pag_g
17.08.07, 20:03
pytanie w kwestii formalnej:
jak do ch..y udaje się wam zorganizować świeże pieczywko na
śniadanie dla dzieci? Lecicie do sklepu z dzieckiem pod pachą? Może
inna opcja? A może olewacie ciepłe bułeczki i dajecie wczorajszy
chleb?
Pytam, bo wprawdzie mąż i ojciec po życiorysie nam się plącze, ale
często wyjeżdża służbowo, czasem nawet na parę tygodni. A młodzież
szanowna lubi bułeczki, oj lubi. No i co z tym fantem zrobić???