Dziewczyny stoję przed trudną życiową decyzją.Bardzo pragnę mieć
dziecko,drugie z kolei.Jest to bardzo silne pragnienie,że nie
potrafię o niczym innym myśleć.Ale...no właśnie.Streszczę w skrócie
na czym rzecz stoi:
-małe mieszkanie(mieszkamy we trójkę i jest o.k. jak dojdzie
maleństwo(wózek.łóżeczko)może zrobić się ciasno)
-moje pierwsze dziecię ma 3latka,ja tak bardzo chcę żeby ta różnica
wieku nie była zbyt duża 4lata max5
-mój niemąż niedawno zmienił pracę(może nie super fajną,ale dobrą w
sensie finansowym,w tej chwili pracuje na 1/2 etatu zarabia wiecej
ode mnie,nie chcę krakać ale jak dobrze pójdzie będzie pracował na
cały=większe pobory i możliwość umowy na stałe)
-ja pracuję na cały etat,na dwie zmiany,najcięściej na popołudnie:tu
gorzej bo się mijamy(on z pracy ja do pracy)mam umowę na czas
nieokreślony,tu lepiej bo gdyby było drugie dzidzi mogłabym
spokojnie wziąść urlop wych i zajmować sie dzieckiem,a nie jak przy
pierwszym było i jest nadal,chodzi do żłobka
-nie mamy ślubu,może to być problem jesli chodzi o chrzest drugiego
dziecka,jak chrzciliśmy pierwsze nie było najmniejszego problemu,ale
pod warunkiem że póżniej weźmiemy ślub,a my nadal go nie mamy.... no
i jak wszystko ogarnąć
-jesteśmy sami w wielkim mieście,nie możemy liczyć na jakąkolwiek
pomoc ze strony babci,ciotki chodzi o pomoc np:w przypilnowaniu
dziecka
Co o tym myślicie?
prosze wypowiedzcie sie na ten temat
tylko nie obraźliwie