesciowie obiecali Ci pomoc w
      wakacje i to, ze zabiora nad morze rowniez Twojego synka? Czy umawialas sie z
      niania, ze bedzie miala wolne? Itp.
      Bo jesli nie, to ja nie rozumiem o co Ci chodzi.
      I nie uwazam, ze wszystkim swoim dzieciom Twoi Tesciowie musza pomagac tak samo.
      Raczej chyba jednak wedlug potrzeb tych dzieci, tak?
      No chyba, ze to z Twojej stony tylko bezinteresowna zawisc lub zazdrosc.
      • ammam Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 18:25
        Chociaż moje dzieci nie są ani faworyzowane ani odwrotnie przez żadnych
        dziadków to świetnie znam takie przypadki gdy babcia wybiera jedno dziecko a
        drugie jak to piszecie olewa, ale moja przyjaciółka należy do tych którzy co w
        sercu to na języku więc powiedziała teściowej pare razy co o tym myśli i teraz
        jej lżej na duszy to mjest dobra psychoterapia.
        • llalluna Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 18:41
          a ja uważam, że chociażby ze zwykłej kurtuazji dziadkowie powinni zapytać, czy
          wnuczek też pojedzie z nimi. gdyby faktycznie był jakis problem, lub obawa z
          twojej strony, możnaby to wyjaśnić, a tak, postawili ciebie i twojego synka w
          niezrecznej sytuacji, bo sama proponując im towarzystwo synka mogłabyś czuć sią
          jak natręt i synek zresztą też. uważam, że nieładnie się zachowali.
          • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 31.07.07, 07:01
            Z ust mi to wyjęłąś,Ilalluna.
      • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 31.07.07, 07:00
        Wiesz, przeczytaj proszę mój post jeszcze raz. Nie chodzi o pomoc, bo nie o to
        prosiłam. Synek bez łaski ma nianię. Chodzi o to, ze po moim przyjsciu z pracy,
        mały z ogromnym zalem powiedział "Dziadek nie zabrał mnie nad morze." Moje
        dziecko, mimo że małe, jest myślące i całkiem samodzielne. Zawiść???? No
        przepraszam Cię, Selavi2, jeśli chodzi o szczegóły, to dziadkowie z wnuczką
        przyjechali do nas i to my ich gościliśmy.
    • rita75 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 19:28
      Wiesz, dziecko 2,5 letnie to uwiazanie.
    • gryzelda71 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 19:37
      Nie byłabym wsciekła,ale przykro by mi było i już.
    • ketamina2 Re: Wnuki lepsze i gorsze 30.07.07, 21:08
      Rozumiem, że może być Ci przykro, ale dziadkowie nie muszą wszystkich wnuków
      traktować identycznie. Nie muszą też kochać w ten sam sposób. Ba, jedne wnuki
      mogą być kochane, inne traktowane z życzliwą obojętnością.
      Moja teściowa kochała dzieci mojego męża z pierwszego małżeństwa, natomiast
      nasze wspólne dziecko traktowała właśnie tak jak opisałam - z życzliwą
      obojętnością.
      Nie byłam przyczyną rozwodu, dziecko niczemu nie zawiniło jednak było dla
      teściowej tym gorszym wnukiem.
      Starszym ( o ponad 10 lat) fundowała zagraniczne wakacje, młodszego nigdy nie
      zabrała nawet na spacer. Prezenty np. z okazji Bożego Narodzenia były rażąco
      różne itd. itp. Też byłam wściekła, też było mi przykro.
      Dziś po latach patrzę na to inaczej - teściowa nie musiała równo kochać i równo
      dawać. Takie życie. Pozdrawiam.
      • trudy77 Re: Wnuki lepsze i gorsze 31.07.07, 11:06
        Mam trochę inne zdanie. Przyjechali do nas i zwykłą grzecznością (nie tylko
        wobec wnuka, ale wobec dziecka gospodarzy do których sie przyjechało) byłoby
        pomyśleć o wszystkich dzieciach. Tym bardziej, że mały jest na tyle świadomy,
        ze było mu przykro co głośno wypowiedział, jak tylko wróciłam z pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka